Zobacz pełną wersję : Nikon d7200 vs d5600
Witajcie.
Przymierzam się do kupna swojej pierwszej lustrzanki, aczkolwiek nie jestem totalnie zielony...Coś tam w głowie się obija. Generalnie po studiowaniu forum i dyskutowaniu w innym wątku, wybieram między d7200 a d5600. Oczywiście chciałbym wydać jak najmniej ale też żeby kupić aparat ciut lepszy niż moje obecne umiejętności żeby uczyć się z aparatem. Do d7200 przekonuje mnie jakość zdjęć, górny wyświetlacz z parametrami, napęd autofokusa oraz uszczelnienie. Za d5600 przemawia cena i uchylny wyświetlacz. Oprócz tego podobno d5600 jest gorzej wykonany (tzn plastik a d7200 to jednak metal).
Do aparatów zamierzam dokupić sigma 17-50 albo tamron 17-50.
Teraz pytanie do Was...czy jakość wykonania obu aparatów jest faktycznie widoczna? No i wyświetlacz...czy lepiej mieć ten górny i stały ekran czy jednak dotykowy i uchylny ekran ale na górze już bez tego mniejszego?
Pomocy :-)
Pozdrowienia
Pytania dość jasne ale czy ktoś będzie potrafił napisać co lepsze dla Ciebie? Ja np. wolę pokręcić kółkiem zamiast dotykać szkiełka więc dotykowy ekran był u mnie na ostatnim miejscu (nastepny pewnie już będzie taki bo innych nie będzie). Nie przepadam też za wodotryskami typu Wifi, gps i inne. Zerkam często na mały wyświetlacz. Miałem krótką chwilę wahania czy kupić 7100 czy 5xxx. Po wzięciu body do rąk decyzja zapadła w dwie sekundy. Zdecydowanie przyjaźniejszy dla moich rąk jest 7xxx. Większy, sprawia wrażenie solidniejszego. Po prostu idź do sklepu i przymierz :smile:
W pełni się zgadzam z gremed.
Seria 7xxx ma sporo zalet nad tańszymi modelami, weź pod uwagę, że w tych tanich modelach nie masz mikroregulacji, do starszych obiektywów przyda się też silnik. Nie wspominając o dużo lepszej ergonomii
Pytania dość jasne ale czy ktoś będzie potrafił napisać co lepsze dla Ciebie? Ja np. wolę pokręcić kółkiem zamiast dotykać szkiełka więc dotykowy ekran był u mnie na ostatnim miejscu (nastepny pewnie już będzie taki bo innych nie będzie). Nie przepadam też za wodotryskami typu Wifi, gps i inne. Zerkam często na mały wyświetlacz. Miałem krótką chwilę wahania czy kupić 7100 czy 5xxx. Po wzięciu body do rąk decyzja zapadła w dwie sekundy. Zdecydowanie przyjaźniejszy dla moich rąk jest 7xxx. Większy, sprawia wrażenie solidniejszego. Po prostu idź do sklepu i przymierz [emoji2]Dotykowy ekran mnie nie robi...bardziej już to że jest uchylny.
Właśnie chodziło mi o takie opinie...nie macałem d5xxx ale z opisów wyczytałem że plastik i wieje tandetą
Seria D7xxx jest lepiej wykonana od 3xxx i 5xxx, ale to nie jedyne zalety. Z kolei D5600 ma trochę nowszy sensor, ale różnice w obrazku (D7200 vs D5600) są trudne do wychwycenia.
Seria D7xxx jest lepiej wykonana od 3xxx i 5xxx, ale to nie jedyne zalety. Z kolei D5600 ma trochę nowszy sensor, ale różnice w obrazku (D7200 vs D5600) są trudne do wychwycenia.No właśnie jak oglądam porównania sensorów to różnicę są minimalne...jednak na korzyść d7200...ja pewnie i tak tego nie zobaczę. Inne kwestie biorę pod uwagę bo jakość zdjęć i filmów pewnie będą na tym samym poziomie...pytanie tylko o funkcjonalność
D5600 według mnie jest świetny dzięki dotykowemu ekranowi, sterowanie punktem af patrząc przez wizjer, szybkie chodzenie po menu, af i zdjęcie dotykowo, do tego matryca i ogólne parametry dają taki sam obrazek co D7200, którego plusem jest guzikologia, U1/U2, 1/8000s, lepiej działający af w trybie śledzenia ( sprawdzone w stosunku do D5500 ), śrubokręt, ogólnie sprzęt można używać już do profesjonalnego zastosowania, dlatego D7500 dla mnie połączył te dwa światy i jest idealny, mam nadzieję że D650 będzie tez miał macanego ekranika ;)
D5600 według mnie jest świetny dzięki dotykowemu ekranowi, sterowanie punktem af patrząc przez wizjer, szybkie chodzenie po menu, af i zdjęcie dotykowo, do tego matryca i ogólne parametry dają taki sam obrazek co D7200, którego plusem jest guzikologia, U1/U2, 1/8000s, lepiej działający af w trybie śledzenia ( sprawdzone w stosunku do D5500 ), śrubokręt, ogólnie sprzęt można używać już do profesjonalnego zastosowania, dlatego D7500 dla mnie połączył te dwa światy i jest idealny, mam nadzieję że D650 będzie tez miał macanego ekranika ;)D7500 jest dla mnie jeszcze za drogi...to 1000 zł więcej względem d7200...a to już zaczątek na dobre szkło
ZbyszekS
02-01-2018, 20:49
Dozbieraj kasy na 7500 albo jakieś raty 0% znajdź bo inaczej po kliku miesiącach będziesz sobie "pluł w brodę" że tej czy innej funkcjonalności brak.
Kupujesz nowy sprzęt przynajmniej na kilka lat i dlatego 7200 przy wszystkich swoich niezaprzeczalnych zaletach nie będzie najlepszym wyborem.
Albo kup 7500 i póki co do niego używkę N 18-105 ok. 500zł. Dozbierasz, zorientujesz się jakiego zakresu szkła potrzebujesz, sprzedasz N bez większej straty i kupisz coś lepszego.
... dlatego D7500 dla mnie połączył te dwa światy i jest idealny, mam nadzieję że D650 będzie tez miał macanego ekranika ;)
Co Ty w tym D7500 widzisz idealnego??? Ja np macany ekranik w D5500 wyłączyłem prawie natychmiast po kupnie...
Dozbieraj kasy na 7500 albo jakieś raty 0% znajdź bo inaczej po kliku miesiącach będziesz sobie "pluł w brodę" że tej czy innej funkcjonalności brak.
Kupujesz nowy sprzęt przynajmniej na kilka lat i dlatego 7200 przy wszystkich swoich niezaprzeczalnych zaletach nie będzie najlepszym wyborem.
Albo kup 7500 i póki co do niego używkę N 18-105 ok. 500zł. Dozbierasz, zorientujesz się jakiego zakresu szkła potrzebujesz, sprzedasz N bez większej straty i kupisz coś lepszego.Czytałem z kolei na forum że lepiej zainwestować w dobre szkło niż pchać się na siłę w super body. Druga sprawa to ja pewnie nie zobaczę różnicy między tymi aparatami prócz funkcjonalnych...
D7500 fajny tylko chciałem się zamknąć w kwocie 4.5k zł a tu ledwo starczy na body ;-)
D7100 + S17-50 i masz zestaw na lata.
August68
02-01-2018, 21:14
Macany ekranik może potrzebny nie jest, ale uchylny już jednak by się przydał, z wiekiem bardzo się docenia to rozwiązanie.
Niestety D7500 ma trochę ograniczeń w stosunku do D7200 - dla mnie najistotniejszy jest brak możliwości podpięcia gripa...
Mając Sigmę 18-35/1.8 i Nikkora 80-200/2.8 i robiąc pionowe zdjęcia trudno mi sobie wyobrazić fotografowanie bez gripa.
To samo zresztą w przypadku Sigmy 150-600 w pionowym położeniu.
Ale przy mniejszych szkłach raczej nie powinno to być aż tak niewygodne.
ZbyszekS
02-01-2018, 21:16
Tylko, że używane, całkiem przyzwoite szkło jak N 18-105 można kupić za niewielką kasę, a i później sprzedać bez większej straty.
To ma być Twoja pierwsza lustrzanka więc na body nie szukałbym oszczędności, bo powinno być na lata i tu szkoda moim zdaniem cofać się w 7200.
Tylko, że używane, całkiem przyzwoite szkło jak N 18-105 można kupić za niewielką kasę, a i później sprzedać bez większej straty.
