PDA

Zobacz pełną wersję : Wykorzystanie komercyjnego utworu w teledysku na YT (ZAIKS?)



docxxx
13-06-2017, 22:18
Zawsze przy montażu klipu (ślub lub wydarzenie sportowe) kupuję muzykę z AudioJungle. Tym razem jednak klient zażyczył sobie jeden z kawałków Eda Sheerana.
Gdzie można kupić prawa do jednego utworu? Trzeba to zgłosić do ZAIKS-u? Jak wygląda procedura? Czy ktoś z Was już to przerabiał?

RobertMiernik
13-06-2017, 22:31
Wykorzystać utwory w produkowanym filmie

Wykorzystanie utworów w wybranej przez Państwa działalności wymaga uzyskania zgody uprawnionych. W wypadku utworów autorów polskich reprezentowanych przez ZAiKS zgodę taką można uzyskać za pośrednictwem naszego Stowarzyszenia. Bliższe informacje można uzyskać w biurze dyrekcji generalnej Stowarzyszenia kontaktując się z jedną z niżej wymienionych osób:

Grzegorz Burakiewicz
Kierownik Wydziału Nagrań Mechanicznych
tel.: (0 22) 635 54 14
(0 22) 827 60 61 - 69 wew. 306
fax: (0 22) 635 55 46
e-mail: [email protected]

Hanna Kuberska
Z-cą kierownika Wydziału Nagrań Mechanicznych
tel.:(0 22) 635 58 62
(0 22) 827 60 61 - 69 wew. 305
fax: (0 22) 635 55 46
e-mail: [email protected]

Teresa Gurawska
Kierownik Sekcji Umów
tel.: (0 22) 635 54 19
(0 22) 827 60 61 - 69 wew. 329
fax: (0 22) 635 55 46
e-mail: [email protected]

Ogólnie to zaskakująco dużo papierologii z takimi zabawami jest...

ksh
13-06-2017, 22:34
A potem jak taki film trafi gdzieś do internetu to i tak go zbanują lub wyciszą muzykę.

docxxx
13-06-2017, 22:35
Dzięki. Jutro zadzwonię i zapytam.

- - - - kolejny post - - - - - -


A potem jak taki film trafi gdzieś do internetu to i tak go zbanują lub wyciszą muzykę.

Serio? To bez sensu. Chcę normalnie za nią zapłacić a i tak zbanują?

Mane
13-06-2017, 23:16
Jest taki pęd do kasy z tego haraczu, że potrafią nawet zbanować artystę, który wrzucił swoją muzykę :)

Aeon88
01-07-2017, 03:06
W przypadku polskich utworów można pisać do ZAIKSu. W przypadku zagranicznych dowiadujesz się kto ma prawa do udzielania licencji na komercyjny użytek w klipach wideo. Przeważnie jest to wydawca. Kontaktowałem się z wydawcą Coldplay w sprawie użycia utworu Magic w klipie ślubnym, powiedzieli mi 10 000zł za licencję na pół roku... ;D

vid3
01-07-2017, 08:22
A tego klipa ślubnego młodzi z rodziną obejrzą 5 - 10 razy.
Po pół roku klip ulegnie samozniszczeniu.

docxxx
03-07-2017, 22:24
W przypadku polskich utworów można pisać do ZAIKSu. W przypadku zagranicznych dowiadujesz się kto ma prawa do udzielania licencji na komercyjny użytek w klipach wideo. Przeważnie jest to wydawca. Kontaktowałem się z wydawcą Coldplay w sprawie użycia utworu Magic w klipie ślubnym, powiedzieli mi 10 000zł za licencję na pół roku... ;D

Z jednej strony pomyślałem "ile????" a z drugiej "zaraz zaraz, przecież tych teledysków ślubnych opartych na komercyjnych utworach jest mnóstwo. Jeśli nawet 3/4 jest 'nielegalne' to jednak ktoś to opłacił". Jakim sposobem więc?

Majek
04-07-2017, 15:42
A ja tak z ciekawości zapytam... Pewnie na dyletanta wyjdę. Czy jak sobie zrobię sam klip, nagram materiał, zmontuję go sobie, podłożę jakąś muzykę (np z płyty, którą mam na półce albo z biblioteki iTunes, nieważne, legalnego pochodzenia) i będę go oglądał sobie codziennie np. z żoną albo z mamą, to czy to będzie legalne, czy nie?

ksh
04-07-2017, 15:50
Będzie legalne ale jak pokarzesz film sąsiadowi to już nie :)

Majek
04-07-2017, 20:20
A jak tę samą muzykę puszczę sąsiadowi, jak do mnie przyjdzie?

docxxx
04-07-2017, 21:31
A ja tak z ciekawości zapytam... Pewnie na dyletanta wyjdę. Czy jak sobie zrobię sam klip, nagram materiał, zmontuję go sobie, podłożę jakąś muzykę (np z płyty, którą mam na półce albo z biblioteki iTunes, nieważne, legalnego pochodzenia) i będę go oglądał sobie codziennie np. z żoną albo z mamą, to czy to będzie legalne, czy nie?

