Zobacz pełną wersję : Zalecenie neurochirurga - odchudzić, wszystko... ;)
Witam szanownych kolegów. Tytułem wstępu. Nabawiłem się ostatnio kontuzji kręgosłupa. Z dokładnych badań które wykonałem na tę okoliczność, wynika iż posiadam paskudną wadę wrodzoną odcinka lędźwiowego :(
Dokładna diagnoza mało zachęcająca, ogólnie , no, jest grubo... Docelowo pod nóż i to rozlegle. Na tą chwilę mam maksymalnie odciążyć kręgosłup, czyli schudnąć ;) i nie dźwigać. Głupi o sprzęt foto spytałem. Profesorek odpowiedział pytaniem o wagę sprzętu. Po mojej odpowiedzi zrobił "duże oczy" xD i rzucił krótko "natychmiast wymienić na mniejszy!"
Do rzeczy. Fotografuję czysto amatorsko, tylko dla siebie. Nikonem D610 najczęściej z S 20A, S 35A, S 85 EX, Tami 70-300 VC USD. Główne motywy to dokumentacja baletowych poczynań Córci, wycieczki górskie, mój pies ( aussie, więc szybki drań jest :) ) ogólne życie rodzinne, wakacje itp
Myślę przejść na bezlustro, ale kompletnie nie ogarniam innych niż Nikon systemów. Odrobinkę wiem o Fuji, miałem wcześniej S5Pro i sentyment pozostał. Próbuję od kilku dni zbierać informacje na różnych forach, ale już kompletnie zgłupiałem.
Ogólnie zaistniałą sytuacją jestem zaskoczony i nie daje rady, kolokwialnie mówiąc, ogarnąć.
Potrzebowałbym puszki z w miarę żwawym AF, z jaką taką ergonomią :), dobrym wizjerem. Szkła to na pewno coś jasnego, szerokiego ( ekw. 20-24 na 35 mm) i jakaś dłuższa stałka (jeśli byłaby szybka, to tele mógłbym odpuścić) oraz coś uniwersalnego. Pomóżcie proszę
Ps 1. A, i lekko ma być xD
Ps 2. Budżet tak mniej więcej 12k
Nóż to ostateczna ostateczność, znam 3 osoby, które po takim zabiegu (kręgosłupa) teraz nie chodzą. W przypadku jednej osoby inny neurochirurg stwierdził, że operacja wcale nie była potrzebna, cała polska służba zdrowia :)
Kraków, no to polecam wizytę na ul. Focha i/lub na ul. Modrzewiowej, tam są fachowcy, którzy mogą sporo.
Co do wagi, odchudzisz sprzęt o np hmm 2kg, a jakby tak odchudzić siebie o np 5kg to i kręgosłup będzie wdzięczny i sprzet może cięższy zostać :)
Kraków, no to polecam wizytę na ul. Focha i/lub na ul. Modrzewiowej, tam są fachowcy, którzy mogą sporo.
Co do wagi, odchudzisz sprzęt o np hmm 2kg, a jakby tak odchudzić siebie o np 5kg to i kręgosłup będzie wdzięczny i sprzet może cięższy zostać :)
Zdecydowanie lepsze rozwiązanie, w końcu sprzętu nie nosisz 24/7 a siebie tak :)
Może zmienić mocowanie. Używasz standardowego paska? Jeśli tak, to są alternatywy w postaci reporterskich, szelek, mocowań do pasów. Sporo różnych wynalazków. Może od tego warto zacząć. A później od obecnej puchy odczepić grip i dorzucić stare stałeczki na śrubokręt (jak się nie spodobają to sprzedasz za cenę zakupu), generalnie są mniejsze od nowszych szkieł, czasem też lżejsze (chociaż te nowe z serii G też właściwie bardzo lekkie, trzeba by zerknąć w specyfikacje dla konkretnych ogniskowych).
koesh, Właśnie główny z focha jest moim prowadzącym. Sam w tydzień 2kg spuściłem, docelowo z 20, ale to się nie da na szybko. Muszę i siebie i sprzęt odchudzić, jak w tytule, wszystko...
bic44, sprzęt noszę w plecaku Lowepro Photo Sport, z mocowaniem do szelek plecaka i uchwytem na rękę Peak Design. Takie ustrojstwo https://www.peakdesign.com/product/clips/capturepro/ i takie https://www.peakdesign.com/product/straps/clutch
Ile to wszystko waży, i o ile chcesz odchudzić?
Może myślą, że zamienisz cały sprzęt na smartfona? :)
Ale czy chcesz faktycznie zmieniać wszystko i kręgosłup to tylko wymówka na zmianę zabawek ( wiem wiem brzmi jak nudzenie żony ;) ) czy może zostawiasz body i szukasz lżejszych obiektywów ?
Nie chcę się mądrzyć, ale jako osoba całe życie uprawiająca sport, mająca trochę kontuzji, a przez to doświadczeń z lekarzami w tym neurochirurgami, proponowałbym sprawdzić jeszcze kilku neurochirurgów, ortopedów sportowych fizjoterapeutów. Najlepiej związanych z klubami sportowymi, crossfitowymi itp.
Natomiast co do dźwigania sprzętu, to pas biodrowy, np Newswear, czy Think Tank. A co do fotografii codziennej mi wystarcza stare x100. Do pracy mam lekkie FF ze stosunkowo lekkimi stałkami, czasem zoomami. Może w twoim przypadku sprawdzą się trochę ciemniejsze, ale lżejsze nikkory zamiast sigm?