To ma być Twoja pierwsza lustrzanka więc na body nie szukałbym oszczędności, bo powinno być na lata i tu szkoda moim zdaniem cofać się w 7200.A d7200 podobno robi lepsze zdjęcia niż d7500 ;-) więc czy to na pewno cofanie? Druga sprawa to że 1000 zł to dopłata tylko za uchylny ekran...chyba że jest więcej różnic? A jak z filmowaniem? Który będzie kręcił lepsze filmy?
Poczytaj porównania D7200 z D7500, wszystko dokładnie opisane.
ZbyszekS
02-01-2018, 23:06
W 7500 masz odchylany ekran - do filmowania super, masz 4K jeśli potrzebujesz. W 7200 masz matrycę 24MPix. W 7500 masz trochę wyższe użyteczne ISO i nowszy procesor. W 7200 dwa sloty na karty. ITP.
Ale ... na pewno w 7500 docenisz dotykowy ekran - dostęp do menu i wybór pola ostrości kciukiem na ekranie a nie joystikiem - super.
I dalej myślę, że to body jest podstawą - zwykle kupuje się jedno - obiektywy kupisz, sprzedaż, będziesz miał kilka jeśli potrzebne itp.
Pomacaj 7200 i 7500 - różnicę w ergonomii też poczujesz - nowszy ma inaczej wyprofilowany grip choć to może mało istotne, ale poza wszystkim trzymanie aparatu w ręce też powinno sprawiać przyjemność...
D7500 można uznać za odświeżoną serie i praktycznie początek nowej linii, nie jest to następca D7200, oba mają plusy i minusy, nie sugerowałbym się tym jakie dają obrazki bo wtedy D3300 też daje taki sam :)
D7500 można uznać za odświeżoną serie i praktycznie początek nowej linii, nie jest to następca D7200, oba mają plusy i minusy, nie sugerowałbym się tym jakie dają obrazki bo wtedy D3300 też daje taki sam :)To w takim razie czym się sugerować jak właśnie nie obrazkiem? Przecież po to kupuje się aparat :-)
Nikon doszedł bardzo szybko do poziomu takiego że obecnie sprzedaje kilka modeli, które dają praktycznie identyczną jakość - D3300, D3400, D5300, D5500, D5600, D7200, D7500, D500 i nie znacznie gorsze - D3200, D5200, D7100, wszystko kwestia budżetu, upodobań, do czego ma służyć, co dobrze trzyma się w ręce, jakie ma dodatkowe funkcje, jeśli obrazek mamy taki sam to ergonomia i komfort odgrywa tu sporo, oczywiście szybkość i celność af, ilość punktów, śledzenie, ruchome ekraniki, dotykowe, wielkość wizjera itd.
Mithrandir
03-01-2018, 07:59
To w takim razie czym się sugerować jak właśnie nie obrazkiem? Przecież po to kupuje się aparat :-)
Koledzy prawdę mówią, różnica w obrazku między modelami z różnych półek jest minimalna i często niekoniecznie model wyższy będzie zawsze lepszy (nowy model 5x00 może być lepszy niż poprzedni 7x00). To, za co dopłacasz grube tysiące ;-) to solidność wykonania i funkcje. Jeśli myślisz o fotografowaniu poważnie i długofalowo, to oczywiście trzeba wziąć coś z serii D7x00. Solidniejsza konstrukcja, uszczelnienia, śrubokręt, pomiar światła z manualami, kółka nastaw, górny wyświetlacz i mnóstwo innych drobiazgów sprawia, że pod względem ergonomii i fukcjonalności aparaty z serii D5x00 nie mają startu do siedmiotysięczników. Ładnych parę lat temu stałem przed podobnym wyborem, wybrałem siedmiotysięcznika (naówczas był to poczciwy D7000 :-) ) i przez te wszystkie lata ani przez chwilę nie żałowałem wyboru.
Natomiast nie rozumiem, skąd tu takie marudzenie niektórych na D7200 i wynoszenie ponad niebiosa D7500. Rozumiem, że ten drugi ma troszkę lepszą matrycę i (zapewne) AF, ale pod względem fukcjonalności przegrywa z D7200. Ja osobiście, gdybym chciał kupować coś z tego segmentu, raczej bez wahania bym wziął D7200. Nie chcę przez to powiedzieć, że 7500 się do niczego nie nadaje ;-) ale moim zdaniem nie ma między nimi żadnej przepaści, która by usprawiedliwiała wypowiedzi typu "tylko D7500".
Koledzy prawdę mówią, różnica w obrazku między modelami z różnych półek jest minimalna i często niekoniecznie model wyższy będzie zawsze lepszy (nowy model 5x00 może być lepszy niż poprzedni 7x00). To, za co dopłacasz grube tysiące ;-) to solidność wykonania i funkcje. Jeśli myślisz o fotografowaniu poważnie i długofalowo, to oczywiście trzeba wziąć coś z serii D7x00. Solidniejsza konstrukcja, uszczelnienia, śrubokręt, pomiar światła z manualami, kółka nastaw, górny wyświetlacz i mnóstwo innych drobiazgów sprawia, że pod względem ergonomii i fukcjonalności aparaty z serii D5x00 nie mają startu do siedmiotysięczników. Ładnych parę lat temu stałem przed podobnym wyborem, wybrałem siedmiotysięcznika (naówczas był to poczciwy D7000 :-) ) i przez te wszystkie lata ani przez chwilę nie żałowałem wyboru.
Natomiast nie rozumiem, skąd tu takie marudzenie niektórych na D7200 i wynoszenie ponad niebiosa D7500. Rozumiem, że ten drugi ma troszkę lepszą matrycę i (zapewne) AF, ale pod względem fukcjonalności przegrywa z D7200. Ja osobiście, gdybym chciał kupować coś z tego segmentu, raczej bez wahania bym wziął D7200. Nie chcę przez to powiedzieć, że 7500 się do niczego nie nadaje ;-) ale moim zdaniem nie ma między nimi żadnej przepaści, która by usprawiedliwiała wypowiedzi typu "tylko D7500".Właśnie myślę sobie podobnie...coraz bardziej skłaniam się ku serii d7xxx tylko kusi mnie mocno tańszy d7200...matryca wcale nie odstaje od d7500, nie wiem tylko co z AF...na pierwszy rzut oka główne różnice to ekran dotykowy i brak możliwości instalacji gripa.
Zadałeś wbrew pozorom tylko proste pytanie. Jak zawsze na forach konkretną odpowiedź dostaniesz ... nigdy.
Dlatego ja na przykład poszedłem do sklepu, poprosiłem o 7100 i 5xxx i jeden z nich oddałem, drugi wziąłem. Wcześniej zapoznałem się pobieżnie ze specyfikacją i tyle.
Nie szukaj na siłę kasy na 7500, nie będziesz sobie pluł w brodę, że brakuje Ci "czegoś tam". Raczej polecałbym Ci sklaniać się do opinii kolegi koesh, który poleca 7100+S17-50. Ale jeśli masz fundusze to oczywiście, że 7200 wart zakupu.
Masz rację kilkakrotnie powtarzając, że nie zobaczysz różnicy. Bo nie zobaczysz. I naprawdę długa droga do tego, żeby znaleźć się w punkcie, gdzie któryś z tych aparatów będzie Cię ograniczał. A nawet jeśli tak, jeśli Twoje umiejętności i ambicje będą w którymś momencie wołać "więcej" - to zakładając że w kolekcji będziesz posiadał już szkła z kategorii Art itp. następnym krokiem w kierunku rozwoju będzie FX a nie przeskakiwanie z 5xxx na 7200, z 7200 na 7500 itp itd. Wejdź sobie na np. 500px, przefiltruj zdjęcia po 7200 i zobaczysz, czy to już Twoja liga czy jednak jeszcze kilka lat pracy czeka.
Więc jedynym rozsądnym kryterium wyboru w Twoim przypadku to ergonomia, wielkość, funkcjonalność. A w tym zdecydowanie góruje 7200. Kasa, która zostanie będzie zaczątkiem dobrego obiektywu, statywu, filtrów, Lightrooma itp. Bo czasem diabeł tkwi w tych właśnie "szczegółach" a nie w body.
P.S. Tak długo pisałem że zdążyło kilka postów wskoczyć. Ale widzę, że w podobnym tonie więc powinieneś być już blisko decyzji. Pzdr.
Nie bez znaczenia jest też kaprys kupującego... ja np porównując D5300 do D5500 stwierdziłem że pomijając wygodniejszy grip w tym drugim to ma on jeszcze "ładniejszy" czarny przycisk migawki ;) Dotykowy ekranik to dla mnie kompletnie zbyteczny bajer który wyłączyłem bardzo szybko, jakoś mizianie po ekranie mnie nie przekonuje, preferuję przyciski. LV przez ślimaczny wręcz AF uważam za bezużyteczne. Po dwóch i pół roku używania tego aparatu mogę też stwierdzić ze ruchomy ekranik do niczego mi się nie przydaje.
