Zobacz pełną wersję : G...y wybór i ceny nikonowskich obiektywów.
Wrzucam post w dziale cafe, bo wartości merytorycznej on nie ma. Chciałem jedynie się wyżalić światu, żeby mi się zrobiło lepiej.
Siedziałem sobie całe życie w segmencie FX. Najpierw analog, potem w ogóle średni format Hassel, potem Nikony FX no i oczywiście cały komplet optyki do tego. Kupiłem sobie niedawno do filmów D3200 i w sumie dobrze kręci te filmy, więc postanowiłem kupić parę szkieł DX. Pomyśląłem sobie, że gówniany format, więc pewnie ceny będą niskie i wybór duży. No i się zdziwiłem. O ile do FX mamy całą gamę optyki, takiego typu jak:
- obiektywy stałoogniskowe jasne (1.4, 1.8, 2.0)
- obiektywy stałoogniskowe ciemne (2.8, 3.5)
- zoomy jasne (2.8)
- zoomy ciemne (4.0)
- zoomy różnej maści ze zmiennym światłem
to w przypadku segmentu DX mamy praktycznie zero obiektywów stałoogniskowych jasnych, mamy chyba jakieś nieliczne zoomy ze światłem stałym, mamy za to całe mnóstwó ciemnej dupy, jak obiektywy kończące się magiczną cyfrą 5.6?
Kurcze, o co chodzi? Technologia się nie posunęła przez te 20 lat? Skoro robią wszystko w Chinach, żeby było tanio to niech robią przynajmniej do światła 4.0 a nie środek nocy 5.6.
I co to za moda na zmienne światło? Można szału dostać jeśli zoomuje się i nagle robi się ciemno. Przy kręceniu filmów i fotografii studyjnej robi się jakaś kaszana. Nie mogą tępaki zrobić zoomów amatorskich o świetle 4.0? Potem średnioamatorskie np 3.2, a profesjonalne 2.8?
Owszem znalazłem różne ciekawe obiektywy, np zoomy ze światłem 2.8 ale kosztują tyle co optyka FX? Więc jaki sens kupować niepełnowartościowy format DX w cenie optyki FX? Lipa totalna.
Koniec wyżalania się. :-(
krzysztofz24
21-02-2018, 01:54
To jesli masz caly komplet optyki FX...to czemu jej nie zapniesz do DX:-).
I jedyne co ci potrzeba to jakis szeroki kat, a tego akurat pelno pod DX
Tylko nie mow ze do szerokiego zooma pod DX koniecznie ci stale i jasne swiatlo potrzebne;-)
nikoniarz
21-02-2018, 02:17
Pomyśląłem sobie, że gówniany format
A nie pomyślałeś sobie- gówniany format, gówniany wybór? Czy może liczyłeś na fajną optykę 1.4 w cenie 3x niższej, bo przecież gówniany format wymaga gównianych cen? No cóż, przykro mi, że nie masz czego używać...
1. Optyka pod FX jest zajęta, bo żona robi zdjęcia a ja kręcę filmy. Więc średnio się da to pogodzić. Ale chyba tak się skończy, widząc to co jest na rynku.
2. Nie chodzi o jasność samą w sobie, bo teraz aparaty mają fantastyczne możliwości ISO. Chodzi o to, że jak robię film i na pierwszym planie mam postać, to przy takim obiektywie 5.6 widać, że przecznicę dalej pies sra na trawniku jako bohater drugiego planu. Przy f2.0 już takich niespodzianek nie ma. Wiesz, bokeh i te sprawy...
Niestety tak teraz wyglada Swiat !!!
Nie tylko w Nikonie.
Przeszedlem podobna droge, jak ty.
Po epoce aparatow na blone :^) nadeszla dla mnie epoka cyfrowa.
I jej uleglem od pierwszych aparatkow 320x240 piksli :^D
Potem w koncu pokazaly sie FX - ale za cene dobrego samochodu.
Doczekalem do pierwszego DX i je uzywalem az do konca D300s - a potem nastapil krach !!!!!!!
Zabrneli w slepa uliczke i jedynym wyjsciem bylo zostawic te setki milionow uzytkownikow DX na lodzie
i przeniesc marketing na FX !!!
Ile to trwalo ? Wystarczy porownac daty wypuszczenia D300s i D500 ?!
Chodzi tylko o kase !
I o duza sprzedaz za ta duza kase.
Tylko droga wyzysku mozna to osiagnac. I to robia. Nie tylko Nikon. Jak patrze teraz na ceny Sony to wielkie ceny Nikona to przedszkole !!!
Przyklad komus potrzebny tego sk..... nstwa ?
Jak mial wejsc D300s to sie zapisalem na przedplaty ( bo mial byc podrasowany D300 - i byl)
Ale wtedy robilem Canonami bo kopnalem Nikona za jego szmelc - D100 (kompletna tragedia !!)
Mialem nowy 1D Mk.IIN - mial kilka miesiecy - sprzedalem.
Za to kupilem nowki D300s + 70-300 VR i 80-400 VR !!
Jak teraz patrze ile kosztuje 80-400 VR to smiech piekielny mnie ogarnia ...
I ten proceder trwa DO DZIS ! Nie ma zdziwienia.
Nawet 0.001 % zdziwienia. Planowany i wykonany wyzysk.
P.S mialem ostatnio swierzbienie zeby znow kupic Sony.
A7RII bo stanialy po wejsciu RIII
Zaczalem sprawdzac co do niego mozna dokrecic ...
To Nikon jest smiesznie TANI :^)))))))
nubius, dziwne rozumowanie z tym że akurat do mniejszej powierzchni matrycy nagle ceny obiektywów będą niższe, chyba nie oczekujesz że chińczycy zaczną wycinać soczewki z pleksy ?
Czyli do m4/3 obiektywy powinny być jeszcze tańsze :)
Gloryfikowanie pełnej klatki jako najlepsza najlepszość jest błędem, format aps-c osiągnął tak wysokie poziomy że do wielu zastosowań to lepsze wyjście, chyba że ktoś chce porównywać D3400 z D850.
Kojocisko
21-02-2018, 10:00
Porządne obiektywy stałoogniskowe masz FX - dobrze się sprawdzą na DX. Więc o co chodzi?
Kłopot z uniwersalnym, jasnym zoomem - 17-55/2,8 ma swoje lata. A kosztuje tyle co swój odpowiednik na FX
Ale jeśli chodzi o jasne zoomy, to kolega chyba oferty Simy nie oglądał?
madebyzosiek
21-02-2018, 10:11
Zaraz, zaraz... Kolega sobie kupi S18-35 i 50-100 1.8 Art i będzie miał do DX zestaw idealny... Będzie użyteczne, ostre 1.8 w całych zakresach, wiesz nubius będzie bokeh i te sprawy... W czym problem? Pewnie w cenie... no cóż. Ma być dobrze, nie będzie tanio :D
nubius
Kompletnie nie rozumiem tych narzekań. W założeniu producenta DX ma korzystać ze wspólnego bagnetu z FX. I tyle.
