Zobacz pełną wersję : Poczucie estetyki\świadomość fotograficzna gawiedzi.
Muszę to napisać, bo dostałem ostatnio kilka razy w łeb i nie mogę się otrząsnąć.
Robię 2 razy w roku zdjęcia w przedszkolu, nigdy nie było większych zastrzeżeń, ostatnio jednak wielu rodziców oburzyło się, że "zdjęcia są mało wyraźne i nie wszystkie dzieciaki są na poszczególnych fotach ostre".
Zacząłem drążyć temat i okazało się, że ludzie chcą hiperfokalnej na fotach-wszyscy mają być wyraźni, pojęcie GO ma nie istnieć. Pomimo, że każde dziecko ma robione 3-4 zdjęcia, to i tak są pretensje, że na zdjęciu Jasia, Hania, która stoi 3 metry z tyłu jest niewyraźna. Hania oczywiście ma swoje zdjęcia, gdzie jest wyraźna, ale tam już Zosia jest rozmazana, Zdjęcia robione podczas balu karnawałowego, zakres f/4-5.6.
Czary goryczy dopełniła informacja od jednej z mich PM, że jej się zdjęcia nie podobają, bo... nie wszyscy są wyraźni na każdym zdjęciu (znów problem GO). Pomijając już problematykę braku światła przy większej liczbie f, jestem przerażony jak aparaty w komórkach i kompakty wypaczyły "gust" ludzi.
Pora sprzedać jasne szkła, i kupić KITy plus wuchta lamp.
To tyle, musiałem się wyżalić... .
Temat powraca co pewien czas na forum. Jak poszukasz, to znajdziesz inne narzekania na ten sam temat, czasem dużo bardziej dosadne.
Nie pozostaje nic, tylko postawić ile wlezie lamp w pomieszczeniu i walić na hiperfokalnej...
Ciśnie się mi na ...klawiaturę...daleko idąca parafraza, powiedzenia ze świata "szołbiznesu" - nie ważne jak, ważne żeby ostro. ;)
nikoniarz
31-03-2017, 12:25
Mnie się wydaje, że zdjęcia z małą GO mają prawo się komuś nie podobać. Bo niby czemu MUSZĄ się podobać? Wystarczy przymknąć szkło i dać wybór- mała GO i mniej szumu, lub duża GO i więcej szumu. Skoro telefon jest w tym przypadku stawiany jako punkt "odniesienia" to raczej sprawa się szybko wyjaśni, gdyż możliwości takiego urządzenia kończą się dużo wcześniej jeśli w grę wchodzi słabe oświetlenie.
Zacznij robić komórką to wszyscy będą zadowoleni ;) W końcu teraz komórka ma więcej megakapsli niz lustrzanki ;) [Tylko koniecznie uwiecznij ich miny jak zobaczą te zdjęcia :mrgreen:]
moim zdaniem to jest schylek komercyjnej fotografii okolicznosciowej na duza skale. beda zlecenia od ludzi swiadomych, ale na pewno nie wyzywia pierdyliarda fotografow, ktorzy uznali ze to swietny sposob na zycie.
ma to rowniez zwiazek z zupelnym brakiem gustu i poczucia estetyki... tyle ze to dotyczy nie tylko oceny fotografii, ale ubran samochodow itd...
cezary-k
31-03-2017, 13:30
Co do poczucia estetyki, wystarczy zajrzeć na portale społecznościowe. Większość zdjęć tam zamieszczanych to brzydko mówiąc kupa. I zwróćcie uwagę, ile taka kupa potrafi mieć lajków. Nic dodać, nic ująć ;)
Zgadza się, ludzkość upada:wink: Moi współpracownicy, dorośli faceci w wieku 30-50 lat latają z komórkami i robią sobie selfie. Ci bardziej kreatywni kręcą telefonami filmy z filtrami zmieniającymi ich twarz w pyszczek liska lub myszki. A ja szukam ukrytej kamery.
spiritus
31-03-2017, 14:25
Zgadza się, ludzkość upada:wink: Moi współpracownicy, dorośli faceci w wieku 30-50 lat latają z komórkami i robią sobie selfie. Ci bardziej kreatywni kręcą telefonami filmy z filtrami zmieniającymi ich twarz w pyszczek liska lub myszki. A ja szukam ukrytej kamery.