Nie bez znaczenia jest też kaprys kupującego... ja np porównując D5300 do D5500 stwierdziłem że pomijając wygodniejszy grip w tym drugim to ma on jeszcze "ładniejszy" czarny przycisk migawki ;) Dotykowy ekranik to dla mnie kompletnie zbyteczny bajer który wyłączyłem bardzo szybko, jakoś mizianie po ekranie mnie nie przekonuje, preferuję przyciski. LV przez ślimaczny wręcz AF uważam za bezużyteczne. Po dwóch i pół roku używania tego aparatu mogę też stwierdzić ze ruchomy ekranik do niczego mi się nie przydaje.
Dokładnie. Dlatego ja wielkim przymrużeniem oka przyglądam się tasiemcowym wątkom z "poradami" zakupowymi. Zwłaszcza w tak mocno zindywidualizowanej dziedzinie jaką jest fotografia. Na początek powinno iść zapoznanie z danymi technicznymi a cała reszta to własne odczucia, potrzeby, preferencje. Można iść do sklepu, sprawdzić, przymierzyć, nawet wypożyczyć sprzęt. Tym bodźcem do zakupu tego a nie innego modelu może być przycisk, może być waga, uśmiech sprzedawczyni czy jeszcze coś innego.
Ja też jestem tradycjonalistą (może to przez PESEL ;-) ), nie lubię miziania ekranu, od wifi wolę kabelki, LV używam tylko do manualnego ostrzenia. Wszystko to co wymieniłem mam w telefonie i raczej preferuję rodzielenie tych dwóch światów.
No tak, ale są rzeczy które po prostu trzeba mieć, np. mikroregulację AF :) I tu się wybór body zawęża do droższych modeli.
August68
03-01-2018, 14:35
Dla każdego ważne co innego... Jeden uważa że gibany ekran niepotrzebny drugi sobie nie wyobraża robienia zdjęć (np makro) bez tego. Dla jednego ważna wbudowana lampa a dla drugiego możliwość podpięcia gripa. Kiedy się kupuje pierwszy aparat to często jeszcze się nie wie co będzie bardziej potrzebne. Dlatego jak jest kasa to lepiej kupić coś co daje więcej... Ale jeśli kasy brak to trzeba się siłą rzeczy ograniczać. Najważniejsze to określić dokładnie własne potrzeby, policzyć środki i kupić to co najlepiej spełnia warunki.
Ja np. obecnie w Nikonie DX miałbym dylemat - bo D7200 ma wszystko (łącznie z dobrą ceną) ale nie ma ruchomego ekranu. D500 jest fantastyczny - ale bardzo wciąż drogi no i nie ma lampy. D7500 ma i lampę i gibany ekranik i powoli normalną cenę ale nie pozwala dopiąć gripa- pojedynczy slot na karty mogę przeżyć. Biorąc pod uwagę ekonomię chyba mimo wszystko brałbym D7200, ale ekraniku mi żal... Nikon trochę "olał" takich klientów jak ja - ciut bardziej wymagających amatorów świadomych swoich potrzeb i możliwości...
Dla każdego ważne co innego... Jeden uważa że gibany ekran niepotrzebny drugi sobie nie wyobraża robienia zdjęć (np makro) bez tego. Dla jednego ważna wbudowana lampa a dla drugiego możliwość podpięcia gripa. Kiedy się kupuje pierwszy aparat to często jeszcze się nie wie co będzie bardziej potrzebne. Dlatego jak jest kasa to lepiej kupić coś co daje więcej... Ale jeśli kasy brak to trzeba się siłą rzeczy ograniczać. Najważniejsze to określić dokładnie własne potrzeby, policzyć środki i kupić to co najlepiej spełnia warunki.
Ja np. obecnie w Nikonie DX miałbym dylemat - bo D7200 ma wszystko (łącznie z dobrą ceną) ale nie ma ruchomego ekranu. D500 jest fantastyczny - ale bardzo wciąż drogi no i nie ma lampy. D7500 ma i lampę i gibany ekranik i powoli normalną cenę ale nie pozwala dopiąć gripa- pojedynczy slot na karty mogę przeżyć. Biorąc pod uwagę ekonomię chyba mimo wszystko brałbym D7200, ale ekraniku mi żal... Nikon trochę "olał" takich klientów jak ja - ciut bardziej wymagających amatorów świadomych swoich potrzeb i możliwości...Mam dokładnie takie same dylematy i tak samo musiałem z czegoś zrezygnować...wiem że może zacznę ferment ale czy myślałeś o innym systemie czy tylko Nikon wchodzi w grę?
Kojocisko
03-01-2018, 15:16
..... D500 jest fantastyczny - ale bardzo wciąż drogi no i nie ma lampy. D7500 ma i lampę i gibany ekranik i powoli normalną cenę ale nie pozwala dopiąć gripa- pojedynczy slot na karty mogę przeżyć. Biorąc pod uwagę ekonomię chyba mimo wszystko brałbym D7200, ale ekraniku mi żal... Nikon trochę "olał" takich klientów jak ja - ciut bardziej wymagających amatorów świadomych swoich potrzeb i możliwości...
Właśnie opisałeś ofertę udostępniającą prawie każdą możliwą kombinację cech i napisałeś, że nie ma nic dla ciebie. A z opisu wynika tylko, że masz pretensję do Nikona, że nie sprzedaje D500 w cenie np. D5600. No dranie... po prostu umieją zarządzać swoją ofertą. Albo cię stać na D500 albo lekki kompromis i tańszy D7500. Proste, ponarzekajmy np. na Toyotę ile sobie liczy za porządny napęd 4x4 w Landcuserze. Olali ciut bardziej wymagających amatorów....
Moim zdaniem oferta Nikona w zaawansowanych DX jest naprawdę dobra (w FX zresztą też).
August68
03-01-2018, 16:23
Wiesz kilka ładnych lat temu przesiadłem się z Pentaxa (może trochę za szybko, ale miałem dość K20D i jego samsungowej matrycy). Przesiadka (na D300s) sporo mnie kosztowała - a uzbieranie tego co miałem w Pentaksie zajęło blisko dwa lata - mógłbym szybciej, ale mimo wszystko staram się zachować umiar ;-) (żonaty jestem - to bardzo pomaga ;-)). Dwa lata temu przeszedłem na D7100 - ergonomia gorsza ale obrazek dużo lepszy
Gdybym teraz miał zmienić system chyba za dużo bym stracił. Sprzedając co mam i trochę dokładając kasy mógłbym dysponować jakimiś 20.000 złotych. Niby dużo - ale też nie do końca bo chciałbym mieć jasny standard (zamiast Sigmy 18-35/1.8) jasne tele (Nikkor 80-200/2.8), jakieś lekkie spacerzoomy (Nikkory 16-85 i 70-300), do tego jakieś makro (Sigma 105/2.8) i długie tele (Sigma C 150-600) (w nawiasach to co mam). Do tego jakieś lampy, piloty, filtry... W żadnym systemie za te pieniądze nie odtworzę stanu posiadaniaodpowiadającego temu co mam. Chodzi mi po głowie np. przeskok na Olka m4/3 ze szkłami PRO (za 20.000 można by coś fajnego złożyć, ale nie wiem czy jestem gotów na porzucenie lustrzanek :-)
:roll: Widzę jedno wyjście w Twoim przypadku... kup dwa body... D7500 i D500 ;)
August68
03-01-2018, 16:31
Kojocisko przeczytaj raz jeszcze co napisałem... D500 jest fantastyczny ale nie ma wbudowanej lampy ... Czyli dla mnie nie jest kompletny bo będę musiał tachać zewnętrzną lampę, kiedy czasem wystarczy błysnąć wbudowaną. Nie skarżę się że jest drogi (tylko za drogi ;-)) bo jak kupowałem D300s to też swoje kosztował. Po prostu też nie ma w 100% tego czego bym chciał... (wiem tak to tylko w Erze:-)). Mimo to myślę że moim następnym aparatem będzie D500 właśnie - bo lampę mam i zawsze mogę w sanki wkręcić. A gibanego ekranu w D7200 nie dołożę, podobnie jak i nie przykręcę gripa do D7500.
:roll: Widzę jedno wyjście w Twoim przypadku... kup dwa body... D7500 i D500 ;)To czemu nie od razu d850 :-)
August68
03-01-2018, 16:39
Bo nie chcę fu-fu.... ;-)
Czasami kupujący nowy aparat i dyskutujący dłuuugo o tym na forum potrzebują szturchnięcia żeby się opamiętać ;)
Zatem szturcham, kup D7100 jeśli cena znacząco będzie niższa od D7200 z cashback, a jeśli cie stac bierz D7200, do tego sigma 17-50 i ciesz się pstrykaniem.
