Zobacz pełną wersję : kto chce pohandlować d40x :))
ziuteczny
07-06-2007, 13:51
http://www.lordfoto.istore.pl/sklep,2280,,,03,,pl-pln,415207,0.html
Nikon D40x + Nikkor AF 18-55 mm 2130.00 zł brutto z fakturą VAT
chyba któryś przysnął jak to wprowadzał
proponuję pozamawiać po 100sztuk każdy, przebitka kilka stówek na każdym gwarantowana :))
strona internetowa nie jest ofertą w rozumieniu prawa handlowego i inne takie - tym się będą zasłaniać
Ale to nie o ofertę chodzi, tylko o sklep internetowy. Jeśli klient wypełni formularz zakupowy, to tym samym zawiera umowę kupna sprzedaży i jeśli mu starczy samozaparcia, to w sądzie powinien sprawę wygrać.
Rafał_Sz
07-06-2007, 14:32
To albo się walneli, albo chcą przyłozyć konkurencji, albo Nikon zaczyna coś mieszać. Sklep ma niełą opinię:
http://www.opineo.pl/index.php?sklep=352
Rafał_Sz
07-06-2007, 14:34
I jeśli to pochodzi z legalnej dystrybucji to Nikon odda jeszcze 340 zł!
http://www.nikon.pl/home/pl_PL/local/narrow/327/1.html
hmmmm...
Ale to nie o ofertę chodzi, tylko o sklep internetowy. Jeśli klient wypełni formularz zakupowy, to tym samym zawiera umowę kupna sprzedaży i jeśli mu starczy samozaparcia, to w sądzie powinien sprawę wygrać.
umowa jest dopiero jak sklep przyjmie twoja oferte kupna i potwierdzi ze ci sprzeda za ta cene :)
Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że to jest oferta w myśl KC i muszą po takiej cenie sprzedać....
zauważcie, że większe sklepy mają adnotację, że poniższa cena nie jest ofertą myśl ....
Moim zdaniem trzeba odróżniać zwykłą stronę internetową firmy, która jest jedynie informacją o profilu jej działalności a nie ofertą w myśl KC, od sklepu internetowego, który jest niczym innym, jak miejscem, gdzie można kupić wystawiony towar. To nawet nie jest oferta, to jest półka sklepowa, z której bierzesz towar i płacisz tyle ile tam napisano. Moim zdaniem w sądzie do wygrania.
To nawet nie jest oferta, to jest półka sklepowa, z której bierzesz towar i płacisz tyle ile tam napisano. Moim zdaniem w sądzie do wygrania.
o ile kasjerka nie powie ze ci nie sprzeda bo nie :)
Wie ktoś skąd jest ten sklep??
W poniedziałek miałem iść do sklepu po świeżo przywiezionego dla mnie dziewiczego D40, ale tak może przemyślę sprawę... Różnica w cenie niewielka...
[edit]
już doczytałem... z Łodzi :)
o ile kasjerka nie powie ze ci nie sprzeda bo nie :)
Tego w normalnym sklepie (czyt. nie internetowym) teoretycznie nie może zrobić. Zgodnie z polskim prawem klient płaci cenę na towarze lub tą z półki a nie tą która jest pokazana na kasie. Wiem bo przerabiałem to parę razy... Dzwoniłem do rzecznika praw konsumenta i poparł mnie w 100%. W każdym mieście powinien taki być w razie czego udzielają darmowych porad prawnych... Czasem się przydaje :)
michal8791
07-06-2007, 20:23
JK ma racje, mialem podobna sytuacje jak kupowalem statyw, wypełnilem formularz (zawarlem umowe) jak jeszcze byla stara cena ale okazalo sie, ze (sklep internetowy) na stanie w magazynie nie maja i czekaja na dostawe od producenta, producent podniosł cene i statywy byly juz o ponad 100zł. drozsze ale ja dostałem po starej cenie bo byla juz umowa zawarta.
