Poszukiwacz_Prowdy
05-11-2017, 15:39
Witam serdecznie! To mój pierwszy post tutaj, i pozwolę sobie przejść od razu do sedna - najważniejsza "część zasadnicza" poniżej :)
Tytułem wstępu
Od prawie 2 lat używam Pentaxa K-5II, obiektywy Sigma 18-200mm II, oraz systemowy DA* 16-50, jest też jeden manualny Helios. Jestem zadowolonym użytkownikiem, wyboru nie żałuję.
Ale ostatnio zmieniły się priorytety co do rodzaju zdjęć. Chciałbym zasmakować dzikiej przyrody, gdzie potrzeba długich ogniskowych i sprawny AF jest na wagę złota.
Ostatnio miałem okazję spróbować jelonków - efekty dla zainteresowanych tutaj: https://www.dropbox.com/sh/89bblyto7ort42o/AAA6fyNeJyKJynu5hif7XIDBa?dl=0 - łania z DA* 16-50 50mm, jeleń Sigma 18-200mm II @200mm. Niestety zwierza typu wiewiórka czy ptactwo z moja Sigmą są trochę poza zasięgiem.
Naturalnym wyborem byłby dla mnie Pentax D-FA 150-450mm f4.5-5.6 i już mogę focić, tyle że jest jedno (hmmm... może kilka) "ale" - cena (~1950 GBP w UK). Dodajmy do tego niespecjalnie szybki AF w K-5II (aczkolwiek celność nie jest taka zła), oraz praktycznie bezużyteczny tryb AF-C i pojawiły się u mnie mysli o zdradzeniu Pentaxa ;). Bo długich Sigm czy Tamronów nie mam co szukać w Pentaxie.
Tzn. systemu nie zamierzam zmieniać, K-5II ze mną zostanie, ale skłaniam się ku dokupieniu body innego systemu + tele-zooma tylko do wyżej wymienionych potrzeb, a potem sie zobaczy.
Zmiany na którąś z K-3 od Pentaxa nie rozważam, pełnoklatkowy K-1 miodzio ale nie na moją kieszeń no i AF to nadal nie jest jeszcze to.
Przechodząc do sedna - co teraz?
Na myśl o najwyższej jakości pod względem działania AF przychodzi mi Nikon i Canon.
Na pewno nie chcę żeby było gorzej pod względem dynamiki i użyteczności wysokich ISO niż mam w K-5II, każda poprawa mile widziana.
Wielkość bufora ani szybkość trybu seryjnego nie jest tak istotna, ale nie pogardzę szczególnie jeśli okaże się że mając takie możliwości zacznę z nich częsciej korzystać.
Canon niespecjalnie mi odpowiada, nie moja ergonomia, a jakość obrazowania od kilku lat w tyle za puszkami Nikona/Pentaxa.
Nikon - jeśli miałbym wybrać już teraz to padło by na D7200 (~850 GBP) + Nikkor AF-S 200-500mm f/5.6 (~1150 GBP) lub Sigma Sport 150-600 mm f/5-6.3 (~1350GBP) - co łącznie daje cenę zbliżoną do samego szkła Pentaxa. Jakość obrazowania z tych obiektywów obstawiam będzie podobna (zacząłem dopiero wczytywać się w tabelki - opinie mile widziane :))
Plusy wejścia w drugi system (vide N):
- drugie body (podczas jednej wyprawy mogę mieć szeroko na P i tele na N bez potrzeby zmiany szkieł)
- wreszcie użyteczny AF-C i szybki AF (zakładając że D7200 bazując na opiniach z internetów jest OK)
- dostęp do większej gamy szkieł, nowych jak i używanych (szczególnie tych długich tele których brakuje w P)
Minusy wejścia w drugi system (vide N):
- drugie body (dwa klocki zawieszone na szyi zamiast jednego, albo nawet już samo targanie dwóch aparatów w teren)
- inna ergonomia (szczególnie używając 2-ch puszek na zmianę, choć można się przyzwyczaić, a ergonomię N trochę znam i lubię)
Czy sam sobie odpowiedziałem na moje pytanie? Pewnie by tak były gdyby nie opcja pójścia w... bezlusterkowce.
