PDA

Zobacz pełną wersję : Duże aparaty vs smartfony



maxwawa
10-06-2017, 11:35
Wielu użytkowników forum zakłada tematy lub pyta się jaki aparat wybrać ? jaki model jakie obiektywy itd. a w dzisiejszych czasach i dynamicznego rozwoju smartfonów trzeba sobie postawić pytanie
czy w obecnych czasach kupno "duzęgo apratu" czyli aparatu kompaktowego,lustrzanki, bezlusterkowca itp. ma jakiś sens dla przeciętnego fotografa/filmowca?
Smartfony już oferują dwie najbardziej popularne ogniskowe czy nawet zoom optyczny a kosztują mniej, dają także możliwości bezpośredniego lub poprzez WIFI/LTE backup-u zdjęć w chmurze, natychmiastowego udostępnienia, edycji i tworzenia filmów z efektami bezpośredni w telefonie itd. itd. a przy tym są leciutkie i małe i najważniejsze zawsze mamy je przy sobie.
Przy dobrym oświetleniu w jakości zdjęć i filmów w zasadzie już nie widać tej dużej przewagi "dużych" aparatów jest ona naprawdę niewielka więc sądzę że na dzień dzisiejszy i przyszły nie widzę sensu "pakowania" się w drogie systemy "dużych" aparatów.

Przykładowe porównania których jest już dosyć sporo
https://wowcamera.com/blog/cameras-compared-iphone-7-plus-vs-sony-a6000-mirrorless-camera.html
https://www.youtube.com/watch?v=kMHeX8gGy3k
https://www.youtube.com/watch?v=TNg6m0vUcaU
https://www.youtube.com/watch?v=C6MVM31n1XA
https://www.youtube.com/watch?v=bB19XecvWR0

tbogdanowicz
10-06-2017, 13:11
Jeśli ktoś nie widzi różnicy, to faktycznie dla telefon mu wystarczy. Ja widzę olbrzymią, zarówno w możliwościach jak i w jakości pliku wyjściowego, który jeszcze mogę znacznie bardziej obrabiać, między innymi dzięki wielkości matrycy.
Telefony służą do rozmawiania i ewentualnie pstryknięcia czasem czegoś dokumentalnie. I nie wyskakuj ze zdjęciami o jakości tylko do internetu, bo do czegoś poważniejszego już się nienadającymi.
Wiem że matryce są coraz lepsze, ale zarówno te w aparatach telefonicznych jak i te w aparatach fotograficznych.

Możesz czuć się obrażony, ale dla mnie to co napisałeś wygląda jak sponsorowane przez producenta telefonów.

jaś
10-06-2017, 13:32
ja nie widzę tego kompletnie często focę obiektywem UWA czyli ok 16mm na pełnej klatce używam filtrów (lee - mocne pełne i połówki i polar), wężyka :mrgreen: - z tym znaczy z wężykiem to juz nawet nikon 1 (czyli prawdziwy aparat ... no prawie) żony ma problem, często też używam ogniskowych w okolicach 400mm i też tego jakoś na telefonie tego nie widzę, o różnicy w jakości zdjęcia nie podejmuję się dyskutować jedni widzą inni nie widzą ale pewnie dość trywialne pomiary mogą pokazać różnicę, ogolnie to ludzie widzą różnicę pomiędzy apsc a ff więc trudno bezie im wmówic ze nie ma różnicy pomiedzy obrazkiem z matrycy wielkości połowy małego paznokcia a obrazkiem z matrycy 24x36 :mrgreen:.
fotografia się zmienia pomimo że zostaje taka sama - dla jednych to będzie smartofon dla innych cyfrowy fulfrejm dla innych sredni cyfrowy format a jeszcze innych LF z kliszą 8x10 nie ma wspolnego mianownika i każdy z nich może być i najczęściej jest przeciętnym fotografem :mrgreen: tych przeciętnych jest po prostu więcej.

porównania - papier wszystko zniesie, a ambasador wszystko napisze i wszystko udowodni.

User1
10-06-2017, 13:42
Porównania zrobione pod wynik jaki chciało osiągnąć, zdjęcia pozmniejszane do 640x480 i ogólnie w porównaniu wybierano warunki w jakich telefon miał szanse na podobny rezultat. Cenowo też nie jest różowo, np w cenie iphone 7 można mieć lepszy aparat i lepszy telefon. O obsłudze telefonu nawet nie wspomnę, zmiana parametrów zdjęcia zajmuje z 20x więcej czasu, chociaż tam i tak nie ma sensu nic zmieniać, bo kontrole mamy żadną, a gdzie tele-obiektywy, filtry, wizjer itd.

Nie mówię, że telefony robią złe zdjęcia i tyle, mam porównanie Lumia 950 XL i Galaxy S6, oba robią niezłe zdjęcia, szumy niskie, ale nie widzę jakiejś dużej przewagi nad moim D70s z 2005 roku. Może rozdzielczość trochę większa i szumy troszkę mniejsze na wysokich czułościach, ale i tego nie jestem pewien, a ten aparat ma 12lat, a obsługa i uniwersalność o wiele większa, rozmiar też.

ksh
10-06-2017, 14:04
Albo prowokacja albo ignorancja, testy można zrobić różne np tak samo Bugatti Veyron jak i Opel Corsa czy Ursus C330 tak samo stoją na czerwonym i mają po cztery koła.

nikoniarz
10-06-2017, 14:14
mam porównanie Lumia 950 XL i Galaxy S6, oba robią niezłe zdjęcia, szumy niskie

Ustaw ISO-1600 lub wyższe i skonfrontuj bezpośrednio chociażby z D3300 + kitowy obiektyw...

- - - - kolejny post - - - - - -


Albo prowokacja albo ignorancja, testy można zrobić różne np tak samo Bugatti Veyron jak i Opel Corsa czy Ursus C330 tak samo stoją na czerwonym i mają po cztery koła.

Ale wszyscy dojada do celu. Przyspieszenie niekoniecznie musi być argumentem.

ksh
10-06-2017, 14:28
Ja tylko porównałem że tak samo stoją na czerwonym :)
To że w wielu warunkach fon da podobne zdjęcia to oczywiste, ma nawet zaletę z gigantyczną głębią ostrości ale co z całą resztą ?

sosnowy
10-06-2017, 14:52
Oj tam zaraz "prowokacja" albo posądzenia o ambasadorstwo (to jakaś mania na tym forum z tym "ambasadorstwem", btw? :) ). Raczej można zarzucać założycielowi wątku, że stwierdza rzecz tak oczywistą, że aż niewartą wzmianki.

No chyba, że nie zgodzicie się z tym, że wielu osobom, które do całkiem niedawna używały aparatu foto do dokumentowania życia swej rodziny, swego hobby albo uwieczniania miejsc, w których się znalazły, wystarczy dziś smartfon? Który ma tę główną, powtarzaną odkrywczo do znudzenia najważniejszą zaletę aparatu foto (bycie zawsze pod ręką...).

:)

tbogdanowicz
10-06-2017, 16:24
No właśnie to "bycie pod ręką" to dla mnie absurd.
Często wychodząc z domu NIE ZABIERAM TELEFONU. To smycz, która więzi wielu w dziwnym świecie.
W weekendy wiele osób nie może się do mnie dodzwonić, bo np. poszedłem na zdjęcia do lasu. To samo gdy wyjeżdżam na urlop. Telefon mam, ale wyłączony i włączam go gdy faktycznie potrzebuję gdzieś zadzwonić. Zresztą tam gdzie odpoczywam często jest baaardzo kiepski zasięg, albo nie ma go wcale. Tak jest od lat i część rodziny/znajomych przywykła a część ciągle się bulwersuje że zniknąłem z żoną i dziećmi na tydzień i nie ma ze mną żadnego kontaktu. A ja po prostu jestem gdzieś w górach, gdzie telefon/internet/telewizja/radio są potrzebne tylko do sprawdzenia prognozy pogody lub godzin otwarcia jakiegoś muzeum, które odwiedzam w ramach odpoczynku pomiędzy jedną wyprawą na szlak a drugą.

Telefony coraz gorzej się sprzedają, więc producenci próbują nam wmówić, że bez nich nie da się żyć, by wydrzeć nam kolejne pieniądze.

Zahir
10-06-2017, 16:31
Jakoś w zeszłym miesiącu mieliśmy jeden z moich współpracowników odchodził z firmy - podczas spotkania organizacyjnego zaproponowałem, że mogę wziąć aparat i zrobić kilka zdjęć, które później wywołamy i damy mu odbitki na pamiątkę. Reakcją było, że przecież zdjęcia można porobić smartfonami i że przecież to, to samo... ręce mi opadli :D

90s
10-06-2017, 16:38
Zgadzam się z kolegą tbogdanowicz skoro ktoś nie widzi różnicy to faktycznie smartphone jest dla niego najlepszym rozwiązaniem. Tak samo jest z muzyką, jedni słuchają mp3 i nic im więcej do szczęścia nie potrzeba, a inni wolą winyle puszczane na lampowych wzmacniaczach.
Inną sprawą jest samo wykonywanie zdjęć, obcowanie z urządzeniem i całą ta procedura związana z nim.
Nie potrafię sobie wyobrazić wstawania o 3 rano by być na punkcie o 4 i wyciągnąć smartphona i robić nim zdjęcia, w dodatku z ręki.
Gdzie ta przyjemności rozkładania sprzętu, szukania perspektywy, montowania obiektywu, nakładania filtrów oraz ustawiania parametrów?.

Pewnie podobnie mają audiofile którzy zanim włączą muzykę nagrzewają wzmacniacz, czyszczą płytę itd. Ta magia ceremonii i wysiłek które zmusza nas do zastanowienia się czy warto.

PiKa
10-06-2017, 19:25
Czytałem przed chwilą forum androidowe - dział pomocy przy wyborze nowego telefonu - w wielu wątkach szukali telefonu który miałby dobry aparat

klepyn
11-06-2017, 02:41
Czytałem przed chwilą forum androidowe - dział pomocy przy wyborze nowego telefonu - w wielu wątkach szukali telefonu który miałby dobry aparat
No pytanie tylko , co dla kogo jest już dobrym aparatem, a co jeszcze nie. Większość użytkowników ma na myśli ładne selficzki z tego dobrego aparatu. Dla zdjęcia siebie pijącego kawę w kawiarence, ktore ktoś chce wstawić na fejsika, faktycznie nie warto nosić kilogramowego sprzętu . Nie ważne czym taki spam powstanie , i tak zaraz nikt, łącznie z autorem o tymże zdjęciu nie będzie pamiętał.

GonzoG
11-06-2017, 04:27
Jak ktoś nie wie co to RAWy lub sobie z nimi zupełnie nie radzi, to smartfon może, przy dobrych warunkach dawać podobne efekty.
Niestety największym minusem telefonów jest właśnie brak RAWów, czy też możliwości zmiany profilu wywołania zdjęcia. Jedyne co jest to efekty dla JPEGów, a tym samym bardzo ograniczony DR i bardzo małe możliwości późniejszej obróbki.

Władca Pixeli
11-06-2017, 05:55
Jak ktoś nie wie co to RAWy lub sobie z nimi zupełnie nie radzi, to smartfon może, przy dobrych warunkach dawać podobne efekty.
Niestety największym minusem telefonów jest właśnie brak RAWów, czy też możliwości zmiany profilu wywołania zdjęcia. Jedyne co jest to efekty dla JPEGów, a tym samym bardzo ograniczony DR i bardzo małe możliwości późniejszej obróbki.
iPhony z systemem iOS10 mogą robić zdjęcia RAW :mrgreen:

madebyzosiek
11-06-2017, 07:20
Nie no, mój Soniacz też robi rawy, ale co z tego... W dobrym świetle jeszcze może coś udawać, ale zróbmy test na takim sobie kotlecie... Reportaż głaskfonen i nawet jakimś D90 z lampą na sankach, ciekawe co będzie się nadawało do oddania młodym, szczególnie z zabawy weselnej ;)

klepyn
11-06-2017, 07:33
Nie no, mój Soniacz też robi rawy, ale co z tego... W dobrym świetle jeszcze może coś udawać, ale zróbmy test na takim sobie kotlecie... Reportaż głaskfonen i nawet jakimś D90 z lampą na sankach, ciekawe co będzie się nadawało do oddania młodym, szczególnie z zabawy weselnej ;)
Nie zapominajmy, że autor wątku wspomniał o przeciętnych amatorach , a kotlet za piniondz , to już raczej można uznać za pro.

PiKa
11-06-2017, 07:35
zróbmy test na takim sobie kotlecie... Reportaż głaskfonen i nawet jakimś D90 z lampą na sankach, ciekawe co będzie się nadawało do oddania młodym, szczególnie z zabawy weselnej ;)

Ale czy ktoś robiący zawodowo śluby jest "przeciętnym fotografem/filmowcem" z pierwszego posta?

Moim zdaniem chodziło o przeciętnego == amatora.

cz4rnuch
11-06-2017, 08:28
...Reportaż głaskfonen i nawet jakimś D90 z lampą na sankach, ciekawe co będzie się nadawało do oddania młodym, szczególnie z zabawy weselnej ;)Wszędzie te kotlety. Już nawet amatorzy muszą je smażyć? A głaskofonem podono też się da <<klik>> (http://wedding.sephi.com/indian-wedding-photography-iphone-6s/)

Pawel92
11-06-2017, 09:06
Kolegów przekonanych, iż telefon może służyć tylko i wyłącznie do telefonowania zapraszam do przejrzenia tego watku
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=242144

Śprotek
11-06-2017, 09:14
Do znudzenia można powtarzać : nie ważne czym, ważne jak. Coraz częściej pojawiają się informacje o realizacji profesjonalnych zadań smartfonami.
Mnie brak RAW nie przeszkadza, przeszkadza słaba pojemność tonalna i brak optyki

ksh
11-06-2017, 09:20
Czyli jak ktoś teraz zapyta jaki sprzęt do kotleta z dotacji kupić to mu trzeba będzie polecać ajfona, drugiego na backup, powerbanki i szybkie ładowarki.

cz4rnuch
11-06-2017, 09:29
Ja bym radził zamiast tych kotletów stanąć z czosnkiem lub z truskawkami pod kościołem. Mniejsza konkurencja.