D7100 to nadal świetny aparat, wady w postaci małego bufora przez długie serie zatykają się ale jeśli ktoś potrzebuje serie to wybiera inny sprzęt, matryca dająca banding przy wyciąganiu zepsutych zdjęć raczej zmusza to poprawności niż pstrykania jak popadnie, nie jest to wada warta uwagi ale demonizowana przez internety.
D7200 będzie świetnym aparatem jeszcze wiele lat, nie wiem co musi sie pojawić by zdeklasować ten aparat, zwłaszcza że cena jego spada, a następcy prawdziwego ten aparat nie będzie już miał.
D7500, nie znam i mogę tylko teoretyzować czy warto czy nie, według mnie jeszcze ciut za drogi, może kolejny cashback to zmieni.
Odwiedź sklep jakiś i weź sobie do łapek aparaty, czy pasuje wielkość/waga, wielu jednak na tym etapie wybiera mniejsze i lżejsze D5xxx, możesz też sprawdzić jak działa LV i czy ma sens używanie uchylnego ekranu, zakochani w macanych fonach mogą też chcieć dotykowy ekran ale nie stawiałbym tego ponad to co oferuje wizjer w D7xxx.
[QUOTE=Kojocisko;3916751... A z opisu wynika tylko, że masz pretensję do Nikona, że nie sprzedaje D500 w cenie np. D5600. No dranie... po prostu umieją zarządzać swoją ofertą... (w FX zresztą też).[/QUOTE]
Co do wyliczanki kolegi na temat asortymentu Nikona... Pisałem już przy okazji dyskusji o tym co ma, czego nie ma a co powienien mieć 7500. Sztab marketingowców w Nikonie latami myśli właśnie nad tym jak skomponować nowy model, ofertę tak, aby dać dużo ale nie za dużo w każdej klasie towaru.
I nikogo nie olewają, oni po prostu realizują główną misję przedsiębiosrtwa - mnożą zyski ;-)
D7200 kupione...do tego wczoraj jako pierwszy obiektyw wpadł Nikkor 50mm f1.8. Na razie uczę się miliona funkcji aparatu i zastanawiam co wybrać jako drugi obiektyw...czy kitowy 18-105 czy tamron 17-50mm f2.8. Jakieś rady?
madebyzosiek
07-01-2018, 18:55
...czy kitowy 18-105 czy tamron 17-55mm f2.8. Jakieś rady?
Sigmę 17-50 2.8 :)
Sigmę 17-50 2.8 :)Nie za krótki do zastosowań spacerowo-imprezowych?
No i czy sigma lepsza niż tamron?
Nie za krótki do zastosowań spacerowo-imprezowych?
No i czy sigma lepsza niż tamron?
A Tamron dłuższy? :grin:
Tak lepsza i nawet odrobinę tańsza, nie ma co grymasić.
madebyzosiek
07-01-2018, 19:16
Nie za krótki do zastosowań spacerowo-imprezowych?
No i czy sigma lepsza niż tamron?Tamron ma taki sam zakres, nie wiem skąd Ci się wziął ten 17-55, tyle ma Nikkor :)
Pod jakim względem lepsza? Pod każdym... Szybkości i głośności AF, stabilizacji, optycznie :)
Tamron ma taki sam zakres, nie wiem skąd Ci się wziął ten 17-55, tyle ma Nikkor :)
Pod jakim względem lepsza? Pod każdym... Szybkości i głośności AF, stabilizacji, optycznie :)Już poprawiłem ogniskową :-)
Źle się wysłowiłem...chodziło mi o to generalnie czy taki zakres będzie ok to takich zastosowań...a jeśli jest ok to który z tych obiektywów jest lepszy...tamron czy sigma. Już wiem że sigma...nadal jednak się zastanawiam czy taki zakres ogniskowych jest lepszy jako jeden z pierwszych i uniwersalnych obiektywów?
madebyzosiek
07-01-2018, 19:26
Jeżeli to jest szukanie drogi, to najlepszy jest 18-105, bo tani, łatwo sprzedać i dość dobry. Ale jeżeli chcesz od razu jakości, to zdecydowanie Sigma 17-50 2.8. To jest wygodny standardowy zakres. Szkoda, że już masz 50 1.8, bo do Sigmy kupiłbyś Nikkora 85 1.8G i masz wszystko, co może Ci się przydać na początku :)
Spacer spacerowi nie równy ;) ale z własnego doświadczenia podpowiem, że wato się na coś nastawić... ze zdjęć typu tu portret, tam ptaszek czy kwiatek, niewiele wynika, tzn. najczęściej takie fotki leżą "w szufladzie" (tzn. zapychają tylko dysk). Zakres 17-50 i tak jest dość uniwersalny, pomyśl o kolegach używających szkieł stałoogniskowych ;)
Moim zdaniem do ww Sigmy warto dokupić Nikkora 70-300 AF-P VR do przyrody (ogólnie mówiąc), to tanie, lekkie i przyzwoite tele.
driver911
07-01-2018, 22:35
Mam body d7200, jaki obiektyw polecicie?, użytkowany będzie glównie na imprezach okolicznościowych(urodziny,rocznicę) + portrety.
madebyzosiek
07-01-2018, 22:38
Mam body d7200, jaki obiektyw polecicie?, użytkowany będzie glównie na imprezach okolicznościowych(urodziny,rocznicę) + portrety.A masz pomysł na budżet, czy może nas ponieść fantazja? ;)
Mam body d7200, jaki obiektyw polecicie?, użytkowany będzie glównie na imprezach okolicznościowych(urodziny,rocznicę) + portrety.Nikkor 200/2
driver911
07-01-2018, 22:56
hehe, raczej tak max do 1300-1400. Może jakiś stałoognioskowy?
madebyzosiek
07-01-2018, 23:03
hehe, raczej tak max do 1300-1400. Może jakiś stałoognioskowy?Do tak szerokiego zastosowania, w takich pieniądzach - Sigma 17-50 2.8 ;)
driver911
09-01-2018, 09:31
Do tak szerokiego zastosowania, w takich pieniądzach - Sigma 17-50 2.8 ;)
I tak zrobię :), jeszcze pytanie, d7100 kupiłem kilka dni temu, potrzebna jest jakaś kalibracja z tym szkłem?
To musisz sprawdzić na konkretnym zestawie. Lustrzanki :/
Pugilares
11-01-2018, 12:20
zakochani w macanych fonach mogą też chcieć dotykowy ekran ale nie stawiałbym tego ponad to co oferuje wizjer w D7xxx.
Wciąż to samo nieporozumienie powtarzane przez ambitnych fotografików, którzy nie mają dotykowego ekranu w lustrzance.
W dotykowym ekranie nie chodzi o przesuwanie paluszkiem podglądanych zdjęć. W dotykowym ekranie lustrzanki chodzi o to, że nareszcie można w wygodny sposób zmieniać aktywne pole AF _w_ _trybie_ _fotografowania_ z _wizjerem_. Nareszcie koniec z kalekimi 4 strzałkami, gdy pól AF jest 39 lub 51 lubi więcej.
... W dotykowym ekranie lustrzanki chodzi o to, że nareszcie można w wygodny sposób zmieniać aktywne pole AF _w_ _trybie_ _fotografowania_ z _wizjerem_. Nareszcie koniec z kalekimi 4 strzałkami, gdy pól AF jest 39 lub 51 lubi więcej.
Nic kompletnie wygodnego nie widzę w zmienianiu pola af za pomocą ekranu dotykowego... trzymając oko przy wizjerze to jest to wręcz moim zdaniem kompletne kalectwo ergonomiczne, o dokładności tych zmian nawet szkoda wspominać...
Nic kompletnie wygodnego nie widzę w zmienianiu pola af za pomocą ekranu dotykowego... trzymając oko przy wizjerze to jest to wręcz moim zdaniem kompletne kalectwo ergonomiczne, o dokładności tych zmian nawet szkoda wspominać...
Ale nie ma co widzieć. Trzeba sprawdzić. Zresztą opcja ekranu nie wyklucza klikania przyciskiem.
Ale nie ma co widzieć. Trzeba sprawdzić...
Mam, widziałem, sprawdzałem... wyłączyłem, zmiana pola af za pomocą wybieraka to zupełnie inna wygoda użytkowania w porównaniu z wybieraniem tego pola paluchem... albo nosem :mrgreen:
nikoniarz
11-01-2018, 13:07
Wciąż to samo nieporozumienie
Żadne nieporozumienie a jedynie osobiste preferencje które nie powinny podlegać dyskusji.
