PDA

Zobacz pełną wersję : Filtry połówkowe po co dziś się je stosuje?



Śprotek
19-01-2018, 21:24
Tak się zastanawiam czy dobrze myślę jeśli chodzi o filtry połówkowe.
Dziś przecież żaden problem zrobienie bracketingu ekspozycji +3, 0, - 3 eV
Albo nawet więcej zależnie od puszki.
Można to złożyć w post-processie. No więc po co kupuje się drogie filtry połówkowe?
Rozumiem filtry szare typu ND1000 służące do rozmywania chmur lub wody.
Będę wdzięczny za pomoc w zrozumieniu połówek :-)

Wysłane z mojego SM-T800 przy użyciu Tapatalka

nikoniarz
19-01-2018, 21:37
Dla niektórych argumentem jest gotowy jpg...

And.N
19-01-2018, 21:38
Bo na przykład bracketing ekspozycji wymaga statywu (?), a filtr połówkowy nie.
Później trzeba też "złożyć" to +3, 0, -3EV odpowiednio, aby uzyskać efekt filtra połówkowego (bracketing ekspozycji ma zastosowanie do całego kadru, filtr połówkowy jak jego nazwa wskazuje).

2pompony
19-01-2018, 22:51
Nie tylko.

A co z sytuacją, jak robisz zdjęcia samemu będąc w ruchu? Na przykład z pociągu, pokładu żaglówki czy przez otwarte okno samochodu? Jak wtedy zrobisz bracketing? Albo sytuacja z tego forum sprzed lat: w prawdziwych górach, na prawdziwej ścianie wiszą dwie osoby i jedna chce zrobić dobre zdjęcie drugiej - myślisz, że będzie wtedy czas na bracketingi? A jeśli w kadrze będzie niebo - to będzie niejaki problem z dynamiką sceny - albo niebo będzie zbyt jasne, albo grań i wisząca na niej osoba zbyt ciemna...

Inna historia - czas przed zmierzchem w krajobrazie miejskim: niebo jeszcze za jasne na długie czasy, ale dół wystarczająco ciemny, żeby zrobić zdjęcie na długim czasie, jak np. tramwaj przejeżdżający w kadrze robi jedną rozmytą, kolorową wstęgę. Jak już ten tramwaj przejedzie w jedną sekundę, jak zrobisz bracketing? Czekać na następny? A jak następny przyjedzie inaczej oświetlony? Bez filtra może się nie obejść...

Takich sytuacji można by wymyślić ze setkę.

Oczywiście dzisiejsze matryce mają pewien zapas - wyciągania z cieni z jednej, a przygaszania świateł z drugiej strony, ale... No właśnie, są pewne ale - jeśli ten zapas o jakim mówiłem w poprzednim zdaniu jest na tyle duży, żeby dało się go wykorzystać to: po pierwsze trzeba mieć odpowiednie oprogramowanie, po drugie niemałe umiejętności żeby zrobić to tak, żeby nie raniło oczu, a przede wszystkim świadomość, że trzeba będzie takie manipulacje robić - czyli samo zdjęcie zrobić w odpowiedni sposób. To też nie każdy umie.

A jeśli ktoś nie chce bądź nei umie tego zrobić w postprocesie, a ze starych, analogowych lat ma umiejętności stosowania filtra - to metoda połówki będzie jak znalazł.

Zahir
19-01-2018, 23:04
Przy obecnie dostępnych matrycach i ich możliwościach, używanie filtrów połówkowych (nawet tych dobrej klasy) jest zupełnie bezzasadne dla każdego, kto ma pojęcie i narzędzia do obróbki... No chyba, że tak jak Nikoniarz mówi- ktoś zamierza robić krajobraz "na gotowo" w .jpg - to przepraszam ;) :D

Oczywiście dużo zależy od okoliczności ale w 90% przypadków można z filtra zrezygnować i robić w RAW

2pompony
19-01-2018, 23:12
Gorzej jak zamiast narzędzia do normalnej obróbki ktoś ma narzędzie w postaci programu do HDRów - wtedy ustawia sobie wszystkie suwaczki na maxa i produkujeeeeeee... :)

Zahir
19-01-2018, 23:22
Wolność rządzi i jak dla mnie, to jak się komuś podoba, to może robić jotpegi z filtrem i przepuszczać je później przez dowolny soft z HDR w nazwie ;) :D

Natomiast świadomy miłośnik fotografii powinien, moim zdaniem, rozważyć rezygnację z tego reliktu przeszłości i zaoszczędzone środki przeznaczyć na zakup oprogramowania, filtra szarego pełnego albo zwyczajnie przepić :D ;)

Śprotek
19-01-2018, 23:28
Jeśli chodzi o ruch to rozumiem, ale spotyka się pejzażystów nawet na YouTube którzy mają ciężkie statywy i cholernie drogie filtry połówkowe z pierścieniami i holderami. I tak trzaskają kilka ekspozycji. Potem obrabiają Rawy w lightroomie albo w C1.
Więc gdzie tu sens wydawania 1k zł na filtry

2pompony
19-01-2018, 23:38
Wiesz, tak mówiąc zupełnie poważnie jest to równoprawny środek wyrazu. I to, że Ty nie widzisz potrzeby ich stosowania (a np. ja nie używałem połówki już kilka lat) nie oznacza, że tym pejzażystom nie jest do czegoś potrzebna na codzień.

Może uważają, że łatwiej, prościej, bez takiego męczenia się z postprocesem osiągają zmierzone efekty. Może z jakiegoś powodu uważają, że bez forsownego wyciągania z cieni i forsownego gaszenia świateł osiągają lepsze kolory, kontrasty i inne takie. Może nie piją (kłania się Zahir :) ), a może sceny jakie robią mają tak wielką dynamikę, że uważają, że postproces temu nie poradzi... Może mają przyzwyczajenia z odległej przeszłości, a może po prostu chcą zadać szyku i poderwać jakąś pannę na fajny holder.

Kto to wie? Ja w każdym razie się z tego nie śmieję, bo jak każda umiejętność, tak umiejętność pracy z filtrami jest godna pochwały. A że sam już przestałem stosować... Może wrócę - zawsze lepiej umieć i nie musieć korzystać, niż nie umieć i nie skorzystać, nawet jak zajdzie potrzeba.

Zahir
20-01-2018, 00:00
[...] cholernie drogie filtry połówkowe z pierścieniami i holderami. I tak trzaskają kilka ekspozycji.

używanie filtrów połówkowych ma sens jeśli nie ogarniasz postprocesu / nie zmierzasz go stosować / chcesz mieć w miarę poprawny obrazek na gotowo z jednej klatki (jak w czasach analogowych) i godzisz się przy tym na utratę (w zależności od klasy filtra) jakości.
Multiekspozycja z filtrem to jakaś schizofrenia i świadczy o nieznajomości tematu albo, jak bombel wspomina, nadużywaniu alkoholu ;)

jaś
20-01-2018, 00:35
Jeśli chodzi o ruch to rozumiem, ale spotyka się pejzażystów nawet na YouTube którzy mają ciężkie statywy i cholernie drogie filtry połówkowe z pierścieniami i holderami. I tak trzaskają kilka ekspozycji. Potem obrabiają Rawy w lightroomie albo w C1.
Więc gdzie tu sens wydawania 1k zł na filtry

1k to może nie miec sensu - zbyt mały budżet :mrgreen:

akustyk
20-01-2018, 00:44
Tak się zastanawiam czy dobrze myślę jeśli chodzi o filtry połówkowe.
Dziś przecież żaden problem zrobienie bracketingu ekspozycji +3, 0, - 3 eV

przy czasach na poziomie 5 sekund i wietrze?

no owszem, jest problem



Albo nawet więcej zależnie od puszki.
Można to złożyć w post-processie. No więc po co kupuje się drogie filtry połówkowe?

zeby nie marnowac czasu na postproces




Rozumiem filtry szare typu ND1000 służące do rozmywania chmur lub wody.

