PDA

Zobacz pełną wersję : Problem z parą, która nie ma ochoty zapłacić za zdjęcia.



gerronimo
07-07-2017, 20:03
Witajcie. Mam taką sytuację - ślub pod koniec kwietnia, termin oddania młodym zdjęć wpisany do umowy to koniec czerwca. W międzyczasie przedkładali 3 razy sesję plenerową, w ostateczności zrezygnowali w dniu przylotu do Polski (mieszkają w Niemczech, co dodatkowo komplikuje sprawę). Umówiliśmy się więc, że oddaję im zdjęcia bez pleneru, sami zaproponowali żebym podał numer konta, to zrobią przelew, po czym ja wyślę im zdjęcia. No i od tamtej pory mija tydzień i z ich strony zero odzewu. Nie mamy kontaktu telefonicznego, jedynie mail i Facebook, ale moje wiadomości kompletnie ignorują. Wygląda że najwidoczniej postanowili olać sprawę i nie zapłacić. Nie znam niestety ich adresu zamieszkania, jedynie adresy zameldowania tutaj w Polsce. Myślałem o wysłaniu na adres młodej jakiegoś pisma ponaglającego o zapłatę, ale prawdę mówiąc nie wiem jak to sformułować, bo nigdy czegoś takiego nie pisałem. Czy jest tutaj ktoś ze "ślubniaków" kto miał podobny problem i podpowie jakieś sensowne rozwiązanie?

WALOD
07-07-2017, 20:42
No i od tamtej pory mija tydzień i z ich strony zero odzewu. Nie mamy kontaktu telefonicznego, jedynie mail i Facebook, ale moje wiadomości kompletnie ignorują. Wygląda że najwidoczniej postanowili olać sprawę i nie zapłacić.

Tygodniowe opóźnienie jeszcze o niczym nie świadczy. Odczekaj jeszcze ze dwa tygodnie i się delikatnie przypomnij. A może to tylko chwilowy brak kasy?

gerronimo
08-07-2017, 00:03
Wiesz, z reguły jestem cierpliwy, ale kontakt z tą PM powoduje u mnie palpitacje serca ;) Od samego początku miałem z nimi problemy. Taki przykład - godzinę ślubu i nazwę kościoła poznałem dopiero w dniu ślubu, bo wcześniej nie odpisywali na moje maile. Po prostu kontakt z nimi jest tragiczny, a jak jeszcze widzę, że moje wiadomości na FB odczytują, ale nie odpisują, to się we mnie gotuje. Co do chwilowego braku kasy, nie wydaje mi się, na biednych nie wyglądali :)

kurczeblade
09-07-2017, 07:59
Tragedia. Coraz więcej takich par. Poczekaj troszkę, może są gdzieś na wakacjach. Robisz tak: wysyłasz materiał na adres który podali w umowie, z potwierdzeniem odbioru, pismo z prośbą o zapłatę, też z potwierdzeniem odbioru. Jeśli nic nie da, zabawa po sądach. Ja mam na tyle dobrze że moja żona, pracuje w branży prawej, gdzie takie pisma tworzy na kolanie w 3minuty :-) Druga opcja, szukasz kontaktu, piszesz maila, że materiał trzymasz do miesiąca, później wszystko kasujesz. Dopisujesz do tego że stracisz pieniadze, oni pamiątkę na całe życie. Ja miałem tak dwa razy, para młoda nawet 3tyg odrzucała nawet moje telefony, ewidentnie mieli jakiś problem z tym żeby oddać kasę, po SMS i mailu następnego dnia zadzwonili i odebrali sprzęt. Mój znajomy kamerzysta, młodzi zero odzewu tygodniami mial, nie odbierali telefonów, wyszukał ich gdzieś po miejscach pracy, tam zadzwonił do nich i zaskoczeni byli bardzo :-) poskutkowało.

