Zobacz pełną wersję : Tanie makro dla D3300 ???
Witam Forumowiczów :)
Jestem początkującym amatorem fotografii, posiadam aktualnie aparat Nikon D3300 z kitowym obiektywem 18-105 mm. Chciałbym w najbliższym czasie zaopatrzyć się w sprzęt, który pozwoliłby mi na wykonywanie zdjęć makro - konkretnie owadów.
Niestety, jak przystało na biednego studenta, mój budżet nie jest wysoki, powiedzmy, że jestem w stanie wydać do 700 zł. I teraz pojawia się odwieczne pytanie.
- Soczewka makro ? (rewelacyjny wydawał się Raynox DCR 250, ale niestety, okazuje się, że z moim obiektywem strasznie winietuje..)
- Pierścienie pośrednie ? (są takie z dla Nikona z przeniesieniem automatyki za 300 zł, ale ponoć również nie sprawdzają się dobrze z tym obiektywem)
- Pierścień odwrotnego mocowania ? (chyba ma więcej wad niż zalet)
- I ostateczność.. Jakiś obiektyw makro (znaczne podwyższenie wydatku). I tutaj znowu problem, jako że body D3300 potrzebuje obiektywu z silnikiem AF. I tutaj, po przejrzeniu mnóstwa zdjęć na Explorecams.com nasuwa mi się tylko jedna opcja: Sigma Macro 105 mm f/2.8 EX DG OS HSM.
Czy ktokolwiek zajmuje się makrofotografią z użyciem tego aparatu i mógłby mi doradzić, co czynić? :) Będę bardzo wdzięczny za pomoc!
Tanie dobre makro, proszę:
http://allegro.pl/nikkor-55-2-8-macro-i7134805296.html
I wcale nie dlatego, że ja sprzedaję ;)
PS: Obiektyw ma skalę 1:2, jeśli chcesz więcej, można dołożyć do niego pierścienie pośrednie.
PS2: Do makro i tak nie używamy af.
Pokrótce
- Raynox winietuje? Sprawdzałeś? Coś nie chce mi się wierzyć, żeby to był problem. Na początek to rozwiązanie da trochę zabawy;
- pierścienie pośrednie 'zabierają" światło, zaraz pojawi się temat lampy, te z automatyką to prawie połowa ceny obiektywu makro, plus z zoomem też nie jest zbyt wygodnie;
- odwrotne mocowanie z zoomem bez pierścienia przysłony, bez automatyki, pomiaru ekspozycji, bardzo niewygodne (kosztuje to kilkanaście zł, możesz spróbować z ciekawości);
- obiektyw na dłuższą metę będzie najwygodniejszy, choćby z manualnym ostrzeniem, Sigmy 50, 70 makro, Nikkor 40 mm, 60, Tamron 60, może uda się zmieścić w budżecie przy cierpliwym poszukiwaniu. Oczywiście, im dłuższa ogniskowa do owadów tym lepiej, ale np. S105 przekroczy zakładany budżet.
Ja tam używałem AF w makro. Bez tego nie wiem, czy cokolwiek bym zrobił w tej dziedzinie.
Ten brak pomiaru światła z d3300 będzie wadził ze starszymi szkłami, które by się jakoś tam nadały do makro
http://www.kenrockwell.com/nikon/compatibility-lens.htm
http://www.photosynthesis.co.nz/nikon/lenses.html#55Micro
Sprzedałem chyba jakoś za 900-1000 zł Tamrona 60mm kiedyś. Szukałbym raczej czegoś takiego. W ogóle to było fajne, kontrastowe szkło z ciekawym bokehem i trochę za nim tęsknię. ;)
Jak pierwszy raz wpadł mi w ręce Nikkor 28-105 D to miał raynoxa założonego, sam obiektyw w zakresie 50-105mm ma makro maksymalnie w odwzorowaniu 1:2 i zachowuje się świetnie na dużych matrycach co nie jest takie oczywiste, można by się nad tym zastanowić, oczywiście nie będzie AF bo to śrubokręt ale nawet potem odsprzedając obiektyw nic się nie traci.
