PDA

Zobacz pełną wersję : Potrzebna rada elektryka



Majek
10-10-2017, 12:57
Pytanko na poziomie fizyki z podstawówki, ale chcę się upewnić, czy dobrze (nie) pamiętam. Postanowiłem podnieść klasę energetyczną okapu kuchennego z E na A wymieniając dwie 20W żarówki halogenowe na dwa 4W LEDy. ;-)
Żarówki LEDowe 12V z trzonkiem G4 (takie dwa druciki) kupiłem, ale zasilacz impulsowy w okapie chyba ma jakieś minimalne obciążenie od którego zaczyna działać, bo jak włożę tylko LEDy, to po włączeniu, światło mryga króciutko i później LEDy tak się tlą tylko. Przypuszczam, że dołożenie opornika rozwiąże sprawę. Bo jak włożę jednego halogena i jednego LEDa, to już świeci. Z jednym halogenem też świeci. Przypuszczam, że minimalne obciążenie dla zasilacza to będzie 10W (gdzieś mi tak mignęło w internecie, że te impulsowe zasilacze tak działają). Dwa LEDy dają razem 8W, dlatego to nie działa. Czyli 2-3W musiałbym jakimś opornikiem uzyskać. I teraz, czy dobrze liczę? P =U^2/R -> R=U^2/P. Tylko mi tu nie pasuję coś, bo chcąc uzyskać mniejszą moc, muszę dać większy opornik. I mi tu wychodzi, że żeby wygenerować obciążenie 3W na 12V trzeba dać opornik 48 Ohm. To tak ma być? Niestety tutaj kończy się moja wiedza z podstawówki... A doświadczenia nie mam żadnego. Ktoś jest w stanie to w głowie policzyć?
Aaa, LED podłączony do zwykłego zasilacza z 12V na wyjściu, od jakiejś no-name ładowarki akumulatorów, świeci. Więc chyba nie ma różnicy, czy to AC czy DC, polaryzacja też nie robi różnicy. Tak tylko piszę, żeby ew. uprzedzić pytania.

ksh
10-10-2017, 13:31
Halogen będzie działał na stałym i zmiennym 12V ale ledy takie gotowe na 12V już tylko na stałym zadziałają, można prostować albo dać opór ograniczający tylko że to temat bardziej na elektroda.pl chyba że ktoś tu ci doradzi dokładnie.

Majek
10-10-2017, 13:39
Halogen będzie działał na stałym i zmiennym 12V ale ledy takie gotowe na 12V już tylko na stałym zadziałają, można prostować albo dać opór ograniczający tylko że to temat bardziej na elektroda.pl chyba że ktoś tu ci doradzi dokładnie.

No być może, chociaż na opakowaniu LEDów jest podana częstotliwość 50/60 Hz, co by sugerowało, że na AC też będzie świecić. Ale mniejsza z tym. W okapie jest 12V DC.

eMGie
10-10-2017, 14:16
Lampy LED mają wbudowane rezystory więc o to bym się nie martwił.
Większy rezystor to mniej prądu przez niego płynącego i zatem mniejsza wydzielana moc.
Tylko wstaw ten rezystor równolegle z żarówkami, bo w szeregu to zadziała zupełnie inaczej :-)

Majek
10-10-2017, 15:36
Tyle to ja wiem. ;-) Ja się pytam, ile omów ma mieć ten rezystor, żeby zwiększyć obciążenie dosłownie o te 2-3W, żeby przekroczyć próg zadziałania zasilacza.

eMGie
10-10-2017, 15:41
Wychodzi tak jak wyliczyłeś, czyli najbliżej będzie 47 lub 51 ohm i ja bym dał 10W :-)

Majek
10-10-2017, 16:03
Ymm... 10W przy 12V to jest ~0,8A. Obie żarówki wezmą 0,2A. Czyli to by tak było. Będzie całkowity pobór 1A, czyli 12W. Akurat, żeby przekroczyć próg 10W. Zawsze lepsze 12, niż 40. :-) Tylko coś mi się nie zgadza tutaj tak globalnie. Bo skoro na opakowaniu jest napisane 100mA, to jak w mordę moc wydzielana to będzie 1,2W, a nie 4, jak się chwali producent na tym samym opakowaniu. A jeszcze część z tego poleci w komin...

jo44
10-10-2017, 16:56
To że opornik będzie 10 Watowy nie znaczy że tyle zużyje.
Tyle "wytrzyma" jakby co do czego. :)
Przy założeniu: U=12V i R=47 ohm popłynie przezeń prąd 0,25 A
co znaczy że wydzieli się na nim moc 3W, więc opornik o obciążalności 10W będzie odpowiedni.