akurat najbardziej przegadane i najmniej ciekawe z filtrow szarych :)

jaś
20-01-2018, 00:53
używanie filtrów połówkowych ma sens jeśli nie ogarniasz postprocesu / nie zmierzasz go stosować / chcesz mieć w miarę poprawny obrazek na gotowo z jednej klatki (jak w czasach analogowych) i godzisz się przy tym na utratę (w zależności od klasy filtra) jakości.
Multiekspozycja z filtrem to jakaś schizofrenia i świadczy o nieznajomości tematu albo, jak bombel wspomina, nadużywaniu alkoholu ;)

obawiam się że rzeczywistość używania lub nie używania filtrów nie jest aż tak prosta
obawiam się że zdjęcia uzyskane za pomocą filtrów są postprocesowane podobnie intensywnie jak zdjęcia uzyskane bez użycia filtrów przynajmniej ja to tak widzę jak ogladam zdjęcia o których wiem że filtry były w użyciu
a jeśli chodzi o utratę jakości to chyba łatwiej osiągnąc przez postproces przynajmniej ja to tak widzę jak oglądam niektóre koszmary
ale oczywiście nie widze nic złego w tym jeśli ktoś filtrów nie stosuje - jeśli mu to wystarcza aby osiągnąć efekt to nie widzę problemu

- - - - kolejny post - - - - - -


przy czasach na poziomie 5 sekund i wietrze?


a braketing +-3EV przy czasie 2 minut :) jak ktos już założy ten nudny ND1000 to już prawie kolację można zjeść

Śprotek
20-01-2018, 01:05
Dzięki Panowie za odpowiedź. Zastanawiałem się czy potrzebuję tych filtrów do pejzażu. Trochę drogie są po prostu a mając puszkę z bracketingiem wystarczy że kupię porządny filtr ND1000.
Dzięki.

jaś
20-01-2018, 01:33
Dzięki Panowie za odpowiedź. Zastanawiałem się czy potrzebuję tych filtrów do pejzażu. Trochę drogie są po prostu a mając puszkę z bracketingiem wystarczy że kupię porządny filtr ND1000.
Dzięki.

przy nd1000 bracketing się nie przyda, jeśli będziesz robił bracketing to i tak zrobisz go ręcznie
przyda się za to wężyk i to trzeba kupić do tego nd1000

GonzoG
20-01-2018, 03:19
używanie filtrów połówkowych ma sens jeśli nie ogarniasz postprocesu / nie zmierzasz go stosować / chcesz mieć w miarę poprawny obrazek na gotowo z jednej klatki (jak w czasach analogowych) i godzisz się przy tym na utratę (w zależności od klasy filtra) jakości.
Multiekspozycja z filtrem to jakaś schizofrenia i świadczy o nieznajomości tematu albo, jak bombel wspomina, nadużywaniu alkoholu ;)
Takie wypowiedzi świadczą o nieznajomości tematu.
Tak wiem, że wszystko można zrobić w PS'ie, ale my mówimy o fotografii, a nie o grafice komputerowej.

Są dziesiątki sytuacji gdzie filtry szare połówkowe są niezastąpione.

Zahir
20-01-2018, 09:41
a jeśli chodzi o utratę jakości to chyba łatwiej osiągnąc przez postproces przynajmniej ja to tak widzę jak oglądam niektóre koszmary


to prawda, do tego słaby i / lub nieumiejętnie użyty filtr połówkowy tylko pogarsza sprawę dlatego nie polecam zwłaszcza początkującym - sam z resztą kiedyś zepsułem sobie w ten sposób zdjęcia z urlopu, a dużo później zrozumiałem, że w większości sytuacji używanie "połówek" jest bezzasadne - zwłaszcza przy możliwościach współczesnych matryc i narzędzi do postprocesu.




Tak wiem, że wszystko można zrobić w PS'ie, ale my mówimy o fotografii, a nie o grafice komputerowej.
? :D
zdajesz sobie sprawę, że PS to tylko narzędzie i tylko od "operatora" zależy jak go użyje? - podobnie jak młotek, który może służyć do wbijania gwoździ albo do wbijania sobie do głowy przekonania, że używanie Photoshopa przerabia zdjęcia na grafikę komputerową


Są dziesiątki sytuacji gdzie filtry szare połówkowe są niezastąpione.

dobrej jakości i umiejętnie użyte mogą być pomocne... czy niezastąpione? Nie powiedziałbym - ale chętnie usłyszę argumenty za tym żeby swoje wyciągnąć z szuflady.

fafniak
20-01-2018, 10:26
Możesz mi przesłać te filtry. Chętnie przyjmę jeżeli są dobrej jakości.
Robienie zdjęć pod słońce

Mane
20-01-2018, 13:55
Może mają przyzwyczajenia z odległej przeszłości, a może po prostu chcą zadać szyku i poderwać jakąś pannę na fajny holder.

Jeśli chodzi o YTbowych "nadawców", biorąc pod uwagę scenerię, to w grę wchodzą tylko łanie :)

markB
20-01-2018, 14:07
Mam filtry połówkowe i faktycznie w ostatnich latach rzadziej je używam. Ale nie oznacza to, że są one teraz zupełnie nieprzydatne. Są takie sytuacje, kiedy rozpiętość dynamiki sceny przekracza możliwości aparatu, nawet takiego jak D800 czy D850. W postprocesie z przepalonego nieba nie da się niczego wyciągnąć, bo matryca niczego tam nie zarejestruje. Można składać, ale szybciej i wygodniej można sobie poradzić z filtrem połówkowym.

August68
20-01-2018, 14:25
W sumie rzecz gustu... Czy "celebrować" fotografowanie w plenerze - robiąc pojedyncze klatki, patrząc na parametry i dobierać filtry do warunków, czy tez ustawić "auto-bracketing" i trzepać seriami fotki i potem "celebrować" ich wywołanie przed komputerem. Nadal jestem w takiej sytuacji, że spędzam więcej czasu nad zrobieniem niż nad jego wywołaniem.
Fotografując głównie krajobrazy i przede wszystkim o wschodzie słońca używam filtrów od 0.3 do 1.2 a dodatkowo jeszcze o odwróconej gęstości. I czasem mimo filtrów robię też bracketing, bo kontrasty bywają ogromne i nawet +/- 3eV nie wystarcza. Tak że ogłoszona "śmierć" szarych połówek jest zdecydowanie przedwczesna...

Nican
20-01-2018, 16:05
Dzięki Panowie za odpowiedź. Zastanawiałem się czy potrzebuję tych filtrów do pejzażu. Trochę drogie są po prostu a mając puszkę z bracketingiem wystarczy że kupię porządny filtr ND1000.
Dzięki.

rowniez fitr ND1000 da sie zastapic przez odpowiednie naswietlenie.
ustawiasz aparat na statywie ( co i tak jest konieczne w przypadku filtru ND) i wykonujesz serie kilku / kilkunastu zdjec po sobie , nie zmieniajac ustawienia i polozenia aparatu.
Wskazane sa mozliwie najdluzsze czasy np 1/20 sek albo i dluzej , na ile pozwola warunki oswietleniowe.
Tych kilkanascie zdjec np 10 skladasz potem w PS w jedno , kazde z nich z przezroczystoscia 10% . Dostajesz zdjecie jak z filtra ND. Roznice sa nieznaczne i trudno powiedziec czy na korzysc , czy na niekorzysc - raz tak , raz inaczej w zaleznosci od konkretnej sytuacji. Efekt da sie dozowac.

Mozna ewentualnie skladac te zdjecie programem do HDR , albo w ogole wykonac wszystkie naswietlenia na jednej klatce stosujac multiexpozycje.

ja wolalem naswietlac oddzielne klatki.

Np 10 zdjec po 0,5 sek to jest to samo po zlozeniu w sensie rozmycia ruchu ( albo i wiecej ) co 5 sek. z filtrem.

Filtry to jednak jest jakies utrudnienie , nie zawsze mamy przy sobie pasujace akurat do obietywu jaki mamy podpiety.


Warto filtry zakupic po to zeby je zastosowac i potem przekonac sie , ze najczesciej nie sa potrzebne.
Nie ma bicia sie z myslami kupic / nie kupic ?

jesli chodzi o fltr polowkowy , to z dalece wieksza prycyzja udaje sie uzyskac efekt przez odpowiednie zlozenie dwoch klatek. Mozna bardzo dokladnie obejsc np pionowe elementy wchodzace na niebo. Filtr polowkowy ma rowna Linie podzialu i to sie sprawdza w przypadku krajobrazu morskiegu lub podobnego.