Po taniości wypuścili trochę typowo amatorskich ciemnych zoomów (na marginesie całkiem niezłe optycznie, np. najnowsze AF-P), jest 35/1.8DX, 40 i 85 makro, czyli to co bardziej ambitny amator kupi w pierwszej kolejności (powiedzmy). Praktycznie zero :) I te szkła są tańsze od odpowiedników FX. Chcesz więcej, kupuj szkła FX, stare, nowe, wszystkie podepniesz, a wykorzystasz tani, amatorski korpus do bardziej ambitnych zastosowań. Z trzeciej strony nie wiem, czy d3200 to sensowny wybór do bardziej ambitnego czy wygodnego filmowania.
Nie raz pisałem, że największą wadą Nikona (ale zdaje się nie tylko) jest brak systemowego odpowiednika Sigmy 17-50/2.8 w zbliżonej jakości i cenie. No, ale skoro firma oddaje potencjalnie duży rynek konkurencji... ja nie mam obiekcji do wykorzystywanie nie systemowych szkieł ;).
CO do cen... porównywanie nowych szkieł pod DX, z wiekowymi FX jest dziwne. Zerknąć trzeba na ceny nowych konstrukcji - ile kosztuje nowy 70-200?
Co do zmiennego światła... w dobie autoIso to średni problem...
nubius, dziwne rozumowanie z tym że akurat do mniejszej powierzchni matrycy nagle ceny obiektywów będą niższe...
No raczej powinny... Jedyną zaletą formatu DX jest waga i wielkość korpusów. Mniejsza matryca to mniejsz potrzeba na szkło, bo mniejsze koło rzucane jest przez soczewki. Zobacz sobie na obiektyw 2.0 do komórki (parę milimetrów), zobacz jak wygląda jakiś 50/2.8 (albo nawet malutki 50/1.8) i zobacz sobie 80mm/2.8CF (kąt widzenia jak 50mm FX) do Hasselblada. Więcej szkła, więcej materiału, więcej robocizny.
Zaraz, zaraz... Kolega sobie kupi S18-35 i 50-100 1.8 Art i będzie miał do DX zestaw idealny... Będzie użyteczne, ostre 1.8 w całych zakresach...
No będzie pięknie, tylko drogo jak na półśrodek w postaci DX. Właśnie tu mnie boli. Korpusy DX są generalnie gorsze, gorzej zachowuje się na nich każda optyka. Miałem kiedyś, jako aparaty zapasowe parę DXów i robienie zdjęć było udręką: D200, S2Pro, S5Pro, D300, D2x, D7000. Używałem wtedy tylko optyki FX, bo miał to być zapas. Teraz stwierdziłem, że kupię parę obiektywów 'dedykowanych' i nie ma nic w cenie adekwatnej do niskiej jakości korpusu.
Aha i zmienne światło w obiektywach tak samo nadaje się do poważniejszej pracy, jak zmienne ISO. Wyobraź sobie sesję studyjną ze zmiennym ISO. Albo nakręć jakieś ujęcie na zmiennym ISO i aparat dostanie szału np kręcąc osobę w czarnej koszuli na ciemnym tle. ISO podskoczy do 3200 a twarz będzie białą plamą.
O D4 nie wspominam, ale nawet jak robię zdjęcia wiekowym (i po wielu przejściach i podtopieniach) Nikonem D3, to w nim zdjęcia są ostre, kolory głębokie, dużo danych do wyciągnięcia w LR. Jak robię to samo ujęcie super-hiper matrycą 24mpix z D3200, to wychodzi jakaś kaszana.
Po prostu uwiera mnie to. No i oczywiście świadom jestem, że realia są takie, że zarabiają na nieświadomych konsumentach.
Aha i D3200 nie jest wygodnym aparatem do filmów, bo jest okrojony z wielu funkcji, ale jako taka zabawka, której nie szkoda, to jest OK. Przymierzam się do GH5 i adaptera Metabones speed booster 0,64x, wtedy filmy będą miały to co chcę, będzie głębia ostrości jak z FX i cała optyka będzie pasować. No ale póki zbieram $$$, to bawię się D3200.
nikoniarz
21-02-2018, 11:17
Może napisz dokładnie jakiej optyki i w jakich cenach Ci brakuje? Konkretnie.
Skoro zestawiasz d3200 z Hasselem, Nikonami d3 czy d4.... dziwię się, że się dziwisz ;)
DX dla nieświadomych konsumentów? Śmiała teza.
Z drugiej strony, jakich oczekiwałbyś szkieł i w jakiej cenie na DX-a? Jestem bardzo ciekawy.
- - - - kolejny post - - - - - -
Ups, powtórzyłem się.
madebyzosiek
21-02-2018, 11:32
Kolega ma wielkie marzenia... No nic, ja jeszcze nie miałem optyki, ani DX, ani FX, która byłaby doskonała i tania... Nie do końca rozumiem skąd taki pomysł, że do DX ma być tanio... Może nie miałeś okazji mieć w ręce dobrego DXa, z dobrą optyką? Pewnie tak, bo D3200 to zabawka, która ma zadowolić wakacyjnego pstrykacza, a nie kogoś, kto ma takie wymagania jak Ty. Kup D500, Sigmy Art do DXa, z pewnością nic Cię nie będzie ograniczać :D
Wrzucam post w dziale cafe, bo wartości merytorycznej on nie ma. Chciałem jedynie się wyżalić światu, żeby mi się zrobiło lepiej.
nie no, rozumiem sytuacje. co prawda sam mam innej marki sprzet (tej, ktorej nazwy sie nie wymawia), ale tam wybor cropowych szkiel jest rownie powalajacy inaczej
- - - - kolejny post - - - - - -
Kolega ma wielkie marzenia... No nic, ja jeszcze nie miałem optyki, ani DX, ani FX, która byłaby doskonała i tania... Nie do końca rozumiem skąd taki pomysł, że do DX ma być tanio... Może nie miałeś okazji mieć w ręce dobrego DXa, z dobrą optyką? Pewnie tak, bo D3200 to zabawka, która ma zadowolić wakacyjnego pstrykacza, a nie kogoś, kto ma takie wymagania jak Ty. Kup D500, Sigmy Art do DXa, z pewnością nic Cię nie będzie ograniczać :D
to akurat bledne zalozenie.
crop moze byc mala alternatywa do pelnej klatki. zwlaszcza w kontekscie maly korpus i male, niekoniecznie te najjasniejsze stalki.
pod DX da sie zrobic uczciwy w obsludze korpus wielkosci D5x00 i zestaw malych szkiel: 16/2.8, 22/2 VR, 35/2, 50/1.8, 85/2.8. czesc tej listy mozna zalatac FX-owymi odpowiednikami (nie tak malymi jak by sie chcialo, no ale dobra... chociaz tyle) ale czesci nie. i jesli ktos sie zastanawia skad bierze sie taka popularnosc Fuji X... no to naprawde nie trzeba daleko szukac odpowiedzi. Nikon, tak samo jak Canon, polozyly laske na tych uzytkownikow
pisze to jako uzytkownik "wrazego" ale nieodmiennie malego cropowego 750D. ktorego (tj. uzytkownika) absolutnie i w zadnym momencie nie interesuje zapinanie do tego korpusiku, bardzo uczciwego pod wzgledem funkcjonalnosci i wiecej niz satysfakcjonujacego pod wzgledem jakosci obrazka, wiaderek produkcji Sigma Art. Canon 35/2 IS to jest najwieksze szklo jakie moge strawic pod ten korpus i w zasadzie gdyby nie to, ze to swietnie w lapie lezy, to tez byloby juz za duze pod malego cropa.
