Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Tańsza alternatywa dla N105/2.8VR do makro



marti5
04-05-2017, 17:54
Witam.
Wstępnie zdecydowałem się na zakup obiektywu do makro (flora, detal) i wybór padł na N105/2.8VR.
Ceny nowych ostatnio oszalały i z 2999 skoczyły do 3699. W związku z tym używane też i ciężko znaleźć coś poniżej 2500zł.
Zacząłem się zastanawiać nad tańszą alternatywą. Siedzę w DX po uszy i dobrze mi z tym, więc i szkło do makro może być DX.
Dlatego zastanawiam się nad N85/3.5 micro (nowy 2150zł, używany ok 1200zł).
Wychwalana jest również Sigma 150 f/2.8 EX DG HSM APO Macro (używana starsza wersja bez OS - cena ok 1800zł). Czy taka długa ogniskowa bez stabilizacji to dobry wybór - nie będę w stanie biegać zawsze ze statywem.
To może bez OS krótsza ogniskowa Sigmy 70 F2.8 EX DG MACRO (używana za 1200zł). Tutaj z kolei nie podoba mi się wysuwany tubus, ale optycznie podobno jest super.

Jakie jest wasze zdanie w tym temacie?

madebyzosiek
04-05-2017, 18:08
Ja myśląc o Nikkorze 105 micro kupiłem Sigmę 105 2.8 OS makro. Bardzo polecam, zarówno do makro, jak i portretów. Na DX spokojnie 1/40 z włączoną stabilizacją można utrzymać z ręki, bez stabilizacji raczej nie schodzę poniżej 1/200. Na FX też bardzo dobrze sobie radzi. Warta rozważenia jest jeszcze Tokina 100 i Tamron 90 w każdej wersji. W DXowe makro nie wchodziłem nigdy, więc nie podpowiem ;)

marti5
04-05-2017, 18:27
Też brałem Sigmę 105/2.8 pod uwagę, ale oglądałem nefy z 2 różnych źródeł i z ostrością było daleko do ideału. A sam wiesz jakie można mieć wyostrzone wymagania posiadając już 2 Sigmy ART :grin:
Mógłbyś wystawić mi gdzieś do pobrania w necie z 2-3 nefy makro ze swojej Sigmy. Chciałbym się przekonać, czy ten typ tak ma, czy może tamte były jakieś "inne".

madebyzosiek
04-05-2017, 19:20
Coś ogarnę, może jutro, albo na początku tygodnia nowego, to Ci podrzucę linka :)
Ale ja do jej ostrości nie mam zastrzeżeń:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/DSC_6275-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/mgu9gs6owqsuswp/DSC_6275.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/DSC_0001-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/ij0dkuw2aly8dlo/DSC_0001.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/DSC_4893-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/no6jn24mc8paltl/DSC_4893.jpg)

W czasie kiedy nad nią myślałem, stwierdziłem że wszystkie makro w okolicy 100 są takie same optycznie...

cadman
05-05-2017, 17:07
W związku z tym, że makro to nie jest główna tematyka moich zdjęć, ale odczuwam potrzebę użycia obiektywu makro, zakupiłem Nikkora 105 2.8 AIS. Manualna doskonała wersja zbudowana według starej receptury, full metal + doskonała optyka. Jeśli mamy solidny statyw z głowicą i listwę makro do precyzyjnego ustawienia ostrości, nie potrzeba nic więcej. Skala odwzorowania 1:2 jak w Zeissach 100 mm. Jeśli chcemy uzyskać większą skalę odwzorowania można "szarpnąć się" na pierścień PN-11, dedykowany do tego obiektywu, który da nam skalę odwzorowania 0,88:1. Upolowałem na Allegro ten pierścień w przystępnej cenie. Pierścień ma fajne udogodnienie. Jeśli chcemy zmienić orientację aparatu (obrócić do pionu) nie trzeba nic kombinować, wystarczy zwolnić śrubę blokującą i obrócić bez zmiany położenia. Obracając co 90 stopni mamy kliknięcie - zatrzask. Fotki daje ten sprzęt wyśmienite z pięknym bokehem. Pierścień przysłony jest manualny. Zarówno bez pierścienia jak i z pierścieniem informacja o użytej przesłonie jest przekazywana do korpusu aparatu. Jeśli wpiszemy ten obiektyw na listę w menu mamy pełną informację w Exifie. Do spokojnego fotografowania nic więcej nie potrzeba.

nie.Znajomy
05-05-2017, 23:00
Niektórzy chwalą sobie Tokinę . Kosztuje niedużo a możliwości ma całkiem niezłe.

marti5
09-05-2017, 22:35
Coś ogarnę, może jutro, albo na początku tygodnia nowego, to Ci podrzucę linka :)


Cześć. Czy Ty swoją Sigmę przebierałeś z wielu sztuk, czy kupiłeś "pierwszą lepszą"?Miałbyś jakieś nefy do podrzucenia?