Gdybym nie znał przykładu z własnego podwórka to bym nie uwierzył.
W Anglii poznałem gościa, lat 44. BMW, koks, "raper" popek i szukanie pokemonów z telefonem.
Ludzkość upada. Nie ma ktoś gdzieś pod sobą jakiegoś czerwonego przycisku wyłączającego całą cyfryzację? :D
Co do poczucia estetyki, wystarczy zajrzeć na portale społecznościowe. Większość zdjęć tam zamieszczanych to brzydko mówiąc kupa. I zwróćcie uwagę, ile taka kupa potrafi mieć lajków. Nic dodać, nic ująć ;)
Są cycki albo dupa jest lajk ;) Ohhhh zobaczcie jakie nowe buty sobie kupiłam... i cycki na 1 planie :D
Ludzkość upada. Nie ma ktoś gdzieś pod sobą jakiegoś czerwonego przycisku wyłączającego całą cyfryzację? :D
Taaa i forum padnie ;) szkoda ;)
spiritus
31-03-2017, 14:35
Taaa i forum padnie ;) szkoda ;)
Jedyny minus tego wszystkiego. Chyba, że da się jakoś to obejść? :D
Moim zdaniem nie chodzi tyle o GO, estetykę itp tylko że każdy patrzy na swoje. Tzn jak są zdjęcia z grupą i czyjaś pociecha jest poza GO to dla takiego rodzica jest to złe zdjęcie. Nie obchodzi go też pewnie że ma 3 inne gdzie to jego dziecko jest ostre, bo miałby 4.
Po prostu obecnie fotografia dla zwykłych odbiorców przypomina towar w supermarkecie, zapłacić jak najmniej dostać jak najwięcej zdjęć.
Dlatego takie oburzenie i reklamacje bezsensowne.
Sam czasami się spotykam z prośbami o wszystkie zdjęcia wykonane i inne absurdy. Co z tego że nie ostre, słabe kadry, chcą wszystko jak leci.
Jest też druga grupa dokładnie działająca odwrotnie, tzn chcą tylko dwa, trzy zdjęcia np portret studyjny, myśląc że sesja będzie dużo tańsza.
Dlatego nie ma co porównywać świata fotografów i zwykłych zjadaczy chleba a raczej uświadamiać ich przed wykonywaniem zlecenia.
Kojocisko
31-03-2017, 14:39
Własnie przeprowadziłeś badanie wskazujące, że masz dziecko w nieodpowiednim przedszkolu ;-). Trzeba zmienić przedszkole lub wdrożyć program ochronno-korygujący dla dziecka.
Bo nie chodzi o odbiór zdjęć tylko wpływ jaki takie towarzystwo ma na dziecko - jego poczucie estetyki, język, zachowania, etc. Czarny szlak dla twardych - edukować towarzystwo :-)
Ja mam łatwiej - moja optyka to głównie F4, więc GO zawsze mam większą..
Widzisz, Drogi Kolego... bo Ty chcesz uchodzić za artystę - fotografika, który uwieczni na ciekawych zdjęciach przedszkolaki. Może i rzeczywiście masz dar, talent, ochotę i robisz to z pasją.
Tylko... "rodzice" chcą, aby ich dziecię było: ostre do bólu, najważniejsze, najładniejsze, najwspanialsze. Pozostałe dzieci to zbędny element dekoracyjny. Po prostu potrzebują najzwyklejszej chałtury.
99% z tych osób nigdy nie była na wernisażu foto, ani na żadnej wystawie fotograficznej. Dla nich zdjęcie to pstryk z komórki. Zawsze ostry, kolorowy i w każdej chwili można dotknąć paluchem ikonki kosza.
ps. mam już swoje lata, a ostatnio kupiłem w promocji w biedrze kijek do komórki. Ślubna stwierdziła, że mnie porąb... ;)
krzysztofz24
31-03-2017, 22:04
Moi współpracownicy, dorośli faceci w wieku 30-50 lat latają z komórkami i robią sobie selfie. Ci bardziej kreatywni kręcą telefonami filmy z filtrami zmieniającymi ich twarz w pyszczek liska lub myszki. A ja szukam ukrytej kamery.
