Zobacz pełną wersję : Skradzione aparaty - Nikon FA
rafollos
13-05-2017, 01:28
Witam wszystkich obecnych na forum,
Dzisiaj zdarzyła mi się naprawdę niecodzienna i przykra sytuacja, mianowicie: pomieszkiwałem od stycznia w Lizbonie, i 26go kwietnia nadałem paczkę w której znajdowały się ubrania oraz moje analogowe perły:
- czarny Nikon FA z MotorDrivem 15
- czarna Minolta X570
- obiektyw Minolta 70-210 f4
- obiektyw Nikon Series E 36-72 f3.5
Oraz:
- filmy z materiałem....
Sprawa ma się tak, że przesyłka została doręczona dnia 8go maja - odebrała ją osoba mieszkająca w domu - moja babcia, mimo że paczka była zaadresowana na moją mamę. Dziś 12.05 wróciłem do miasta rodzinnego i postanowiłem paczkę rozpakować. Moją uwagę zwrócił fakt, że była ona rozcięta z boku i niezdarnie zaklejona taśmą.
Okazało się, że jakiś ******* ukradł mi całą torbę z aparatami... Dostałem jedynie ubrania.
Kurierem był GLS.
Sprawa ma się tak, że napisałem zażalenia do firmy EcoParcel (przez którą zamawiałem kuriera) oraz do samego GLS. EcoParcel odpisało mi już że skoro paczki nie sprawdziłem przy kurierze to umywają ręce. Paczka była ubezpieczona na 100 euro, wiem, za mało.
Nie ukrywam że jestem totalnie zdruzgotany, gdyż nie posiadam numerów seryjnych aparatów, a jedynie mogę je poznać po znakach szczególnych.
Apeluję do ludzi dobrej woli - jeśli ktoś natrafi na Nikona z paskiem od Zenita, odrapaną dolną częścią, lub jeden ze sprzętów które wymieniłem, byłbym niezwykle wdzięczny za informację. Przeszukałem już serwisy ogłoszeniowe w Hiszpanii, Niemczech i w Polsce (paczka szła przez te kraje) - niestety bez powodzenia.
Wygląda na to że czeka mnie ciężka batalia z firmą kurierską i nie wiem czy dam radę coś zdziałać. Konsultuję się ze znajomymi prawnikami i próbuję nie stracić cierpliwości, jednak sprawa jest dość beznadziejna.
Jeśli komuś przytrafiła się podobna sytuacja, byłbym wdzięczny za wskazówki odnośnie postępowania. Cóż... cień nadziei na odzyskanie czegokolwiek chwilę będzie się we mnie tlił.
Pozdrawiam wszystkich fanów Nikonów (nie tylko analogowych oczywiście) i dziękuję z góry za jakąkolwiek pomoc!
Rafał
spiritus
13-05-2017, 01:43
Na policji byłeś? ASAHI chodź tutaj. Może coś pomożesz.
rafollos
13-05-2017, 02:17
Jeszcze nie.
Zastanawiam się czy jest sens. Już raz szukałem u nich pomocy z oszustwem (telefon) i na nic się zdali, mimo mnogości informacji które im podałem. Niemniej jednak prawdopodobnie się wybiorę, pomimo sceptycyzmu.
Zawsze należy zgłaszać takie sprawy na policję, nawet jak nic nie zrobią teraz, to może kiedyś, a przede wszystkim, masz w jakichkolwiek papierach, że zgłosiłeś. Nawet idąc do sądu przeciwko kurierowi masz papier, że się sprawa toczy w organach, itp.
W twojej sytuacji bym się też nie zastanawiał tylko od razu pisał pismo do kuriera z opisaną sytuacją itd
Poza tym dziwne, że ubezpieczneie tylko na 100euro, zwykle firmy kurierskie mają standardowo ubezpieczenie na wyższą kwotę.
zvierzak
13-05-2017, 12:26
Jeżeli nie masz numerów seryjnych policja nie pomoże, mi UKRADLI.... obiektyw i bez numerów nawet zgłoszenia nie przyjeli
Policja nie ma prawa nie przyjąć powiadomienia o przestępstwie. Robią tak tylko dlatego, że to im psuje statystyki - kiedy przyjmą zawiadomienie, potem muszą coś zrobić i tak wiedząc, że to nic nie da i po kilku tygodniach umarzają z powodu niewykrycia sprawcy. Przez to mają więcej niewykrytych spraw, gorszą statystykę wykrywalności, mniejsze premie itp itd.
