Zobacz pełną wersję : Polar B+W MRC Starłem jakąś warstwę??
Gdy go wyciągałem z pudła niechcący dotknąłem wewnętrznej strony paluchem, więc ściereczka do czyszczenia optyki w garść i do czyszczenia przystąp! I tu zonk... za każdym pociągnięciem ścierką robiły się coraz większe mazy. Doczyściłem dopiero na mokro płynem, który dostałem do obiektywu, a trwało to z 15 minut.Zauważyłem, że lepiej się go czyści ruchami kołowymi niż równoległymi. Dodam, że po zewnętrznej stronie tego filtru nie ma takiego problemu. Wie ktoś co to takiego?? Może starłem jakaś warstwę??
Powłoki MRC...:)
Gwarantują świetną jakość i trwałość, ale jednocześnie doprowadzają do szału przy czyszczeniu.
Pozdrawiam
Myślałem, że taką powłokę można zetrzeć raz, innymi słowy unicestwić ją, a te mazy się powtarzają...
Można je zetrzeć całkowicie??? Ma to duży wpływ na jakość obrazu??
Powłoki MRC...:)
Gwarantują świetną jakość i trwałość, ale jednocześnie doprowadzają do szału przy czyszczeniu.
Pozdrawiam
Jak mogą gwarantować swietną trwałość jeśli ścierają się od czyszczenia?
Jak mogą gwarantować swietną trwałość jeśli ścierają się od czyszczenia?
Co się ściera od czyszczenia, czajnik?
Pozdrawiam
Nikt nic więcej nie ma do dodania??
Prorok78
03-06-2007, 21:47
O kirie eleison.....:):) Ludzie - koledze chodzilo o to ze powloki MRC 'doprowadzaja do szalu przy czyszczeniu' tzn zabrudzone jest ciezko wyczyscic-nie martw sie kolego - nic nie starles (no moze poza odciskiem palca) :) I na milosc boska czyszczenie takiegofiltra nie polega na 'starciu powloki' bo 'sciera sie ja tylko raz':):):) Po prostu francowacie trudno ja doczyscic i tyle :)
Właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałem. Zwięzła i na temat:-D
Dzięki
Popieram co do felernego czyszczenia tego szkiełka. Najlepiej nie czyścić :) Bo później trzeba nieźle pucować i polerować, żeby nie było smug...
powłoki, zwłaszcza te nowoczesne (WPC, MRC, SH-PMC itp) są doś trwałe i raczej trudno je unicestwić przy zwykłym czyszczeniu, ale ogólnie filtry b+w czyści się kiepsko bo mają tendencję do przyciągania wszelakich tłustych substancji...w sytuacji gdy pokazują się mazy:
gruchą i pędzelkiem odkurzasz,
następnie myjesz izopropanolem (ostatecznie c2h5oh min 95%)
i na koniec, polerujesz spraną flanelką
wszelkie czynności wykonujesz od środka filtra, ruchami okrężnymi
Też mam taki polar i też krew mnie zalała, kiedy myslałem, że ciach prach i zetrę jakiś mały brudzik. Z każdym ruchem ściereczką do optyki było coraz gorzej i gorzej. Potwierdzam tę paskudną przypadłość. I też się bałem, że może starłem jakąś warstwę a on tyle skubany kosztował. Obecnie moim najnowszym odkryciem jest malutka szmatka - dodatek do okularów Polaroida. Bez żadnych alkoholi i płynów udało się skubańca całkiem ładnie doczyścić.
Były takie ściereczki Bonito - dystrybuował je poprzedni dystrybutor Nikona ś.p. Camera. Nie wiem jak teraz, ale one na sucho czyszczą takie syfy piknie :)
mam też ściereczkę z napisem Canon :) działa bdb, ale flanelka jest najlepsza :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.