Dostałem nefy od innego forumowego kolegi i jestem pod mega wrażeniem. Można liczyć włosy na głowie muchom. Chętnie porównam to z Twoją Sigmą.
Widziałem również co robi Sigma 150 macro i też bardzo mi się podoba. Jedynie do czego mam zastrzeżenia, to że ogniskowa 150mm bez stabilizacji nie wydaje mi się do wykorzystania "z ręki". A cena używanej jest zbliżona do nówki S105. Sigma 70 macro i Nikkor 85/3.5 micro mocno odstają w/w Sigmom. Tak więc w grze raczej pozostaje nowa Sigma 105 i używany Nikkor 105.

madebyzosiek
09-05-2017, 23:03
marti5 wiem, że miałem przez weekend coś zrobić, ale zapomniałem, że mam wesele :) Ale postaram się, najpóźniej w sobotę. Kupiłem przez internet bez wybierania, przez rok z kawałkiem używałem na mikroregulacji FF - 7, wysłałem z Artami na kalibrację, jest teraz idealna w punkt, bez regulacji :)

marti5
16-05-2017, 22:07
Od 3 dni testuję Sigmę 105 pożyczoną od kolegi.
1 dzień: maksymalna porażka - próbowałem coś w domu z ręki - masakra.
2 dzień: lepiej, ale i tak wszystko wyrzuciłem do kosza. Kwiatki na dworze robione z ręki
3 dzień: dzisiaj wszystko ze statywu i jest duuużo lepiej. Czy to już jest akceptowalna jakość czy jeszcze brakuje ostrości?

1.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/05/Sigma105_aqhpaah-1.jpg
źródło (http://s5.ifotos.pl/img/Sigma-105_aqhpaah.jpg)

2.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/05/Sigma105_aqhpaae-1.jpg
źródło (http://s6.ifotos.pl/img/Sigma-105_aqhpaae.jpg)

3.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/05/Sigma105_aqhpaaw-1.jpg
źródło (http://s2.ifotos.pl/img/Sigma-105_aqhpaaw.jpg)

4.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/05/Sigma105_aqhpaas-1.jpg
źródło (http://s5.ifotos.pl/img/Sigma-105_aqhpaas.jpg)

5.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/05/Sigma105_aqhpaaq-1.jpg
źródło (http://s10.ifotos.pl/img/Sigma-105_aqhpaaq.jpg)

6.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/05/Sigma105_aqhpaqp-1.jpg
źródło (http://s2.ifotos.pl/img/Sigma-105_aqhpaqp.jpg)

marti5
17-05-2017, 07:17
W związku z tym, że makro to nie jest główna tematyka moich zdjęć, ale odczuwam potrzebę użycia obiektywu makro, zakupiłem Nikkora 105 2.8 AIS

Wczorajsze foty robiłem z wyłączonym AF i wszystkie ręcznie ostrzyłem. Czy mógłbyś wrzucić kilka sampli makro ze swojego manualnego szkiełka?
Może ktoś jeszcze mógłby się wypowiedzieć na temat Nikkora 105/2.8 AI-S

madebyzosiek
17-05-2017, 07:51
marti5 w Sigmie trzeba "wyeliminować" błędy AF, u mnie zadowolenie pojawiło się po kalibracji ;) Ciężko jest coś ustrzelić z ręki, jeżeli już próbujesz, to koniecznie ze stabilizacją. Jeżeli chcesz maksimum ostrości, to daj aparat na statyw, wyłącz stabilizację, włącz AF i spróbuj na live view zrobić zdjęcia. Powinno być w punkt na 100%. No i oczywiście na pełnym otworze z małej odległości, głębią jest bardzo płytka. Ja uważam Sigmy do makro na 5.6-22 nawet...

marti5
17-05-2017, 08:58
Ja uważam Sigmy do makro na 5.6-22 nawet...

Nie zrobiłem żadnego zdjęcia poniżej f10 taka jest bardzo płytka GO. Większość na f16, f20 a kilka nawet na f29.
Robiłem na statywie z wył. OS. Dzisiaj spróbuję jeszcze na LiveView z AF

cz4rnuch
17-05-2017, 09:07
Skoro może być obiektyw pod APS-C to dziwne, że nikt nie polecił Tamrona 60/2. Nic się nie wysuwa, malutki, zgrabny, najlepsze światełko z wyżej wymienionych, ostry jak brzytwa, ma też przyzwoitą odległość roboczą, lepszą niż inne 60tki, porównywalną ze starszą wersją Tamrona 90 (tą bez VC). Świetnie mi się robiło nim zdjęcia z ręki. Właściwie uważam, że jest on stworzony do ganiania po łączkach bez statywu. Miałem w tym samym czasie oba tamrony: 60/2 i 90VC. Ostatecznie został ten drugi, ale po jakimś czasie zaczęło mi brakować mojego maluszka. Używany ok 900PLN, nówka ok 1500PLN. Myślę, że do rozważenia. Wkleiłbym małe porównanie Tamronów 90VC i 60/2, które tu kiedyś popełniłem, ale widzę, że zdjęcia amba zeżarła i ostało się jeno słowo pisane.

madebyzosiek
17-05-2017, 10:27
W sumie racja, zapomniałem że to do DXa szkło ma być, a Tamron 60 zbierał tylko dobre opinie :)

Mithrandir
17-05-2017, 11:28
Może ktoś jeszcze mógłby się wypowiedzieć na temat Nikkora 105/2.8 AI-S

Generalnie jest tak, że - jak to już wspomniał Zosiek - większość zdjęć trzeba i tak robić ze statywu. A wtedy AF nie jest potrzebny, wręcz przeciwnie. Lepiej mieć porządne manualne szkło, które pozwala na bardzo precyzyjne ustawianie ostrości. Pierścień ręcznego ostrzenia w większości AFowych obiektywów to właściwie atrapa, nie umywa się nawet do słabego manuala.

