Zobacz pełną wersję : Czyszczenie matrycy - jeśli nie Nikon Polska to gdzie?
Szanowni Forumowicze
Chciałbym wyczyścić mojego 610 po trzech latach. Czy gdzieś na południu Polski Kraków Katowice jest serwis, który równie dobrze wyczyści mi matrycę i komorę lustra w aparacie jak w Warszawie czy jednak lepiej jechać do Warszawy? Aparat po gwarancji (tzn kupiony w sierpniu 2014, gwarancja była 2 lata chyba, że o czymś nie wiem...)
jsiminski
21-09-2017, 15:36
https://www.serwisfoto24.pl/
Korzystałem kiedyś, polecam.
Polecam http://www.rotin.pl/zestawy-do-matrycy-rotin-p1497.html, naprawdę daje radę i matryce jak nowe. Od lat używam w wielu aparatach.
Zibi1970
21-09-2017, 20:14
Ja polecam serwis : Studio5s z Warszawy. Fachowiec pierwszej klasy.
Polecam http://www.rotin.pl/zestawy-do-matrycy-rotin-p1497.html, naprawdę daje radę i matryce jak nowe. Od lat używam w wielu aparatach.
No właśnie. Mam D7100 i zestaw Rotin, który od ponad pół roku trzymam w szufladzie. Matryca wymaga czyszczenia, a ja mam ciągle obawy, czy podołam. Z drugiej strony wysyłanie gdzieś do czyszczenia też mi się nie uśmiecha. Zastanawiam się co przy takim czyszczeniu może pójść nie tak. Na co zwrócić szczególną uwagę. Przyznam, że przeczytałem dziesiątki postów w tym temacie i nadal jestem w punkcie wyjścia:(
madebyzosiek
21-09-2017, 20:36
No właśnie. Mam D7100 i zestaw Rotin, który od ponad pół roku trzymam w szufladzie. Matryca wymaga czyszczenia, a ja mam ciągle obawy, czy podołam. Z drugiej strony wysyłanie gdzieś do czyszczenia też mi się nie uśmiecha. Zastanawiam się co przy takim czyszczeniu może pójść nie tak. Na co zwrócić szczególną uwagę. Przyznam, że przeczytałem dziesiątki postów w tym temacie i nadal jestem w punkcie wyjścia:(Jak masz zestaw Rotin, to czyszczenie matrycy jest tak samo trudne, jak umycie lustra w łazience... Pamiętaj tylko, że nie używasz siły i nie czyścisz starą szpatułką. Reszta jest dziecinnie łatwa ;)
Na co zwrócić szczególną uwagę. Przyznam, że przeczytałem dziesiątki postów w tym temacie i nadal jestem w punkcie wyjścia:(
Wg mnie to jest banalnie proste. Najpierw gruszką dobrze przedmu****ę komorę lustra i matrycy i samą matrycę mając aparat skierowany matrycą do dołu (żeby paprochy wypadły). Namaczam szpatułkę płynem (nie jakiś wacik, bo ten zostawia pełno paprochów), czekam kilka sekund aż nadmiar odparuje (odparowuje bardzo szybko) i przecieram matrycę kilka razy, z jeden strony na drugą. Delikatnie, bez dużego nacisku, ale też nie prawie w powietrzy, jakiś delikatny nacisk musi być. Powtarzam czynność kilka razy. Upewniam się, że nie zostały jakieś brudy w rogach, na brzegach - dobrze mieć szeroką szpatułkę i taką małą, punktową - ta dobrze sprawdza się do rogów i brzegów matrycy. Dobrze mieć aparat pod jakimś dosyć mocnym źródłem światła, ja to zawsze robię z czołówką na głowie - dobrze świeci prosto na matrycę - widać wtedy czy nie zostały poprochy czy smugi. Po czyszczeniu zakładam obiektyw, ustawiam przysłonę f22 czy f16 (w zależności od obiektywu) i robię zdjęcie gładkiej, białej powierzchni (może być ściana, biały karton) - ważne, żeby nie było na niej żadnych brudów, bo później przy przeglądaniu zrobionego zdjęcia nie wiadomo czy to syf na matrycy czy na fotografowanej powierzchni. Jak są brudy to powtarzam czynności z gruszą i szpatułką :) Całość zajmuje 5-10 minut.
Robiłem to już pewnie kilkadziesiąt razy przez kilka lat, różne aparaty - swoje, znajomych, lustrzanki, bezlusterkowce i nigdy nie było żadnych problemów, a efekt jak z serwisu :)
Dziękuję za cenne informacje. Dodaliście mi odwagi :) Tego potrzebowałem, bo teoretycznie przygotowany jestem na sto procent. Pozdrawiam.