Taka moja teoria, wywodząca się ze zdania: ile osób kupuje drugi obiektyw?
Będę strzelał, ale zapewne 85% użytkowników aparatów systemowych zostaje przy kicie, bo im więcej nie potrzebne- pod to stwierdzenie trzeba zrobić politykę produktową / marketingową.
Do tego bym dodał zmienną: jaki procent formatów DX / FX kupuje drugi i kolejny obiektyw- przypuszczam, że w formacie FX ten odsetek będzie większy. Dodatkowo FX jest uważany za profesjonalny (cokolwiek to znaczy) i klient (obecny lub potencjalny) łapiąc się na takie stwierdzenie jest kuszony zakupem kolejnego obiektywu ,,jak będę miał X obiektyw to Y''.
DX to zazwyczaj konsumenckie obiektywy, mające dać sporo frajdy bez patrzenie przez lupę na piksele, użytkownikowi który chce pobawić się w robienie zdjęć.
madebyzosiek
21-02-2018, 12:27
Chyba Panowie generalizujecie... Zobaczcie sobie kto opanował wątek najlepszych zdjęć z Nikkora 300 2.8 (tak wiem, FX) i powiedzcie, że zdjęcia są słabe, bo są z DXa... :D
Ja się trochę podpiszę pod tym, co napisał akustyk. Jeżeli ma być małe, lekkie i dobre do filmowania, to nie rozumiem dlaczego skończyło się Nikonem DX... Ja mam do tego Sony A6000 z PZtem i jest bardzo dobrze. Dokupię Sigmę 30 1.4, żeby mieć małą głębię ostrości, na upartego mogę podpiąć cokolwiek przez adaptery. Dla mnie DX wcale nie musi być ani lekki, ani mały, ani tani. Takie założenia są właściwe dla kogoś, kto kupuje lustro, ponieważ te małe aparaty to robią gorsze zdjęcia, niż te duże czarne...
Tak jest - ten watek juz poszedl na manowce.
Taki to juz los watkow, bardzo szybko zaczynaja zyc wlasnym zyciem ...
Mowisz, ze duze czarne sa lepsze ?
A ja mam maly czarny i tez jest niezly :^D
Rafał_Sz
21-02-2018, 12:37
Hajs się musi zgadzać. Większość konsumentów DX zostaje z kitem. No może kogoś ambicja poniesie i zafunduje sobie 35 albo 50/1.8. Posiadaczy DX chcących zainwestować w pro szkła jest tak mało, że znikają w czeluściach błedu statystycznego. Mówię o obecnych czasach, gdzie FX jest na tyle tani, że dość dostępny. A porządne szkła kupi na pewno posiadacz hardkorowych korpusów FX, bardzo prawdopodobne, że i posiadacz bieda-pełnej klatki w końcu się na coś skusi.
W DX jak się pokombinuje, to też jest z czego skompletować sobie nie muszącą się wstydzić szklarnie. Wystarczy też przestać robić śluby za 500+ i sprawy będą wyglądać inaczej. No ale... ;)
No raczej powinny... Jedyną zaletą formatu DX jest waga i wielkość korpusów.
D7200 jest takie samo jak D750 czy D600.
Mniejsza matryca to mniejsz potrzeba na szkło, bo mniejsze koło rzucane jest przez soczewki. Zobacz sobie na obiektyw 2.0 do komórki (parę milimetrów), zobacz jak wygląda jakiś 50/2.8 (albo nawet malutki 50/1.8) i zobacz sobie 80mm/2.8CF (kąt widzenia jak 50mm FX) do Hasselblada. Więcej szkła, więcej materiału, więcej robocizny.
Między pełną klatką, a aps-c czy nawet m4/3 są różnice i to widoczne w cenach, pełna klatka jest bardziej wymagająca to fakt ale i ceny odpowiedników zoomów są droższe.
No będzie pięknie, tylko drogo jak na półśrodek w postaci DX. Właśnie tu mnie boli. Korpusy DX są generalnie gorsze, gorzej zachowuje się na nich każda optyka.
Jak to zachowują się gorzej, to przecież nie o to chodzi, dla mnie DX zachowuje się lepiej czasami do zdjęć produktów niż pełna klatka, a m4/3 fajne do widoczków albo np do księżyca bo ogniskową można ładnie pomnożyć.
Aha i zmienne światło w obiektywach tak samo nadaje się do poważniejszej pracy, jak zmienne ISO. Wyobraź sobie sesję studyjną ze zmiennym ISO.
Czyli chciałbyś do takiej pracy zastąpić zooma FX 24-70 2.8 ? No to masz Sigme 18-35 1.8 i już.
Aha i D3200 nie jest wygodnym aparatem do filmów,
Może dlatego że to lustrzanka ?
nikoniarz
21-02-2018, 14:58
Czyli chciałbyś do takiej pracy zastąpić zooma FX 24-70 2.8 ? No to masz Sigme 18-35 1.8 i już.
Niestety jest to dość znaczny półśrodek... chociażby ze względu na zakres wynoszący w ekwiwalencie efiksowym 28-52...
August68
21-02-2018, 16:54
Waszmość zdaje się w piętkę gonisz, że zacytuję klasyka... Kupujesz najsłabszy DX w Nikonie i skarżysz się na jakość... Nieźle. Porównasz D600 do D850? Albo jeszcze lepiej do D5?. Są ludzie którym pełna klatka potrzebna nie jest, albo po prostu ich na nią nie stać. Ci którym DX wystarcza do ich zastosowań kupują D500 albo i nawet D7200 i na pewno nie brakuje im nic, co dałaby pełna klatka. Dołożą do tego Arty f/1.8 i cieszą się z jakości jaką w FX uzyskaliby za cenę 2-3 razy wyższą. Entry level DX jest dla takich, którzy chcą mieć jak tu pisano "duży czarny aparat" za mniej niż 2000 złotych. Jak dużo super szkieł kupisz w takiej cenie do FX? Ceny są odjechane wszędzie - i w DX i w FX, i jeśli ma być dobrze to niestety będzie drogo. Popatrz zresztą na m4/3 - tam też jest tanio (???) gdy piszemy o małych ciemnych zoomach. Jak zaczniemy się rozglądać za szkłami odpowiedniej klasy to dopiero zrobimy oczy - bo to przecież do m4/3 a ceny jak dla FX.
nikoniarz
21-02-2018, 17:18
Wg. mnie to nie do końca tak jak piszesz...