...Mnie brak RAW nie przeszkadza, przeszkadza słaba pojemność tonalna...W jpgu zawsze będzie słabsza więc jeśli to boli to opłaca się skorzystać z RAWa.

madebyzosiek
11-06-2017, 09:42
A jak idę na kotleta jako gość, jednak z przyzwyczajenia i woli małżonki zabieram aparat, lampę i kilka słoików, to jestem fotoentuzjastom, czy już pro? Oczywiście mogę sobie wyobrazić kilka ujęć, statycznych w chwilowo dobrym świetle w wykonaniu głaskfona... Ale bądźmy realistami... ;)
Ps. Nie chcę wchodzić w przepychanki... Bugatti i Ursus jadą na czterech kołach, fakt. Jednak Bugatti pola nie zaora, choć ma 1000 KM, podobnie Ursus nie wyciągnie 300. Ale oba jechać potrafią, fakt :D

Pawel92
11-06-2017, 09:45
Przecież nikt ci nie broni zabierania czegokolwiek do kotleta. Również na np. pokazach lotniczych telefon może się tak do końca nie sprawdzić :razz:

PiKa
11-06-2017, 10:03
A jak idę na kotleta jako gość, jednak z przyzwyczajenia i woli małżonki zabieram aparat, lampę i kilka słoików, to jestem fotoentuzjastom, czy już pro?

To jesteś ni pies ni wydra. Albo jak świnka morska - ani świnka, ani morska ;)

jaś
11-06-2017, 10:30
Nie zapominajmy, że autor wątku wspomniał o przeciętnych amatorach , a kotlet za piniondz , to już raczej można uznać za pro.

pierwszy post mówi o "przeciętnych fotografach/filmowcach" a tych przeciętnych jest 99% albo więcej a wybitnych poniżej procenta :mrgreen: nie było mowy o piniądzach ani o ślubach ani o pro - wśród pro przecięność też stanowi podobnie przytłaczający procent :mrgreen:

aha i chciałem dodac że widziałem niezłe duże portfolio robione w całości telefonem - facet (nasz znaczy "z polska") pokazywał na fotoblurze takie piktorialne mocno obrobione obrazki - dla mnie to fotografia ale może być różnie :mrgreen: ale takie portfolia to raczej wyjątki są i nie jest to zabawa dla każdego, a w szczególności przeciętnego.

cz4rnuch
11-06-2017, 10:34
A jak idę na kotleta jako gość, jednak z przyzwyczajenia i woli małżonki zabieram aparat, lampę i kilka słoików, to jestem fotoentuzjastom, czy już pro?...Pantoflarz jesteś, ot co :)

maxwawa
11-06-2017, 10:53
Co nie którzy zapędzają się w porównanie z fotografią lotniczą (długie ogniskowe), zawodowo ślubne/imprezowe, zdjęcia "pro" z systemowymi lampami itd.
Tematem jest fotografia dla "przeciętnego" fotografa czyli kogoś kto nie dawna kupował aparat z tzw KIT-em, kompakt z jedna ogniskową lub "małym zoomem".
Teraz mamy takie telefony z podwójną ogniskową jak np. Asus ZenFone Zoom S, Iphone 7 Plus, Oppo R11 itd które w na w większości zadowolą zwykłych jak i przypuszczam tych nieco wymagających do codziennego pstrykania
Smartfony itp.
Pomimo posiadania pełnej klatki z obiektywami sam się nie raz się łapie na tym że po prostu nie chce mi się już tego taszczyć, a nawet mały bezlusterkowiec wadzi :cry: bo w telefonie mam "wszystko": mają RAW-y (nawet iPhony :razz: ) filmy 4K, slow motion, "małe studio" do montażu zdjęć i jeszcze lepsze do filmów" , szybki backup i udostępnianie a nawet już wodoszczelność sorry ale żaden obecnie "duży aparat" nie zapewni mi tego wszystkiego.
Smartfony z dwiema ogniskowymi (28 i około 60mm) kosztują już mniej niż 2 tyś zł
Jeśli chodzi tylko o zdjęcia to gdyby wydrukować zdjęcia na papierze ze smartfonu i dużego aparatu wielu miałoby problem z rozróżnieniem.
Na przedstawieniach szkolnych ( około 70-80szt rodziców) tylko ja "wygłupiam się" :razz: z lustrzanką i może jedna osoba z kompaktem reszta tylko telefony.

Śprotek
11-06-2017, 11:12
http://www.elle.pl/moda/artykul/okladke-elle-australia-zrobiono-smartfonem

Tak na przykład. Co do kotleta, to to, co robi 3/4 "fotografów ślubnych" da się zrobić ajfonem czy Nokią 950.

maxwawa
11-06-2017, 11:20
http://www.elle.pl/moda/artykul/okladke-elle-australia-zrobiono-smartfonem

Tak na przykład. Co do kotleta, to to, co robi 3/4 "fotografów ślubnych" da się zrobić ajfonem czy Nokią 950.

Trafiłeś w sedno o którym zapomniałem napisać a sam często się na tym kiedyś "łapałem"
fragment artykułu z Twojego linku.
"Po prostu robiłem zdjęcia, nie martwiłem się o obiektywy, statyw czy podgląd w komputerze"
właśnie dlatego Ja mam dużo zdjęć zrobionych smartfonem - takich naturalnych, z emocjami, takich "prawdziwych" gdzie te wartości są jednak najważniejsze.

ksh
11-06-2017, 11:22
Na przedstawieniach szkolnych ( około 70-80szt rodziców) tylko ja "wygłupiam się" :razz: z lustrzanką i może jedna osoba z kompaktem reszta tylko telefony. Ale przypuszczam że twoje dzieło może przetrwać, a to reszty rodziców najczęściej będzie wywalone bo brakło miejsca na fonie, śmiem twierdzić że 99% dzieł z fona znika nieodwracalnie.
Jest też plus takiej sytuacji bo z tego co słyszę rośnie ilość klientów, która idzie z dzieciakami do pro fotografa zrobić sesje i przenieść to na papier, zmniejsza się ilość ludzi mając sprzęt i umiejętności pozwalające na coś więcej niż fotki na fonie do pokazania znajomym w autobusie.

cz4rnuch
11-06-2017, 11:31
"Po prostu robiłem zdjęcia, nie martwiłem się o obiektywy, statyw czy podgląd w komputerze". Na te okładki i sesje robione smartami to ja jednak patrzę trochę inaczej. Jako na dodatkową reklamę, bo oto idzie w świat news, że taki ze mnie spec, że zamiast Haselka wystarczy mi pudełko po butach. A ten cytat to co najmniej dziwny. Na tej zasadzie można robić zdjęcia i lustrzanką (nie martwić się o statyw, podgląd czy obiektyw). I serio zawodowy fotograf tak się trudzi przy wyborze obiektywu? Przy planowaniu sesji, oświetlenia, makijażystów, stylistów, lokalizacji, umawianiu gwiazdy, modelki akurat ten wybór szkła lub statywu mu spędza sen z powiek? :) Ja nie kupuję takiej gadki.

ksh
11-06-2017, 11:44
Jest walka o klienta, jak widać wiele bitew wygranych mają fony, a jak kilka takich info poleci w świat to więcej będzie chętnych uwierzyć że fon jest wystarczający lub lepszy, mieści się w kieszeni, ma dwie ogniskowe, mają nawet raw, można z selfie zrobić zajączka, a do tego okładki do pism i śluby robią nawet ;)

gremed
11-06-2017, 12:11
A moim zdaniem ta dyskusja jest pozbawiona możliwości jakiegoś sensownego zakończenia. Żeby tak było musiałaby dyskutowac ze soba grupa osób o podobnych oczekiwaniach, umiejętnościach, wiedzy itp. A tak - każdy ma inne oczekiwania, wrażliwość na jakość, wyznacznik tej jakości. Niekończąca się opowieść. To są dwie klasy sprzętu. W testach bezpieczeństwa przyznaje sie gwiazdki dla samochodów. Ale oceniane są one jako jeden konkretny model, bez porównania do innych. BMW 5 i Nissan Micra mają po 5 gwiazdek. Czy są tak samo bezpieczne? Tak, są tak samo bezpieczne W SWOJEJ KLASIE. Jednak ich zderzenie skończy się zapewne pozytywnie tylko dla jednego kierowcy.
Wiele jest opinii pt. "nieważne jaki sprzęt, każdym można zrobić dobre zdjęcie". Jeśli się przyglądnąć czym fotogafują autorzy tych sloganów to można wysnuć teorię, że łatwość udzielania takich rad rośnie wprost proporcjonalnie do iloścy tysięcy zainwestowanych w sprzęt. To moje zdanie - dużo czytam, poradniki, albumy, oglądam filmy, tutoriale. W prawie każdym z nich czytam o tym, że "sprzęt to nie wszystko". Oczywiście po części przyznaję rację - sprzęt za człowieka nie skadruje, nie wstanie w nocy, nie wyjdzie na górę. Ale gdy do głosu dochodzą kwestie techniczne to niestety zaczyna to mieć spore znaczenie. Ja nie jestem jakiś PRO ale z kilkudziesięcio% skutecznością potrafię rozpoznać pełne klatki od apsc. Po prostu to widać.
P.S. Mam iPhone 6S - robi jedne z najlepszych zdjęć... W KATEGORII SMARTFONÓW ;-)

Zahir
11-06-2017, 13:08
Mam podobne zdanie jak przedmówca, równie dobrze można debatować co jest lepsze kuchenka mikrofalowa czy piekarnik - można tylko po co, skoro to dwa różne urządzenia przeznaczone do różnych zastosowań ;)

ksh
11-06-2017, 13:20
Dla mnie aparat w fonie jest też bardzo ważny bo często jakiś dokument fotografuje i wysyłam jako pdf, lustrzanka tak nie potrafi i pewnie by się obraziła jakbym ją zapytał o to :)

maxwawa
11-06-2017, 13:40
Dla mnie jak najbardziej dyskusja ma sens bo np gdyby znajomy/znajoma spytała mnie jaki sobie aparat kupić na "co dzień"/wakacje/ dzieci itp. to odpowiedz byłaby żeby zakupił obecnego smartfona z dwiema ogniskowymi,
a gdyby był bardziej wymagający do "bokehowo/artystycznych" itp. fotek to DODATKOWO poleciłbym mu tani zestaw: pełna klatkę np "stary" Canon 5D + 50 1.8

megasnajper
11-06-2017, 13:49
IMHO to zależy czego się oczekuje od danego urządzenia. Smartfony i ich popularność jako aparaty fotograficzne moim zdaniem zjada głównie "małpki" i entry level lustrzanki, gdzie początkujący użytkownik zostawał tylko z kitem. W tym wypadku telefon lepiej się sprawdza do okazjonalnego pstrykania. Sam mam zarówno lustrzankę jak i smartfona, który jest w czołówce rankingów aparatów w telefonach i z lustrzanki nie zrezygnuję, pomimo bycia tylko hobbystą. Natomiast nad małym kompaktem do kieszeni już bym się nie zastanawiał, tu mi w zupełności wystarczy smartfon. I taki chyba jest ogólny trend na rynku. https://petapixel.com/2017/03/03/latest-camera-sales-chart-reveals-death-compact-camera/
Jeżeli ktoś jest w zadowolony z jakości zdjęć oferowanych przez urządzenie które najczęściej i tak nosi przy sobie, to tylko się cieszyć.

Śprotek
11-06-2017, 13:56
Mam podobne zdanie jak przedmówca, równie dobrze można debatować co jest lepsze kuchenka mikrofalowa czy piekarnik - można tylko po co, skoro to dwa różne urządzenia przeznaczone do różnych zastosowań ;)

Rewelacyjne podsumowanie tematu ;)

Wszystko jest do czegoś. Mam lustrzankę i nikomu jej nie oddam. Mam całą torbę świetnych szkieł. Ale moją Nokię 808 mam zawsze przy sobie. Nie stać mnie na Leicę M9, Nie stać mnie na świetne bezlusterkowce Fuji. Myślę, żeby kupić sobie używany za 500 zł jakiś mały Samsung NX. Bo będę go miał przy sobie.
Lustrzanki nigdy nie oddam. Obrazowanie, możliwości są na razie nie do podrobienia przez smartfony. Magia plastyki dobrego obiektywu (choć nie mam tych najdroższych, ale np. 85 1.4D czy 180 2.8D) jest nie do zastąpienia. Ale obraz, wizja, komunikat wizualny to nie tylko super plastyka z lustrzanki. Inaczej obrazuje jeden obiektyw, inaczej drugi. Inaczej jeden aparat, inaczej drugi. Jeszcze inaczej smartfon.

https://www.instagram.com/p/SJltNDED-H/?taken-by=seen.soul
Zrobione 5 lat temu, starą Nokią E52, z okna jadącego pociągu ;)


Co do fotografów ślubnych, to u nas (w ich większości, nie piszę o tych wybitnych mających swój styl i wiedzących co robią) akurat całe to pierniczenie o zatrzymywaniu emocji, o wczuwaniu się w miłość młodych, to stukanie kotka za pomocą przysłowiowego narzędzia. Rejestrują po prostu zdarzenia, zapisują ujęcia, przyciskają przycisk AF i spust migawki, aby tylko para młoda i rodzinka były ostre. Dokumentowanie chwili i koniec, całe krochmalenie o sztuce czy artyźmie można włożyć między marketing a reklamę. Noszą długie lufy i ciężkie lustrzanki, choć całość można by zrobić równie dobrze smartfonem. Ale noszą lustrzanki droższe od tych które mają goście, bo muszą wydawać się przecież potrzebni. Oczywiście fotografowie, a nie "fotografowie: będą robić zdjęcia ślubne wszystkim, tym, co będą uważali za słuszne. Bo nie liczą się kilogramy szkła, tylko obraz.

A kto powiększa wujka Ziutka czy ciocię Halinę do rozmiarów 100x70, choć są zrobieni D5 z 70-200 mark 2 czy innym najdroższym szkłem. Tę samą ciocię Ziucię można byłoby zrobić ajfonem czy Samsungiem S4.

...