Krzychoo_
09-07-2017, 08:35
Jeżeli trafi się na ludzi zapominalskich ale uczciwych to zapłacą po takim wezwaniu. Jak trafisz na oszustów to na zabawę w sądy wydasz dodatkowe pieniądze, młodzi załatwią sobie rozprawę przed sądem w Niemczech i tam będziesz musiał się udać na swój koszt razem z tłumaczem. Takie sprawy mają 2 rozwiązania: polubowne i do bani. Sprawa zdjęć bardzo się przeciągnęła, jak młodzi zaczęli się w międzyczasie kłócić ze sobą to i te zdjęcia nie są im potrzebne. Foty ze ślubu są cenne następnego dnia po imprezie. Po kilku miesiącach są prehistorią.
Moja rada: nie dawaj im zdjęć, może za rok, dwa, ktoś z ich rodziny sobie przypomni i się odezwie do ciebie. Na przyszłość: unikamy podejrzanych klientów. Jak coś brzydko pachnie to się od tego trzymamy z daleka. Nie unikniesz takich sytuacji na przyszłość, ale zminimalizujesz ich ilość. Mówię to z perspektywy gościa, który kieruje 2-3 sprawy do sądu rocznie. Na pieniądze od jednego dłużnika czekam od 2006 roku i raczej się nie doczekam. Jest działalność, jest ryzyko, jest od czasu do pory wpadka.

gerronimo
09-07-2017, 21:39
Dzięki za odzew. W przeszłości spotykałem problematyczne pary, ale na taką to jeszcze nie trafiłem. Nic nie wskazywało na jakieś kłopoty, bo para była z polecenia, parę lat temu robiłem zdjęcia na ślubie brata tej dziewczyny i nie było żadnych problemów. Na razie jestem, że tak powiem, na etapie prób polubownego rozwiązania sprawy. Przypomnę się im jeszcze z 2 razy na maila i zobaczymy co dalej. W sądy nie zamierzam się bawić, koszty byłyby wyższe niż te 2,5 tysiaka, które są mi winni. Trochę pluję sobie w brodę, że nie wziąłem większego zadatku i że nie pobrałem 50% pozostałej wpłaty w dniu ślubu. Może wtedy bardziej by im zależało na odebraniu zdjęć. A teraz to sytuacja jest dla mnie dziwna, bo mam ich wśród znajomych na FB i widzę, że byli teraz przez tydzień w Polsce i mieli czas zrobić plener z kamerzystą (wrzucili fotki na FB), no a z pleneru ze mną zrezygnowali, bo niby pogoda nieciekawa. Wyobraźcie sobie - ludzie przyjeżdżają do Polski średnio raz na pół roku, a nawet nie próbują się ze mną skontaktować i umówić na chociażby godzinny plener. No ale najwidoczniej na zdjęciach im nie zależy. Jedyne co im wcześniej pokazałem to krótka zajawka dwa dni po ślubie. Zresztą zauważyłem, że już zdążyli parę zdjęć wrzucić sobie na FB, oczywiście z wyciętym moim logo.

dandan
10-07-2017, 10:12
Poczekaj miesiąc i wyślij za pobraniem na adres jaki masz zapisany w umowie, równolegle wyślij malja z informacją i numerem listu. Zawartość przesyłki: zdjęcia ze ślubu X i Y, data. Jak nie odbiorą to będziesz miał pamiątkę dla siebie :-)

A tak od siebie spytam, w jakim celu przekazałeś te zdjęcia wcześniej?

gerronimo
10-07-2017, 11:44
Chyba rzeczywiście tak zrobię, ale nie za miesiąc, a za max. 2 tygodnie. Co do tych zdjęć. Często 2-3 dni po ślubie robię na FB małą zajawkę. Młodzi potem te zdjęcia linkują, robi się ruch na moim FB, zdarzają się też od razu zapytania o wolne terminy. Traktuję to po prostu jako formę reklamy.

Zibi1970
10-07-2017, 12:37
Firma fotograficzna, w której kiedyś pracowałem załatwiała takie sprawy w ten sposób że na FB tworzyli wpis iż parę taką i taką wzywa się do przedsądowego uregulowania należności. Kiedy post rozchodził się po znajomych młody i potem ich znajomych, bardzo szybko takie "zapominalskie" pary pojawiały się i płaciły co należne.

Aeon88
10-07-2017, 21:16
Z tym wysyłaniem zdjęć przed zapłatą to zależy co masz w umowie. Przykład: u mnie albo odbierają osobiście, wtedy najpierw oglądają potem płacą zabierając zdjęcia do domu, albo odbierają wysyłkowo, ale w umowie mam zapis że w takim wypadku najpierw idzie przelew. Dzięki temu jeśli miałbym parę która nie chce zapłacić to aby wywiązać się z mojej części umowy nie musiałbym im wysyłać zdjęć w ciemno bez kasy.

