PDA

Zobacz pełną wersję : Jakie body po D90? Czy jest sens zmieniać? Pomóżcie, bo głupieję...



Jarooo
16-08-2017, 13:11
To jest post skierowany tylko do użytkowników Nikona D90 z prośbą o radę i porównanie do innych systemów.

Kochani, pomóżcie, bo już wariuję i nie wiem co robić :)
Mój stary Nikon D90 + Tamron 17-50/2.8 służą mi już długie lata. Sprzętu używam w 99% w podróżach - czasem autem, czasem pieszo (tzw. city-breaki).
A że już młody nie jestem, a cały sprzęt z plecakiem i dodatkowym Samyangiem 8 mm i prądami waży kilka dobrych kilo, to kręgosłup zaczyna protestować.
Chodzenie po mieście przez kilka godzin jest dość dotkliwe i szukam alternatywy w postaci czegoś lżejszego :)

Najpierw przeanalizowałem rynek bezlusterkowców. Jak jeden mąż wszyscy doradzali Sony Alfa 6000. Po przeczytaniu bardzo wielu testów, rzeczywiście, aparat ten miał same pozytywy. Kupiłem.
Ludzie! Ja nie wiem, czy świat tak zszedł na psy, czy teraz jakość zdjęcia jest postrzegana w innych kategoriach, ale po trzydniowym testowaniu tego Sony stwierdzam, że jakość zdjęć jest gorzej niż fatalna.
Fakt, że to obiektyw kitowy. Ale primo, nawet z kitowym szkłem zdjęcia nie są do zaakceptowania (mydło, autofocus błądzi, niedoświetlone, po prostu masakra), secundo - brak sensownych obiektywów, lub ceny szkieł powyżej 5k PLN, co powoduje że pozbywam się tego szmelcu czym prędzej. Wracam do punktu wyjścia.

No i teraz z kolei zastawiam się co robić? Przeglądnąłem rynek lustrzanek, myśląc sobie że może wymienię na jakiegoś nowego Nikona? (pal licho wagę). Ale przy pułapie cenowym do 2500 zł za body to chyba nie poszaleję?
Myślałem o body 5300 lub 5500, ale czy jest sens?

Dlatego bardzo proszę użytkowników Nikona D90, którzy równolegle używają innego sprzętu lub wymienili na coś innego, czy jest jakaś alternatywa, czy po prostu zostać przy tym co mam?

ksh
16-08-2017, 13:17
Masz już rozeznanie co i jak fotografujesz, więc wybór powinien zacząć się od obiektywów, zmiana tego dość przeciętnego tamrona byłaby zalecana, jak wpakujesz się w bezlustra to pewnie zostaniesz z ciemnym kitem bo szkoda kasy będzie na astronomicznie drogie jasne obiektywy co w efekcie cofnie cie sporo do tego co już masz.

bic44
16-08-2017, 13:42
zdjęcia nie są do zaakceptowania (mydło, autofocus błądzi, niedoświetlone, po prostu masakra)

Chodzi o pracę automatu? W jpg? Może trochę banalnie zabrzmi, ale zmieniałeś ustawienia jotpega i używałeś kompensacji ekspozycji?

Jarooo
16-08-2017, 14:04
Próbowałem też automat, ale głównie z preselekcją przysłony. Nie używam RAW-ów, tylko JPG (najwyższa jakość).
Kompensację próbowałem, ale w testach porównawczych "na sucho" fotografowałem zarówno Soniakiem i Nikonem bez żadnych kompensacji, na podobnych ustawieniach (ISO, przysłona, ogniskowa). Różnica jest porażająca.

ksh
16-08-2017, 14:27
Obstawiam problem z obiektywem, D90 mimo że stary powinien dać piękny obrazek.

Jarooo
16-08-2017, 14:45
zmiana tego dość przeciętnego tamrona byłaby zalecana

Szczerze powiem, że bardzo go sobie chwalę :)
Ale, hipotetycznie, gdybym pozostał przy D90, jaki obiektyw uniwersalny polecisz? Chyba od dziesięciu lat nie analizowałem rynku szkieł do Nikona...
I co widzisz złego w tym Tamronie.
Weź również poprawkę na to, że jestem amatorem, być może dla ciebie ten Tamron jest słabiutki. Ale ja z kolei nie mam czterech tysięcy na szkło... :)

- - - - kolejny post - - - - - -


Obstawiam problem z obiektywem

Ale obstawiasz wadliwy obiektyw w tym Sony, czy po prostu "ten typ tak ma"? Bo obawiam się, że to drugie.

madebyzosiek
16-08-2017, 14:50
D90 to jedyny Nikon, z którego jpgi mi się podobały... No ale ja jednak od dawna wołam rawy i cały Twój wywód o A6000 jest dla mnie śmieszny... Ale niestety każdy nowy aparat będzie Cię rozczarowywał, choć ponoć bezlustra Fuji produkują jpgi doskonałe. Miałem od D90 kilka luster, które dawały większe możliwości w zakresie obrazka, mam A6000, który ma kosmicznie lepszą matrycę od D90 i daje dobry obrazek nawet z PZetrn 16-50, z DXa mam jeszcze D200, ale on pod wieloma względami jest słabszy od D90, mam też D500, który daje świetne możliwości, ale jpgi ma brzydkie w porównaniu z D90... Niestety, albo idziesz na kompromisy, albo bierzesz się za naukę obrabiania rawów, jeżeli chcesz mieć fajną jakość...

ksh
16-08-2017, 15:08
D80 ma lepsze ustawienia fabryczne niż te podbite softem w fuji i innych chwalonych bezlustrach, jak ustawisz sobie dobrze w menu to jpg z każdego nikona będzie super, przykład to najnowszy D3400, fuji się chowa do tego jak ładnie zrobili fabryczne ustawienia dla jpg w tym modelu, a można je jeszcze pod swoje gusta ustawić.

Co do tamrona, mimo że 18-105VR jest ciemny to daje lepszą jakość na tych samych przysłonach, jedyny tani obiektyw to sigma 17-50 polecana tu masowo wszędzie w setkach tematów, kosztuje 1500zł nowy.
Sony A6000 z kitem daje piękne zdjęcia, zresztą tak samo jak większość innego sprzętu na rynku w podobnej konfiguracji, wybierasz tylko co ci pasuje wielkościowo, cenowo i jakie logo na pasku chcesz.

madebyzosiek
16-08-2017, 15:18
Ja przez rok gmerałem w ustawieniach D7100 i w końcu zacząłem wołać rawy... Dopiero to dało mi zadowolenie ze zdjęć. Zresztą rawy z D90 też można doprowadzić do pięknego stanu, który ma się nijak do tego, co wypluwa aparat w postaci jpg. Nawet wzorcowe kolory z D200 wyglądają lepiej po zabiegach w LR... Takie moje zdanie. Mam koleżankę, która uwielbia program tematyczny w mapce Olympusa, poprawiający cerę... Każdy coś woli i może dobrać sprzęt do swoich potrzeb i umiejętności. Ale pisanie, że A6000 to słaby obrazek świadczy słabo o piszącym, dodatkowo spowoduje, że nie ma czego doradzić, skoro tak dobra matryca nie dała rady...

Jarooo
16-08-2017, 15:43
mam A6000, który ma kosmicznie lepszą matrycę od D90 i daje dobry obrazek

Sony A6000 z kitem daje piękne zdjęcia

Panowie, to ja tutaj czegoś nie rozumiem. Siedzę w fotografii latami, mimo że stricte amatorsko. Mam D90 + Tamrona oraz kitowy Sony a6000 i gołym okiem widzę, że testując oba aparaty na tych samych ustawieniach, zdjęcia z Sony są o lata świetlne gorsze.
W Sony wyłączyłem wszystkie "dopalacze" typu rozpoznawanie twarzy, autokadrowanie, efekty, itp. Jadę "na suchym" zestawie, z preselekcją przysłony, pomiarem wielopunktowym, autofocusem AF-A, ISO 200 i wspólną ogniskową. Nie wiem już o co chodzi. Może umiem fotografować lustrzanką, a nie umiem kompaktem :)

- - - - kolejny post - - - - - -

To ja jeszcze dzisiaj poeksperymentuję z RAW-ami. Czy w przypadku Sony używanie tego softu?
http://support.d-imaging.sony.co.jp/imsoft/Win/idc/pl.html?id=spt
Czy może jakiś inny soft third-party?

madebyzosiek
16-08-2017, 15:51
A jednak ciężko jest się zgodzić, że Sony z PZetem robi słabe zdjęcia...


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/DSC00737-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/rjlyx3kb2wuubb1/DSC00737.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/07-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/f8idglkewaatnu9/07.jpg)

A jak przypniesz coś starego manualnego, to już całkiem można czarować...


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/01-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/oxgj5yhx7sr3wdw/01.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/03-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/jak897kxq52wy33/03.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/04-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/2uhfnijtlkovr7k/04.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/05-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/qdh02b4gkb5z4mh/05.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/06-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/m90oli6jnz6s6jb/06.jpg)


Jednak fakt... Soft w A6000 ich nie zrobił... W moim przypadku był to Lightroom...

bic44
16-08-2017, 16:05
Poświęć parę chwil na ustawienie tego, jak jpg ma wyglądać, będzie lepiej. Ba, jeśli w starym Nikonie również nie ustawiałeś profilu/nasycenia/kontrastu/wyostrzania itd. to tam też może być lepiej po personalizacji (no chyba, że akurat domyślne ustawienia najlepiej przypasowały, albo bardzo się do nich przyzwyczaiłeś).

Domyślne ustawienia dadzą bardzo różny obrazek w zależności od producenta, czy danego modelu. Ale nawet konfigurując wszystko, wgrywając swoje profile, przy jpg i tak może nie być efektu pożądanego. Generalnie rezygnując z wołania rawów, nawet na maksymalnie podstawowym poziomie, wykorzystywać będziesz tylko ograniczoną część możliwości obrazowania danego aparatu.

Przy automacie (priorytet przysłony to też tryb półautomatyczny), trzeba wprowadzać korekty. Chcesz mieć identycznie naświetlone z obu puszek, to tylko tryb manualny i identycznie ustawiony trójkąt ekspozycji (chociaż też nie zawsze, ponieważ któreś szkło może mieć mocno różną transmisję, tudzież któraś puszka może bardziej przekłamywać czas/iso, ale to już bardziej marginalna sprawa). Przy jpg dochodzi dodatkowo kontrola nad WB. Chociaż nawet to wszystko może nie dać (i zazwyczaj nie da) jednakowej kolorystyki (w tym pomocne są wzorniki barw).

Właściwie poza niezmiennymi warunkami (przykładowo studio), fotografowanie w jpg jest w mojej ocenie trudniejsze.

PS

Domyślne obrazowanie aparatów widać na zdjęciach przykładowych portali z testami, często sample są na ustawieniach domyślnych (lub też w metodologii opisane będą jakie były zastosowane).

poste
16-08-2017, 16:28
Zgadzając się z kolegami w kwestii RAW-ów i ustawień aparatu, które dają sporo możliwości, wrócę do kwestii lekkości. Jeśli jednak kolega postanowi nabyć nowego Nikona, proponuję zwrócić uwagę na nowe szkła AF-P, 10-20, 18-55, 70-300. Ciemne, ale wyraźnie małe, lekkie, z szybkim AF-em i wydajną stabilizacją, przyzwoitą pracą pod światło. To oczywiście amatorskie obiektywy, no ale i ceny są amatorskie ;)
Pod względem wielkości nieduże bezlustro będzie bezkonkurencyjne (np. z naleśnikiem :) ), ale ergonomia używania to już inna bajka i liczy się indywidualne podejście
http://camerasize.com/compact/#611.201,580.504,535.88,ha,t

cz4rnuch
16-08-2017, 17:07
...Mam D90 + Tamrona oraz kitowy Sony a6000 i gołym okiem widzę, że testując oba aparaty na tych samych ustawieniach, zdjęcia z Sony są o lata świetlne gorsze... Najlepiej wstaw próbki tej miazgi (z exifami) to nie będzie trzeba zgadywać co dolega Twoim plikom, bo bez tego to można jedynie odpalić szklaną kulę u wróżki :(

madebyzosiek
16-08-2017, 17:08
... ale ergonomia używania to już inna bajka i liczy się indywidualne podejście


Pełna zgoda... Jak będę miał kiedyś więcej czasu, to napiszę o wrażeniach z używania A6000, z perspektywy wieloletniego użytkownika lustrzanek, a nawet z perspektywy mojej małżonki dla której A6000 został kupiony... O ile do obrazka nie mam zastrzeżeń większych, o tyle ergonomia to inny temat...

cz4rnuch
16-08-2017, 17:11
Może do góry nogami trzymasz? Mały aparat to można się pomylić :)

madebyzosiek
16-08-2017, 18:39
Może do góry nogami trzymasz? Mały aparat to można się pomylić :)Niee... Grip jest po właściwej stronie ;) Nie jest to tragedia, ale nawet przy Nikonach D5xxx jest słabo...

koberek
16-08-2017, 19:00
Z perspektywy bezluster kup se lustrzankę canona, tą najmniejszą,
oczywiście tą z gorszą matrycą od nikosia :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/36093734426_7a670f0652_z_d-1.jpg
źródło (https://farm5.staticflickr.com/4304/36093734426_7a670f0652_z_d.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/36310425126_3abb542df5_z_d-2.jpg
źródło (https://farm5.staticflickr.com/4434/36310425126_3abb542df5_z_d.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/36518173166_02fe2fca69_z_d-1.jpg
źródło (https://farm5.staticflickr.com/4421/36518173166_02fe2fca69_z_d.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/36426109572_d6f83df34f_z_d-1.jpg
źródło (https://farm5.staticflickr.com/4379/36426109572_d6f83df34f_z_d.jpg)

FelTom
16-08-2017, 19:06
...
Co do tamrona, mimo że 18-105VR jest ciemny to daje lepszą jakość na tych samych przysłonach, jedyny tani obiektyw to sigma 17-50 polecana tu masowo wszędzie w setkach tematów, kosztuje 1500zł nowy....

https://www.dxomark.com/Lenses/Compare/Side-by-side/SP-AF-17-50mm-f-2.8-XR-Di-II-LD-IF-Nikon-on-Nikon-D7100-versus-Sigma-18-35mm-F18-DC-HSM-A-Nikon-on-Nikon-D7100-versus-17-50mm-f-2.8-EX-DC-OS-HSM-Nikon-on-Nikon-D7100__186_865_1140_865_377_865
Może i Sigma ma trochę przewagę...
https://www.dxomark.com/Lenses/Compare/Side-by-side/SP-AF-17-50mm-f-2.8-XR-Di-II-LD-IF-Nikon-on-Nikon-D90-versus-Sigma-18-35mm-F18-DC-HSM-A-Nikon-on-Nikon-D90-versus-17-50mm-f-2.8-EX-DC-OS-HSM-Nikon-on-Nikon-D90__186_439_1140_439_377_439
Jednak na D90 nie będzie to raczej widoczne.
A aberracje chromatyczne znacznie większe.
http://www.optyczne.pl/30.4-Test_obiektywu-Tamron_SP_AF_17-50_mm_f_2.8_XR_Di_II_LD_Aspherical_(IF)_Rozdzielcz o%C5%9B%C4%87_obrazu.html
Tamron testowany znacznie wcześniej i nie wiadomo na czym. A wynik na poziomie Canona 17-55/2.8. Niech ktoś powie, że Canon to wybór obiektywów...
http://www.optyczne.pl/197.4-Test_obiektywu-Sigma_17-50_mm_f_2.8_EX_DC_OS_HSM_Rozdzielczo%C5%9B%C4%87_o brazu.html
Sigma wypada lepiej, ale testowana zapewne na body z wyższą rozdzielczością.

Mam taki właśnie zestaw jak autor wątku. Z Tamronem w wersji dii. Chyba, że autor posiada inną wersję tego obiektywu.
Także zmiana na Sigmę... Myślałem... Myślałem... Sprawa dyskusyjna. Doszedłem do wniosku, że przy D90 nie warta zachodu.

Zostałem z D90, tym Tamronem i dwoma innymi obiektywami z mocowaniem Nikona. D7000... Chciałem... Model mocno problematyczny + fatalne podejście Nikona do generowanych przez niego problemów... Mocno zniechęciło mnie do tego producenta.

Był okres poszukać czegoś poręcznego. U mnie wybór padł na NX Samsunga.
Bardzo dobry, niestety nieperspektywiczny. Biorąc pod uwagę jakość i możliwości do ceny - nie było, nie ma i już najpewniej nie będzie lepszego.
Samsunga już Tobie nie będę polecał / opisywał.

Co do Sony a6000 - może lepiej wrzuć jakieś przykłady? Czytałem, że kity Sony są kiepskie. Nie miałem i nie mam. Być może trafiłeś bardzo kiepski egzemplarz?
To musiałbyś sprawdzić. Może najlepszym rozwiązaniem będzie zakup jakiegoś przyzwoitego obiektywu zamiast kita?
Bo podobno aparat zacny. Szkoda byłoby sprzedawać ze stratą.

poste
16-08-2017, 20:08
FelTom
Wejdź głębiej w dxo, w sharpness i field map, zobacz jak to wygląda, zwłaszcza na 50 mm, kiedy chcesz zrobić portret z małą GO. Różnica jednak jest istotna, cena obu szkieł b.podobna. Poza tym nie znam się na Tamronie, ale czy nie było różnych wersji i pytanie. którą ma kolega.


koberek
Uważasz, że takich zdjęć nie da się zrobić d90 czy jakąkolwiek nowszą (albo i starszą) lustrzanką Nikona? Gdzie tu jest przewaga akurat Canona?

ksh
16-08-2017, 20:25
Siła sigmy to zakres powyżej 35mm, a 50mm jest świetne nawet na f/2.8 czego tamron nie miał jak posiadałem i dlatego wolałem wtedy 18-105VR plus stałke 50mm.