Niedługo i tak będziemy mieli telefony ze słabymi aparatami. Praw fizyki nie oszukamy. Tylko, że będzie taka appka, że tam będzie taka sieć neuronowa. Telefon będzie miał 100 eksaherców, a pamięci będzie 99999 gigabajtów. I ta sieć neuronowa. na podstawie tego słabego aparatu będzie w stanie wyrenderować zdjęcie, jakby było robione jakim chcemy aparatem, z jakim chcemy obiektywem przez jakiego chcemy fotografa. Wydrukować będzie można powiększenie parę metrów na bok i powiesić gdzie się chce. Sieci neuronowe i przetwarzanie obrazu to potężne narzędzie.
Albo roboty wielkości pudełka w roli fotografów, z taką samą siecią neuronową.
Potężna sieć neuronowa, kończyny, pędzle, sztalugi i kto wie, może nawet będą idealnie kopiować dzieła sztuki, wytwarzać nowe nurty w sztuce, może same roboty stworzą swoje galerie i swoje wystawy. To może nie być wcale daleka przyszłość ;)

gremed
11-06-2017, 14:38
Jeżeli ktoś jest w zadowolony z jakości zdjęć oferowanych przez urządzenie które najczęściej i tak nosi przy sobie, to tylko się cieszyć.
Ale dyskusja na forum fotograficznym powinna odbiegac choć trochę od tej na forum skupiającym miłośników motoroli. A tutaj czasem zaczęliśmy się ocierać o temat porównywania jakości zdjęć. Są pewne dowody i potwierdzone prawdy, które nie bardzo będziemy w stanie podważyć. A jeśli spróbujemy to ... mamy w kraju taką jedną komisję, która próbuje walczyć z nauką za pomocą parówek.

cz4rnuch
11-06-2017, 15:23
Ale dyskusja na forum fotograficznym powinna odbiegac choć trochę od tej na forum skupiającym miłośników motoroli...Co masz na myśli? Nadal piszesz o fotografii czy może już o aparatkach? Gdyby to było forum fotograficzne a nie głównie sprzętowe to tego tematu w ogóle by nie było. A że nie jest to chyba nikomu nie trzeba udowadniać. Wystarczy porównać ile dziennie przybywa postów zdjęciowych i tych typu jaki obiektyw dla amatora lub jaki pasek do Nikona.

gremed
11-06-2017, 16:12
Ok. Rozmawiajmy o sprzęcie, jak najbardziej - taki charakter forum. Sam czerpię z tego wiedzę. Ale jeśli ktoś jest w stanie forsować tezy o porównywalnej jakości zdjęć z komórki z tymi z lustrzanki to dyskusja na temat paska do aparatu jawi się przy tym jako poważna naukowa rozprawa. Zwróciłem tylko uwagę (nie tylko ja) o braku perspektyw na jakieś sensowne zakończenie tej dyskusji bo mówimy o dwóch różnych światach. Zdanie "Przy dobrym oświetleniu w jakości zdjęć i filmów w zasadzie już nie widać tej dużej przewagi "dużych" aparatów jest ona naprawdę niewielka więc sądzę że na dzień dzisiejszy i przyszły nie widzę sensu "pakowania" się w drogie systemy "dużych" aparatów" nie pasuje nawet na forum pszczelarzy a co dopiero na forum foto, choćby było ono jak najbardziej sprzętowe.

ksh
11-06-2017, 16:20
Lustrzanka z kitem często jest tańsza od fona z dobrym aparatem.
Czy fonem można osiągnąć to samo, no niestety nie można nawet w zestawie kitowym osiągniesz więcej, dlatego wielu selfiarzy marzy o pięknie rozmytym tle patrząc na swoje focie, pyta jak zlikwidować szum i degradacje zdjęcia w słabszym oświetleniu albo dlaczego zdjęcia z plaży są inne niż te co widzą w necie.

cz4rnuch
11-06-2017, 16:42
A co tu takiego zdrożnego? Właśnie perspektywy to brakuje w tej dyskusji. Autor napisał kilka słów z perspektywy kogoś komu taka komórkowa jakość wystarcza. To, że niektórzy mają wyższe oczekiwania nie zmienia faktu, że większość różnicy nie widzi. Doszliśmy do momentu, że niemal każdym aparatem da się zrobić przyzwoite jakościowo zdjęcie więc ludzie wybierają najbardziej uniwersalne rozwiązania. Kompakty już zostały zjedzone przez smartfony mimo, że te drugie mają lepszy uchwyt, więcej przycisków, ogólnie lepszą ergonomię. Ale to dodatkowy sprzęt do noszenia, trzeba go też ładować i nie ma jak szybko podzielić się zdjęciami. Aparaty z wymienną optyką to nadal większe możliwości i nie chodzi o to, że różnicy nie ma, ale o to, że różnica już nie jest tak duża jak kiedyś i to co oferuje dla niedzielnego pstrykacza smartfon jest wystarczające, a nierzadko da się tym czymś wyrzeźbić coś naprawdę interesującego. Dlatego autor wątku raczej nie próbuje nas przekonywać, że smartfon może dla nas zastąpić lustrzankę czy bezlustro, tylko stwierdza oczywisty fakt, że dla mniej wymagających ten smartfon już zastąpił te wielkie, czarne skrzyneczki. Dlatego co i rusz podkreśla, że chodzi mu o amatorów, rodziców focących swoje pociechy itd. A w przyszłości prawdopodobnie te różnice jeszcze się zmniejszą. A wy, którzy się tak na to oburzacie nie widzicie tego? Kiedyś na wycieczkach każdy miał lustrzankę lub kompakta, teraz większość foci smartfonami. Wielu też używa smartfona zamiast kamery. To już się dzieje. A rynek tradycyjnych aparatów pikuje od kilku ładnych lat i raczej się to szybko nie zatrzyma.

Lustrzanka z kitem często jest tańsza od fona z dobrym aparatem...To tak nie działa. Smarfony i tak mają wszyscy, nawet w fawelach Rio wszyscy z nimi biegają.

ksh
11-06-2017, 17:16
Wszystko ok i chyba nikt tu nie chce linczować ludzi z fonami robiącymi zdjęcia ale zaczęło się wszystko od udowadniania w wielkich youtubowych testach że fon nawet jest lepszy od lustrzanki.

cz4rnuch
11-06-2017, 17:26
Bo dla niektórych (a może i nawet dla większości) jest. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Ja też coraz więcej focę komórką lub kompaktem. Po prostu często mnie zadowala taka jakość.

morzon
11-06-2017, 17:48
Ja też coraz więcej focę komórką lub kompaktem. Po prostu często mnie zadowala taka jakość.

Ja tak samo. Ponadto sprawia mi to dużą frajdę. Właśnie to, że jest pod ręką, że mam natychmiast zdjęcie, które z powodzeniem mogę szybko obrobić/wrzucić na insta/zachować jako wspomnienie (mam w telefonie zdjęcia z ostatnich kilka lat, fajnie do niektórych wrócić albo podzielić się ze znajomymi jak się spotkamy). Wiadomo, można wrzuć w dropboxy, chmury, archiwizować w jakichś cudacznych systemach etc - ale litości, szkoda mi czasu na takie rzeczy.

Na przykład na wakacje w Portugalii w zeszłym roku... nie wziąłem w ogóle innego aparatu niż ten w ajfonie. I co? I spoko. Zadowolony jestem z jakości - nie jestem typem człowieka, który zdjęcia z każdego wyjazdu musi wydrukować w 100x70 i dać na ścianę czy brandzlować się nad obróbką wakacyjnych strzałów. Mam wszystko w telefonie, najfajniejsze zdjęcia obrobiłem sobie wieczorami albo w samolocie i jestem bardzo z tego powodu zadowolony (po powrocie zazwyczaj już nie mam czasu przysiąść*do obróbki takich zdjęć i leżą 1-2 lata).
Oglądam to głównie na ekranie telefonu/tabletu/tv i do tego spisuję*się świetnie. Wcześniej kupiłem nawet bezlusterkowca specjalnie na takie wyjazdy, ale to wciąż nie to - nadal trzeba to ze sobą zabierać, odpala się to dłużej niż jeden klik w telefonie, zdjęcia trzeba zgrywać, blablabla. Koniec końców - aparat sobie smutno leży w szufladzie.

Różnica w jakości? Oczywiście, widzę ją. Ale co z tego? Za dużo sprzętu przemieliłem i spróbowałem by dalej się jarać takimi rzeczami, mam już za sobą etap żeby powiększać zdjęcia 1:1 i podniecać się ostrością od rogu do rogu, brakiem szumu, "super jakością" - to często tylko niepotrzebny balast, który ogranicza przyjemność i swobode. W sumie nadal mam wielki format i średni format; do pracy mam dwa FF, bezlusterkowca i kilogramy szkieł do każdego z tych aparatów. A na wyjazdach czy przy codziennych sytuacjach to właśnie telefonem mi się najfajniej i najprzyjemniej fotografuje. Czekam na ajfona 8, mam nadzieję, że też będzie miał dwa obiektywy bez większego ekranu.

maxwawa
11-06-2017, 20:50
Ja tak samo. Ponadto sprawia mi to dużą frajdę. Właśnie to, że jest pod ręką, że mam natychmiast zdjęcie, które z powodzeniem mogę szybko obrobić/wrzucić na insta/zachować jako wspomnienie (mam w telefonie zdjęcia z ostatnich kilka lat, fajnie do niektórych wrócić albo podzielić się ze znajomymi jak się spotkamy). Wiadomo, można wrzuć w dropboxy, chmury, archiwizować w jakichś cudacznych systemach etc - ale litości, szkoda mi czasu na takie rzeczy.

....Zadowolony jestem z jakości - nie jestem typem człowieka, który zdjęcia z każdego wyjazdu musi wydrukować w 100x70 i dać na ścianę czy brandzlować się nad obróbką wakacyjnych strzałów. Mam wszystko w telefonie, najfajniejsze zdjęcia obrobiłem sobie wieczorami albo w samolocie i jestem bardzo z tego powodu zadowolony (po powrocie zazwyczaj już nie mam czasu przysiąść*do obróbki takich zdjęć i leżą 1-2 lata).
Oglądam to głównie na ekranie telefonu/tabletu/tv i do tego spisuję*się świetnie. Wcześniej kupiłem nawet bezlusterkowca specjalnie na takie wyjazdy, ale to wciąż nie to - nadal trzeba to ze sobą zabierać, odpala się to dłużej niż jeden klik w telefonie, zdjęcia trzeba zgrywać, blablabla. Koniec końców - aparat sobie smutno leży w szufladzie.

Różnica w jakości? Oczywiście, widzę ją. Ale co z tego? Za dużo sprzętu przemieliłem i spróbowałem by dalej się jarać takimi rzeczami, mam już za sobą etap żeby powiększać zdjęcia 1:1 i podniecać się ostrością od rogu do rogu, brakiem szumu, "super jakością" - to często tylko niepotrzebny balast, który ogranicza przyjemność i swobode. ...A na wyjazdach czy przy codziennych sytuacjach to właśnie telefonem mi się najfajniej i najprzyjemniej fotografuje. Czekam na ajfona 8, mam nadzieję, że też będzie miał dwa obiektywy bez większego ekranu.

Dokładnie tak jest też ze mną w każdym aspekcie i trafnie to określiłeś.

Niedługo przesiadam się na iPhona 7 Plus i "obawiam" się że tylko jego będę zabierał nawet na te uroczystości szkolne bo brakowało mi tej drugiej węższej ogniskowej (58mm). w czasie uroczystości zawsze jak robiłem zdjęcia, to musiałem za chwilę zamieniać na kamerę video a teraz będę miał to w jednym smartfonie. Owszem mam video w lustrzance ale filmowanie z ręki klocem i bez stabilizacji raczej mało "efektowne", jest reż druga kamera ... itd.
a odkąd używam smartfona w końcu jesteśmy wszyscy na zdjęciach (selfi - cała rodzinka :)) bo np. na wycieczkach (głównie) za granicą zawsze brakowało fotografa na zdjęciach ;)
Właśnie w tamtym roku (jak co roku) też wziąłem lustrzankę na wakacje i po raz pierwszy nie zrobiłem nią ani jednego zdjęcia a zauważyłem że zacząłem więcej filmować (oczywiście wszystko smartfonem). szczerze to tak naprawdę jedyne co może by się przydało to jakaś kamerka 360st.

cz4rnuch
11-06-2017, 22:06
Wielkie (albo leniwe) umysły myślą podobnie. Kiedyś sobie nie wyobrażałem podróży bez luszczanki, bo przecież już nigdy tu nie wrócę, bo chcę mięć pamiątkę, bo będę bilbordy drukował itd. Ostatnio chyba sobie odpuściłem i bilans luszczankowo-smartfonowy mi ewoluuje. Z trzech tygodni na Filipinach przywiozłem dwa razy więcej zdjęć z telefonu niż z lustrzanki a gdybym miał jakieś gopro to bilans byłby jeszcze bardziej niekorzystny dla Najkona. Kilka dni temu wróciłem z Neapolu gdzie w ogóle nie zabrałem Nikona (tzn zabrałem ale Nikona A) i też wróciłem zadowolony. Rzecz jasna czasami mi brakowało możliwości czegoś bardziej zaawansowanego, zasięgu, szerokości, bokehu lub wysokiego ISO, ale dla równowagi często też wyciągałem kompakt lub smartfona w sytuacjach w których bym z lustrzanki nie skorzystał. Ogólny bilans pewnie oscyluje w okolicy zera, ale za to z mniejszym sprzętem jestem szczęśliwszy i więcej wynoszę z podróży, imprez, spotkań itd. Nie chcę nikomu wmawiać, że smartfon jest najlepszy, ale prawdą jest, że ma on swoje zalety. Także dla fotografa.

poste
11-06-2017, 22:11
Jeśli komuś przeszło hobby pt. fotografia, z puszkami za grubą kasę, szkiełkami takimi czy innymi, co jest całkiem naturalną sprawą, to po co dorabiać do tego filozofię, że telefon da podobną jakość?
Jeden będzie łaził po zaułkach szukając ciekawych, z jego punktu widzenia, kadrów, a komuś wystarczy selfi przy basenie (co kto lubi, nie twierdzę, że coś jest lepsze czy gorsze). A narzędzie wystarczy dobrać do potrzeb, bez oczekiwań, że z fotki z telefonu zrobię fototapetę na całą ścianę.