A manualne Micro-Nikkory to nie słabeusze, to klasyka :-) Tak więc 105 2.8 to dobry pomysł, podobnie jak jego ciemniejszy brat 105 4.0. Oba pancerne, bardzo dobre optycznie i dające duży komfort pracy. Pierwszy kosztuje około 1000 zł, drugi można wyrwać nawet połowę taniej.

Tak więc sugeruję odpuścić sobie AFowe plastiki. Kup którąś 105tkę, dołóż do tego 55 2.8 AI-s (kolejne świetne manualne szkło za kilkaset złotych) - będziesz miał makro zestaw jak się patrzy, a pozostałą kupę pieniędzy możesz wydać na dobry statyw, albo - jeżeli takowy już masz - na skrzyneczkę czegoś mocniejszego ;-)

dinus
17-05-2017, 11:43
Tylko trzeba zwrócić uwagę czy szkiełko nie ma maksymalne skali odwzorowania 1:2

marti5
17-05-2017, 11:49
Tylko trzeba zwrócić uwagę czy szkiełko nie ma maksymalne skali odwzorowania 1:2
No właśnie te 2 Nikkory manualne 55 i 105 mają skalę odwzorowania 1:2 więc bez pierścienia nie obyłoby się.
Czy takiego Tamrona 60 faktycznie gorzej się ostrzy ręcznie od takiego typowego manuala? W czym jest różnica? W czułości, dokładności czy samej ostrości?

cz4rnuch
17-05-2017, 12:13
Na pewno z Tamronem 60 (i z większością współczesnych makrówek) będzie się współpracować gorzej niż z manualną klasyką, ale nie robiłbym z tego wielkiego halo, bo nawet współczesne obiektywy makro z AF to bajka w porównaniu ze zwykłymi obiektywami i umożliwiają precyzyjne ustawienie ostrości. Pierścień z T60/2 na pewno nie jest topowy, ale da się z nim spokojnie pracować. A sam obiektyw ostry jest aż za bardzo. Z minusów to ma zwykły silniczek AF, który nie jest ani szybki ani jakoś super cichy (choć głośny też nie jest). No i brak ogranicznika. Nie wciskałbym też wszystkim jak mają robić zdjęcia. Ja kiedyś się w makro bawiłem i zdjęć ze statywu prawie nie robiłem, bo tak lubiłem. Ze statywu nie da się też zrobić wszystkiego, dodatkowo jesteśmy praktycznie skazani na wczesne ranki lub wieczory a z ręki możemy focić cały dzień (to co się rusza oczywiście). Ja w sumie pierścieni ostrzenia w makro i tak używałem tylko do uzyskania skali odwzorowania, która mnie interesowała, resztę ustawiałem "gibaniem". Na statywie za to jest tyle czasu, że można ostrość ustawić na kilka sposobów(pierścień, AF w LV lub fazowy z ewentualną korektą, szyna) i zawsze będzie precyzyjnie. Moim zdaniem wybór makrówki to w gruncie rzeczy bardzo prosta sprawa. Wszystkie są ostre (o ile nie są zepsute) i w zależności od tego jaki styl mamy i ile kasy dobieramy interesującą nas ogniskową. I tyle. Za obiektywem z AFem przemawia może to, że takie konstrukcje są bardziej uniwersalne i często też mogą robić za obiektyw innego typu, np portretówkę czy krótkie tele.

madebyzosiek
17-05-2017, 12:25
Moim zdaniem wybór makrówki to w gruncie rzeczy bardzo prosta sprawa. Wszystkie są ostre (o ile nie są zepsute) i w zależności od tego jaki styl mamy i ile kasy dobieramy interesującą nas ogniskową. I tyle.

Do takiego samego wniosku doszedłem, jak szukałem makro w okolicy 100... Wszystkie, Tokina 100, Sigma 105, Nikkor 105, Tamron 90, były tak samo doskonałe optycznie, podobnie zresztą jak moja 60 Micro, którą posiadałem. Chciałem mieć stabilizację i limiter, pasowała mi ogniskowa 105, nie chciałem wydawać ponad 3000 i dlatego skończyłem z Sigmą :)
Co do ostrzenia manualnego, najlepsze są do tego Nikkory Ai i starsze. Natomiast Sigma 105 i Nikkor 60 mają bardzo precyzyjny pierścień ostrości. Owszem, w Ai mam poczucie pełnego panowania nad ostrzeniem, ale wcale nie mam problemów na Sigmie z uzyskaniem ostrości tam, gdzie chcę...

Mithrandir
17-05-2017, 13:17
Nie wciskam nikomu, jak ma robić zdjęcia - uświadamiam tylko Kolegę, że istnieją możliwości alternatywne względem tych, które dotąd rozważał. Co mu najbardziej odpowiada, sam musi ocenić.