Jestem zwolennikiem EVF (choć doceniam też zalety OVF), mniejsze rozmiary i waga. W Panasonicu/Olympusie czy nawet Fuji znajdą się długie tele-zoomy (ale niekoniecznie będzie tanio).
Fuji - przyznam że odrzucam ze względu na ergonomię, choć szczerze nie wiem jak to wygląda w praktyce w nowszych korpusach (sterowanie przednim i tylnym kółkiem zamiast dedykowanymi pokrętłami).
Olympus - naczytałem się genialnych opinii o OM-D EM-1 mkII... tyle że samo body to już prawie wydatek jak sam obiektyw do Pentaxa. Duży grip prawie jak w lustrzankach, ergonomia też wygląda w porządku. Nie wiem czy jakieś tańsze body w micro 4/3 da podobne rezultaty. Nie potrzebuję wypaśnego trybu video ani miliona filtrów artystycznych, z czego Panas i Olek słyną.
Sony - nie znam za bardzo, aczkolwiek A6500 wszyscy chwalą za genialny AF. Tyle że to też piekielnie droga opcja.
No właśnie - jak to jest z tym autofocusem w bezlusterkowcach? Kiedyś widziałem porównania topowych Panasów/Olków/Sony na youtube i co nieco poczytałem, i ponoć jest super.
Ale czy to aby na już ten sam poziom co choćby Nikon D7200?
Stawiając kryterium skuteczności i szybkości AF, czy nadal nr 1 są lustrzanki czy być może bezlustra już je dogoniły?
Część zasadnicza
Postanowiłem zapytać na forum nikoniarzy, bo moim nr 1 jak na razie jest D7200 + no właśnie... jaki obiektyw będzie najlepszym wyborem? Nie chcę wydawać łącznie więcej niż musiałbym dać za szkło Pentaxa.
Przeznaczenie to dzika przyroda, ale nic na poważnie (czatownie i spanie po kilka dni w lesie to jeszcze nie dla mnie), choć już na wspomniane jelonki musiałem wstać w środku nocy i jechać 100km. Ale także sporadyczne pokazy lotnicze, gdzie 400mm uważam za takie absolutne minimum.
> D7200 + Nikkor AF-S 200-500mm f/5.6
> D7200 + Sigma Sport 150-600 mm f/5-6.3
> D7200 + ???
> jeszcze inaczej?
Pozdrawiam
Tytułem wstępu
Od prawie 2 lat używam Pentaxa K-5II, obiektywy Sigma 18-200mm II, oraz systemowy DA* 16-50, jest też jeden manualny Helios. Jestem zadowolonym użytkownikiem, wyboru nie żałuję.
Ale ostatnio zmieniły się priorytety co do rodzaju zdjęć. Chciałbym zasmakować dzikiej przyrody, gdzie potrzeba długich ogniskowych i sprawny AF jest na wagę złota.
Ostatnio miałem okazję spróbować jelonków - efekty dla zainteresowanych tutaj: https://www.dropbox.com/sh/89bblyto7ort42o/AAA6fyNeJyKJynu5hif7XIDBa?dl=0 - łania z DA* 16-50 50mm, jeleń Sigma 18-200mm II @200mm. Niestety zwierza typu wiewiórka czy ptactwo z moja Sigmą są trochę poza zasięgiem.
Naturalnym wyborem byłby dla mnie Pentax D-FA 150-450mm f4.5-5.6 i już mogę focić, tyle że jest jedno (hmmm... może kilka) "ale" - cena (~1950 GBP w UK). Dodajmy do tego niespecjalnie szybki AF w K-5II (aczkolwiek celność nie jest taka zła), oraz praktycznie bezużyteczny tryb AF-C i pojawiły się u mnie mysli o zdradzeniu Pentaxa ;). Bo długich Sigm czy Tamronów nie mam co szukać w Pentaxie.
Tzn. systemu nie zamierzam zmieniać, K-5II ze mną zostanie, ale skłaniam się ku dokupieniu body innego systemu + tele-zooma tylko do wyżej wymienionych potrzeb, a potem sie zobaczy.
Zmiany na którąś z K-3 od Pentaxa nie rozważam, pełnoklatkowy K-1 miodzio ale nie na moją kieszeń no i AF to nadal nie jest jeszcze to.
Przechodząc do sedna - co teraz?
Na myśl o najwyższej jakości pod względem działania AF przychodzi mi Nikon i Canon.