cz4rnuch
11-06-2017, 23:15
Poste, a kto tu pisał, że mu przeszło? Fotografia to nie tylko mniejsze szumy i lepsza ostrość per pixel. Do łażenia po zaułkach też nie jest potrzebny duży aparat. Można odwrócić pytanie i zapytać po co dorabiać filozofię do czystych jak łza, mega ostrych fotek ze zmiennoobiektywowca. Jeśli ktoś tak widzi fotografię i za jej wyznacznik stawia sobie jakość obrazka a nie kadru to szkoda mi takiej osoby. Mi dalej zależy na zdjęciach, po prostu czasami wolę mieć gorszy jakościowo kadr, ale go mieć zamiast rozmyślać o zostawionej w hotelu, plecaku, torbie lustrzance. Polecę truizmem, ale naprawdę uważam, że dobre zdjęcia można robić czymkolwiek. Nie zawsze smartfon da radę i byłbym idiotą gdybym go polecał np do pokazów lotniczych, ale po to mamy mózgownice żeby samemu ocenić co nam jest potrzebne. A dla tych co uważają, że do poważnej fotografii to tylko lustrzanka a smart czy kompakt to do selfików mam tylko parsknięcie pod nosem bo to znak, że nie rozmawiamy o fotografii a o ISO, perceptual pixels, dajnamic rendż i innych metafizycznych sprawach.

poste
11-06-2017, 23:54
Sorry, ale takie wrażenie wywołał we mnie ten wątek. Nikt nie lubi targać plecaka, ale nie uwierzę, że w zasadzie nic nie tracę biorąc telefon zamiast przyzwoitego zestawu, który, niestety, nie zmieści się do kieszeni. Nie sądzę, żeby jakąś filozofią była chęć zrobienia paru przyzwoitych zdjęć, bez szumu i z jakąś tam kontrolą tego co chcę mieć na zdjęciu, a nie zdaniu się tylko na automatykę i wszelkie ograniczenia.

cz4rnuch
12-06-2017, 00:23
Ale rób zdjęcia bez szumu, ale nie pisz, że gdy komuś szum nie przeszkadza to jest jakimś selfikarzem. Poza tym ja mam dość starą komórkę i mam kontrolę nad ekspozycją a nawet mogę sobie ostrzyć manualnie więc twoja niechęć chyba bardziej wynika z niedoinformowania niż z rzeczywistych braków . Do tego są jeszcze kompakty z manualnymi nastawami i np matrycami aps-c. Do kieszeni (takiej większej) się mieszczą, sprawdzałem. Waga sprzętu, jego rozmiary, straszenie ludzi wielkim czarnym sprzętem, przepinanie obiektywów to też mogą być ograniczenia. Nie wiem czy to do mnie czy ogólnie, ale nigdzie nie napisałem, że używając smartfona nic nie tracę. Wręcz przeciwnie, napisałem, że wiem co tracę ale też wiem co zyskuję. A o dorabianiu filozofii to chyba ty pisałeś, ja się jedynie zrewanżowałem tym samym.

Władca Pixeli
12-06-2017, 00:44
Najważniejszy element aparatu znajduje się 12 cali za nim. :mrgreen:
Ansel Adams

morzon
12-06-2017, 01:36
Jeśli komuś przeszło hobby pt. fotografia, z puszkami za grubą kasę, szkiełkami takimi czy innymi, co jest całkiem naturalną sprawą, to po co dorabiać do tego filozofię, że telefon da podobną jakość?
Jeden będzie łaził po zaułkach szukając ciekawych, z jego punktu widzenia, kadrów, a komuś wystarczy selfi przy basenie (co kto lubi, nie twierdzę, że coś jest lepsze czy gorsze). A narzędzie wystarczy dobrać do potrzeb, bez oczekiwań, że z fotki z telefonu zrobię fototapetę na całą ścianę.

Gubisz sens naszych wypowiedzi, a co gorsza dopowiadasz jakieś bzdury których nikt nie pisał. Mi nic nie przeszło - ja żyję z fotografii w 100%, praktycznie codziennie fotografuję, nad obróbką pojedynczego zdjęcia przesiaduje czasami po parenaście godzin, szukam jakości, lubię dobry obrazek. I naprawdę to uwielbiam, nie zamieniłbym tego na inną pracę. Tak więc pisanie o tym, że coś "przeszło" to mocne chybienie ;) Ale tak jak piszę - temat nie jest zerojedynkowy. Albo taszczenie klamotów na każda okazje i bycie PRO, albo selfie-lamus.

sl011
12-06-2017, 06:57
Ostatnio chyba sobie odpuściłem i bilans luszczankowo-smartfonowy mi ewoluuje. (...). Kilka dni temu wróciłem z Neapolu gdzie w ogóle nie zabrałem Nikona (tzn zabrałem ale Nikona A) i też wróciłem zadowolony..
Akurat Nikon A to praktycznie lustrzanka bez lustra. ;)
Jeśli chodzi o jakość zdjęć (o tym jest głównie ten wątek), jest to d5100/d7000 ze stałym obiektywem.

poste
12-06-2017, 07:35
Do kompaktów nic nie mam, zwłaszcza tych lepszych, no może cena nie zawsze adekwatna. Podobnie do bezluster.
Dla mnie, podkreślam, telefon ma zbyt dużo ograniczeń, żeby zrezygnować z lustrzanki (czy innego odpowiedniego sprzętu) i zabrać jedynie telefon np. na wakacje. Może kiedyś... jak bardziej znudzi mi się robienie zdjęć lub sięgnę wyżyn artyzmu i byle aparacik nie będzie mnie ograniczał ;) Pewnie nie osiągnąłem jeszcze takiego pułapu, że moje fotki z fona powalają na kolana, więc chyba EOT. S4INT
Za dużo siedzisz nad obróbką zdaje się, przeczytaj może jeszcze raz rano na spokojnie, godzina 1.30 nie sprzyja refleksji.

Albo taszczenie klamotów na każda okazje i bycie PRO, albo selfie-lamus.
To rzecz jasna twój wniosek, bo nikt czegoś takiego nie napisał. Ja się z nim nie zgadzam, jest duży obszar między pro a selfie stick.

cz4rnuch
12-06-2017, 08:16
Akurat Nikon A to praktycznie lustrzanka bez lustra. ;)...I bez wizjera i bez bagnetu i bez pokrycia ogniskowych od 5 to 1005 mm i bez ergonomii i praktycznie bez AFu (jest słabo nawet przy średnim świetle). I dla mnie ten wątek nie jest głównie o jakości zdjęć, bo ta bez dwóch zdań jest lepsza w większych aparatkach i nie ma tematu, ale o innej filozofii fotografowania. Nie wynika to z tego, że mi się zdjęcia robić odechciało. Po prostu smartfon daje nowe możliwości. Wychodzę z rana na spacer z psem a tu w lesie jakieś cuda, ludzie się w nocy porozbierali, wyciągam telefon i robię zdjęcie. Lustrzanką też bym zrobił, i to nawet lepsze, ale kto bierze o 6 z rana lustrzankę. To jest przewaga smartfona ( takie przykłady można mnożyć), a jakość matrycek w nich montowanych i co za tym idzie zdjęć z każdą nową edycją się poprawia choć to dla mnie nie jest priorytet.

sl011
12-06-2017, 08:35
A, jeśli jest o filozofii, to ja przepraszam.
(O ile pamiętam, dyskusja o przewadze jednej filozofii nad inną prawie zawsze jest jałowa i kończy się kłótnią.)

cz4rnuch
12-06-2017, 08:55
Nie ma się co zapowietrzać. Na spokojnie. Nie mam na myśli tego, że focenie komórką jest bezwzględnie lepsze, po prostu daje inne możliwości. O jakości, ISO i innych pierdołach nie ma co dyskutować bo tu wygrywa luszczanka i tyle w temacie.

poste
12-06-2017, 09:39
Przypomnę, że kolega maxwawa postawił we wstępie pytanie i śmiałą tezę, przypomnę

...czy w obecnych czasach kupno "duzęgo apratu" czyli aparatu kompaktowego,lustrzanki, bezlusterkowca itp. ma jakiś sens dla przeciętnego fotografa/filmowca?...

...Przy dobrym oświetleniu w jakości zdjęć i filmów w zasadzie już nie widać tej dużej przewagi "dużych" aparatów jest ona naprawdę niewielka więc sądzę że na dzień dzisiejszy i przyszły nie widzę sensu "pakowania" się w drogie systemy "dużych" aparatów...

Kwestii zalet posiadania przy sobie (prawie) zawsze aparatu nie próbuję nawet podważać, ale z "niewielką" przewagą aparatów na fonami to jednak nie mogę się zgodzić. A według mnie w większości dyskusja poszła w tę stronę, że po co aparat, telefon daje luz i swobodę a zdjęcia są dobre, tak upraszczając. Albo nie mieszczę się w pojemnej definicji "przeciętnego fotografa/filmowca" :) albo z mojego punktu widzenia nieprawdziwa jest druga część cytatu, którą przytoczyłem.

sl011
12-06-2017, 09:42
Nie ma się co zapowietrzać.

Ja się nie zapowietrzam. ;) Po prostu uważam, że rozmowy o "filozofii" to delikatny temat.
Dzielenie się doświadczeniami to inna sprawa.
Swego czasu miałem dużą ochotę na Coolpixa A, niestety jego ogniskowa mi nie leży. Szkoda, bo poza tym bardzo mi się podoba ten aparat.
Uważam, że najlepszy aparat to taki, który można mieć ze sobą. Komórki nadal nie mają dużych szans z takimi 1-calowcami czy u4/3 - nie oszukujmy się, są gorsze praktycznie pod każdym względem. Dlatego kompakt przy pasku to fajna rzecz. Można go nawet wziąć niezobowiązująco na spacer z psem o 6 rano. W lesie, gdzie są często trudne warunki, "normalnym aparatem" można zrobić znacznie lepsze zdjęcia, niż komórką. W dodatku większość komórek nie ma np odchylanego ekranu, o zoomie nie wspominając.
A propos mobilności - czy w ogóle zdefiniowano tu tytułowy "Duży aparat"? ;) Czy np Panasonic LX100 jest "duży"?

Merde
12-06-2017, 09:45
w dzisiejszych czasach i dynamicznego rozwoju smartfonów trzeba sobie postawić pytanie
czy w obecnych czasach kupno "duzęgo apratu" czyli aparatu kompaktowego,lustrzanki, bezlusterkowca itp. ma jakiś sens dla przeciętnego fotografa/filmowca?

Widziałeś jakość zdjęć z telefonu po dwóch latach codziennych kontaktów z materiałem i kluczami w kieszeni?
Mój poprzedni aparat miał 2/3 szybki matowe, aktualny - popękaną (klucze).

Dziękuję za taką jakość. Reszta argumentów (IMHO słuszna) już padła.

sosnowy
12-06-2017, 10:19
A propos mobilności - czy w ogóle zdefiniowano tu tytułowy "Duży aparat"? ;) Czy np Panasonic LX100 jest "duży"?

Nie, niczego nie "zdefiniowano", stąd - pardon le mot - zwyczajowa gównoburza... Jak to zwykle na forach. Przyjmujemy własną perspektywę jako powszechną, a potem inną traktujemy jako osobistą obrazę. :)

Między innymi nie "zdefiniowano", co to jest przeciętny użytkownik lustrzanki. Na przykład dla mnie jest to osoba, która robi zdjęcia w trybie auto i nie kusi jej, by choćby spróbować trybu preselekcji przysłony. A jeśli już spróbuje, to bez dociekania, co ta "przesłona" jej daje. O balansie bieli nigdy nie słyszała, a jak słyszała, to kojarzy jej się z grą półsłówek, a nie fotografią. Itd., itp. Dla takiego użytkownika telefon IMHO stanowi doskonałą alternatywę. Tak ja kompakt - ale kompakt, wiadomo, to nie "luszczanka" i nie jest wystarczająco cool. Poza tym pewnie działa i efekt placebo.

Btw. dla mnie telefon to telefon. Ale swojego malutkiego kompakta noszę w kieszonce koszuli (bez futerału, rzecz jasna). Zabieram go ze sobą pomimo, że jego ISO kończy się - trudno w to uwierzyć - na 3200:) Robię nim dobre zdjęcia (tzn. niektóre z nich). Pewnie równie dobre zrobiłbym telefonem albo lustrzanką :)

jaś
12-06-2017, 11:19
przysłona w telefonie, to chyba niewiele zmienia na obrazku nawet jak ją można zmieniać :)
selfi, pamiątka, pamiątka rodzinna, dokumentacja w wyjątkowych przypadkach coś bardziej konkretnego (fotografię da się robić pudełkiem po zapałkach a co dopiero telefonem) ale to zabawa raczej nie dla przeciętnego fotografa, przeciętny oczekuje przeciętnych efektów bez wysiłku bo kupił dobry aparat.
ja ostatnio kupiłem nikona 1 - mały i fajne zdjęcia robi uważam go za zakup trafiony w 100% ale ja osobiście zrobiłem nim może dwa zdjęcia - do tego co focę raczej się nie nadaje i ergonomia małego aparaciku jakaś taka mało ergonomiczna, a jestem totalnym amatorem i lubię być amatorem :) odmawiam jak ktoś chce żebym coś za kasę zrobił - nie chce mi się. w takich aparatach (i podobnych) widziałbym coś dla "przeciętnego fotografa" czyli jakiego - takiego co robi wszystko i nic - to taka moja definicja przeciętnego fotografa.

cz4rnuch
12-06-2017, 12:00
...Dlatego kompakt przy pasku to fajna rzecz. Można go nawet wziąć niezobowiązująco na spacer z psem o 6 rano...Czasami bierem :) Ale czasami wystarcza mi komóreczka. Coolpix A jest ok jako notatnik, ale AF ma gorszy od większości smartfonów na rynku, przynajmniej od tych ze średniej półki i powyżej. Czasami noszę go w takiej gejowskiej nerce podróżnej do której ledwie się mieści albo w większej kieszeni od bluzy, ale do tej od spodni mi nie wejdzie i wtedy wolę głaskofona.

Śprotek
12-06-2017, 13:33
Przypomnę, że kolega maxwawa postawił we wstępie pytanie i śmiałą tezę, przypomnę


Kwestii zalet posiadania przy sobie (prawie) zawsze aparatu nie próbuję nawet podważać, ale z "niewielką" przewagą aparatów na fonami to jednak nie mogę się zgodzić. A według mnie w większości dyskusja poszła w tę stronę, że po co aparat, telefon daje luz i swobodę a zdjęcia są dobre, tak upraszczając. Albo nie mieszczę się w pojemnej definicji "przeciętnego fotografa/filmowca" :) albo z mojego punktu widzenia nieprawdziwa jest druga część cytatu, którą przytoczyłem.

