Zobacz pełną wersję : Nikon f90x, porysowany slajd na emulsji
Dzien dobry forumowicze,
Zdarzyło sie komus po wywołaniu slajdu naświetlanego nikonem f90x, ze był porysowany ?
Wszystkie klatki sa zarysowane w tym samym miejscu, jedna ciągła linia od wewnętrznej strony filmu tj. Od strony emulsji, patrząc na zdjecie na 3/4 wysokości kadru ...
Czy udało sie to jakos rozwiązać ?
Dodam iż slajd został, a raczej powinien byc, wywołany w procesorze jobo czyli teoretycznie bez ryzyka rys.
Pozdrawiam !
Nie miałem akurat f90, ale to nie aparat. Od strony emulsji styk z filmem mają tylko szyny dociskowe na wysokości perforacji, czyli już poza kadrem.
Albo wołanie, albo jakiś zadzior przy szczelinie kasetki, albo wołanie.
Jesteś pewien tego procesora? Takie ślady są typowe dla maszyn przeciągowych.
Jeśli na skanie slajdu to, mogło to powstać w czasie skanowania, a jeśli rysa jest na błonie to albo podczas procesu albo w aparacie jest coś co rysuje mi np zenit i fm rysowały cały film.
Kup film do C41 najtańszy i zobacz, jak dostaniesz znowu rysę to znaczy, że gdzieś w aparacie się rysuje.
Jesteś pewien tego procesora? Takie ślady są typowe dla maszyn przeciągowych.
Wolałem w Warszawie na ul.Prostej, moze ktos ma jakas pule lepszych bądź gorszych doświadczen z tym "labem".
Pozdrawiam
pioto5545
16-03-2018, 09:26
niekiedy tak się zdarza i nic na to się nie poradzi według mnie
Kup film do C41 najtańszy i zobacz, jak dostaniesz znowu rysę to znaczy, że gdzieś w aparacie się rysuje.
W teorii plan jest dobry ale upada w praktyce, jednak C-41 nie robią w koreksie (zazwyczaj) wiec efekt moglby byc nie miarodajny.
Jednak starałem sie rzetelnie podejść do tematu i rozwiać watpliwości, gdzie leży wina, bo zarówno aparat jak i laboratorium cieszą sie moja sympatia.
Po wystrzeleniu filmu i wywołaniu przeze mnie w koreksie, błona była idealnie czysta, ani jednej ryski, można powiedziec czystość laboratoryjna.
Jednak ku zaskoczeniu, ani aparat, ani laboratorium tutaj nie zawiniło !
Dotychczas po otrzymaniu filmu w koszulce, zaczynała sie operacja z nożyczkami, tym razem jednak zakupiłem obcinarke do slajdow firmy Hama (używana), w której obciąłem każda klatkę.
I jak to w zyciu bywa, po użyciu owej obcinarki na wywołanym przeze mnie negatywie o laboratoryjnej czystości, pojawiły sie rysy w DOKŁADNIE tych samych miejscach ...
Przechodząc do meritum, F90x ani laboratorium nie byli winni, a przytrafił sie zwyczajny nie fart, z czego sie w sumie cieszę bo musiałbym skreślić aparat albo laboratorium o ktore dzis ciezko.
P.S Ma ktos jakies miejsce do polecenia jesli chodzi o wywołanie slajdow ?
Czas i koszt realizacji, miłe widziane.
Pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.