Na pewno nie chcę żeby było gorzej pod względem dynamiki i użyteczności wysokich ISO niż mam w K-5II, każda poprawa mile widziana.
Wielkość bufora ani szybkość trybu seryjnego nie jest tak istotna, ale nie pogardzę szczególnie jeśli okaże się że mając takie możliwości zacznę z nich częsciej korzystać.
Canon niespecjalnie mi odpowiada, nie moja ergonomia, a jakość obrazowania od kilku lat w tyle za puszkami Nikona/Pentaxa.
Nikon - jeśli miałbym wybrać już teraz to padło by na D7200 (~850 GBP) + Nikkor AF-S 200-500mm f/5.6 (~1150 GBP) lub Sigma Sport 150-600 mm f/5-6.3 (~1350GBP) - co łącznie daje cenę zbliżoną do samego szkła Pentaxa. Jakość obrazowania z tych obiektywów obstawiam będzie podobna (zacząłem dopiero wczytywać się w tabelki - opinie mile widziane :))
Plusy wejścia w drugi system (vide N):
- drugie body (podczas jednej wyprawy mogę mieć szeroko na P i tele na N bez potrzeby zmiany szkieł)
- wreszcie użyteczny AF-C i szybki AF (zakładając że D7200 bazując na opiniach z internetów jest OK)
- dostęp do większej gamy szkieł, nowych jak i używanych (szczególnie tych długich tele których brakuje w P)
Minusy wejścia w drugi system (vide N):
- drugie body (dwa klocki zawieszone na szyi zamiast jednego, albo nawet już samo targanie dwóch aparatów w teren)
- inna ergonomia (szczególnie używając 2-ch puszek na zmianę, choć można się przyzwyczaić, a ergonomię N trochę znam i lubię)
Czy sam sobie odpowiedziałem na moje pytanie? Pewnie by tak były gdyby nie opcja pójścia w... bezlusterkowce.
Jestem zwolennikiem EVF (choć doceniam też zalety OVF), mniejsze rozmiary i waga. W Panasonicu/Olympusie czy nawet Fuji znajdą się długie tele-zoomy (ale niekoniecznie będzie tanio).
Fuji - przyznam że odrzucam ze względu na ergonomię, choć szczerze nie wiem jak to wygląda w praktyce w nowszych korpusach (sterowanie przednim i tylnym kółkiem zamiast dedykowanymi pokrętłami).
Olympus - naczytałem się genialnych opinii o OM-D EM-1 mkII... tyle że samo body to już prawie wydatek jak sam obiektyw do Pentaxa. Duży grip prawie jak w lustrzankach, ergonomia też wygląda w porządku. Nie wiem czy jakieś tańsze body w micro 4/3 da podobne rezultaty. Nie potrzebuję wypaśnego trybu video ani miliona filtrów artystycznych, z czego Panas i Olek słyną.
Sony - nie znam za bardzo, aczkolwiek A6500 wszyscy chwalą za genialny AF. Tyle że to też piekielnie droga opcja.
No właśnie - jak to jest z tym autofocusem w bezlusterkowcach? Kiedyś widziałem porównania topowych Panasów/Olków/Sony na youtube i co nieco poczytałem, i ponoć jest super.
Ale czy to aby na już ten sam poziom co choćby Nikon D7200?
Stawiając kryterium skuteczności i szybkości AF, czy nadal nr 1 są lustrzanki czy być może bezlustra już je dogoniły?
Część zasadnicza
Postanowiłem zapytać na forum nikoniarzy, bo moim nr 1 jak na razie jest D7200 + no właśnie... jaki obiektyw będzie najlepszym wyborem? Nie chcę wydawać łącznie więcej niż musiałbym dać za szkło Pentaxa.
Przeznaczenie to dzika przyroda, ale nic na poważnie (czatownie i spanie po kilka dni w lesie to jeszcze nie dla mnie), choć już na wspomniane jelonki musiałem wstać w środku nocy i jechać 100km. Ale także sporadyczne pokazy lotnicze, gdzie 400mm uważam za takie absolutne minimum.
> D7200 + Nikkor AF-S 200-500mm f/5.6
> D7200 + Sigma Sport 150-600 mm f/5-6.3
> D7200 + ???
> jeszcze inaczej?
Pozdrawiam