Majek
10-10-2017, 17:05
Wpiąłem równolegle trzeciego LEDa na drutach i zadziałało, więc muszę podjechać sobie po rezystorek i będzie lux (nomen omen ;-) ).

Myszowor
10-10-2017, 21:40
A po co rezystorek lepiej 3 leda będziesz miał jaśniej.

eMGie
11-10-2017, 09:35
Też pomyślałem o trzecim LEDzie, ale pewnie nie ma go gdzie tam przyczepić :-)
Rezystor możesz dać od biedy 5W, bo chyba łatwiej dostępne, ale zawsze lepszy trochę większy. Można dać też dwa 5W odpowiednio połączone.

Majek
11-10-2017, 09:44
Jeszcze wczoraj zrobiłem jedną rzecz. Wybebeszyłem okap, żeby się dostać do instalacji, wpiąłem sobie kosteczkę, żeby rezystor podłączyć, ale z ciekawości, eksperymentalnie, zamiast rezystora podpiąłem tę 20W żarówkę. Poświeciło chwilę i puff, jednego LEDa usmażyło. Ale to tak, że dym poszedł i do dzisiaj w domu pachnie jak w fabryce robotów. :-) Staram się zrozumieć zjawisko przy mojej ograniczonej wiedzy. To jest tak, że żarówka ma za małą rezystancję (bo ok 4 omów), więc moc została uzyskana skokiem prądu, który ugotował LEDa. Dobrze kombinuje? I jak zamiast żarówki będzie rezystor, to on będzie się ewentualnie grzał, i nie będzie smażyć LEDów, nie? Bo szkoda by było. ;-)

ksh
11-10-2017, 09:58
Jak już masz wybebeszone to ja bym kupił do tych dwóch ledów zasilacz chiński za max 10zł i masz z głowy, ja kombinowałem z instalacją pod halogeny, prostowanie tego i zabezpieczanie ale jednak dałem sobie spokój i wymieniłem zasilacze.

eMGie
11-10-2017, 10:12
W sumie to ten skok prądu to powinien pójść przez tą żarówkę właśnie

- - - - kolejny post - - - - - -


Jak już masz wybebeszone to ja bym kupił do tych dwóch ledów zasilacz chiński za max 10zł i masz z głowy, ja kombinowałem z instalacją pod halogeny, prostowanie tego i zabezpieczanie ale jednak dałem sobie spokój i wymieniłem zasilacze.

To chyba będzie najlepszy pomysł :-)

Majek
11-10-2017, 11:43
Też bym tak chętnie zrobił, ale to już nie takie oczywiste... Zdjąłem tylko górną pokrywę okapu, żeby się do przewodów od światełek dostać (co też nie było proste - trzeba wiedzieć jak to zrobić, żeby niczego nie pokrzywić). Na froncie okapu są przyciski sterujące i wyświetlacz, więc po zdjęciu samej tylko pokrywy jest dostęp do płytki panelu sterującego i do instalacji lampek. A cała reszta, czyli sterownik, moduł zasilania itd siedzą gdzieś głębiej, od tyłu, trzeba by demontować okap ze ściany. Aż takiego zaparcia nie mam. Z resztą nie wiadomo, czy ten zasilacz to jest jako osobne coś, co można tak po prostu podmienić, czy to jest na zalutowane na jednej płytce ze sterownikiem. Tam jest przekaźnik wysterowywany przez PLC, z niego trzeba by napięcie brać, żeby zasilić dołożony zasilacz. Nie wiem, jak wygląda płytka sterownika, więc się nawet za to nie będę nawet zabierał. Zaraz wepnę rezystory i zobaczymy. Kupiłem 2x5W i 10W.

eMGie
11-10-2017, 12:34
Toż to komputer nie okap :-), u mnie to dwa wentylatory siedzą i kilka pstryczków.
A może użyj LEDów na 230v ?