D90 czy nawet D80 to nadal użyteczne aparaty, canony z tamtego okresu też nie były złe, wszystkim da się robić zdjęcia ale uszczypliwości koberek to pewnie to że często się wspomina się że canon z matrycami jest daleko za sony ( także dawna toshiba jak i matryce nikona ) co wychodzi w użytecznym iso i dr, często w testach rozdzielczości z danymi obiektywami itp.

koberek
16-08-2017, 20:44
koberek
Uważasz, że takich zdjęć nie da się zrobić d90 czy jakąkolwiek nowszą (albo i starszą) lustrzanką Nikona? Gdzie tu jest przewaga akurat Canona?[/QUOTE]

Źle mnie zrozumiałeś, ja nie piszę o przewadze, bo nikon jest "1", ale przerabiałem bezlusterkowce z drogą optyką
"ja" wybrałem gniota canona, który robi foty, jest mały i ma tanią optykę,
pokazałem tylko, że można nim robić także w miarę przyzwoite fotki.
System bezluster jest strasznie drogi i właśnie dla tego pokazałem, że są alternatywy do małych puszek :)
Ja po doświadczeniach z Nikonem, już nigdy nie kupię Nikona,
ani też nigdy już nie będę korzystał z usług Orange !!!
Nie będę także tłumaczył dla czego.
Pozdrawiam.

ksh
16-08-2017, 20:52
Ja za to uważam orange za najbardziej pro i mają najlepszą ofertę :)
Do canona nie mam nic, nie lubię tej guzikologi, a na te "tanie" obiektywy canona mnie nie stać, zresztą tak samo jak na te "drogie" nikona, dlatego mam tamrony, sigmy i jakieś yongciungi :)

koberek
16-08-2017, 21:00
Siła sigmy to zakres powyżej 35mm, a 50mm jest świetne nawet na f/2.8 czego tamron nie miał jak posiadałem i dlatego wolałem wtedy 18-105VR plus stałke 50mm.

D90 czy nawet D80 to nadal użyteczne aparaty, canony z tamtego okresu też nie były złe, wszystkim da się robić zdjęcia ale uszczypliwości koberek to pewnie to że często się wspomina się że canon z matrycami jest daleko za sony ( także dawna toshiba jak i matryce nikona ) co wychodzi w użytecznym iso i dr, często w testach rozdzielczości z danymi obiektywami itp.

Dzięki, właśnie o to mi chodziło :)
Nie jestem fanboyem canona, ani nikona, ani żadnych matryc :)
Robię foty, czy mi wygodnie, a że nie mam za dużo kasy,
szukam systemów tanich :)
koesh dziękuje za Twe sprostowanie :)

- - - - kolejny post - - - - - -


Ja za to uważam orange za najbardziej pro i mają najlepszą ofertę :)
Do canona nie mam nic, nie lubię tej guzikologi, a na te "tanie" obiektywy canona mnie nie stać, zresztą tak samo jak na te "drogie" nikona, dlatego mam tamrony, sigmy i jakieś yongciungi :)

Co do Orangu to mnie nawet nie wk...., od 3 lipca nie mogą usunąć usterki,
canon jak nikon, obiektywy tańsze, zależy na czym Ci leży :)
W canonie znalazłem tańsze wersje optyki, niż w nikonie ( za pewne o wiele gorsze :) )

madebyzosiek
16-08-2017, 21:14
Nie będę także tłumaczył dla czego.

Masz rację... Nie tłumacz dla czego, ale gdybyś chciał spróbować dlaczego, to wal śmiało :)

FelTom
16-08-2017, 21:22
FelTom
Wejdź głębiej w dxo, w sharpness i field map, zobacz jak to wygląda, zwłaszcza na 50 mm, kiedy chcesz zrobić portret z małą GO. Różnica jednak jest istotna, cena obu szkieł b.podobna. Poza tym nie znam się na Tamronie, ale czy nie było różnych wersji i pytanie. którą ma kolega.
...
Tak, było kilka wersji tego Tamrona 17-50/2.8. Na pewno conajmniej dwie:
SP AF 17-50mm F/2.8 XR Di II VC LD Aspherical [IF]
SP AF 17-50mm F/2.8 XR Di II LD Aspherical [IF]

Wracając do dylematu autora: posiadany Tamron czy Sigma?
Ceny obu podobne. Kupując od zera - więcej argumentów za Sigmą. A co mają powiedzieć Canonierzy? Canon 17-55/2.8 jeszcze gorszy od Tamrona. Zmieniać Tamrona na Sigmę? Ciężko powiedzieć. To musiałby odpowiedzieć ktoś, kto używał obu. Będąc w identycznej sytuacji - mi się nie chciało. Myślałem o Sigmie 18-35/1.8. A najlepiej w tandemie z D7200. Jednak Nikon dał ciała z D7000, zaś jak Jarooo potrzebowałem czegoś poręcznego - wszedłem w NX Samsunga i nie żałuję.
koberek - bardzo udane zdjęcia. Jakość, pewnie głównie przez pomniejszenie - taka sobie. A szkoda. Na lepszej matrycy i z lepszym obiektywem ;p na pewno byłoby lepiej. Zresztą, patrząc na zakres tonalny matryc Canona, wcale nie dziwię się, że nie ma zdjęć obiektów w kontrze ;p
Niedawno oglądałem zdjęcia 1:1 z Samsunga NX500 na 50" TV 4k i zbierałem szczękę z podłogi. To co ma być ostre jest i to co do każdego pikselka ;)

Co do kolejnych postów. Dziwię się koberek - Canon jest drogim systemem. Ze względu na ceny - wybrałem Samsunga właśnie. 45/1.8 z 3D kupiłem za jakieś 400-500 zł. Nie do dostania w Canonie / Nikonie, o bajerze 3D nie wspomnę. 10/3.5 - takiego małego, ostrego, lekkiego i poręcznego nie ma w tych systemach. Jak się dołoży cenę za jaką go kupiłem - jakieś 500 zł - to siedząc w Canonie / Nikonie / Fuji / Sony można tylko płakać. ;) Body NX500 - matryca o jakości D7200. Funkcje wyzwalania bezprzewodowego z telefonu / tabletu - full wypas pełna obsługa aparatu. Tethering przez HDMI na TV. Za 2000zł z bardzo małym i całkiem niezłym kitem. Dwa pokrętła. Opcji w body więcej niż w D90. W alternatywnie najmniejsze, wykastrowane korpusy Canona / Nikona? Nie da rady. Nie ma szans, żebym po Samsungu na to poszedł.

Taki system jak NX już się chyba niestety nie trafi :(

koberek
16-08-2017, 21:23
Masz rację... Nie tłumacz dla czego, ale gdybyś chciał spróbować dlaczego, to wal śmiało :)

Dzięki, ale sobie zaoszczędzę nerwów :)
Propozycję masz taką podstępną , chyba że siedzisz gdzieś w biurze orangu:)

Jarooo
16-08-2017, 21:29
Właśnie wróciłem z pracy, a że ciemno jak w d... to wrzucam jakieś fotki porównawcze, które robiłem dzisiaj rano:
https://drive.google.com/drive/folders/0B0udEqIxmocLRWpVRXhEd3oxTlk?usp=sharing

1) Na pierwszy ogień typowa fotka zrobiona na balkonie w świetnych warunkach oświetleniowych: kwiatki_SONY.JPG
Przysłona 5,6, ISO100, czas trochę długawy, ale powinna wyjść żyleta, zwłaszcza że steadyshot aktywny, a aparat zakomunikował złapanie autofocusa chyba w dziesięciu punktach. Efekt? Dramat. Tutaj chyba nic nie jest ostre.
Szkoda, że nie zrobiłem tego ujęcia Nikonem, ale byłem pewien że to zdjęcie wyjdzie super ostre.

2) Pranie1 - majtki na balkonie. Obydwa aparaty ustawione na preselekcję przysłony 5,6, obydwa ISO200, obydwa na 50 mm. Ostrość mierzona na cały kadr z naciskiem na środek. Efekt? Nikon wyostrzył idealnie koguciki na czerwonych majtach. Sony totalnie się pogubił łapiąc coś w lewym dolnym rogu. Dodatkowo przy tych ustawieniach Nikon strzelił fotkę z czasem 1/400s, a Sony tylko 1/800s, co w efekcie powinno dać zdjęcie ostrzejsze przy tak krótkim czasie, a jest odwrotnie. Zwróćcie uwagę na zółty t-shirt po prawej. Na zdjęciu z Nikona jest pięknie ostry, na Soniaku w zasadzie wszystko jest rozmyte i mdłe...

3) Pranie2 - również te same ustawienia (f/5.6, ISO200, 19-20mm). Tutaj czasy podobne - Nikon 1/500, Sony 1/640. Efekt jak wyżej. Na zdjęciu z Nikona praktycznie cały kadr jest dobry. Na Sony centrum kadru jest jako-takie, cała reszta wokół mydło...

To takie przykłady na szybko. Może jutro spróbuję RAW-ów, ale nie wydaje mi się, żeby nagle wszystko zmieniło się o 180 stopni na plus dla Sony.

Aha, a Tamrona mam dokładnie SP AF 17-50 mm F/2.8 XR Di II VC, bo padały pytania.
No i co robić? Dać szansę temu Soniakowi i uczyć się go od nowa, reklamować jako wadliwy, czy się go pozbyć?

koberek
16-08-2017, 21:38
Tak, było kilka wersji tego Tamrona 17-50/2.8. Na pewno conajmniej dwie:
SP AF 17-50mm F/2.8 XR Di II VC LD Aspherical [IF]
SP AF 17-50mm F/2.8 XR Di II LD Aspherical [IF]

Wracając do dylematu autora: posiadany Tamron czy Sigma?
Ceny obu podobne. Kupując od zera - więcej argumentów za Sigmą. A co mają powiedzieć Canonierzy? Canon 17-55/2.8 jeszcze gorszy od Tamrona. Zmieniać Tamrona na Sigmę? Ciężko powiedzieć. To musiałby odpowiedzieć ktoś, kto używał obu. Będąc w identycznej sytuacji - mi się nie chciało. Myślałem o Sigmie 18-35/1.8. A najlepiej w tandemie z D7200. Jednak Nikon dał ciała z D7000, zaś jak Jarooo potrzebowałem czegoś poręcznego - wszedłem w NX Samsunga i nie żałuję.
koberek - bardzo udane zdjęcia. Jakość, pewnie głównie przez pomniejszenie - taka sobie. A szkoda. Na lepszej matrycy i z lepszym obiektywem ;p na pewno byłoby lepiej. Zresztą, patrząc na zakres tonalny matryc Canona, wcale nie dziwię się, że nie ma zdjęć obiektów w kontrze ;p
Niedawno oglądałem zdjęcia 1:1 z Samsunga NX500 na 50" TV 4k i zbierałem szczękę z podłogi. To co ma być ostre jest i to co do każdego pikselka ;)

Co do kolejnych postów. Dziwię się koberek - Canon jest drogim systemem. Ze względu na ceny - wybrałem Samsunga właśnie. 45/1.8 z 3D kupiłem za jakieś 400-500 zł. Nie do dostania w Canonie / Nikonie, o bajerze 3D nie wspomnę. 10/3.5 - takiego małego, ostrego, lekkiego i poręcznego nie ma w tych systemach. Jak się dołoży cenę za jaką go kupiłem - jakieś 500 zł - to siedząc w Canonie / Nikonie / Fuji / Sony można tylko płakać. ;) Body NX500 - matryca o jakości D7200. Funkcje wyzwalania bezprzewodowego z telefonu / tabletu - full wypas pełna obsługa aparatu. Tethering przez HDMI na TV. Za 2000zł z bardzo małym i całkiem niezłym kitem. Dwa pokrętła. Opcji w body więcej niż w D90. W alternatywnie najmniejsze, wykastrowane korpusy Canona / Nikona? Nie da rady. Nie ma szans, żebym po Samsungu na to poszedł.

Taki system jak NX już się chyba niestety nie trafi :(

Zgadzam się z Tobą całkowicie !!!!!
Sam pewnego czasu miałem sprzęt samsunga, był to całkowicie udany system !!!!!!!
Nie wiem, dla czego zaprzestali jego rozwoju.
Zaczynałem od nx100.....
Właśnie odnośnie tego systemu wybrałem canona,
bo jest w miarę tanio, a reszta systemów jest cholernie droga, na którą mnie biedaka nie stać :)

- - - - kolejny post - - - - - -


Właśnie wróciłem z pracy, a że ciemno jak w d... to wrzucam jakieś fotki porównawcze, które robiłem dzisiaj rano:
https://drive.google.com/drive/folders/0B0udEqIxmocLRWpVRXhEd3oxTlk?usp=sharing

1) Na pierwszy ogień typowa fotka zrobiona na balkonie w świetnych warunkach oświetleniowych: kwiatki_SONY.JPG
Przysłona 5,6, ISO100, czas trochę długawy, ale powinna wyjść żyleta, zwłaszcza że steadyshot aktywny, a aparat zakomunikował złapanie autofocusa chyba w dziesięciu punktach. Efekt? Dramat. Tutaj chyba nic nie jest ostre.
Szkoda, że nie zrobiłem tego ujęcia Nikonem, ale byłem pewien że to zdjęcie wyjdzie super ostre.

2) Pranie1 - majtki na balkonie. Obydwa aparaty ustawione na preselekcję przysłony 5,6, obydwa ISO200, obydwa na 50 mm. Ostrość mierzona na cały kadr z naciskiem na środek. Efekt? Nikon wyostrzył idealnie koguciki na czerwonych majtach. Sony totalnie się pogubił łapiąc coś w lewym dolnym rogu. Dodatkowo przy tych ustawieniach Nikon strzelił fotkę z czasem 1/400s, a Sony tylko 1/800s, co w efekcie powinno dać zdjęcie ostrzejsze przy tak krótkim czasie, a jest odwrotnie. Zwróćcie uwagę na zółty t-shirt po prawej. Na zdjęciu z Nikona jest pięknie ostry, na Soniaku w zasadzie wszystko jest rozmyte i mdłe...

3) Pranie2 - również te same ustawienia (f/5.6, ISO200, 19-20mm). Tutaj czasy podobne - Nikon 1/500, Sony 1/640. Efekt jak wyżej. Na zdjęciu z Nikona praktycznie cały kadr jest dobry. Na Sony centrum kadru jest jako-takie, cała reszta wokół mydło...

To takie przykłady na szybko. Może jutro spróbuję RAW-ów, ale nie wydaje mi się, żeby nagle wszystko zmieniło się o 180 stopni na plus dla Sony.

Aha, a Tamrona mam dokładnie SP AF 17-50 mm F/2.8 XR Di II VC, bo padały pytania.
No i co robić? Dać szansę temu Soniakowi i uczyć się go od nowa, reklamować jako wadliwy, czy się go pozbyć?

Fakt nikoś wygrywa, normalnie jestem w szoku !!!!
Ale soniak ma ustawione af jak nikoś?
W takich majteczkach w koguciki śmigasz codziennie? :)

Jarooo
16-08-2017, 21:43
Ale soniak ma ustawione af jak nikoś?

Tak, pomiar światła też.

ksh
16-08-2017, 22:03
Ostrość mierzona na cały kadr z naciskiem na środek.

Sony totalnie się pogubił łapiąc coś w lewym dolnym rogu. Dodatkowo przy tych ustawieniach Nikon strzelił fotkę z czasem 1/400s, a Sony tylko 1/800s, co w efekcie powinno dać zdjęcie ostrzejsze przy tak krótkim czasie, a jest odwrotnie.

Czyli automatyka zaszalała jak widać ale do testów to może celuj af w konkretny punkt bo widzę że jest piękna ostrość w sony ale nie tam gdzie byś chciał, do tego dlaczego 1/800s ma być ostrzejsze od 1/400s to już kompletnie nie wiem, dlatego podstawy się kłaniają, nawet instrukcja do aparatów.

Stawiam piwo że jak bym ci ustawił sony to byłbyś zadowolony i postawił drugie :)

poste
16-08-2017, 22:09
A jakie szkło w tym Sony? Bo wygląda trochę na mydło, dziwne. Ja bym jeszcze dał szansę, szkło reklamować, że nie ostre. A w ogóle to za nieduże pieniążki kupiłbym Tessara 50/2.8 (albo jego wersję eksportową) plus adapter. Według mnie najtańszy sposób, żeby sprawdzić co potrafi ta matryca. Chyba, że ktoś doradzi inne tanie szkiełko m42 podobnej czy lepszej jakości.

ksh
16-08-2017, 22:29
Ale np na zdjęciu pranie2 ostrość jest na pierwszych majtach tych niebieskich, więc to kwestia nauczenia się fotografowania bez automatyki raczej.