Mam, widziałem, sprawdzałem... wyłączyłem, zmiana pola af za pomocą wybieraka to zupełnie inna wygoda użytkowania w porównaniu z wybieraniem tego pola paluchem... albo nosem :mrgreen:
W panasonicu działa wyśmienicie. nawet jak wybierze się malutki punkt AF to można sprawnie nim sterować. W każdym też momencie można też skorzystać z kursorów.
Wciąż to samo nieporozumienie powtarzane przez ambitnych fotografików, którzy nie mają dotykowego ekranu w lustrzance.
W dotykowym ekranie nie chodzi o przesuwanie paluszkiem podglądanych zdjęć. W dotykowym ekranie lustrzanki chodzi o to, że nareszcie można w wygodny sposób zmieniać aktywne pole AF _w_ _trybie_ _fotografowania_ z _wizjerem_. Nareszcie koniec z kalekimi 4 strzałkami, gdy pól AF jest 39 lub 51 lubi więcej.
Musisz uważniej czytać bo to co napisałeś aj dałem jako argument ZA bezlustrami ale... nie widzę żeby to był argument tak istotny, sam bym chciał jakieś D650 z macanym i ruchomym ekranem.
Pugilares
11-01-2018, 14:59
Nic kompletnie wygodnego nie widzę w zmienianiu pola af za pomocą ekranu dotykowego... trzymając oko przy wizjerze to jest to wręcz moim zdaniem kompletne kalectwo ergonomiczne, o dokładności tych zmian nawet szkoda wspominać...
Tak piszą ludzie, którzy tego nie mają. Kto to ma i używał dłużej niż 1 dzień nie chce wracać do przedpotowych strzałek.
nikoniarz
11-01-2018, 15:05
Tak piszą ludzie, którzy tego nie mają. Kto to ma i używał dłużej niż 1 dzień nie chce wracać do przedpotowych strzałek.
Tak Ci się tylko niestety wydaje...
Tak piszą ludzie, którzy tego nie mają. Kto to ma i używał dłużej niż 1 dzień nie chce wracać do przedpotowych strzałek.
Strzałki mają taki plus że możesz to robić tak szybko i dokładnie jak bezwzrokowe pisanie na klawiaturze, masz już takie wyczucie że przejście na dotyk mija się z celem, ja jestem za tym by było to i to, większy dla mnie problem to rezygnacja z kółka niż brak dotykowego, a ktoś napisze odwrotnie.
lukasz_kk
11-01-2018, 17:12
A czy przypadkiem nie jest tak, że ekran dotykowy wyłączy się jeśli przylozymy oko do wizjera (jak w komórkach po przyłożeniu do ucha, albo jak w Olympusie OM-D E-M10) i nic nam po dotykowo wybieranym polu AF z jednoczesnym trzymaniem aparatu przy oku?
nikoniarz
11-01-2018, 17:17
A czy przypadkiem nie jest tak, że ekran dotykowy wyłączy się jeśli przylozymy oko do wizjera (jak w komórkach po przyłożeniu do ucha, albo jak w Olympusie OM-D E-M10) i nic nam po dotykowo wybieranym polu AF z jednoczesnym trzymaniem aparatu przy oku?
Nie, można sterować punktami.
Tak Ci się tylko niestety wydaje...Z tym się zgadzam zupełnie.
- - - - kolejny post - - - - - -
Strzałki mają taki plus że możesz to robić tak szybko i dokładnie jak bezwzrokowe pisanie na klawiaturze, masz już takie wyczucie że przejście na dotyk mija się z celem, ja jestem za tym by było to i to, większy dla mnie problem to rezygnacja z kółka niż brak dotykowego, a ktoś napisze odwrotnie. Z tym też :mrgreen:
- - - - kolejny post - - - - - -
Każdy niech sobie używa co mu się podoba i według niego jest najlepsze ;) :)
nikoniarz
11-01-2018, 17:48
Każdy niech sobie używa co mu się podoba i według niego jest najlepsze ;) :)
I niech nie wróży co jest lepsze dla innych... :mrgreen:
Nie, można sterować punktami.
Trzymając oko przy wizjerze ;-)
Dyskusja prowadząca trochę donikąd... Ja, biegający w dzieciństwie ze smieną i zenitem teraz jestem na bieżąco z nowinkami technicznymi ale akurat w lustrzance nie brakuje mi dotyku, gps, wifi itp. Ktoś inny będzie to stawiał na jednym z pierwszych miejsc bo mając smartfon od kołyski nie jest sobie w stanie wyobrazić, że jakiś ekran może być "nie-dotykowy". . Ok. Ale załóżmy, że wyrzucając te wymienione funkcje zostanie nam 500-700 złotych (albo więcej czasem) na lepszy obiektyw. To czy na jakości zyska ten z lepszym ekranem czy lepszym obiektywem?
Jeśli ktoś nie ma wyliczonej kwoty co do dychy i może kupić nowsze body nie oszczędzając na obiektywie, statywie itp to czemu nie. Ale jeśli ktoś startuje w temacie, ma jakąś tam pulę pieniędzy i zastanawia się jak rozdysponować środki to trzeba mu wyraźnie powiedzieć, że te wszystkie wodotryski są zbędne i lepiej zaoszczędzone pieniądze ulokować gdzie indziej.
nikoniarz
11-01-2018, 18:04
Trzymając oko przy wizjerze ;-)
Oczywiście...
Z innej strony, dotykowy ekran może i fajny, ale dla przykładu ja jestem lewo oczny (przynajmniej odruchowo przykładam lewe oko, jestem praworęczny, tak jakoś mam), ciekawe co bym nosem przełączał ;) Wybierak pól af mam zwykle zablokowany, bo przestawiam pola... to tak w temacie indywidualnych potrzeb.
Wersja myziania af nosem jest po zmianie w menu języka na eskimoski.
Żarciki... ale co ja zrobię jak będą tylko dotykowe ekrany ;) Bo to idzie w tę stronę, większość nowych fotografów robi zdjęcia jak potrafi, czyli tak, jak smartfonem :) Na początku śmiałem się pod nosem z tych d750 na wyciągniętych rękach w lv, no, ale klient płaci, klient zawsze ma rację ;)
Ale co ci przeszkadza nie załączać w menu myziania i pozostanie przy klawiszach ?
Musisz zrozumieć że dotykowy czy gibany ekran to dodatek, większa funkcjonalność, wielu nie korzysta z tego tak samo jak całe życie robi zdjęcia środkowym punktem AF, a ma od wielu wielu lat rozbudowywany ten aspekt w aparatach.
Ja w D750 użyłem dwa razy ruchomy ekran żeby zrobić zdjęcie krokusów bo mi szkoda było brudzić spodnie i drugi raz robiłem fajne odbicie w kałuży i musiałem okrakiem stać nad nią :)
Z innej strony, dotykowy ekran może i fajny, ale dla przykładu ja jestem lewo oczny (przynajmniej odruchowo przykładam lewe oko, jestem praworęczny, tak jakoś mam), ciekawe co bym nosem przełączał ;) Wybierak pól af mam zwykle zablokowany, bo przestawiam pola... to tak w temacie indywidualnych potrzeb.
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Mam to samo.
Paczam lewym okiem, a kichawą wybieram pole AF :mrgreen:
A myślałem, że jestem wyjątkowy :p
No ale możecie wtedy językiem obsługiwać kółko wyboru af :)
Haha ja również lewookowy jestem :D
Haha ja również lewookowy jestem :D
He, zaraz z opozycji przejdziemy do większości :-P
- - - - kolejny post - - - - - -
No ale możecie wtedy językiem obsługiwać kółko wyboru af :)
Ale ja to robię na kółku, bez dotykowego :oops:
Sporo tych lewooków... można klub założyć :mrgreen:
Nie boicie się, że kręcąc kółkiem wbijecie sobie palec w oko? :lol:
Nie boicie się, że kręcąc kółkiem wbijecie sobie palec w oko? :lol:
Raczej nie, bo prawym okiem łypię na góry wyświetlacz.:mrgreen:
Częściej kciukiem dłubię w nosie
:-P
No i oczywiście lewą nogą zoom.
Nie boicie się, że kręcąc kółkiem wbijecie sobie palec w oko? :lol:
Nie wiem czy zwróciliście uwagę ale w instrukcji jest ostrzeżenie, żeby uważać aby podczas ustawiania korekcji dioptrażu "nie zranić się niechcący w oko palcem lub paznokciem".
zauważcie tylko, że bezlusterkowiec ma trochę tych punktów AF więcej niż lustrzanka.
Przez trochę trzeba rozumieć kilkaset.
