Zobacz pełną wersję : Ubezpieczenie sprzętu
badtorro
27-10-2017, 22:27
Witam, na wielu forach zagranicznych można przeczytać opinie ze brak ubezpieczenia sprzetu foto od kradzieży czy NNW to proszenie się o klopoty.
Czy ktoś się orientuje jak to wyglada u nas? Ile kosztuje takie ubezpieczenie? Czy są uczciwi ubezpieczeniodawcy którzy wypłacają odszkodowania w razie zniszczenia lub zaginięcia sprzętu? Jak to wyglada od strony praktycznej?
Właśnie zgłosiłem roszczenie (naprawa UWA) jak będzie znany wynik to wszystko opiszę.
Pozdro
Wiesiek
czupacabra
28-10-2017, 10:53
Niestety w polsce jest ubezpieczenie tylko od kradzieży i zniszczenia np: uczestnicząc w wypadku . W obo tych wypadkach musisz sprawę zgłosić na policję
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
badtorro
28-10-2017, 11:21
Niestety w polsce jest ubezpieczenie tylko od kradzieży i zniszczenia np: uczestnicząc w wypadku . W obo tych wypadkach musisz sprawę zgłosić na policję
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Nie No wiadomo, ze trzeba sprawę zgłaszać na policję. Przecież inaczej aż by się prosiło o wyłudzenia odszkodowania.
A zniszczenie sprzętu poprzez np upuszczenie? Domyślam się ze takich polis nie ma, ale wole zapytać.
Pytanie gdzie to zalatwic najtaniej i czy są uczciwi ubezpieczeniodawcy którzy faktycznie wypłacają kasę w przypadku zniszczenia lub kradzieży
czupacabra
28-10-2017, 12:49
No właśnie nie ma czegoś takiego jak ubezpieczenie od zniszczenia sprzętu przez upuszczenie itp
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
badtorro
29-10-2017, 22:12
No właśnie nie ma czegoś takiego jak ubezpieczenie od zniszczenia sprzętu przez upuszczenie itp
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
A gdzie najkorzystniej ubezpieczyć sprzęt?
kurczeblade
30-10-2017, 10:48
"uczciwi ubezpieczeniodawcy"
a gdzie takich szukać ? ;)
badtorro
30-10-2017, 11:58
"uczciwi ubezpieczeniodawcy"
a gdzie takich szukać ? ;)
Może jestem naiwny, ale chyba nie wszyscy oszukują i cwaniakują.
Ostatnie lata spędziłem na zachodzie. Tam nie ma takiego krętactwa. W Polsce zwykle za uczciwość trzeba zapłacić ekstra, ale da się.
Dlatego pytam na forum fotograficznym ;-)
Przede wszystkim ubezpieczając należy zapoznać się z pojęciami wartość rzeczywista i wartość odtworzeniowa, bo może się okazać, że 2-3 letnia aparat kupiony za ~10 000 zł, dla ubezpieczyciela jest warty przysłowiową złotówkę...
Był już taki temat. Pisałem o ubezpieczeniach, a że pracowałem w firmie ubezpieczeniowej, to coś na ten temat wiem. Jednocześnie napiszę, że wnerwia mnie takie podejście do ojczystego kraju: ; w Polsce oszukują, w Polsce nie umieją naprawić itd : Firmy ubezpieczeniowe w Polsce są takie same jak te na zachodzie, a dodatkowo większość z nich to firmy zachodnie prowadzące tu działalność. Ubezpieczając mienie musimy czytać dokładnie tak zwane ;ogólne warunki ubezpieczenia;, lub w obowiązkowych ubezpieczeniach, rozporządzenia. Agent ubezpieczeniowy gada nam tylko
same pozytywy tych ubezpieczeń, a o wyłączeniach nie powie słowo, bo klient się zniechęci. Jeżeli chodzi o wypłaty odszkodowań, to najczęściej wypłacana jest wartość rynkowa, chyba, że umówiono się inaczej. Jeżeli mamy polisę i jako załącznik OW, to firma musi nam wypłacić to co się należy, dobrowolnie, czy też przed sądem w razie sporu. I na koniec, czy można sprzęt foto ubezpieczyć ? Firmy sprzedające sprzęt na pewno, a my kupujący ten sprzęt raczej nie. Z tego co czytałem, nie ma ubezpieczenia, dla nas użytkowników, sprzętu fotograficznego od upuszczenia, utopienia i innych tego typu wypadków, od kradzieży zwykłej, być może w jakiejś firmie ubezpieczają od kradzieży z włamaniem lub rabunku, ale ja nie znalazłem takiej firmy. Ogólnie mówiąc o ubezpieczeniu sprzętu foto w terenie nie ma co marzyć, cały czas piszę oczywiście o nas użytkownikach.