Jarooo
16-08-2017, 23:08
dlaczego 1/800s ma być ostrzejsze od 1/400s

Bo pranie trochę się ruszało na wietrze :)
Podstaw mnie nie ucz, fotografuję co prawda amatorsko, ale już ponad 30 lat...

- - - - kolejny post - - - - - -


A jakie szkło w tym Sony?

Na razie kitowe: Sony 3,5-5,6/16-50.
Sensowny obiektyw ze 2500 zł. I teraz zgryz czy zostawić ten system i inwestując w szkło mieć nadzieję na poprawę.... loteria.

ksh
16-08-2017, 23:08
No to dobrze, teraz ustaw sobie sony tak żeby nie błądził af i celuj tam gdzie chcesz, wtedy coś się dowiesz, podejrzewam że obiektyw nie jest tu winny.

Jarooo
16-08-2017, 23:10
to kwestia nauczenia się fotografowania

Nie, to nie kwestia nauczenia się. Jeśli czujniki AF ewidentnie pokazują, że wyostrzyły centralnie w kilku punktach, to tak ma być. Do tego służy AF. Ale jeśli aparat mi mówi, że wyostrzył na środku, a na zdjęciu widać że wyostrzył w lewym dolnym rogu, to coś jest nie tak.
Manualnie umiem otrzyć, tylko po co, skoro mogę w trybach AF.

ksh
16-08-2017, 23:12
Chodzi o punktowe AF, nie manualne i nie kilka punktów.

madebyzosiek
16-08-2017, 23:29
Aparat se może pokazywać, że wyostrzył nawet w całym kadrze, a fizyka mówi, że tak się nie da i już. Płaszczyzna ostrości,pewnie usłyszałeś przez te 30 lat, nie pozwala na wyostrzenie w kilku miejscach... Jeżeli chcesz mieć zdjęcie ostre w punkcie A, to ustaw ostrość w tym punkcie, a jak ma być ostry większy obszar, to przymknij przysłonę. Kup sobie do Sony 35 1.8, albo Sigmę 30 1.4, zobaczysz co to ostre zdjęcia, a nie wydasz 2.5k zł. Ja ponawiam stwierdzenie, że Twój problem nie leży w sprzęcie, tylko w Twoim braku chęci rozwijania umiejętności. A w takim przypadku lepiej zrezygnuj z lustra, czy bezlustra i kup smartfona...

Jarooo
16-08-2017, 23:45
Chodzi o punktowe AF

Wiem o co chodzi, ale nie każdy fotografuje w studiu lub portrety :)
Punktowy AF jest bardzo fajny i najdokładniejszy ale i najwolniejszy. Ja akurat 90% fotek robię w podróżach i chcę mieć możliwość wycelowania i strzelenia fotki w ciągu sekundy od ujrzenia ciekawej sceny. Dlatego wielopunktowy AF jest dla mnie istotny.
A Sony w modelu a6000 wpada w samozachwyt na temat ich rzekomo najdoskonalszego autofocusa :) Stąd moje prawo do narzekania, bo póki co w AF wielopunktowym aparat ciągle pudłuje :)
A Nikonie też miałem najczęściej ustawiony wielopunktowy. Ale jak mi w wizjerze zamrugał lewy prostokącik, to było pewne że to miejsce będzie ostre. Tymczasem Sony kłamie :)

- - - - kolejny post - - - - - -


Aparat se może pokazywać, że wyostrzył nawet w całym kadrze, a fizyka mówi, że tak się nie da i już.

Nadal nie rozumiesz. Przeczytaj moją poprzednią odpowiedź.

madebyzosiek
16-08-2017, 23:47
Jednupunktowy af wolny? O kurcze... W życiu nie ustawiłem ostrości tym dziwnym wynalazkiem wielopunktowym, bo po prostu aparat sobie wybierze najbardziej kontrastowe miejsce w kadrze i na nim ustawi ostrość. Dzięki temu można mieć każde zdjęcie nietrafione. Do tego nawet jak aparat twierdzi, że ustawia ostrość na kwiatka i trawę za kwiatkiem, to tego nie może zrobić. Też jeżdżę na wycieczki, robię kadry z autobusu, który się przemieszcza i nigdy bym nie ryzykował wielopunktowym automatem af...
Dodać warto, że Sony ma bardzo sprawny af. Pewnie, że lustro przez wizjer będzie lepsze, choć przewagi D90 raczej nie uraczysz, ale D500 jest demonem szybkości i celności na przykład i A6000 się chowa daleko... Ale jak na ten sposób realizacji AFu, jaki jest w Sony, to jest bardzo szybko. Prędzej bym się przyczepić mógł do czasu gotowości po włączeniu, czy po wybudzeniu z czuwania, bo tu może krew zalać po przyzwyczajeniu do lustra...

Jarooo
16-08-2017, 23:58
Jednupunktowy af wolny?

W kontekście obsługi a6000 uważam, że tak. Żeby wybrać punkt ostrzenia musisz "jechać" kursorem aż kwadracik w wizjerze przemieści się we wskazane miejsce ostrości. To trwa wieki, więc proszę nie mów że jest szybki. Szybki jest w Nikonie, gdzie co prawda nie masz jednego elastycznego punktu, ale kilka, które sobie wybierasz w ciągu sekundy, półtorej. Powodzenia, jeśli chcesz w soniaku wyostrzyć lewy dolny róg kadru. Zanim zjedziesz tym kursorkiem, to miną wieki.

madebyzosiek
17-08-2017, 00:03
W kontekście obsługi a6000 uważam, że tak. Żeby wybrać punkt ostrzenia musisz "jechać" kursorem aż kwadracik w wizjerze przemieści się we wskazane miejsce ostrości. To trwa wieki, więc proszę nie mów że jest szybki. Szybki jest w Nikonie, gdzie co prawda nie masz jednego elastycznego punktu, ale kilka, które sobie wybierasz w ciągu sekundy, półtorej. Powodzenia, jeśli chcesz w soniaku wyostrzyć lewy dolny róg kadru. Zanim zjedziesz tym kursorkiem, to miną wieki.Jak się przesiądziesz na Nikona z większą ilością punktów niż 11, to Twoja teoria niestety padnie... Ale nadal nie widzę uzasadnienia dla korzystania z automatu... Już wolałbym ostrzyć centralnym i przekadrować lub kadrować przy obróbce, przynajmniej wiem gdzie jest ostrość, a nie zastanawiam się co się spodobało czujnikom w aparacie...
Kup smartfona... Kolega jeden w wątku o D850 mówił, że Samsung S8 jest szybki i zawsze celny...

Nikomat
17-08-2017, 00:15
Kup smartfona... Kolega jeden w wątku o D850 mówił, że Samsung S8 jest szybki i zawsze celny...

PIerwszy raz (chyba) popieram moderatora :)

A co do wieku (pytacza rzecz jasna) to ja juz kilka lat temu odstawilem codzienne noszenie plecaka z D300s + N12-24 + N70-300VR + duperele.
Juz nie to i zdrowie i zapal i checi.
Wybor (nie pierwszy rzecz jasna) padl na Sony RX100 I, II, III jak narazie)
Roznica w wadze +- +20x
Roznica w jakosci +- -2x
Oplacalo sie :)
Szczegolnie plecom ...

Jarooo
17-08-2017, 00:28
Jeszcze jedno pytanie: ustawienie DRO/Auto HDR - jak to sobie radzi w tym trybie domyślnym. Korci mnie, żeby to wyłączyć i ustawić na D-R Off.

- - - - kolejny post - - - - - -


Jak się przesiądziesz na Nikona z większą ilością punktów niż 11, to Twoja teoria niestety padnie...

Pewnie tak.


Ale nadal nie widzę uzasadnienia dla korzystania z automatu...

Ależ ja nie korzystam z automatu! I nigdzie o tym nie pisałem. Całe życie w Nikonie używam AF punktowego. Ale w Nikonie ten AF punktowy polega na tym, że mam narysowane kilka kwadracików i strzałkami któryś sobie wybieram. Więc przełączenie się z lewego górnego rogu kadru do prawego dolnego trwa pół sekundy. Natomiast w Sony trzeba "przejechać" płynnie przez cały ekran, co trwa cztery sekundy.
Natomiast automatyczny AF wielopunktowy testowałem tylko po to, żeby porównać jego działanie z działaniem w starym D90. I cały czas zmierzam do tego, że jeśli Nikon zamrugał mi w wizjerze punkcik, który wyostrzył, to on rzeczywiście ten punkcik wyostrzył, natomiast Sony cały czas kłamie, mrugając punkcikami, które później okazały się nieostre :)
Czy już wyraziłem się jasno?


A pisząc to zdanie:
" Ja akurat 90% fotek robię w podróżach i chcę mieć możliwość wycelowania i strzelenia fotki w ciągu sekundy od ujrzenia ciekawej sceny. Dlatego wielopunktowy AF jest dla mnie istotny." - źle się wyraziłem, bo chodziło o to, że AF "wielopunktowy", to ten, gdzie mam gotowych 11 kwadracików, a nie biegam po ekranie jednym.

madebyzosiek
17-08-2017, 07:09
No jak... Całe życie używasz w D90 jednopolowego af, ale w porównywaniu apatów sięgasz po wielopolowe auto, które jest chyba jedną z bardziej zawodnych metod? To, że w D90 działa to pewniej wynika wprost tylko z tego powodu, że tam jest 11 punktów ostrości i koniec. W Sony możesz mieć ostrość ustawianą w dowolnym miejscu kadru, a jeżeli w kadrze jest kilka elementów kontrastowych, to aparat nie wróżka, więc nie wie co chcesz mieć ostre... Ustaw sobie centralny w D90, centralny w A6000 i wtedy sobie porównanie rób. Do tego wypadałoby ustawić AF-S na obu, bo w AF-A też nie wiesz co aparat robi...
A jezeli Tobie zależy przede wszystkim na automatach, trybach HDR i innym badziewiu, to żadna lustrzanka ani bezlustro. Szkoda kasy i kręgosłupa...

bic44
17-08-2017, 09:35
Dokładnie jak powyżej. A na samplach widać, że S daje więcej detalu od N na fot. prania (!)

Jarooo
17-08-2017, 12:50
No dobra, trochę pstryknąłem, słońce bardzo ostre, focusowanie punktowe. 100% trafień, dramatu nie ma :)
Przykłady jakieś poniżej, żadne tam artystyczne fotki, bo światło straszne, a i pora głupia.
Na końcu jeden HDR-ek z trzech fotek co 0,2. Te półtony i cienie w ostrym słońcu wyglądają fajnie.
Z soniakiem trzeba będzie jeszcze trochę poćwiczyć, ale myślę że go ogarnę...

( TO NIE JEST GIEŁDA )

A tu już fotki:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://drive.google.com/open?id=0B0udEqIxmocLOHlOVng3RXRWWGM)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://www.dropbox.com/s/9y7l0hjt1harml6/DSC00193.JPG)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/DSC00193JPG-2.jpg
źródło (http://holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/DSC00193.JPG)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/DSC00195JPG-2.jpg
źródło (http://holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/DSC00195.JPG)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/DSC00196JPG-3.jpg
źródło (holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/DSC00196.JPG)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/DSC00200JPG-2.jpg
źródło (http://holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/DSC00200.JPG)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/DSC00196JPG-4.jpg
źródło (http://holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/DSC00196.JPG)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/DSC00206JPG-2.jpg
źródło (http://holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/DSC00206.JPG)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/DSC00207JPG-2.jpg
źródło (http://holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/DSC00207.JPG)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/DSC00218JPG-2.jpg
źródło (http://holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/DSC00218.JPG)

ksh
17-08-2017, 12:53
No i widzisz, 30 lat doświadczenia, a tu w dwa dni masz od mydła do żylety ;)
Piwo stawiasz tu wszystkim :)

Sprzedaj osobno.

bic44
17-08-2017, 13:22
Przy czym ostateczne ceny będą (niestety) sporo niższe. Jak się nie śpieszy poobserwuj ceny końcowe aukcji, lub wystaw po prostu od złotówki. Chociaż teraz jest wysoka prowizja na sprzęt i w mojej ocenie warto lokalnie (wtedy natomiast rzeczywiście cena początkowa musi być w miarę wysoka, dla zapewnienia manewru przy negocjacji).

Jarooo
17-08-2017, 14:30
a tu w dwa dni masz od mydła do żylety ;)

Bije się w pierś. Ale na usprawiedliwienie dodam, że to mój pierwszy aparat bez lustra. Wiem, filozofia ta sama, ale wszystko tutaj jakieś inne.
To tak, jakbym cały życie jeździł defenderem 4x4, i nagle dostał yariskę hybrydę :)

cz4rnuch
17-08-2017, 15:08
Też niedawno przeszedłem z Nikona na Sony i początki były dość trudne. To jednak inne aparaty i inaczej się nimi foci. Na początku niektóre ficzery w Sony tak mnie denerwowały, że aż chciałem to sprzedać, ale okazało się, że trzeba po prostu poćwiczyć, a z niektórymi rzeczami po prostu się pogodzić. Dokładnie tak samo jak w Nikonie czy Canonie. A6000 nie miałem, ale z tego co czytam to bardzo dobry aparat, z dobrą matrycą i bardzo rozsądnie wyceniony. Dasz mu szanse i będzie OK. A graty sprzedawaj oddzielnie, bo jest mało prawdopodobne, że trafisz na kogoś komu będzie potrzebny cały twój zestaw.

Jarooo
17-08-2017, 15:15
No właśnie też tak myślę, choć z drugiej strony to jest według mnie idealnie spasowany zestaw dla kogoś ktoś foci w podróżach. Jest i uniwersalny jasny obiektyw do wnętrz czy w plener, jest rybie oko, dwa aku, pilot, dorzucę pewnie plecak Loewe Pro też w wyższej półki. Jeśli znalazł się na świecie taki klient jak ja, który wymienił całość na bezlusterkowca, to pewnie jest też dużo takich, którzy chcą przeskoczyć na lustro :)
Ale myślę że wystawię i tak i tak. Elementy osobno od złotówki, a całość jako komplet z "Kup teraz" z większym rabatem, powiedzmy 2150 zł.

ksh
17-08-2017, 15:30
Wielu jest też takich co przeszła na bezlustra i potem wróciła do lustrzanek :)
Mi szybko przeszło zauroczenie wielkością bezluster, a ceny obiektywów nie zachęcały do rozbudowy systemu, do tego używany sprzęt jest często w kiepskim stanie, brakuje tej solidności, trwałość bezluster jest podobna do fonów, a ja tego nie mam zamiaru oklejać i wpychać w etui żeby nie uszkodzić i nie rozwalić, ekraniki wyłamane, popękane obudowy, wyłamane klapki na akku itd :)

cz4rnuch
17-08-2017, 15:39
To już chyba zależy od sprzętu, który rozważasz. Oprócz tego co piszesz są jeszcze dobrze zbudowane bezlusterkowce i bijące na kilometr tandetą trzeszczące w łapach luszczanki. Takie ogólnienia są bez sensu moim zdaniem. A czy wielu przeszło drogę lustrzanka-bezlustro-lustrzanka to nie prowadziłem badań, ale coś mi się wydaje, że wcale nie jest tych osób tak wiele. A o ile ktoś był świadom wad bezlusterkowców a mimo to potrzebował np czegoś lżejszego, mniejszego, lepiej filmującego, do pleśniaków itd to raczej do lustrzanek nie powróci. No chyba, że z zaciśniętymi zębami, albo gdy stać go na posiadanie kilku systemów.

ksh
17-08-2017, 15:50
Wielu chcących posiadać dwa systemy stwierdziła że po co ma wywalac tyle kasy na bezlustro jak tym drugim aparatem jest aparat w fonie, który nosi w kieszeni, wtedy nie targa nic ze sobą ani lustra ani bezlustra.
Do tego bezlustro dla kogoś kto chce mieć przyzwoite tele ze sobą, a tych jest sporo to zaczyna być mało atrakcyjne.
Ja widzę straszny pęd ludzi do sony A7, jest to chyba teraz najmodniejszy sprzęt foto, podobnie jak retro olympusy om-d czy małe ep-l, większość traktuje to jak kompakt ale szybko się okazuje że mniej wygodne, a jakość na auto podobna do tego co na dobrym fonie.

cz4rnuch
17-08-2017, 16:54
Ja tylko się zastanawiam skąd Ty czerpiesz te dane o "wielu" czy "większości", o pędzie na Sony itd? Albo skąd ten a nie inny portret psychologiczny przeciętnego posiadacza bezlustra? Uważam to za jakieś niepoparte danymi uogólnienia albo jakieś projekcje, wyobrażenia. I pisałem, że bezlustra mają swoje wady i nie są dla wszystkich. Dwa systemy to przypadek rzadki i podyktowany zazwyczaj dość specyficznymi potrzebami. Kolejne "wielu" i kolejny dziwny pomysł, że właśnie im za drugi system ma robić smartfon. Coś czego nie można nazwać systemem. Ja owczego pędu ku bezlustrom nie widzę, widzę za to Ciebie gdy za każdym razem o tym piszesz. Może choć raz napiszesz coś na potwierdzenie swoich słów. Gdzie te dane albo choć jakiś przekonywujący artykuł o hordach bezmózgich pstrykaczy ładujących kasę w retro zabawki, których nie potrzebują bo wystarcza im komórka? Nie obraź się koesh, ale ilość uproszczeń i uogólnień, którymi się posługujesz w dyskusji o bezlustrach jest zatrważająca.