Cóż, wyrazy współczucia. Dwóch kolegów z pracy ostatnio na silnych przeciwbólowych było z powodu bólów kręgosłupa. W obu przypadkach zaleceniem była operacja.
Są ćwiczenia odpowiednie nawet przy schorzeniach kręgosłupa, ale trzeba ostrożnie.
Będę trzymał kciuki. Pozdrawiam.
leighadams
20-04-2017, 17:07
Jeżeli chodzi o odchudzanie sprzętu to polecam x100t. Jeżeli chodzi o kręgosłup to wygoglaj ćwiczenia Mckenziego. Mi przy bólach kręgosłupa i dyskopatii odcinka ledźwiowego bardzo pomogły, a bolało niekiedy tak, że nie szło sobie tyłka podetrzeć:-/// Tylko najlepiej jakby jakiś fizjoterapeuta pokazał jak prawidłowo wykonywać, jak oddychać i będzie dobrze. Powodzenia
Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka
merkator
20-04-2017, 17:53
Nie będę dywagował z wagą ciała i kręgosłupem, bo sam coś wiem na ten temat. Choć nie w tak zaawansowanym stopniu ;)
Długi czas używałem systemu m4/3, jakieś 3 lata temu zmieniłem go na lustro nikona. Główną przyczyną były niedostatki matrycy, ale od tego czasu wiele się poprawiło.
Spróbuję skompletować Ci zestaw fotograficzny w systemie m4/3 w oparciu o 2 kryteria jakie wskazałeś: minimalna waga i budżet 12k. Oczywiście to propozycja z mojego punktu widzenia, sam możesz na to spojrzeć zupełnie inaczej a koledzy z forum dorzucą swe trzy grosze.
W m4/3 masz dwu głównych producentów Olympus i Panasonic. Oprę się na tym pierwszym, lecz gdybyś widział potrzebę filmowania to ten drugi byłby lepszy. ;)
Z oferty Olympusa inwestowałbym w linię OMD (tylko OMD !!!) czyli od najtańszego i najlżejszego OMD-M10 przez OMD-M5 aż do OMD-M1, różnice w jakości obrazowania pomiędzy tymi modelami są w użytkowaniu amatorskim do pominięcia. Proponuję ten pierwszy, zawsze możesz zmodyfikować "ofertę" w górę ;)
Korpus: OM-D E-M10 Mark II - waga 390g - cena ok. 2800 zł
Obiektywy stałoogniskowe:
- portretówka: M.Zuiko Digital 45 mm f/1.8 , waga 116 g, cena od 1000 do 1500 zł - najlepsza portretówka w systemie, "must have"
- standard: M.Zuiko Digital 25 mm f/1.8 , waga 137 g, cena od 1100 do 1600 zł
- tele : M.Zuiko Digital 75 mm f/1.8 ED , waga 305 g, cena od 3000 do 3500 zł - świetne i ostre tele
obiektywy zmiennoogniskowe - wersja budżetowa
kit: M.Zuiko Digital 14-42 mm f/3.5-5.6 ED EZ , waga 93 g, cena: zazwyczaj w zestawie
lub M.Zuiko Digital 12-50 mm f/3.5-6.3 ED EZ , waga 211 g
tele: M.Zuiko Digital 40-150 mm f/4.0-5.6 ED R , waga 190 g, cena ok 700 zł
Podsumujmy wersję budżetową (korpus + 3 stałki + 2 zoom): waga minimalna - 1231 g , cena 10100 zł
Zostaje dwa tysiące zł z tytułu mojego niedoszacowania cen, lub na inne akcesoria.
Wersja droższa to zamiana szkieł zoom na ich droższe odpowiedniki z PRO w nazwie ;)
Z grubsza licząc, odchudziłem Ci zestaw do 1/3 pierwotnej wagi. Ma pewno światło 1.8 to nie to samo co 1.4 które masz obecnie, ale zapewniam że dadzą radę.
Najszerszym szkłem stałoogniskowym z AF jest M.Zuiko Digital 12 mm f/2.0 ED (którego nie ująłem w zestawieniu) waży 130 g i kosztuje ok 2500 zł. Możesz go dać zamiast 75 mm. Acha crop w m4/3 wynosi 2.0.
Mam takie cos: https://www.amazon.co.uk/Black-Rapid-RS-7-Camera-Strap/dp/B002WR7VSS
Mega wygodne i ciezar rozklada sie na cale cialo. Ostatnio do D750 zapialem S70-200 2.8 i w szoku bylem jak lekko to sie nosi. Polecam !
Z własnego doświadczenia.
Ojciec - problem z odcinkiem lędźwiowym. Jeden szpec - ciąć, giąć jak najszybciej, oczywiście nie wiadomo co będzie po cięciu, gięciu ale bez dwóch zdań trzeba. Zatem zasięgnięcie rady innego szpeca (a w zasadzie specjalistki) - panie żeby mi pacjenci tylko z takimi problemami przychodzili, żadnej operacji, ćwiczenia i tyle. I tak od 15 lat ojciec sobie egzystuje bez większych problemów, bez cięcia, gięcia i wieku 65 lat chodzi po Tatrach.