badtorro
14-11-2017, 23:18
Masz rację, są firmy zachodnie w Polsce, tylko że na zachodzie system prawny jest na tyle dojrzały że faworyzuje tych którzy są na przegranej pozycji - klientów, a polskie prawo to wciąż gąszcz przepisów, który działa na korzyść tej strony którą stać na lepszego prawnika. Dlatego na zachodzie pewne zachowania nie mają miejsca, bo zwyczajnie się nie opłaca. A w Polsce wolno, więc jest inaczej. Prosty przykład - jazda samochodem zgodnie z obowiązującymi ograniczeniami prędkości lub z innej parafii - ochrona właścicieli nieruchomości przed bandyckim wynajmem. Na zachodzie dawno te kwestie są uregulowane tak, że każdy raczej jeździ tak że jak ograniczenie jest 50kmh to się jedzie 50kmh a nie 90kmh, bez względu na to czy to ma sens czy nie. Bo takie jest prawo i już. Każdy płaci czynsz na czas i szanuje wynajmowane mieszkanie, inaczej eksmisja, a straty spowodowane niewłaściwą eksploatacją ocenia niezależny ekspert i potrąca grubo z kaucji. Nikt się nie pieści z oszustami, a w Polsce niestety tak.
Dzięki za podzielenie się swoimi przemyśleniami nt ubezpieczeń sprzętu foto.
Jeszcze nie zdąrzyłem rozpoznać dobrze tematu - w najbliższych miesiącach czekają mnie dwie dalekie wyprawy w nieznane i muszę się przygotować
W ostatnią niedzielę przyleciał do mnie fotograf z Irlandii po odbiór obiektywu. Ma tam chłopak ubezpieczenie od zniszczenia sprzętu, upadku itd zapewniające mu sprzęt tej samej klasy w razie niemożności naprawy. Tak też po upadku D3s otrzymał nowe D5 bo oczywiście D3s już nieprodukowany.
badtorro
15-11-2017, 10:24
W ostatnią niedzielę przyleciał do mnie fotograf z Irlandii po odbiór obiektywu. Ma tam chłopak ubezpieczenie od zniszczenia sprzętu, upadku itd zapewniające mu sprzęt tej samej klasy w razie niemożności naprawy. Tak też po upadku D3s otrzymał nowe D5 bo oczywiście D3s już nieprodukowany.
Miałem takie samo ubezpieczenie na smartfona w Belgii
Po upadku iPhone 6s+ został wymieniony na nowy bez kosztów po mojej stronie
Procedura zajęła 3 tyg
Trudno jest dyskutować o czymś co wiadomo tylko na podstawie tego co ktoś powiedział. Różne rzeczy ludzie opowiadają. Nie twierdzę też, że nie macie racji. Aby dyskutować o tym jakie są różnice w ubezpieczeniach w innych krajach, trzeba mieć te uregulowania w rekach i je porównywać i jeszcze się na tym dobrze znać. Na pewno, gdy się zarabia tyle co oni, to można mieć więcej wszystkiego. Aby mieć ubezpieczenie od wszystkiego, jak piszecie, musi to ubezpieczenie być masowe i musi ludzi na to stać bo takie ubezpieczenie jest drogie. W Polsce zdecydowaną przewagę mają ubezpieczenia obowiązkowe, ludzie ubezpieczają się bo muszą, na dobrowolne ubezpieczenia niewielu stać. Np. w Stanach Zjednoczonych zdecydowaną przewagę procentową mają ubezpieczenia dobrowolne, bo ludzie są bogaci. Ubezpiecza się wszystko i niemal wszyscy; zdrowie, majątek, odpowiedzialność cywilną i jakieś fanaberie jak włosy itp. U nas Panowie, gdy jest powódź, to rząd misi wypłacać ludziom pieniądze bo nawet obowiązkowe ubezpieczenia nie są opłacane. Gdy ludzi nie stać, to firmom ubezpieczeniowym nie opłaci sprzedawać ubezpieczeń sporadycznych, na których się traci. Tyle z mojej strony, na ten temat.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.