Warto zainwestowac czas w opanowanie symulacji filtrow rzeczywistych przy uzyciu odpowiedniej expozycji i obrobki.

jaś
20-01-2018, 20:14
rowniez fitr ND1000 da sie zastapic przez odpowiednie naswietlenie.


a połowkę da się zastąpić przez chusteczkę do nosa - piszę poważnie :mrgreen: ale niestety trudno zastąpić kombinację nd i połówki


Filtr polowkowy ma rowna Linie podzialu i to sie sprawdza w przypadku krajobrazu morskiegu lub podobnego.



widzę że w wątku sami teoretycy się wypowiadają



Warto zainwestowac czas w opanowanie symulacji filtrow rzeczywistych przy uzyciu odpowiedniej expozycji i obrobki.

moim zdaniem nie - warto kupić najlepszy nd na jaki cię stać

a jak dojdziemy do symulacji polara to pójdę do żabki po czipsy bo się zrobi naprawdę ciekawie

Strus
20-01-2018, 20:31
Czytam, czytam i nie bardzo wierzę w to co co czytam. Nie byłem na forum przez dobre kilka lat i zastanawiam się czy ludzie tak zgłupieli czy technika omamiła za bardzo. Przez kilka lat, kiedy fotografowałem krajobrazy, korzystałem z S5 którego chyba ledwo co doganiają współczesne aparaty jeśli bierzemy na warsztat rozpiętość tonalną (bo przecież o to chodzi , prawda?). I jakoś, kurde, no nie widzę opcji odpuszczenia sobie filtrów. Wiele razy zakładałem ND1000 ( a kilka różnych miałem w ręku) i również wiele razy zakładałem filtry połówkowe. Najczęściej w duecie. I bez nich nie zrobiłbym wielu zdjęć.

nikoniarz
20-01-2018, 20:40
widzę że w wątku sami teoretycy się wypowiadają

Póki nikt nie podpiera swoich wypowiedzi własnymi fotografiami to wszyscy teoretyzują :mrgreen:

jarekf34
20-01-2018, 20:45
Czytam, czytam i nie bardzo wierzę w to co co czytam. Nie byłem na forum przez dobre kilka lat i zastanawiam się czy ludzie tak zgłupieli czy technika omamiła za bardzo. Przez kilka lat, kiedy fotografowałem krajobrazy, korzystałem z S5 którego chyba ledwo co doganiają współczesne aparaty jeśli bierzemy na warsztat rozpiętość tonalną (bo przecież o to chodzi , prawda?). I jakoś, kurde, no nie widzę opcji odpuszczenia sobie filtrów. Wiele razy zakładałem ND1000 ( a kilka różnych miałem w ręku) i również wiele razy zakładałem filtry połówkowe. Najczęściej w duecie. I bez nich nie zrobiłbym wielu zdjęć.

I wszystko w temacie :) :)
AMEN :)

Nican
20-01-2018, 20:53
dokladnie ktos kiedys zadal na jednym z forow to samo pytanie.
jako, ze w poblilzu mego domu przeplywa strumyczek wiec na poczekaniu zrobilem zdjecia porownawcze.

tylko w celach testowych na poczekaniu , zadne zdjecia do oceny :

filtr ND :

oryginalne zdjecie:

3748

zlozone z wielu w celu rozmycia , nie pamietam z ilu , wydaje mi sie ze moglo ich byc 10.


3749

z filtrem ND1000:

3750



zdjecie nieba bez filtra polowkowego to nie jest HDR ( akurat takie skrajne mam na serwerze ):


http://spherapan.vot.pl/179c/179c.html


dziwi mnie Panowie , ze wprawiaja Was w oslupienie podstawowe rzeczy z zakresu fotografii i obrobki.

2pompony
20-01-2018, 21:11
I wszystko w temacie :) :)
AMEN :)

Powiedziałbym tylko ze względów porządkowych, że ani nie wszystko, ani w temacie.

Ja sam należę do tych, którzy używali - z powodzeniem mam nadzieję - filtrów połówkowych, i muszę przyznać, że jeśli już się je weźmie w teren, założy i używa, to okazują się bardzo przydatne.

Z drugiej strony ja akurat jestem przeciwnego zdania, jeśli idzie o możliwości współczesnych matryc jak idzie o dynamikę - czyli możliwość zapisu najjaśniejszych i najciemniejszych partii. Z moich obserwacji wynika, że to, co jeszcze parę lat temu było nie do odtworzenia jeśli idzie o światła i cienie, teraz można już zrobić i to całkiem do rzeczy, zwłaszcza mając do dyspozycji dobre oprogramowanie (solidne algorytmy). Po prostu, jak ze wszystkim - obróbkę też trzeba umieć zrobić, nie na oślep walczyć z suwakami.

Ktoś tu mówi, że jak się zaprzęgnie do roboty PSa czy inne cudo, to już będzie grafika - ale ja w tym względzie też jestem odmiennego zdania, bo to nie zależy od programu, tylko od operatora. I jednym (oprogramowaniem) i drugim (nieumiejętnym użyciem filtra) da się zdjęcie skopać, więc tłumaczenie, że lepiej używać filtra jest takie sobie... Jak ktoś go nie umie używać, a umie się posługiwać postprocesem, to może lepiej, żeby robił to, co mu wychodzi lepiej, niż na siłę cisnął filtry, jak mu nie wychodzi...

RobertON
20-01-2018, 21:16
Taka dyskusja, który z chłopców dalej nasika.

Wiadomo, że cyfrowe, to są zera i jedynki, a te można obrobić nawet w Mathcadzie.
Jedynie filtra polaryzacyjnego nie można zasymulować w 100% w programie graficznym, a każdy inny efekt da się uzyskać na "cyfrze", tak czy inaczej.

Zahir
20-01-2018, 21:18
Całkiem interesująco wyszła woda na tym stacku mającym symulować ND - ta technika ma jakąś nazwę?

Nican
20-01-2018, 21:30
ewentualna zaleta symulacji filtra ND przez multiexpozycje jest mozliwosc stosowania efektu parcjalnie , na wybranej czesci obrazu.

na zdjeciu z filtrem ND rozmyciu ulegaja wszystkie ruchome elementy na calej powierzchni zdjecia - np na zdjeciu trzecim - liscie w tle sa poruszone.

na zdjeciu drugim zachowalem liscie nieporuszone , przy rozmyciu wody.

mozna robic to bardziej , mniej intensywnie , niemniej jednak symulacja jest jak najbardziej mozliwa.

Fitr polaryzacyjny - bywa zalecany w dwoch przypadkach :
- podniesienie kontrastu i nasycenie barwy
- oslabienie odblaskow.

w tym pierwszym przypadku bez najmniejszego problemu uzyskujemy lepszey wyniki , znacznie wygodniej na drodze obrobki - rzadko kiedy nie jest to mozliwe.
w drugim - rzeczywiscie najczesciej zastapic sie nie da , choc bywaja i takie przypadki , ze jest to mozliwe - ale raczej na zasadzie wyjatku .

filtr polowkowy? - zanim siegne do kieszeni po filtr , juz sprawe mozna zalatwic przez bracketing . Duzym ulatwieniem jest stabilizacja , klatki bywaja na ogol nieporuszone wzgledem siebie , latwiejesz jest ich zlozenie.

dobrego wieczoru zycze wszystkim zwolennikom metod tradycyjnych i wspolczesnych - kazda droga jest sluszna , ktora prowadzi do zamierzonego celu.
pozdrawiam.

Zahir
20-01-2018, 21:56
ewentualna zaleta symulacji filtra ND przez multiexpozycje jest mozliwosc stosowania efektu parcjalnie , na wybranej czesci obrazu.

na zdjeciu z filtrem ND rozmyciu ulegaja wszystkie ruchome elementy na calej powierzchni zdjęcia


I to jest właśnie jakaś wartość dodana, konkretny argument pozwalający uzyskać efekt nie dostępny dla filtra - no chyba, że zupełnie bezwietrzny dzień ale jakie warunki zastajemy na spocie każdy wie - zawsze nie te wymarzone ;)
Wracając do zdjęcia - woda wygląda fajniej, ma jakąś tam teksturę /detal - nie jest taka zupełnie rozmemłana
Nican próbowałeś jakiegoś słabszego ND - powiedzmy 1.2 (4 Stops) używając tej techniki?




dobrego wieczoru zycze wszystkim zwolennikom metod tradycyjnych i wspolczesnych - kazda droga jest sluszna , ktora prowadzi do zamierzonego celu.

o właśnie! Też bym chciał żeby wszyscy byli piękni, bogaci i zadowoleni z siebie i swoich metod dojścia do zamierzonego celu, chciałbym również żeby nie przedstawiali swojej racji jako prawdy objawionej.
Więcej pragmatyzmu, a mniej dogmatyzmu życzę ;)

Nican
20-01-2018, 22:32
[/FONT][/COLOR][/LEFT]

I to jest właśnie jakaś wartość dodana, konkretny argument pozwalający uzyskać efekt nie dostępny dla filtra - no chyba, że zupełnie bezwietrzny dzień ale jakie warunki zastajemy na spocie każdy wie - zawsze nie te wymarzone ;)
Wracając do zdjęcia - woda wygląda fajniej, ma jakąś tam teksturę /detal - nie jest taka zupełnie rozmemłana
Nican próbowałeś jakiegoś słabszego ND - powiedzmy 1.2 (4 Stops) używając tej techniki?

