Zobacz pełną wersję : Body, nowe => D3400 czy D5300 ? - podaję konkrety...
Witam, przymierzam się powoli do zakupu nowego body do 2300-2400 zł. Interesują mnie właściwie tylko dwa modele: D3400 i D5300. Body chce kupić wrzesień / październik (może będzie cashback? chociaż często niewiele daje :D).
Wiem, że podobne tematy tu już się pojawiały, ja podałem jednak sporo konkretów i szkła z którymi chce używać.
Znam z grubsza konfiguracje i opcje obu body. Dużych różnic nie widzę:
D3400
+ kilkaset zł tańszy
+ ponoć trochę lepszy sensor
+ obsługuje nowe obiektywy AF-P
+ trochę wydajniejsza bateria
- znacznie słabszy AF
- stały wyświetlacz
D5300
+ odchylany ekran o większej rozdzielczości
- cena o jakieś 350 zł wyższa (body vs body).
Oba mają Expeed 4, podobny sensor, właściwie wszystko to samo. W D3400 komunikacja przez Bluetooth LE, w D5300 przez WIFI. Oba nie mają śrubokręta ani mikroregulacji.
Czy pominąłem jakieś ważne różnice?
Będę korzystał z obiektywów:
- SIGMA 17-50 2.8 EX
- SIGMA 400 5.6 APO (lub S 120-400 / 135-400 ).
- może też Tamron 70-300 VC USD lub Nikkor AF-P 70-300 VR DX
- kilka staroci manualnych, na M42 - Jupiter, Helios i kultowe Carl Zeiss Jena.
- manualne szkła na bagnecie F.
Główne tematy:
- architektura, srodki transportu (motocykle, samochody, rajdy), martwa natura,...
Co wybrać, które body będzie lepsze? Czy warto dopłacić kilka stówek do D5300? (5500 i 5600 mają astronomiczne ceny na tle pozostałych modeli, w tym lini D7x00).
Co polecicie z tych dwóch body?
Dzieki za podpowiedzi!
Będę korzystał z obiektywów:
- SIGMA 400 5.6 APO .
To wiertarka. Nie będziesz miał af z D3x00/5x00
- kilka staroci manualnych, na M42 - Jupiter, Helios i kultowe Carl Zeiss Jena.
- manualne szkła na bagnecie F.
Całkowity manual. Brak pomiaru światła. No i powodzenia z ostrzeniem na tym wizjerku.
Z tych dwóch brałbym D5300. A może jakaś używka z linii D7x00?
Co do Sigmy 400 APO to nie wiem jeszcze czy ją kupię, ale chodzi mi po głowie coś podobnego (400 lub 500 na końcu). Być może skończy się na którymś z 70-300 (T lub N)
Używki nie biorę pod uwagę. Jakieś krótkie uzasadnienie wyboru D5300?
Uzasadnienie?
D3400 to wykastrowany kastrat.
A dodatkowo skoro piszesz o architekturze i naturze, gibany ekran może się przydać.
Miałem oba, bardziej polubiłem D3400 ale był w śmiesznym komplecie z sigma 18-35 co dawało rewelacje zdjęcia, ustawiony jpg dobrze i zdjęcia lepsze niż osławione bezlustra.
To co mnie wkurzało dotyczyło raczej całej serii D3xxx i D5xx, więc nie ma co tu wiele wymieniać bo było wałkowane lub jest oczywiste.
D3400 trafia się w śmiesznych cenach na amazonach i zagranicznych europejskich sieciach, warto przeglądać, ja kupiłem wtedy coś koło 1150zł body.
Do tego obiektywy AF-P i zestawy świetne.
Wielkim plusem D3400 jest że wypluwa piękny obrazek w jpg, jeśli robisz tylko raw to nie jest to istotne.
Jakbym miał się zastanawiać nad czymś lepszym to już tylko używane z gwarancją D7100 ( można znaleźć z fakturą lub jeśli potrzeba np dp jakiś dofinansowań to umowa kupna i już ).
Poza Sigmą 17-50/2.8, pozostałe wymienione obiektywy kiepsko pasują do tych wybranych body: brak AF i ciemne wizjery, a do tego brak pomiaru światła, to może być brane pod uwagę jako bardzo sporadyczne i okazjonalne wykorzystanie tych szkieł. Wiesz dokładnie co oferuje jedno i drugie body, tu niema żadnego drugiego dna, sam musisz zdecydować, które wybrać. Ja bym się jednak przed zakupem dwa razy zastanowił czy nie lepiej kupić używanego D7100.