Majek
11-10-2017, 14:53
Toż to komputer nie okap :-), u mnie to dwa wentylatory siedzą i kilka pstryczków.
A może użyj LEDów na 230v ?Tak, czy inaczej musiałbym je jakoś zasilić. Poza tym chyba nie ma żarówek LED z mocowaniem G4 tych takich płaskich, talerzyków, które by do obniżonej obudowy weszły

W każdym razie z rezystorami poległem... Nakombinowałem się, nawściekałem, a nie chciało współpracować... W końcu się wk...łem i zdemontowałem całego dziada ze ściany. Okazało się, że nie muszę demontować również szafek, jak mi się z początku zdawało. ;-) Taki bonus w tej sytuacji. ;-) Jak się dorwałem do puszki ze sterownikiem, to oczom moim ukazał się taki widok:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/okap-1.jpg
źródło (http://majkon.pl/blog/uploads/2017/10/okap.jpg)

No żeż kurde, ja rozumiem, że Whirlpool to może nie jest jakaś premium marka, ale płytkę to by mogli chociaż przykręcić do obudowy...
W każdym razie zasilacz jest osobno (tutaj już po odłączeniu od niego przewodów) i też wyjaśniło się, czemu to nie chciało świecić. Otóż zasilacz działa od 20W :-) A ja obciążałem maksymalnie 18W. A nie przyszło mi do bani, żeby szeregowo wpiąć jeszcze jeden rezystor 5W, który też kupiłem. W każdym razie teraz to już wymieniam zasilacz. Myślę, że dobierze się coś o podobnych gabarytach.

Podsumowanie jest następujące. Chciałem sobie pouskuteczniać jakieś elektromagiczne rzeczy, tak dla odmiany, a cała magia na poziomie podstawówki sprowadziła się, koniec końców, do "wymień zasilacz na odpowiedni". :mrgreen:

eMGie
11-10-2017, 15:39
W sumie nic tam specjalnego nie ma, jeden scalak (pewnie od obsługi przyciski prędkości wentylatora) no i przekaźniki wykonawcze.
Wymiana zasilacza będzie najlepszym rozwiązaniem :-)

Najciekawsze jest to, że jak ci taki moduł padnie, to za nowy chcą kilka stówek, a koszt tych elementów to kilka złotych :-)
Jakiś czas temu padł mi sterownik zmywarki, za nowy chcieli 550 zł, okazało się, że wystarczyło wymienić kondensator w sekcji zasilania za 1,70 pln :-)

Majek
11-10-2017, 16:04
Oczywiście, że nic tam specjalnego nie ma, chociaż scalak jest dużo poważniejszy, niż Ci się zdaje. ;-) Oprócz prędkości, realizuje również funkcję zegarka, timera i przypomina o systematycznym oczyszczaniu filtrów. ;-)

Jeżeli chodzi o naprawianie takich układów to zazwyczaj jest tak, jak piszesz. Chociaż trzeba umieć znaleźć taki uszkodzony element, a im bardziej skomplikowana płytka, tym... wiadomo. Ale zdarza się, że człowiek się naszuka (nie mówię o sobie, bo ja się nie znam), spędzi nad tym tydzień, i okazuje się, dla odmiany, że prościej i taniej byłoby wymienić całość. Tylko nie zawsze się da... A zawód elektronik odchodzi pomału do lamusa. Coraz mniej takich ludzi.

FelTom
11-10-2017, 17:08
W sumie nic tam specjalnego nie ma, jeden scalak (pewnie od obsługi przyciski prędkości wentylatora) no i przekaźniki wykonawcze.
Wymiana zasilacza będzie najlepszym rozwiązaniem :-)

Najciekawsze jest to, że jak ci taki moduł padnie, to za nowy chcą kilka stówek, a koszt tych elementów to kilka złotych :-)
Jakiś czas temu padł mi sterownik zmywarki, za nowy chcieli 550 zł, okazało się, że wystarczyło wymienić kondensator w sekcji zasilania za 1,70 pln :-)Kondensator to taki tani element, o niedużej trwałości, który pada najszybciej. Np w zasilaczach. Padł zasilacz - można kondensatora już szukać...