;)

nie ma problemu uzyskac slabszy efekt - skladamy mniej zdjec.
Mozna wrzucic do PS wszystkie i auktywnic tyle ile nam potrzeba , suma przezroczystosci aktywnych zdjec winna wynosic 100 % czyli przy 3 zdjeciach nastawiamy np ok 33% dla kazdego zdjecia .

Najwieksza zaleta tej metody jest brak koniecznosci stosowania filtrow. Filtry wprowadzaja spadek rozdzielczosci , szczegolnie te tansze. Te dobrej klasy sa drogie.

Filtr polowkowy - czy ktos probowal stosowac np w samo poludnie na plazy , kiedy nasze dlonie nosza slady kremu do opalania ?

To sa niby trywialne problemy , ale mozna je bez problemu obejsc majac opanowana prosta zreszta metode cyfrowej symulacji.

- - - - kolejny post - - - - - -


Całkiem interesująco wyszła woda na tym stacku mającym symulować ND - ta technika ma jakąś nazwę?

he , he , he , no nie ma .
ale mozna wymyslec na poczekaniu , najlepiej Jakis skrot angielskojezyczny o.. CSNDF - brzmi tajemniczo i powaznie

cyber Simulation ND filter..

janu3
20-01-2018, 22:39
Mam takie pytanie. Otóż pada tu w dyskusji dosyć często argument za stosowaniem postprocesu bo bardzo dobrej klasy filtry są drogie. Mam jednak wrażenie, że PS nie jest tani. Oczywiście zawodowi fotografowie mnie wyśmieją, ale dla amatora PS to spory koszt. Przynajmniej dla mnie. Jednak wolę filtr z najwyższej półki, który będzie i tak summa summarum tańszy od PS-a. Może się jednak mylę, albo o czymś nie wiem?

arkfil
20-01-2018, 22:43
Duża część konkursów fotograficznych nie dopuszcza zdjęć utworzonych z wielu plików. Filtry pozwalają uniknąć dyskwalifikacji.

Zahir
20-01-2018, 22:53
nie ma problemu uzyskac slabszy efekt - skladamy mniej zdjec.
mój pomysł ze słabszym filtrem ND to gdybanie mające na celu osiągnięcie wystarczająco mocnego efektu przy minimalnej ilości klatek plus chęć zarejestrowania ruchu w choć śladowym zakresie -muszę przyznać, że zajarał mnie pomysł na taką obróbkę - za co ci dzięki :)



Największą zaleta tej metody jest brak koniecznosci stosowania filtrow. Filtry wprowadzaja spadek rozdzielczosci , szczegolnie te tansze.

To prawda ale w uzasadnionych sytuacjach zysk z kreatywnie użytego filtra jest nieporównywalny do nieznacznego (dobry filtr) spadku jakości - z resztą tutaj umiejętna obróbka może pomóc

PS w sumie trochę offtop robimy, mam nadzieję, że autor tematu nie ma nic przeciwko ;):D

- - - - kolejny post - - - - - -


Mam takie pytanie. Otóż pada tu w dyskusji dosyć często argument za stosowaniem postprocesu bo bardzo dobrej klasy filtry są drogie. Mam jednak wrażenie, że PS nie jest tani. Oczywiście zawodowi fotografowie mnie wyśmieją, ale dla amatora PS to spory koszt. Przynajmniej dla mnie. Jednak wolę filtr z najwyższej półki, który będzie i tak summa summarum tańszy od PS-a. Może się jednak mylę, albo o czymś nie wiem?

Janusz do omawianego retuszu w zupełności wystarczy Photoshop Elements lub inny pozwalający pracować na maskach i warstwach. Ja swoją kopię kupiłem w promocji z Premiere Elements za 55 funtów (260 pln), do tego potrzebujesz jakąś wołarkę NEF / DNG a to możesz sobie ogarnąć nawet za friko, choć pewnie i tak jakiejś używasz ;)

janu3
21-01-2018, 08:35
Janusz do omawianego retuszu w zupełności wystarczy Photoshop Elements lub inny pozwalający pracować na maskach i warstwach. Ja swoją kopię kupiłem w promocji z Premiere Elements za 55 funtów (260 pln), do tego potrzebujesz jakąś wołarkę NEF / DNG a to możesz sobie ogarnąć nawet za friko, choć pewnie i tak jakiejś używasz ;)
Oczywiście, że używam różnych programów do obróbki zdjęć. :wink: Przyznam się jednak szczerze, że choć o Photoshop Elements wielokrotnie słyszałem to nigdy nie spojrzałem w jego kierunku. Dziękuję Ci zatem za podpowiedź. Wypróbuję Photoshop Elements.

Nican
21-01-2018, 09:57
Oczywiście, że używam różnych programów do obróbki zdjęć. :wink: Przyznam się jednak szczerze, że choć o Photoshop Elements wielokrotnie słyszałem to nigdy nie spojrzałem w jego kierunku. Dziękuję Ci zatem za podpowiedź. Wypróbuję Photoshop Elements.

terminu "PS" uzywam jako synonimu wszelakich programow do obrobki zdjec.
oczywiscie to nie musi byc ten rzeczywiscie drogi PS .
Wspomniany PS elements jest znakomitym programem , majacym te sama wywolywarke raw co LT.
Nie znam ostatnichh wersji , ale uzywajac wczesniejszych nie zdazylo mi sie abym czegos nie mogl zrobic i musial sie odwolac do duzego PS - poza jednym wyjatkiem- obrobka zdjec bardzo duzych. w elements wielkosc zdjecia jest ograniczona nie pamietam teraz do jakiej wartosci chyba ok 30 000 px .
Elements jest ( przynajmniej w starszych wersjach ktore znam) bardziej wygodny w uzytkowaniu . Tego co znajduje sie w PS a nie ma w elements nigdy nie potrzebowalem.

sa rowniez inne programy - bezplatny GIMP , corela paintshop o ile nie przekrecilem nazwy.

rzeczywiscie ten duzy PS nie jest niezbedny.

Śprotek
22-01-2018, 16:20
Przyszedł mi do głowy jeden pomysł gdy filtry połówkowe są konieczne.
Mianowicie jeśli robi się zdjęcie na bardzo długim czasie ekspozycji z ciemnym filtrem ND, na bracketing może po prostu nie być czasu. Układ barw na niebie może się zmienić. Wtedy połówka jest chyba niezastąpiona?

To filtr ciemny też da się symulować z kilku zdjęć? Jak należy je składać? I jak robić ekspozycję?

krzysztofz24
22-01-2018, 16:41
A może niektórzy wola otrzymać jak najlepiej naswietlony plik i poddać to tylko kosmetyce przy obróbce, stosując polowki;-)?

Dla mnie połówka jest bardzo przydatna i je lubię.
A polara przy fotografii krajobrazowej to prawie nie zdejmuje:-)

Śprotek
23-01-2018, 17:20
Pytam bo chcę pojechać i porobić trochę landszaftów.
Ale jeśli nie byłoby to konieczne to wolałbym przeznaczyć uzbierane grosiki na organizację sesji.
Póki co rozglądnę się za polarem i ciemnym bo bez tego się nie obejdzie.
Dzięki za odpowiedzi :-)

Wysłane z mojego SM-T800 przy użyciu Tapatalka

Zahir
24-01-2018, 01:30
@Śprotek (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=58212) obejdzie. Miej na uwadze, że filtr polaryzacyjny nie jest przeznaczony stricte do landszaftu, jedynie może okazać pomocny w specyficznych warunkach. Poczytaj, również o tak zwanym błędzie polara.

Jacek_Z
27-01-2018, 16:38
Przy obecnie dostępnych matrycach i ich możliwościach, używanie filtrów połówkowych (nawet tych dobrej klasy) jest zupełnie bezzasadne dla każdego,Niestety, ale nawet najlepsze matryce nie rejestrują rozpiętości 25 EV, a można sobie wyobrazić taką scenę (żródło światła w kadrze).