Też mam tego Tamrona 60/2 bardzo ostry obiektyw. W okolicach budżetu o którym tutaj mowa, bardziej sensowne rozwiązanie chyba będzie trudno znaleźć. Można oczywiście do makro stosować różne wynalazki, ale wydaje mi się, że dla początkującego amatora w tej dziedzinie będzie to mocno zniechęcające, a włożone w takie eksperymenty pieniądze trudne do odzyskania. Ostrzenie ręczne, podobnie jak użycie statywu, w makro to jednak zasada od której można sporadycznie robić wyjątki, więc obiektyw do makro mógłby być manualny, ale z tą puszką będzie wtedy bez pomiaru światła, a to jest spore utrudnienie. Tego Tamrona jak cierpliwie poszukasz za 900-1000 zł pewnie znajdziesz. Dodatkowo będziesz miał krótkie jasne tele z przysłoną F2, ostre od pełnego otworu np. do portretu i innych uniwersalnych zastosowań. W podobnej cenie może gdzieś się znajdzie jeszcze Nikkor AF-S DX Micro 40 mm f/2.8G, ale ten ma znacznie krótszą ogniskową, a 60mm w Tamronie to już jest mało do takich zastosowań.
Wielkie dzięki za szybką reakcję i podpowiedzi! :) Tamron 60 rzeczywiście wydaje się dobrym pomysłem, jest tańszy od Sigmy 105 i obrazy z niego bardzo mi się podobają :) Tylko, o ile dobrze zrozumiałem, nie będzie AF ?
Tylko się upewnię, chodzi o poniższy obiektyw?
https://explorecams.com/photos/pair/nikon-d3300=tamron-sp-af-60mm-f-2-0-di-ii-macro-1-1-g005
AF będzie. On ma swój, głośny silnik.
Też mam tego Tamrona 60/2 bardzo ostry obiektyw.
Nawet nie wiem, czy go czasem nie kupowałeś ode mnie. :P
Czyli, podsumowując, dwie najlepsze możliwości:
1) Sigma 105 mm f/2.8 EX DG OS HSM Macro
2) Tamron SP AF 60mm f/2.0 Di II Macro 1:1
Oba mają silnik AF, Sigma jest droższa, ale ma większą ogniskową. I teraz.. no właśnie, widzę, ze Tamron nie ma stabilizacji :( A chciałbym robić zdjęcia makro "z ręki", w terenie. Czy brak VR całkowiecie wyklucza Tamrona do takiego wykorzystania?
VR Ci nie pomoże, jeśli obiekt będzie się ruszał. A jak się nie będzie ruszał, to lepiej ze statywu robić. Jakie chcesz robić zdjęcia?
Ja używałem Tamrona wyłącznie z ręki, w dzień.
Tu masz moje zdjęcia z tego obiektywu w kilku różnych zastosowaniach:
https://500px.com/photo/104456821/lizzard-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/115705697/black-cat-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/116283393/autumn-in-poland-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/103627827/mushroom-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/103627685/yellow-fellow-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/103624103/dsc-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/103623825/portrait-with-tamron-60mm-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/103623827/portrait-with-tamron-60mm-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/103623819/green-snake-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/68358063/white-butterfly-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/68358053/dsc-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/68357551/skak-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/68357549/stack-by-przemys%C5%82aw-walasik
https://500px.com/photo/54195918/untitled-by-przemys%C5%82aw-walasik
Na ostatnim zdjęciu wiatr tak bujał kwiatem z motylem, że wylatywał z kadru. :D
VR Ci nie pomoże, jeśli obiekt będzie się ruszał. A jak się nie będzie ruszał, to lepiej ze statywu robić. Jakie chcesz robić zdjęcia?
Ja używałem Tamrona wyłącznie z ręki, w dzień.
Tu masz moje zdjęcia z tego obiektywu w kilku różnych zastosowaniach:
[...]
Na ostatnim zdjęciu wiatr tak bujał kwiatem z motylem, że wylatywał z kadru. :D
Zdjęcia bardzo ładne :) Mówisz, że wszystkie z ręki i z Tamronem? A jakiego body używałeś, właśnie D3300 ?
I jeśli chodzi o rodzaj zdjęć, to wszelkiego typu owady, zarówno nieruchawe jak i ruchawe ;) Póki co mam doświadczenie tylko z kompaktem Samsung WB100, którym dzięki opcji SuperMakro mogłem robić zdjęcia z kilku centymetrów.. Teraz moim 18-105 da się osiągnąć odpowiednie zbliżenie dla fotografii większych owadów, wychodzą bardzo przyzwoicie. Ale jednak co makro to makro..