Waszmość zdaje się w piętkę gonisz, że zacytuję klasyka... Kupujesz najsłabszy DX w Nikonie i skarżysz się na jakość... Nieźle.
Ale tutaj niewiele zmienia czy mamy do czynienia z D3200 czy z D7200- różnica w obrazowaniu sprowadza się do różnic laboratoryjnych...
Porównasz D600 do D850? Albo jeszcze lepiej do D5?
Jak wyżej- różnice w obrazie będą pomijalne lub będą przewagą w konkretnych sytuacjach- D5 wysokie ISO, D850 jakość przy ogromnej rozdzielczości. Ale nieistotne- każdy z nich ma swoje zalety w konkretnej kwestii
Są ludzie którym pełna klatka potrzebna nie jest, albo po prostu ich na nią nie stać. Ci którym DX wystarcza do ich zastosowań kupują D500 albo i nawet D7200 i na pewno nie brakuje im nic, co dałaby pełna klatka.
Racja, kupując świadomie czy to FX czy DX nikomu niczego nie będzie brakować.
Dołożą do tego Arty f/1.8 i cieszą się z jakości jaką w FX uzyskaliby za cenę 2-3 razy wyższą.
No tutaj niekoniecznie, bo f/1.8 na FX i na DX robi różnicę. Nie wiem czemu zakładasz że różnica jest 2-3 krotna...
Entry level DX jest dla takich, którzy chcą mieć jak tu pisano "duży czarny aparat" za mniej niż 2000 złotych. Jak dużo super szkieł kupisz w takiej cenie do FX?
Jak już wspomniałem- nawet z entry level można osiągnąć jakość jak z droższych aparatów. Różnica sprowadza się zwykle do szybszej i dokładniejszej obsługi (bezpośredni dostęp, opcje) które pozwalają szybciej uzyskać dany efekt. A słowo "szybciej" potrafi oznaczać, że mamy zdjęcie lub go nie mamy.
Ceny są odjechane wszędzie - i w DX i w FX, i jeśli ma być dobrze to niestety będzie drogo.
Zgadzam się w 100%
Dopiszę jeszcze, że faktycznie autor napisał bardzo ogólnikowo, wybiórczo... Do tej pory nie potrafi podać czego mu brakuje i w jakiej cenie. Bo może oczekuje obiektywów nierealnych. Na chwilę obecną ma obiektywy w "gównianej" cenie z "gównianą" jakością, oraz "niegównianą " jakość w "niegównianej" cenie. Mam wrażenie, że chodzi o o fakt, że skoro D3200 jest 3x tańsze od D610 to każdy odpowiednik obiektywu również powinien być 3x tańszy :D
Popatrz zresztą na m4/3 - tam też jest tanio (???) gdy piszemy o małych ciemnych zoomach. Jak zaczniemy się rozglądać za szkłami odpowiedniej klasy to dopiero zrobimy oczy - bo to przecież do m4/3 a ceny jak dla FX.
Ceny są odjechane wszędzie - i w DX i w FX...
Odjechane w stosunku do naszych zarobków w złotówkach. Jeszcze sporo nam brakuje.
nikoniarz
21-02-2018, 20:04
Odjechane w stosunku do naszych zarobków w złotówkach. Jeszcze sporo nam brakuje.
Proszę, nie generalizuj... Jednych stać innych nie. Jak ze wszystkim. Zresztą widać to przecież po sprzęcie posiadanym przez forumowiczów.
Proszę, nie generalizuj... Jednych stać innych nie. Jak ze wszystkim. Zresztą widać to przecież po sprzęcie posiadanym przez forumowiczów.
tez tak chcialem powiedziec. pamietam Nikon Forum (bo tak to sie bodajze drzewiej nazywalo) czy Canon Boarda sprzed prawie 15 lat i jak ktos robil do kotleta i na tym niezle zarabial, to sobie mogl pozwolic na wypas pokroju 20D+17-40 czy D70 + 18-70. ktory "takie foty robil" [wstawic gest wedkarza]. a sprzet typu 300D + 18-55 (tez tobil "takie foty") byl w zasiegu naprawde mocno nakreconego i przyzwoicie zarabiajacego amatora...
teraz byle Ziutek (pozdrawiam Ziutkow!) jak jest nakrecony na foto i troche poodklada to sobie kupi byle D610 czy 6D. i kweka, ze DR brakuje albo co mu inne przeszkadza
nikoniarz
21-02-2018, 22:15
akustyk, ale powszechny "płacz" jak to ciągle źle musi być... W końcu przecież nigdy nie jest tak dobrze by nie mogło być lepiej...
Ilość taniego dobrego sprzętu jest gigantyczna, technologiczna przydatność mocno rozciągnęła się w czasie co przecież nawet dobija troszkę producentów, akurat na ceny to bym teraz nie narzekał, złotówka mocna co poprawia jeszcze nam humory, ja często studzę ambicje zakupowe pytających.
Dodatkowo przecież teraz kotleta podobno nawet ajfonami 6 robią ;)
nikoniarz
21-02-2018, 22:27
Dodatkowo przecież teraz kotleta podobno nawet ajfonami 6 robią ;)
Ale tłuczemy ajfonem czy jako podkładka?
Myszowor
21-02-2018, 22:31
Tutaj chyba chodzi o problem typu, kupiłem aparat D3200 i matryca i fotki są super, aparat kosztował 1000zł i przydało by się szkło porządne no max za 1000zł i jest mały problem bo ceny dobrego szkła od 3000zł i nagle się budzę z ręką w nocniku ;D
nikoniarz
21-02-2018, 22:33
kupiłem aparat D3200 i matryca i fotki są super, aparat kosztował 1000zł i przydało by się szkło porządne no max za 1000zł
Ale po co skoro fotki są super?