PS Rozumiem przy tym, że bezlustro nie jest dla wszystkich. Sam gdybym miał tylko kaskę trzymałbym i lustrzankę (do której obiektywy z AF są tańsze i jest ich więcej oraz lepiej się ją trzyma) i bezlustro (które jest mniejsze, lżejsze, lepiej filmuje i ma więcej ficzerów). No, ale nie stać mnie na to oraz nie lubię chomikować sprzętu.

ksh
17-08-2017, 17:16
Ale wszystko co napisałem można wyczytać z regularnych danych jakie podają rumorsy, oczywiście dotyczy to głównie rynku usa, japonia, czasami azja ogólnie, europa to rynek niszowy i tu danych nie widziałem, inna sprawa że mało jaki producent chwali się tym że coś się słabo sprzedaje.
Fakty są takie, nr1 w bezlustrach na świecie to olympus, potem jest canon, sony, w pełnej kltace ogólnie lustra/bezlutra nr 1 canon, potem sony i dopiero nikon, a reszta to moje skrzywienie zawodowe odnośnie marketingu ;)

koberek
17-08-2017, 17:45
Wielu jest też takich co przeszła na bezlustra i potem wróciła do lustrzanek :)
Mi szybko przeszło zauroczenie wielkością bezluster, a ceny obiektywów nie zachęcały do rozbudowy systemu, do tego używany sprzęt jest często w kiepskim stanie, brakuje tej solidności, trwałość bezluster jest podobna do fonów, a ja tego nie mam zamiaru oklejać i wpychać w etui żeby nie uszkodzić i nie rozwalić, ekraniki wyłamane, popękane obudowy, wyłamane klapki na akku itd :)

koesh w wielu kwestiach mieliśmy inne poglądy, ja to szanuję i Ty także :)
Ale ja również podzielam Twe poglądy, niejednokrotnie testując na sobie!
Przeszedłem przez większość bezluster, zaczynając od lustrzanki,
ceny obiektywów bezluster mnie powaliły, jak ktoś ma na tyle kasy, żeby inwestować to już inna droga,
jedynie samsung ( z którego byłem zadowolony i z cen także na początku) zapowiadał się dobrze,
po przemyśleniu i skalkulowaniu wróciłem do lustra :)

cz4rnuch
17-08-2017, 18:01
Ale wszystko co napisałem można wyczytać z regularnych danych jakie podają rumorsy...
Rozumiem. A możesz zarzucić z jedną z tych statystyk, które mówią o stanie fotograficznego IQ statystycznego bezlusterkowicza, jego stanie wiedzy, który tak często podkreślasz. Albo braku świadomości co do swoich potrzeb. Albo o tym jak często oni wracają do lustrzanek. Albo jak podatni są na marketing. Albo przynajmniej, że pod tymi względami przeciętny bezlusterkowicz różni się jakoś znacznie od statystycznego lustrzankowca? No bo wiesz czytam rumorsy wszelakie od kilku ładnych lat i jakoś mi umknęło :(

ksh
17-08-2017, 18:41
Teraz to już nadinterpretujesz moje wypowiedzi, możesz uznać że jest to moja analiza rynku i konsumentów, ja różnicę widzę, tendencje rynku też, jaka pojawia się moda i czym kieruje się konsument też można dostrzec, widać to też mocno na naszym forum w tematach gdzie ludzie pytają co kupić, na co zamienić, czego oczekują od sprzętu itd.
Nie wiem czym ciebie uraziłem.

koberek
17-08-2017, 19:00
Rozumiem. A możesz zarzucić z jedną z tych statystyk, które mówią o stanie fotograficznego IQ statystycznego bezlusterkowicza, jego stanie wiedzy, który tak często podkreślasz. Albo braku świadomości co do swoich potrzeb. Albo o tym jak często oni wracają do lustrzanek. Albo jak podatni są na marketing. Albo przynajmniej, że pod tymi względami przeciętny bezlusterkowicz różni się jakoś znacznie od statystycznego lustrzankowca? No bo wiesz czytam rumorsy wszelakie od kilku ładnych lat i jakoś mi umknęło :(

Bez większego problemu widać tą tendencję do wracania do lustrzanek,
piszę o takich gołodupcach z Polski, takich jak ja, a uwierz mi jest ich wielu, gdzie ta kasa jednak ma znaczenie.
Na flikrze np. królują nikony d800, canony 5d i sony 7a, gdzie nas, jako amatorów, nie stać na te konstrukcje i te obiektywy,
to samo dotyczy się bezluster, gdzie jak widzę są to astronomiczne sumy kasy za dobrą optykę, z jednej strony zazdraszczam im takich sprzętów,
kupując sam korpus często z kitem jest ok, ale później to już się robi chore.
Piszę to z perspektywy amatora, który wie co chce, ale fundusze jednak mu na to nie pozwalają.
Za przykład, może bardzo lakoniczny, miałem OMD m10, chciałem obiektyw macro -ok 2000zeta,
do canona mam ok 1000 zeta.
Wiem, że to słabe argumenty dla niektórych, ale dla mnie istotne.

Jarooo
17-08-2017, 19:01
To może wtrącę swoje trzy grosze, bo obracam się w środowisku fotoamatorki aspirującej czasami wyżej, a czasami idącej nurtem lansu :)
Kilka lat temu ceny lustrzanek spadły na pysk, a moda na tego typu sprzęt wylansowany został w Polsce m.in. przez serial, emitowany na TVN pod tytułem "Majka" (http://www.filmweb.pl/serial/Majka-2009-516056)
O ile nie oglądałem ani jednego odcinka, o tyle wiem, że jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać studia "fotograficzne", a fotografia ślubna zaczęła być bardziej popularna niż same śluby.
Tylko spośród moich znajomych chyba z dziesięć osób kupiło lustrzanki, a ze trzy fociło śluby. Oczywiście 90% bazowało i nadal bazuje na szkłach kitowych, używając jedynie trybów, które na pokrętle aparatu przedstawione są w postaci gór, lasu, kwiatuszka czy buzi. Mały odsetek łyknął bakcyla i wgłębił się w kupno szkieł, lamp, filtrów, itp.
Nasycenie rynku spowodowało trochę głupi efekt - lustrzanki zaczęły jeszcze tanieć i pojawiły się low-endowe modele, które obecnie zajmują chyba 80% rynku. Gdy trzymałem w ręce starego Nikona D80, sprawiał wrażenie solidnej, ciężkiej, stabilnej konstrukcji. Obecne lustrzanki to jakaś kpina (mowa o tych do dwóch, trzech tysięcy z kitem). Ja zaczynałem od Feda, potem były dwa Zenity, analogowe EOS-y, a moja pierwsza cyfra to Pentax i zaraz potem już Nikony D50, D90.
Ale zauważyłem, że tak od dwudziestu lat stosunek lustrzanek to bezlusterkowców ma się jakoś tak 40:60 (opinia subiektywna).
Ja, jak widać zmieniając lustro na bezlustro właśnie ewoluowałem, tylko nie wiem jeszcze gdzie :) Dam sobie chwilę z tym Sony a6000, pojeżdżę po świecie, pofocę i zobaczę czy mi pasuje, czy nie.

koberek
17-08-2017, 19:28
To może wtrącę swoje trzy grosze, bo obracam się w środowisku fotoamatorki aspirującej czasami wyżej, a czasami idącej nurtem lansu :)
Kilka lat temu ceny lustrzanek spadły na pysk, a moda na tego typu sprzęt wylansowany został w Polsce m.in. przez serial, emitowany na TVN pod tytułem "Majka" (http://www.filmweb.pl/serial/Majka-2009-516056)
O ile nie oglądałem ani jednego odcinka, o tyle wiem, że jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać studia "fotograficzne", a fotografia ślubna zaczęła być bardziej popularna niż same śluby.
Tylko spośród moich znajomych chyba z dziesięć osób kupiło lustrzanki, a ze trzy fociło śluby. Oczywiście 90% bazowało i nadal bazuje na szkłach kitowych, używając jedynie trybów, które na pokrętle aparatu przedstawione są w postaci gór, lasu, kwiatuszka czy buzi. Mały odsetek łyknął bakcyla i wgłębił się w kupno szkieł, lamp, filtrów, itp.
Nasycenie rynku spowodowało trochę głupi efekt - lustrzanki zaczęły jeszcze tanieć i pojawiły się low-endowe modele, które obecnie zajmują chyba 80% rynku. Gdy trzymałem w ręce starego Nikona D80, sprawiał wrażenie solidnej, ciężkiej, stabilnej konstrukcji. Obecne lustrzanki to jakaś kpina (mowa o tych do dwóch, trzech tysięcy z kitem). Ja zaczynałem od Feda, potem były dwa Zenity, analogowe EOS-y, a moja pierwsza cyfra to Pentax i zaraz potem już Nikony D50, D90.
Ale zauważyłem, że tak od dwudziestu lat stosunek lustrzanek to bezlusterkowców ma się jakoś tak 40:60 (opinia subiektywna).
Ja, jak widać zmieniając lustro na bezlustro właśnie ewoluowałem, tylko nie wiem jeszcze gdzie :) Dam sobie chwilę z tym Sony a6000, pojeżdżę po świecie, pofocę i zobaczę czy mi pasuje, czy nie.

Bardzo dobrze to ująłeś!!!!
Życzę Tobie, abyś był zadowolony z wyboru, ja już jestem po tych rozterkach,
nie robię ślubów, ani jakiejś profi, dla mnie, jako podróżnika regionalnego, buszującego po lesie i polach,
bezlustro jest mało użyteczne, lustro jednak jest bardziej pożyteczne.
Gdybym focił streeta, sytuacja wyglądała by inaczej :)

madebyzosiek
17-08-2017, 20:59
Ja jestem tym niestatystycznym dziwakiem, który mimo dość szerokiego posiadania DX i FX Nikona, zakupił A6000... Do tego może nawet go rozszerzy o dwa jasne szkła, które wcale nie kosztują fortuny, a do tego chętnie przygarnąłby A7 II dla filmów, zabawy starymi szkłami (a bo u mnie jeszcze bywają analogi w użytku) i tak ooo... To do jakiej grupy się zaliczam? :)
Właściwie, to bezlustro dla mnie jest eksperymentem, bo fajnie że przez adaptery mogę pobawić się M42, Exaktą czy starymi Nikkorami nonAi, których nie mogę podłączyć do żadnego nowszego Nikona bez przerabiania... Ale celem głównym tego malacza była małżonka, która nawet go lubi, choć szereg cech bardziej pasuje jej w lustrach... Ale mały, do torebki, lekki i nawet coś z niego wychodzi ;)

cz4rnuch
17-08-2017, 22:00
Teraz to już nadinterpretujesz moje wypowiedzi, możesz uznać że jest to moja analiza rynku i konsumentów, ja różnicę widzę, tendencje rynku też, jaka pojawia się moda i czym kieruje się konsument też można dostrzec, widać to też mocno na naszym forum w tematach gdzie ludzie pytają co kupić, na co zamienić, czego oczekują od sprzętu itd.
Nie wiem czym ciebie uraziłem.Trochę się nabijam, ale czy nadinterpretuję? Nie uraziłeś mnie, ale na niektóre tematy lubię rozmawiać na poważnie. O tym jak wygląda rynek i bezlusterkowi klienci pisałeś nie raz. Nie raz podkreślałeś, że "większość" z nich nie wie czego chce, wystarcza im komórka albo, że nie wychodzą poza automat. Ja już kilka razy pytałem skąd to wiesz na co po raz kolejny mi odpowiadasz, że te dane są w necie. Gdy pytam gdzie konkretnie to się dowiaduję, że to twoja analiza rynku oparta po części na lekturze tego forum i stron z ploteczkami. Sorry wielkie, ale to mnie nie przekonuje. Co dziwne o odwrocie od bezlusterkowców i zapaści pisałeś już wcześniej i też powoływałeś się na dane z rumorsów (tyle, że bez konkretów), a gdy kolega epicure pokazał Ci dane od Sony, Panasa (możliwe, że i Olympusa) oraz Canona gdzie ten ostatni zaliczył nawet kilkudziesięcio-procentowy skok do przodu (dokładnych danych w tej chwili nie pamiętam) to nagle zamilkłeś. Nie mam problemu z tym, że ktoś ma własny punkt widzenia, ale Ty po raz enty sprzedajesz swoje opinie jako fakty i często wygłaszasz tezy których nijak nie da się zweryfikować. Z tą różnicą, że twoje tezy również wygłaszasz jako prawdy. Zapytałbym po raz kolejny gdzie te fakty, liczby na które się powołujesz, albo o tendencje (tendencja to coś więcej niż pojedyncze przykłady, tu także trzeba dysponować większymi danymi), ale chyba nie uzyskam satysfakcjonującej odpowiedzi więc szkoda naszego czasu.


Bez większego problemu widać tą tendencję do wracania do lustrzanek...
Bez większego problemu widać tendencję do odejścia od lustrzanek. Uwierz mi, że takich ludzie jest wielu. Przekonuje Cię to co napisałem?

tomfoot
17-08-2017, 22:38
Nie ma żadnej tendencji powrotu do lustrzanek. Tendencja jest zdecydowana w stronę bezluster i telefonów i nic tego nie zmieni, bo 99% kupujących sprzęt foto ma w tylnej części lustrzanki. Co nie zmienia faktu, ze póki co daleko bezlustrom i telefonom do lustrzanek. Dużo podróżuję i nie wyobrażam sobie w drodze czegoś innego niż lustro, ale też dlatego ze nie lubię małych aparacików z kijowym wizjerem, nie znoszę kadrowania innego niż przez wizjer i nie lubię gdy obiektyw jest dwa razy większy i cięższy od body.

Jarooo
17-08-2017, 22:54
Panowie nie wiem, jakie wy widzicie tendencje, ja nie zauważyłem większych zmian. Lustrzanki nadal są trendy, czy ktoś się zna na fotografii, czy też jest kompletnym głąbem, a chce się wylansować.
Moje, bardzo subiektywne zdanie na temat konsumentów bezlusterkowców jest takie, że aparaty te kupują w większości osoby, które raczej nie mają bladego pojęcia o fotografii - ponieważ bezlusterkowiec przez laika jest postrzegany jak te plastikowe małpki analogowe, lub późniejsze kompakty, gdzie na "AUTO" robi się każde zdjęcie. Oczywiście bezlusterkowce (vide: Sony a6000) potrafią być bardziej zaawansowane w obsłudze niż lustrzanka, ale człowiek bez pojęcia tego nie wie i kupi taki "kompakt".
Druga grupa to raczej już nisza, do której należę ja (kupują bezlusterkowca, bo szlag ich trafia że lustrzanka tyle waży i już im się nie chce dźwigać) :)
Trzecia grupa to świadomi konsumenci bezlusterkowców, których uważam że jest jednak mało.

- - - - kolejny post - - - - - -


nie lubię gdy obiektyw jest dwa razy większy i cięższy od body.

W przypadku lustrzanki, to raczej bardzo często obiektyw jest większy i cięższy od body, zwłaszcza w fotografii turystyczno-podróżniczej :)
Chyba że podróżujesz z portretówkami 50 mm/1.8 :)

- - - - kolejny post - - - - - -


Do tego może nawet go rozszerzy o dwa jasne szkła, które wcale nie kosztują fortuny

Podpowiesz coś więcej? Mając aparat niecały tydzień nie mam zbytnio pojęcia o szkłach. Do M42 na pewno nie będę rozbudowywał, bo sprzęt raczej do turystyki i podróży, ale jakiś fajny obiektyw jasny/stały też bym kupił.
Myślę o Sony 50 mm f/1.8 DT SAM bo tani (699 zł). Natomiast jeśli chodzi o zmiennoogniskowy to straszna pustynia albo strasznie drogo. Jedyny sensowny jaki znalazłem to Sony 18-135 mm f/3.5-f/5.6 SAM, ale i trochę kosztuje (2300 zł).

madebyzosiek
17-08-2017, 22:58
Podpowiesz coś więcej? Mając aparat niecały tydzień nie mam zbytnio pojęcia o szkłach. Do M42 na pewno nie będę rozbudowywał, bo sprzęt raczej do turystyki i podróży, ale jakiś fajny obiektyw jasny/stały też bym kupił.
Myślę o Sony 50 mm f/1.8 DT SAM bo tani (699 zł). Natomiast jeśli chodzi o zmiennoogniskowy to straszna pustynia albo strasznie drogo. Jedyny sensowny jaki znalazłem to Sony 18-135 mm f/3.5-f/5.6 SAM, ale i trochę kosztuje (2300 zł).