Co zatrafny i miazdzacy tekst:-).
Sad but True-jak spiewala Metallica;-).
Mysle, ze fotograf powinien dazyc do tego, zeby robic zdjecia dla ludzi, ktorym po prostu chce robic zdjecia. A nie dla tych, ktorzy mu po prostu placa.
Ja jestem fotografem amatorem i nie zarabiam na zdjeciach.
Ale po prostu nie chcialbym robic zdjec dla ludzi ktorzy robia sobie zdjecia komorka z filtrem lisiego pyszczka:-)
Ale po prostu nie chcialbym robic zdjec dla ludzi ktorzy robia sobie zdjecia komorka z filtrem lisiego pyszczka:-)
No chyba, że jak ich zakopujesz w lesie... Fotka na pamiątkę. :P
Zjawisko klepania selphies i porozumiewania się marnej jakości obrazem, to jest jeszcze zupełnie inny problem niż sama kwestia zdjęć i wrażliwości. Niestety, zidiocenie społeczeństwa, totalne wywrócenie wartości, oraz nowa "kultura" ( charakteryzująca się raczej brakiem kultury ) generują nam takie a nie inne zachowania i problemy.
ojmichal
01-04-2017, 13:04
Zjawisko klepania selphies i porozumiewania się marnej jakości obrazem, to jest jeszcze zupełnie inny problem niż sama kwestia zdjęć i wrażliwości. Niestety, zidiocenie społeczeństwa, totalne wywrócenie wartości, oraz nowa "kultura" ( charakteryzująca się raczej brakiem kultury ) generują nam takie a nie inne zachowania i problemy.
Pytanie, czy to zachowanie jest faktycznie takie złe, jak nam się wydaje. Bo dlaczego selfi, albo liski są czymś złym? Z moich obserwacji widzę, że to po prostu ludzi rozbawia, sprawia im frajdę lepsza niż jakikolwiek dowcip, czy kabaret. Dzięki temu, nabierają dystansu do siebie, są bardziej radośni w życiu. Rozumiem, że są wyjątki, które funkcjonują w życiu całkowicie bezmyślnie i dla nich technologia jest po prostu szkodliwa, ale kurcze - zawsze tacy ludzie byli, tylko nie było ich widać. Ja w swojej codzienności obcuję z ludźmi naprawdę ogarniętymi i wiedzącymi czego chcą, mimo często braku doświadczenia, wiedzy, studiów, czy młodego wieku. Korzystanie ze smartfonów, czy oglądanie śmieciowych zdjęć na socjalach nie wpływa według mnie w takim stopniu na poczucie estetyki, jak wychowanie każdego przez jego rodziców i nauka tej estetyki, poczucie jej w młodym wieku.
Ludzie są różni, jedni lubią bułki inni chleb, a powód tego jest taki sam, jak ten dlaczego jedni nie chcą mieć niewyraźnych zdjęć. To nie musi być głupota ludzi, a zwyczajnie ich preferencja. Nie zapominajmy, że na świecie nie ma ludzi specjalizujących się i ogarniętych we wszystkim. Choćbyśmy nawet nie wiem jak chcieli, nie wiemy wszystkiego i nie możemy oczekiwać od innych, że też nie wiedzą, albo mają inne poczucie 'estetyki' :)
DaroD300S
01-04-2017, 13:36
Popatrzcie na większość zdjęć piszących tu ślubniaków oczami cioci, która siedząc w pierwszym rzędzie za PM w kościele mówi: "siedziałam tak blisko, a w ogóle mnie nie widać,co to za fotograf" Typowe ujecie w kościele wykonane przez "artystę" wygląda miej więcej tak: otwarte drzwi na końcu kościoła wypalają połowę kadru, kinkiety świecą jak stadionowe lampy, ostrość na 3 rzęsię młodej po 5 musi już być nieostra. A potem ktoś się dziwi.