Tutaj chyba chodzi o problem typu, kupiłem aparat D3200 i matryca i fotki są super, aparat kosztował 1000zł i przydało by się szkło porządne no max za 1000zł i jest mały problem
z czym?
kit 18-55 to jest co najmniej odpowiednie szklo. dla docelowego odbiorcy D3200 jak najbardziej kwalifikujace sie do okreslenia "porzadne".
gorzej jak ktos chcialby miec APS-C w wydaniu lustrzanka ale dla zaawansowanego pasjonata. tutaj i Nikon i Canon sa w glebokiej d*. i zanim ktos zacznie wioslowac pod prad i przekonyc mnie "ze przeciez da sie"... proponuje popatrzyc sobie na taki zestaw: Fuji X-T20 + XF 18-55 + XF 55-200 + XF 35/2 + XF 23/2. nic co proponuje czy Canon czy Nikon nie umywa sie optycznie do tych szkielek nawet przy szerokiej tolerancji wagowo-gabarytowej 150% i dajac ewentualne fory, ze moze byc dzialke ciemniej... a to nie jest jakos tak, ze takie szkla sa awykonalne w bagnecie EF(-S) czy F... w Canonie jeszcze mozna probowac lyknac uzasadnienie, ze nie bawia sie w EF-S bo docelowo chcia temu uzytkownikowi wypchnac M-ke ze szklem pod ten bagnet (czyli de facto nie bedzie to lustrzanka, no ale dobra.... maly aparat cropowy na wymienna optyke dla zaawansowanego amatora). w Nikonie nawet tej wymowki nie ma :(
nikoniarz
21-02-2018, 22:55
Ja myślę, że ktoś odważny (i doświadczony przede wszystkim) powinien stworzyć jakiś poradnik jak robić kotleta posiadanym sprzętem. Myślę, że FX'em (szczególnie profesjonalnym) to raczej schabowy- ciężkim łatwiej ubijać... DX'em i ajfonami pozostają mielone które chyba łatwiej będzie ucierać niż mielić...
proponuje popatrzyc sobie na taki zestaw: Fuji X-T20 + XF 18-55 + XF 55-200 + XF 35/2 + XF 23/2. nic co proponuje czy Canon czy Nikon nie umywa sie...(
Czyli zestaw za 11 500zł jest atrakcyjniejszy np od nikona D3300 + AF-P 18-55 + AF-P 70-300 + AF-P 10-20 + 1.8/35mm za łącznie 4800zł ?
August68
21-02-2018, 23:53
Zestaw Fuji X-T20 + XF 18-55 + XF 55-200 + XF 35/2 + XF 23/2. rzeczywiście wygląda bardzo dobrze. Koszt = 12900 PLN
To ja w tej cenie kupię sobie taki zestaw: Nikon D7500 + Sigma Art 18-35/1.8 (krótszy od XF 18-55, ale dużo jaśniejszy) + Nikkor 55-200/4.0-5.6 (to najsłabsza część tej składanki, ale niewiele ciemniejsza od XF 55-200/3.5-4.8) + Nikkor 35/1.8 (małe zgrabne, świetne i jaśniejsze od XF 35/2.0) i zostaje mi kasa na Nikkora 20/18 albo Sigmę 24/1.4 (obydwa zdecydowanie jaśniejsze od XF 23/2.0). Jasne, że mój zestaw będzie ważył pewnie 2 razy tyle, ale kupując lustrzankę biorę to pod uwagę...
...Chodzi o to, że jak robię film i na pierwszym planie mam postać, to przy takim obiektywie 5.6 widać, że przecznicę dalej pies sra na trawniku jako bohater drugiego planu...
Nie stresuj się. Mala GO już nie jest na fali. Postaw na wieloplanowość ;-)
Czyli zestaw za 11 500zł jest atrakcyjniejszy np od nikona D3300 + AF-P 18-55 + AF-P 70-300 + AF-P 10-20 + 1.8/35mm za łącznie 4800zł ?Ale co chciałeś pokazać?
Fuji w tańszych wersjach też kupisz (bez uwa niestety) (m43 za to i z uwa można)
Nikona w jakościowych dla dx (rozmiary i waga) nie. I to właśnie akustyk chciał pokazać.
August68
22-02-2018, 08:59
Jeśli za jakość uznajemy rozmiary i wagę to rzeczywiście lustrzanki są bez szans...I to nie tylko DX ale przede wszystkim FX!!!! Każdą tezę można w ten sposób udowodnić (albo i obalić)..
Ale chodzi o rozmiary dla DX bez targania dodatkowych gabarytów w postaci szklarni FX. To jest właśnie bolączka C i N - mają szkła świetne, ale pod FX i nie opłaca im się wypuszczać lepszych szkieł pod mniejszy format.
Czyli zestaw za 11 500zł jest atrakcyjniejszy np od nikona D3300 + AF-P 18-55 + AF-P 70-300 + AF-P 10-20 + 1.8/35mm za łącznie 4800zł ?
cenowo nie. pod wzgledem jakosci obiektywow (optycznie, mechanicznie) tylko 35/1.8 lezalo kolo odpowiednika Fuji. a o to mi chodzilo.
problem o ktorym pisze jest taki: jesli chcesz miec DX jako pelny system z powazna optyka, to w Canonie czy Nikonie traci to kompletnie racje bytu, bo po dolozeniu wiaderek Sigma Art zadajesz sobie pytanie po jaki ciul to jest crop, skoro gabarytowo i cenowo nie rozni sie to od FF-a.
To ja w tej cenie kupię sobie taki zestaw: Nikon D7500 + Sigma Art 18-35/1.8 (krótszy od XF 18-55, ale dużo jaśniejszy) + Nikkor 55-200/4.0-5.6 (to najsłabsza część tej składanki, ale niewiele ciemniejsza od XF 55-200/3.5-4.8) + Nikkor 35/1.8 (małe zgrabne, świetne i jaśniejsze od XF 35/2.0) i zostaje mi kasa na Nikkora 20/18 albo Sigmę 24/1.4 (obydwa zdecydowanie jaśniejsze od XF 23/2.0). Jasne, że mój zestaw będzie ważył pewnie 2 razy tyle, ale kupując lustrzankę biorę to pod uwagę...
i wtedy ja cie zapytam, po jaki psi narzad uparles sie przy cropie, skoro majac te pieniadze i gotowosc do targania takich wiaderek, mogles rownie dobrze juz miec pelna klatke?
ale to nie zmienia oryginalnej obserwacji: nie ma Nikonie czy Canonie (bo ten bynajmniej nie jest lepszy) opcji, zeby sobie zrobic zestaw z w miare mala lustrzanka (niektorzy wola celownik optyczny niz elektroniczny) i kompletem umiarkowanych gabarytowo i wagowo obiektywow, ktorych jakosc optyczna dorasta do tych matryc. jest pierdylion malych ale mizernych mechanicznie i mocno przecietnych optycznie kitow (18-xx i 55-xx), jakies tam walniete na odwal stalki (DX 35/1.8 czy EF-S 24/2.8,) i potem troche lepsze 17-55/2.8 (gabarytowo bardzo duze) ewentualnie 16-85. a dalej to juz "kupcie szkla FX/EF bo i tak skonczycie na pelnej klatce". w tej sytuacji crop w obu wypadkach nie ma szansy funkcjonowac jako samodzielny system.