Wedlug mnie najblizej prawdy jest Valwit. Umowa jest wiazaca, gdy dostaniesz maila ze sklepu potwierdzajacego realizacje twojego zamowienia. (co nie znaczy ze taki mail nie bedzie wygenerowany automatycznie :) No chyba ze w regulaminie sklepu jest inaczej postanowione.
a to jeszcze do poczytania: http://www.eioba.com/a70078/zawarcie_umowy_via_internet
A sam to czytałeś? Albo nie czytałeś, albo niedokładnie. Tam napisano:
Oferta złożona do nieoznaczonego odbiorcy
Oferty adresowane do nieoznaczonego kręgu odbiorców (ad incertas personas) zamieszczane są zazwyczaj na stronach internetowych. Oferta złożona w ten sposób wiąże składającego, jeżeli druga strona niezwłocznie potwierdzi jej otrzymanie. Owo potwierdzenie nie jest oświadczeniem woli, którego efektem jest zawarcie umowy, ma natomiast charakter oświadczenia wiedzy, które skutkuje związaniem oferenta złożoną propozycją (zob. art. 661 § 1 KC).
Rozpatrując funkcjonowanie sklepów internetowych można dojść do wniosku, że potwierdzeniem otrzymania oferty jest umieszczenie danego produktu w wirtualnym koszyku zakupów, pod warunkiem jednak że najpóźniej z chwilą opuszczenia stron internetowych elektronicznego sklepu możliwa będzie identyfikacja odbiorcy przez oferenta. Oświadczeniem woli będzie natomiast złożenie zamówienia.
Ale co tam. Po co czytać to, co się linkuje.
Problem w tym, że to co sobie napisze jakiś tam "Krzysztof Wąs" nie ma mocy prawnej. Polecam w takich przypadkach przeczytać co ma do powiedzenia szef UOKiK: http://gospodarka.gazeta.pl/technologie/1,81010,4143914.html
I następny nie czyta tego co linkuje. Nie szef UOKiK, tylko rzecznik prasowy. Po drugie każdy niedoszły klient sklepu dostanie bon na 50 zł - czytaj odszkodowanie w wysokości 50 zł. A poza tym trzeba by tę sytuację poddać ocenie niezawisłego sądu, a nie jakiegoś urzednika. Tym z allegro też się wydawało, że aukcja to zabawa, a sąd jednak stwierdził, że to nie jest zabawa. Taki sklep zapewne by się w sądzie wybronił, gdyby udowodnił, że padł ofiarą przestepstwa, włamania na strone internetową, czy czegoś takiego. Tyle, że to nie jest takie proste, jak się wydaje.
Ja osobiście bym kupił tego D40X w tej cenie.
Czyli proponuję złożyć zamówienie i przelać taką kwotę.
Gdy wrzuciłem ten sprzęt do kosztyka to kwota nadal była tak niska, a opis przedmiotu D40X + KIT... więc nic tylko kupować.
NO I SPÓŹNILIŚCIE SIĘ ! cena została już poprawiona :-(
JK rozdzielmy zakup przez internet w sklepie internetowym od zakupu na aukcji. To 2 różne sprawy.
Zresztą jakiś miesiąc temu był tutaj na forum taki przypadek, poszukaj sobie tego wątku
Znalazłem: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=27492
JK nie irytuj sie tylko czytaj caly tekst, a jest tam napisane:
"Przyjęcie oferty
Podobnie jak jej złożenie jest oświadczeniem woli. Przyjęcie oferty może objawić się albo przez złożenie oświadczenia o przyjęciu oferty, albo przystąpieniem do wykonania umowy przez drugą stronę w odpowiednim czasie. "
Wiec dopiero gdy twoja oferta zostanie przyjeta (dostaniesz maila ze sklepu) to zostajesz zwiazany umowa.