Bliskim osobom/rodzinie możesz puszczać. Wczoraj wlasnie o tym czytalem.

Majek
04-07-2017, 23:02
No właśnie. A zakładając, że nie potrafię się posługiwać kamerą, programem do montażu itd i w moim imieniu zrobiła to osoba trzecia, przygotowując dla mnie ten klip z tą moją muzyką z mojej płyty, żebym mógł sobie oglądać go w gronie bliskich...

ksh
04-07-2017, 23:21
Nie falandyzuj :)
Chodzi o normalne rzeczy w tym biznesie, coś sprzedajesz, coś tworzysz, na czymś zarabiasz to i musisz płacić za materiał, a to że google szaleje w necie i robi co chce to inna sprawa, do tego mamy zaiksy i głupie prawa autorskie, więc nie ma co tu dyskutować o rodzinnych filmach czy sąsiadach tylko o konkretnych przypadkach.

Majek
05-07-2017, 12:02
W zasadzie masz rację. Ja jakby alergicznie reaguję na te wszystkie absurdy. Ale teraz jeszcze raz przeczytałem temat wątku. Jeżeli materiał ma być tworzony z myślą o YT, to fakt, sprawa jest dosyć jasna.

docxxx
08-07-2017, 11:35
Ok, już wszystko wiem. W podpunktach postaram się wytłumaczyć co i jak:
1. ZAIKS
Beton, beton, beton, PRL. Płacić, płacić, płacić. To słyszałem co chwilę w słuchawce dzwoniąc i rozmawiając z Paniami, które po głosie wydawały się +50. Według nich nie ma czegoś takiego jak licencja CC, banki muzyki (YouTube Audio), audiojungle itd. Trzeba płacić, płacić, płacić. Na pytanie "ile", usłyszałem "w przypadku kamerzysty 6% od zlecenia za jeden utwór". Ba, nawet jak nagrywacie sobie imprezę i w tle lecą kawałki, które gra orkiestra, to też macie płacić za każdy. KAŻDY!

Nie dawało mi to jednak spokoju, więc zacząłem drążyć temat i w koncu w centrali natrafiłem na inną babkę, która mi wytłumaczyła, że jeśli wrzucamy utwór na YouTube to ZAIKSowi nic nie płacimy. NIC. Oni mają podpisane umowy międzynarodowe, w tym z YouTube i nic więcej ich nie interesuje. Tu zaznaczam, wrzucone na YouTube. Co innego jest, jak chcecie sobie puścić muzyczkę w tle przy wchodzeniu na swoją stronę www (czy ktoś to jeszcze stosuje? Mam nadzieję, że nie, bo to obciach)

No dobra, czyli temat załatwiony? O nieeeeee. ZAIKS nie ma nic do tego, bo wykorzystanie utworu to już sprawa wydawcy autora. I tu płynnie przejdę do punktu nr 2.

2. WYDAWCA
Jako, że klient chciał podłożyć pod teledysk ślubny utwór Eda Sheerana, zadzwoniłem do jego wydawcy i przedstawiciela w Polsce, Warner Music Poland. No i okazało się, że
po pierwsze, oni nie zajmują się taką drobnicą (wiadomo)
po drugie, jeśli ktoś chciałby wykorzystać utwory ww. autora, to w grę wchodzą miliony złotych. Tak, miliony. Z tym że wiadomo, wtedy wrzucacie to do telewizji itd., czyli dysponujecie "trochę" większym budżetem niż "Panie Janku, pan zmontuje za dwie stówki" :)

I jeszcze jedno. Nikt tego nie potwierdzi, ale tak poprowadziłem rozmowę, że na pytanie "ale tego jest mnóstwo w sieci i co się stanie?" dostałem odpowiedź mniej więcej typu "jak YouTube wychwyci to zablokuje albo odtworzy wideo bez dźwięku". Nic tu nie było, jak w przypadku ZAIKSU, o karach, płacić, płacić, płacić, kara, kara, kontrola itd. Inny rodzaj rozmowy, inny rodzaj kultury.