Ja - zdiagnozowane problemy z odcinkiem lędźwiowym, charakteryzujące się bólami pleców, a czasem atakami bólu takiego, że człowiek niczym ruszyć nie może. Wtedy jedyna rada - piguła z narkotykiem i do szpitala po zastrzyki. Poszedłem sobie do pewnego rehabilitanta - dr nauk medycznych. Wywiad z pacjentem, przeczytanie papierów, przebadanie i pierwsza sesja. Sesje były 4 - raz w tygodniu. Między sesjami dał mi ćwiczenia do robienia 20 minut dziennie. Na koniec czwartej sesji powiedział, że rehabilitacja dobiegła końca (oczywiście ja to też odczuwałem) i że teraz to już tylko ode mnie wszystko zależy, bo generalnie z moim problemem nie da się nic zrobić. Statystycznie nawrót ataku silnego (czyli piguła i zastrzyki) występuje co 4 lata. Jeśli chcę żeby było to rzadziej to podstawowa sprawa - ćwiczyć. Ćwiczyć zwłaszcza mięśnie grzbietu i brzucha. Ze sportów to najbardziej wskazane pływanie i narty biegowe. Poszedłem sobie na zajęcia fitness o nazwie TRX. Bardzo mi się to to spodobało, mniejsza o szczegóły, ciekawi doszukają sobie sami. Ale ćwicząc nieregularnie, tak może 1,5 raza w tygodniu, nie dość że troszkę zmieniłem sylwetkę to o dziwo problemy z plecami ustały.
Zalecam poszukać innych znachorów, a nie takich co to od razu piłę do ręki biorą...
nikoniarz
20-04-2017, 19:46
Za powyższym- "jedna jaskółka wiosny nie czyni". Przerabiałem z różnymi dolegliwościami. Podobnie z foto- jedna opinia o niczym nie świadczy :D
Nie wiem co kolega ma, ale ja jestem po czterech operacjach, jednej laserowej w Goczałkowicach, dwóch na Wołoskiej w MSWiA w Wawie i ostatniej na Weigla w Klinice wojskowej we Wrocku. Dyskopatia L5-S1. Do tego setki zabiegów rehabilitacyjnych, 13 rezonansów magnetycznych, 2 punkcje kręgosłupa itp itd. Jakby kolega doprecyzował co ma, to coś mogę podpowiedzieć ale mój de best lekarz, dr Andrzej Sobieraj wyemigrował z Wawy do Olsztyna. Zresztą ostatnią operację miałem 10 lat temu i trochę się w medycynie pozmieniało. Generalnie powiem, że nie ma reguły, u mnie po każdej operacji było gorzej i plułem w brodę, że poszedłem, ale leżałem z ludźmi, którzy płakali ze szczęścia. Jednym narośnie blizna na dysku, która będzie uciskać bardziej niż sam wpadnięty dysk, inny ma przyczyny kostne, innemu trzeba poszerzyć miejsce między kręgami implantem, jednego boli jak leży, drugiego jak siedzi, to są milimetry czy coś tam dotyka nerwu czy nie. Reguły nie ma, ale strachu też nie. Operacja na kręgosłup to pikuś przy np. prostowaniu przegrody nosowej :)
Co do foto, to jak kolega ma do czynienia z FF, to ja bym się do apsc nie wracał, chyba że jako drugi aparat na wycieczki w góry czy tam gdzie długo nosić trzeba. Tele odpuścić, a reszta już takiej różnicy nie zrobi, jak zgubienie kilku kg. Balet córki czy psa można ogarnąć stacjonarnie, nie dźwigając a w góry i na wycieczki kupić fuji lub sony apsc albo dobrą komóreczkę ;)
No to może soniaki A7 ale czy lżejsze będą to nie wiem.
Operacja na kręgosłup to pikuś przy np. prostowaniu przegrody nosowej :)
Ciekawa opinia, znam osobę, dla której taki pikuś skończył się przerwaniem rdzenia, operował wybitny specjalista...
Ciekawa opinia, znam osobę, dla której taki pikuś skończył się przerwaniem rdzenia, operował wybitny specjalista...
Znam przypadki, gdzie ludzie umierali u dentysty po znieczuleniu. Wszystko zdarzyć się może, z tym, że im wyżej, tym ryzyko większe (tj. w odcinku szyjnym). Chodziło mi bardziej o doznania bólowe związane z samą operacją czy "raną" po. No i chciałem kolegę nieco podtrzymać na duchu.
Czy faktycznie aż tak dużo używasz tego sprzętu aby miało to istotny wpływ na kręgosłup? Może nie warto zmieniać sprzętu, a zastanowić się jak go używać w sposób znacząco nie obciążający kręgosłupa. Zmienić sposób przenoszenia/noszenia?
Osobiście używam m4/3 i jestem mega zadowolony. Jeśli chodzi o wagę + rozwiązanie systemowe to m4/3 chyba wyprzedza innych. Zbyłem lustro bo za duże było i za ciężkie (choć w moim przypadku to czyste lenistwo zdecydowało). Życzę dużo zdrowia!