... ale i tak juz po ptakach na tani aparacik :(
sprawa już nieaktualna ....cena skoczyła na 2880 pln ;)
Prorok78
08-06-2007, 18:29
Cane z laski swojej to skoro Ty czytasz caly tekst to czytaj ze zrozumieniem :)!!."...potwierdzeniem otrzymania oferty jest umieszczenie danego produktu w wirtualnym koszyku zakupów, pod warunkiem jednak że najpóźniej z chwilą opuszczenia stron internetowych elektronicznego sklepu możliwa będzie identyfikacja odbiorcy przez oferenta. Oświadczeniem woli będzie natomiast złożenie zamówienia."
Ty sklep ma 'oferte' czyli aparat w okreslonej cenie a Ty ta oferte przyjmujesz dokonujac zakupu czyli wrzucajac aparat do koszyka i wypelniajac formularz zamowienia. A wiec to od Ciebie zalezy czy przyjmiesz oferte sklepu czy nie. Sklep w momencie wystawienia towaru na polke wraz z cenowka (niewazne czy polka drewniana czy internetowa), wychodzi z oferta sprzedazy. Jesli Ty z tej oferty skorzystasz tzn wlozysz towar w koszyk i do kasy, to sklep NIE MA PRAWA ODMOWIC CI SPRZEDANIA TOWARU nawet jesli bedzie to D2xs + 300/2.8 w promocji za zlotowke. Nie ma prawa i kropka. A to ze pozniej taki sklep moze na drodze powodztwa cywilnego dochodzic wyrownania strat od pracownika ktory nawalil i dal zla cene (jesli ponad wszelka watpliwosc wiadomo kto to bo nie stosuje sie tu odpowiedzialnosci zbiorowej) to juz ze tak powiem inna sprawa... Ty w kazdym razie kupisz po cenie z metki. I nie ma najmniejszego znaczenia czy to sklep normalny czy internetowy. Roznia sie tylko kanalem dystrubucji ale pod KC i KH podlegaja ten sam. Nie mieszajcie do tego aukcji bo to zupelnie inna sprawa. Tam kupujacy sklada oferte ze moze tyle i tyle zaplacic za dany towar. Ale nie ma to nic wspolnego z oferta sklepowa ktora sklada sklep kupujacym. Nie moze byc tak ze chodzisz godzine po sklepie i robisz zakupy a przy kasie mila blondi mowi Ci ze wszystko kosztuje kilka razy wiecej no nie ??:)Mam nadzieje ze troszke pomoglem... W tej sytuacji jaka tu byla nawet sady by nie trzeba bylo... Sprawa jest ewidentna...
ziuteczny
08-06-2007, 19:33
ja kupiłem 10 :))) negocjacje trwają :)))
żartuję, wykręciliby się sianem oferując może jakieś akcesoria ale za to ze złości przed wysyłką szef by własnoręcznie, hmm ... własno-języcznie :))) napluł na każdą matrycę także jednak dziękuję bardzo
to była niestety ewidentna pomyłka i wiele innych sklepów się rozmyślnie w regulaminach zastrzega, że oferta jest przyjęta w momencie potwierdzenia, czy tu by było potwierdzenie nie wiem nie próbowałem, nie interesuje mnie szczerze mówiąć ten sklep o nazwie lordfoto :)) ani z nim utarczki
wystarczy mi moich ostatnich utarczek z blacharzem, którego trzeba było na każdym kroku sprawdzać
dziś jeszcze po stwierdzeniu braku gumowej osłony reflektora (część mało widoczna czy jest czy nie) chcieli przez dłuższą chwilę zdjąć ją z auta obok (innego klienta oczywiście) i przełożyć, zreflektowali się dopiero po chwili :)))
Prorok78
08-06-2007, 20:09
hehe niezle :) - dobrze ze doczytalem do konca bo juz przez chwilke myslalem ze robiles blacharke jakiegos nikona :):)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.