Jeśli masz w umowie zapis że czy osobiście czy na odległość najpierw mają dostać zdjęcia to niestety ale nic nie zrobisz, musisz je wysłać. Bo dopiero po wysyłce możesz żądać zapłaty, jak Ty swoją część umowy wypełni.


Firma fotograficzna, w której kiedyś pracowałem załatwiała takie sprawy w ten sposób że na FB tworzyli wpis iż parę taką i taką wzywa się do przedsądowego uregulowania należności. Kiedy post rozchodził się po znajomych młody i potem ich znajomych, bardzo szybko takie "zapominalskie" pary pojawiały się i płaciły co należne.

To już jest ostateczność przed sądem, ale faktycznie na większość par raczej zadziała.

gerronimo
10-07-2017, 22:59
W umowie mam zapisane, że rozliczenie następuje gotówką w momencie odbioru zdjęć. No ale to gdyby odbierali osobiście. Dalej mam zapis, że w przypadku gdy odbiór osobisty nie będzie możliwy zdjęcia odbierze w ich imieniu ktoś inny lub wyślę im wszystko pocztą - w obu przypadkach po wcześniejszej wpłacie na moje konto. Czyli teoretycznie zanim wyślę im paczkę powinienem mieć kasę na koncie. Tak naprawdę to oni sami wyszli z tym że rezygnują z pleneru i że zrobią mi przelew, żeby jak najszybciej dostać zdjęcia w formie cyfrowej. Kontakt urwał się po tym, gdy podałem dane do wpłaty.

Aeon88
10-07-2017, 23:11
Jeśli masz zapis w umowie, że w przypadku odbioru innego niż osobisty najpierw przelewają Ci kasę a potem przesyłasz zdjęcia to wysyłasz im ponaglenie - zdjęcia gotowe, przyjedźcie odebrać osobiście i wtedy się rozliczyć albo zróbcie przelew to wyślę pocztą (w uproszczeniu). Nie wysyłaj zdjęć bez kasy!

gerronimo
10-07-2017, 23:25
Wiesz, ja już tych ponagleń to wysłałem kilka w ostatnich dniach. Problem w tym, że oni kompletnie ignorują moje wiadomości. Raczej mogę się nie doczekać na wpłatę. Myślałem, żeby wysłać paczkę za pobraniem, jak ktoś wcześniej sugerował. Najwyżej jak nie odbiorą, to paczka do mnie wróci, nie mam chyba nic do stracenia.

makapaka
15-07-2017, 22:31
Dlatego system z zaliczką na 25%,50% lub 100% jest lepszy. Nie znasz kontrahenta to zaliczka. A już przynajmniej zapłata w dniu ślubu.

ps. jak brałam ślub to a. miałam umowę, b. zapłaciłam 25% w momencie rezerwacji terminu, 50% w dniu ślubu i 25% w momencie przekazania zdjęć. Nie obrażałam się na fotografa i w pełni rozumiałam takie transze :) c. mój fotograf znał do mnie i do męża telefon, bo co gdyby coś się stało w dniu ślubu? Nie każdy jest non stop na facebooku.

gerronimo
16-07-2017, 08:51
Zgadza się. Obecnie już tak właśnie mam, że zadatek biorę 30%, następne 50% w dniu ślubu i resztę przy odbiorze zdjęć. No ale z tą parą podpisywałem umowę 1,5 roku temu, wtedy brałem jedynie zadatek. Poza tym para była z polecenia, nic nie zwiastowało problemów. Aktualnie sprawa wygląda tak, że udało mi się jakoś dodzwonić do młodego. Był mocno zaskoczony, ale zapewniał, że wpłatę zrobi w ciągu 3 dni. Jutro te 3 dni mija, jak wpłaty nie będzie to chyba naprawdę zacznę działać konkretniej, bo na pewno tej sprawy tak nie zostawię.