Łał, dzięki za taki odzew. Mam wrodzony zwężony kanał rdzenia kręgowego. Z ok 1,5 cm do ok o,5 cm na całym odcinku lędźwiowym. Do tego z wiekiem doszły zwyrodnienia i przepukliny na tych "workach" pomiędzy kręgami no i miejscami mam teraz tylko o,3 mm średnicy kanału. Kręgosłup mnie w ogóle nie boli, drętwieją mi nogi, z krótkotrwałymi ( ok 1 minuty) całkowitymi zanikami czucia w prawej nodze. Ale to na razie bardzo rzadko. Pod nóż się nie pcham. Prowadzący lekarz uważa, że operacja jest nieunikniona, ale chce ją odsunąć w czasie o jakieś co najmniej 10 lat. Na razie wstrzykują mi kręgosłup rożnymi specyfikami. Oczywiście muszę zmienić tryb życia. Schudnąć, zbudować "kołnierz" z mięśni podtrzymujący kręgosłup. W zeszłym tygodniu rozpocząłem pracę z fizjoterapeutą. Chodzą do nich piłkarze Wisły, więc to chyba dobrzy fachowcy. Od maja zaczynam chodzić na basen, będzie dobrze :)
Co do foto to mam mieszane uczucia. Bo właśnie co to znaczy odchudzić sprzęt? Kupić fujika x100f? Raczej w ostateczności, nie dorosłem fotograficznie do tylko jednej ogniskowej. Aparat z jednym, góra dwoma obiektywami w plecaku mam ze sobą prawie zawsze. No ale głównie jeżdżę autem. Nie focę ślubów, czy tam wielogodzinnych eventów. W sumie to przejęty sytuacją jestem i chcę zrobić wszystko, żeby odsunąć operację.
@ merkator dzięki za przykłady. Tylko fotografuję więc raczej Olek. Przyjrzałem się bliżej i powiem, że zestaw 12f2, 45f1.8 i 75f1.8 wygląda super, puszki wizualnie i ficzerowo super. Ale jak zdjęcia z m4/3 na flicku oglądam to mi się matryca ze starego D90 przypomina. Imho na monitorze spora różnica w stosunku do tego co mam teraz. Na niewielkich wydrukach czy w fotoksiążce może jednak być mniej widoczna.
Obrazek z Fuji bardziej mi się podoba. Zestaw X-T20 z 16 1.4 i 56 1.2 niczego sobie, ale z 90 2.0 to tego raczej nie da się trzymać. W obydwóch systemach profi body wagą nie wiele odbiegają od takiego D610 czy jeszcze mniej od D7200. Ogólnie to Nikon ze swoimi plastykowymi stałkami 1.8 wcale nie wydaje mi się wiele cięższy od systemu Fudzi. Na dzień dzisiejszy, to z wagowego pnk. widzenia to chyba tylko Olek daje realną korzyść przejścia na bezlustro.
Ps. Kurcze, ale jakie drogie te bezlustra, nawet nie wiedziałem xD Nowe teraz się ceni chyba w każdym systemie
merkator
21-04-2017, 07:40
....
@ merkator dzięki za przykłady. Tylko fotografuję więc raczej Olek. Przyjrzałem się bliżej i powiem, że zestaw 12f2, 45f1.8 i 75f1.8 wygląda super, puszki wizualnie i ficzerowo super. Ale jak zdjęcia z m4/3 na flicku oglądam to mi się matryca ze starego D90 przypomina. Imho na monitorze spora różnica w stosunku do tego co mam teraz. Na niewielkich wydrukach czy w fotoksiążce może jednak być mniej widoczna
......
Ps. Kurcze, ale jakie drogie te bezlustra, nawet nie wiedziałem xD Nowe teraz się ceni chyba w każdym systemie
Drobiazg ;) Może masz coś nie tak z kręgosłupem, ale oko masz w porządku. Doskonale oceniłeś poziom matrycy ;)
https://www.dxomark.com/cameras/brand-nikon-olympus-panasonic/launched-between-2002-and-2017/launch_price-from-0-to-45200-usd/sensor_format-sensor_micro43-sensor_apsc#hideAdvancedOptions=false&viewMode=list&yDataType=rankDxo
Jak popatrzysz na powyższe zestawienie to nie będziesz miał wątpliwości czemu zmieniłem system. Miałem DMC-G10 panasonic'a. Stałki które wyróżniłeś, są jednymi z lepszych w systemie, ostre od pełnej dziury. Jakość obrazowania tych szkieł to największa zaleta systemu m4/3, mimo wysokiej ceny warto w nie inwestować.
Prosiłeś o propozycję utraty wagi przez zestaw, więc starałem się spełnić Twe oczekiwania nie wdając się w dyskusję na inne tematy. Jednak patrząc na sytuację rynkową gdzie ponad 80% rynku foto jest w ręku 3 firm (dane CIPA): canon, nikon, sony; to zdecydowanie jako podstawowy system wybierałbym któryś z nich. M4/3 to około 1-3 % całości rynku (jeśli się pomyliłem to poprawcie), system wspaniały ale ciut niszowy. Trzeba mieć tego świadomość inwestując w niego spore pieniążki. Kilka systemów o podobnym potencjale rynkowym jest pod znakiem zapytania ...
Jakość obrazka z m4/3 zależy bardzo od fotografującego, jak obrobi raw. Jednak sam korpus bezlustra w stosunku do luster nikona daje spore ograniczenia, raw zapis 12 bit w m4/3 (D610 - 14 bit), rozpiętość tonalna 12 EV (D7XXX mają 14 EV a FF ponad 15 EV). Jeśli masz ciut wiedzy inżyniersko-informatycznej to nie muszę nic do tego dodawać.
Życzę dużo zdrowia ;)
Wydaje mi się, że z tym odchudzaniem sprzętu to trochę pitolenie o Szopenie. W najlepszym razie zyskasz 1 - 1,5 kg... M/w tyle, co po dobrym posiedzeniu w WC. ;-) A pomyśl, ile kilogramów dźwigasz na sobie, gdy wychodzisz z domu zimą? Grube ubrania, kurtka, sweter, czapka, szalik, w kieszeni portfel, klucze itd. To też masz odchudzić? A to też waży, i to niemało. Więc zysk na odchudzaniu sprzętu może być znikomy w porównaniu z resztą tego, co dźwigasz.
