Zobacz pełną wersję : d750 - error przy włączaniu
Dzień dobry,
czy ktoś może spotkał się z taką sytuacją, otóż:
body d750 po włączeniu i zrobieniu pierwszego zdjęcia ma jakąś taką przywieszkę, zacięcie jakby, czasami też pokazuje się error, nie zdarza się to zawsze, ale czasami,
np. jak aparat leżał wyłączony jeden dzień i po włączeniu go na drugi dzień takie rzeczy się zdarzają. W ciągłej pracy - nigdy.
Czy to jakaś wada sprzętowa, czy może za mała prędkość karty, albo jeszcze coś innego??
Jeśli na aparacie wyświetlał się komunikat error to można to jakoś sczytać i sprawdzić?
Ktoś się spotkał z takim problemem?
Są takie rzeczy, szczególnie przy 1/4000s. Chyba nawet tu na forum wątek taki był. Miałeś wymieniana migawkę, czy co ta ostatnia akcja serwisowa obejmowała?
Aparat kupiony używany z małym przebiegiem, nie wiem czy był w serwisie i co z nim było robione, można to sprawdzić?
Możesz sprawdzić czy aparat jest objęty akcja serwisową. Poszukaj na stronie Nikona, musisz podać numer seryjny. Wydaje mi się, że wymieniają za darmo, nawet po gwarancji, jeśli aparat jeszcze nie był "robiony".
Miałem (mam?) ten problem - mój numer seryjny nie wskazuje na recall-a, ale poczytałem na necie, ludzie to mają - a że kończy mi się gwarancja, odesłałem na Łopuszańską.
Niemal natychmiast status naprawy zmienił się z "otrzymano" na "sprzęt oczekuję na dostawę części zamiennych" (aha! wiedzieliście od razu, co jest nie tak, a Nikon jak zwykle schował głowę w piasek zamiast ogłosić trzecią notę serwisową na ten sam model), i czekam.
I czekam...
I czekam...
Zaraz minie miesiąc.
Miałem (mam?) ten problem - mój numer seryjny nie wskazuje na recall-a, ale poczytałem na necie, ludzie to mają - a że kończy mi się gwarancja, odesłałem na Łopuszańską.
Niemal natychmiast status naprawy zmienił się z "otrzymano" na "sprzęt oczekuję na dostawę części zamiennych" (aha! wiedzieliście od razu, co jest nie tak, a Nikon jak zwykle schował głowę w piasek zamiast ogłosić trzecią notę serwisową na ten sam model), i czekam.
I czekam...
I czekam...
Zaraz minie miesiąc.
Nie schował głowy tylko akcja serwisowa jest ogłoszona oficjalnie. Pierwsza była ze źle zamontowanym czujnikiem AF i flarą, a druga akcja serwisowa - niezależna od pierwszej dotyczy migawki i o ile się nie mylę obejmuje potencjalnie 3 elementy które mogą wymagać wymiany. Te wady fabryczne uznane oficjalnie są podobnie jak inne do tej pory usuwane za darmo i bez ograniczeń wynikających z terminu gwarancji.
EDIT: Każda akcja serwisowa obejmuje aparaty o danym zakresie numerów seryjnych i każda ma formularz pozwalający sprawdzić, czy dany egzemplarz jej podlega.
https://nikon.tfaforms.net/236
https://nikon.tfaforms.net/215
lukasz.antoniak
20-06-2017, 22:41
Tak, tylko z postu powyzej wynika ze aparat kolegi m2g2 nie lapal sie na akcje serwisowa sprawdzajac po numerze seryjnym... no i ciekawe czy uznaliby taka naprawe po gwarancji. Nie pierwszy taki przypadek na forum.
Napisałem to tylko aby ludzie mieli świadomość, że są to różne akcje i dla każdej trzeba sprawdzić nr seryjny w innym formularzu. Być może nie każdy z nich wiedział i sprawdził na wypadek pierwszej akcji serwisowej, mając problem z migawką, wówczas nie było by informacji, że aparat może być dotknięty problemem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.