Jak widać bezlustra nie są dla każdego ;)
Może dlatego robią taką furorę w Azji... przez płaskie nosy :)
nikoniarz
11-01-2018, 23:16
zauważcie tylko, że bezlusterkowiec ma trochę tych punktów AF więcej niż lustrzanka.
Przez trochę trzeba rozumieć kilkaset.
Nie ilość a jakość się liczy...
Co to ma wspólnego w kwesti łatwości wybierania?
nikoniarz
11-01-2018, 23:27
Co to ma wspólnego w kwesti łatwości wybierania?
Tyle co bezlusterkowiec i kilkaset punktów AF do Nikona D5600...
Mam D5600 od kilku godzin i na razie jestem pozytywnie nim zaskoczony :)
Odnośnie ekranu dotykowego z przypisaniem funkcji zmiany pola AF to zgadzam się w 100% z opinią kolegi frogi
Nic kompletnie wygodnego nie widzę w zmienianiu pola af za pomocą ekranu dotykowego... trzymając oko przy wizjerze to jest to wręcz moim zdaniem kompletne kalectwo ergonomiczne, o dokładności tych zmian nawet szkoda wspominać...
Mam, widziałem, sprawdzałem... wyłączyłem, zmiana pola af za pomocą wybieraka to zupełnie inna wygoda użytkowania w porównaniu z wybieraniem tego pola paluchem... albo nosem :mrgreen:
------
Z kolei nie wiem, jak można to nieprecyzyjne i wolne (w sensie praktycznym, nie teoretycznym, że dotyk jest szybszy od kliknięcia np. dwa razy kursorem) sterowanie punktami AF stawiać wyżej od "przedpotopowych strzałek" .Może odnosisz się do innych aparatów, bo w D5600 zupełnie się to nie sprawdza.
Tak piszą ludzie, którzy tego nie mają. Kto to ma i używał dłużej niż 1 dzień nie chce wracać do przedpotowych strzałek.
Największy sens widzę w przypisaniu zmiany Auto iso na ręczne iso dla funkcji ind. ekranu dotykowego. Możemy nie odrywając oka od wizjera przejść w tryb zupełnie ręczny od pełnej automatyki, lub półautomatyki.
Na razie z szybkich oględzin nowego nabytku podoba mi się :
1. dotykowy ekran (jakby na to nie patrzeć sceptycznie, to lepiej mieć, niż nie mieć) Ja jestem jego zwolennikiem i np. ocenianie ostrości zdjęcia w powiększeniu 100% za pomocą przesuwania paluchem jest bezkonkurencyjne :)
2. bracketing automatyczny (robi 3 zdjęcia po jednym wyzwoleniu spustu) w połączeniu z samowyzwalaczem i podnoszeniem lustra na sek. przed migawką
3. zakładka "Moje menu" z 20 ustawieniami, to aż nadto :)
4. w końcu powiększenie 100% zdjęcia z przycisku jest dość łatwo wykonalne, nie jest to jeszcze tak proste, jak w wyższych modelach N, ale daje radę (naciskamy + do oporu i powiększenie zatrzymuje się na 100% i dopiero po drugim nacisku, jest dawane to zbędne, MZ, ponad 100-procentowe (po co to komu ?) Można było zapodać, tak znane ze smartfonów, dwukrotne tapnięcie, co jest dla mnie niezrozumiałe w chwili, jak się zdecydowali na ekran dotykowy.
Rozczarowało mnie:
1. brak poziomicy
2. wspomniane wyżej,- zapomnieli zaimplementować dwukrotnego tapnięcia
3. samowyzwalacz się kasuje po wykorzystaniu, można to obejść, odpalając fona
Reszta niedostatków, to raczej świadome pozycjonowanie aparatu w hierarchii luster Nikona, by nie zagrażał droższemu rodzeństwu :)
Ogólnie mam wrażenie, że w wielu przypadkach, jpg będą zjadliwe prosto z puszki. WB daje radę w dzień i o zmroku, polega niestety przy oświetleniu energooszczędnymi "ciepłymi" świetlówkami w domu (ale to norma). Pomiar światła matrycowy jest chyba w miarę dopracowany (nie zauważam zbytniej wrażliwości na jasne i ciemne elementy obrazu, daje wynik bardziej uśredniony)
Mam D5600 od kilku godzin i na razie jestem pozytywnie nim zaskoczony :)
Jak mozesz napisac jak oceniasz wybor d5600 po tym czasie. Sam stoje przed wyborem na wycieczki dla mnie d7500 za duzy. A d5600 wydaje sie w miare kompaktowy. Jak mozesz podziel sie opinia na jego temat po kilku miesiacach. Dodam tylko ze chce zmienic mojego leciwego D90 na cos lepiej radzacego sobie przy wyzszym iso i bardziej mobilnego.
Jak mozesz napisac jak oceniasz wybor d5600 po tym czasie. Sam stoje przed wyborem na wycieczki dla mnie d7500 za duzy. A d5600 wydaje sie w miare kompaktowy. Jak mozesz podziel sie opinia na jego temat po kilku miesiacach. Dodam tylko ze chce zmienic mojego leciwego D90 na cos lepiej radzacego sobie przy wyzszym iso i bardziej mobilnego.
Za dużo zdjęć nie porobiłem tym sprzętem do tej pory,. Co zauważyłem to, że trzeba dać matrycowy na co najmniej -0,5EV , żeby nie przepalał, ale to może być takie celowe ustawienie tego sprzętu, który kierowany jest do amatorów, którzy wolą mieć "jaśniejsze zdjęcia" :)
Bartolini82
15-09-2018, 17:47
A ja z kolei mam od 2 tygodni D7200 i jestem zachwycony :) Wybór był świadomy, a w podjęciu decyzji pomógł niewątpliwie cashback. Aparat fajnie leży w łapach (nie lubię małych "małpek" dlatego bezlusterkowców nawet nie brałem pod uwagę bo dla mnie są jak zabawki). Po odjęciu cashbacku to był moim zdaniem idealny stosunek jakości do ceny. A co do d7500 to wcześniej przeglądałem też różne testy i porównania z 7200. Uznałem, że nie warto płacić więcej, tym bardziej, że w niektórych aspektach 7200 miał przewagę nad 7500. Dla mnie aparat ma być prosty w obsłudze i przede wszystkim robić zdjęcia. Od kręcenia filmów mam kamerkę. Ekran dotykowy jest dobry w telefonie. Wolę tradycyjne pokrętła i przyciski. Wifi i gps to dla mnie również niepotrzebne bzdety.
Więc jak niektórzy pisali, nie ma aparatu idealnego i każdy wybiera to co bardziej odpowiada jego preferencjom.
Wifi i gps to dla mnie również niepotrzebne bzdety.
No patrz Pan... D7200 też ma WiFi. Ciut nie trafiłeś. ;)
Co do braku aparatu idealnego... Mnie brakuje trochę gibanego ekranu w D7200. No i tak całkiem idealnie w łapie też nie leży. Może grip by pomógł.
Bartolini82
15-09-2018, 18:06
No patrz Pan... D7200 też ma WiFi. Ciut nie trafiłeś. ;)
Wiem o tym.
Dodatkowy grip zdecydowanie poprawia chwyt, w końcu mały palec ma gdzie się podziać.
Bartolini82
15-09-2018, 18:22
Przy okazji pisania o d7200 zapytam o jedną rzecz, którą dzisiaj zauważyłem.
Gdy robiłem fotki Tamronem macro, zauważyłem, że jak np. ustawiałem kadr przy przesłonie 5,6 i zrobiłem fotkę, to po jej zrobieniu na ekranie live view widziałem kadr taki jak na fotce, to znaczy z małą głębią ostrości. Jak z kolei zrobiłem fotę na przesłonie 22, to na live view nagle miałem głębię ostrości,która odpowiadała takiemu ustawieniu. Czy to normalne? Bo myślałem, że live view powinien być neutralny (lub na bieżąco dostosować się do zadanych parametrów), a nie pokazywać niejako ostatnie ustawienie zdjęcia. Dziwne to trochę dla mnie. Tym sposobem kadrowanie fotek przy tak skrajnych przesłonach jest bardzo trudne bo np. po zrobieniu foty na 5,6, jak ustawiam kadr pod 22, to ciężko to nawet wyostrzyć gdybym chciał np. minimalnie przesunąć się z aparatem. Muszę dopiero strzelić fotkę na przesłonie jaka mnie interesuje i ew. ostrzyć już na takie konkretne ujęcie.