Co do skali odwzorowania - jeśli chcesz 1:1 albo większą, to w przypadku tych manuali potrzeba stosownego pierścienia pośredniego. W jednym z poprzednich wpisów był wspomniany taki na 105 2.8. Podobny jest do 55 2.8 (PK-13, o ile mnie pamięć nie myli).

A na czym polega różnica w ostrzeniu? Nie chodzi o to, że AFowymi się nie da - jak wspomniał Zosiek, niektórymi można bez problemu trafić tam, gdzie się chce. Różnica jest w czymś, co nazwałbym komfortem pracy, a co ma podstawę w zakresie, w jakim obraca się pierścień. W np. Sigmie wynosi jakieś 140 stopni. W manualnych Nikkorach - ponad 300. Musi być różnica w praktyce.

Ale czy ta różnica jest ważna dla autora wątku, to (na nasze szczęście) już on sam musi ocenić :-) Stabilizacja też ma swoje zalety, zależy co kto chce robić.

...a tak w ogóle: 55 2.8 czy 105tki nie mogą służyć jako portretówki lub krótkie tele? Dobrze wiedzieć ;-)

cz4rnuch
17-05-2017, 13:35
...a tak w ogóle: 55 2.8 czy 105tki nie mogą służyć jako portretówki lub krótkie tele? Dobrze wiedzieć ;-) W którym miejscu napisałem, że nie mogą? Napisałem, że obiektywy z AFem są bardziej uniwersalne. W przypadku używania obiektywu jako "zwykłego" tele AF może się przydać bardziej niż w makro. Zdarza mi się np makrówką focić szybko się poruszające zwierzęta a bez AFu nie dałbym rady.

mazon
17-05-2017, 18:29
A ja szczerze polecam Nikkora AF Micro 60mm 2.8D bardzo miły w użytkowani, ze skalą odwzorowania 1:1

marti5
17-05-2017, 19:54
Dziękuję wszystkim za wszelkie opinie i porady. Nic nie jest jeszcze przesądzone. Nie pali mi się, więc na spokojnie, na chłodno podejmę wkrótce jakąś decyzję.
Lubię fotografię makro, głownie dla tego co rośnie w ogrodach i lasach. Czasami jakiś żuczek też się trafi. Ale to stanowi i tak zaledwie mały udział tego co głównie fotografuję. Tak więc rzeczywiście zaczynam się mocno zastanawiać, czy wydatek ok 2kzł za szkło makro jest zasadne. Na konkretnej ogniskowej mi nie zależy i bez stabilizacji też przeżyję. Po testach Sigmy 105 jestem przekonany, że posiadając takie zacne S18-35 i S50-100 do portretu na pewno nie użyłbym takiej S105 z płytką jak papier GO. Czyli zdecydowałem się, aby szukać obiektywu tylko do makro. Spodobał mi się pomysł w postaci używanego Tamrona 60/2 lub Nikkora 60/2.8. Nie wykluczam też Nikkora 105 AI-S ponieważ bardzo podoba mi się praca na manualnym ostrzeniu. I rzeczywiście wtedy pozostałaby mi jeszcze spora kwota na statyw (np. Manfrotto 290 Xtra aluminiowy, z głowicą MH804-3W - czy może lepsza byłaby głowica kulowa?). Mam teraz takie kilkunastoletnie "byleco" i już od przynajmniej roku myślę o nowym lepszym.
Cały czas jestem jeszcze otwarty na wszelkie propozycje. Nie wykluczam nawet Sigmy 150 macro. Podoba mi się to szkiełko, chciaż brak OS przy tak długiej ogniskowej i ta minimalna odległość ostrzenia (coś ok 40cm) już mniej.

poste
17-05-2017, 20:13
Nie wiem skąd wziąłeś tę minimalną odległość ostrzenia w Sigmie 150. W obiektywach makro ten parametr liczy się od matrycy, nie inaczej jest w ww Sigmie "Dystans minimalny: 38cm od matrycy aparatu", a szkło ma 15 cm długości. Generalnie im większa odległość, tym lepiej, na tej odległości obiektyw ma skalę 1:1, więc co Ci np. po Nikkorze 40 mm, gdzie aby uzyskać ową skalę obiekt musi być kilka cm od soczewki. Dla mnie dużą wartością jest brak "wysuwającej się mordki", także w szkłach makro.

spiritus
17-05-2017, 20:24
A ja szczerze polecam Nikkora AF Micro 60mm 2.8D bardzo miły w użytkowani, ze skalą odwzorowania 1:1

Miałem chwilę w rękach od kolegi i jak ktoś ma cierpliwość i chwilkę czasu aż AF raczy zacząć pracować to też polecam :D Do tego trzeba zaznaczyć, że ten obiektyw ma zmienną przysłonę (tzn sam sobie zmienia) i nie wiem od czego to zależne.
Tokina ATX M100 tak jak wyżej polecali tak i ja wiele dobrego o niej słyszałem

marti5
17-05-2017, 20:30
Tokina ATX M100 tak jak wyżej polecali tak i ja wiele dobrego o niej słyszałem

Miałem kilka lat temu tą Tokine na 1 sezon. Sprzedałem bo wkurzał mnie wysuwany tubus.

spiritus
17-05-2017, 20:33
Miałem kilka lat temu tą Tokine na 1 sezon. Sprzedałem bo wkurzał mnie wysuwany tubus.