1:1 to duże powiększenie. Ciężko zrobić zdjęcie z ręki. Te foty wyżej wszystkie z ręki. Exify widać po prawej stronie. Używałem D5000.
W fotografii makro aparat jest tak naprawdę najmniej ważny. Najważniejsza jest jak wszędzie, znajomość i umiejętność stosowania technik fotografowania, odpowiedni obiektyw i statyw, dobrze też jest mieć za kilka złotych pilota do wyzwalania migawki. Oczywiście można fotografować motyle czy ważki w letni słoneczny dzień bez statywu, ale wtedy odległość od obiektu jest taka, że nawet obiektyw makro nie bardzo jest potrzebny. Musisz cały czas pamiętać, że przy małych odległościach glębia ostrości jest bardzo mała. Zeby ją nieco zwiększyć musisz przymknąć obiektyw, a wtedy czasy ci się wydłużą, bo zwiększanie ISO to degradacja obrazu. Do tego odpowiednie skadrowanie i ustawienie ostrości tam gdzie jej oczekujesz przy większych skalach odwzorowania przy fotografowaniu z ręki, jest trudne a dla mnie np. niewykonalne. Wszystko więc zależy od tego, co chcesz robić i w jakich warunkach.
Obiektywy które wymieniłeś obydwa są dobre, ale do makro przeważnie lepszy jest dłuższy, tylko zazwyczaj też jest droższy.
W fotografii makro aparat jest tak naprawdę najmniej ważny. Najważniejsza jest jak wszędzie, znajomość i umiejętność stosowania technik fotografowania, odpowiedni obiektyw i statyw, dobrze też jest mieć za kilka złotych pilota do wyzwalania migawki. Oczywiście można fotografować motyle czy ważki w letni słoneczny dzień bez statywu, ale wtedy odległość od obiektu jest taka, że nawet obiektyw makro nie bardzo jest potrzebny. Musisz cały czas pamiętać, że przy małych odległościach glębia ostrości jest bardzo mała. Zeby ją nieco zwiększyć musisz przymknąć obiektyw, a wtedy czasy ci się wydłużą, bo zwiększanie ISO to degradacja obrazu. Do tego odpowiednie skadrowanie i ustawienie ostrości tam gdzie jej oczekujesz przy większych skalach odwzorowania przy fotografowaniu z ręki, jest trudne a dla mnie np. niewykonalne. Wszystko więc zależy od tego, co chcesz robić i w jakich warunkach.
Obiektywy które wymieniłeś obydwa są dobre, ale do makro przeważnie lepszy jest dłuższy, tylko zazwyczaj też jest droższy.
Jeśli chodzi o statyw, to mam jeden bardzo porządny, wielki i ciężki... Ale obawiam się, że niezbyt nadaje się do fotografii owadów - one często przelatują z miejsca na miejsce, i są dość ruchliwe. Od czasu do czasu przystają na moment, i wtedy można im zrobić zdjęcie, ale nie wyobrażam sobie tego ze statywem.. Zresztą, często robię zdjęcia tuż nad ziemią. Dlatego raczej będę próbował robić zdjęcia z ręki :/ Ale wielkie dzięki za rady techniczne, bardzo się przydadzą :)
Do dwóch obiektywów rozpatrywanych powyżej doszedł jeszcze trzeci.. Tamron 90 mm ;) Teraz mam już totalny mętlik.. Ale obiektyw kupię i tak najwcześniej przyszłej zimy, bo teraz większość pieniędzy wydam na wyjazdy, więc jest dużo czasu na decyzję.
Pewnie znajdą się tacy, którzy twierdzą inaczej, ale 90 mm do owadów moim zdaniem będzie lepsze niż 60. Jest jeszcze niedroga Tokina 100 ale bez silnika af. Kiedy cena jest ograniczeniem, to jak dla mnie pierwsze, z czego można zrezygnować w makro to właśnie af, bez negowania, że jest przydatny.
To jeszcze tylko powiem, że do takich większych owadów, typu ważki, motyle, itp. wcale nie jest niezbędny obiektyw makro ze skalą 1:1, lepsze efekty da dłuższa ogniskowa np. w którymś z Nikkorów 70-300 ze skalą odwzorowania ok. 1:4, zwłaszcza w słoneczny dzień na łące, itp. przy zdjęciach z ręki (btw monopod bywa lepszy niż statyw). Dużo zależy od indywidualnych preferencji i oczekiwań.