Nikony tak mają w LiveView, że pracują na ostatnio ustawionej przysłonie lub przysłonie, która była wybrana przed włączeniem LiveView. Nie wiem, czy to dotyczy tylko obiektywów z mechanicznym popychaczem przysłony (czyli innych niż AF-P i AF-S ...E). Być może z tymi które mają elektromagnetyczną przysłonę (czyli AF-P i AF-S ...E) działa to inaczej.
AF-P ).
AF-P jeśli nie mają E po liczbie przysłony, też mają popychacz.
A co przymykania przesłony w LV, wygląda na to, że faktycznie przy kolejnym zdjęciu domyka od razu do roboczej.
Bartolini82
15-09-2018, 18:54
No to mnie trochę uspokoiłeś bo myślałem, że mam jakiś wadliwy egzemplarz. W Sony tego nie zauważyłem, choć fakt, że a68 miało dość krótko, a wcześniejsze body miałem jeszcze bez podglądu :P Generalnie walę najczęściej fotki bez podglądu, ale przy zdjęciach makro, jest to jednak bardzo przydatne rozwiązanie. Tylko dziwne bo tak naprawdę przy zmianie przysłony, muszę robić 2x zdjęcie :/
No cóż, trzeba się przyzwyczaić do Nikona. Najpierw zdziwił mnie kierunek nakręcania obiektywów (odwrotnie jak w Sony), teraz ten podgląd. Ciekawe co jeszcze ;P
No cóż, trzeba się przyzwyczaić do Nikona. Najpierw zdziwił mnie kierunek nakręcania obiektywów (odwrotnie jak w Sony), teraz ten podgląd. Ciekawe co jeszcze ;P
Gdzieś tak za 2 tygodnie wyceluj w niebo, przymknij przysłonę na maksa, i zrób zdjęcie. :mrgreen:
Bartolini82
15-09-2018, 19:32
Gdzieś tak za 2 tygodnie wyceluj w niebo, przymknij przysłonę na maksa, i zrób zdjęcie. :mrgreen:
To będzie kolejna rzecz, która mnie w Nikonie zaskoczy?
Będzie "Niebo zakurzone nade mną, matryca do czyszczenia przy mnie" ;-)
Bartolini82
15-09-2018, 19:54
Będzie "Niebo zakurzone nade mną, matryca do czyszczenia przy mnie" ;-)
Chodzi o te osławione "chlapanie olejem" po matrycy? Każdy aparat Nikona to robi?
Co wówczas? Zostaje tylko odsyłanie do serwisu?
madebyzosiek
15-09-2018, 20:08
Chodzi o te osławione "chlapanie olejem" po matrycy? Każdy aparat Nikona to robi?
Co wówczas? Zostaje tylko odsyłanie do serwisu?Niektóre faktycznie chlapią trochę, ale się nie stresuj. D7100 ponoć chlapać potrafił wizjerem do oka, a ja przez 40k klatek czyściłem sobie matrycę trzy razy. Jak potrafisz umyć okno nie rysując szyby, to po zakupie szpatułki i płynu Rotin umyjesz matrycę sam. Oczywiście jeżeli będziesz miał z czego ;)
Bartolini82
15-09-2018, 20:21
D7100 ponoć chlapać potrafił wizjerem do oka
Hehe, dobre :P Dzięki Tobie przypomniała mi się fajna sytuacja z moją żoną, sprzed kilku ładnych lat :D
Chodzi o te osławione "chlapanie olejem" po matrycy? Każdy aparat Nikona to robi?
Co wówczas? Zostaje tylko odsyłanie do serwisu?
Sam siebie zacytuję:
D7200. 13m-cy. 5,1k fotek.
http://i.imgur.com/9mbFDJh.jpg
źródło (http://i.imgur.com/9mbFDJh.jpg)
f/22.
:mrgreen:
madebyzosiek
15-09-2018, 21:40
OjTam na F22 to pewnie dyfrakcja :D Ja w D7100 przez trzy lata miałem trzy czyszczenia i to dopiero wtedy, kiedy na F8 widziałem plamki. Ale to nie jest jakiś straszny problem, nie dramatyzujmy.
No część z tych plamek już przy f/8 zaczyna być widać. Choć trzeba dość dokładnie popatrzyć. Na moim przykładzie były "trochę bardziej niż trochę" suwakami wyciągane. ;)
Muszę znaleźć wolną chwilę, kupić szpatułki i małe pucu-pucu matrycy zrobić.
Bartolini82
19-09-2018, 09:32
A czy to normalne, że d7200 w trakcie robienia fotek na live view, tak szybko pada akumulator??? Jestem tutaj akurat niemile zaskoczony bo czytałem wcześniej informacje, że aku wystarcza na ponad 1000zdjęć. Natomiast ostatnio bawiłem się obiektywem makro (tylko tryb manualny bez af) i generalnie akumulatora wystarczy może na 1,5h robienia zdjęć. Trochę lipa :/ Wiem, że ekran jest dość duży, ale mimo wszystko porównując te dane do ponad 1000 zdjęć jakie można zrobić (domyślam się,że przez wizjer) to trochę cienko to wypada.
W live view bateria w każdym lustrze siada szybciej.
Nikony tak mają w LiveView, że pracują na ostatnio ustawionej przysłonie lub przysłonie, która była wybrana przed włączeniem LiveView. Nie wiem, czy to dotyczy tylko obiektywów z mechanicznym popychaczem przysłony (czyli innych niż AF-P i AF-S ...E). Być może z tymi które mają elektromagnetyczną przysłonę (czyli AF-P i AF-S ...E) działa to inaczej.
W obiektywach E przysłona zmienia się na bieżąco. W tych z popychaczem, tylko przy podnoszeniu lustra. Chyba, że body ma osobny silnik do sterowania przysłoną (wyższe modele).
- - - - kolejny post - - - - - -
A czy to normalne, że d7200 w trakcie robienia fotek na live view, tak szybko pada akumulator??? Jestem tutaj akurat niemile zaskoczony bo czytałem wcześniej informacje, że aku wystarcza na ponad 1000zdjęć. Natomiast ostatnio bawiłem się obiektywem makro (tylko tryb manualny bez af) i generalnie akumulatora wystarczy może na 1,5h robienia zdjęć. Trochę lipa :/ Wiem, że ekran jest dość duży, ale mimo wszystko porównując te dane do ponad 1000 zdjęć jakie można zrobić (domyślam się,że przez wizjer) to trochę cienko to wypada.
To jest lustrzanka, a nie małpka. Przez wizjer można zrobić nawet 5 tys. zdjęć, jeśli wyłączy się podgląd po zrobieniu.
Jeszcze sprawa uszczelnienia body. D 7200 jest uszczelniony, D5600 nie. Czy to takie istotne przy wyborze aparatu i czy ktoś kupując d5600 będzie zmuszony do focenia tylko w słoneczne, ewentualnie lekko pochmurne dni?
madebyzosiek
28-09-2019, 08:56
Jeszcze sprawa uszczelnienia body. D 7200 jest uszczelniony, D5600 nie. Czy to takie istotne przy wyborze aparatu i czy ktoś kupując d5600 będzie zmuszony do focenia tylko w słoneczne, ewentualnie lekko pochmurne dni?Chyba trochę dramatu jest w tej wypowiedzi... Przez prawie 80k zdjęć nie zrobiłem krzywdy dla D5000, a zdjęcia robiłem zawsze, niezależnie od pogody. Uszczelnienia w D7200 to też nie te z D5...
cz4rnuch
28-09-2019, 09:17
Lepiej mieć uszczelnienia niż ich nie mieć, ale dla tych którzy chcą mieć uszczelniony aparat przydadzą się także uszczelnione obiektywy a o tym się często zapomina.
madebyzosiek
28-09-2019, 10:35
Lepiej mieć uszczelnienia niż ich nie mieć, ale dla tych którzy chcą mieć uszczelniony aparat przydadzą się także uszczelnione obiektywy a o tym się często zapomina.Dokładnie, a tutaj szału w DX nie ma raczej. Ale też nie ma co siać paniki, że tylko słoneczne dni, czy maksymalnie chmury na niebie. Jeżeli ma się takie podejście, to lepiej kupić głaskfona z "wodoszczelnością" i robić zdjęcia...
Co do uszczelnień to kilka razy coś tam "strzeliłem" jak już zaczynało padać Nikonem D3200. Efekt?
Mokry był (ot, lekki deszczyk chwilę kapał), więc wytarłem i wszystko dział (właściwie działa do dzisiaj...). Nie ma w tych aparatach (D5xxx też) "dziur" i miejsc chłonących wodę. Na deszcz bym nie zabrał takiej zabawki, ale przejmować się paroma kroplami... ?