..filtry połówkowe .. Ale nie oznacza to, że są one teraz zupełnie nieprzydatne. Są takie sytuacje, kiedy rozpiętość dynamiki sceny przekracza możliwości aparatu, nawet takiego jak D800 czy D850. W postprocesie z przepalonego nieba nie da się niczego wyciągnąć, bo matryca niczego tam nie zarejestruje. Można składać, ale szybciej i wygodniej można sobie poradzić z filtrem połówkowym.Oczywista oczywistość, że tak powiem, ale nie dla wszystkich.

Zahir
27-01-2018, 17:08
Niestety, ale nawet najlepsze matryce nie rejestrują rozpiętości 25 EV, a można sobie wyobrazić taką scenę (żródło światła w kadrze).

Nie chciałbym być źle zrozumiany i potwierdzam, że sytuacja przywołana przez szanownego przedmówcę doskonale mieści się w tych 10% sytuacji kiedy filtr się zdecydowanie przydaje.




Oczywista oczywistość, że tak powiem, ale nie dla wszystkich.

Jednocześnie pozwolę sobie przypomnieć, że w temacie rozważmy zasadność posiadania i używania filtrów połówkowych (zwykle pierwszych marnej jakości) przez początkującego adepta fotografii.

Jacek_Z
27-01-2018, 18:08
Nie wiem jakiej jakości będą to filtry. Mogą minimalnie wpłynąć na ostrość - te kwestie coraz bardziej bagatelizuję. Matryce mają tyle Mpx ze generalnie ma sie nadmiar jakośći. Albo ogromny, albo tylko bardzo duży. Jesli to poczatkujacy to nie bedzie pewnie robił powiekszeń metrowej wielkości.
Inna kwestia to zafarb. Ale filtry połówkowe mają niewielkie ND i tam zafarb nie bywa dokuczliwy (jak np. w kiepskich ND400).

August68
27-01-2018, 22:25
Od lat używam Hi-Techów, które nie są super drogie i tylko z jednym mam problem z zafarbem - to odwrócona szara polówka, która dodaje do zdjęć fioleto-różu, którego czasem trudno jest się pozbyć. Klasyczne szare połówki i szary ND10 nie sprawiają mi żadnych kłopotów. A przydają się bardzo często. Ostatnio kiedy chodziłem po górach na Maderze przy pochmurnym niebie miałem na stałe założone szare pół ND 0,6, żeby zlikwidować różnicę między szarym niebem i górami. Przy bardzo mocnym wietrze goniącym chmury po niebie nie było mowy o bracketingu - zscena zmieniała się zbyt szybko. Także szare pół zawsze warto mieć przy sobie.

90s
27-01-2018, 23:26
Kiedyś też się bawiłem w techniki bracketing, HDR i krajobrazy z ręki. Ale argumenty jakoby filtry połówkowe były zbędne można porównać do tego że i statyw jest zbędny bo można zdjęcia wykonać w trybie seryjnym i wyrównywać w PS itp. Dobry krajobraz to detal. Do internetu wiele nie potrzeba i niedbałe zdjęcia mogą zadowalać oko, w końcu to jest góra kilka procent ich wielkości. Jak się ktoś szanuje zwłaszcza w krajobrazie ten wie że solidny statyw, blokowanie lustra, wężyk i filtry to gwarancja przygotowania i maksymalnie dobrego wykonania zdjęcia. Warto sobie porobić testy i pooglądać na maksymalnych powiększeniach różnice w jakości obrazu. Cała reszta jak bracketing ma sens i zaczyna się wtedy gdy filtry i możliwości zarejestrowania pojedynczej klatki to za mało. Robienie w odwrotnej kolejności to taki krajobraz niedzielny. Każdy kto jedzie na poważne zdjęcia zawsze będzie brał wszystko co mu pozwoli wykonać jak najlepsze zdjęcia.

Jedyne kryterium to nas budżet, nikt nie zaczyna od Lee, najlepiej zacząć od najtańszych i uczyć się dbać o nie i używać. No chyba że mówimy o niedzielnej fotografii to hulaj duszo z HDRem itp. W końcu ma to być to rozrywka a nie udręka i przerost formy nad treścią.

jaś
28-01-2018, 01:09
Jedyne kryterium to nas budżet, nikt nie zaczyna od Lee, najlepiej zacząć od najtańszych i uczyć się dbać o nie i używać. No chyba że mówimy o niedzielnej fotografii to hulaj duszo z HDRem itp. W końcu ma to być to rozrywka a nie udręka i przerost formy nad treścią.

kupując kilka razy wydaje się zawsze więcej kasy niż kupując od razu rozwiązanie docelowe, kadry również nie są wieczne i nie czekają aż się kupi dobre filtry - moim zdaniem warto kupić mniej filtrów a od razu dobrych niż więcej fitrów slabych - trzeba się zdecydować np. na 0.6 soft lub 0.9 soft + nd 3.0 (lub inny wg. uznania) + holder i można zacząć fotografować raptem z dwoma filtrami - potem rozszerzać zestaw o filtry z twardym przejściem lub innej gęstości i polara - tak czy inaczej nie kupowałbym filtrów najtańszych to już pewnie lepiej oprzeć się na bracketingu i postprocesie tam gdzie się da to zrobić.

Zahir
28-01-2018, 08:26
Kiedyś też się bawiłem w techniki bracketing, HDR i krajobrazy z ręki. Ale argumenty jakoby filtry połówkowe były zbędne można porównać do tego że i statyw jest zbędny bo można zdjęcia wykonać w trybie seryjnym i wyrównywać w PS itp.
naprawdę?
Z filtrów bez żalu zrezygnowałem, statyw (nogi) mam absolutnie topowy, głowicę z resztą też nie najgorszą - bo jest stabilnie i warto! Coś robię źle, czy ty mylisz pojęcia?




J

ak się ktoś szanuje zwłaszcza w krajobrazie ten wie że solidny statyw, blokowanie lustra, wężyk i filtry to gwarancja przygotowania i maksymalnie dobrego wykonania zdjęcia.


Z całym szacunkiem dla twojej osoby i zdjęć, które publikujesz (szczerze - są świetne) ale niemal wszystko co powyżej to bzdura, pomimo tego, że się szanuję (w krajobrazie również) - owszem solidny statyw to podstawa w sytuacjach kiedy brakuje światła ale dobry landszaft da się zrobić również z ręki! Nie róbmy z tego jakiejś wiedzy tajemnej, bo początkujący to czytają i wierzą. Otóż oświadczam, że spokojnie da się zrobić zdjęcie krajobrazu na dowolnej ogniskowej (im krótsza tym łatwiej) bez magicznego wstępnego ponoszenia lustra, bez pilota (wężyka - ktoś jeszcze używa?) i bez filtrów. Że bez statywu się nie obejdzie to prawda - im lepszy, tym lepszy - serio! Z resztą bardzo dobrym pomysłem jest przeniesienie środków z "filtrów" na statyw. Ostatnio fociłem (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=286451)przy czasach 10s. i chwilę później (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=286563) przy 1/15s i to wszystko bez wężyka i bez wstępnego podnoszenia lustra (filtrów też nie było) - za to na stabilnym statywie - zwykłe wciśnięcie "spustu" bez timera i opóźnienia wystarczyło do zrobienia ostrego i pełnego detalu zdjęcia!. Nawet nie wiem ile mam Mpx mam na matrycy - jakieś 24 albo 36 - ale to wystarczająco dużo żebym nie widział potencjalnych nieostrości wywołanych ewentualnym poruszeniem - więc czemu miałbym się martwić wstępnym podnoszeniem lustra, nawet jakby moja amatorska puszka z serii 5xxx to umożliwiała? Z resztą zawsze można dopłacić i podnoszenie lustra mieć - w końcu każdy chce robić dobre zdjęcia... przynajmniej dobrej jakości ;)





Każdy kto jedzie na poważne zdjęcia zawsze będzie brał wszystko co mu pozwoli wykonać jak najlepsze zdjęcia.
no właśnie...
swoją droga co to są "poważne zdjęcia"? z pogrzebu muszą być chyba jakieś...




Jedyne kryterium to nas budżet, nikt nie zaczyna od Lee, najlepiej zacząć od najtańszych i uczyć się dbać o nie i używać.


słuchając rad jak powyżej przerabiałem najtańsze filtry - poza tym, że wyrzuciłem kasę w błoto i spie*****em sobie zdjęcia z wakacji, to wydałem kasę jeszcze raz tym razem na te dobre... O poprzednie, wciąż oczywiście dbam... nauczyłem się



W końcu ma to być to rozrywka a nie udręka i przerost formy nad treścią.


i ja się z tym zgadzam, rozrywka przede wszystkim, a nie jakieś zamartwianie się filtrami - o zadręczaniu się myślą, że Wawel (it self) może ustępować formą Smokowi - nie wspominając ;)

90s
28-01-2018, 10:12
jaś masz absolutną racje, dlatego napisałem o budżecie i nauce dbania o filtry.
-zahir- "owszem solidny statyw to podstawa w sytuacjach kiedy brakuje światła ale dobry landszaft da się zrobić również z ręki!"