Łał, dzięki za taki odzew. Mam wrodzony zwężony kanał rdzenia kręgowego. Z ok 1,5 cm do ok o,5 cm na całym odcinku lędźwiowym. Do tego z wiekiem doszły zwyrodnienia i przepukliny na tych "workach" pomiędzy kręgami no i miejscami mam teraz tylko o,3 mm średnicy kanału. Kręgosłup mnie w ogóle nie boli, drętwieją mi nogi, z krótkotrwałymi ( ok 1 minuty) całkowitymi zanikami czucia w prawej nodze. Ale to na razie bardzo rzadko. Pod nóż się nie pcham. Prowadzący lekarz uważa, że operacja jest nieunikniona, ale chce ją odsunąć w czasie o jakieś co najmniej 10 lat. Na razie wstrzykują mi kręgosłup rożnymi specyfikami. Oczywiście muszę zmienić tryb życia. Schudnąć, zbudować "kołnierz" z mięśni podtrzymujący kręgosłup. W zeszłym tygodniu rozpocząłem pracę z fizjoterapeutą. Chodzą do nich piłkarze Wisły, więc to chyba dobrzy fachowcy. Od maja zaczynam chodzić na basen, będzie dobrze :)
Co do foto to mam mieszane uczucia. Bo właśnie co to znaczy odchudzić sprzęt? Kupić fujika x100f? Raczej w ostateczności, nie dorosłem fotograficznie do tylko jednej ogniskowej. Aparat z jednym, góra dwoma obiektywami w plecaku mam ze sobą prawie zawsze. No ale głównie jeżdżę autem. Nie focę ślubów, czy tam wielogodzinnych eventów. W sumie to przejęty sytuacją jestem i chcę zrobić wszystko, żeby odsunąć operację.
@ merkator dzięki za przykłady. Tylko fotografuję więc raczej Olek. Przyjrzałem się bliżej i powiem, że zestaw 12f2, 45f1.8 i 75f1.8 wygląda super, puszki wizualnie i ficzerowo super. Ale jak zdjęcia z m4/3 na flicku oglądam to mi się matryca ze starego D90 przypomina. Imho na monitorze spora różnica w stosunku do tego co mam teraz. Na niewielkich wydrukach czy w fotoksiążce może jednak być mniej widoczna.
Obrazek z Fuji bardziej mi się podoba. Zestaw X-T20 z 16 1.4 i 56 1.2 niczego sobie, ale z 90 2.0 to tego raczej nie da się trzymać. W obydwóch systemach profi body wagą nie wiele odbiegają od takiego D610 czy jeszcze mniej od D7200. Ogólnie to Nikon ze swoimi plastykowymi stałkami 1.8 wcale nie wydaje mi się wiele cięższy od systemu Fudzi. Na dzień dzisiejszy, to z wagowego pnk. widzenia to chyba tylko Olek daje realną korzyść przejścia na bezlustro.g
Ps. Kurcze, ale jakie drogie te bezlustra, nawet nie wiedziałem xD Nowe teraz się ceni chyba w każdym systemie
Niezależnie od tego, że podobnie jak przedmówcy uważam, że dużo można zrobić pracując nad sobą (czyli waga i gorset mięśniowy) i zmieniając sposób noszenia sprzętu to powinieneś przemyśleć swoje podejście do fotografii w ogóle. Czy wartość zdjęć leży w jakości technicznej czy może artystycznej. Dla mnie dobra fota będzie zawsze dobra nawet jeśli powiększona na monitorze pokaże szumy. Idąc tym tokiem rozumowania to system dx czy ff też wysiada przy Seitz. Podobnie z bogactwem obiektywów, jak Ci zabiorą cała szklarnię poza jednym obiektywem to przestaniesz fotografować? Owszem pewne obszary znikną (ptaki, sport) ale nie oznacza to zamknięcia fotografii jako hobby. A może wręcz przeciwnie da szansę na twórczy rozwój. Najogólniej ograniczenia zawsze stwarzają szansę.
Czyli nawet zaawansowany kompakt typu rx coś tam Sonego pozwoliłby mi na zabawę w fotografię.
Pozdro
Wiesiek
Miło jest poczytać bo każda odpowiedź jest trafna w temacie zdrowia i foto.
Do tych trafiających w sedno porad w kwestii zdrowia zgadzam się w 100% dodam "mały" szczegół dla kręgosłupa który jest raczej pomijany a b.ważny, dobrze jest kupić porządny krzesło/fotel do siedzenia przed komputerem/z laptopem no i przede wszystkim ćwiczenia/rehabilitacja oraz DIETA :)
Co do foto to przerabiałem te wszystkie systemy FF, APS-C, micro 4/3 Sony A7x itp wynalazki też
Sony A7 od razu bym sobie podarował, micro 4/3 to świetny system tylko tak jak napisałeś obrazek nie ten obrazek.
Powiem więcej np.robiąc iPhonem krajobrazy w RAW i m4/3 praktycznie różnicy w odbiorze zdjęcia nie ma a w wydruku dla większości nie do rozpoznania.