Aparat ma robić zdjęcia:P
Witam!!!Mam nikona 5100, szkło nikkor18-105 oraz nikkor1.8 35 plus lampa zewnętrzna. Fotki głównie robię na sali gimnastycznej podczas uroczystości szkolnych. Fotki z lampą nie są złe ale chciałbym robić lepsze i bez lampy. Stałka jest trochę za wąska. Lepszy efekt będzie dokupić nową sigmę 17-50 czy używanego nikkora 17-55 lub zostać z tymi szkłami i dokupić 7200.
Sigma 18-35 i matryca z lepszym ISO czyli D3300 lub nowszy, D5300 lub nowszy i D7200, D7500.
rozumiem ,że kupno np. nowego 5600 lub używki 7200 i zostanie przy tych szkłach dużo nie wniesie
Wniesie sporo jeśli chodzi o szumy. Zysk prawie 2EV, czyli tyle co zmiana obiektywu na 17-50/2.8. Ale nie zmieni GO, jeśli ktoś lubi małe.
czyli podsumowując dysponuję kwotą ok.3000.Lepiej kupić nowy sigma 18-35l lub 17-50 llub używkę n 17-55 czy zmienić puszkę na nową 5600 lub 7200 i zostać przy tych szkłach. Dziękuję z góry za podpowiedź
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli wystarcza Ci 12 Mpix, to najpierw bym kupił obiektyw.
Sprawdź czy wystarczy Ci ogniskowa 35 mm. 18-35/1.8 to świetny obiektyw, ale duży i ciężki. Niektórzy skarżą się też na problemy z AF na bocznych punktach.
Za 3 tys. można kupić Sigmę 17-50/2.8 i wystarczy na wymianę body (nowy 5600 lub używany 7200).
ok. Chyba raczej sigma i wymiana body to będzie najrozsądniejszy wybór. Stałkę sobie zostawię dla światła 1.8.Dziękuję i pozdrawiam
A czy ta sigma jest porównywalna zdjęciami do nikkora 35mm.Mój nikor robi fajne fotki tylko pod światło bez kontrastu jaka tego może być przyczyna .A co do sigmy do opinie podzielone,a może w ciemno nikkora 17-55 kosztuje używany 2300 a nowa sigma ok 1450.Co będzie lepsze?
madebyzosiek
22-10-2019, 08:22
A czy ta sigma jest porównywalna zdjęciami do nikkora 35mm.Mój nikor robi fajne fotki tylko pod światło bez kontrastu jaka tego może być przyczyna .A co do sigmy do opinie podzielone,a może w ciemno nikkora 17-55 kosztuje używany 2300 a nowa sigma ok 1450.Co będzie lepsze?
Sigma pod światło jest znacznie lepsza od Nikkora 35DX, jest też od niego ostrzejsza, choć oczywiście 2.8 to nie 1.8, ale ja mając kiedyś 35DX 1.8 miałem bezużyteczne, dopiero 2.5 dawało ostrość. Nikkor 17-55 wyróżnia się tylko szybszym i pewniejszym AFem i uszczelnieniami. Jest wielki, ciężki, drogi, bywa rozjechany, szczególnie powyżej 35 mm, a jego obrazek jest po prostu zwyczajny, tak jak Sigmy.
czyli warto kupić nową sigmę do nikona 5100?
Tak. Zwłaszcza, że seria D5xxx nie ma mikrokalibracji, a serwis Sigmy robi to w ramach gwarancji
Stoję przed dylematem zakupu aparatu. Do wyboru D5600 (body) nowy cena do 1900 zł (po cashback) lub D7200 (body) używany ceny to od ok 1900 do 2600 (na gwarancji) - allegro. Pytanie ile i czy warto dopłacić do używanego D7200 (większa programowalność przycisków, lepszy autofokus, wyższe ISO ale brak gwarancji) na początek pewnie nie wyjdę poza standardowy polecany obiektyw 18-105. (Podobne zapytanie dałem wcześniej w innym wątku ale kontynuowanie go tu uważam za właściwsze).
Stoję przed dylematem zakupu aparatu. Do wyboru D5600 (body) nowy cena do 1900 zł (po cashback) lub D7200 (body) używany ceny to od ok 1900 do 2600 (na gwarancji) - allegro. Pytanie ile i czy warto dopłacić do używanego D7200 (większa programowalność przycisków, lepszy autofokus, wyższe ISO ale brak gwarancji) na początek pewnie nie wyjdę poza standardowy polecany obiektyw 18-105. (Podobne zapytanie dałem wcześniej w innym wątku ale kontynuowanie go tu uważam za właściwsze).
Jak kupowałem D7100 to w sklepie wziąłem też do ręki serię 5xxx. To dwa różne światy jeśli chodzi o "fizyczność" jeśli można tak powiedzieć sprzętu. 5xxx wygląda trochę zabawkowo. Ale to nie znaczy że trzeba go skreślać. Ale jeśli gdzieś tam dopuszczasz myśli o rozwoju, podpięciu większych szkieł itp. to wybór jest oczywisty - 7200.
W używanych boję się ewentualnych usterek. Czy D7200 ma jakieś częste mankamenty? Na allegro zaciekawił mnie taki egzemplarz https://allegro.pl/oferta/nikon-d7200-body-24-tys-8637980084 . Czy na pierwszy rzut oka coś jest nie tak w tej ofercie? Może ktoś miał styczność z dostawcą?
Bartolini82
10-01-2020, 21:00
W używanych boję się ewentualnych usterek. Czy D7200 ma jakieś częste mankamenty?
Mam ten model od ponad roku i nie dzieje się z nim nic złego. Tylko, że ja szanuję sprzęt, a nie każdy to robi. Więc pewnie dużo zależy od konkretnego egzemplarza. Jednak chodzi o jakieś "mankamenty" fabryczne, to chyba nie ma żadnej typowej wady, która by się powtarzała w co którymś egzemplarzu.
Wind Mill
10-01-2020, 23:24
Wypowiem się jako były użytkownik 5100 i aktualny 7500.
Jeśli dutków starcza, zawsze brać 7xxx zamiast 5xxx. Oczywiście, można dzielić włos na 4, co kto foci i jak, 5xxx i 3xxx też umożliwiają robienie zdjęć; szczególnie jeśli budżet naprawdę jest ograniczony.
Ale pamiętam swój późniejszy żal, że nie dozbierałem do używanego D300s - .
Dlaczego 7xxxx? AF, wizjer, ergonomia, funkcjonalność i guzikologia. Tak podstawowe rzeczy jak sztuczny horyzont miałem w kompakcie Fuji, w 5100 tego brak, ów kompakt wygrywał z 5100 także guzikologią.
Co do solidności wykonania - akurat 7500 w rękach sprawia nieco plastikowe wrażenie w porównaniu z 5100, ale 7200 chyba jeszcze nie było takie plastikowe (nie miałem w rękach).
https://ssklep.in.net Może ktoś coś wie na temat tego sklepu cena D7200 jak na nowy całkiem dobra - nieaktualne raczej podejrzany
a co myślicie o dorzuceniu do D7200 takiego używanego https://allegro.pl/oferta/nikon-af-s-16-85mm-1-3-5-5-6g-ed-vr-8836973119?
August68
15-01-2020, 10:41
Jeśli w dobrym stanie i brak funduszy na coś jaśniejszego to warto. Miałem go kilka ładnych lat i nigdy nie zawiódł. Mechanicznie zero problemów" optycznie też nie było źle. Świetny zakres - 16mm to już naprawdę szeroko a 85mm pozeala ba fajne zbliżenia. Idealne szkło spacerowe i do krajobrazu.
Jak mógłbym wstawić testowe zdjęcie z zestawu?
Jak mógłbym wstawić testowe zdjęcie z zestawu?
Klikając w ikonkę zdjęcia przy pisaniu postu.
Jestem chyba niewidomy bo czegoś takiego nie widzę.
Jestem chyba niewidomy bo czegoś takiego nie widzę.
Proszę bardzo
35712
https://photos.app.goo.gl/xM9QbofZju7ouq6M6Co sądzicie o takim zestawie przypomnę https://allegro.pl/oferta/nikon-d7200-body-24-tys-8637980084 https://allegro.pl/oferta/nikon-af-s-16-85mm-1-3-5-5-6g-ed-vr-8836973119 robiącym takie zdjęcia https://photos.app.goo.gl/xM9QbofZju7ouq6M6
Ok. z mojej strony zamykam dyskusje na poruszone przeze mnie tematy
Używam takowy obiektyw (16-85) już od dłuższego czasu i jestem z niego zadowolony. Pięknie ''rysuje'' , ostrzy, dobrze radzi sobie z winietowaniem, aberracją. Jednym słowem - polecam.
Kupiony D7200 + nikkor 16-85 na razie nie mam uwag do zestawu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.