PDA

Zobacz pełną wersję : UWAGA - znaleziono aparat Nikon!



pioterkow
08-05-2017, 13:14
Wczoraj podczas spaceru w Puszczy Kampinoskiej znalazłem aparat Nikon F90X z podpiętym obiektywem (dość rzadki model) i charakterystycznym paskiem.
Celowo nie podaje rodzaju obiektywu bo właściciel powinien wiedzieć co miał podpięte do body :)
Jeśłi ktoś z kolegów/koleżanek zgubił taki zestaw to czeka u mnie do odbioru. :)
Jeśli udzielacie sie na jakiś pejs-zbukach i innych tego typu to możecie też zamieścić to + kontakt do mnie: pioterkow (małpa) o2.pl
Pozdrawiam. Piotr

zeberek1
08-05-2017, 15:00
Klasa i uczciwość... Szacunek kolego!

pawl_s
08-05-2017, 15:06
Udostępniłem na FB, z poważaniem :)

Rycerz
08-05-2017, 16:39
śniło mi się, że znalazłem super obiektyw nikona dwa dni temu ;-) lubię cię ;-) a F90x to cudna maszynka.

spiritus
08-05-2017, 16:42
Gratulacje i szacunek za uczciwosc ;)
Jak juz znajdziesz posiadacza to napisz jaki to obiektyw :)

vid3
08-05-2017, 16:48
Dziwna sprawa ...
pewnie właściciel musiał uciekać przed łosiem (wilkiem, dzikiem, ...)
albo go co zeżarło.

samek
08-05-2017, 20:15
Wczoraj podczas spaceru w Puszczy Kampinoskiej znalazłem aparat Nikon F90X...
...Jeśli udzielacie sie na jakiś pejs-zbukach...
Pozdrawiam. Piotr

No bardzo pięknie. A co to PEJS-ZBUK?
Pozdrawiam. Jan

zvierzak
10-05-2017, 09:08
Wywołaj zdjęcia może odnajdziesz właściciela

pioterkow
10-05-2017, 12:13
Witam,
dziś dostałem maila od właścicielki z dokładnym opisem zgubionego sprżetu :)
Bardzo się ciesze że sprawa się tak rozwiązała.
Wobec tego mogę już napisać że obiektyw to Nikkor 50/1,2 - piękny stary klasyk. Nie to co te plastyczane wydmuszki - kawał szkła i metalu :)
Dziękuję wszystkim za pomoc, udostępnianie anonsu na FB etc.
Pozdrawiam.
Piotr

Bushi
10-05-2017, 12:22
Pioterkow - twoje uczciwe, oczywiste i normalne postępowanie, w dzisiejszych czasach urasta do niemal wzoru postępowania.

Warto wiedzieć, że tacy Ludzie, jak Ty chodzą po Puszczy Kampinoskiej - sam tam nieraz biegam z moim Nikonkiem... teraz jestem spokojny, gdybym uciekając przed zgrają dzików, wilków, leśniczych i żbików zgubił jakiś obiektyw...

A poważnie - Szacunek.

tomfoot
10-05-2017, 13:44
Oczywiście, że szacunek i klasa i super, ze aparat wrócił do właścicielki.
Ale w rzeczy samej - jak ona go zgubiła??? Jak można zgubić aparat???

pioterkow
10-05-2017, 14:34
Ale w rzeczy samej - jak ona go zgubiła??? Jak można zgubić aparat???
Niedopięty plecak foto na bagażniku roweru.... Ku przestrodze :)

Rycerz
12-05-2017, 20:28
no też byłem ciekawy jak się gubi aparat ;-)
fajnie, że się znalazła właścicielka i znalazca uczciwy.

Pamiętam jak moja mama znalazła rok czy dwa lata wstecz telefon i zadzwoniła z niego pod numer oznaczony nazwą "mama". I szok jaki po drugiej stronie telefonu. Dostała czerwoną różę w nagrodę.

To jest miłe że bez zastanowienia szukałeś właściciela aparatu i że świat się jeszcze tak całkiem nie stoczył na dno!

tbogdanowicz
12-05-2017, 20:53
Dla czego ludzi w Polsce dziwi uczciwość :evil::evil::evil:???
Przecież to powinna być norma.

wunat
12-05-2017, 20:55
Ja jak znalazłem czyjś telefon i zadzwoniłem pod numer"służbowy" to dostałem o******* że go wziąłem i pytanie czy przywiozę właścicielowi...

Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka

spiritus
12-05-2017, 21:17
Ja jak znalazłem czyjś telefon i zadzwoniłem pod numer"służbowy" to dostałem o******* że go wziąłem i pytanie czy przywiozę właścicielowi...

Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka

Też raz znalazłem telefon... zadzwoniłem do "mamy" i powiedziałem gdzie jest do odebrania. Typ wysłużył się siostrą (dalsza znajoma) abym jej przyniósł tel do szkoły (to było kilka ładnych lat temu) i nie usłyszałem zwykłego dzięki :D
Zależy na kogo się trafi... czasami ktoś będzie wdzięczny za zwykłą pierdołę a jak się zwróci coś drogocennego to wyskoczy (jak to się mówi) "z mordą".

smogg9
12-05-2017, 21:20
Ja jak znalazłem czyjś telefon i zadzwoniłem pod numer"służbowy" to dostałem o******* że go wziąłem i pytanie czy przywiozę właścicielowi...

Heh... miałem bardzo podobny przypadek. Znalazłem telefon, zadzwoniłem do osoby która była wpisana jako "Kotek" i ostatnio wybierana, chciałem znaleźć właściciela i oddać zgubę. Okazało się, że właściciel telefonu był z "Kotkiem", zjebał mnie że przeglądam mu telefon "bo skąd wiedziałem, że to jego dziewczynma" i że powinienem zanieść telefon na Policję jako znaleziony i generalnie miał do mnie pretensje. Grzecznie się rozłączyłem i odłożyłem telefon tam gdzie go znalazłem :D

wunat
12-05-2017, 21:21
Ja do śmietnika, ale poinformowałem którego :)