Ludzie nie widzą dzisiaj, są ślepi, tak samo jak są głusi czy mają upośledzony smak. Jedzą chipsy, fastfoody, słuchają stukania nazywając to muzyką, produkują pstryki nazywając to zdjęciami.
Dla przeciętnego ludzia to, czy użyjesz średniego czy wielkiego formatu by rozmazać tło, czy zrobisz pstryk komórką, nie będzie miało znaczenia, ważne będzie, czy na zdjęciu jest buźka albo cycki i czy jest kolorowe.

Dla przeciętnego obywatela kupowanie dużego aparatu nie ma sensu. Jak ktoś się bardziej interesuje, to zależy od tego co chce fotografować. Jak ktoś się jeszcze bardziej interesuje, to już raczej bez przynajmniej bezlusterkowca się nie obejdzie. A jeszcze bardziej to zostaje FX wzwyż, bo jednak jakość obrazu jest nie do pobicia przez komórki i nigdy nie będzie bo fizyki się nie przeskoczy. Chyba, że jak napisałem, programy same będą renderować zdjęcia.

Ale zaleta posiadania aparatu przyzwoitej jakości w kieszeni jest nie do przecenienia.

!AGresT
12-06-2017, 14:28
ważne będzie, czy na zdjęciu jest buźka albo cycki i czy jest kolorowe.

I koty. Nie zapominaj o kotach.

Pawel92
12-06-2017, 14:38
Ludzie nie widzą dzisiaj, są ślepi, tak samo jak są głusi czy mają upośledzony smak. Jedzą chipsy, fastfoody, słuchają stukania nazywając to muzyką, produkują pstryki nazywając to zdjęciami.
Dla przeciętnego ludzia to, czy użyjesz średniego czy wielkiego formatu by rozmazać tło, czy zrobisz pstryk komórką, nie będzie miało znaczenia, ważne będzie, czy na zdjęciu jest buźka albo cycki i czy jest kolorowe.

Dla przeciętnego obywatela kupowanie dużego aparatu nie ma sensu. Jak ktoś się bardziej interesuje, to zależy od tego co chce fotografować. Jak ktoś się jeszcze bardziej interesuje, to już raczej bez przynajmniej bezlusterkowca się nie obejdzie. A jeszcze bardziej to zostaje FX wzwyż, bo jednak jakość obrazu jest nie do pobicia przez komórki i nigdy nie będzie bo fizyki się nie przeskoczy. Chyba, że jak napisałem, programy same będą renderować zdjęcia.

Ale zaleta posiadania aparatu przyzwoitej jakości w kieszeni jest nie do przecenienia.

Cale szczęście, że są jeszcze między nami ludzie ponad przeciętni :grin:

tomek_jj
12-06-2017, 15:44
Dla przeciętnego obywatela kupowanie dużego aparatu nie ma sensu.
A kiedykolwiek miało sens? Ludź - ten przeciętny robi fotki, bo przy okazji posiadania smarkfona może je robić. I zazwyczaj nie przywiązuje się do tych fotek żadnego znaczenia. Siedzą sobie w telefonach, do zapełnienia pamięci,awarii telefonu, czy konieczność sprzedaży.
A w ogóle ta cała dyskusja sensu większego nie ma. Jeżeli komuś do fotografowania potrzebny jest aparat z małą matrycą i duża głębią ostrości, oraz stała ogniskową ok 30mm to jak najbardziej. Całej reszty nie da się opędzić telefonem z powodu niemania możliwości technicznych.

sosnowy
12-06-2017, 16:52
Ludzie nie widzą dzisiaj, są ślepi, tak samo jak są głusi czy mają upośledzony smak. Jedzą chipsy, fastfoody, słuchają stukania nazywając to muzyką, produkują pstryki nazywając to zdjęciami.

I starszych nie uszanują... My, panie, byliśmy inni. Kiedyś wszystko było lepsze. I chciało się nam chcieć, choć warunki ciężkie były. A dziś... Eh...

{...i tak dalej... polecam "Madame" Libery, tam więcej na ten temat}

andystar
12-06-2017, 21:47
Bylem w weekend na ślubie kuzynki. Poproszono mnie żebym nie zapomniał aparatu to przy okazji zrobię parę zdjęć. Miała być jeszcze druga osoba fotografująca i ktoś robiący film. Przy takim postawieniu sprawy myślałem, że będę takim fotografem na doczepkę (rodzina, fotografują już 45 lat, itd.). Jako że pojechałem pociągiem i nie miałem ochoty targać torby pełnej obiektywów wziąłem tylko D7100 z kitem 18-105 (nie mam obiektywów typowo "ślubnych", mam 35/1,8 50/1,8 85/1,8 ) i lampę. Na instruktażu przedślubnym u księdza widzę że główny fotograf ma Sony A (coś tam) z kitem 18-55 a filmowiec nie ma nic. Myślałem, że kamera została w kościele. W czasie ślubu okazało się, że ślub jest filmowany smartphonem. Jak się okazało to mimo że jestem prawie emerytem to jeszcze są rzeczy , które mogą mnie zaskoczyć

maxwawa
13-06-2017, 01:15
Może nie do końca trafny link ze względu na dość ekstremalne porównanie FF do smartfona, ale daje tez ciekawy pogląd.
https://arstechnica.com/gadgets/2016/01/shootout-redux-smartphone-camera-vs-tricked-out-dslr-one-year-later/3/

A tutaj bardzo ciekawe porównanie s8 z m4/3 i aps-c
http://www.phonearena.com/news/Galaxy-S8-vs-2000-mirrorless-camera-and-DSLR-Ultimate-camera-face-off_id94035

maxwawa
13-06-2017, 13:02
Przypomnę, że kolega maxwawa postawił we wstępie pytanie i śmiałą tezę, przypomnę Przy dobrym oświetleniu w jakości zdjęć i filmów w zasadzie już nie widać tej dużej przewagi "dużych" aparatów jest ona naprawdę niewielka więc sądzę że na dzień dzisiejszy i przyszły nie widzę sensu "pakowania" się w drogie systemy "dużych" aparatów...

Kwestii zalet posiadania przy sobie (prawie) zawsze aparatu nie próbuję nawet podważać, ale z "niewielką" przewagą aparatów na fonami to jednak nie mogę się zgodzić. A według mnie w większości dyskusja poszła w tę stronę, że po co aparat, telefon daje luz i swobodę a zdjęcia są dobre, tak upraszczając. Albo nie mieszczę się w pojemnej definicji "przeciętnego fotografa/filmowca" :) albo z mojego punktu widzenia nieprawdziwa jest druga część cytatu, którą przytoczyłem.
nie zgadzasz się poste z tą "niewielką" różnicą ale popatrz na dowód czyli na zdjęcia z tego linka TUTAJ (http://www.phonearena.com/news/Galaxy-S8-vs-2000-mirrorless-camera-and-DSLR-Ultimate-camera-face-off_id94035) czy dalej widzisz że "duże aparaty" jak D5100 i GH4 dały o wiele lepsze jakościowo zdjęcia od smartfona?
To było śmiałe porównanie do matryc APS-C i m4/3 i w zasadzie dla amatora różnic nie będzie, a jeśli ktoś będzie porównywał 1:1 czy patrzył w każdy piksel itp to może zobaczy różnicę ale czy wartą noszenia "kloca" ?
Tak jak pisałem różnic praktycznie nie ma żadnych i to w porównaniu do tych większych matryc aparatów APS-C i m4/3 nie wspominając o mniejszych 1cal itd.

poste
13-06-2017, 13:17
Mam smartfona, mam lustrzankę, mam kompakt. Jakieś porównanie więc mam. Cóż mi po stronie, która coś tam próbuje udowodnić? Może powstała, żeby podbudować ego właścicieli telefonów, może żeby zwiększyć sprzedaż. Co tu udowadniać? To foto dmuchawca to ma być jakaś wyrocznia i miarodajny test? Bez oglądania takich stron, wiem, czego oczekiwać od którego sprzętu.

dannywrocek
13-06-2017, 13:33
Mam smartfona, mam lustrzankę, mam kompakt. Jakieś porównanie więc mam. Cóż mi po stronie, która coś tam próbuje udowodnić? Może powstała, żeby podbudować ego właścicieli telefonów, może żeby zwiększyć sprzedaż. Co tu udowadniać? To foto dmuchawca to ma być jakaś wyrocznia i miarodajny test? Bez oglądania takich stron, wiem, czego oczekiwać od którego sprzętu.

Zdecydowanie zgadzam się z przedmówcą: zaletą smartfona jest to, że można go mieć prawie zawsze przy sobie. Ale nie kupuję tego, że smartfonem zrobisz jakościowo takie samo zdjęcie, jak lustrzanką, bo nie zrobisz. Mam bezpośrednie porównanie, i to zarówno ze smartfona ze słabym aparatem, jak i z takiego, który ma dużo lepszy aparat. Zdjęcia przeskalowane do tej samej wielkości (tzn. do oglądania na ekranie tegoż smartfona), wiele pewnie róznić się nie będą, ale już oglądanie ich na ekranie monitora pokaże zdecydowana przewage lustrzanki (czy nawet dobrego kompaktu). Fajnie, że są ludzie, którzy potrafią zrobić dobre zdjęcie telefonem (ja nie potrafię tego nawet lustrzanką), jednak nie opierałbym na tym teorii, że zdjęcia będą identyczne, czy nawet podobne pod względem jakości.

maxwawa
13-06-2017, 13:38
podałem przykładowo tę stronę na której jest kilkanaście zdjęć a nie tylko dmuchawca.
W internecie jest wiele innych takich testów podałem także wiele innych linków
W rzeczowej dyskusji fajnie jak są podparte konkretami
a twoja argumentacja ogranicza się tylko do ...

Mam smartfona, mam lustrzankę, mam kompakt. Jakieś porównanie więc mam. Cóż mi po stronie, która coś tam próbuje udowodnić? Może powstała, żeby podbudować ego właścicieli telefonów, może żeby zwiększyć sprzedaż. Co tu udowadniać? To foto dmuchawca to ma być jakaś wyrocznia i miarodajny test? Bez oglądania takich stron, wiem, czego oczekiwać od którego sprzętu.

sam mam lustrzankę FF i wiele szkieł, także świetnego bezlusterkowca że szkłami ale czasami po prostu nie mam czasu na dźwiganie "tego" sprzętu, na zgrywanie,edycję zdjęć a potem jej archiwizowanie, wysyłanie itp. to wszystko mam w "kieszeni" w smartfonie a
różnica w jakości zdjęć (tak jak widać w linku powyżej) już nie rekompensuje tego co było kilka lat temu.
cały czas mówimy o jakości zdjęć dla amatora/pstrykacza proszę się nie zapędzać w analizę zdjęć 1:1, wydruki wielkości np plakatu itp historię.
jeśli ktoś widzi sporą różnicę w tych zdjęciach to ok.

morzon
13-06-2017, 13:40
Nie no, udowadnianie, że z telefonu będzie to samo co z lustrzanki jest sporym i dość karkołomnym wyzwaniem. Raczej oczywiste jest z czego jest lepsze, niezależnie od warunków. Mi raczej chodziło o to, że w pewnych sytuacjach i warunkach telefon zapewnia wystarczającą jakość, wygrywa wygodą i swobodą, oraz możliwościami natychmiastowej edycji/udostępnienia - stąd jego popularność i tym zdobywa coraz więcej użytkowników. I niech polepsza się dalej jakość tych aparatów w telefonach - przecież lepiej mieć niż nie mieć.

Pawel92
13-06-2017, 13:56
Mam smartfona, mam lustrzankę, mam kompakt...
Jeśli można prosić, to wyjdź z wszystkimi trzema na świeże powietrze i strzel każdym z nich taki sam landszaft w JPEG, w porównywalnej rozdzielczości. Wrzuć je tutaj i spróbujemy zgadywać "w ciemno", które zdjęcie czym było robione.

dannywrocek
13-06-2017, 14:07
Nie no, udowadnianie, że z telefonu będzie to samo co z lustrzanki jest sporym i dość karkołomnym wyzwaniem. Raczej oczywiste jest z czego jest lepsze, niezależnie od warunków. Mi raczej chodziło o to, że w pewnych sytuacjach i warunkach telefon zapewnia wystarczającą jakość, wygrywa wygodą i swobodą, oraz możliwościami natychmiastowej edycji/udostępnienia - stąd jego popularność i tym zdobywa coraz więcej użytkowników. I niech polepsza się dalej jakość tych aparatów w telefonach - przecież lepiej mieć niż nie mieć.

Z tym się zgodzę: lepiej mieć jakiekolwiek zdjęcie, niż żadnego :) I w tym punkcie smartfon wygrywa z każdym innym aparatem, ponieważ w zasadzie zawsze mamy go przy sobie :)

poste
13-06-2017, 14:16
Jeśli można prosić, to wyjdź z wszystkimi trzema na świeże powietrze i strzel każdym z nich taki sam landszaft w JPEG, w porównywalnej rozdzielczości. Wrzuć je tutaj i spróbujemy zgadywać "w ciemno", które zdjęcie czym było robione.