Mialem ostatnio podobna sytuacje, portret zony 200mm f2.8. Typ stwierdzil, ze sie mu nie podoba bo tlo jest rozmyte.
Kurcze przykre, ale prawdziwe. Jak ktoś wcześniej napisał klient nasz pan :-) Niestety takie mamy czasy. Wszyscy robią fotki komórkami i w dodatku najlepsze, tylko po co biorą w takim razie profesjonalistę? Może po to żeby się dowartościować, bo przecież "ja" robię lepsze :-P Z drugiej strony trudno się dziwić, bo większa przeciętność nie wie jak powinny wyglądać takie zdjęcia, a swoją wiedzę opiera na grupie fb pod nazwą platforma sąsiedzka :-D Skąd więc oni mają wiedzieć jak to powinno wyglądać? ;-) Może w rozmowie przed zleceniem trzeba parę spraw wyjaśnić nieświadomym. Przedstawić koncepcje itp. Jak wolą z komórki, to niech sobie sami robią.
Popatrzcie na większość zdjęć piszących tu ślubniaków oczami cioci, która siedząc w pierwszym rzędzie za PM w kościele mówi: "siedziałam tak blisko, a w ogóle mnie nie widać,co to za fotograf" Typowe ujecie w kościele wykonane przez "artystę" wygląda miej więcej tak: otwarte drzwi na końcu kościoła wypalają połowę kadru, kinkiety świecą jak stadionowe lampy, ostrość na 3 rzęsię młodej po 5 musi już być nieostra. A potem ktoś się dziwi.
Prawdopodobnie nikt Ci tego nie skomentuje, bo wezmą Cię za odmieńca lub zlinczują :-) Prawdę napisałeś.
zaraz, zaraz ;-) ale płytka GO to moda ostatnich lat. Popatrzcie na książki z lat 80-tych. Ustaw przysłonę na f=5.6 lub f=8 [ już nie pamiętam ]
i hajda na miasto ;-)
wieloplanowość to trudna sztuka. Na pewno trudniejsza niż jakieś tam rozmyte tło. Sorry. Czasem to po prostu pójście na łatwiznę lub ukrycie nieumiejętności.
zaraz, zaraz ;-) ale płytka GO to moda ostatnich lat. Popatrzcie na książki z lat 80-tych. Ustaw przysłonę na f=5.6 lub f=8 [ już nie pamiętam ]
i hajda na miasto ;-)
wieloplanowość to trudna sztuka. Na pewno trudniejsza niż jakieś tam rozmyte tło. Sorry. Czasem to po prostu pójście na łatwiznę lub ukrycie nieumiejętności.
Wieloplanowość jest fajna jak się ma pomysł i się wie jak można ją wykorzystać. Tak samo jak z płytką GO. Jedno i drugie nie zawsze brzmi dobrze. Dla mnie dobrze dobrana GO sprawia wrażenie trójwymiarowości. Oczywiście nie może ona być głęboka :-D
Ale tu chodzi o zdjęcie klasowe, a nie "artyzm" wieloplanowość, itp, itd
Bo dlaczego selfi, albo liski są czymś złym? Z moich obserwacji widzę, że to po prostu ludzi rozbawia, sprawia im frajdę lepsza niż jakikolwiek dowcip, czy kabaret.
Dowcip czy kabaret trzeba jeszcze umieć zrozumieć ;) A tu nic nie trzeba rozumieć tylko patrzeć ;)
I tu jest kot pogrzebany. Nie jesteś artystą, tylko wyrobnikiem, który robi dla chleba. Musisz się więc dostosować do tego, który trzyma kasę. Jeśli chcesz być artystą, to rób za swoje :D
Prywatnie możesz mieć GO na 1mm, a dla klienta MUSISZ mieć tak jak łon sobie życzy. I wara ci od jego gustu, bo łon sponsoruje Twój chleb z masłem.