Ps. W takim powiedzmy "klasycznym" podejściu do makro pierścień ostrości służy do ustawiania skali odwzorowania, ostrość ustawia się "bujając" zestawem przód-tył. Ale do zdjęć uciekających motylków to nie koniecznie najlepsza metoda.
https://www.youtube.com/watch?v=3veUjmOIBQM
Tu masz dobry tutorial:
https://www.youtube.com/watch?v=HNaTnVq9SS4&t=840s
Dziękuję za ciekawe tutoriale i porady :) Na tę chwilę faktycznie Tamron 90 mm wydaje mi się najlepszym wyborem :) Ale jeszcze trochę czasu minie, zanim go kupię.. Raczej na przyszły sezon ;)
Witam!
Podłączę się pod temat. Ostatnio wróciłem po wielu latach do przygody z fotografią i ja również chciałbym się pobawić makro. Niestety mój budżet jest bardzo mały (wykosztowałem się na aparat i w najbliższym czasie nie ma szans na wygospodarowanie dodatkowych funduszy). Mam nikona d3400 z obiektywem AF-S DX NIKKOR 18-105 mm f/3,5-5,6G ED VR. Chciałem zapytać, czy soczewka makro (najbardziej chyba budżetowe rozwiązanie) zda egzamin. Znalazłem takie coś na alledrogo: http://allegro.pl/soczewka-makro-10-67mm-67-mm-massa-import-w-wa-i5053023011.html Jeszcze jedno pytanie - czy jest sens kupować zestaw soczewek np x3, x4 itp, czy x10 wystarczy? Pozdrawiam i będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
Mam dokładnie taką samą- używam czasem na spacerze nie zawsze chce mi się brać tamrona 90 2.8 to używam jej z 50 1.4G efekty są baaaaarzo zadowalające.
Śmiało ją kupuj- ale tylko +10, reszta zbędna jak chwycisz zajawkę to bedziesz myślał nad obiektywem dedykowanym. ;)
A jakie jest Wasze zdanie na temat pierścieni pośrednich bez przeniesienia napędu? Takie cuda można nabyć ma allegro za 24 zł. Warto inwestować w tego typu urządzenia jako wstęp do przygody z makro?
Warto ! odpadają wszelkie zniekształcenia dodawane przez soczewkę...
Warto ! odpadają wszelkie zniekształcenia dodawane przez soczewkę...
Tylko sterowanie przysłoną w N18-105 trudne, delikatnie mówiąc.
Gdyby soczewka za 10 zł dawala dobry efekt kto by kupował Raynoxa za 250 czy szkła makro?
Do zabawy z pierścieniem lepszy byłby jakiś m42 ze sterowaniem przysłona. Ale nie będzie pomiaru światła z d3x00.
Jest jeszcze metoda polegająca na odwrotnym mocowaniu obiektywu. I tutaj moje kolejne pytanie.
Czy lepszy efekt uzyskam mocując odwrotnie obiektyw N18-105 dla którego potrzebuję pierścień o średnicy 67mm, czy N35 1.8G z pierścieniem 52mm?
I czy wówczas dodatkowo stosuje się także pierścienie pośrednie, czy sam pierścień odwrotnego mocowania załatwia sprawę?
35 DX będzie wygodniejsza, o tyle, że nie będziesz walczył z zoomem. Ostrość będzie tylko w jednej, stałej odległości od obiektywu, coś obejmiesz, czegoś nie. Popychacz pierścienia przysłony trzeba czymś blokować, co nie jest takie znowu proste i wygodne. Pomiaru światła z d3x00 nie będzie, więc parametry ekspozycji trzeba ustawić na oko. Pierścienie można, ale z tego co pamiętam odwrócony N35 ma skalę ok.1:1 (musiałbym sprawdzić) więc tylko, jeśli potrzebujesz większej. No i pierścienie "zabierają" światło, albo robi się b. mała głębia ostrości bo otwierasz przysłonę, albo potrzebna jest lampa, albo ograniczasz się do b.jasnego dnia, co i tak nie zawsze wystarczy.
Podsumowując, da się, ale komfort żaden i zastosowanie ograniczone.