Aktualnie nie można prosić, bo lustrzanka spakowana na długi weekend i czasu brak ;) Ale co miałbym udowodnić? Że jeśli dobiorę podobne ogniskowe w ładny, słoneczny dzień, przeskaluję zdjęcie to będzie ciężko na pierwszy rzut oka odróżnić? Na doodatek jpg z puszki wielkości znaczka pocztowego? To będzie jakieś odkrycie? :)
Smartfon zdecydowanie wygra w kategorii "posiadania zdjęcia w kieszeni", więc jeśli nie zapomnę, to nawet parę widoczków pstryknę. Ale udowadnianie, że telefon da podobną jakość jak w miarę nowoczesny aparat z większą matrycą i przyzwoitą optyką to zaiste karkołomne zadanie. Ale jak widać na przykładzie wyżej przytoczonych stron, niektórzy sobie radzą. :mrgreen:

Pawel92
13-06-2017, 14:41
Aktualnie nie można prosić, bo lustrzanka spakowana na długi weekend i czasu brak ;) Ale co miałbym udowodnić? Że jeśli dobiorę podobne ogniskowe w ładny, słoneczny dzień, przeskaluję zdjęcie to będzie ciężko na pierwszy rzut oka odróżnić? Na doodatek jpg z puszki wielkości znaczka pocztowego? To będzie jakieś odkrycie? :)
Smartfon zdecydowanie wygra w kategorii "posiadania zdjęcia w kieszeni", więc jeśli nie zapomnę, to nawet parę widoczków pstryknę. Ale udowadnianie, że telefon da podobną jakość jak w miarę nowoczesny aparat z większą matrycą i przyzwoitą optyką to zaiste karkołomne zadanie. Ale jak widać na przykładzie wyżej przytoczonych stron, niektórzy sobie radzą. :mrgreen:
Przy okazji tego długiego weekendu, strzel trzy foty, nic przy nich nie dłub tylko przeskaluj do formatu akceptowanego na forum, wywal exify i wklej tutaj. Taki mały test praktyczny zamiast długich wywodów. Zobaczmy co z niego wyniknie, jeśli wyniknie :)

poste
13-06-2017, 14:46
Strzeliłem zdecydowanie więcej niż 3 foty ze smartfona i nawet kompakta. Dlatego biorę lustrzankę :mrgreen:

Pawel92
13-06-2017, 15:41
Strzeliłem zdecydowanie więcej niż 3 foty ze smartfona i nawet kompakta. Dlatego biorę lustrzankę :mrgreen:

Domyśliłem się ;) Strzel trzy takie same. Mam na myśli kadr :smile:

darekw1967r
13-06-2017, 22:03
Od kiedy kupilem Samsunga 5s jakosc fot zdecydowanie poprawila sie do dawnych aparatow w komorkach.
Fota robiona w dobrych warunkach oswietleniowych w trybie HDR jest na tyle dobra technicznie ze na papierze 10x15 wyglada jak ze znacznie lepszego
aparatu.
Wiadomo, ze jakosc na ekranie materialu wej. 1:1 jest kiepska do aparatow z wiekszymi matrycami.
Ale skupiam na tym sie co mozna wyciagnac na papierze jezeli mamy standardowe formaty typu 10x15.
Praktycznie wszystko ostre co czasem jest ok i do wielu prostych zastosowan wystarczy.
Jak kto umie to sobie tlo rozmyje w programie graficznym.

Tak na co dzien nie fotografuje komorka bo foce lepszym sprzetem ale prawda jest taka ze jak nie mialem nic przy sobie
to dzieki komorce i aparatowi powstalo wiele fajnych fot ktorych nigdy by nie powstalo a i nawet nakrecony film 5s w HD dal mi
niezapomniane pamiatki z udzialem 1.5 letniego dziecka ;)

ksh
13-06-2017, 22:09
Jak kto umie to sobie tlo rozmyje w programie graficznym. Chyba są już jakieś appki dodające kółeczka i rozmycie :)

Śprotek
13-06-2017, 22:19
Np. AfterFocus. Ale wygląda to paskudnie.

ksh
13-06-2017, 22:32
No nie wiem, jak się zerknie co ludzie wklejają na portalach społecznościowych to ręce opadają, zdjęcia zmasakrowane efektami z fona są lajkowane masowo, niestety gusta się zmieniają, poziom estetyki, artyzmu czy zwykłego smaku spada proporcjonalnie do ilości fonów fotograficznych na rynku :)

maxwawa
13-06-2017, 23:29
smark vs APS-C

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/06/colorrange1920-1.png
źródło (http://media.bestofmicro.com/T/J/470215/original/color-range-1920.png)



oraz kolejny test: smartfony tym razem kontra m4/3 ( Panasonic Lumix DC-GX850/GX800 )
http://www.androidauthority.com/mirrorless-camera-vs-flagship-smartphones-770283/
czy widać znaczącą różnicę? dla amatora żadnej i to nawet w natywnych rozdzielczościach (a nie jak "ktoś" ;) napisał że nie będzie różnicy tylko po przeskalowaniu do wielkości znaczka pocztowego)

dannywrocek
14-06-2017, 07:29
smark vs APS-C


oraz kolejny test: smartfony tym razem kontra m4/3 ( Panasonic Lumix DC-GX850/GX800 )
http://www.androidauthority.com/mirrorless-camera-vs-flagship-smartphones-770283/
czy widać znaczącą różnicę? dla amatora żadnej i to nawet w natywnych rozdzielczościach (a nie jak "ktoś" ;) napisał że nie będzie różnicy tylko po przeskalowaniu do wielkości znaczka pocztowego)

Ostatnio czytałem test, w którym próbowano sprawdzić, czy srajfon najnowszy dorówna jakościa filmu profesjonalnej kamerze :) Badać i testować można sobie wszystko. A ja w takim razie poproszę o oba zdjęcia w orginalnej wielkości, do obejrzenia na ekranie monitora, bez przesakolowywania zdjęcia z większej matrycy, żeby udowodnić, że tej samej wielkości zdjęcie z małej matrycy będzie nie do odróżnienia. Ja najczęściej oglądam zdjęcia na ekranie monitora, często przekadrowuję (nie nauczyli kadrować od razu) i nie przekona mnie nikt, że zdjęcie ze smartfona jest takie rewelacyjne. Dla mnie jedyny atut smartfona to ten, że zawsze mam go przy sobie i kiedy nie mam innego aparatu, jak mówi stare powiedzenie, na bezrybiu i rak ryba. Nie mam nic przeciwko robieniu zdjęć smartfonami, pewnie te dobre robia lepsze zdjęcia, niż nawet średniej klasy kompakty (o tych tanich nawet nie wpsominając). Jestem też pewien, że dobry fotograf zrobi ciekawsze zdjęcie smartfonem, niż ja "wypasionym" lustrem czy bezlustrem z dużą matrycą. Dla mnie jednak ilość detalu, jaki daje matryca DX czy FX, jest bezkonkurencyjna. Nie wspominając już o obiektywach :)

ksh
14-06-2017, 09:04
Ale tu raczej chodzi o udowodnienie że selfie wrzucone na fejsa niczym się nie różni od lustrzankowej jakości, a nawet fonem jest lepiej bo i głębia wielka, kolorki i kontrast podkręcone z automatu.
Troszkę w temacie, bezcenny widok jak para pod adasiem na rynku głównym próbuje sobie zrobić selfie nikonem D7200 z ręki :)

tomek_jj
14-06-2017, 09:31
smark vs APS-C


Pokaz jeszcze porównania na 35mm, 50mm 85mm i np 200mm

maxwawa
14-06-2017, 10:32
Pokaz jeszcze porównania na 35mm, 50mm 85mm i np 200mm
tylko że tematem wątku jest http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=282342&p=3856794&viewfull=1#post3856794

- - - - kolejny post - - - - - -



... A ja w takim razie poproszę o oba zdjęcia w orginalnej wielkości, do obejrzenia na ekranie monitora...

Przecież masz w tym podanym linku TUTAJ (http://www.androidauthority.com/mirrorless-camera-vs-flagship-smartphones-770283/) zdjęcia z porównaniem nawet 1:1

dannywrocek
14-06-2017, 10:47
tylko że tematem wątku jest http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=282342&p=3856794&viewfull=1#post3856794

- - - - kolejny post - - - - - -




Przecież masz w tym podanym linku TUTAJ (http://www.androidauthority.com/mirrorless-camera-vs-flagship-smartphones-770283/) zdjęcia z porównaniem nawet 1:1

maxwawa: rozumiem i do pewnego stopnia podzielam Twój punkt widzenia, w tym sensie, że jeśli komuś nie zależy jednak na lepszej jakości zdjęć, a bardziej na tym, żeby te zdjęcia w sensownej jakości mieć i mieć aparat zawsze przy sobie, to smartfon będzie dobrym wyborem (czy też kompakt). Ja jednak widzę różnicę w fotografiach zrobionych smartfonem, średniej jakości kompaktem, a aparatem z matryca APS-C (nie mam i nie miałem FX). Tym bardziej, że fotografuję w RAWach i później zdjęcia obrabiam jeszcze w komputerze, gdzie zdarza się (nawet dość często, ponieważ fotografuję obiektywem stałoogniskowym 30 mm) crop'uję kadr. Tym niemniej zdarzało się i zdarza, że fotografuje tym aparatem, który akurat mam zawsze przy sobie, czyli smartfonem. Ale jakość tych zdjęć mnie nie zadowala i na komputrze raczej ich nie oglądam, a FB nie posiadam :) Tak widzę to ja :)

Śprotek
14-06-2017, 10:55
I starszych nie uszanują... My, panie, byliśmy inni. Kiedyś wszystko było lepsze. I chciało się nam chcieć, choć warunki ciężkie były. A dziś... Eh...

{...i tak dalej... polecam "Madame" Libery, tam więcej na ten temat}

Trzeba rozróżnić psychologiczne uwielbienie do czasów młodości od trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość. Nie da się nie zauważyć, że prymitywizm o popświadomość ogarnia coraz więcej dziedzin życia.
Rozumiem, że można się śmiać z kiedysiowania, ale nie można nie widzieć tego co się dzieje. Choćby w przypadku obrazu czy muzyki.

aldam
14-06-2017, 22:21
Marcin Tyszka - jedyny aparat jaki posiada to ten w telefonie.

maxwawa
14-06-2017, 22:28
szkoda że nie montują tak fajnych matryc w smartfonach jak np w Nokii 808 (matryca 1/1.2cala)
LINK (http://www.dpreview.com/reviews/studiocomparefullscreen.asp#baseDir=%2Freviews_dat a&cameraDataSubdir=boxshot&indexFileName=boxshotindex.xml&presetsFileName=boxshotpresets.xml&showDescriptions=false&headerTitle=Studio%20scene&headerSubTitle=Standard%20studio%20scene%20compari son&masterCamera=nokia_pureview808&masterSample=2012-07-20-0457&slotsCount=4&slot0Camera=nokia_pureview808&slot0Sample=2012-07-20-0457&slot0DisableCameraSelection=true&slot0DisableSampleSelection=true&slot0LinkWithMaster=true&slot1Camera=nokia_pureview808&slot1Sample=2012-07-26-0596&slot2Camera=nikon_d800&slot2Sample=dsc_8318&slot3Camera=nikon_v1&slot3Sample=dsc_0304&x=0.001756440281030445&y=0.004189944134078212)

cz4rnuch
14-06-2017, 22:55
Marcin Tyszka - jedyny aparat jaki posiada to ten w telefonie.
Pewnie ściemnia, żeby pudelki i kozaczki miały o czym pisać.

aldam
14-06-2017, 23:33
Jakościowo to przepaść do n28 plus d750 ale zawsze jest pod ręką
https://flic.kr/p/UvDpZo

darekw1967r
15-06-2017, 18:41
@maxwawa (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=60191): rozumiem i do pewnego stopnia podzielam Twój punkt widzenia, w tym sensie, że jeśli komuś nie zależy jednak na lepszej jakości zdjęć, a bardziej na tym, żeby te zdjęcia w sensownej jakości mieć i mieć aparat zawsze przy sobie, to smartfon będzie dobrym wyborem (czy też kompakt). Ja jednak widzę różnicę w fotografiach zrobionych smartfonem, średniej jakości kompaktem, a aparatem z matryca APS-C (nie mam i nie miałem FX). Tym bardziej, że fotografuję w RAWach i później zdjęcia obrabiam jeszcze w komputerze, gdzie zdarza się (nawet dość często, ponieważ fotografuję obiektywem stałoogniskowym 30 mm) crop'uję kadr. Tym niemniej zdarzało się i zdarza, że fotografuje tym aparatem, który akurat mam zawsze przy sobie, czyli smartfonem. Ale jakość tych zdjęć mnie nie zadowala i na komputrze raczej ich nie oglądam, a FB nie posiadam :) Tak widzę to ja :)

Przy najbardziej popularnym formacie pocztowkowym 10x15 rozdzielczosc obrazka to 1205x1795 px.
Przy obecnych rozdzielczosciach matryc taki smartfon ma cos okolo 13-16 Mpix.
Nawet jak jest jakas pewna "kaszana" w materiale wejsciowym jak odszumisz i przeskalujesz + wyostrzysz to na papier pojdzie piekne jakosciowo zdjecie ;)

Co do smartfona to foty w dobrych warunkach oswietleniowych przy niezbyt szerokimi wymaganiami DR moga sobie ladnie poradzic ;)

Mam swiadomosc, ze aparat z wieksza matryca i wymiennymi obiektywami daje nieporownywalne mozliwosci techniczne. Jest jednak jeden aspekt gdy smartfon wygrywa...
Masz go zawsze przy sobie i mozesz miec fote ktorej bys bez tego nie mial ;)

dannywrocek
16-06-2017, 06:51
Dokładnie na ten aspekt zwracałem też uwagę. Choć odkąd mam małe bezlustro,zdarza mi się mieć je częściej przy sobie,niż miewałem lustrzankę. Ale smartfona przy sobie mam prawie zawsze. Przy czym akurat mój model smartfona ma akurat inne zalety niż sensowny aparat ;-)

maxwawa
24-06-2017, 20:50
No i zaczyna się ekspansja aparatów z dwiema matrycami (łącznie trzema z przednią :)) wyszedł OnePlus 5 z podwójnym aparatem ale niestety bez OiS
ale ciekawszy jest Xiaomi Mi 6 za tylko 1700zł z ogniskowymi bardzo podobnymi jak w iPhonie 7 Plus, z OiS na szerszym kącie.

Śprotek
24-06-2017, 21:55
Pewnie ściemnia, żeby pudelki i kozaczki miały o czym pisać.
To nie ściema, Tyszka po prostu wynajmuje sprzęt potrzebny do sesji. Nie musi mieć swojego, skoro całą sesję łącznie z techniczną stroną organizuje mu sztab ludzi.

cz4rnuch
24-06-2017, 22:43
Słyszałem o tym nie raz i pewnie dlatego po prostu w to nie wierzę. To znaczy wierzę w to, że na sesje wynajmuje sprzęt, bo pewnie różne są wymagania jego klientów, ale nie wierzę, że prywatnie nie ma żadnego aparatu oprócz tego w fonie. Dla mnie to takie pierdzenie po to, żeby zrobić wokół siebie więcej szumu. Niektórzy po prostu tego potrzebują. Oczywiście mogę się mylić, to tylko moje pierdzenie.

tomfoot
24-06-2017, 23:58
To nie ściema, Tyszka po prostu wynajmuje sprzęt potrzebny do sesji. Nie musi mieć swojego, skoro całą sesję łącznie z techniczną stroną organizuje mu sztab ludzi.

