PDA

Zobacz pełną wersję : Zawalony termin :-(



major_ro
13-07-2017, 17:48
Witajcie,

Poszukuję rady, podpowiedzi co zrobić, jak rozegrać sprawę.
Pierwszy raz, jak robię zdjęcia już prawie 4 lata zawaliłem termin oddania zdjęć i to o jakieś 1,5 miesiąca. :-(
Dopadły mnie wszelkie plagi egipskie - problemy techniczne, zbyt dużo przyjętych na siebie zleceń, nieoczekiwane wyjazdy, choroby... długo by wymieniać. Właściwie wszystko co mogło pójść nie tak, to poszło nie tak.
Nie wiem czy w porządku będzie parze młodej wymieniać wszystko po kolei co się stało - pomyślą, że trafili na jakąś sierotę, na kogoś nieprofesjonalnego, a chciałbym zachować chociaż trochę twarzy.

Będę wdzięczny za jakiekolwiek sugestie. Może sami byliście w podobnej sytuacji? Dajcie znać, jak rozwiązaliście problem.

Pozdrawiam,

FHR
13-07-2017, 18:19
Daj rabat na chrzciny :mrgreen:

stock
13-07-2017, 19:11
Napisz po ludzku że jest obsuwa z terminem oddania prac z powodów rodzinnych czy kłopotów zdrowotnych. Oznacz nowy termin którego dotrzymasz na 1000%. Zaproponuj rabacik i dorzuć coś od siebie i po sprawie. Jeśli to ludzie to zrozumieją :)

kornikbp
13-07-2017, 19:44
Nie kombinuj tylko powiedz im jak jest(plagi egipskie), dorzuć jakiś pendrive czy garść odbitek. będzie ok :)

puch24
14-07-2017, 19:15
Ja bym proponował nie wchodzić w szczegóły (im mniej klient wie, tym lepiej, bo to informacja, której oni nie potrzebują, jest im w sumie obojętna, a potencjalnie mogą ją jakoś wykorzystać), natomiast trzeba bardzo przeprosić, powiedzieć, że były różne kłopoty obiektywne, na które nie mogłeś nic poradzić, i, jak Marcin powiedział wyżej, podać nowy termin, i go dotrzymać. W ramach rekompensaty dobrze byłoby im coś zaoferować, jakiś dodatek, który dla Ciebie nie będzie wielkim uszczerbkiem czy problemem, a będzie miał dla nich realną wartość, np. dodatkowe zdjęcia itp.

andystar
18-07-2017, 21:18
Niestety całość winy jest po twojej stronie.
Ja miałem podobny przypadek i wtedy doszedłem do wniosku, że powinienem wykonać zlecenie do końca rezygnując zapłaty.
Była to lekcja dla mnie, że umowa jest rzeczą świętą.