Mam dokładnie taką samą- używam czasem na spacerze nie zawsze chce mi się brać tamrona 90 2.8 to używam jej z 50 1.4G efekty są baaaaarzo zadowalające.
Śmiało ją kupuj- ale tylko +10, reszta zbędna jak chwycisz zajawkę to bedziesz myślał nad obiektywem dedykowanym. ;)
Wielkie dzięki, tak zrobię. Pozdrawiam
Tylko nie oczekuj świetnej jakości zdjęć po plastikowej soczewce za 23 zł.
Tylko nie oczekuj świetnej jakości zdjęć po plastikowej soczewce za 23 zł.
Soczewka jest szklana. Jakość obrazka fakt- nie jest taka jak z tamrona 90 2.8, ale trudno powiedzieć o niej coś złego. Zdjęcie pstryknięte na szybko z 50 1.4G ostrzone coś na 2.5m f/5,6:
5309
A gdzie tu jest ostrość?
Ok. Napisali, że szkło optyczne. Brawo Chiny. Kiedyś widziałem takie, o ile pamiętam, z plexi (coś jak np. lupy w marketach).
Ostrość jest gdzieś pomiędzy ,,języczkiem'', a płatkiem. Nie rozumiem Twojego oburzenia, że zdjęcie jest ,,miękkie''- litości to jest lupka z gwintem za 20 zł. i za taką cenę daje fenomenalną zabawę.
Z tego szkiełka robiłem 2 wydruki A3 dla znajomych (pozdrawiam drukarnie co-workingu Lobos z Krakowa ;-) ) i efekty są bardzo zadowalające.
Jak chcesz porównywać ten wynalazek za 20zł. z dedykowanymi szkłami za 2000zł. to gratuluję, ale chyba nie tędy droga.
...Nie rozumiem Twojego oburzenia, że zdjęcie jest ,,miękkie''- litości to jest lupka z gwintem za 20 zł. i za taką cenę daje fenomenalną zabawę.
....
Ja się wcale nie oburzam :) Po protu byłem ciekawy.
Dokładnie to samo sądzę i pisałem tylko, żeby kolega się nie rozczarował oczekując jakości jak ze szkła makro czy 10x droższej soczewki.
Przecież te soczewki to mega chiński badziew. Ruski obiektyw za 30 zł da lepsze rezultaty. Albo przeróbka zepsutego kita 18-55. Albo dozbierać do manualnego nikkora 55/3.5...
Przecież te soczewki to mega chiński badziew. Ruski obiektyw za 30 zł da lepsze rezultaty. Albo przeróbka zepsutego kita 18-55. Albo dozbierać do manualnego nikkora 55/3.5...
Tak się zapytam: miałeś taką soczewkę i dedykowany dobry obiektyw makro?
Jak pisałem: mam i soczewkę +10 i tamrona 90 2.8 i jak idę od tak na spacer / wycieczkę to wolę brać ten badziew bo bez problemu do kieszeni wejdzie niż dedykowany obiektyw- a to, że P-MP mi wychodzi pewnie coś koło 9 z 50 1.4G zamiast tamronowych 17 to inna bajka, bo tutaj chodzi o zabawę i użyteczność, a nie liczenie pikseli.
Ale skoro proponujesz popsute 18-55 to pewnie musisz mieć rację- tylko napisz proszę koledze jak ma przerobić ten obiektyw, na pewno się skusi. ;-)
chojnacki987
18-02-2022, 21:26
Witam. Ja z szybkim pytankiem w temacie.
Mam nikona d3200 i myślę nad jakimś w miarę tanim, dobrym makro. Im taniej a dobrze tym lepiej. Zostanawaim się nad sigmą 70 2.8 ex dg, można kupić za 600-700zł. I tu pytanie, czy jest to obiektyw wart swojej ceny czy lepiej dołożyć np do tamrona 90 2.8.