Wizjer w linii D7x00 jest dużo lepszy niż w niższych modelach? Rozumiem, że do pracy ze starociami / pleśniakami lepszy będzie D7100 (ze względu też na śrubokręt i pomiar światła)?
No to zostałem przekonany -> D7100. Chciałem trochę zaoszczędzić, ale widać się nie da :)
Używany nadal mieści się w tym budżecie, jak masz kupować nowy to w cenie nowego jest używany D7200 :)
Miałem d3200 zmieniłem na d7200 na własnej skórze się przekonałem że sama matryca to nie wszystko dodatkowe rzeczy też się przydają i wbrew pozorom dla początkującego seria d7xxx jest lepsza pozwala dzięki ficzerom skupić się na samym fotografowaniu. Bierz d7100 nie będziesz żałował.
Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
Miałem d3200 zmieniłem na d7200
Tą samą drogą poszedłem. I to NIE jest ta sama matryca.
Dokładnie, D3200 to sensor z czasów D5100 i D7000, zupełnie inny niż w modelu D7200.
No nic. (raczej) wracam do D7100, albo dla odmiany kupię używane D7200.
Z tego co sugerowane to jestem za D7200
Ew. D5500
D5500 jest b. drogi w stosunku do D7100 i D7200 (chyba podatek od nowości; mimo że już jest D5600), poza tym niektórzy skarzą się na ekran.
Dotykowy ekran ma swoje zalety, nie trzeba się go bać ale to musi być dodatek, który polubimy, a nie wymuszone rozwiązanie.
D7100 i D7200 używany ma bardzo dobrą cenę obecnie, D5500/D5600 to sprzęt raczej kupowany na wakacje i zapewne pojawi się sporo tego sprzętu na jesień/zima.
Ekrany dotykowe nie zawsze się sprawdzają, często są bardziej upiardliwe niż pomocne (a na mrozie często nie działają wcale). W komórce aka spyphone to rozumiem, musi być mała i tyle. Ale w aparacie foto wolę tradycyjne przyciski i pokrętła.
Jeśli poważnie myślisz o manualach czy szkłach na śrubokręt to z entry level uzywanie tego będzie dość zniechęcające. W d7100/7200 po wprowadzeniu "dane obiektywu bez cpu" (czy jakoś tak) masz duże ułatwienie, pomiar matrycowy i info o przysłonie w exif (Nikkory).
O jaśniejszym wizjerze koledzy wspomnieli. Warto choćby w jakimś markecie popatrzeć po kolei przez wizjer w d5x00 i d7x00, żeby łatwo zauważyć różnice. Procesor af procesorem, ale jak do czujnika dociera mniej światła to af nie do końca będzie porównywalny.
Dla mnie istotna jest możliwość używania wbudowanej lampy jako sterownika lampy błyskowej, możesz ją umieścić dalej od aparatu i ciekawiej dobierać oświetlenie, działa to sprawnie i oszczędza parę groszy za taki nadajnik zewnętrzny.
Myślę poważniej o szkłach starociach (już trzy takie mam), więc seria D7x00 pozostaje. Już zostałem przekonany. Co do konkretnego modelu to jeszcze mam dwa miechy żeby się zastanowić.
Dla mnie istotna jest możliwość używania wbudowanej lampy jako sterownika lampy błyskowej, możesz ją umieścić dalej od aparatu i ciekawiej dobierać oświetlenie, działa to sprawnie i oszczędza parę groszy za taki nadajnik zewnętrzny.
Masz na myśli CLS ?
Ekrany dotykowe nie zawsze się sprawdzają, często są bardziej upiardliwe niż pomocne (a na mrozie często nie działają wcale). W komórce aka spyphone to rozumiem, musi być mała i tyle. Ale w aparacie foto wolę tradycyjne przyciski i pokrętła. W lustrzankach Nikona sprawdzają się i chciałbym by to był standard we wszystkich modelach, sporo używałem Samsung NX z dotykowymi ekranami i na mrozie nie było problemu.
Guziki swoją drogą żeby nie wchodzić do menu ale dodatkowe funkcje dotykowego ekranu trzeba docenić.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.