A no to też nie patrz na N 60/2.8 w wersji D... poczytaj jak już coś o G :)

madebyzosiek
17-05-2017, 20:58
Do tego trzeba zaznaczyć, że ten obiektyw ma zmienną przysłonę (tzn sam sobie zmienia) i nie wiem od czego to zależne.


Wszystkie obiektywy makro z wewnętrznym ogniskowaniem tak mają :D

spiritus
17-05-2017, 21:00
Wszystkie obiektywy makro z wewnętrznym ogniskowaniem tak mają :D

A to chyba, że tak... nie siedzę w temacie to nie wiedziałem ;)

mmluty
17-05-2017, 21:01
marti5 kiedyś przed kilkoma laty miałem podobny dylemat związany z zakupem obiektywu do robienia okazjonalnego makro. Kupiłem wtedy T60/2 licząc, że może będzie również dobry do portretu. Do makro jest bardzo dobry, do portretu raczej nie używam bo AF w tym obiektywie jest kiepski (w moim bardzo kiepski co wyszło kiedy zabrałem się do jego kalibracji) a przy ostrości ręcznej mam inne lepsze obiektywy do tego celu. W sumie jednak jestem zadowolony z zakupu ponieważ T60/2 jest bardzo ostrym obiektywem na całej klatce, a do okazjonalnej fotografii najważniejsza jest chyba jednak cena, ja kupiłem wtedy używany za 900 PLN.
Chciałbym też zwrócić uwagę na wybór statywu. W fotografii makro ważna jest możliwość "łamania" kolumny do pozycji poziomej, wybrałem wtedy Manrotto 190. Różnica w cenie w stosunku do 290 to jakieś 100 PLN ale warto je dołożyć. Glowica kulowa np. Triopo B2N ktora dodatkowo umożliwia poziomowanie aparatu na kuli głowicy. Takie rozwiązanie do makro może jest zbędne, ale do panoram to się bardzo przydaje.

madebyzosiek
17-05-2017, 21:02
A to chyba, że tak... nie siedzę w temacie to nie wiedziałem ;)
Ale ja też mając pierwszego makro myślałem, że jest zepsuty... Szukałem na forum, czy tak ma być ;)

sufenta
17-05-2017, 21:02
Mam 105G i 60D- nie widze roznicy w jakosci zdjec. D ma pierscien przeslony i mozna go do mieszka podlaczyc.

mazon
17-05-2017, 21:40
Miałem chwilę w rękach od kolegi i jak ktoś ma cierpliwość i chwilkę czasu aż AF raczy zacząć pracować to też polecam :D Do tego trzeba zaznaczyć, że ten obiektyw ma zmienną przysłonę (tzn sam sobie zmienia) i nie wiem od czego to zależne.
Tokina ATX M100 tak jak wyżej polecali tak i ja wiele dobrego o niej słyszałem

Używam 60 Micro z D700 oraz D300 i nie zauważyłem problemów z wolnym lub niedziałającym AF

poste
17-05-2017, 21:42
Ta zmienna przysłona, to chyba cecha szkieł z wysuwanym tubusem? W każdym razie Sigma 70 makro tak ma, ale S150 nie, jak ustawisz f2.8 to trzyma niezależnie od odległości.

marti5
17-05-2017, 21:47
Zmienna przesłona to akurat żaden problem. Najlepsze makra jakie udało mi się zrobić zaczynają się od f8, tak więc te stałe światło 2.8 chyba i tak nie do wykorzystania.

poste
17-05-2017, 22:08
150/2.8 i całkiem ostro to bonus. Oczywiście nie do makro.

marti5
17-05-2017, 22:11
Bez stabilizacji ciężko chyba zrobić portret z ręki. Ale ten bonus jest niewątpliwie kuszący. Niby zakładam, że do portretu to mi S50-100 wystarczy, ale takie 150mm na f2.8 kusi [emoji6]

poste
17-05-2017, 22:19
Do portretu na DX to trochę wąsko. Ale jako krótkie tele niczego sobie.

- - - - kolejny post - - - - - -

Ps. Mając 50-100 chyba bardziej by mnie kusiło 150 mm niż 100-105. Kwestia indywidualna.

madebyzosiek
17-05-2017, 22:45
marti5 a może Ty, jeżeli chcesz się bawić w ręczne ostrzenie, spróbuj czegoś takiego... Kup sobie jakieś szerokie manualne szkło, może być Nikkor 28 3.5, albo nawet m42 jakieś, byle miał pierścień przysłony. Kup pierścień odwrotnego mocowania i kosztem śmiesznym uzyskasz odwzorowanie większe niż 1:1 :) Do kwiatów jest fajna zabawa, za małe pieniądze :)

cz4rnuch
17-05-2017, 22:56
Ta zmienna przysłona, to chyba cecha szkieł z wysuwanym tubusem? Niet. Wsio jest wyjaśnione w TOP67owym słowniczku <<klik>> (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=238635) No może nie wsio, ale będzie wiadomo o co chodzi.