Dotyczy ten problem każdej dziedziny. Myślicie, że w szkole jest inaczej? Chcesz żeby Twoje dziecko było głupie, ale miało dobre oceny? ;)
Przypomina mi się kretyńska rozmowa pod jednym z moich zdjęć :) - robionym dla klienta i pod jego wymagania :)
Krzychoo_
01-04-2017, 21:04
Jesteście malkontenci :) Jest dobra wiadomość: żeby zaistnieć jako fotograf w dzisiejszych czasach wystarczy korpus DX z Sigmą 17-50/2,8, domkniętą do F4, 50/1,8G domknięte do 2,8 do portretów, jakaś lampa i publika będzie szalała. Szkła 1.4 i korpusy FX są zbędne. Za grosze uruchomi się firmę i klientela będzie zadowolona. Tysiąc od ślubu bez pleneru, jpg'i z puszki na e-mail dla klienta. Tego chce rynek. Ma być tanio i szybko. I jest to do zrobienia.
Trzeba kupić Olka albo Panasa. :D
Jak tak czytam ten wątek to mi się przypomina mój znajomy. Dawno temu wyśmiał mój zakup 70-300 VR po zobaczeniu przykładowych zdjęć. Słowo w słowo po tylu latach nie pamiętam, ale było to coś w stylu: "Nigdy bym nie kupił tak beznadziejnego obiektywu. Jak będę chciał rozmyte tło to sobie rozmyję na kompie. W aparacie wszystko ma być ostre. Ja w kompakcie tylko naciskam i wszystko mam ostre." Próbowałem mu coś wytłumaczyć o przysłonie, ogniskowej i głębi ostrości, bo pojęcia hiperfokalnej wolałem nie wprowadzać, ale nic z tego. Nie dał się przekonać. Swoją drogą chodziliśmy razem do szkoły i pamiętam jak był wściekły na pałę ze sprawdzianu z optyki. :mrgreen:
Tak mi się tylko przypomniało. Wiem że sytuacja z klientami jest zupełnie inna, bo klient płaci i ma być zadowolony. Z tym, że później ten mój znajomy weźmie ślub i o ile nie nadrobił zaległości z podstaw optyki, będzie narzekał na fotografa ślubnego, bo "nie wszystko jest ostre". :roll:
DaroD300S
02-04-2017, 21:27
Czytałem kiedyś opowieść tak zwanego coach`a, który na szkoleniu dla kadry zarządzającej zapytał: kto wam płaci pensję ? Ktoś powiedział, że sam sobie płaci, ktoś inny nieśmiało, że to księgowa. A tak na prawdę to KLIENT nam płaci pensję. I tyle.
nikoniarz
02-04-2017, 21:49
Czytałem kiedyś opowieść tak zwanego coach`a, który na szkoleniu dla kadry zarządzającej zapytał: kto wam płaci pensję ? Ktoś powiedział, że sam sobie płaci, ktoś inny nieśmiało, że to księgowa. A tak na prawdę to KLIENT nam płaci pensję. I tyle.
Nie do końca... Klient płaci tyle, że opłaca naszą pensję, oraz zyski firmy. Także nie do końca on płaci, gdyż dostajemy mniej, niż on wykłada...
Pomyliłeś klienta z fiskusem ;)
AdamDabrowski
03-04-2017, 00:12
Spokojnie koledzy, pięć dekad temu fotografia była bardzo drogą zabawą, nie dla każdego dostępną.
Trzeba było się uczyć co i jak bo jakość zdjęcia była wypadkową wiedzy fotografa i po części sprzętu którego zwyczajnie było mało na rynku i był wściekle dsrogi.
O czymś takim ja poczucie estetyki nie warto wspominać, było podobnie ja dzisiaj. Skanuję stare foty powojenne i mam świadomość gdzie obecnie jesteśmy, to raj.
Patrzenia na fotografię trzeba się nauczyć podobnie ja słuchania muzyki klasycznej.
Sztuka zeszła pod strzechy, albo inaczej, sprzęt do fotografowania stał się dostępny dla każdego.
Komóraki stały się powszechne, każdy może z automatu zostać artystą i zaistnieć nareszcie nie będąc anonimowym.
Popowa muzyka ma większe wzięcie od Brahmsa i tak jest na całym świecie.
Wszystko upada w kulturze i trzeba się z tym pogodzić, to moje subiektywne odczucie.
Masy tworzą nowe poczucie piękna i masy to akceptują, my nie.