Myślę właśnie o 50 1.8 i 35 1.8, lub Sigmie 30 1.4 do Soniaka. Brakuje zooma ze światłem 2.8, czego bardzo żałuję, bo ja jednak do innej jakości przyzwyczajony jestem, niż to co PZet daje, choć nie jest źle... Tak porównywalnie z Nikkorem 18-55... Ale to się zobaczy ;)

cz4rnuch
17-08-2017, 23:11
...Moje, bardzo subiektywne zdanie na temat konsumentów bezlusterkowców jest takie, że aparaty te kupują w większości osoby, które raczej nie mają bladego pojęcia o fotografii - ponieważ bezlusterkowiec przez laika jest postrzegany jak te plastikowe małpki analogowe, lub późniejsze kompakty, gdzie na "AUTO" robi się każde zdjęcie...Bardzo subiektywnie (na podstawie własnego widzimisię i tego co widziałem) mogę napisać to samo o lustrzankach. W większości (bo entry level - i to akurat jest fakt - stanowią przytłaczającą większość sprzedających się lustrzanek) lustra kupują osoby, które nie mają bladego pojęcia o fotografii, a lustrzanka kojarzy im się po prostu ze sprzętem, który wystarczy lekko szturchnąć w spust migawki by ten momentalnie wypluł z siebie dzieło sztuki. Większość z tych osób i tak nigdy nie wyjdzie poza auto, zestaw kitowy i bez większego zdziwienia przyjmie fakt, że lustrzance zechce się w środku dnia odpalić wbudowaną lampę. Za to wielce się zdziwią, że aparat nie czyta w myślach i nie zawsze w auto wyostrzy na to co sobie wyśnili. Kiedyś na wyjeździe poznałem na przykład parkę, która nie wiedziała, że w lustrzance można korzystać z wizjera. To znaczy przystawiali oko do wizjera, ale to było w LV i w wizjerze nie było zbyt wiele widać więc zrezygnowali :(

Z innej beczki. Mimo, że włodarze Sony zarzekali się w ostatnim wywiadzie, że nigdy nie odpuszczą aps-c to wystarczy powiedzieć "sprawdzam" i prawda okazuje się być inna. Fajnych obiektywów pod aps-c u nich jak na lekarstwo, mało nowego powstaje, a taki jaśniejszy zoom o którym wspominacie to chyba dopiero gdy jakaś Sigma się zlituje, bo Sony ma w dupie niefulfrejmy. Dziwne to, bo takie aparatki jak a6500 to prawdziwe killery.

Jarooo
17-08-2017, 23:37
lustrzanka kojarzy im się po prostu ze sprzętem, który wystarczy lekko szturchnąć w spust migawki by ten momentalnie wypluł z siebie dzieło sztuki.

Myślę że w połowie masz rację. Bo druga połowa kupuje dla lansu, bo człowiek z lustrzanką to wiadomo, profesjonalista fotografik :)


a taki jaśniejszy zoom o którym wspominacie to chyba dopiero gdy jakaś Sigma się zlituje

No właśnie, na chwilę obecną to chyba pozostanę przy kicie jeśli chodzi o zmiennoogniskowy. A dokupię tylko jakiś 30 lub 50 mm f/1.4 lub f/1.8. I musi wystarczyć.
Dam tej alfie rok, zobaczymy. W grudniu wylatuję na jeden wypad, w 2018 mam też kilka w planie. Taka tematyka, tylko że to Tamron na Nikonie: ;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/0-2.jpg
źródło (http://holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/0.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/1-6.jpg
źródło (http://holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/1.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/2-8.jpg
źródło (http://holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/2.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/3-7.jpg
źródło (http://holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/3.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/4-7.jpg
źródło (http://holaoliva.pl/jarooo/Sonya6000/4.jpg)

gremed
17-08-2017, 23:48
A moim zdaniem to jest trochę tak jak w przypadku komputerów. Analogiczne dyskusje o wyższości laptopa nad PC i odwrotnie, o powolnym umieraniu komputerów stacjonarnych itp. można przeczytać na wielu śmiesznych portalach o tematyce komputerowej. Mało tego, pod nimi wywiązuje się niejednokrotnie zajadła dyskusja. A gdzie jest prawda? Nie wiem czy pośrodku bo nie wiem gdzie jest ten środek. Ale wydaje mi się, że sporym nadużyciem jest mówienie o wymieraniu/odchodzeniu/porzucaniu itp. A słowa kolegi, że "99% kupujących sprzęt foto ma w tylnej części lustrzanki" są nadużyciem do potęgi.
Czy można kupić laptop o wydajności zbliżonej do mocnego PC? Tak, można, pozostaje kwestia ceny. Są granice których nie przeskoczymy jednak do większości domowych zastosowań (z najbardziej wymagającymi grami włącznie) jesteśmy w stanie ogarnąć temat zarówno za pomoca laptopa jak i PC. Co powoduje, że ktoś kupuje taki czy inny rodzaj sprzętu? Potrzeba, cena, warunki użytkowania, wreszcie uniwersalna odpowiedź pt. - "bo tak mi się podoba". Ja mam laptopa ale honorowe miejsce w domu zajmuje osobiście złożony, dopieszczony pecet, latami modyfikowany i unowocześniany. Dlaczego? Po pierwsze nie stać mnie na tę wydajność w laptopie a po drugie... "a bo tak". Lubie popatrzeć sobie na jego wnętrze przez szybkę, na wiatraczki itp itd.
A aparaty? Czyż nie jest podobnie? Nie jestem ekspertem w temacie bezluster ale z tego co piszecie to o ile sam aparat cenowo nie odstaje jakoś od lustrzanki to już wyposażenie go w solidną optykę przewyższa koszty optyki dla luster. I ten argument był już wyżej poruszany. Jeśli to mało to jest jeszcze drugi argument, podobny jak w poprzednim przykładzie - "a bo tak". Lubię lustrzanki, ich gabaryty, wygląd, wagę... po prostu lubię. Dlatego ja zawsze miałem i mam lustzankę.
Nie wiem czy marketing (o którym mam swoje zdanie) jest tutaj w stanie ując tę fluktuację klientów w jakieś ramy, statystyki. Spora część wyboru dokonuje się właśnie na zasadzie "a bo tak". Najbardziej wartościowe wyniki dostalibyśmy gdyby skupić się na graczach zblizonych do PRO. Czyli tych najbardziej świadomych klientach, którzy zakup danego systemu analizują dogłębnie. Bo z całym szczunkiem ale słabym miernikiem są klienci dokonujący wyboru pod wpływem serialu Majka (sorry za sarkazm ale nie wiem skąd kolega powziął takie dane). Tak samo słabym miernikiem będą dzieci idące do pierwszej komunii dostające aparat itp. To pokazuje jedynie sprzedaż w skali całego rynku ale czy daje nam jakiś wiarygodny obraz tego, w którym kierunku zmierza fotografia? No nie. Spora częśc tego sprzętu bardzo szybko zaczyna zalegać pod warstwą kurzu, trafia na aukcje itp.
Podsumowując - nie da się mówić o tendencjach patrząc globalnie na rynek. Zbyt dużo jest tam zakłóceń w postaci właśnie przypadkowych klientów. Aby móc dostać miarodajne wyniki trzeba raczej podzielic ten rynek na kilka kategorii klientów i każdą z nich analizować osobno.

FelTom
18-08-2017, 03:43
....
Nie wiem czy marketing (o którym mam swoje zdanie) jest tutaj w stanie ując tę fluktuację klientów w jakieś ramy, statystyki. Spora część wyboru dokonuje się właśnie na zasadzie "a bo tak". Najbardziej wartościowe wyniki dostalibyśmy gdyby skupić się na graczach zblizonych do PRO. Czyli tych najbardziej świadomych klientach, którzy zakup danego systemu analizują dogłębnie. Bo z całym szczunkiem ale słabym miernikiem są klienci dokonujący wyboru pod wpływem serialu Majka (sorry za sarkazm ale nie wiem skąd kolega powziął takie dane). Tak samo słabym miernikiem będą dzieci idące do pierwszej komunii dostające aparat itp. To pokazuje jedynie sprzedaż w skali całego rynku ale czy daje nam jakiś wiarygodny obraz tego, w którym kierunku zmierza fotografia? No nie. Spora częśc tego sprzętu bardzo szybko zaczyna zalegać pod warstwą kurzu, trafia na aukcje itp.
Podsumowując - nie da się mówić o tendencjach patrząc globalnie na rynek. Zbyt dużo jest tam zakłóceń w postaci właśnie przypadkowych klientów. Aby móc dostać miarodajne wyniki trzeba raczej podzielic ten rynek na kilka kategorii klientów i każdą z nich analizować osobno.
Poruszyłeś kilka bardzo ciekawych kwestii na raz.
Z jednej strony się nie zgodzę, bo każdy z nas przy zakupie, oprócz mniej lub bardziej przemyślanego czy świadomego wyboru modelu aparatu / systemu, który później użytkuje lub stawia na półce... Czy to będąc laikiem, świadomym amatorem hobbystą, czy zawodowcem... Dokonuje też wyboru swoimi pieniędzmi. A to argument fundamentalny decydujący o prosperowaniu koncernów, wdrażaniu tych, a nie innych technologii. Upadaniu jednych koncernów albo powiększaniu się innych.

Z drugiej strony, ta ciekawa kwestia - zakup czegoś, co zbiera kurz... Najczęściej wg mnie to lustrzanka + kit, przez powiedzmy szczerze - nieświadomych użytkowników idących za modą, reklamą. Którzy "spróbowali", zaś reklamowany produkt okazał się nie być stworzony dla nich.

Sporo takich osób jest. Wystarczy rozejrzeć się po znajomych, czy poczytać fora. Zapytań o zestaw startowy jest na pęczki... Zaś o kolejne zakupy do zestawu startowego już nieporównywalnie mniej.
Te osoby fotograficznego nie zakupią już nic. Nie będzie to ani bezlusterkowiec, ani kolejne gadżety do lustra. Sprawdziło się - aparat + kit wystarcza do większości sytuacji, na tym najczęściej koniec. Nie sprawdziło się - trudno. Telefon wystarcza. Zakup zbiera kurz lub leci na sprzedaż.

Zapytań takich jak to w tym temacie niewiele. Najwięcej zapytań jest o zestaw startowy. Teraz doszły bezlusterkowce - lustrzanka + kit lub bezlusterkowiec + kit. Najczęściej to w zupełności wystarcza... lub zbiera kurz.

A jakie są tendencje - to temat na doktorat. ;)

gremed
18-08-2017, 06:37
Z drugiej strony, ta ciekawa kwestia - zakup czegoś, co zbiera kurz...

A jakie są tendencje - to temat na doktorat. ;)
Zakup jednorazowy to zjawisko chyba w każdej branży. Ilekroć jestem w sklepie sportowym aby uzupełnić ekwipunek górski tyle razy zastanawiam ile z tych osób z kolejki przede mną tak naprawdę wykorzysta te kijki 3x droższe od moich czy chustkę na głowę za 200 złotych. Jest myśl - "będziemy chodzić po górach", jest kasa - kupujemy. Po pierwszej wyprawie okazuje się, że kijku same nie idą, a najbardziej to przeskadzają na wozie z Morskiego Oka. No i ... szafa albo allegro.
W foto jest to samo. Impuls, zakup, rozczarowanie, sprzedaż - to częsta droga. Pół biedy jeśli kasa na zakup przyszła łatwo, gorzej jeśli były to uciułane pieniądze na wymarzone "hobby". Często po hobby zostaje tylko kredyt.
Posłużyłem się tematem komputerów gdyż dłuzej dokładnie obserwuję ten rynek niż foto. I wieleokrotnie czytałem opinie "ekspertów" na temat śmierci, narodzin, ewolucji czy schyłku tego czy innego systemu. Później doszedł temat gier i wypierania PC przez konsole. A jak widać, każada opcja ma swoich amatorów, swoje miejsce na półce i póki co nie widać tutaj aby miało coś się zmienić.
Co do Twojego "dokonuje wyboru też pieniędzmi". Zgoda, ale z roku na rok to kryterium traci na znaczeniu. Jakby nie patrzeć coraz więcej ludzi ma pieniądze pozwalające na takie impulsywne zakupy bez uszczerbku dla budżetu, coraz więcej możliwości finansowania kredytem, leasing. To też ułatwia powstanie fałszywej odpowiedzi na pytanie "czy zmierzamy w stronę bezluster?".

nikoniarz
18-08-2017, 06:47
Często po hobby zostaje tylko kredyt

I jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To "często" bywa chyba nadużyciem, bo osobiście nie znam nikogo kto by "kredytował" zakup na coś związanego z własnym, czasem drogim hobby...

madebyzosiek
18-08-2017, 07:22
I jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To "często" bywa chyba nadużyciem, bo osobiście nie znam nikogo kto by "kredytował" zakup na coś związanego z własnym, czasem drogim hobby...To prawda, bo ja z kolei znam kilka przypadków mocno ratalnych zakupów... Mam znajomego, który po skończeniu spłacenia Sigmy 18-35 Art, kupił na raty 50 Art, a zaraz po niej, na raty, 50-100 Art... Dodam, że chodzi o realizację hobby, nie zarabianie ;)

Jarooo
18-08-2017, 09:44
Dodam, że chodzi o realizację hobby, nie zarabianie ;)

To akurat pochwalam. Jeśli ktoś ma pasję, niech ją rozwija, nawet jeśli nie stać go na zakup jednorazowy tylko na raty.

gremed
18-08-2017, 09:45
I jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To "często" bywa chyba nadużyciem, bo osobiście nie znam nikogo kto by "kredytował" zakup na coś związanego z własnym, czasem drogim hobby...

Ja znam wiele osób a najbliższy przykład to ja sam. Od jakiegoś czasu większosć zakupów związanych z moimi fanaberiami, zachciankami i hobby kupuję na raty. Mówię o ekwipunku na górskie wyprawy oraz foto. Hobby nie najtańsze i tak naprawdę i jedno i drugie to studnia bez dna. Za gotókę kupuję tylko "pierdoły" do tego.
Czymże jest dzisiaj kredytowanie? Dwa kliknięcia więcej na stronie i płatność rozłożona na raty bez dodatkowych kosztów, bez wychodzenia z domu. Nawet jak mam gotówkę to wolę nią "poobracać" przez ten czas. To nie jest 30-letni kredyt mieszkaniowy i wiązanie się na całe życie. Ale mimo to znam przypadki, że hobby kończy się wcześniej niż raty.

- - - - kolejny post - - - - - -


To akurat pochwalam. Jeśli ktoś ma pasję, niech ją rozwija, nawet jeśli nie stać go na zakup jednorazowy tylko na raty.

Nawet jak kogoś stać a wie co zrobić w tym czasie z posiadaną gotóką lepszym wyjściem są bezkosztowe raty.

Jarooo
18-08-2017, 10:10
Analogiczne dyskusje o wyższości laptopa nad PC

Przypomnę tylko że kilka lat temu tablety miały wyprzeć komputery. A sto lat wcześniej telewizja miała przyczynić się do upadku radia.
I co? Wracają gramofony, pojawiają się aparaciki analogowe nawiązujące do Polaroida dla młodzieży.
Doczekamy czasów, że wróci moda na lustrzanki analogowe. W sumie dobrze, bo od piętnastu lat mam w lodówce jeszcze dwa Ilfordy :))))


Czy można kupić laptop o wydajności zbliżonej do mocnego PC? Tak, można

Wiesz co, tak średnio się z tym zgadzam. Ja akurat mam laptopa bo mi wystarczy, i to dość mocnego: i7, 16GB RAM, dwa dyski SSD.
Windows 10 uruchamia się 3 sekundy. Obróbka zdjęć zajmuje ułamki sekund. Ale jak już w grę wchodzi edycja materiału wideo 1080p, to ten mniejszy woltaż w laptopie i chłodzenie grafiki powodujące wypychanie wrzącego powietrza na zewnątrz jest dość uciążliwe.
W podobnej konfiguracji pecet stacjonarny zawsze będzie bardziej wydajny.

- - - - kolejny post - - - - - -


Czymże jest dzisiaj kredytowanie? Dwa kliknięcia więcej na stronie

No właśnie, czasy się zmieniły. To już nie są czasy Lucas Banku, czy pobierania kredytu w banku z dziadkiem żyrantem. Teraz nawet na allegro wszystko kupisz na raty. Zresztą cały świat zdemoralizowanego zachodu zawsze kupował i kupuje na raty (vide: karty kredytowe, najpopularniejszy system płatniczy w USA). Oczywiście, wszystko to kiedyś doprowadzi do tego, że świat jeb... na pysk, bo kredyty pochłoną wszystko i wszystkich :)
Ale póki co można korzystać mając płynność finansową pozwalającą na spłatę tego kredytu. Ja akurat nie korzystam, ale pamiętam gdy sprzęt foto był naprawdę drogi (a może my mało zarabialiśmy), to pierwszego EOS-a 50 kupiłem właśnie na raty, chyba za 2 lata :)
Radocha była na maksa.

madebyzosiek
18-08-2017, 10:12
Nawet jak kogoś stać a wie co zrobić w tym czasie z posiadaną gotóką lepszym wyjściem są bezkosztowe raty.

Z tym się nie zgodzę i nie tylko dlatego, że niczego nie kupuję na raty, ale dlatego, że realistyczny pogląd na świat każe mi wierzyć, iż nie ma niczego za darmo... Bezkosztowe raty, to mogę od mamy czy taty pożyczyć i oddać bez kosztów ;) Zawsze uważałem i nadal uważam, że tylko bogatych stać na kredyty...

ksh
18-08-2017, 10:12
Od dawna wielu znajomych czy w rodzinie prosi o doradzenie czy w kwestii komputera, foto czy ogólnie sprzętu elektronicznego, zawodowo też od lat 90-tych ocieram się o handel i marketing, mogłem sobie wyrobić zdanie w tych tematach.
Nie jestem wyrocznią i guru finansjery rynkowej, nie siedzę w firmie analitycznej branży foto ale proste tendencje, trendy i modę można wyłapać spokojnie.