piszac z wlasnej perspektywy: mam 750D w zestawie z 18-55, 55-250, 10-18. kazde z tych szkiel jest dostateczne do 750D, ale to jest tylko i wylacznie dostateczne. moglbym wylozyc spokojnie po 1500 PLN za ich lepsze, przede wszystkim optycznie i mechanicznie zamienniki, bo zakres ogniskowych i swiatlo (czy tez jego brak) mnie nie bola jakos. nie ma takowych. bo w Canonie albo akceptujesz optyczna przecietnosc w cropie, albo kupujesz sobie pelna klatke (dziekuje, mam juz 6D z 16-35/4, 24-70/4, 70-300L, mechaniczno-optycznie to jest wzorowe! tylko czasem chcialbym sobie moc mniej ponosic 15km po gorach i jestem sklonny za to troche zaplacic). brakuje mi tez niewielkich gabarytowo stalek 18/2.8 czy 15/2.8, a 35/2 IS ktore mam tez moglbym zamienic na mniejszy cropowy odpowiednik. nic z tego festiwalu zyczen nie graja w Canonie, a w Nikonie bynajmniej nie jest lepiej...
August68
22-02-2018, 12:33
Pewnie macie sporo racji, ale najwyraźniej producenci sprzętu też się dogadali i jakoś ten tort dzielą. Poza tym producenci typu Fuji, Panasonic czy Olympus musieli się jakoś na ten rynek wcisnąć . Wymyślili sobie małe, lekkie aparaty i obiektywy o niezłych parametrach i złapali trochę rynku. Teraz próbują się dobić do ciut bardziej wymagających użytkowników i zaczynają produkować sprzęt wielkości lustrzanek i niestety e cenie lustrzanek. Siedzę w cropie od wielu lat i jakoś wielkich braków tego systemu do tego co fotografuję nie zauważyłem... Chcę mieć lekko - zabieram moje D7100 do tego Nikkory 10-24, 16-85 i 70-300 i mam więcej niż potrzebuję, często nawet wystarczą te dwa ostatnie bo 16mm to już całkiem szeroko. Chcę coś lepiej - przypinam grup i zabieram Sigmę 18-35/1.8 i Nikkora 80-200/2.8 (wiem, to FX ale mam go od dawna, dziś pewnie kupiłbym Sigmę 50-100/1.8). Takimi zestawami spokojnie załatwiam swoje potrzeby fotograficzne. Czy pełna klatka dałaby mi więcej? Zastanawiam się nad tym regularnie, ale rozsądek wciąż wygrywa i sobie odpuszczam. Czy taką uniwersalność dadzą mi bezlusterkowce? Być może tak - tylko za jaką cenę? Bo odpowiednika Sigmy 18-35/1.8 i Nikkora 80-200/2.8 łatwo (i tanio) nie znajdę
I tak na koniec - ceny sprzętu do bezlusterkowców to dopiero są"odjechane" - jak się popatrzy przez perspektywę ich wielkości :)
Myślę, że kolego akustyk jesteś uprzedzony do Nikona i jego aps-c. Masz dosyć zero-jedynkowe przekonania (tak to wygląda), więc pewnie Cię nie przekonam ;) . Ale, nie wiem czy znasz obiektywy AF-P, które są całkiem małe i co najmniej przyzwoite optycznie, fakt, ciemne. Jestem przekonany, że dla zdecydowanej większości ambitnych amatorów nie będą ograniczeniem w zakresie, który proponują. To jest póki co odpowiedź Nikona na wielkość bezluster, mz całkiem sensowna biorąc pod uwagę ceny.
Dla mnie największą wadą Nikona (C chyba też) jest brak systemowego odpowiednika S17-50 zbliżonego wielkością, jakością, wreszcie ceną. Reszta to szkła bardziej niszowe, wybór konkretnego fotografa, i tu możliwość korzystania ze szkieł FX jest akurat zaletą. Mnie akurat często brakuje czegoś małego ok.20-24 mm, kiedy nie chce mi się podpinać sporej S17-50 a 35DX jest jednak dość wąska. Póki co podpinam manualnego AI-S 24 z pełną funkcjonalnością, poza af oczywiście. Pewnie szarpnę się na jakiegoś Nikkora 20 czy 24/1.8, bo odp. Sigmy to klocki. Tylko czy 100g lżejsze takie szkło pod DX podobne jakościowo robiłoby taką różnicę? Wejść w system czy wieszać na nim psy?
Kojocisko
22-02-2018, 12:55
Osobiście uważam, że siłą APS-C zarówno w Nikonie jak i w Canonie są uniwersalne zoomy Canon EF-S 15-85/3,5-5,6 i Nikkor 16-80/2,8-4G (lub 16-85/3,5-5,6G).
Ciut ciemne, niezłe optycznie, fantastycznie uniwersalne, lekkie i niezbyt duże. I są to idealne obiektywy do włóczenia się z N3xxx/5xxx/7xx czy Cxxx/xx.
August68
22-02-2018, 13:02
Powtarzam to zawsze i wszędzie - Nikkor 16-85 i 70-300 to zestaw podróżny na większość okazji. Optycznie naprawdę niezłe, poręczne, lekkie. Do tego mają tą samą średnicę i wystarczy jeden zestaw filtrów - oszczędność wagi i kasy. W FX tego nie znajdę - bo musiałbym mieć 24-120 i 80-400. A to już inna liga - i wielkości i ceny...
Myślę, że kolego @akustyk (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=937) jesteś uprzedzony do Nikona i jego aps-c.
w tym wypadku to chyba Canona. i nie, nie jestem uprzedzony, uzywam tego. ale mam porownanie z Fuji, ktore mialem prawie 3 lata, i wiem ze Canon moglby to zrobic duzo lepiej, gdyby zechcial. a nie robi
wiem tez czego mi brakuje w stalkach (22/2 IS plus 15/2.8 i/lub 18/2.8)
i mam pieniazki, zeby sobie to kupic jak wyjdzie.
gdzie tu dokladnie jest uprzedzenie?
Masz dosyć zero-jedynkowe przekonania (tak to wygląda), więc pewnie Cię nie przekonam ;) . Ale, nie wiem czy znasz obiektywy AF-P, które są całkiem małe i co najmniej przyzwoite optycznie, fakt, ciemne.
nie znam AF-P, znam ich odpowiedniki w Canonie. zgadzam sie, sa przyzwoite. sek w tym, ze moglbym miec "przyzwoitsze" i bylbym sklonny za to zaplacic. a nie mam mozliwosci :)
Jestem przekonany, że dla zdecydowanej większości ambitnych amatorów nie będą ograniczeniem w zakresie, który proponują. To jest póki co odpowiedź Nikona na wielkość bezluster, mz całkiem sensowna biorąc pod uwagę ceny.
w zadnym momencie nie mowilismy o wiekszosci amatorow ani nawet ambitnych amatorow. co nie zmienia postaci rzeczy: jest jakas tam mniejszosc ale zauwazalna osob, ktore majac starego cropa canonowskiego badz nikonowskiego glosuje portfelem za Fuji czy Sony, bo chca wiecej.
zaden z modeli typu D3300 czy D5500 nie jest adresowany do jakiejs wiekszosci. probuje zdobyc portfele odpowiedniej mniejszosci odbiorcow. tak samo jak takie brakujace stalki czy lepsze optycznie zoomy by mogly.