Ciekawe czy jak już wynajmie cały sprzęt, który zespół mu zorganizował, to czy wynajmuje też fotografa? Sam mógłby w tym czasie spokojnie stanąć z boku i gdzieś sobie zadzwonić.

Jacek_Z
29-06-2017, 08:52
On zapewne ma na myśli aparat MF. Sądzę, że mały obrazek ma własny.
Dziś jest tylu fotografów, że nie ma się tak pełno zleceń jakby się chciało (jak moce przerobowe pozwalają). Własny MF się nie opłaca, nie zamortyzuje się w 4-5 lat jeśli będzie pracował na nim jeden fotograf.
Jeśli klientowi wyceni się pliki 80 Mpx o kilka tysięcy zł wyżej, to nagle okazuje się 50 czy 36 Mpx z FF całkowicie wystarczają ;)

Keek
29-06-2017, 09:13
Osobiscie znam jednego fotografa, ktory nie ma innego aparatu poza iPhonem. Na sesje uzywa wynajety sprzet. Nie jest to Tyszka, ale nazwisko na pewno tak samo znane, jesli nie bardziej. I ja mu sie nie dziwie. Mi aparat przeszkadza. Jesli moglbym go nie nosic, a nawet robic zdjecia bez aparatu, bylbym szczesliwy.

cz4rnuch
29-06-2017, 23:12
On zapewne ma na myśli aparat MF. Sądzę, że mały obrazek ma własny...Skoro wszędzie opowiada, że jedyny aparat jaki posiada to ten smartfonowy to raczej nie ma na myśli MF. No chyba, że są już MFowe ajfony. Nie śledziłem rynku przez ostatni tydzień więc kto wie.

...Jesli moglbym go nie nosic, a nawet robic zdjecia bez aparatu, bylbym szczesliwy.Aparat bezaparatowy, marzenie wielu. Brak problemów z obiektywami, niskie koszty zakupu, nie psuje się, nie zapomnisz gdy najbardziej potrzebny, bateria długo trzyma. Same plusy.

Rycerz
14-07-2017, 19:13
szczerze mówiąc czasem mam ochotę zamienić duży aprat i kilka obiektywów na jeden smartfon. Małe to, nikogo nie boli jak robię zdjęcie. Nie trzeba dzwigać, nie trzeba pilnowac i najażniejsze: NIKT NIE WIDZI RÓŻNICY W JAKOŚCI

epicure
14-07-2017, 19:48
O, zupełnie umknął mi ten wątek. A ostatnio popełniłem tekst o tym, jak smartfony "rujnują" fotografię:

http://www.epicure.pl/fotografia-w-ruinie/

cybulski
14-07-2017, 20:45
Jeździć też można vanem lub BMW. Van jest nawet lepszy, dzieciaki wejdą z psem i zakupy. Ale można też tego się pozbyć i jeździć taksówką takim Uberem. Skoro nie widać różnicy i chodzi tylko o przemieszczanie...

basket
14-07-2017, 20:48
O, zupełnie umknął mi ten wątek. A ostatnio popełniłem tekst o tym, jak smartfony "rujnują" fotografię:

http://www.epicure.pl/fotografia-w-ruinie/
Chcesz powiedzieć, że to bez obróbki, bez wyciągania cieni i gaszenia świateł? Udostępnij exif.

epicure
14-07-2017, 20:57
Chcesz powiedzieć, że to bez obróbki, bez wyciągania cieni i gaszenia świateł? Udostępnij exif.
Tak, wszystko prosto z telefonu, jedynie gdzieniegdzie poprawiona perspektywa. Exify powinny być w plikach, nie usuwałem ich.

basket
14-07-2017, 21:43
Tak, wszystko prosto z telefonu, jedynie gdzieniegdzie poprawiona perspektywa. Exify powinny być w plikach, nie usuwałem ich.
To wszystko prosto z telefonu, czy też poprawianie perspektywy i też z telefonu? :-D

epicure
14-07-2017, 21:56
To wszystko prosto z telefonu, czy też poprawianie perspektywy i też z telefonu? :-D
Nie bardzo rozumiem pytania. Prostowanie zdjęć było robione w Gimpie, choć bez problemu dałoby się to zrobić na telefonie.

basket
14-07-2017, 22:17
Nie bardzo rozumiem pytania.
A ja nie bardzo w to wierzę :-D

hostman22
14-07-2017, 22:24
a ja nie wierze, że w telefonie nie masz snapseed'a... Basket? ;)

basket
14-07-2017, 22:35
a ja nie wierze, że w telefonie nie masz snapseed'a... Basket? ;)
No...mam...mam :-D

epicure
14-07-2017, 22:55
Żeby była jasność: DR, kolory, ekspozycja itp. nie były podkręcane ani w telefonie, ani na kompie. Są takie, jakie zarejestrował aparat w komórce. Jedyne zmiany, to prostowanie i zmniejszenie rozdzielczości do publikacji.

Zahir
14-07-2017, 23:45
No i cudownie, zdjęcie gotowe w momencie "tapnięcia" - żeby nie było sam tak robię (i doceniam) pstrykając rozkład jazdy, czy plakat inforumujący o jakimś wydarzeniu "na mieście".
Zwykle jednak, w moim przypadku, moment wyzwolenia spustu migawki to dopiero zebranie składników, które następnie z przyjemnością przetwarzam dodając po drodze ulubione przyprawy, tak aby na końcu tej drogi otrzymać COŚ czym można się delektować i "smakować" wzrokiem...

Zobrazuję to taką historyjką:

Pojechałem kiedyś na plener ze znajomym na super miejscówkę (2h drogi w jedną stronę i w ogóle) na miejscu się okazało, że w pośpiechu zapomniałem wyjąć akumulator z ładowarki... czy powinienem, nie przejmując się, wyjąć telefon i rezygnując ze statywu filtrów etc... oddać się przyjemności fotografowania?

Oczywiście tak też zrobiłem, po czym jedyne zrobione zdjęcie wysłałem swojej kobiecie z wiadomością:
"zapomniałem baterii :( zobacz jakie warunki mnie ominęły"

To tyle ode mnie w temacie fotografowania najlepszym aparatem, który miałem przy sobie ;)

Staś
15-07-2017, 00:02
Oczywiście tak też zrobiłem, po czym jedyne zrobione zdjęcie wysłałem swojej kobiecie z wiadomością:
"zapomniałem baterii :( zobacz jakie warunki mnie ominęły"


A znasz przysłowie o baletnicy i spódnicy?:grin:

Zahir
15-07-2017, 00:05
hahaha - to jedno które zrobiłem ujmowało kompozycją - tak przynajmniej twierdzi moja luba :D

epicure
15-07-2017, 08:43
No i cudownie, zdjęcie gotowe w momencie "tapnięcia" - żeby nie było sam tak robię (i doceniam) pstrykając rozkład jazdy, czy plakat inforumujący o jakimś wydarzeniu "na mieście".
Zwykle jednak, w moim przypadku, moment wyzwolenia spustu migawki to dopiero zebranie składników, które następnie z przyjemnością przetwarzam dodając po drodze ulubione przyprawy, tak aby na końcu tej drogi otrzymać COŚ czym można się delektować i "smakować" wzrokiem...

A ja wolę robić w tym czasie coś ciekawego :-)

cz4rnuch
15-07-2017, 08:57
...to jedno które zrobiłem... Spore doświadczenie w temacie ;) Taki żarcik

Stary Chory
15-07-2017, 10:51
O, zupełnie umknął mi ten wątek. A ostatnio popełniłem tekst o tym, jak smartfony "rujnują" fotografię:

http://www.epicure.pl/fotografia-w-ruinie/

Bardzo bym chciał (tu mocno przesadzam) zobaczyć jak ów szmartfon poradziłby sobie w tych samych ujęciach, ale cztery godziny wcześniej i tak z godzinę później.

ksh
15-07-2017, 11:01
Podejrzewam że większość użytkowników fonów takich zdjęć nie wykona, a nawet uzbrojonych w lustrzanki, fonem można robić zdjęcia i to fajne/ciekawe, czekam teraz na ślubniaka z kotletem prosto z fona ;)

epicure
15-07-2017, 11:10
Bardzo bym chciał (tu mocno przesadzam) zobaczyć jak ów szmartfon poradziłby sobie w tych samych ujęciach, ale cztery godziny wcześniej i tak z godzinę później.
Podejrzewam, że poradziłby sobie lepiej, niż typowy kompakt. Te smartfony doskonale radzą sobie ze sklejaniem kilku klatek w celu zwiększenia zakresu DR czy zmniejszenia poziomu szumów. W dodatku robią to w sposób wręcz niezauważalny.

Mam sporo takich zdjęć, mogę je tu wrzucić, ale Tapatalk zmasakruje ich jakość. Podrzucę kilka, jak już będę miał dostęp do kompa.

FelTom
15-07-2017, 11:14
Wszędzie te kotlety. Już nawet amatorzy muszą je smażyć? A głaskofonem podono też się da <<klik>> (http://wedding.sephi.com/indian-wedding-photography-iphone-6s/)


...czekam teraz na ślubniaka z kotletem prosto z fona ;)
Już nie musisz czekać. Nastąpiło to już jakiś czas temu.

Stary Chory
15-07-2017, 11:17
Sklejanie klatek - to wiele wyjaśnia...

epicure
15-07-2017, 11:30
Nie wiem, czemu się co niektórzy tak dziwią, ze smartfony sobie tak dobrze radzą. Mają matryce jak w kompaktach, obiektywy f/2 lub nawet jaśniejsze, wydajną stabilizację obrazu i procesor, którym ma możliwości przetwarzania obrazu bliższe komputerom niż tradycyjnym aparatom fotograficznym. Poza tym wszystkie innowacje dzisiaj najpierw trafiają do telefonów.

conio
15-07-2017, 11:41
Plus software najczęściej darmowy, choćby taki snapspeed gdzie szybko można uzyskać oczekiwany efekt, bez płacenia $$$ za LR czy PS.

Stary Chory
15-07-2017, 11:44
Mnei nie dziwi, że sobie dobrze radzą w specyficznych warunkach, może nawet w większości sytuacji. Ale tylko dobrze radzą. Czy lepiej niż "duże aparaty" z tytułu wątku? Czy kompakt, to duży aparat?

cz4rnuch
15-07-2017, 11:49
...Czy kompakt, to duży aparat?A pierwszy post w wątku kolega przeczytał?

epicure
15-07-2017, 11:54
W niektórych przypadkach smartfon poradzi sobie lepiej, niż duży czarny aparat prawdziwego mężczyzny. Szczególnie, jeśli chodzi o efekt prosto z puszki, co jest zasługą większości producentów dużych czarnych aparatów, nie potrafiących wykorzystać właściwości nowoczesnych matryc w swoich JPEGach.

nikoniarz
15-07-2017, 11:58
W niektórych przypadkach smartfon poradzi sobie lepiej, niż duży czarny aparat prawdziwego mężczyzny. Szczególnie, jeśli chodzi o efekt prosto z puszki, co jest zasługą większości producentów dużych czarnych aparatów, nie potrafiących wykorzystać właściwości nowoczesnych matryc w swoich JPEGach.

A co za problem stworzyć sobie własny profil przy użyciu Pictire Control Utility i wykorzystać możliwości matrycy?

ksh
15-07-2017, 11:59
Producenci dużych czarnych aparatów dla prawdziwego mężczyzny powinni dodać nowy tryb o nazwie SMART i zaprogramować odpowiednio efekt do wyboru ajfon, szajsung, siaomi, eldżi itd :)

Stary Chory
15-07-2017, 12:03
A pierwszy post w wątku kolega przeczytał?

Teraz tak. Jak zaczynam książkę, to najpierw zawsze czytam ostatni akapit. Jakież fantastyczne nieporozumienia z tego wynikają, nie uwierzyłbyś...

cz4rnuch
15-07-2017, 12:08
Producenci dużych czarnych aparatów dla prawdziwego mężczyzny powinni dodać nowy tryb o nazwie SMART i zaprogramować odpowiednio efekt do wyboru ajfon, szajsung, siaomi, eldżi itd :)

Się śmiejesz. Nikon już nad tym pracuje: "For a smartphone generation, we put out a very Nikon-ish mirrorless camera which is superior to rivals in quality" O ile będzie czarny, oczywiście.

nikoniarz
15-07-2017, 12:31
Niezadowolonym z "firmowego" przetwarzania obrazu w kwestii jpg polecam PCU2... Mają szansę zrobić to lepiej od producenta...


https://dl.dropboxusercontent.com/s/fu1ze21ab8urs98/capture_07152017_122631.jpg?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/fu1ze21ab8urs98/capture_07152017_122631.jpg?dl=0)

epicure
15-07-2017, 12:32
A co za problem stworzyć sobie własny profil przy użyciu Pictire Control Utility i wykorzystać możliwości matrycy?
Mocno przeceniasz możliwości tego czegoś. Te profile nawet nie są w stanie liznąć tego, co oferuje matryca.

hostman22
15-07-2017, 12:43
(ma ktoś link do seriwsu ze zdjęciami zrobionymi z telefonem? Kiedyś trafiłem i nie mogę znaleźć :( )

akurat po testach Huawei, Samsunga i Sony które zrobiłem i tak zostałem z srajfonem ;). Same jpg są już ładne, ale iphone miał jedną przewagę nad swoją konkurencją, bez zbędnych ceregieli eksportuję surowego DNG do C1 i tam obróbka :), a 12mpx jest wystarczające.

cybulski
15-07-2017, 12:50
Producenci dużych czarnych aparatów dla prawdziwego mężczyzny powinni dodać nowy tryb o nazwie SMART i zaprogramować odpowiednio efekt do wyboru ajfon, szajsung, siaomi, eldżi itd :)

Fuji ma swoje profile filmowe w puszkach i to faktycznie jest całkiem "smart".

nikoniarz
15-07-2017, 12:56
Mocno przeceniasz możliwości tego czegoś. Te profile nawet nie są w stanie liznąć tego, co oferuje matryca.

