PDA

Zobacz pełną wersję : AF Nikkor 35-70/3.3-4.5 diagnoza



delucjan
04-11-2017, 01:35
Pacjent w wieku ~23 lat, AF Nikkor 35-70/3.3-4.5 - na pierwszy rzut zdrów jak ryba, optyka czyściutka, nie odrapany ani powycierany, nawet gumy nie poszarzałe :) testowo założony do D200 działa bezproblemowo, demonem ostrości nie jest, ale w okolicach f8 jest już nawet bardzo zjadliwy.

Założyłem obiektyw do docelowego F80, na sucho czyli bez filmu oczywiście, zapiąłem SB-28DX - bo uwielbiam wieczorami słuchać szumu wędrującego palnika ;), niestety okazało się, iż „obiektyw w bardzo dobrym stanie” jest chory elelektrycznie tzn. nie przekazuje informacji o ogniskowej do lampy! a właściwie przekazuje, …ale prawie zupełnie nieprawidłowo - bo tylko początkowe 35 mm, a ledwo milimetrowe przesunięcie pierścienia zoomu, skutkuje przesunięciem palnika na pozycję 70 mm (losowo przeskakuje podczas zoomowania, na chwilę - ni z gruszki ni z pietruszki na 54 mm - i to prawie pod koniec skali). Lampa na 100% sprawna, bo z innymi obiektywami działa normalnie. Na wszelki wypadek przeczyściłem styki na obiektywie, nie pomogło! Po wczytaniu się w exify z D200 okazało się, że na całej serii fotek o różnych ogniskowych, optycznie wszystko jest OK, natomiast aparat zapisywał je z zupełnie błędnymi danymi o odległości (początkowe 35 mm zoomu zapisywał jako 38 a cała reszta to już tylko i wyłącznie 70 mm)

Wiem, że obiektyw ma swoje lata. Koszt fachowej diagnozy i ewentualnej naprawy, pewnie wielokrotnie przewyższy jego obecną wartość.

Jakiś tam „warsztat” tudzież manualne zdolności posiadam, więc mam ochotę zabrać się za to sam - tym bardziej, że sądząc po objawach i researchu przeprowadzonym w sieci, być może wystarczy przeczyścić wąsy enkodera i ścieżkę po której jeździ. Zdobyłem instrukcję serwisową tego obiektywu (częściowo po japońsku, dodatkowo kiepskiej jakości) i wygląda na to że nie ma potrzeby rozbierania go do imentu!

Warto się za to zabierać? (można go przecież używać bez lampy, …a lepsze jest wrogiem dobrego :)) Czy tok mojego rozumowania jest właściwy? Czy ktoś dokonywal takiej operacji? Jakie niespodzianki mnie oczekują? Na co uważać?

…pomożecie ;)

Darek72
04-11-2017, 02:46
Na pewno warto sprawdzić pazurki enkodera i ścieżkę po której się porusza - w moim starym Nikkorze af 75-300 enkoder nie kontaktował w pewnych pozycjach zoomu i wtedy obiektyw zachowywał się jak szkło bez cpu Pomogło wyczyszczenie enkodera i ponowne osadzenie ścieżki w prawidłowej pozycji - okazało się, że fabrycznie jest zamocowana w 2 punktach za pomocą jakiegoś rodzaju taśmy samoprzylepnej, która z czasem się nieco rozciągnęła i sama ścieżka minimalnie zmieniła swoją pozycję względem pazurków enkodera. Po takiej operacji problemy od razu ustąpiły. W Twoim przypadku może być tak samo o ile nie jest uszkodzona płytka z cpu lub elementy na niej bo wtedy bez nowych części raczej nic nie poradzisz. Na pewno warto jeszcze sprawdzić stan flexa/taśmy łączącej cpu obiektywu ze stykami przy obiektywie. Zakres ingerencji w konstrukcję obiektywu w moim przypadku ograniczył się do demontażu bagnetu, pierścienia przysłon oraz jednego niewielkiego fragmentu obudowy przy pierścieniu przysłon i to pozwoliło na wystarczający dostęp do enkodera - robiłem bez żadnej serwisówki, czas pracy w granicach 1 godziny.

mikellino
04-11-2017, 14:12
A przypadkiem SB28 nie "gada" z d200? Z d300s na bank nie działa i trzeba manuala używać ...

madebyzosiek
04-11-2017, 14:47
A przypadkiem SB28 nie "gada" z d200? Z d300s na bank nie działa i trzeba manuala używać ...SB28 gada tylko TTLem, więc nie gada z D200 (iTTL), a nawet z D100 (D-TTL). Jedyne "uniwersalne" to SB600 i SB800.

delucjan
04-11-2017, 18:44
I po operacji, ...u mnie trwało to dzisiaj znacznie dłużej :( mimo, że nie musiałem zdemontować enkodera (jego całkowite wyjęcie, wymaga wykręcenia kolejnych czterech miniaturowych śrubek i ściągnięcia szkieletu pierścienia zoomowania).

Okazało się, że cała taśma z elektroniką i ścieżkami, przesuneła się o ~pół milimetra w stronę czoła obiektywu (...ktoś go trzymał przez kilkanaście lat w takiej dziwnej pozycji, że na elektronikę przyklejoną jakimś - w dalszym ciągu lepkim - lepiszczem zadziałało ciążenie?)
Przesunąłem taśmę na właściwe miejsce, wyczyściłem ścieżki izopropanolem i po odczekaniu paru godzin celem upewnienia się, że lepiszcze nie jest pamiętliwe i nie wróci z powrotem - złożyłem całość i... już po testach, obiektyw przekazuje właściwe dane do body i lampy!