Dla mnie największą wadą Nikona (C chyba też) jest brak systemowego odpowiednika S17-50 zbliżonego wielkością, jakością, wreszcie ceną.
tez tak mysle.
Reszta to szkła bardziej niszowe, wybór konkretnego fotografa, i tu możliwość korzystania ze szkieł FX jest akurat zaletą.
jesli szklo FX jest jedyna mozliwoscia, to na pewno. natomiast jesli to jest alternatywa, ktora wybrano zamiast mniejszego, lzejszego i moze tanszego odpowiednika DX... to juz ta odpowiedz nie jest jednoznaczna. mam Canona EF 35/2 IS, ktorego uzywam wylacznie w cropie. dla mnie moglby to byc EF-S o tym samym swietle tylko odpowiednio mniejszych gabarytach i moze cenie :) a skoro juz jest EF 35/2, to wersji EF-S nie bedzie.
tu jest fajny artykul: https://dslrbodies.com/lenses/lens-articles/focal-length/missing-nikkors-2017.html ktory rzuca dodatkowe swiatlo na problem. Nikon ma zasoby na wypuszczenie 6-8 nowych obiektywow rocznie. i to czy jest jakies szklo w wersji DX czy FX to jest bardzo czesto kwestia wyboru nie tylko co dac, ale tez czego nie dac. i w tym swietle trzeba widziec DX. to sa swiadome wybory Nikona (w Canonie dokladnie ten sam problem) co uwazaja za warte uwagi co nie.
w obu przypadkach (C i N) mamy bardzo fajne korpusy cropowe, ktore moga sluzyc jako male i bardzo uniwersalne aparaty. nie ma pelnego wyboru dedykowanych do nich obiektywow. i nie, mozliwosc zalozenia Sigmy Art nie zalatwia tego problemu - dla wielu osob to oznacza brak wyboru, bo szklo wazace 1kg bedzie lezalo w domu, zamiast jechac w plener. chocby nie wiadomo jak wypasione nie bylo. juz nawet pomijajac cene, chociaz to tez jest istotny czynnik
N czy C ma zasoby na wypuszczenie 6-8 szkieł rocznie?
Ile lat na rynku jest aps-c? Jaką Szklarnie przez ten czas wypuścił Olympus (de facto dwa razy) Jaką Fuji? (Przy jakiej sprzedaży w porównaniu do C i N)
To jest kwestia polityki, nie zasobów. Masz DX, chcesz lepsze szkło kupisz jedno czy dwa na FX... w końcu i z puchą FX wylądujesz.
N czy C ma zasoby na wypuszczenie 6-8 szkieł rocznie?
projektowo tak mniej wiecej to wyglada historycznie. przy czym zapewne przepakowania typu 18-55 mkII czy jakby to sie nie nazywalo, kosztuja ich mniej zasobow, wiec to zawyza norme.
koniec koncow jest tak, ze musza wybierac na co "wydac" godziny pracy a na co nie (a pewnie i pojemnosc hodowli soczewek), wiec nie moga miec dajmy na to 15 premier obiektywow.
Ile lat na rynku jest aps-c? Jaką Szklarnie przez ten czas wypuścił Olympus (de facto dwa razy) Jaką Fuji? (Przy jakiej sprzedaży w porównaniu do C i N)
To jest kwestia polityki, nie zasobów. Masz DX, chcesz lepsze szkło kupisz jedno czy dwa na FX... w końcu i z puchą FX wylądujesz.
tak i nie. Nikon ma 2 mocowania (bo na 1" spuszcze laskawie zaslone milczenia) Canon ma w sumie 3. zobacz co sie stalo w swiecie Fuji po premierze GX - nagle skonczyla sie gonitwa na premiery szkiel XF.
Nie odniosę się do Canona, bo tylko z grubsza znam ich szklarnię. Natomiast jestem pewien, że NIKT z obecnych graczy, żadna firma, nie wypuści 6-8 nowych, systemowych, szkieł pod aps-c co roku. Kto to kupi? Nie ma takiego rynku. Usuńmy aparaty ze smartfonów, to może, może ;)
Mniejszość, większość to pojęcia względne, trzeba by je zdefiniować. Ja uważam, że porównanie N z Fuji to ma taki dość ograniczony sens, bo Fu z założenia jest bardziej "niszowe" choćby z uwagi na ceny. Twierdzenie, że u ambitnych fotoamatorów (o zawodowcach nie ma co wspominać, poza oczywiście "ambasadorami" ;) ) aps-c Fu wygra z ff, to mz mrzonki. Generalnie jak jesteś w Fu czy 4/3 i chcesz czegoś więcej, a popularna droga dla majętnych amatorów to chęć doświadczenia "magii ff", pozostaje sprzedaż systemu :)
Co do artykułu
"So, what does Nikon need in the base for DX? The missing DX lenses are:
16mm, 23mm, 58mm f/1.8 or f/2 primes that are priced/sized to DX
12-24mm f/4 rework, 16-50mm f/2.8 VR, 50-135mm f/2.8 VR"
zgodzę się w zasadzie tylko z 23 mm, (24 mm) i 16-50/2.8 o czym zresztą pisałem.
Dla mnie reszta jest zbędna, nawet nie rozumiem po co to. 12-24/4? Jest całkiem mały N10-20/4.5-5.6, ciemniejszy, ale różnica f4 a f4.5 jest dla mnie mniej istotna niż 10 a 12 mm. 50-135/2.8? Małe to nie będzie, nie widzę u siebie potrzeby posiadania takiego klocka. Raczej kolejna nisza. 16/1.8? Kolejny klocek? Czy 2.8, które przecież powinno być w zoomie? Dublowanie ogniskowych, czyli kolejna nisza.
Dalej, 56/1.8 czy /2? To dla jakichś dogmatycznych portrecistów chyba ;)... którzy i tak wylądują z FX :) Poza tym akurat 50/1.8 jest całkiem mała i tania, bez odwalania tandety niewiele się zdziała pod aps-c. 50 czy 100 g mniej, ale cena?
Ale chodzi o rozmiary dla DX bez targania dodatkowych gabarytów w postaci szklarni FX. To jest właśnie bolączka C i N - mają szkła świetne, ale pod FX i nie opłaca im się wypuszczać lepszych szkieł pod mniejszy format.
Ale mieszanie w porównaniu argumentu wagi i wielkości ma sens tylko dal tego co chce mniejsze i lżejsze, a co z tymi, którym jest to obojętne albo nawet wolą większe i cięższe ?