KaarooL
16-07-2017, 09:29
Szczerze? Im bardziej będziesz się miotał, tym bardziej toksycznie się zrobi. Racja racją a życie życiem.

tomek67
16-07-2017, 13:05
A może jeśli nie zapłacą spróbować sprzedać taki dług ??

robin102
16-07-2017, 23:36
Ludzie nie lubią być naciskani, ponaglani. Robota zrobiona zaplata się należy, ale nie na wyrwę aby szybciej, aby już. Praca z ludźmi to trochę delikatna materia. Polecam na przyszłość spokój i cierpliwość. Tak ogólnie, a nie personalnie żebym się czepiał. Nie zdarzyło mi się aby ktoś nie zapłacił, a zdarzyło się bez żadnych umów robić. Niektórych ludzi trzeba też na dzień dobry omijać. Ci problematyczni są do zidentyfikowania w 5 minut. Zasada jest też taka , że czym tańszy klient tym potencjalnie bardziej problematyczny może być.

gerronimo
18-07-2017, 00:23
robin102 w takim razie jak Ty byś wybrnął z tej sytuacji i na jak długo starczyłoby Ci cierpliwości? :) Jasne, że ludzie nie lubią być ponaglani, no ale o swoje interesy trzeba dbać i nie odpuszczać. ZUS-u i skarbówki nie obchodzi, że np. w danym miesiącu nie mam kasy, płacić na czas trzeba. No i gdy trafi się taka jedna, czy druga parka, która nie wywiązuje się z umowy, to robi się mało ciekawie, bo nie ma skąd na ten ZUS brać, a i jeszcze na życie by się przydało. Wiem, fotografia ślubna to niełatwy kawałek chleba, mogłem się w to nie pakować ;)

Nikomat
18-07-2017, 01:36
Robilem sluby prawie 40 lat i nie pamietam, zeby ktos nie chcial odebrac i zaplacic.
Coz czasy widac inne, moze im wystarcza te reklamowe co im dales :^D

Ja bym olal temat calkowicie. Zdjecia schowal do szafki na dno i zajal sie nastepnym pracami.
A jak sie ew. odnajda i zdecyduja to bedziesz mial bonusa !!
A ZUS ? Coz, zamkniesz interes co nie daje zysku ...

gerronimo
18-07-2017, 12:19
Olać temat mówisz. No gdyby nie fakt, że nie lubię być robiony w balona, pewnie bym sobie odpuścił :) Na szczęście w tym roku jeszcze trochę tych zleceń jest i z głodu nie umrę, na przyszłość muszę się po prostu lepiej zabezpieczać przed takimi przypadkami.

Zdebik
18-07-2017, 14:14
gerronimo tak przegladam Twoje posty (rozpoczete), a tam w kolo to samo. Moze te Twoje foty jakies lewe i dlatego ludzie z nich rezygnuja.

greku792
18-07-2017, 17:37
gerronimo tak przegladam Twoje posty (rozpoczete), a tam w kolo to samo. Moze te Twoje foty jakies lewe i dlatego ludzie z nich rezygnuja.Co racja to racja. Ja bym proponował zamiast pisać na forum zasięgnąć rady jakiegoś prawnika i zająć się pracą skoro na ZUS brakuje, bo czas spędzony na forum można poświęcić na pracę zarobkową.

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka

andystar
18-07-2017, 21:53
Przy odzyskiwaniu długów (wszelakich) najważniejszy jest spokój, konsekwencja w działaniu i działanie tylko w ramach prawa.
Przez 25 lat prowadziłem spora firmę produkcyjną i z odzyskiwaniem płatności miałem sporo do czynienia. Jedyną osoba , która nie zwróciła mi pieniędzy była bliska znajoma.
Jednak najważniejsze to nie dopuszczać do takich sytuacji.
W życiu okazje zdarzają się bardzo rzadko. Na każda złotówkę trzeba ciężko pracować więc wg mnie trzeba sporządzać dobre umowy (bardzo dokładne) z konsekwencjami w razie nie dotrzymania dla obu stron.
Brać zadatek a nie zaliczkę (różnica jest kolosalna). Pozostała część można zabezpieczać np. wekslem.
Można współpracować z Krajowym Rejestrem Długów. Przy dobrze sporządzonej umowie dopisuje się niesfornego klienta w tym rejestrze, a to już jest bardzo bolesne. Np. jest problem z podpisaniem umowy na telefon jak jest się na tej liście, a podobno obecnie bez telefonu jest ciężko żyć.

gerronimo
31-07-2017, 16:57
Ostatecznie wysłałem paczkę za pobraniem na adres młodej w Polsce. I w sumie ku mojemu zaskoczeniu paczka została odebrana przez rodziców, a należność uregulowana. Wcześniej jedynie mailowo poinformowałem młodych, że w ciągu 3 dni wysyłam przesyłkę i jeśli nie zostanie odebrana, to będę musiał skierować sprawę do sądu. Najprawdopodobniej ten straszak podziałał. W każdym razie sprawa została rozwiązana, ale w przyszłości muszę być bardziej ostrożny, gdy podpisuję umowy z parami mieszkającymi za granicą.