Wszystko da się zrobić z ręki, wszystko też zrobisz telefonem. Tak jak pisałem to detal decyduje o różnicach. Do internetu Twoja ideologia się sprawdza idealnie i jest łatwa tania i przede wszystkim wygodna. Jak zaczniesz drukować coś większego wtedy zmieni się też Twoje podejście do takiego rozumowania.

"swoją droga co to są "poważne zdjęcia"? z pogrzebu muszą być chyba jakieś..."

To takie zdjęcia gdy zamiast jechać na wakacje z aparatem, jedziesz robić zdjęcia, co mało ma wspólnego z wakacjami.


"W końcu ma to być to rozrywka a nie udręka i przerost formy nad treścią.

i ja się z tym zgadzam, rozrywka przede wszystkim, a nie jakieś zamartwianie się filtrami - o zadręczaniu się myślą, że Wawel (it self) może ustępować formą Smokowi - nie wspominając "

O tym czy krajobraz jest zły czy dobry w dużej mierze decydują warunki od nas niezależne. Ktoś kto jedzie robić zdjęcia krajobrazowe zabierze wszystko by je jak najlepsze wykonać. Nie wiesz co cię czeka oraz czy nie zmienisz tematyki, dlatego filtry i wszystkie dodatki są istotne nawet jeżeli ich nie użyjesz. Nie dotyczy to takich spacerówek bo mówimy o dwóch skrajnych typach tej samej fotografii. Jednak wyrabianie nawyków, trenowanie oraz szanowanie swojego warsztatu odróżnia ambitnych od leniwych.

Ktoś kto jedzie na wakacje i bierze tylko aparat będzie udawał że nic mu więcej nie jest potrzebne i będzie miał racje bo zdjęcia wykona. W sytuacji gdy te dwa podejścia znajdą się w tym samym miejscu w tym samym czasie zdjęcia pierwszego będą miały dużo lepszą jakość.


Na koniec nie wiem jak ty ale ja się czuje fotografem i wykonanie jak najlepszego zdjęcia jest dla mnie priorytetem i przyjemnością która jest obarczona 15KG sprzętu. Składanie każdego ujęcia ze świadomością że mogłem coś zrobić lepiej podczas wykonywania ujęcia jest dla mnie karą i lekcją.

Nican
28-01-2018, 11:14
Dzien dobry

symulacja filtra polowkowego przez bracketing to moment - kwestia kilkunastu sekund w PS przy opanowaniu metody

krotki przyklad - wystawilem teraz na poczekaniu aparat przez okno

wedlug swiatlomierza:

4019

naswietlone - 2 EV

4020


po zlozeniu i symulacji polowki ( to nie jest hdr)
zdjecia robione z reki

4021


nie chce powiedziec , ktora metoda jest lepsza , ktora nalezy stosowac jako jedynie sluszna.
Warto znac te mozliwosc , ja opanowac i niech kazdy sam dla siebie dokona wyboru.
dla mnie o wiele wygodniejszy jest bracketing , mam duzo wiecej matrialu wyjsciowego , czyli danych w 2 rawach , niz w jednym zdjeciu z filtrem.
obrobka zajela mi mniej czasu niz wyjecie filtru z torby, zalozenie i po zrobieniu fotki zdjecie z obiektywu , schowanie do torby.


przyjemnej niedzieli zycze i milej zabawy z filtrami ( lub bracketingiem)

- - - - kolejny post - - - - - -

moze jeszez raz i kilka slow , gdzie jest sens tej metody

zdjecie 3 ponownie:

4022

zauwazmy pod falowana linia horyzontu widac na gorach jednak sciemnienie, zostawilem je mniej wiecej rownolegle do lini horyzontu.
z filtra polowkowego bylaby to linia prosta. Czesto udaje sie zauwazyc linie rozdzialu


i ponizej dokladne rozdzielenie granicy gora / dol - kwestia 5 sekund w ps
nie widac lini rozdzilau filtra polowkowego.

oczywiscie pomijam taki detal , ze filtr polowkowy jest zrodlem dyfrakcji - ale to szczegol powiedzmy bez wiekszego znaczenia praktycznego.

4023

And.N
28-01-2018, 12:29
Mam takie pytanko odnośnie zrobionych zdjęć z ręki i bracketingu ekspozycji. Ile w sumie było tych zdjęć ?
W moim aparacie abym uzyskał zdjęcie z -2EV w bracketingu muszę ustawić 5 zdjęć co 1EV.
Dokładnie to zdjęcie 1-> 0EV ; 2-> -1EV ; 3-> +1EV ; 4-> -2EV ; 5-> +2EV.
5 zdjęć z ręki aby nie było żadnego przesunięcia kadru to nie wiem czy bym zrobił, raczej nie. Może jest jakiś inny sposób (oprócz statywu rzecz jasna) o którym nie wiem...

Nican
28-01-2018, 13:38
Mam takie pytanko odnośnie zrobionych zdjęć z ręki i bracketingu ekspozycji. Ile w sumie było tych zdjęć ?
W moim aparacie abym uzyskał zdjęcie z -2EV w bracketingu muszę ustawić 5 zdjęć co 1EV.
Dokładnie to zdjęcie 1-> 0EV ; 2-> -1EV ; 3-> +1EV ; 4-> -2EV ; 5-> +2EV.
5 zdjęć z ręki aby nie było żadnego przesunięcia kadru to nie wiem czy bym zrobił, raczej nie. Może jest jakiś inny sposób (oprócz statywu rzecz jasna) o którym nie wiem...


ja tutaj mialem AEB +-2EV czyli 3 zdjecia - wykorzystalem 2.
ale tez robilem z reki na M i tyko 2 zdjecia.
poruszenie z reki jest zawsze , bardzo pomocna jest stabilizacja , dzieki ktorej poruszenie jest znacznie mniejsze.
tutaj kontury gory nalozylem przesuwajac zdjecie nieco recznie.
nie zawsze sie da .
jest program , niestety nie pamietam teraz nazwy , ale mozna go uzyc do zlozenia konturow , tzn program ten wynikowo zapisuje zdjecia wsadowe oddzielnie ale tak, ze maja pokryte kontury.

przytaczam tylko te metode , zeby wiedziec o czym sie dyskutuje , gdyz zauwazylem kilka wypowiedzi , ktore sa czysto teoretycznym domniemaniem , niekoniecznie odpowiadajace rzeczywistosci.
Moim zdaniem warto te metode przecwiczyc , po to by ja poznac , nabyc doswiadczenia i pozniej przed nacisnieciem spustu zdecydowac sie , ktora metode wybrac.
Nie zawsze tez mamy filtry przy sobie.

Slowom i reasumujac: bardzo czesto da sie symulowac przez odpowiednie naswietlenie zarowno filtr ND jak i polowkowy.

nikoniarz
28-01-2018, 13:49
W moim aparacie abym uzyskał zdjęcie z -2EV w bracketingu muszę ustawić 5 zdjęć co 1EV.
Dokładnie to zdjęcie 1-> 0EV ; 2-> -1EV ; 3-> +1EV ; 4-> -2EV ; 5-> +2EV.
And.N, nie do końca rozumiem- skoro chcesz jedynie -2EV to nie możesz ustawić trzech klatek: 0EV, -1EV, -2EV?

Nican
28-01-2018, 14:11
W oczekiwaniu na obiad moze kilka uwag na temat znaczenia jakosci filtrow.

Oczywiscie, ze jakosc ma znaczenie to kazdy wie , ale wplyw jest rozny w zaleznosci od ogniskowej.
Im dluzsza ogniskowa tym wplyw slabszych filtrow jest wiekszy.

krotkie uzasadnienie rachunkowe

ogniskowa ukladu wyliczana jest wedlug wzoru

Dpukl =Dp1+Dp2+...+Dpn


Dp - ogniskowa wyrazona w dipotriach.