Wielu posiadaczy zakurzonych lustrzanek, którzy obecnie robią zdjęcia fonem, próbuje na nowo wmówić sobie że jak kupi coś nowego to będzie super, po zebraniu wszystkich informacji kupują najczęściej bezlustro, jak trafią do sklepu lub oglądają w necie to wybierają sony lub panasonic bo to dobre marki od tv albo olympus EP-L bo ładny i mały albo OM-D bo wygląda świetnie, jak ktoś czyta więcej to trafia w mocny marketing fuji i wtedy ten sprzęt kupuje.

Najtańsza lustrzanka jest wybierana bo sprawia że podnosi rangę fotografującego, wszędzie w mediach widzą wygiętych fotografów trzymających duże aparaty i majstrujących drugą ręką coś przy obiektywie, to jest nadal widok zachęcający do zakupu czy to pierwszego czy też na miejsce tego zakurzonego co nie chciał robić ładnych zdjęć.

Kolejna sprawa to co widać w krajach o wyższej zamożności, sony A7 zdobył rynek, jest to modny sprzęt i mocno pożądany nawet przez nastolatków, a to już sukces jaki nie potrafił osiągnąć nikon, canon czy nawet pentax, ale tu akurat canon przebija się i to solidnie na rynku bezluster, marka robi swoje, dobre bezlustro ff nikona też może na rynku zdziałać sporo.

FelTom
18-08-2017, 10:16
Analogia foto do komputerów, moim zdaniem trafna.

W komputerach były PC i konsole. PC do grania i wielu innych rzeczy, konsole stworzone do grania.
Weszły laptopy - prorokowano upadek rynku PC. Bo to mniejsze, mobilne a potrafi to samo... Okazało się to nieprawdą. Mniejsze tak, ale droższe za tą samą wydajność. No i nie tak mobilne, jakby się chciało. Weszły teblety. Te są prawdziwie mobilne a potrafią większość tego, co laptopy.
Na te z kolei naciskają telefony, które robią się coraz większe i potrafią to co tablety...

Każda z tych rzeczy znajdzie swoją grupę odbiorców i to się ustabilizuje mniej więcej.

Podobnie w foto. Cyfrowe były kompakty i lustrzanki. Od pewnego momentu niektóre telefony mogły robić zdjęcia, ale bez szału.
Niektóre kompakty się rozrastały do lustrzanek, inne lustrzanki zmniejszały w kierunku średnich kompaktów.
Weszły bezlusterkowce. Jedni nie wróżyli im sukcesu, inni przepowiadali upadek lustrzanek. Z kolei inni upadek kompaktów... Do tego telefony robią już naprawdę dobre zdjęcia.
Będzie jak z komputerami, jakoś to się ustabilizuje. Jedni mają tylko lustrzanki, inni tylko bezlusterkowce, inni tylko kompakty. Wszyscy - telefony XD Niektórzy mieli już wszystko - kompakty, bezlusterkowce, lustrzanki. Nawet jednocześnie.
Wszystko to bazuje na tych samych technologiach - obiektyw + matryca. Trudno, żeby lustrzanka, bezlusterkowiec czy kompakt nagle pobiły resztę, skoro bazują na tym samym.

gremed
18-08-2017, 10:23
Z tym się nie zgodzę i nie tylko dlatego, że niczego nie kupuję na raty, ale dlatego, że realistyczny pogląd na świat każe mi wierzyć, iż nie ma niczego za darmo... Bezkosztowe raty, to mogę od mamy czy taty pożyczyć i oddać bez kosztów ;) Zawsze uważałem i nadal uważam, że tylko bogatych stać na kredyty...

Twoje przekonania - Twoje prawo. Nie interesuje mnie to czy sprzedawca utraci jakąś część swojej kwoty na rzecz banku który to dla mnie skredytuje. Ja mam cenę podzieloną na 10 i tyle płacę. Ani grosza więcej. Ok, powiesz, że cena sztucznie zawyżona żeby pokryć ukryte prowizje? Być może. Ale i tu jako kontra przykład - raty PayU. Kupiłem obiektyw, od prywatnej osoby. Ja zapłacę tyle ile on chciał i on dostaje tyle ile chciał. Zero kosztów. Bez wstawania od kompa. Jakby nie liczyć a matematyka jest prosta.
Kasa którą miałem odłożoną już zarobiła swoje. Czasy się zmieniają i ciułanie gotówki jest wręcz przejawem "zacofania ekonomicznego". Korzystanie z tych dobrodziejstw daje sporo korzyści. Jeden warunek - robimy to z głową.

madebyzosiek
18-08-2017, 10:31
... raty PayU. Kupiłem obiektyw, od prywatnej osoby. Ja zapłacę tyle ile on chciał i on dostaje tyle ile chciał. Zero kosztów. Bez wstawania od kompa. Jakby nie liczyć a matematyka jest prosta.

Ale jak allegro podniosło prowizję od sprzedaży do absurdalnej kwoty, to każdy się drapał po głowie o co chodzi... Niestety, ja wyrosłem z wiary w św Mikołaja i wiem, że jak ktoś mi pożycza pieniądze, to musi na tym zarabiać. Jeżeli widzę raty 0%, to wiem że koszta są w cenach produktów, koszcie obowiązkowego ubezpieczenia, czy jakimkolwiek innym czymś... No po prostu banki nie byłyby w stanie zarabiać, gdyby matematyka była taka prosta ;) A że te koszta są pozornie nieduże...? Gdybym w aparacie za 3000 miał wliczoną prowizję za ratalną sprzedaż na poziomie 150 zł, to wolałbym wyskoczyć z 2850 i za 150 dokupić oryginalną baterię na zapas... Tyle... Ale masz rację, to głównie kwestia przekonań, jednak wolę swoje oszczędzanie, choć banki mnie za to nie lubią... ;)

Dex
18-08-2017, 10:44
Czasy się zmieniają i ciułanie gotówki jest wręcz przejawem "zacofania ekonomicznego".

Tak ciutek dalej odchodząc, ale w tematach bezgotówkowo-bankowych. Ostatnio sporo razy widziałem to "zacofanie" w sklepach ;) No kartom*... odmowa... zaczyna sie nerwowe szukanie innego plastiku w portfelu i bywa, że na innej znowu odmowa :D a ja mam papierek i widze na ile moge sobie pozwolić i zawsze zrobie zakupy**

*ort celowy
** pomijam awarie kasy

Jak ktoś lubi wszystko na raty itd. jego sprawa. Czasami jest to ulga a czasami lepiej wydac kase na raz. Zależy od sytuacji :)

gremed
18-08-2017, 10:52
Ale masz rację, to głównie kwestia przekonań, jednak wolę swoje oszczędzanie, choć banki mnie za to nie lubią... ;)
Na razie o Tobie nie wiedzą. Nie będą Cię lubieć jak się dowiedzą. Celowo podałem przykład zakupu obiektywu od pana Zenka z Gdańska. Szkło kosztowało 1000 i ja zapłacę za to 1000. Reszta mnie nie interesuje. Ktoś pożyczył mi pieniądze, być może ktoś zarobił na tym - ale nie zarobił na mnie. Raty bezkosztowe dla konsumenta to naprawdę nie jest dzisiaj lot na Marsa. Ale nie miejsce i czas żeby się tutaj przekonywać. Tym bardziej, że mam wrażenie kontaktu z Kimś mocno konserwatywnym w temacie ekonomii i do tego trudno przekonywalnym ;-)

- - - - kolejny post - - - - - -


Ostatnio sporo razy widziałem to "zacofanie" w sklepach ;) No kartom*... odmowa... zaczyna sie nerwowe szukanie innego plastiku w portfelu
500+ szybko się kończy niestety, często na drugi dzień, też widziałem takie obrazki. Ale to nic nie wnosi. Jeszcze kilka lat i nie będziesz miał wyboru bo papierki będą w skarbcach a w portfelach plastik.

- - - - kolejny post - - - - - -


Czasami jest to ulga a czasami lepiej wydac kase na raz. Zależy od sytuacji :)
Zawsze lepiej jest kupić na raty a gotówkę zainwestować. I nie ma tutaj miejsca na wyjątek. Warunek - chcieć i umieć. Jeśli nie chcieć i nie umieć i do tego mamy bazę do ciułania to wtedy zakup gotówkowy będzie czymś oczywistym.
Ale ok. Bo od tytułowego D90 uciekliśmy już tak daleko, że teraz 9 kolejnych stron będziemy do niego wracać.

Jarooo
18-08-2017, 10:54
Weszły laptopy - prorokowano upadek rynku PC.

Tego zjawiska raczej nie było. Gdy weszły laptopy, pamiętam kiedy przyjechał do nas do firmy klient z laptopem Compaq-a. To były wczesne lata 90-te. Kosztował tyle co nowy polonez.
Laptopy postrzegano wtedy jako luksusowy komputer dla bardzo zamożnych biznesmenów. Podobnie jak pierwsze komórki, u nas Centertele (tzw. walizki).
Nikt wtedy nie spodziewał się miniaturyzacji i tak szybkiego spadku cen.

madebyzosiek
18-08-2017, 11:05
Na razie o Tobie nie wiedzą. Nie będą Cię lubieć jak się dowiedzą. Celowo podałem przykład zakupu obiektywu od pana Zenka z Gdańska. Szkło kosztowało 1000 i ja zapłacę za to 1000. Reszta mnie nie interesuje. Ktoś pożyczył mi pieniądze, być może ktoś zarobił na tym - ale nie zarobił na mnie. Raty bezkosztowe dla konsumenta to naprawdę nie jest dzisiaj lot na Marsa. Ale nie miejsce i czas żeby się tutaj przekonywać. Tym bardziej, że mam wrażenie kontaktu z Kimś mocno konserwatywnym w temacie ekonomii i do tego trudno przekonywalnym ;-)

Niestety wiedzą, bo obrót gotówki na koncie i oszczędność, to też ich zainteresowanie, ale faktycznie jestem ciężki pod tym względem i raczej nie do przekonania ;)
Co do pana Zenka, on płaci Twoje koszta rat, bo jego prowizja na allegro wyniesie o kilkanaście procent więcej, niż jakiś czas temu, jak rat bezkosztowych nie było. Powiesz - a co mnie to, ja nie płacę. Prawda... Ale i Ty może coś wystawisz na znanym aukcyjnym i wtedy dołożysz się do bezkosztowych rat... Takie jest moje proste myślenie. Miałem w ratach 0% jeden sprzęt... Wiedziałem gdzie są koszta, był niewiele droższy w sklepie z ratami 0% niż w innych... Nikt nie pożycza za darmo pieniędzy, a już z pewnością nie banki ;)
Ale odchodzimy bez sensu od tematu i to jest prawda ;)

krzysztofz24
18-08-2017, 14:19
To ja bym lekko wrocil do tematu ale jednoczesnie obok;-).
Jak bym chcial bezlustro oprocz lustra. To Fuji czy Sony jest bardziej przyjazne pod wzgledem wyboru szklarni.
I chodzi mi zarowno o ichnie szkla systemowe oraz mozliwosc podpiecia innych szkiel i ich funkcjonalnosc. Ogolnie zalezaloby mi bardzo ma szerokim 16mm w formacie DX.
No i tylko wizjer a nie LV.

Tak sie przymierzwm powoli do Fuji, tylko jak ze szklami wlasnie....?

ksh
18-08-2017, 14:32
Jest 18mm f/2 w cenie ~2000zł, podobno fajny ale ja w fuji miałem tylko kit i 27mm.

Jarooo
18-08-2017, 15:09
Generalnie nędza z obiektywami. Ale z drugiej strony tak się zastanawiam, czy wszystkim się w d... poprzewracało? :)
Jeśli ktoś zmienia lustrzankę na bezlusterkowca to nie robi tego po to, żeby robić jeszcze wspanialsze zdjęcia, to chyba oczywiste. Ludzie tacy kierują się innymi powodami. Dla mnie była to uciążliwa waga lustrzanki + dwóch obiektywów. Dla kogoś innego będzie to co innego. Wydaje mi się, że sprzedawanie lustrzanki i dwóch obiektywów po to, żeby kupić bezlusterkowca i trzy obiektywy nie ma jakiegoś głębokiego sensu. Bo dalej otrzymujemy zestaw, który zajmuje prawie tyle samo miejsca i prawie tyle samo waży :)
Myślę, że ideą bezlusterkowca jest jeden konkretny dobry jasny obiektyw. No to jaki? :D

krzysztofz24
18-08-2017, 15:20
Ten konkretny obiektyw to nanlepiej niezawodny wol roboczy jakim jest Nikkor 16-85.
Ciemny ale do krajobrazu jak znalazl. Ostry i dobrze sobie radzi pod swiatlo.

I zasadniczo brak takiego szkla do bezluster w normalnej cenie.
Niechh mi ktos napisze ze w Fuji albo Sony istnieje jakies sensowne 16-50/70/85.
Moze byc ciemne, byle ostre i dobrze pod swiatlo pracowal.

Ahtystycznych stalek z dobrym swiatlem w bajonskich cenach to widze, ze nawet jest wybor.

madebyzosiek
18-08-2017, 15:40
Jeśli ktoś zmienia lustrzankę na bezlusterkowca to nie robi tego po to, żeby robić jeszcze wspanialsze zdjęcia, to chyba oczywiste.

Myślę, że to jednak nie jest oczywiste... Zaglądnij do działu inne systemy, szczególnie do wątku Sony A7 i zobacz co można wyczarować... Pewnie, lustrem też można, ale jednak sporo osób idzie jakościowo do przodu po wymianie lustra. Sam w swoich zastosowaniach nie widzę możliwości pozbycia się lustra, bo po prostu dla mnie A6000 ma sporo wad, ba, nawet A7 II bym nie zamienił za lustra, ale dla portecistów, filmowców i wielu innych grup, bezlustra są alternatywą, nawet za podobne koszta i wagę.



Niechh mi ktos napisze ze w Fuji albo Sony istnieje jakies sensowne 16-50/70/85.
Moze byc ciemne, byle ostre i dobrze pod swiatlo pracowal.

Ahtystycznych stalek z dobrym swiatlem w bajonskich cenach to widze, ze nawet jest wybor.

No właśnie... PZ 16-50 jest w moim odczuciu taki sobie. Niby dobry i szybki, ale tyłka nie urywa. Coś jak Nikkor 18-55... PZ 18-105 jest ponoć dobry, ale mega drogi... Może coś Sigma wymyśli, jakieś 17-50 2.8...

ksh
18-08-2017, 15:43
Zawsze mnie zastanawia dlaczego nie ma sigmy czy tamrona 17-50 f/2.8 do bezluster, czyżby to był zamierzony ruch producentów bezluster ( blokowanie ) jakieś patenty, zgody itp ?
Przecież taka sigma 17-50 do sony czy fuji była by wielką zachętą do zakupu bezluster ale pewnie uderzyłoby w obroty tych firm jakie robią na optyce.
Patrząc na to co oferuje tamron, sigma czy tokina dla lustrzanek to szklarnia gigant, cenowo i jakościowo najczęściej lepiej niż systemowe.

cz4rnuch
18-08-2017, 15:48
Z tego co czytałem to Fujinon 18-55 jest całkiem niezłym zoomem. Można go kupić tanio, ale tylko w zestawie z np X-T10, X-T20 lub X-T2 (wychodzi wtedy około 1000-1500 PLN za sam obiektyw). O ile nie masz aparatu i znajdziesz zestaw, który Cię interesuje to cena za taki obiektyw jest moim zdaniem bardzo atrakcyjna. A co do braku Sigmy 17-50 to chyba to bardziej wybór samej Sigmy. Firma cały czas się waha i chyba tak do końca nie wie kiedy wejść na rynek tak na serio. Wspominali też, że zaprojektowanie obiektywów pod niektóre bagnety wiąże się z dodatkowymi wyzwaniami i nie jest łatwe. Mogliby zrobić myk Samyanga, który po prostu wcześniejsze swoje obiektywy manualne przystosował pod nowe bagnety, ale wygląda to bardzo nieelegancko i chyba mało jest chętnych na takie rozwiązania.

Jarooo
18-08-2017, 15:52
dla portecistów, filmowców i wielu innych grup, bezlustra są alternatywą, nawet za podobne koszta i wagę.

Oczywiście racja, ale to raczej grupa w mniejszości spośród wszystkich konsumentów bezlusterkowców.

cz4rnuch
18-08-2017, 15:58
Podobnie można powiedzieć, że podróżnicy tacy jak Ty są mniejszością wśród lustrzankowej braci. Poza tym coraz więcej osób filmuje, portret zawsze był popularną działką. Nie wiem co się kryje pod hasłem wiele innych grup, ale może to sugerować, że to już nie taka mniejszość :)

Jarooo
18-08-2017, 16:09
Nie wiem co się kryje pod hasłem wiele innych grup, ale może to sugerować, że to już nie taka mniejszość :)

No dobra, ja użytkowników bezlusterkowców wrzucam do takich szuflad:

1) Ludzie, którzy biegali z ciężkimi lustrzankami, ale nie zajmują się fotografią na tyle profesjonalnie/zawodowo, że są w stanie iść na kompromis i wymienić lustro na bezlustro żeby mniej ważyło i było poręczniejsze
- w tej szufladzie jestem ja.