Nikomat
31-07-2017, 17:19
Dobrze, przynajmniej rodzice sie poczuli i wykazali :-D
A moze wlasnie w tym wszystkim o to chodzilo - niech zaplaci ktos za nas.
My mamy lepsze wydatki ...

Aeon88
31-07-2017, 19:26
I rodzice trzymają kilka tysi w domu na wypadek gdyby jakiś fotograf upomnial sie o swoje? :) prędzej straszak podzialal i mlodzi zaplacili.

FelTom
31-07-2017, 20:15
Aeon88 myślisz, że młodzi specjalnie przyjechali, bo szła do nich paczka ze zdjęciami? XD
Z wypowiedzi autora wątku wynika, że zapłacili rodzice. Poczka została odebrana przez rodziców, należność uregulowana. Kto odbiera, ten płaci.

Na wywołanych zdjęciach zależy rodzicom. Młodzi dostali fotki na pejsa, więc najpewniej zadowoleni olali później sprawę. Im zależało tylko na kilku fotkach na pejsa, nic więcej. Do czego im te wywołane? To co chcieli dostali za darmo, to się później nie udzielali.

Myślę, że autor teraz pochopnie nie wyśle zdjęć. A najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło.

gerronimo
31-07-2017, 22:29
Mogło być tak, że się wystraszyli i przelali rodzicom pieniądze, żeby mogli zapłacić za przesyłkę. Naprawdę dziwna sprawa z tymi ludźmi, no ale najważniejsze, że skończyło się dla mnie dobrze.

Aeon88
31-07-2017, 23:21
To że rodzice fizycznie dali kase listonoszowi nie znaczy ze z własnej kieszeni je wyciągneli. Młodzi wiedząc ze idzie paczka mogli przelac im ile trzeba albo powiedziec zaplaccie my wam przelejemy albo oddamy po powrocie. Zresztą, czy to ważne?

Nikomat
01-08-2017, 00:16
O ilu tu ci kiepscy mlodzi maja adwokatow i obroncow :^)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

gerronimo
01-08-2017, 12:53
To że rodzice fizycznie dali kase listonoszowi nie znaczy ze z własnej kieszeni je wyciągneli. Młodzi wiedząc ze idzie paczka mogli przelac im ile trzeba albo powiedziec zaplaccie my wam przelejemy albo oddamy po powrocie. Zresztą, czy to ważne?

Podejrzewam, że tak właśnie było. Dla mnie to już oczywiście mało ważne, tylko niesmak pozostał po tej całej sytuacji. Prawdę mówiąc ja w żadne sądy bym się nie bawił, miał być tylko straszak i najwidoczniej podziałało.

FelTom
01-08-2017, 16:32
Fakt, na szczęście nieważne.
Jednak na podstawie poszlak, zachowanie dziwne i dziecinne. Tacy ludzie też zawierają związki małżeńskie i to jest ciekawe. Wrzucenie zdjęć na portal społecznościowy raczej wyklucza niską ich ocenę przez klientów. Kompletny brak komunikacji. Dziwne - u osób aktywnych na portalu społecznościowym.
Mogli przelać pieniądze rodzicom - fakt. Mogli jednak zrobić to już dawno. Mogli załatwić sprawę podczas pobytu w kraju.
Ludzie i życie nie przestają zadziwiać. Nauczka na przyszłość.

robin102
02-08-2017, 23:35
...Młodzi dostali fotki na pejsa, więc najpewniej zadowoleni olali później sprawę. Im zależało tylko na kilku fotkach na pejsa, nic więcej. Do czego im te wywołane? To co chcieli dostali za darmo, to się później nie udzielali. .... Dobrze powiedziane i miejmy świadomość, że odnieść to można do ogromnej, może i przeważającej liczby klientów fotografii okolicznościowej zwanej ślubną:D Ludzie naprawdę mogą żyć bez zdjęć i ślub też jest ważny :)
Ale można też zrobić UFFFF, że dobrze się zakończył ten mecz o swoją kasę za pracę.