Dzialanie zaburzajace slabych filtrow polega na tym , ze promienie przechodzace przez filtr nie przechodza przezen rownolegle , ale ulegaja jakby lekkiemu skupieniu / rozproszeniu. To tak, jakby to byl zbior mikrosoczewek o bardzo dlugiej ogniskowej.
Powiedzmy przykladowo , ze mam taki marny filtr i niech to ogniskowanie wynosi np 3000 mm = 0,33 D ( w rzeczywistosci beda rozne ogniskowe , ale to wystarczy do przesledzenia zjawiska )

zakladamy ten filtr kolejno na obiektyw np 20 mm i 200 mm

1. dla 20 mm mamy f=50 Dp

wypadkowa ukladu = 50+0,3= 50,3 Dp = 19,88 mm
nastapila wzgledna zmiana dlugsci ogniskowej o 0,6%

2. dla 200 mm mamy f= 5Dp

wypadkowa ukladu = 5+0,3=5,3 Dp =188,70mm
nastapila wzgledna zmiana dlugosci ogniskowej o 5,6% a wiec 10 razy wiecej.

tak wiec ten sam filtr ma rozny wplyw na obiektywy o roznej ogniskowej

w praktyce oznacza to, ze podpinajac marny filtr ( to moze byc rowniez UV ) do zooma np 70-300 mm , AF bedzie dzialal prawidlowo na 70 mm , na 300 mm bedzie juz dziala blednie i oczywiscie nastapi wyrazny spadek ostrosci.

Jesli juz sie decydujemy na filtry , to jednak na te najlepsze ( bywaja i dobre tanie , ale to trzeba sprawdzic) , aby uniknac przykrych niespodzianek w postaci spadku ostrosci , bledow AF i zafarbu.

slowem : Wymagania dla filtrow na krotszych ogniskowych sa mniejsze .


dziekuje za uwage i pozdrawiam

2pompony
28-01-2018, 14:18
Okopanie się na swoich skrajnych pozycjach nie prowadzi do niczego dobrego. Co więcej - wtłaczanie ludziom do głowy skrajności zawsze się mści.

Rozumiem dążność do perfekcji, ale podejście które określę (skrótowo) mniej więcej tak: do dobrych zdjęć nic poniżej hassela, podniesienie lustra i wężyk uznam za przerost formy nad treścią. Z drugiej strony podejście które też skrótowo opiszę jako: bracketing z ręki, trochę postprocesu i 'bedzie' - uważam za podejście nieco olewające do własnego hobby, w dodatku czasem mylące.

Nikt nie zauważył, że pokazane tu zdjęcia z bracketingiem są wykonane kompletnie niepotrzebnie, poza tym i tak wszystkie ekspozycyjnie są złe. Wziąłem pierwsze zdjęcie, poruszyłem 4 suwaki (tylko cztery suwaki) i to zdjęcie dalej nie jest dobre, ale pod względem eskpozycji jest najlepsze. W drugiej wersji dodałem ruch jeszcze jednego suwaka (czyli razem raptem 5 suwaków). I zrobiłem to z małego jpga, to po ile lepsze byłoby gdyby to zrobić z RAWa?

Dlatego nei stawiajcie takiej alternatywy: albo filtr, albo bracketing - bo to fałsz.



1. 4 suwaki, jedno zdjęcie, bracketing niepotrzebny


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/01/2llytcy-1.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/2llytcy.jpg)




2. 5 suwaków, jedno zdjęcie, bracketing niepotrzebny


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/01/2cprskw-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/2cprskw.jpg)

nikoniarz
28-01-2018, 14:22
Za mała rozpiętość tonalna i dlatego można ogarnąć temat suwakami.

Nbogdan
28-01-2018, 14:29
slowem : Wymagania dla filtrow na krotszych ogniskowych sa mniejsze .


No i masz, a ja byłem przekonany, ze jest odwrotnie. Że na UWA , im dalej od środka filtra kąt załamania światła przechodząc przez szkło, czyli zmiana ośrodka, ma co raz bardziej negatywny wpływ. Im szerszy kąt i grubsze szkło tym gorsza ostrość po brzegach.

2pompony
28-01-2018, 14:30
Za mała rozpiętość tonalna i dlatego można ogarnąć temat suwakami.


Owszem, ale stanowi niezłą przestrogę przed wpadaniem w koleiny myślowe: albo filtr, albo bracketing - bo to po prostu tak nei działa.

Zobacz na pytanie młodszego kolegi: usłyszał, że bracketing był robiony z krokiem 2EV i już się martwi, że na jego aparacie to musi 5 klatek zrobić - zamiast się zastanowić, czy nie ma jakiegoś innego wyjścia.

And.N
28-01-2018, 14:34
And.N, nie do końca rozumiem- skoro chcesz jedynie -2EV to nie możesz ustawić trzech klatek: 0EV, -1EV, -2EV?

Nie, nie mogę. Ustawiając 3 klatki mam największy skok EV o 1 i mogę ustawić tylko 0EV, -1EV, +1EV. Także metoda nie dla każdego...aparatu (mam bezlusterkowca panas G5).



...tutaj kontury gory nalozylem przesuwajac zdjecie nieco recznie.
nie zawsze sie da .
jest program , niestety nie pamietam teraz nazwy , ale mozna go uzyc do zlozenia konturow , tzn program ten wynikowo zapisuje zdjecia wsadowe oddzielnie ale tak, ze maja pokryte kontury.

W tym właśnie upatruje największą niedogodność tej metody (ewentualnie konieczność użycia statywu w moim przypadku). Ale oczywiście zgadzam się z tym co napisałeś:

"...nie chce powiedziec , ktora metoda jest lepsza , ktora nalezy stosowac jako jedynie sluszna.
Warto znac te mozliwosc , ja opanowac i niech kazdy sam dla siebie dokona wyboru."

nikoniarz
28-01-2018, 14:59
Nie, nie mogę. Ustawiając 3 klatki mam największy skok EV o 1 i mogę ustawić tylko 0EV, -1EV, +1EV. Także metoda nie dla każdego...aparatu (mam bezlusterkowca panas G5)

No to faktycznie bida...

- - - - kolejny post - - - - - -

Tak w ogólnym temacie BKT- właśnie sprawdziłem, że przy odpowiednim czasie naświetlenia i szybkiej serii nie ma problemu z wykonaniem 3-5 klatek z ręki, więc i w pewnych sytuacjach odpada użycie statywu.

Nican
28-01-2018, 15:01
Okopanie się na swoich skrajnych pozycjach nie prowadzi do niczego dobrego. Co więcej - wtłaczanie ludziom do głowy skrajności zawsze się mści.





dzieli nas roznica " swiatopogladowa"

raczej podziekowlabym komus , komu chcialo sie przed poranna kawa wziac aparat do reki , zrobic zdjecie i pokazac po to , by uwidocznic majacym watpliwosci , iz cos takiego jest mozliwe.
Przykro mi , ze nie mam widoku z okna na wschodzace nad morzem slonce.

Umiejetnosci zlozenia dwoch roznie naswietlonych obrazow z cala pewnoscia nie nazwalbym skrajnoscia.
to jest absolutnie podstawoiwy srodek obrobki obrazu.

Dziwi mnie , ze niektorych z kolegow wprawiaja w oslupienie najbardziej podstawowe metody.
nie ma sensu dyskusja czy sie da , czy sie nie da ?

Jesli ktos sensu nie widzi , niech nawet nie probuje.

Jest to jedno z narzedzi jakie daje nam do dyspozycji cyfrowa obrobka obrazu ( w analogu takie proste to nie byloby)

przytaczalem raz przyklad - tutaj sciaganie nieba o ile pamietam o 4 ev
to jest dosc skrajny przypadek , z filtrem polowkowym byloby to piekelnie trudne , wrecz niemozliwe.


jeszcze raz :

http://spherapan.vot.pl/179c/179c.html

mamy do dyspozycji rozne srodki wyrazu.
Ten jest wlasciwy , ktory prowadzi nas do zamierzonego celu.



pozdrowienia i milego popoludnia zycze.

And.N
28-01-2018, 15:12
No to faktycznie bida...
Ano bida:) Producent się tu nie popisał, a to tylko kwestia oprogramowania. Niepotrzebny za to mz. przy 3 zdjęciach jest skok o 1/3 EV.


Tak w ogólnym temacie BKT- właśnie sprawdziłem, że przy odpowiednim czasie naświetlenia i szybkiej serii nie ma problemu z wykonaniem 3-5 klatek z ręki, więc i w pewnych sytuacjach odpada użycie statywu.
U mnie 5 klatek w serii zajmuje prawie sekundę, więc odpada "tryb z ręki":).