Wydarzenia szkolne dziecka , balet , przedstawienia itp. mają rożne i przeważnie słabe światło a bezlustra typu Sony A7 nie dawał rady a lepiej sprawował sie m4/3 ale obrazek z m4/3 jest niezbyt przyjemny w odbiorze, spłaszczony i nie podoba mi się. może gdybym nie miał nigdy FF to może by mi wystarczył;)
Z Nikonem D600 niemam żadnych problemów z AF a obróbka z niego NEF-ów to bajka.
Gdy to wszystko później oglądam to za kilkanaście lat nie będzie żadnego wstydu że takie zdjęcia kiedyś pokaże dziecku które zasługuje żeby mieć jak najładniejsze i najlepsze jakościowo zdjęcie.
A w góry czy inne wycieczki jak mi się chce zabierać Nikon to biorę NX500 z 16-50PZ (razem to waży około 400gram)a jakościowo zdjęcia dorównują tym z D600.
Po wielu próbach na razie nie widzę dla moich (wymagających) zastosowań lepszego zestawu jak FF + bezlustro.
Rossi_PL
21-04-2017, 17:36
Na samym początku życzę duuużo zdrowia i wytrwałości:-)
Co do ciężaru sprzętu... Nie na darmo masz FX. Nie na darmo zapewne przyzwyczaiłes się do innej głębi. Gdybyś tego nie widział to nie nosił byś dzisiaj FXa. D600/610/750 to naprawdę są już małe body, tutaj już nie bardzo jest z czego urwać, myślisz że pelnoklatkowa seria bezlusterkowych Sony A7 jest dużo mniejsza?
Osobiście m.in.w pogoni za niższą masą zdecydowałem się na D750 ze względu na dobry głęboki chwyt, gibany LCD i nowy system AF -3ev. Aparat w co dziennej eksploatacji w stosunku do lubianego D700 (850g vs 1100g) jest znacznie lżejszy i poręczniejszy (głęboki chwyt). Jego AF jest ciut lepszy dzięki temu pozbylem się gripa;-) Tutaj naprawdę jest duża różnica bo o wiele częściej mam teraz aparat przy sobie niż wcześniej (D700+EL4A). Kolejna sprawa to obiektywy. Wystarczy zadowolić się optycznie bardzo przyzwoitymi stałkami serii "G" (20, 24, 28, 35, 50, 85/1.8 oraz N70-200 F4 VRIII) i zapomnij o ARTach... Różnice są, oczywiście że są ale mamy tu konkretny cel, któremy ARTy nie służą;-)
Na Twoim miejscu nie łudził bym się, że m4/3 zadowoli Ciebie po D600 a na odsprzedaży nowego systemu m4/3 dużo stracisz. Oczywiście muszę zaznaczyć iż bezlusterkowcowi i ja się nie oparłem i jest to u mnie A6000+16-50PZ+S30 1.4 DC DN. Bardzo dobre uzupełnienie D750 na pewne okazje i momenty w życiu ale nigdy bym nie rozpatrywal ich w kategorii konkurencji. Niestety i przy A6000 nie obyłem się z KITowym obiektywem gdyż nie potrafi on pokazać możliwości matrycy. Dopiero (nie wiedzieć czemu) mało populara S30 1.4 DC DN dała kopa i w dość bliskich, ciasnych kadrach, postać od pasa w górę przy przyslonie 1.4 daje bardzo, bardzo milutką głębię ostrości i banana na twarzy. Jest to na tyle dobry obrazek iż dość często sięgam po ten zestaw a nie D750.
Także FX zostaw. Dokup po sensownym zastanowieniu bezlustro ale nie szalej z obiektywami bo końca nie będzie widać... Polecę Sony A6000+KIT+Sigma 30 1.4 DC DN.
Pozdrawiam
Kurka, większość radzi zostawić FX. To teraz mam zgryz. Arty rzeczywiście pewnie pod młotek pójdą.
Rossi_PL
22-04-2017, 17:05
Każdy kto miał styczność z ARTami albo je pokochał albo odesłał w cholere;) Ja pod ogromnym zauroczeniem optycznym ARTami jednak pozostałem przy plastikowych "G".
A teraz zobacz jak wygląda Twój zestaw stałkowy: S20A-950g, S35A-665g, S85EX-725g, łącznie 2,3kg.
A teraz zobacz jak wygląda Nikonowski: N20 1.8-355g, N35 1.8 ED-305g, N85 1.8G-350g, łącznie 1kg.
Tobie już pozostaje ocena czy chcesz się bawić znowu w kup/sprzedaj celem zamiany i zyskania kapinki kilograma;) W Twoim obecnym zestawie nie ma kompromisów i naprawdę chciałbym zobaczyć Twoją minę po zakupie bezlustra z KITem. Jedyne co możesz sensownego zrobić to dokupić bezlustro APSC z jednym jasnym szkłem i nauczyć się wybierać sprzęt na konkretne okazje, powodzenia!
merkator
22-04-2017, 17:47
Kurka, większość radzi zostawić FX. To teraz mam zgryz. Arty rzeczywiście pewnie pod młotek pójdą.