Ale jest na to sposób - policję nadzoruje prokuratura rejonowa (nadzoruje postępowania a prowadzi śledztwa w poważniejszych sprawach). Jeśli policja odmawia - zgłasza się zdarzenie na piśmie do prokuratury, opisując sprawę. Prokuratura rejestruje korespondencję i machina się uruchamia - zgłoszenie jest. Wtedy prokurator takie pismo skieruje do policji właściwej miejscowo i wtedy muszą działać, czy chcą czy nie - przesłuchać zgłaszającego, zarejestrować sprawę i podjąć czynności, aby zidentyfikować sprawcę.
Ludzie o tym chyba nie wiedzą, bo jak na policji nie chcą przyjąć zawiadomienia o przestępstwie, to dają spokój. Policja jest dla nas, a nie my dla nich. Mają ciężką robotę, i szacun, ale nie dajmy się robić im w konia. Jak coś zginęło, a nie masz numerów seryjnych, to nie znaczy, że nic się nie zdarzyło - trzeba wtedy jak najdokładniej opisać przedmiot, rysy, zadrapania, cechy charakterystyczne. Jak nakryją jakiś paserów czy przechwycą podejrzany towar, wtedy wzywają na identyfikację tych, którzy zgłaszali. A jeśli nie zgłosisz - to poddajesz się bez walki, tracisz jakąkolwiek szansę, możesz stulić uszy po sobie i zapomnieć, bo nie ma szans. Kiedy zgłosisz, szanse są nie większe niż w totolotka, ale zawsze jakieś są.
rafollos
13-05-2017, 13:48
UPDATE!
Nikon się odnalazł!
Okazuj się że jest w Portugalii, dokładniej w Lizbonie. Gość przysłał mi zdjęcia i poznaję po pasku z zadrapaniach że to mój. Próbuję załatwić kogoś kto będzie w stanie spotkać się z gościem w Lizbonie.
Ogłoszenie: https://www.olx.pt/anuncio/mquina-fotogrfica-nikon-fa-com-motor-md-14-IDAuJvp.html#402beb3aac
Zdjęcia:
https://goo.gl/photos/oYZidHDfAHUyjtxD8
Jeśli ktoś zna kogoś kto mógłby mi pomóc w Lizbonie będę dozgonnie wdzięczny.
Pozdrawiam,
Rafał
spiritus
13-05-2017, 13:58
Super!
Ty nie szukaj kogoś z Lizbony tylko Ty pisz do policji z Lizbony :)
- - - - kolejny post - - - - - -
P.S.
Informuj na bieżąco o sprawie :)
rafollos
13-05-2017, 14:32
Dziękuję wszystkim za dobre rady! Miło słyszeć od was ciepłe słowa. Bushi, masz rację, skorzystam z Twojej porady.
Na razie napiszę jeszcze do Policji Portugalskiej, chociaż nie za bardzo orientuję się co można zrobić. Nikona może uda się odzyskać.
spiritus
13-05-2017, 14:35
Tylko uważaj z jednym... musisz policję przekonać, że jest to Twój aparat. Masz jakieś swoje zdjęcia tego aparatu? Żeby nie było, że uważasz iż to Twój sprzęt na podstawie zdjęć od gościa.
rafollos
13-05-2017, 14:41
Właśnie może być problem. Posiadam zdjęcia na których nie widać numerów seryjnych. Można jedynie po kształcie MotorDrive'a domyślić się że to dokłądnie ten. MD 12 nie ma praktycznie w Europie.
Zastanawiam się właśnie jak to ugryźć.
spiritus
13-05-2017, 14:46
Opisz dokładnie co miałeś, co i jak wygląda i niech policja ogarnia czy nie wrzuca jakiegoś ze skradzionych sprzętów (Ty oczywiście też). Odświeżaj stronę gościa na olx i nawet postaraj się znaleźć inne portale (po tej samej nazwie użytkownika). Jak coś znajdziesz to pisz do policji.
Pomyśl skąd Ty masz te aparaty. Może być tak, że też kupiłeś na jakimś portalu ogłoszeniowym i będą numery seryjne.
rafollos
13-05-2017, 15:42
Dziekuję za pomysł! Numery Minolty powinienem odnaleźć bo kupiłem ją na Allegro.
Nikona kupiłem w Maroko od starego fotografa.
rafollos
16-05-2017, 17:50
Panowie!
Nikon został zwrócony do sklepu w którym został kupiony - okazuje się że jest to duży second hand z elektroniką - znalazłem u nich też jedno z moich szkieł. Pozostaje mi zgłoszenie portugalskiej policji, co niestety jest niezwykle trudne na odległość, ale działam.