Edit.
3 klatki w G5 to ok. 0,5s. Pojedyńcze zdjęcia może i będą ostre, ale kadry mogą być odrobinę przesunięte względem siebie i raczej bez dopasowania nie można by ich na siebie nałożyć.

2pompony
28-01-2018, 15:13
Nie bardzo mam czas na dyskusję, bo już wyskakuję, ale:



raczej podziekowlabym komus , komu chcialo sie przed poranna kawa wziac aparat do reki , zrobic zdjecie i pokazac po to , by uwidocznic majacym watpliwosci , iz cos takiego jest mozliwe.

Można pokazać jeszcze 50, a może nawet 150 różnych innych rzeczy. Jeśli już pokazywać, trzeba zrobić to dobrze - i wcale mi nie zależy na widokach morza, tylko na technikaliach. Jeśli się chce pokazać że dobrą ekspozycję można jakoś zrobić - pokazujmy dobrą ekspozycję, a nie złą. BO teraz przykład jaki dałeś jest taki: proszę, oto jak można zrobić dobrą ekspozycję, tylko ja pokażę złą.

Tylko tyle.

nikoniarz
28-01-2018, 15:24
U mnie 5 klatek w serii zajmuje prawie sekundę, więc odpada "tryb z ręki":).

Dlatego zaznaczyłem, że przy szybkiej serii i odpowiednim czasie naświetlenia. W więc jedynie w pewnych sytuacjach. Bo nic nie da 20 fps kiedy naświetlenie klatki to, powiedzmy, 1/2sek. I w drugą stronę- niewiele da krótkie naświetlenie skoro tryb seryjny ograniczy wystarczająco szybkie wykonanie tych zdjęć.

And.N
28-01-2018, 15:29
Mam również tryb szybkiej serii 20 klatek/s, tylko wówczas zdjęcia są w formacie JPG, więc odpada taka opcja, nawet gdy naświetlanie będzie 1/1000s. Zresztą bracketing ekspozycji nie przewiduje szybkiej serii co jest jakby logiczne. Co prawda nie wiem jak tam w nowych lustrzankach jest.

Nican
28-01-2018, 16:09
Nie bardzo mam czas na dyskusję, bo już wyskakuję, ale:




Tylko tyle.


fakt , niewiele , w kazdy razie nic rzeczowego


myslalem , ze pisze do fachowcow interesujacych sie fotografia , nie spdziewalem sie, ze tu trzeba lopata.
pojawilo sie w tym kadrze slonce , niech wiec bedzie lopatologicznie:

0ev:

4032

-4ev:

4033


i mozna efekt dozowac dowolnie , slowem zmieniac gestosc filtra



4035


4037

4038

tylko prosze nie oczekwiac artystycznych zdjec z okna pokoju , Kto takie oczekuje niech sobie sam zrobi ;-)))

pozdrawiam i zycze milej dalszej zabawy z filtrami.

- - - - kolejny post - - - - - -

ps.

te 2 ostatnie ponizej na bialym tle sa do usuniecia , to powtorzenie i niechciane zdjecie.

Jacek_Z
28-01-2018, 16:50
Łopaty nie trzeba. Składanie dwóch ekspozycji jest tak normalną sprawą, że nikt tej metody nie kwestionuje. I 2pompony, który na PS zjadł zęby tez na pewno to zna.
Na pewno gdy się to da użyć to jest to najlepsza opcja, ale nie zawsze się da. Np. gdy mamy w kadrze obiekt w ruchu.

Dobrze by było gdybyście się nie starali łapać interlekutora za słówka, bo co do zasady to obaj mówicie to samo, ale ... się kłócicie. Bez sensu.
Nican zapewne się zgodzisz z tym:

Okopanie się na swoich skrajnych pozycjach nie prowadzi do niczego dobrego. Co więcej - wtłaczanie ludziom do głowy skrajności zawsze się mści.

Dlatego nei stawiajcie takiej alternatywy: albo filtr, albo bracketing - bo to fałsz.
a 2 pompony nie kwestionował metody, tylko pisał, że była ona w tym przypadku użyta niepotrzebnie. Fakt, w tym przypadku niepotrzebnie i mógłby 2 pompony odpuścić, a nie krytykować zdjęcia bo mają za małą dynamikę.
Problem, że Nican chciał wytłumaczyć o co chodzi tak jakby tu byli laicy, a 2pompony jako perfekcjonista uznał, że przykład jest zły. Mógłbyś odpuścić.

Panowie, nie ustalajmy tutaj kto ma większego ;)

Nican
28-01-2018, 17:13
Ano bida:) Producent się tu nie popisał, a to tylko kwestia oprogramowania. Niepotrzebny za to mz. przy 3 zdjęciach jest skok o 1/3 EV.


U mnie 5 klatek w serii zajmuje prawie sekundę, więc odpada "tryb z ręki":).

Edit.
3 klatki w G5 to ok. 0,5s. Pojedyńcze zdjęcia może i będą ostre, ale kadry mogą być odrobinę przesunięte względem siebie i raczej bez dopasowania nie można by ich na siebie nałożyć.


nic nie odpada

ja mialem nastawione w aparacie 3kl/sek i da sie zlozyc z reki. Bardzo przydatna jest stabilizacja.

nie wiem czy w swoim aparacie masz mozliwosc ustawienia kolejnosci naswietlen . w niektorych mozna no 0 , +1 , -1.
w tym przypadku w dwoch sasiednich masz roznice 2 EV - to jest calkiem duzo , biorac pod uwage , ze charakterystyka matrycy nie jest prostoliniowa.

odpowiedz jest prosta , albo sie chce i wowczas sie robi , albo sie nie chce i wowczas znajduje sie rozne wytlumaczenia , czesto niesluszne.

And.N
28-01-2018, 17:51
Nie chodzi o znajdowanie wytłumaczeń, czy nawet chęci:-), ale o to by metoda była jak najbardziej prosta i dawała zamierzony efekt.
Spróbuję z tymi 3 klatkami z ręki +stabilizacja, na razie tylko pod kątem sprawdzenia czy nie ma przesunięcia pomiędzy poszczególnymi zdjęciami.

Nican
28-01-2018, 17:55
Łopaty nie trzeba. Składanie dwóch ekspozycji jest tak normalną sprawą, że nikt tej metody nie kwestionuje. I 2pompony, który na PS zjadł zęby tez na pewno to zna.
Na pewno gdy się to da użyć to jest to najlepsza opcja, ale nie zawsze się da. Np. gdy mamy w kadrze obiekt w ruchu.
)

a jednak trzeba
metoda postepowania jest identyczna niezaleznie od tego czy kadr ma rozpietosc 6 ev czy tez 12EV.
w przypadku mniejszej rozpietosci tonalnej zlozenie jest trudniejsze , jako ze przy skladaniu wystepuja obszary o mniejszej niz 100% przezroczystosci.
W tym przypadku istnieje niebezpieczenstwo widzialnego przesuniecia konturow pomiedzy warstwami.

jesli wystepuje przepal jak w drugiej serii , takiego niebezpieczenstwa nie ma.

z punktu widzenia wartosci dydaktycznej ten pierwszy przyklad sprzed poludnia jest ciekawszy i trudniejszy.
Kolega 2pompony tego nie rozpoznal.


w pierwszej chwili pomyslalem, ze post pochodzi od kobiety , ktora akurat dzisiaj ma okres ;-)))

nie na temat ,nie do rzeczy - nikt przeciez nie twierdzil, ze to jedyna sluszna metoda - przeciwnie wyraznie napisalem , ze warto sie zapoznac i przecwiczyc po to by dokonac swiademgo wyboru w zaleznosci od sytucaji. Wyboru dokonuje kazdy sam.
Tak , rzeczywiscie pomyslalem ze to okres.

jesli ktos pisze , ze sie nie da , ze nie ma sensu , to moze lepiej niech nie probuje , ale nieuprawniony jest poglad , ze sie filtra polowkowego symulowac nie da , nawet w ruchu - nie ma wiekszych problemow.
trzeba wyzwolic na niedoswietleniu w tym samym punkcie czasowym , gdybysmy wyzwalali z nalozonym filtrem.

Gdyby w kadrze byl ptak lub samolot - zero problemu , postepowanie identyczne.
Jesli ruchomy obiekt przechodzi przez gore i dol - taki sam problem jak w wyapdku filtra polowkowego.
oczywiscie mozna wymylec setki motywow, ze sie nie da i setki ze sie da - metoda jednak istnieje - a taki byl tytul tego watku.