Bogusław123
25-09-2017, 16:26
Też się borykam z tym problemem.
W moim D90 od nowości nie czyściłem matrycy, ale zdaje się że są chyba jakieś plamki z oleju, ponieważ gołym okiem tego nie widać, a czasami jak światło pada z boku to widać pełno artefaktów na zdjęciu.
Niby czyszczenie matrycy ok. 100zł, ale samemu trochę się boję tego :)
Poziom trudności czyszczenia matrycy jest podobne do czyszczenia okularów, które często mają nawet wyższą cenę niż wiele lustrzanek :)
Jeśli ktoś nie potrafi sobie przygotować szpatułki i nie ma możliwości zakupienia płynu nadającego się do takich celów za 5zł, to można kupić firmowe dobre zestawy szpatułek, samo czyszczenie jeśli nie mamy dwóch lewych rąk, a szpatułka nie jest blaszana to nie widzę problemu żeby wyczyścić, samą matrycę nie jest tak łatwo uszkodzić, co najwyżej ubrudzimy ją tylko bardziej :)
Bogusław123
25-09-2017, 19:34
Czytałem kiedyś o czyszczeniu, jednak dużo osób odradzało Rotina. Jeśli tak to polecicie zestaw jakiegoś producenta?
madebyzosiek
25-09-2017, 19:36
Czytałem kiedyś o czyszczeniu, jednak dużo osób odradzało Rotina. Jeśli tak to polecicie zestaw jakiegoś producenta?Odradzały bo...? Ja czyściłem Rotinem matryce w kilku aparatach i wszystkie żyją ;)
Bogusław123
26-09-2017, 07:30
Zdaję się, że smugi się robiły.
madebyzosiek
26-09-2017, 09:39
Zdaję się, że smugi się robiły.Nie potwierdzam...
Zdaję się, że smugi się robiły.
Zacytuję siebie ;)
Robiłem to już pewnie kilkadziesiąt razy przez kilka lat, różne aparaty - swoje, znajomych, lustrzanki, bezlusterkowce i nigdy nie było żadnych problemów, a efekt jak z serwisu :)
Smug też nie zostawiały :)
Ja proponuje przetestować swoje możliwości, w menu aparatu unieść lustro i zaglądnąć do aparatu, jeśli patrząc na matrycę nie trzęsą się ręce i tętno nie podniosło się zbytnio to można zamawiać zestaw do czyszczenia, inaczej lepiej iść do serwisu, oczywiście 100zł za czyszczenie matrycy to rozbój w biały dzień :)
oczywiście 100zł za czyszczenie matrycy to rozbój w biały dzień :)
Zrobię za 5 dyszek :D Kilka razy rozmawiałem z ludźmi na temat czyszczenie matrycy samodzielnie i kilka osób stwierdziło, że w serwisie na pewno robią to lepiej i bardziej profesjonalnie, bo przecież to serwis i nie kosztowałoby to 100zł jeśli to taki pikuś :P hehe
Ja również niepożądanego działania Rotina nie stwierdziłem. Smugi może od wielokrotnego użycia tego samego patyczka? Kiedyś nie wierząc sprawdziłem czemu 1 patyczek = 1 użycie i musiałem czyścić ponownie.
Zrobię za 5 dyszek :D Kilka razy rozmawiałem z ludźmi na temat czyszczenie matrycy samodzielnie i kilka osób stwierdziło, że w serwisie na pewno robią to lepiej i bardziej profesjonalnie, bo przecież to serwis i nie kosztowałoby to 100zł jeśli to taki pikuś :P hehe
Ale to tak z wieloma sprawami jest. Z drugiej strony nie można znać się na wszystkim i też pewnie niejednokrotnie przepłaciłem za coś, co można było zrobić samodzielnie, gdyby była wiedza/umiejętności.
Ja również niepożądanego działania Rotina nie stwierdziłem. Smugi może od wielokrotnego użycia tego samego patyczka? Kiedyś nie wierząc sprawdziłem czemu 1 patyczek = 1 użycie i musiałem czyścić ponownie.
Używałem wielokrotnie tego samego patyczka i smug nie stwierdziłem, jak widziałem że już nie czyści dobrze to wtedy brałem nowy.
Ale to tak z wieloma sprawami jest. Z drugiej strony nie można znać się na wszystkim i też pewnie niejednokrotnie przepłaciłem za coś, co można było zrobić samodzielnie, gdyby była wiedza/umiejętności.