2) Vlogerzy/Blogerzy podróżnicy, dla których bezlustro jest fajną alternatywą kamery. Ba, mam kamerę Sony CX450 i uważam, że a6000 kręci ładniej.

3) Profesjonaliści, dla których zakup bezlustra jest uzupełnieniem lustra jako drugi sprzęt wspomagający.

4) Amatorzy, dla których bezlustro jest pierwszym aparatem, a nie chcą lustrzanki lub boją się jej obsługi/gabarytów.

5) Przypadki losowe (ofiary prezentów, pierwszych komunii, itp.)

Nie wiem, pominąłem jakąś grupę? :)

cz4rnuch
18-08-2017, 16:13
Pominąłeś profesjonalistów, którym lustrzanka nie jest potrzebna ;) I filmowców, którzy zajmują się tym na poważnie oraz takich dla których to hobby, ale istotne (nie koniecznie zamykałbym ich wszystkich w blogosferze).

Jarooo
18-08-2017, 16:31
Pominąłeś profesjonalistów, którym lustrzanka nie jest potrzebna

Nie wiedziałem, że są tacy :)

frogi
18-08-2017, 16:32
A Ci "abo tak"? ;) :mrgreen:

Jarooo
18-08-2017, 16:44
A Ci "abo tak"? ;) :mrgreen:

6) Przypadki specjalne :)

frogi
18-08-2017, 16:47
6) Przypadki specjalne :)
Teraz znalazłem swoje miejsce i kwalifikuję się do grupy nr 6 ;) :)

otwieracz
18-08-2017, 17:11
Z tym się nie zgodzę i nie tylko dlatego, że niczego nie kupuję na raty, ale dlatego, że realistyczny pogląd na świat każe mi wierzyć, iż nie ma niczego za darmo... Bezkosztowe raty, to mogę od mamy czy taty pożyczyć i oddać bez kosztów ;) Zawsze uważałem i nadal uważam, że tylko bogatych stać na kredyty...

Dokładnie. Sam robiłem w handlu i wiem jak to wygląda. Największe branie miały raty 0%. Nikt nie sprawdzał cen u konkurencji, myślał tylko że zapłaci tylko za cenę produktu bez żadnych kosztów. Poniekąd miał rację, tyle tyko że cena była podniesiona dokładnie o koszt kredytu i klient płacił prowizję w cenie. Nie ma rat 0% - to tani chwyt reklamowy który o dziwo działa. Drukarka się przegrzewała od drukowania umów... Ale i tak lepiej brać sprzęt na raty w sklepie niż kredyt gotówkowy w banku. Jak sprawdzałem ile mnie wyniesie 5000zł. pożyczki to mi włosy stanęły dęba. Bierzesz 5000 a spłacasz 5900 i to tylko na dwa lata. To jest dopiero porażka...

FelTom
18-08-2017, 17:27
Kupowałem TV na raty 0% dwa razy. Suma rat wynosiła cenę TV. Cena w tym sklepie była najniższą ma rynku.
Wiadomo, że koszt tych rat jest w cenie.
Jeśli jednak jest to najniższa cena na rynku... To chyba się opłaca?
Koszt niektorych rzeczy jest spory. Raty, a najlepiej 0% to czasem jedyna szansa dla sprzedawców, żeby niektóre produkty sprzedać.

Jarooo
18-08-2017, 17:36
Bierzesz 5000 a spłacasz 5900 i to tylko na dwa lata. To jest dopiero porażka...

Nie zgadzam się a tą teorią. My Polacy jesteśmy nieco inaczej "wychowani" finansowo, bo żyjemy zbyt krótko w wolnym (kapitalistycznym) kraju, więc rynek kredytów i finansów jest nam wciąż obcy i jesteśmy do niego wrogo nastawieni. W USA/Kanadzie 90% społeczeństwa kupuje na kredyt, spłaca hipotekę i finansuje wszystko kartami kredytowymi. Całe pokolenia. Oczywiście niezaradni finansowo prędzej czy później polegną, ale kredyt jest dla ludzi i nie jest to nic złego. Każdy w słowie "kredyt" widzi zło i wyzysk przez bank. Totalna bzdura. Kredyt jest właśnie dla takich osób, których stać na raty i jest to dla nich wygodna forma kupienia sobie czegoś, czego za gotówkę by sobie nie kupili, bo tej gotówki nie mają.

Ale policzmy na tym Twoim przykładzie 5000 zł, bo to akurat taka fajna kwota na dobre body i obiektyw.
No więc kupuję sobie za te 5000 zł sprzęt foto. Po dwóch latach spłacam 5900 zł. Wychodzi 37,50 zł dodatkowej opłaty za miesiąc za posiadanie świetnego zestawu fotograficznego wartego 5000 zł.
Hipotetycznie nie mając tych 5000 zł nigdy sobie takiego zestawu nie kupisz. A ja właśnie wezmę kredyt i sobie kupię. I będe miał, w cenie czterech piw miesięcznie. A ty nie :)
Na tym polega kredyt. Zależy od punktu widzenia. Dla Ciebie to porażka, dla mnie to bardzo fajny i sensowny sposób nabycia towaru. Tylko trzeba to robić rozsądnie i głową. Bo są i tacy, co kupują lustrzankę zaopatrzywszy się wcześniej w gotówkę w Providencie :)

ksh
18-08-2017, 17:43
No to polecam ole ole bo maja faktycznie 0%, a ceny nie zawyżane, sklep tylko internetowy ale to grupa euro rtv z szybką dostawą/wysyłką, a raty załatwia się dosłownie kilka minut.

nikoniarz
18-08-2017, 19:12
Są jeszcze tacy którzy zamiast płacić ratę wolą sobie spokojnie uzbierać na produkt... ;)

ksh
18-08-2017, 19:16
Mam to samo, przynajmniej wiem na co mnie stać lub nie, życie na kredyt to często dodatkowe siwe włosy.

Jarooo
18-08-2017, 19:21
Są jeszcze tacy którzy zamiast płacić ratę wolą sobie spokojnie uzbierać na produkt... ;)

Coś za coś. Możesz zbierać dwa lata i nie mieć, albo zapłacić te kilka stówek za kredyt i mieć od razu. Co kto woli. Ale tym się charakteryzuje kredyt, że kosztuje.
Ostatni mój kredyt miałem co prawda z 20 lat temu, nawet nie pamiętam na co, chyba na dysk twardy jak nie byłem przy kasie, a dysk musiałem mieć.
Tak więc ja nie jestem konsumentem kredytów, ale nie jestem ich wrogiem, to bardzo dobre i przydatne rozwiązanie dla ludzi, którzy coś potrzebują na już.
A jeśli mam tutaj podawać przykłady pieniędzy wyrzuconych w błoto, to mogę podać coś zupełnie z innej beczki, na przykład wyjazd na wakacje z biurem podróży.
To jest wyrzucanie pieniędzy. Płacenie komuś za coś, co samemu można sobie zorganizować lepiej i taniej. Dywagować można bez końca...

- - - - kolejny post - - - - - -


życie na kredyt to często dodatkowe siwe włosy.

Tylko dla osoby nieodpowiedzialnej finansowo lub niedojrzałej emocjonalnie.
Zarabiając 3000 zł na rekę kredyt miesięczny 80 zł na dwa lata będzie czymś zupełnie nieodczuwalnym.
Ale jeśli przy tej pensji kupujesz dom na 25 lat z ratą 1300 zł to już jest patologia. Dlatego wcześniej pisałem: kredyt absolutnie na tak, ale z głową.

Rycerz
18-08-2017, 20:03
Twój problem nie leży w sprzęcie, tylko w Twoim braku chęci rozwijania umiejętności. A w takim przypadku lepiej zrezygnuj z lustra, czy bezlustra i kup smartfona...

bardzo popieram taką decyzje.
Ja naa przykład sprzedaję cały swój sprżet gdyż mój smartfon robi zdjęcia conajmniej tak dobre jak moja lustrzanka bez potrzeby spędzania 10 godzin na obróbkę...

ksh
18-08-2017, 20:27
Radykałowie fotografii ;)

FelTom
18-08-2017, 20:57
bardzo popieram taką decyzje.
Ja naa przykład sprzedaję cały swój sprżet gdyż mój smartfon robi zdjęcia conajmniej tak dobre jak moja lustrzanka bez potrzeby spędzania 10 godzin na obróbkę...Jeżeli Twój sprzęt robi zdjęcia jakości smartfona - to bez wątpienia Canon i słusznie, że go sprzedajesz ;)

Mój sami NX500 robi taką robotę, że oglądając zdjęcia piksel po pikselku na TV zbieram szczękę z podłogi. Aparat w telefonie właśnie mi siadł i jakoś nie odczuwam jego braku.
Nie ma opcji żebym teraz zadowolił się czymś gorszym - np czymś z matrycą Canona APS-C lub smartfonem.

czomolungma
18-08-2017, 21:07
D80 ma lepsze ustawienia fabryczne niż te podbite softem w fuji i innych chwalonych bezlustrach, jak ustawisz sobie dobrze w menu to jpg z każdego nikona będzie super, przykład to najnowszy D3400, fuji się chowa .


hehe od razu widac ze chyba fujika w reku nie miales kolego i demagogie urzadzasz. Jpg tak jak mówił zosiek są na najwyzszym poziomie i nie chodzi tu o przysłowiowe kolorki tylko detal a to wynika z genialnej matrycy, 90% fujikowcow w ogole nie uzywa rafa a to dlatego ze kompletnie ciemne zdjęcie wyciągam z jpg lepiej niz mojego nikona w rawie...taka prawda choc nikoniarzy widac to boli. Mam nikona mam fuji wniosek ? nikon lezy w kącie i się kurzy i wiecej po niego nie sięgne. No chyba zeby tylko wystawic na forumową giełdę.

nikoniarz
18-08-2017, 21:09
hehe od razu widac ze chyba fujika w reku nie miales kolego i demagogie urzadzasz. Jpg tak jak mówił zosiek są na najwyzszym poziomie i nie chodzi tu o przysłowiowe kolorki tylko detal a to wynika z genialnej matrycy, 90% fujikowcow w ogole nie uzywa rafa a to dlatego ze kompletnie ciemne zdjęcie wyciągam z jpg lepiej niz mojego nikona w rawie...taka prawda choc nikoniarzy widac to boli. Mam nikona mam fuji wniosek ? nikon lezy w kącie i się kurzy i wiecej po niego nie sięgne. No chyba zeby tylko wystawic na forumową giełdę.

Wszystko fajnie się "pisze", póki nie przychodzi do weryfikacji opinii :D

krzysztofz24
18-08-2017, 23:24
A co powiecie o mikro 4/3. Jakies bezlustro Panasonica(sensown ceny maja), obiektywow jest calkiem sporo?


Tylko prosze bez; eee to mniejszy format niz aps-c:-).
Akurat na plytkiej GO mi nie zalezy.

Ligo
19-08-2017, 01:31
Każde z 4K. Różnice w wielkości i ergonomii.

cz4rnuch
19-08-2017, 07:25
Z Panasów podoba mi się GX80. Albo GX7, ale ten z kolei nie ma 4K i kilku bajerów 80ki.

frogi
19-08-2017, 08:21
A co powiecie o mikro 4/3...
Może Olympusa? OM-D E-M5 II Fajny aparacik :)

ksh
19-08-2017, 10:00
Z tym video 4K to większość palnie że potrzebuje, a potem i tak nic z tym nie robi, osobiście uważam że lepsze 1080p/60fps niż 4K 25/30fps.
Olympus EP-L 7/8 i głównie Sony A6000 są cenowo bezkonkurencyjne zwłaszcza jak się sprawdzi ile oferują.

Jarooo
19-08-2017, 10:13
Z tym video 4K to większość palnie że potrzebuje, a potem i tak nic z tym nie robi

4K? Kompletny bezsens i chwyt marketingowy. Płynna obróbka takiego materiału jest możliwa tylko na komputerach Pentagonu, a później i tak się to wszystko renderuje do max. 1080p, bo nie ma sensu wyżej.

cz4rnuch
19-08-2017, 10:32
Dla tych co nie potrzebują 4K to oczywiście, że 1080 lepsze. Tyle, że niektórzy potrzebują, niektórzy wiedzą, że przy skalowaniu w dół do FHD często obraz będzie ostrzejszy a czasami i mniej zaszumiony (zależy to oczywiście od tego jak sczytywane jest te FHD z matrycy) albo, że z 4K można zrobić bardzo płynne panoramowanie, zbliżenia itd (przy zachowaniu wysokiej jakości). Dotatkowo tak się zazwyczaj składa, że tam gdzie jest 4K zazwyczaj jest też FHD 60p a czasami nawet 120p do slomo. Inna sprawa, że często aparat kupuje się raz na kilka lat. Już teraz telewizory 4K nie są drogie, za 2 lata będą tanie jak barszcz. To samo tyczy się komputerów do obróbki takiego materiału.

krzysztofz24
19-08-2017, 10:40
A jak z tym wizjerem w Panasonicach?
Wyzsze modele maja wyraznie lepszy, czy jest on wspolny dla roznych lini aparatow.
I wogole jak wasze wrazenia przy uzywaniu wizjera elektronicznego, dzieli go przepasc w porownaniu z tym w lustrzankach, czy da sie na tym jako tako pracowac?

frogi
19-08-2017, 10:48
... Już teraz telewizory 4K nie są drogie, za 2 lata będą tanie jak barszcz. To samo tyczy się komputerów do obróbki takiego materiału.
Za dwa lata to 4K będzie już anachronizmem i będzie 8K... skalowanie w dół i te różne obróbkowe sprawy... o zdjęciach nie wspominając... ;) :lol:

cz4rnuch
19-08-2017, 10:49
Oczywiście, że się da pracować, ale czy akurat Tobie przypasuje to musisz sam sprawdzić. Niektórym oczy solą zachodzą gdy tylko pomyślą o EVF a inni się zastanawiają jak mogli bez tego żyć. Ja widzę różnicę między optycznym a EVF. Niewątpliwie obie opcje mają swoje wady i zalety. Nie jest też tajemnicą, że przez te kilka lat dokonał się tu spory postęp i na rynku mamy obecnie elektroniczne wizjery różnej wielkości, jakości, ostrości, szybkości, "kolorystyce", zaciemnieniu itd. Sam musisz to ocenić.

Za dwa lata to 4K będzie już anachronizmem...Nie przesadzaj. Od ilu lat standardem jest FHD? Idzie to szybko, ale nie aż tak szybko.

frogi
19-08-2017, 11:01
...
.. Idzie to szybko, ale nie aż tak szybko.
Przypomnę Ci to za dwa lata albo szybciej... ;) :)

cz4rnuch
19-08-2017, 11:03
Za dwa lata będziesz mi musiał przypominać jak mam na imię :(

frogi
19-08-2017, 11:07
Za dwa lata będziesz mi musiał przypominać jak mam na imię :(
To nie możliwe... nie wiem jak masz na imię :mrgreen:

ksh
19-08-2017, 11:20
Teraz trzeba by zweryfikować budżet żeby zakupić przyzwoity aparat z video 4K i zaczniemy kolejną stronę dyskusji ;)
Zalety nagrywania w 4K są spore ale uważam że lepszy materiał to 1080p/60 niż 4K/30 ale to moje zdanie.
Wizjer elektroniczny jest rewelacją jeśli ktoś lubi używać LV, jeśli używałeś zawsze wizjera optycznego to już nie jest ok.

cz4rnuch
19-08-2017, 11:37
Uważam, że lepiej będzie gdy każdy sam to sprawdzi na sobie. Ja zawsze używałem optycznego a LV nie lubiłem (ale to chyba zrozumiałe, gdy się używało Nikonów) a przyzwyczajenie się do EVF zajęło mi może z tydzień. Teraz już nawet nie widzę tych wad, które mi na początku tak przeszkadzały. Za to doceniam takie rzeczy jak lupka, peaking, całe info w wizjerze (łącznie z histogramem, siatką czy poziomicą) czy możliwość nagrywania z podglądem przez wizjer. Zaleta optycznego to bardziej naturalny dla oka obraz, ale i tu z każdym rokiem idzie postęp w EVF.

bic44
19-08-2017, 11:43
(...)kompletnie ciemne zdjęcie wyciągam z jpg lepiej niz mojego nikona w rawie...taka prawda choc nikoniarzy widac to boli. Mam nikona mam fuji (...)
Wrzucaj sample.

Jarooo
19-08-2017, 11:43
dzieli go przepasc w porownaniu z tym w lustrzankach, czy da sie na tym jako tako pracowac?

Co prawda mam a6000, ale pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Jedyna wada - w ostrym słońcu jednak wizjer w lustrzankach lepszy, pewnie dlatego że większy lub ma lepszą osłonę.
Ale na wielki plus wyświetlanie informacje w wizjerze plus opcje ich dostosowania. Ja jestem na tak.

Borat1979
19-08-2017, 18:08
4K? Kompletny bezsens i chwyt marketingowy. Płynna obróbka takiego materiału jest możliwa tylko na komputerach Pentagonu, a później i tak się to wszystko renderuje do max. 1080p, bo nie ma sensu wyżej.

Dopiero cię odmrozili, że takie brednie wypisujesz?