Pozdrawiam
Zależy, jakiego typu to makro, ale jeśli chodzi o uniwersalny obiektyw, to do aparatu w formacie DX dobrze jest poszukać nominalnej ogniskowej tak mniej więcej między 50, a 70 mm. Popularne szkła 90-105 mm są zrobione pod pełną klatkę i na DX w typowych zastosowaniach mogą mieć zbyt wąski kąt widzenia.
chojnacki987
18-02-2022, 21:51
Zapewne używany będzie do fotofrafowania różnego rodzaju żyjątek typu ważki itp. A co o tej sigmie powiecie? Warto ją kupić? Jak wygląda jakość obrazu, ostrość i te sprawy?
chojnacki987 Sigma 70/2.8 ma napęd ma na śrubokręt, z d3200 nie będzie af . Mam ten obiektyw od wielu lat, optycznie jest świetny, po prostu. Nie ma dystorsji, jest ostry, raczej nie znajdziesz wad optycznych. Wysuwa się też mordka przy zbliżeniach, może płoszyć owady, więc do takich bardziej płochliwych może to być wada. Osobiście ważki lubię fotografować teleobiektywami, 70-300 a najlepiej 100-400, ale prawdopodobnie mam za mało cierpliwości. Ostatnio używałem głównie Sigmę 150/2.8 i to też jest świetny obiektyw do owadów.
chojnacki987
18-02-2022, 22:36
Brak autofokusa nie jest dla mnie zbytnim problemem, mam chyba z 6 obiektywów m42 i nawet mimo braku pomiaru światła i robienia wszystko na manualu bardzo dobrze się bawię, choć jest to nieco wolne i czasem coś ucieknie nim zdążę zrobić zdjęcie. Fakt też, że ostrzenie starych szkieł jest bardziej precyzyjne niż nowoczesnych ale myślę, że i tak jakoś da się radę.
Co do teleobiektywów to wydaje mi się, że nie ma to zbytnio sensu gdyż ich jakość, zwłaszcza tanich jest jaka jest i nie mają podejścia do obiektywów makro czy obiektywów 50mm. Jak na razie do tego typu zabaw mam industara 61l/z i nie powiem, jak się przymknie i doświetli to jest bardzo dobrze, wstawiłbym jakąś fotkę żeby potwierdzić ale nie za bardzo wiem jak. W każdym razie, jeśli miałbym możliwość kupienia czegoś taniego a lepszego optycznie niż industar to czemu nie, natomiast jeśli mam kupić coś na tym samym poziomie to bez sensu wydawać pieniądze w błoto.
Więc można brać tą sigmę bez zastanowienia? Czy są jakieś ciekawsze alternatywy?
Nie chcę Cię zniechęcać, bo przypadkiem sprzedaję taką Sigmę :) Po prostu z jednej strony wiem, że są lepsze obiektywy do fotografowania dużych i płochliwych owadów, z drugiej strony kosztują zwykle więcej. Gdybyś szukał szkła do fotografowania biżuterii, monet, drobiazgów, do reprodukcji obrazów, powiedziałbym super, bierz. Jeśli chcesz fotografować mało ruchliwe owady, np. wcześnie rano, bierz śmiało. Ale jeśli pójdziesz na łąkę w słoneczny dzień, to zanim podejdziesz i ręcznie wyostrzysz, owada nie będzie.
Nie miałem tego Industara, trudno mi porównać. Z tego co widziałem, Industar ma pokręcony bokeh ale też spore aberracje. Sigma jest dobrze skorygowana. Jeśli chodzi o samą ostrość nie mam porównania.
Jak na razie do tego typu zabaw mam industara 61l/z i nie powiem, jak się przymknie i doświetli to jest bardzo dobrze
Industar miał, o ile pamiętam F/2.8.
Przyjrzyj się Tamronowi 60mm/F2. Odrobinę dłuższy i działkę jaśniejszy, czyli sporo.
chojnacki987
19-02-2022, 01:48
Przyznam, że łatwo nie bywa ale daję jako tako radę z industarem 55mm, zdażało się nawet, że ręcznie przykładałem go odwrotnie, żeby się jeszcze bardziej zbliżyć i przy odrobienie cierpliwości dawało radę więc myślę że 70mm powinno być nawet nieco łatwiej i tak.
Poza tym obiektyw z wbudowanym AF będzie już sporo droższy ale jak znacie jakieś w miarę tanie i dobre z AF to posłucham, może coś jest ciekawego ?