No tak, pełna zgoda. Jednak czyszczenie matrycy to nie jest jakaś skomplikowana czynność wymagająca specjalnej wiedzy czy umiejętności :P :mrgreen:
Bogusław123
26-09-2017, 19:21
Skoro tak mówicie, to nie pozostaje nic innego jak wypróbować zestaw Rotina :)
Eeeeeeeee, zawsze można zalać wodą po sam kurek, włączyć czyszczenie matrycy i sie samo "wypierze" :mrgreen: Będzie lodzio miodzio GMBH wóz numer 26 :D
Też robiłem Rotinem i szpatułkami i nic nie stało sie złego ;) aparat foci do dziś. Nie ma sie czego bać... no chyba, ze ktoś nie panuje nad swoją siłą i jak delikatnie dotknie patyczkiem matrycy to sie przebije na wylot puszki :mrgreen:
Osobiście odradzam zaczynanie czyszczenia matrycy od szpatułek, pierwszym krokiem powinny być próby zdmuchnięcia kurzu i innych drobin, najlepiej aparatem skierowanym w dół by nie pchać do środka aparatu. Poza tym w większości aparatów nie czyścimy matrycy tylko filtr AA a szpatułka to już operacja mechaniczna i jak zamiast kurzu będzie coś twardszego to efekt będzie do przewidzenia. Odradzam też wszelakie płyny bo jak nie ma plan a sam kurz to dmuchanie lub odsysanie powinno w zupełności wystarczyć. Odradzam też odkurzaczem bo jest zbyt silny.
Bogusław123
27-09-2017, 18:58
No właśnie w tym problem, że gruszką przedmuchałem całą komorę, a dalej robiąc w ciemnych pomieszczeniach z wpadającym bokiem światłem widać pełno aftefaktów na zdjęciu. Na matrycy nic nie widać, tak więc domniemywam że są to jakieś mikro palmy z oleju, ale może się mylę.
Moim zdaniem sprawdź obiektyw bo syf ma matrycy pojawiałby sie zawsze bez znaczenia na warunki.
Bogusław123
28-09-2017, 14:26
Sprawdzałem już kilka i faktycznie widać od groma małych plamek na zdjęciach przy zoomie i maksymalnej przysłonie, które nie są widoczne gołym okiem.
Mówisz o obiektywach? Najlepiej zrób zdjęcia błękitnego nieba na dużej przysłonie i zobaczysz gdzie masz plamy. Jak będą się zmieniać ich położenie wraz ze zmianą szkła to będziesz wiedział że wina obiektywu. Jak gołym okiem nie widzisz nic na matrycy to nie ma co jej męczyć. Z Twojego opisu wywnioskować można że skoro problem występuje tylko kiedy światło wpada bokiem to masz optykę do czyszczenia.
Panowie odkopuję swój wątek.
Koniec końców padło na Warszawę ale tu są dwa serwisy - Nikon Polska i Studio5s przy ul. Ciołka.
Gdzie się udać, żeby wyczyścili matrycę lepiej?
Czy to prawda, że sporo ludzi oddaje nawet aparaty na gwarancji nie na Łopuszańską ale właśnie do Studia5s?
Zależy mi na kompleksowym wyczyszczeniu komory lustra, przedmuchaniu czujnika AF może czy co tam, żeby aparat dalej pięknie służył.
Ciołka czy Łopuszańska? Co Wy byście wybrali?
krzysztofz24
20-02-2018, 15:56
Ja bym wybral niezalezny serwis. To czyszczenie matrycy.
W niezaleznym bedzie szybciej i taniej, a czynnoec jest stosunkowo prosta dla serwisu.
Studio S5 ma bardzo dobre opinie na forum.
Jest jeszcze " Naprawa aparatow fotograficznych Adam Bieniek" na Al. Jerozolimskich.
Firma z kilkidziesiecioletnia tradycja, korzystalem i polecam.
Wojteksw
20-02-2018, 21:19
Jeżeli wybierasz się osobiście to Studio5s, wykonaj telefon, pojedziesz na konkretny termin, wypijesz kawę w kawiarni i odbierzesz aparat gotowy.
Osobiście się wybieram, pociągiem w długą drogę.
Wybiorę Studio5s, dam wam znać jak wrażenia, bo serwis Nikona też się poprawił od czasu jak nie są na Podstępu. Ostatnio jak pan wyjmował mi kartę zaklinowaną w aparacie (i zrobił to za darmo) było szybko i bardzo miło.
Ale wszyscy chwalą Studio5s, mam nadzieję, że nie pożałuję.
Kurczę, jak dawno nie byłem w Warszawie...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.