Jak dotąd nie włączałem się w dyskusje na tematy zdrowotne, ale zmieniam zdanie. ;) Chyba powinieneś zacząć nie od wymiany sprzętu, lecz poprawy kondycji i spadku wagi. Ja też mam kilkanaście kilogramów do zrzucenia z przyczyn zdrowotnych, i muszę to zrobić. Realne tempo obniżania wagi bez uszczerbku dla zdrowia to około 2 kg na miesiąc. Ćwiczenia można wspomóc farmakologicznie, są nowoczesne środki powodujące wydalanie cukrów z organizmu, a co za tym idzie kalorii w następstwie czego występuje spadek wagi ciała. Szczegóły do omówienia z lekarzem rodzinnym, nie czuje się tu kompetentny by kontynuować. Powiedzmy, że za około 6 miesięcy będziesz miał 8-10 kg mniej siebie do dźwigania, oraz lepszą kondycję i wtedy wróć do pytania co ze sprzętem. Jest zbyt dobry by z dnia na dzień zdecydować się na jego zbycie. Natomiast na codzienne focenie lepiej sobie sprawić coś po kosztach z matrycą aps-c, tak by "weszło do kieszeni w bojówkach". Wariant jaki przedstawił Rossi_PL jest dość sensowny. Obrazek będzie gorszy niż z FF ale wyraźnie lepszy niż z matrycy 4/3. Poza tym to Sony, jeden z trzech wielkich graczy na rynku foto.
stachmuszel
22-04-2017, 18:04
Niezależnie od tego, że podobnie jak przedmówcy uważam, że dużo można zrobić pracując nad sobą (czyli waga i gorset mięśniowy) i zmieniając sposób noszenia sprzętu to powinieneś przemyśleć swoje podejście do fotografii w ogóle. Czy wartość zdjęć leży w jakości technicznej czy może artystycznej. Dla mnie dobra fota będzie zawsze dobra nawet jeśli powiększona na monitorze pokaże szumy. Idąc tym tokiem rozumowania to system dx czy ff też wysiada przy Seitz. Podobnie z bogactwem obiektywów, jak Ci zabiorą cała szklarnię poza jednym obiektywem to przestaniesz fotografować? Owszem pewne obszary znikną (ptaki, sport) ale nie oznacza to zamknięcia fotografii jako hobby. A może wręcz przeciwnie da szansę na twórczy rozwój. Najogólniej ograniczenia zawsze stwarzają szansę.
Czyli nawet zaawansowany kompakt typu rx coś tam Sonego pozwoliłby mi na zabawę w fotografię.
Pozdro
Wiesiek
Bardzo mądrze to ująłeś, podpisuję się dwiema rękoma. Zbyt dużą wagę przykładamy do sprzętu, który obecnie jest bardzo dobry, bez względu na system i wielkość.
Przez ostatnie 2 dni troszkę fotografowałem, zwracając dużą uwagę na ogniskową. Moje wnioski są takie, że mając tylko 24mm i 85mm w sumie dałbym radę żyć z tym :) No może troszkę by tele brakowało na zewnątrz ( po krakowsku na polu xD)
Żadnych gwałtownych ruchów sprzętowych nie robię, za dużo wyrzeczeń jego zdobycie mnie kosztowało. Nie mniej jednak trochę myślę o dwóch zestawach. Moje D610 z N 24 1.8 i N 85 1.8 kontra Fuji X-T20 / T1/2 z 16 1.4 i 56 1.2.
Niestety moim fotkom daleko do artyzmu, to się muszę choć jakością wspierać :)
Ps. Byłem u dietetyka, dziś pierwszy dzień odchudzanka :)
Jak pisze kolega merkator, silka, zrzucenie wagi a potem zmiany w systemie.
Przez ostatnie 2 dni troszkę fotografowałem, zwracając dużą uwagę na ogniskową. Moje wnioski są takie, że mając tylko 24mm i 85mm w sumie dałbym radę żyć z tym :) No może troszkę by tele brakowało na zewnątrz ( po krakowsku na polu xD)
Żadnych gwałtownych ruchów sprzętowych nie robię, za dużo wyrzeczeń jego zdobycie mnie kosztowało. Nie mniej jednak trochę myślę o dwóch zestawach. Moje D610 z N 24 1.8 i N 85 1.8 kontra Fuji X-T20 / T1/2 z 16 1.4 i 56 1.2.
Niestety moim fotkom daleko do artyzmu, to się muszę choć jakością wspierać :)
Ps. Byłem u dietetyka, dziś pierwszy dzień odchudzanka :)
Skorzystaj z zabiegów w komorze hiperbarycznej. Nie dość, ze podbudujesz tkanki, to jeszcze wagę zrzucisz.
A ja jeszcze raz doradzę porozglądać się za jakimś fitnessem. Celowo nie mówię o siłowni, bo siłownia to sztuczne obciążenia. Wspominane przeze mnie TRX to ćwiczenia pod ciężarem własnego ciała. Tak jak pisałem, chodzę nieregularnie, ok. 1,5 razy w tygodniu na godzinne zajęcia. Nic innego nie zmieniłem w trybie życia. Żadnych diet, środków farmakologicznych itd. a waga spadła o ok. 5kg. Do tego przy wysiłku wydzielają się endorfiny, człowiek robi się bardziej do życia, wypoczęty (wbrew pozorom). Mięśnie się wzmacniają i to one zaczynają dźwigać tułów, a nie kręgosłup - same plusy. Ja mam dyskopatię L5-S1 i nie potrzebuję odchudzać sprzętu ani iść pod nóż (odpukać).
@ tomfoot i Reanoe, dzięki za cenne informacje. Zorientuje się w temacie.
merkator
25-04-2017, 16:12
Jak pisze kolega merkator, silka, zrzucenie wagi a potem zmiany w systemie.