- - - - kolejny post - - - - - -
Tak, industar ma F/2.8 ale ja i tak strzelam na F/8 ewentualnie F/5.6 bo to jego sweet spot, natomiast F/2.8 jest praktycznie nie używalne, więc pod wględem przesłony sigma i tak będzie dużym progresem, fakt, przegrywa z tamronem ale za to jest o 10mm dłuższa co powinno ułatwić pracę. Ale i tak ważniejsze od światła są dla mnie własności optyczne, ostrość i te sprawy
Autofokus do makro nie jest koniecznie potrzebny, o ile pierścień ostrości pracuje płynnie i z oporem, jak w manualnych obiektywach. Przeciwnie - AF przy makro może wręcz przeszkadzać.
chojnacki987
19-02-2022, 01:57
Dlatego właśnie choć wiadomo, że lepiej mieć niż nie mieć to jestem w stanie bez niego przeżyć
chojnacki987
19-02-2022, 09:36
Tak wyglądają fotki z industara. Sigma dużo lepsza?
Jeśli to do mnie pytanie to niestety nie wkleję przykładowych zdjęć, bo tej Sigmy od dłuższego czasu używam sporadycznie do zdjęć owadów, tam gdzie S150 jest zbyt wąska i mniej wygodna. Sądzę, że będzie lepsza, szczególnie po przymknięciu. Jeśli kupisz za kilka stów w dobrym stanie to bierz śmiało, najwyżej odsprzedasz. Jak wspominałem mam trochę inne podejście do zdjęć makro, na pewno nie osiągam efektu WOW! jak przy stackowaniu, ustawionych zdjęciach o poranku, itd. Po prostu bawię się zdjęciami większych owadów bardziej spacerowo, dlatego wolę dłuższe ogniskowe i af, przynajmniej do wstępnego ustawienia ostrości. Moim zdaniem do zdjęć motyli czy ważek lepsza jest ogniskowa 200, 300 czy nawet 400mm, nawet przy skali odwzorowania typu 1:4 czy 1:5. Podobnie taka ogniskowa będzie mało użyteczna do zdjęć małych przedmiotów, gdzie można ustawić scenę, co nie znaczy że się nie da.
Ps. Moja 70 jest w stanie idealnym, pełen zestaw fabryczny. Dla forumowiczów cena niższa, ale trochę więcej niż widełki, jakie podałeś, więc nie namawiam na siłe. Jeśli bywasz w Warszawie mógłbym spróbować znaleźć jakiś czas i dać Ci do wypróbowania to szkiełko, zupełnie bez zobowiązań.
chojnacki987
20-02-2022, 14:18
Ja również robię zdjęcia spacerowo, bez stackowania, w dzień. Miałem szczęście i udało mi się podejść do tych ważek na te kilkanaście centymetrów industarem a nawet industarem przyłożonym odwrotnie w przypadku drugiego zdjęcia.
Zapewne teleobiektywem byłoby dużo łatwiej i wygodniej ale jak dla mnie są one zbyt słabe optycznie, przynajmniej te o stosunkowo niskiej cenie. Mam Sonnara 135 3.5 oraz taira 3-s, jednak mimo wszystko wolę industara mimo że trzeba mieć dużo cierpliwości do zabawy w wolne podchodzenie, żeby nie spłoszyć no i jakieś przeżycie tego, że się czasem nie uda. Ale wiadomo, każdy ma swoje preferencje.
Niestety z Warszawy nie jestem, więc dziękuję za propozycję ale sprawdzić nie dam rady.
Mam okazję kupić za 650zł, cena myślę atrakcyjna, w tej cenie wydaje mi się, że nic lepszego nie znajdę, a dopłacając np do tamrona 60 czy 90 zbyt wiele w kwestii jakości i tak nie zyskam, choć ciężko powiedzieć bo ani jednego ani drugiego w ręku nie miałem, niestety jak ze stanem obietywu dowiem się pewnie dopiero gdy do mnie trafi.
W każdym razie dziękuję za pomoc, wychodzi, że jeśli ta sigma jest rzeczywiście bardzo dobra optycznie to bardziej opłacalnego wyboru nie ma.
Jeszcze może jak dowiem się jak utworzyć nowy wątek to stworzę odnośnie tego obiektywu, bo wydaje mi się, że nic o nim nie ma, albo nie umiem szukać i może dowiem się czegoś więcej bo ten wątek jest chyba umarły a zawsze poznać więcej opinii, niż mniej a też zależy mi na czasie, żeby przez moje zastanawianie nikt obiektywu mi nie sprzątnął.
W każdym razie dziękuję i pozdrawiam!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.