marti5
19-05-2017, 09:41
Witam.
Małe podsumowanie moich dotychczasowych dylematów:
- Tamron 60/2 - świetny portret na f2, makro też się super ale ta ogniskowa może okazać się dla mnie później za krótka
- Nikkor 105 AI-S - bardzo mi się podoba makro, cena używki 1000zł, nowy ok 2000zł
- Sigma 105 - makro bardzo fajne, cena nówki 2000zł
- Sigma 150 - makro super, ogniskowa dająca większy komfort, ale z ręki bez OS to już raczej się nie da wycisnąć ostrego obrazka, cena używki 2000zł

Teoretycznie mam możliwość zarówno Nikkora jak i Sigmę 150 później oddać, w razie gdyby mi nie ostrzyło tak jak tego oczekuję. Nie wiem, na ile to miałoby okazać się prawdą. Muszę teraz się zdecydować na jakiś ruch i kupić to szkło, które prawdopodobnie zostanie u mnie w torbie. Nie zależy mi na kupowaniu dla testowania z założeniem że odeślę. Potem to "bujanie" się ze zwrotem kasy.
I bądź tu mądry. Sigma 150 ma AF, więc jako krótkie tele i do portretu też się nada. Do makra "z ręki" już mniej.
Nikkor 105 AI-S - świetny, ale tylko manualny. Czyli w zasadzie tylko do makra. Tak w zasadzie postanowiłem, że szukam szkła tylko do makra, więc sam nie wiem czemu mam jeszcze jakieś wątpliwości ;-)
A, już wiem. Nikkor daje odwzorowanie 1:2, a Sigmy i Tamron 1:1, więc stąd ten mój dylemat.:?

poste
19-05-2017, 10:49
Przy takich fotkach z ręki rzadko trafiają się idealne warunki bez ruchu powietrza, ruchu "modela", itd. Więc czas i tak trzeba skracac , oczywiście statyw czy monopol pozwala na trochę wiecej ale stabilizacja według mnie ma dużo mniejsze znaczenie niż przy innych fotkach. S150 jest ciężka co czasem jest zaletą (stabilność ) ale i pewną niewygodą. MZ dobrym kompromisem będzie coś ok.100 mm. S150 to jak chcesz mieć 2w1 czyli makro i krótkie tele kosztem ciężaru. To szkło ma mocowanie statywowe i nie bez przyczyny.

cz4rnuch
19-05-2017, 10:59
Na DX w makro nie da się za bardzo skrócić czasu, bo i tak trzeba mocno przymknąć a podbijanie ISO bardzo źle wygląda na makrowych fotkach (szczególnie na makrowych gdzie oczekuje się perfekcyjnie czystego i detalicznego obrazka). Ostatecznie focąc z ręki i tak często balansuje się na granicy poruszenia dlatego moim zdaniem warto wtedy skorzystać z krótszej ogniskowej (60mm, ostatecznie okolice setki) i do tego posiłkować się stabilną postawą lub stabilizacją. Lub statywem jeśli obiekt nie ucieka. No i strzelać seriami.

marti5
19-05-2017, 11:07
A skala odwzorowania? 1:2 to nie za mało żeby był dobry efekt? Czy oprócz pierścieni można jakoś ten efekt mniejszej skali zniwelować?

cz4rnuch
19-05-2017, 11:15
Nie ma nic złego w pierścieniach, poza tym, że to dodatkowy koszt. Mogą się przydać do każdego obiektywu, także do tego o skali odwzorowania 1:1. Co do samej skali to sam sobie musisz odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli masz zamiar robić zdjęcia podobne do tych kwiatków, które pokazałeś na samplach kilka stron wcześniej to skala 1:2 będzie więcej niż wystarczająca. Na motylki to starczy nawet Nikkor 18-55, ale do maleńkich owadów przyda się 1:1.

PS A sposobów na zwiększenie skali jest kilka. Niedrogim i wystarczającym mogą się okazać soczewki, konwertery np Raynox 250.

marti5
19-05-2017, 11:37
Czy te dodatkowe pierścienie/konwertery oprócz powiększania oczywiście, wpływają jakoś negatywnie na optykę układu? Czy jest jakiś efekt uboczny stosowania tego typu dodatków?

poste
19-05-2017, 12:15
Albo mówimy o pstrykaniu z ręki dla fanu albo celem są piękne ostre fotki makro z dużą GO. Dla mnie to się zupełnie (lub prawie) wyklucza.
O tym 105 AIS to najpierw dobrze poczytaj czy sprawdź bo nie każde, delikatnie mówiąc, stare szkło da czysty nasycony barwą obrazek jakiego oczekujemy od makro.
Pierścienie to zawsze strata światła. Jeśli jeszcze przymkniesz bez lampy/lamp wiele nie zdziałasz . A to już cała logistyka, statywy, wyzwalacze itd.

cz4rnuch
19-05-2017, 12:16
Konwerter to dodatkowa soczewka więc w teorii może w jakimś stopniu degradować obraz. W praktyce to niech się wypowiedzą Ci co mają, ale widziałem na tym forum zdjęcia z użyciem Raynoxa i były ostre jak brzytwa.