Ale żeście ciężki temat znaleźli ;) Teraz każdy wie, dlaczego tylu chętnych do fotografii a do elektroniki ze świecą XD Oto dlaczego niektóre kraje gotowe są na dumping w tej dziedzinie np Chiny, zaś inne gotowe wykupywać polskie firmy i doprowadzać do upadku np Niemcy czy Francja.
Później łatwiej sprzedawać gotowe, droższe, rozwiązania, zamiast tańszych podzespołów.

moshica
12-10-2017, 12:14
Teraz widzę temat za który sam się miałem zabrać z wymianą halogenów na LED.
Jak ktoś napisał, trzeba było od razu dać zasilacz równoległy 230V- 12V równolegle z zasilaniem na poprzedni zasilacz i po sprawie.
Bawienie się w rezystory przez już zasilacz impulsowy, gdzie każdy LED ma swoją elektronikę, rezystancję było od razu bez sensu.
Co do rzeczy psucia się tych elementów jest fakt skraplania się wody oraz wilgoci, gdzie układ elektroniczny w moim Whirlpoolu w ogóle nie był zabezpieczony
przed wilgocią. Więc po drugiej próbie walki, wybebeszyłem okap, przeniosłem okablowanie wraz z PCB w miejsce poza kanałem wentylacyjnym okapu i od kilku lat mam z działaniem spokój.
Czasami trochę logika mi szwankuje, więc albo zrobię nowe PCB i przelutuję elementy albo zrobię nowe sterowanie na tyrystorze oraz zwykłych włącznikach bistabilnych i tyle.
Nie mam zamiaru kupować nowego okapu, tym tropem musiałbym już dawno wymienić połowę AGD w domu, tak łatwo na mnie już nie zarobią ;-)
Trochę elektroniki trzeba znać w te zabawy...

Majek
12-10-2017, 12:37
No zgadza się, wszystko się zgadza. Chciałem uniknąć tak długo, jak się dało demontażu okapu ze ściany, bo byłem przekonany, że trzeba też będzie meble zdejmować. Okazało się to prostsze i w tym momencie wymiana zasilacza jest rozwiązaniem oczywistym. Nie będę niczego równolegle robił, po prostu wymienię jeden na drugi i tyle. Nie będę raczej do halogenów wracał. U mnie płytka jest poza kanałem, na samej górze, między obudową zewnętrzną, a samym kanałem. W takiej niby uszczelnionej puszce. Z resztą nigdy (już prawie 8 lat) z działaniem problemu nie było.

Natomiast miałem problemy z mikrofalą, też Whirlpoola, w zasadzie takim kombajnem do zabudowy, co to ma wszystko. Raz zrobiło puff i wszystko zgasło, drugi raz niby wszystko świeciło, ale nie grzało. Dwa razy (w odstępach może dwóch miesięcy) wygrzebywałem tego kloca z zabudowy i woziłem do serwisu autoryzowanego. I dwa razy zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Bo spodziewałem się jakiejś grubszej naprawy, wymiany jakichś kluczowych (czyt. drogich) elementów, a tu chłopaki pomierzyli, posprawdzali i raz się okazało, że to właśnie jakiś drobiazg typu kondensator i zimne luty, drugim razem jakiś zwarcie na obudowę szło. I za każdym razem naprawa była w cenie ekspertyzy. Normalnie jak nie w autoryzowanym serwisie.

moshica
12-10-2017, 17:14
Owszem czasami można pozytywnie zostać zaskoczonym co jest miłe. W przypadku mojego okapu to totalna wada konstrukcyjna lub sposób na naciągnięcie klienta na nowy wyrób. Gdyby nie ten demontaż ze ściany to u mnie te Ledy by już swieciły, więc wiem jak to jest Majek...:-)

Majek
13-10-2017, 14:46
Tadam!


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/okap2-1.jpg
źródło (http://majkon.pl/blog/uploads/2017/10/okap2.jpg)

Dziękuję wszystkim za udział w wątku i sugestie. :-)

EDIT:
Nie patrzcie, że jest ufafluniony, w końcu się tam gotuje. ;-) Wlot ze zmywarki wyjęty, tylko się paluchu odbiły na inoksie.

moshica
13-10-2017, 16:06
Spoko :-) ważne że świeci...