Pozdrawiam,R.
Jak dowiedziałeś się że twój obiektyw się odnalazł?
rafollos
23-05-2017, 22:54
Panowie odnalazłem cały sprzęt. Ma go sklep typu Lombard. Za informację odnośnie tożsamości złodzieja, chcą bym odkupił mój sprzęt za kwotę którą dali złodziejowi (65 euro). Pomaga mi już GLS, który przyjął szkodę. Powinienem wkroczyć z Portugalską policją? (Polska załatwiona) Może to zgłosić mój znajomy, który obecnie przebywa w Lizbonie.
Może zapłacić, a pieniądze mogą zostać odzyskane z GLS?
Pozdrawiam i przepraszam za tak długi czas ciszy!
Chyba przyda się Tobie pomoc konsularna w Portugalii.
Chcą sprzedać skradziony sprzęt właścicielowi?? Nie znam portugalskiego prawa, ale tacy paserzy (bo właścicieleli lombardu należy nazwać po imieniu), powinni wypoczywać w więzieniu.
Ale najpierw chyba najlepiej skonsultować się z Polskim konsulatem w Portugalii. Powinni znać ichniejsze prawo i najlepiej doradzić.
rafollos
24-05-2017, 00:03
Dzwonię więc jutro. Poinformuję ci mi podpowiedzą.
spiritus
24-05-2017, 00:07
Super wiadomość... gratulacje :D
Zrób jak FelTom przekazał :)
Świetna wiadomość ! Gdybyś miał problemy prosze o kontakt jestem w stanie coś pomóc nawet za granicą.
rafollos
25-05-2017, 11:52
Cześć ponownie. No cóż, ambasada za wiele mi nie pomogła, a papierkowa robota policji będzie trwała długo. Jedyna osoba w Lizbonie, która może mi pomóc wyjeżdża za tydzień, więc postanowiłem jednak zapłacić panom paserom, a pieniądze powinienem odzyskać z ubezpieczenia paczki (kurier przyjechał i spisał protokół szkody). Nie za wiele więcej dam chyba radę zdziałać, bo niestety goni mnie czas.
Udało się całkiem sprawnie.
zeberek1
25-05-2017, 12:39
Jak sie nie mylę a znając różne przypadki z życia to gdyby tak ktoś z tej firmy kurierskiej sie dowiedzial ze w taki sposób "odzyskałeś" sprzęt i przemyślał sprawę to w polskim sądzie sam mógłbyś sie spowiadać za paserstwo i ewentualną próbę naciągnięcia odszkodowania...
rafollos
25-05-2017, 13:10
Może i tak. Paserstwo własnego sprzętu? Nie wiem. Odszkodowanie bazowane jest na rachunku za sprzęt, bądź cenie rynkowej, więc chyba brzmi to czysto.
zeberek1
25-05-2017, 14:02
Nie dla wszystkich... Nawet po pierwsze kupując ponownie swój niby skradziony sprzęt sam w pewnym sensie przykładasz rękę do rozwoju takiej przestępczości kradzieżowej.
Nie dla wszystkich... Nawet po pierwsze kupując ponownie swój niby skradziony sprzęt sam w pewnym sensie przykładasz rękę do rozwoju takiej przestępczości kradzieżowej.
Fakt - masz rację. Podobnie jak autor wątku nie pomyślałem o tym.
Suma sumarum - zarobił złodziej, firma ubezpieczeniowa straciła. No chyba, że go zlokalizuje.
Pasterstwo - pośrednicy, jak zwykle lambard, oraz poszkodowany.
Surowa i ciężka lekcja.
zeberek1
25-05-2017, 15:05
Dokładnie. W takich przypadkach nigdy nie ma sytuacji prostych. A w sądzie bardzo często sprawiedliwość kończy sie przed drzwiami sali rozpraw...
rafollos
25-05-2017, 19:30
No niestety goni tutaj czas, a sytuacja jest w pewnym sensie beznadziejna. Szczerze, to wartość sprzętu (nie tylko sentymentalna) znacznie przewyższa cenę panów paserów, a w niektórych przypadkach lepiej ze sceny zejść. Zrobiłem ile mogłem, ale pewnych rzeczy nie przeskoczę, a aparaty zaraz by sprzedali i na pewno bym ich nie odzyskał.
zeberek1
25-05-2017, 19:55
Czas nigdzie nie goni... A pośpiech jest tu najgorszym doradcą. Niemniej jednak dla mnie cała ta sytuacja jest bardzo dziwna conajmniej. Ale każdy rozgrywa sprawy wg własnego uznania...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.