Jarooo
19-08-2017, 19:12
Dopiero cię odmrozili, że takie brednie wypisujesz?

Nie ma to jak konstruktywne argumenty. Pozwolisz, że się nie odniosę do takiego w rodzaju "moja racja jest najmojsza"

madebyzosiek
19-08-2017, 19:36
Wszystkich chcących dyskusji o wyższości luster nad bezlustrami, czy odwrotnie, zapraszam: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=283876&page=2
Gdyby coś było jeszcze do przeniesienia, to proszę o info ;)

badtorro
19-08-2017, 20:58
Z tego co czytałem to Fujinon 18-55 jest całkiem niezłym zoomem

zdaje się, że to jest obecnie najlepszy kit na rynku


4K? Kompletny bezsens i chwyt marketingowy. Płynna obróbka takiego materiału jest możliwa tylko na komputerach Pentagonu, a później i tak się to wszystko renderuje do max. 1080p, bo nie ma sensu wyżej.

jak dla kogo
po pierwsze 4k jest zdecydowanie bardziej przyszłościowe -za pare lat 1080p bedzie wyglądać archaicznie
a druga sprawa jest taka, że 4k daje pole do kadrowania

więc nie jest to ani bezsens ani chwyt marketingowy, to że ty tego nie potrzebujesz nie oznacza że to jest bez sensu

Borat1979
19-08-2017, 21:19
Nie ma to jak konstruktywne argumenty. Pozwolisz, że się nie odniosę do takiego w rodzaju "moja racja jest najmojsza"

Bo piszesz jakieś pierdoły o komputerach Pentagonu. Każdy średniej klasy komputer jest dzisiaj wystarczający odo obróbki materiału w 4K. Telewizor 4K można dzisiaj kupić za 1500-2000 zł. Nie mówiąc już o tym, że materiał 4K przeskalowany do 1080p ma o niebo lepszą jakość niż materiał zarejestrowany bezpośrednio w FullHD

A tak na marginesie Pentagon to głownie pracownicy biurowi i administracyjni, nie potrzebują do swojej pracy superkomputerów.

Jarooo
19-08-2017, 21:44
za pare lat 1080p bedzie wyglądać archaicznie

Za parę lat może. Ale nie dzisiaj. Wrzuć do Sony Vegas czy innego Adobe Premiere sześćdziesiąt klipów 4K, nałóż kilka efektów, zrób jakąś wstawkę PiP, zmiksuj z najmniej stratną kompresją, zrenderuj.
Nie wiem, czy wystarczą trzydzieści dwa rdzenie i tryliard pamięci RAM.
A na koniec wrzucisz to na YT w 1080p bo 90% populacji nie odtworzy tego materiału z powodu słabej przepustowości łącza.
Ile ludzi ogląda filmy z podróży/wakacji/imprezy/komunii na telewizorze 4K z MediaMarktu. Ciocia z wujkiem? A cała reszta sześciuset znajomych będzie to oglądać w Internecie.
Takie są realia. Można robić 4K, można też 8K i 16K. Tylko na jaką cholerę? Podobnie ma się sprawa z upychaniem pikseli w ekraniku telefonu. Obecne najgęściejsze ekrany są tak zminimalizowane, że piksel zobaczysz tylko pod mikroskopem.
Po prostu jest pewna granica logiki.

- - - - kolejny post - - - - - -


Każdy średniej klasy komputer jest dzisiaj wystarczający odo obróbki materiału w 4K.


Taaa, jasne, chyba że obrabiasz klipy 10-sekundowe.

ksh
19-08-2017, 21:46
Nie ma się co kłócić o to że 4K zastąpi 1080p bo tak będzie, kilka lat temu mówiono że 720p jest idealne do ekranów/rozdzielczości i wydajności netu, szybko się okazało że 1080p jest idealne, tak będzie pewnie i z 4K ale rozdzielczość musi iść w parze z ilością fps i nie na zasadzie że zrobimy 4K, a kompresją zmasakrujemy jakość że jest gorzej niż poprawne 1080p.

Póki co pełne odtwarzanie 4k/60 w pełnym bitrate np na yt to spore wyzwanie dla komputera nawet takiego z wyższej półki.

Co to pentagonu - tam są super komputery używane do wielu rzeczy i nie chodzi o parzenie kawy :)

Borat1979
19-08-2017, 21:48
Taaa, jasne, chyba że obrabiasz klipy 10-sekundowe.
Obrabiałeś jakiekolwiek wideo czy tak bredzisz bez sensu?

nikoniarz
19-08-2017, 21:49
Obrabiałeś jakiekolwiek wideo czy tak bredzisz bez sensu?

Obrobić można wszystko (wideo i zdjęcia) na wszystkim. Kwestia komfortu i czasu pracy...

Borat1979
19-08-2017, 22:09
Obrobić można wszystko (wideo i zdjęcia) na wszystkim. Kwestia komfortu i czasu pracy...

Ale nie przesadzajmy do normalnej pracy z materiałem 4K wystarczy komputer za ok 1000 $.

Jarooo
20-08-2017, 02:35
Obrabiałeś jakiekolwiek wideo czy tak bredzisz bez sensu?

W sumie to wciąż się uczę. A zaczynałem w roku 2002, więc już 15 lat.
Ale na tym zamknijmy dyskusję między sobą. Ja przedstawiłem swoje argumenty, Ty ani jednego - w zamian dwa razy napisałeś tylko że bredzę. Mało to wnosi do rozmowy. Szanuję Twoje zdanie, ale brak ci merytoryki i ponoszą Cię emocje. Ochłoń. Może innym razem.

bic44
20-08-2017, 09:36
W sumie to wciąż się uczę. A zaczynałem w roku 2002, więc już 15 lat.
Ale na tym zamknijmy dyskusję między sobą. Ja przedstawiłem swoje argumenty, Ty ani jednego - w zamian dwa razy napisałeś tylko że bredzę. Mało to wnosi do rozmowy. Szanuję Twoje zdanie, ale brak ci merytoryki i ponoszą Cię emocje. Ochłoń. Może innym razem.

Ale pisząc takie rzeczy to tak, jakbyś nakłaniał innych do powrotu na kilkumegapiksowe matryce, bo większość zdjęcie zobaczy w internecie, więc po co w aparacie więcej niż 4-6MPx.
Materiał w wysokiej rozdzielczości śmiało można obrabiać na sprzęcie za rozsądne pieniądze. Ale pełna zgoda, materiał 4k, uogólniając, będzie obrabiać się mniej komfortowo niż hd. Podobnie fotografię 36MPx będzie obrabiać się mniej komfortowo niż 12MPx.

Jarooo
20-08-2017, 10:13
Ale pisząc takie rzeczy to tak, jakbyś nakłaniał innych do powrotu na kilkumegapiksowe matryce, bo większość zdjęcie zobaczy w internecie, więc po co w aparacie więcej niż 4-6MPx.

Masz rację, tylko różnica jest jedna. Ja widzę w materiale 4K wielki potencjał i chętnie go wykorzystuję, na przykład w skalowaniu filmów z drona z 4K do 1080. Obraz jest fajnie ostry i ładniutki. Tylko że wiesz, ja często montuję filmy, które składają się z kilkuset ujęć.
I o ile wrzucenie do tego kilku, czy kilkunastu klipów 4K spowolni "proces twórzczy" o 500%, o tyle gdybym całość materiału obrabiał w 4K to byłaby jakaś masakra.
A różnica z Twoim przykładem polega na tym, że nawet najtańszy laptop za 1500 zł Biedronki będzie płynnie obrabiał fotki 24-megapikselowe i nie odczujesz dyskomfortu :)[/QUOTE]


Materiał w wysokiej rozdzielczości śmiało można obrabiać na sprzęcie za rozsądne pieniądze.

Oczywiście, że można. Ja budowałem sceny w 3DStudio na 386DX, gdzie rendering trwał całą noc i pół dnia. Można też obrabiać filmy 4K, tylko bez płynnego podglądu, tzw. "na czuja". Wszystko można. Tylko uważam, że tak precyzyjna praca jak obróbka video powinna być bezproblemowa i płynna z podglądem na żywo bez żadnych ścinek, itp. A na to jeszcze komputery nie pozwalają. No, chyba że jakiś komp za 15 tyś PLN. Ale też wątpię.

ksh
20-08-2017, 10:31
Ja jeszcze dodam że obecnie materiał 4K najczęściej jest tak mocno kompresowany że lepszą jakość oferuje dobry materiał 1080p, który ma praktycznie zerowe wymagania dla sprzętu obecne dostępnego.
Materiał 4K bez kompresji z 60fps to egzotyka, nawet producenci kart graficznych wspominają że video 4K/60 dostanie pełne wsparcie w następnej generacji, oczywiście nie wspominam o grach bo to inna sprawa.
Ile jest obecnie sprzętu foto, który nagrywa 4K/60 ?

madebyzosiek
20-08-2017, 10:45
A różnica z Twoim przykładem polega na tym, że nawet najtańszy laptop za 1500 zł Biedronki będzie płynnie obrabiał fotki 24-megapikselowe i nie odczujesz dyskomfortu :)

Tu dochodzimy trochę do sedna sprawy... Dzisiejszy laptop za 1.5k sobie poradzi, to fakt. Ale jak pojawiały się pierwsze matryce 24 MPX, że o takiej z D800 nie wspomnę, to laptopy za 1.5-2k miały problem z otwieraniem podglądu tych zdjęć, szczególnie jak były RAWami... Świat idzie do przodu i za chwilę 4K też nie będzie wielkim wyzwaniem... Nie ma co tego nadmuchiwać i bronić się rękami i nogami ;)

Jarooo
20-08-2017, 11:00
Materiał 4K bez kompresji z 60fps to egzotyka

Dokładnie, zapomniałem to dodać :) Flm 1080p/50fps jest o niebo lepszy niż 4K z tnącymi 25 klatkami.

FelTom
20-08-2017, 11:02
Czasami spotyka się opinie, że rozdzielczość FHD w zupełności wystarczy do wszystskiego, albo że oglądanie zdjęć w powiększeniu 1:1 to zboczenie. A teraz zobaczcie:
3840 x 2160 TV UHD 4K.
4288 x 2848 D90.
6480 x 4320 NX500.
Przecież to już prawie 1:1 całe zdjęcie z D90 wyświetlane na TV UHD 4K. Albo 1/4 powierzchni całego zdjęcia z NX500 28.2Mpix.

4K to nie przyszłość, 4K jest już jakiś czas. Do wyświetlania można kupić TV i monitory 4K różnych wielkości. Do nagrywania aparaty i telefony. Od wyboru do koloru. Na YouTube są materiały do oglądania w 4K.

Czy różnica jest zauważalna? Zależy od wielkości wyświetlacza i odległości z której się ogląda. 4K jest rozróżnialne przy wyświetlaczach powyżej 50" i wtedy bez wątpienia warto. Dla 50" trzeba oglądać relatywnie blisko.

4K obaliło dwa mity:
1. Oglądanie zdjęć 1:1 jest zboczeniem. Nie zboczeniem bo niekiedy może to być "codzienność".
2. Do archiwizowania wystarczy rozdzielczość FHD. Może jeszcze tak, choć już teraz nie jest optymalna. Wyświetlacz 4K będzie zdjęcie interpolował.

Jarooo
20-08-2017, 11:10
jak pojawiały się pierwsze matryce 24 MPX, że o takiej z D800 nie wspomnę, to laptopy za 1.5-2k miały problem z otwieraniem podglądu tych zdjęć,

I wtedy twierdziłem dokładnie to samo co dzisiaj o 4K.


Nie ma co tego nadmuchiwać i bronić się rękami i nogami ;)

Ja się nie bronię, twierdzę jedynie że jeszcze nie pora na 4K.

bic44
20-08-2017, 11:42
Czasami spotyka się opinie, że rozdzielczość FHD w zupełności wystarczy do wszystskiego, albo że oglądanie zdjęć w powiększeniu 1:1 to zboczenie. A teraz zobaczcie:
3840 x 2160 TV UHD 4K.
4288 x 2848 D90.
6480 x 4320 NX500.
Przecież to już prawie 1:1 całe zdjęcie z D90 wyświetlane na TV UHD 4K. Albo 1/4 powierzchni całego zdjęcia z NX500 28.2Mpix.

4K to nie przyszłość, 4K jest już jakiś czas. Do wyświetlania można kupić TV i monitory 4K różnych wielkości. Do nagrywania aparaty i telefony. Od wyboru do koloru. Na YouTube są materiały do oglądania w 4K.

Czy różnica jest zauważalna? Zależy od wielkości wyświetlacza i odległości z której się ogląda. 4K jest rozróżnialne przy wyświetlaczach powyżej 50" i wtedy bez wątpienia warto. Dla 50" trzeba oglądać relatywnie blisko.

4K obaliło dwa mity:
1. Oglądanie zdjęć 1:1 jest zboczeniem. Nie zboczeniem bo niekiedy może to być "codzienność".
2. Do archiwizowania wystarczy rozdzielczość FHD. Może jeszcze tak, choć już teraz nie jest optymalna. Wyświetlacz 4K będzie zdjęcie interpolował.

Dla mnie mitem jest, że do wysokiej rozdzielczości potrzeba dużej przekątnej tv i różnicę widać dopiero patrząc z bliska.


Masz rację, tylko różnica jest jedna. Ja widzę w materiale 4K wielki potencjał i chętnie go wykorzystuję, na przykład w skalowaniu filmów z drona z 4K do 1080. Obraz jest fajnie ostry i ładniutki. Tylko że wiesz, ja często montuję filmy, które składają się z kilkuset ujęć.
I o ile wrzucenie do tego kilku, czy kilkunastu klipów 4K spowolni "proces twórzczy" o 500%, o tyle gdybym całość materiału obrabiał w 4K to byłaby jakaś masakra.
A różnica z Twoim przykładem polega na tym, że nawet najtańszy laptop za 1500 zł Biedronki będzie płynnie obrabiał fotki 24-megapikselowe i nie odczujesz dyskomfortu :)

Oczywiście, że można. Ja budowałem sceny w 3DStudio na 386DX, gdzie rendering trwał całą noc i pół dnia. Można też obrabiać filmy 4K, tylko bez płynnego podglądu, tzw. "na czuja". Wszystko można. Tylko uważam, że tak precyzyjna praca jak obróbka video powinna być bezproblemowa i płynna z podglądem na żywo bez żadnych ścinek, itp. A na to jeszcze komputery nie pozwalają. No, chyba że jakiś komp za 15 tyś PLN. Ale też wątpię.[/QUOTE]
- Najpierw montuj, później dawaj grading/efekty, chociaż tu różnica będzie przy każdej rozdzielczości (nie każdy soft potrafi generować podgląd bez koloryzacji już po jej nałożeniu).
- Kwestia jaki materiał i jaka obróbka, przykładowo na komputerze, na którym montuję sobie również 4k, zdjęcia 24MPx obrabia się już tak, że na tanim laptopie to byłby masochizm. Ale jakbym pracował jak Ty, tylko na jotpegach prosto z puszki, byłoby odwrotnie. I dalej, jeśli video byłoby w rawach, wtedy nawet fhd to już sporo. Tylko o ile przy foto używanie rawów to częsty zwyczaj, to przy video już o wiele rzadsze zjawisko. Sporo czynników ma znaczenie.


Dokładnie, zapomniałem to dodać :) Flm 1080p/50fps jest o niebo lepszy niż 4K z tnącymi 25 klatkami.
Z fps jest podobnie jak z rozdzielczością, lepiej mieć zapas, nawet jeśli finalnie eksport będzie do wartości 24-30 i nie chodzi o "cięcie się".



I wtedy twierdziłem dokładnie to samo co dzisiaj o 4K.

Ja się nie bronię, twierdzę jedynie że jeszcze nie pora na 4K.

Teraz jest już pora na 5-6k, z tych samych względów, co 2.5-4k do fhd. Chociaż dobre 2.5-4k dalej będzie mieć zastosowanie. Fhd pewnie też.

FelTom
20-08-2017, 13:18
Dla mnie mitem jest, że do wysokiej rozdzielczości potrzeba dużej przekątnej tv i różnicę widać dopiero patrząc z bliska...
Nie jest to żadnym mitem. Przy pewnej kombinacji wielkość wyświetlacza - rozdzielczość - odległość oglądania po prostu widać piksele. Gdy widać piksele, trudno o jakiekolwiek dyskusje w stylu - widzę / nie widzę różnicy.
Gdy ktoś kupi TV 65" i powie, że nie widzi różnicy pomiędzy TV 65" FHD a TV 65" 4K po prostu mówi nieprawdę. Przy tej wielkości dla FHD widać, można rozróżniać piksele, z normalnej odległości oglądania. Gdy w jednej sytuacji piksele są widoczne, zaś w drugiej nie, trudno o dyskusje nt braku różnicy.
W drugim kierunku - TV 42" albo monitory 15-17" w laptopach, różnica pomiędzy FHD a 4K jest DYSKUSYJNA. Tzn że można sobie dyskutować. Jedni będą twierdzić, że jest, inni, że nie. Przy dużych wyświetlaczach ta różnica jest BEZDYSKUSYJNA.

ksh
20-08-2017, 20:40
Największe rozczarowanie 4K jest ze zdjęciami z fonów, które na 1080p są ładne, a na 4K zaczyna brakować szczegółów, widać degradacje i szumy.