Hmmm silka ? Chyba proponowałem ćwiczenia, może niezbyt precyzyjnie się wyraziłem, więc zrobię to teraz "więcej ruchu". Ja preferuję rower, inny lubi rolki, następny marszobiegi ...
Nawet trenerzy psów zalecają by zwierz miał codziennie co najmniej godzinę ruchu. Można to połączyć, z pieskiem w plener i obydwaj mają się lepiej. Rozpocząć od
codziennych systematycznych spacerów, z czasem zrobią się z tego marszobiegi. A za 3-4 lata jakiś półmaratonik ? ;) Najistotniejsze jest tu: poprawa wydolności serca i płuc, poprawa krążenia, obniżenie cholesterolu, oraz ogólny wzrost kondycji i samopoczucia. Reszta przychodzi przy okazji.
A system czy jego zmiana ? Po jakimś czasie temat chyba sam zniknie ;)
Zmiany, ktore juz powstaly nie cofna sie, dolegliwosci bolowe moga sie zmniejszyc, ale jedynie po przprowadzonych przez fizjoterapeute cwiczeniach. Jedyna szansa na rzeczywista poprawe jest leczenie operacyjne. Zycze dobrego neurochirurga i pozdrawiam.
Zmiany, ktore juz powstaly nie cofna sie, dolegliwosci bolowe moga sie zmniejszyc, ale jedynie po przprowadzonych przez fizjoterapeute cwiczeniach. Jedyna szansa na rzeczywista poprawe jest leczenie operacyjne. Zycze dobrego neurochirurga i pozdrawiam.
Już od dwóch dobrych neurochirurgów mam taką diagnozę. Jedyne co można na dzisiaj zrobić, to odwlec w czasie operację, poprzez ćwiczenia, spadek wagi itd. Postęp w tej dziedzinie medycyny jest podobno bardzo szybki, nowe technologie, materiały itp. Więc im później będę miał operacje tym lepiej.
Dlatego chcę/ chciałem sprzęt zmieniać. Może by pomogło dać więcej czasu...
Panasonic LX100 (obiektyw 24-75) - o ile jakość obrazu i ogólna ergonomia obsługi będą dla Ciebie OK, może być odpowiedzią na wszystkie Twoje potrzeby.
"autocenzura"- postow nie mozna skasowac- mozna jedynie skasowac ich tresc. Napisalem, ze mnie nie zrozumiales- jesli rozpoznanie jest prawidlowe, to powstalych zmian nie mozna juz cofnac. Jedynym leczeniem jest leczenie operacyjne. Jesli "silka" to silownia to jest ona (silownia) bardzo czesto przeciwskazana- celem cwiczen jest wzmocnienie miesni tam, gdzie maja byc wzmocnione i ich rozluznienie w innych rejonach. Komora jakas-tam ma bardzo ograniczone zastosowanie i na pewno nie poleca sie jej w spinalkanalstenose. Odwlekanie w czasie operacji w oczekiwaniu "nowych technologii"... Choroba ma postepujacy przebieg i jesli juz teraz masz powazne objawy neurologiczne (dretwiejace nogi) to albo rozpoznanie to odwlekania w czasie jest co najmniej dyskusyjne (zakladam, ze nie zmyslasz). Od 15 lat zmienily sie jedynie ceny materialow (na wyzsze)- wyniki leczenia pozostaly bez zmian. Nadwaga sama w sobie jest choroba (E66.0), ale jej redukcja nie zmieni (nie powiekszy) zwezonych struktur ani o pol milimetra. Zycze duzo zdrowia.
sufenta, bardzo dziękuję. Mój neurochirurg jest podobno wybitnym fachowcem, ale co jak co, "gadatliwy" to on nie jest ;) A jak już coś mówi to tak skomplikowanym slangiem medycznym, że tylko domyślam się co ma na myśli. Poza tym, każdy nadziei się łapie, i tłumaczy sobie po swojemu.
jur lelkom. Ne zapomnij tez o tym, ze nie wszyscy umieja wszystko. Moze sie zdarzyc, ze leczacy cie lekarz w swoim zyciu ani razu nie wykonal takiej operacji. Znany mi chirurg plastyczny zajmuje sie na swoim oddziale jedynie leczeniem odlezyn i wszczepianiem protez piersi- gdyby moj nos wymagal (moim zdaniem) korekcji zastanowilbym sie mocno, czy bylby on (kolega nie nos) wlasciwym wyyborem.
Operacja L4-L5. Przeszedłem na NEX-y :)
Wiem że odkopuję, ale mnie to ruszyło trochę...
Do piszących o tym że zamiast zmieniać sprzęt na lżejszy wystarczy schudnąć kilka kilogramów.
To tak nie działa.
Aparat zawieszony jest punktowo - najczęściej na szyi i obciąża punktowo kręgosłup. Zrzucenie 2kg zdejmuje je z całego ciała- trochę z brzucha, trochę z ud itd. Tego nie da się porównać.
No i kwestia samej stenozy - to nie jest zwykła dyskopatia gdzie problem jest punktowo sam dysk.
Powodzenia - życzy walczący świadomie od 4 lat ze stenozą odcinka lędźwiowego a nieświadomie od urodzenia.
Lżejszy sprzęt na prawdę daje odczuć ulgę.
D610 z obiektywami leży praktycznie w szafie a w użyciu jest lekki Olek ze stałkami.
Zdrowie jest ważniejsze od jakiejś fotografii i mitycznej głebii...
Trzymaj się!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.