Albo mówimy o pstrykaniu z ręki dla fanu albo celem są piękne ostre fotki makro z dużą GO. Dla mnie to się zupełnie (lub prawie) wyklucza... A dla mnie niekoniecznie. W południe zrobisz po prostu inne zdjęcia niż z rana czy wieczorem. A "piękne" zdjęcia to kwestia kadru i talentu a nie statywu. Czasami oczywiście bez statywu się nie obędzie, ale tak samo czasami ze statywem nie da się rady. Nie mówię, że moje fotki to jakieś piękności, ale kiedyś niemal wszystko robiłem z ręki i na detal nie narzekałem. Wymagało to po prostu czasami nieco więcej wysiłku lub pomysłowości. Z rąsi (pierwsze zdjęcie to dodatkowo sklejka z ok 20 zdjęć gdzie nie miałem statywu). Obrobione po mojemu więc nie wszystkim się musi spodobać, ale innych już nie mam na dysku. Ostrość w każdym razie jakaś tam jest.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/05/zmcsDXH-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/zmcsDXH.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/05/ShU1b8H-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ShU1b8H.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/05/O0bumPQ-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/O0bumPQ.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/05/XSI8Q9m-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/XSI8Q9m.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/05/gVTItys-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/gVTItys.jpg)

Do tego dochodzą jeszcze zdjęcia, które może światełkiem i jakością nie grzeszą, ale z przyczyn oczywistych nie da się ich zrobić z ranka i ze statywu:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/05/2eut6O3-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/2eut6O3.jpg)

poste
19-05-2017, 14:00
Na telefonie słabo widzę detal ale nie sądzę żeby ogniskowa 100 czy 150 była przeszkodą w osiągnięciu zbliżonych efektów. Nie ma też co udowadniać że z dalszej odległości łatwiej uchwycić popołudniowy sex ważek :)

cz4rnuch
19-05-2017, 14:28
Na telefonie słabo widzę detal ale nie sądzę żeby ogniskowa 100 czy 150 była przeszkodą w osiągnięciu zbliżonych efektów...

Prosta matematyka. Odwrotność ogniskowej przemnożonej dodatkowo przez krop. Wiadomo, że do tego dochodzą jeszcze inne czynniki jak pewność chwytu, możliwość podparcia itd. ale z grubsza można założyć, że tak krótkich czasów potrzeba by mieć szansę na w miarę ostre zdjęcie. Przy Nikkorze 105 muszę więc ok dwa razy skrócić czas naświetlania w porówaniu z np Nikkorem 60. W przypadku Sigmy 150 czasy powinny być jeszcze krótsze. Nie zawsze jest to możliwe gdy brakuje światełka a podbijanie ISO skutkuje pogorszeniem jakości zdjęcia. Sprawę w pewnym sensie ułatwia stabilizacja, ale ta w wielu obiektywach makro po prostu się nie sprawdza przy dużych odwzorowaniach. Miałem w tym samym czasie dwa obiektywy makro T60/2 i T90VC i mimo, że ten drugi ogólnie jest lepszy i ma fajną stabilizację to makro z ręki wolałem robić 60ką. Jest jeszcze jedna cecha długich ogniskowych, która mimo, że ogólnie pożądana to czasami bardziej przeszkadza niż pomaga. Chodzi o odległość roboczą. W przypadku "robaczków" to plus, ale jak się wejdzie w krzaczory to nagle się okazuje, że często w kadrze znajdzie się coś co przeszkadza albo zasłania modela. Skracając dystans zmniejszamy to ryzyko. A popołudniowy seks to dowód na to, że nie zawsze da się ze statywem a nie na to, że nie da się dłuższym tele ;)

poste
19-05-2017, 16:50
Ja staram się jednak błysnąć przy tego typu fotach. Więc braku stabilizacji zwykle nie odczuwam, ISO +/- 1000 zwykle nie zabija obrazka przy odp. naświetleniu. Może to kwestia przyzwyczajenia ale u mnie S70 się kurzy w domu, 150 czasem nawet na spacery targami. Twoje wyliczenia czasów są jak najbardziej słuszne, rozbija sie wszystko o kwestię cropa. Bo jednak ja chyba częściej wycinam z szerszego kąta. Kwestia ogniskowej jest dość indywidualna, jedni wola krótsze, ja czasem myślę nawet o 180-200 ale chyba coraz bardziej dojrzewam do zamiany S70 na T60, głównie pod kątem podróży.

cz4rnuch
19-05-2017, 18:07
Ja między innymi pod kątem podróży zmieniłem T60 na T90VC. 60mm to było dla mnie trochę za blisko 50mm, które miałem w zumie i chciałem mieć namiastkę jakiego tele w razie czego. No i niestety AF T60 jest wolny (dodatkowo brak ogranicznika) i czasem potrafi się całkiem nieźle pogubić.