Jest wiele bezluster o wielkościach porównywalnych do lustrzanek i też je ludzie kupują albo dokupują gripy żeby zwiększyć wielkość, a jak podepną sensowne tele to zaczynają się kłopoty jeszcze większe.
Z tymi co jest to obojętne, albo wolą większe, to jest nic. Oni nie mają problemu.
grissley
21-09-2018, 11:36
Z drugiej strony, jakich oczekiwałbyś szkieł i w jakiej cenie na DX-a?
30% mniejszych, 30% lżejszych i 30% tańszych, przy porównywalnej jakości optycznej - analogicznie do różnicy w wielkości matryc.
Proste :)
Wyobraź sobie że Nikon zamiast 16-80/2.8-4 wypuszcza 16-50/2.8 za te same pieniądze. Czadowo nie? Ale moje szkiełko jest fajne. Na zagranicznych forach mocno się je chwali. W kraju słabo bo cena zaporę robi. I tylko tyle. I aż tyle.
madebyzosiek
21-09-2018, 15:10
Ja bym się zainteresował odświeżonym Nikkorem 17-55 2.8, natomiast cena 16-80 jest w mojej ocenie przegięciem...
30% mniejszych, 30% lżejszych i 30% tańszych, przy porównywalnej jakości optycznej - analogicznie do różnicy w wielkości matryc.
Proste :)
Oczywiście możesz mieć takie proste oczekiwania. Ale jak widać, tak to nie działa.
Przegieciem to jest kupowanie i polecanie drugim nie działającego w pełni obiektywu typu sigma 17-50 ;-)
madebyzosiek
21-09-2018, 16:51
Przegieciem to jest kupowanie i polecanie drugim nie działającego w pełni obiektywu typu sigma 17-50 ;-)Coś Ci w nim kiedyś nie działało? Pisz konkretnie i nie powtarzaj głupot...
natomiast cena 16-80 jest w mojej ocenie przegięciem...
Bez przesady...
madebyzosiek
21-09-2018, 17:39
Bez przesady...Dla Ciebie może tak. Ja dałbym tyle za następcę 17-55 2.8. Tak samo pancernego i niezawodnego, znacznie ostrzejszego i jeszcze lepiej pracującego pod światło. Ewentualnie ze stabilizacją, ale nie koniecznie potrzebna. A moim zdaniem 16-80 poza zakresem nie ma nic atrakcyjnego, wartego takiej ceny. Nie lubię jak szkło zmienia światło...
Bez przesady...
To przyznaj się ile dałeś;)
Za tą cenę jaką widzę nowego, to można skompletować zestaw od 10 do 200 mm wszystko ze stałym światłem max f/4
Oprócz 16 mm nie widzę zalet tego obiektywu, a wady przynajmnie dwie,
1. Cena
2. Cena.
Obiektywy f/2.8-4 są według mnie dowcipami działów R&D, przecież tam gdzie przydaje się f/2.8 to go nie mamy, a tam gdzie jest można się spokojnie bez niego obyć.
Co ciekawe 24-120 f/4 jest sporo tańszy, więc tym bardziej nie rozumiem po co zrobiono to kosztowne f/2.8-4
madebyzosiek
21-09-2018, 20:05
24-120 nie jest tańszyNie no kto by się tysiakim z hakiem przejmował... Drobne ;)
nikoniarz
21-09-2018, 20:08
Pomijając cenę, debata tyczy się zupełnie innego zakresu. O ile 80 vs. 120 nie jest dużą różnicą, o tyle 16 vs. 24 to ogromna różnica.
Nagle tysiąc euro za obiektyw to jakaś duża kwota? Są potwornie droższe obiektywy i ludzie je kupują. Nie rozumiem nagonki na ten fajny obiektyw. Możesz oczywiście kupić dużo tańszy naliterke s. Co to za problem ze nie możesz wyłączyć stabilizacji. Prawda. Miałeś 16-80 w ręce czy tylko widziałeś go na optycznych? Aha. Niektórzy fotografuja tabelki, płaskie tablice i baterie. Ia moze po prostu lepiej robić fajne zdjęcia. ?
Obiektywy f/2.8-4 są według mnie dowcipami działów R&D, przecież tam gdzie przydaje się f/2.8 to go nie mamy, a tam gdzie jest można się spokojnie bez niego obyć.
Co ciekawe 24-120 f/4 jest sporo tańszy, więc tym bardziej nie rozumiem po co zrobiono to kosztowne f/2.8-4
A ja lubię te to światło, zwłaszcza w zakresie spacerzoomowym, wycieczkowym. Na zewnątrz wystarcza 4, a we wnętrzach przydaje się mieć 2,8 na szerokim.
nikoniarz
21-09-2018, 20:47
Na zewnątrz wystarcza 4
Zależy od sytuacji... bywa, że 1.8 jest na granicy by uzyskać odpowiednie czasy...
Zależy od sytuacji... bywa, że 1.8 jest na granicy by uzyskać odpowiednie czasy...
Ni no jasne. Najpelpiej by było mieć 10-300 0,95 ważące 500g, ale mając do wyboru spacer zoom ca 24-100/f4 a 24-100/2,8-4 lub 24-100/2,8 to ten środkowy robi robotę (w perspekrywie cen i gabarytów)
madebyzosiek
21-09-2018, 20:54
Nagle tysiąc euro za obiektyw to jakaś duża kwota? Są potwornie droższe obiektywy i ludzie je kupują. Nie rozumiem nagonki na ten fajny obiektyw. Możesz oczywiście kupić dużo tańszy naliterke s. Co to za problem ze nie możesz wyłączyć stabilizacji. Prawda. Miałeś 16-80 w ręce czy tylko widziałeś go na optycznych? Aha. Niektórzy fotografuja tabelki, płaskie tablice i baterie. Ia moze po prostu lepiej robić fajne zdjęcia. ?
Ale Ty do mnie pijesz? Ja mam zdaje się droższy obiektyw do codziennego użytku, bo chyba Nikkor 17-55 2.8 kosztuje więcej, ale nie ma to znaczenia. Mam też Sigmę 17-50 2.8, której za to Ty nigdy nie miałeś w ręku, a jedziesz w co drugim wątku po niej pisząc bzdury. Nie bawię się też w focenie kartek i baterii, bo mi szkoda na to migawki. Żadna z moich siedmiu Sigm do Nikona, a nawet jedna do Sony, nie zachowuje się tak jak byś chciał. Wszystkie są dobre, działają w pełni, są pewne i celne, no i każda zgodnie z przeznaczeniem robi zdjęcia. Cieszę się, że kupiłeś fajny aparat i dobry, choć w mojej opinii przepłacony obiektyw. Może oderwij się od forum, zrób kilka zdjęć i pokaż co potrafi?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.