Masz możliwość pracy na krzywych, czyli dokładnie to samo co przetwarza procesor przy zapisie jpg...

epicure
15-07-2017, 13:17
Masz możliwość pracy na krzywych, czyli dokładnie to samo co przetwarza procesor przy zapisie jpg...
Problem w tym, że żadna krzywa nie będzie pasować do wszystkich scenariuszy oświetlenia. Ona musiałaby być zmieniana przez aparat w sposób inteligentny, tak jak to ma miejsce w smartfonach. Potrzebny jest jakiś algorytm, który oceni kontrast sceny i zmodyfikuje najjaśniejsze i najciemniejsze partie obrazu tylko wtedy, gdy przekroczą wartość odcięcia. Aktualnie potrafią to już Snapdragony ze średniej półki (400 coś), przyjemniej na natywnej aplikacji aparatu Googla. Algorytmy w tradycyjnych aparatach nie są w żaden sposób responsywne, zawsze zapisują JPEGa tylko według jednego wybranego wzorca.

nikoniarz
15-07-2017, 13:25
Potrzebny jest jakiś algorytm, który oceni kontrast sceny i zmodyfikuje najjaśniejsze i najciemniejsze partie obrazu tylko wtedy, gdy przekroczą wartość odcięcia.

Ale tutaj punkt odcięcia tez ustawiasz, i jeśli jakieś partie zdjęcia go nie przekroczą to nie zostaną zmodyfikowane...

epicure
15-07-2017, 13:33
To teraz pytanie czemu nie dało się wsadzić tego w menu, tylko trzeba grzebać w osobnym programie?

nikoniarz
15-07-2017, 13:42
To teraz pytanie czemu nie dało się wsadzić tego w menu, tylko trzeba grzebać w osobnym programie?

Bo każdy ma swoje preferencje i pewnie każdy chciałby "inaczej". Dlatego Nikon dał narzędzie by każdy mógł zrobić to po swojemu na kompie. Wgrany do aparatu profil będzie przetwarzał jpg "w locie" tak jak to sobie wcześniej skonfigurowałeś na spokojnie w kompie.

epicure
15-07-2017, 13:53
Bo każdy ma swoje preferencje i pewnie każdy chciałby "inaczej". Dlatego Nikon dał narzędzie by każdy mógł zrobić to po swojemu na kompie. Wgrany do aparatu profil będzie przetwarzał jpg "w locie" tak jak to sobie wcześniej skonfigurowałeś na spokojnie w kompie.
Udostępnienie tego narzędzia nie wyklucza stworzenia jakiegoś fabrycznego profilu, który chroniłby światła i cienie w sposób adaptacyjny. To chyba dość powszechna preferencja. I szczególnie w modelach entry level coś takiego powinno się znaleźć, żeby ludzie nie zastanawiali się, czemu ich komórka robi lepsze zdjęcia.

Rycerz
15-07-2017, 16:58
Wielu użytkowników forum zakłada tematy lub pyta się jaki aparat wybrać ? jaki model jakie obiektywy itd. a w dzisiejszych czasach i dynamicznego rozwoju smartfonów trzeba sobie postawić pytanie
czy w obecnych czasach kupno "duzęgo apratu" czyli aparatu kompaktowego,lustrzanki, bezlusterkowca itp. ma jakiś sens dla przeciętnego fotografa/filmowca?
Smartfony już oferują

Pytanie , który smartfon ma najlepszy aparat?

...bo przekopałem cały internet i wyszło mi że huawei-p10


ktoś ma styczność z tym ustrojstwem?

maxwawa
19-07-2017, 12:49
Pytanie , który smartfon ma najlepszy aparat?

...bo przekopałem cały internet i wyszło mi że huawei-p10


ktoś ma styczność z tym ustrojstwem?

raczej nie huawei-p10 ale jest w czołówce
zerknij TUTAJ (https://www.dxomark.com/Mobiles)

maxwawa
06-11-2017, 12:10
Kolejna refleksja i porównanie TUTAJ (https://hipsterpixel.co/2016/11/18/iphone-7-plus-vs-sony-a7-mk-ii-photo-fight/) i TUTAJ (https://www.zeipad.com/blog/2017/9/22/iphone-8-plus-vs-sony-a7)

maxwawa
06-11-2017, 13:23
Z ostatnich wakacji bezlusterkowcem zrobiłem tylko kilkanaście zdjęć... burzy w nocy.
Rodzina , krajobrazy, street itd. wszystko smartfonem.
Taszczenie, przekładanie obiektywów, przesyłanie na komputer, edycja zdjęć, czas, czas, czas itd...trochę miałem dość.

Najciekawsze jest to że też zacząłem coraz częściej filmować ip7 (co mało robiłem bezlusterkowcem i to był błąd)
Dużo filmów - więcej emocji :)
Na następne sezon raczej zamienię na iPhona X ze względu na dwie ogniskowe, chociaż muszę przyznać że z jedną ogniskową też dałem sobie radę :)

Co mnie najbardziej cieszy z fotografowania smartfonem?
1. że mogę lepiej skupić się na fotografowanym temacie
2. zdjęcia prawie zawsze ( 99%) są "gotowcami".
3. zdjęcia i filmy od razu mam je zarchiwizowane (na telefonie i w chmurze już mi nie przepadną jak kiedyś jak miałem awarię HDD)
4. od razu mogę zdjęcia i filmy je udostępnić rodzinie i przyjaciołom.

Czasami jednak lubię porobić zdjęcia DSLR nie wiem może to już przyzwyczajenie ?
Zostawiam na razie FF bo czasami lubię zrobić ładny portret ale czy to się nie zmieni jak kupię iPhona X ? :)
bo jak przeglądam zdjęcia z trybu portretowego iPhona np takiego (https://www.flickr.com/photos/58552682@N03/35825773712/in/pool-iphone6scamera/) lub takiego (https://www.flickr.com/photos/alasdair-d/35406041841/in/pool-iphone6scamera/) to może mi to wystarczyć.

ksh
06-11-2017, 14:48
Między dużymi aparatami i smarfonami jest miejsce na sprzęt foto i to zostało skutecznie wypełnione przez zgrabne zestawy bezlusterkowe z fajnymi naleśnikami uniwersalnymi, taki sprzęt daje jakość lustrzanki i może też dać jakość smarfona jeśli ktoś się przy tym upiera.
Ludzie popełniają błąd mając lustrzankę popadają w pęd zakupowy i jak jest kasa to kończy się nagle na pełnej klatce w zestawie uwa, wielki standard i wielgachny jasny tele, potem zdziwienie że lepiej smarfona w kieszeni nosić.
Jak we wszystkim są skrajności i nie dostrzega się że miedzy nimi jest miejsca sporo.

maxwawa
07-11-2017, 14:40
Może przenieść posty z wątku A7 tutaj bo tam się dobrze rozwinęła.

Dynamic Range dlatego mamy iPhonie świetny ponieważ składa kilka RAW w jeden JPG i dlatego mamy takie HDR-y
554

więcej info TUTAJ (https://www.dxomark.com/apple-iphone-7-camera-review-better-than-ever/)

ksh
07-11-2017, 14:51
Jeszcze trochę to i ślubniacy zaczną wymieniać sprzęt na ajfony, zresztą cenowo jeszcze z dwie premiery i dociągną do puszek pokroju D750 ;)

epicure
07-11-2017, 15:39
Jeszcze trochę i nie będzie nikogo takiego, jak ślubniacy ;)

hostman22
07-11-2017, 22:27
tylko akurat od kiedy ma ajfona to też mam dng prostu z aparatu bez "cudowania"... ;)

Jacek_Z
07-11-2017, 23:41
Sa jednak też ludzie, którzy wymieniają obiektywy na Sigmy Art, cięższe o pół kg na sztuce, by mieć ciut ostrzejsze zdjęcia na 36 Mpx matrycy.

Śprotek
04-12-2017, 19:03
Sa jednak też ludzie, którzy wymieniają obiektywy na Sigmy Art, cięższe o pół kg na sztuce, by mieć ciut ostrzejsze zdjęcia na 36 Mpx matrycy.Chodzi jeszcze o coś... Co nazywa się plastyką obrazu.
Smartfonami można robić fajne zdjęcia w pewnych warunkach, będą robić obrazki o charakterystycznej plastyce.
Fajnie jest mieć zawsze aparat w kieszeni ale nic nie zastąpi plastyki i obrazu ff z dobrym szkłem.

Ta matrysia czy tam matrysiątko smartfona przy matrycy małego obrazka jest taka tycia, że jest wrażliwa na każdy najdrobniejszy ruch. Co z tego, że czas jest 1/400 jak zdjęcie jest poruszone.

Najbardziej mnie wkurza to że w smartfonie nie mam możliwości regulacji czasu. Wymuszam go wybierając czułość i korekcję ekspozycji. Stąd u mnie decyzja o kupnie jednak bezlusterkowca "zawsze przy sobie".

Wysłane z mojego SM-T800 przy użyciu Tapatalka

Rycerz
04-12-2017, 20:44
Sprzedałem d5200 i kupiłem Huawei P10. Nic a nic nie żałuję. Zadaję sobie pytanie czemu tak późno ;-)

nikoniarz
04-12-2017, 20:48
Sprzedałem d5200 i kupiłem Huawei P10. Nic a nic nie żałuję. Zadaję sobie pytanie czemu tak późno ;-)

Kwestia potrzeb/oczekiwań/priorytetów/zastosowania...

cz4rnuch
05-12-2017, 09:29
...Najbardziej mnie wkurza to że w smartfonie nie mam możliwości regulacji czasu. Wymuszam go wybierając czułość i korekcję ekspozycji. Stąd u mnie decyzja o kupnie jednak bezlusterkowca "zawsze przy sobie"...Z tym brakiem regulacji czasu to już jednak bardziej wada twojego modelu smarta a nie cecha wspólna wszystkich słuchawek, bo np. mój ma pełny tryb ręczny i w dodatku bardzo łatwo się tym steruje. Większego aparatu mi to jednak nie zastąpi i podobnie jak Ty jeśli tylko mam wenę to zabieram ze sobą większy aparat (choć coraz częściej już chyba tylko jako talizman). Do ambitnych fotek talerzy i wypitych flaszek, które najczęściej popełniam, smartfon nadaje się wyśmienicie. Do tego od razu można się tymi dziełami podzielić z innymi (np. na forum).

Śprotek
05-12-2017, 13:00
No moja Nokia 808 nie ma manuala. Wiem że inne mają, ale co z tego, jeśli 1/500 przy tak małej matrycy może dać poruszone zdjęcie, gdy naciska się spust migawki, bo na mniejszym elemencie światłoczułym ruch bardziej widać. A ja używam smartfona tylko do streetu, często mi się zdjęcie rozmazywało. Zobaczymy jak mi się Samsung NX do tego przysłuży.

Do statycznych ujęć jako coś zawsze w kieszeni jest genialne. Ale portret czy akt czy pejzaż, plastyczny, drukowany w powiększeniu, żeby to dało się zrobić smartfonami to trzeba jeszcze z 50 lat poczekać.

epicure
05-12-2017, 13:22
...na mniejszym elemencie światłoczułym ruch bardziej widać...

Ale to nie element światłoczuły się porusza, tylko cały układ.

draco_krk
05-12-2017, 13:47
Nie zauważyłem żeby nawet zdjęcia na 1/60 z mojego smartfona były poruszone. Nie mówiąc już o 1/500.

cz4rnuch
05-12-2017, 14:45
No moja Nokia 808 nie ma manuala. Wiem że inne mają, ale co z tego, jeśli 1/500 przy tak małej matrycy może dać poruszone zdjęcie, gdy naciska się spust migawki, bo na mniejszym elemencie światłoczułym ruch bardziej widać. A ja używam smartfona tylko do streetu, często mi się zdjęcie rozmazywało...Zdjęcia poruszone mam też ze znacznie większych matryc. Jakoś nie zauważyłem żeby akurat w smarcie zdarzało się to dużo częściej. Jeśli już korzystam z fizycznego spustu migawki to mam ustawioną w tym miejscu szybką, sekundową serię (tzn chyba samo mi się to ustawiło, ale tego nie zmieniam) i myślę, że to ogólnie załatwia sprawę. Inna sprawa, że akurat w streecie lekkie poruszenie zazwyczaj (tak w 99%) nie wpływa zbyt negatywnie na odbiór zdjęcia. Oczywiście street streetowi nie równy a też i dobrze mieć pełną kontrolę nad efektem końcowym.

kon
23-12-2017, 22:41
Jeśli chodzi tylko o zdjęcia to gdyby wydrukować zdjęcia na papierze.
To jest marzenie.
Kazde zdjecie wydrukowana z dowolnego nosnika jest przyjemniejsze w odbiorze.

andrzejek
25-12-2017, 11:23
Witam.Lubie :pstrykac" street foto i uzywam do tego m4/3 lub coolpixa A i jest ok.Czy sa produkowane niewielkie smartfony z funkcjami typu: manualne ustawianie przyslony,migawki,auto iso, manualna ostrosc, oddzielny przycisk wyzwalania migawki z przyzwoitym obiektywem i ceną, ktorym moglbym czasem zastapic posiadane aparaty?Nie znam kompletnie rynku smartfonów {sam mam antyczna N okie tylko do dzwonienia, dla mnie ok} a czasem by sie przydalo cos, co jest zwyklle w kieszeni i mniej zwraca uwage, niz aparat foto.Pozdrawiam wszystkich świątecznie.

cz4rnuch
25-12-2017, 12:54
Używam Coolpixa A i LG G6 przemiennie i o ile ten drugi ma chyba wszystkie ficzery, które wymieniłeś to pod względem jakości obrazka niestety odstaje od Coolpixa. Nie raz miałem się pozbyć A, bo smarcik wygodniejszy, ale potem patrzę na zdjęcia i mi przechodzi. Co nie znaczy, że nowsze smartfony są jakoś tragicznie słabe (szczególnie wypasione flagowce). Są już całkiem niezłe a będą jeszcze lepsze.

Jurek Ż
26-12-2017, 13:50
To może kilka fotek z Galaxy S7.2558

- - - - kolejny post - - - - - -

Kolejne2560

- - - - kolejny post - - - - - -

Kolejne 2561