PDA

Zobacz pełną wersję : kurs fotografii ślubnej - warto?



madeleiness
21-04-2017, 19:27
Czy kto uczestniczył w kursie weekendowym fotografii ślubnej firmy kursfoto.pl? możecie się wypowiedzieć? warto?
Cenowo nie wygląda tak źle, program dość szeroki
Czekam na opinie :)
M.

DaroD300S
22-04-2017, 08:44
Jeśli uważasz, że dyplom na ścianie i zaświadczenie MEN przysporzy Ci klientów... to warto. Powtarzałem to wielokrotnie. Raz dałem się nabrać na "warsztaty" i więcej tego nie zrobię. Przedstawiciel handlowy firmy produkującej oświetlenie ( nazywał siebie ambasadorem :-D) zorganizował sobie pokaz sprzętu za nasze pieniądze.

amirez
22-04-2017, 11:14
Praktyka czyni mistrza. Bez urazy, ale książki, kursy, konferencje, warsztaty tylko wskazują kierunek. Jak czujesz potrzebę, to warto. Jak warsztat masz opanowany to przejrzenie tysiąca ślubniaków innych autorów da więcej niż kurs. Ale to MZ.

madeleiness
22-04-2017, 11:43
Nie czuję się do końca pewnie jeśli chodzi o fotografowanie z kościele, chciałabym żeby ktoś mnie pokierował, dał wskazówki, myślę, że taki kurs mógłby mnie rozwinąć a na pewno otworzyć oczy na pewne sprawy. Największy problem mam z lampą.
Na pewno nie zależy mi na żadnych "papierkach", "dyplomach", czy "zaświadczeniach" ;)

DaroD300S
25-04-2017, 13:30
Nie czuję się do końca pewnie jeśli chodzi o fotografowanie z kościele, chciałabym żeby ktoś mnie pokierował, dał wskazówki, myślę, że taki kurs mógłby mnie rozwinąć a na pewno otworzyć oczy na pewne sprawy. Największy problem mam z lampą.
Na pewno nie zależy mi na żadnych "papierkach", "dyplomach", czy "zaświadczeniach" ;)
Jak z lampą to książka Neila van Niekerka trochę otworzy Ci oczy.

janecki
28-04-2017, 01:36
Ja zrobiłem kilka kursów. Tych lepszych i tych gorszych. Strata pieniędzy, na każdym kursie to samo, uczą instrukcji aparatu. Uczą wszystkiego co z łatwością w necie można znaleźć. Lepiej pójść na kurs liturgiczny, dowiedzieć jak się zachowywać w kościele i sobie samemu praktyki nabyć. Dla mnie kursy to wyciąganie kasy. Ale nie dziwię się, ludzie w tym wyczuli biznes, bo coraz więcej amatorów, fotografów mnoży się jak mrówek, ludzi z aparatami rzucających się na śluby : więc można na nich trzepać kase. Niedługo będzie jak z uberem, będą się lać o klientów, a kto będzie organizowac kursy będzie na nich trzepał niezłą kasę. Niestety sam stałem się ofiarą tego biznesu. Chociaż ja nie muszę walczyć o klienta ;-) Z żona myślimy o tym żeby otworzyć taka szkółkę, kolejny biznes a chętnych na pęczek. Każdy teraz co ma aparat próbuje wkręcić się w śluby. Więc można wykorzystać ten wyścig "szczurów".

karad
28-04-2017, 23:55
Podstawy znajomość aparatu i obróbki , kurs liturgiczny oraz umiejętności marketingowe , aby umieć się ,, sprzedać" , ale przede wszystkim praktyka w zastanych warunkach oświetleniowych - przygotowania , ceremonia , wesele - co używać , czego unikać , jak dobrać - tego nie nauczą na warsztatach , tego trzeba doświadczyć samemu ������