poste
19-05-2017, 18:29
Słuszna uwaga, f2 a f2.8 w S17-50 raczej nie warte zachodu. Pytanie czy T60 jest na tyle mały żeby po pierwsze nie wadził w plecaku, po drugie dało się na spacerze zrobić coś więcej niż spore zbliżenie bez zonglowania szkłami

marti5
20-05-2017, 10:31
Nawiązując bezpośrednio do tematu tego posta ...
Wstępnie zdecydowałem się na Nikkora 105/2.8 AI-S czyli "manualnego" brata tytułowego N105/2.8VR. Jest tańszy (nowy AI-S od używanego VR), owszem, ale tylko kilka stówek. Ogniskowa ta sama, brak AF i VR ale za to solidna konstrukcja. A optycznie który wypada lepiej? Czy można tak rozpatrywać, że nieważny AF i VR, czy te opcje też wpływają kluczowo na jakość obrazka? Stabilizacji będzie szkoda, bo przecież foty robione bez statywu/monopodu tylko zyskują. Czy brak b.dobrego AF można w 100% zastąpić dobrym okiem i ręką uzyskując tą samą ostrość?

cz4rnuch
20-05-2017, 10:57
Ale z tym AFem to w jakim sensie zastąpić w 100%, do "ogólnego" zastosowania czy chodzi Ci konkretnie o makro? Jeśli chodzi wyłącznie o makro to AF nie przydaje się w ogóle lub przydaje się tylko do wstępnego ustawienia ostrości. Niektórzy może i używają AF w makro, jedna osoba chyba tu kiedyś o tym pisała, ale moim zdaniem najlepiej robić to manualnie, a jeszcze lepiej niż najlepiej po prostu się gibać.

poste
20-05-2017, 12:18
A ile konkretnie ma kosztować ten AIS? Chcesz nowy? Weź po uwagę ile stracisz przy ewentualnej odsprzedaży i ile będziesz czekać na amatora drogiego manualna. Druga sprawa to powłoki, tu może być najważniejsza różnica z nową konstrukcją, praca pod światło (nawet nie słońce), kontrast, ostrość, kolory no i ewentualne aberracje. Sprawdzałeś?

marti5
20-05-2017, 12:24
Tak jak napisałem, mogę kupić nowego z gwarancją AI-S o kilka stówek taniej od używanego 5letniego VR'a.
Natomiast używany 7letni AI-S bez papierów i osłony przeciwsłonecznej można wyhaczyć za 1000zł.

Zastosowanie: tylko makro

poste
20-05-2017, 13:02
Twoje ryzyko. Lubię stare szkła ale te z którymi miałem dłużej do czynienia, nawet te dobre ostrością zwykle ustepowaly nowym, przyzwoitym konstrukcjom np. S17-50 (no, może 24AIS dorównuje). Ale tej 105 AIS nie miałem. W każdym razie brak af i vr to nie jest to, czym bym się przejmował. Ale jakość optyki już tak, czy i na ile odstaje od współczesnych konstrukcji.

- - - - kolejny post - - - - - -

Ps. Czy skali 1:2 z Nikonem to nie daje czasem popularny Helios 58 mm?

marti5
23-05-2017, 08:45
Druga sprawa to powłoki, tu może być najważniejsza różnica z nową konstrukcją, praca pod światło (nawet nie słońce), kontrast, ostrość, kolory no i ewentualne aberracje. Sprawdzałeś?

Dostałem zdjęcia z N105/2.8VR i pomimo nowszej konstrukcji oraz powłok, aberracja chromatyczna na f2.8 do f3.2 jest koszmarna. Przymknięte już tak nie aberuje, ale jest troszkę widoczne. Te szkło standardowo tak ma?

Decyzji jeszcze nie podjąłem. Nowa z 3 letnią gwarancją Sigma 105/2.8 OS macro jest tańsza od kilkuletnich (czasami nawet prawie 10 letnich) Sigm 150, Nikkorów 105VR czy nowego manualnego N105 AI-S.
Tylko Tamrony (60 lub 90) są tańsze, ale 60mm jest dla mnie za krótkie, a 90tka ma wysuwany tubus :( )

poste
23-05-2017, 14:07
No to już wiesz, co Ci rozsądek podpowiada ;)

marti5
23-05-2017, 14:11
Rozsądek mówi: Sigma 105/2.8 OS
Serce mówi: tylko Sigma 150 macro
Przeczucie: bierz Nikkora 105/2.8VR

I kogo mam słuchać? [emoji3]

cz4rnuch
23-05-2017, 14:48
Wieszcz 2 razy w tym samym utworze daje gotowe rozwiązanie. Pozwolicie, że przytoczę:
"Miej serce i patrzaj w serce" lub "Czucie i wiara silniej mówi do mnie, Niż mędrca szkiełko i oko". Teraz wystarczy już tylko rzucić monetą.

marti5
23-05-2017, 21:09
"Miej serce i patrzaj w serce"

Dzięki za popchnięcie mnie w kierunku podjęcia ostatecznej decyzji [emoji3]

Szkło kupione. Do tego nowa UV'ka, statyw Benro A-297m8 i szukam jeszcze głowicy (Triopo, może Benro lub Manfrotto).
Czas pokaże, czy głos serca sprawi mi wiele satysfakcji z amatorskiej fotografii makro [emoji6]
Wszystkim bardzo dziękuję za cenne rady i opinie [emoji106]

poste
23-05-2017, 21:24
Czyli S150? Będziesz pan zadowolony... :)

avatarr
24-05-2017, 06:20
Kup taniego duzo lepszego tamrona . Pierscienie posrednie tez fajnie daja rade.

Wysłane z mojego Redmi Pro przy użyciu Tapatalka