Bawmy się w swojej niszy która wbrew pozorom nie jest taka mała.
Pozdrawiam optymistycznie.
.
Wszystko upada w kulturze i trzeba się z tym pogodzić, to moje subiektywne odczucie.
Z tym zupełnie się nie zgadzam. Pogodzić się z przegraną, to to samo co przegrać.
Muzyka Vivaldiego była kiedyś muzyką rozrywkową, dzisiaj jest muzyką elit. Z fotografią jest podobnie. Z tą jednak różnicą, że kiedyś była robiona prawie wyłącznie przez mistrzów, dzisiaj przez masy. Jednak nie porównujmy fotografii w wykonaniu mistrzów do chłamu z szajszbuka i podobnych instagramów. Fotografia rozeszła się na trzy poziomy: mistrzowski - robiony przez pasjonatów i artystów, marketingowy - robiony przez zawodowców dla chleba i ludowy - robiony przez masy. Niestety tylko ten pierwszy ma walory artystyczne.
nikoniarz
03-04-2017, 05:55
Pomyliłeś klienta z fiskusem ;)
Nie sądzę ;)
Muzyka Vivaldiego była kiedyś muzyką rozrywkową, dzisiaj jest muzyką elit. Z fotografią jest podobnie. Z tą jednak różnicą, że kiedyś była robiona prawie wyłącznie przez mistrzów, dzisiaj przez masy. Jednak nie porównujmy fotografii w wykonaniu mistrzów do chłamu z szajszbuka i podobnych instagramów. Fotografia rozeszła się na trzy poziomy: mistrzowski - robiony przez pasjonatów i artystów, marketingowy - robiony przez zawodowców dla chleba i ludowy - robiony przez masy. Niestety tylko ten pierwszy ma walory artystyczne.
Dodałbym jeszcze jedna kategorię. Forumową ;)
Narzekacie na sposób postrzegania przez zwykłego Kowalskiego, sprowadzając problem do GO (w uproszczeniu)
Przejrzyjcie oczy i spójrzcie na własne forumowe podwórko. Zdjęcia które "podobają sie" to w przeważającej ilości krajobrazy i zdjęcia dziewczyn.
Ciekawe zdjęcia uciekają niezauważone ( dzieciak z odkurzaczem ( bardzo ciekawe kompozycyjnie, nie pomnę kto zrobił), skoczek wśród kłódek na moście (ikit) i wiele innych. Po prostu jak zbiorowisko nie roznice sie zbytnio od tego przeciętnego Kowalskiego. Różnica sprowadza sie do wiedzy o ostrości GO i kompozycji ale postrzeganie co ładne/ciekawe/warte zainteresowania, jest podobne. Krajobraz, ładna kobitka ahhh No i ślubne fotki ;)
Mało tego, mało kto potrafi spokojnie i rozsądnie dyskutować. Tworzą się przedziwne sposoby rozmowy polegające na wyśmiania i dyskredytowaniu odmiennego zdania interlokutora. Ewidentne błędy kompozycyjne, kadrowe kwitowane sa głupimi odpowiedziami i by nie zaostrzać sytuacji pomijane milczeniem. Tak tworzą sie "nowe zasady" , gdzie podstawowy błąd zaczyna być akceptowany a nie jest jakas konwencją, zabiegiem stylistycznym który konsekwentnie wykorzystuje autor.
Narzekacie na fejsika? Serio? No cóż, niedawno zobaczyłem kilka zdjeć jednego z forowiczów, gdzie tak zniekształcił kobitę że spokojnie wpisuje się w stylistykę komórkowego fotografowania " z gory" selfie".
Z forum znikają ludzie o odmiennym postrzeganiu co "ciekawe" i mający całkiem sporo do powiedzenia a i chcący czasem podyskutować.
Tak to w dużym skrócie widzę. Pisanie z tabletu jest koszmarne , nie chce mi sie
O właśnie. Jak w innych sprawach z kolegą fafniak się nie zgadzam, to tutaj muszę. Zapominacie w tym wątku o pojmowaniu piękna, o pewnych zasadach, które wypracowali mistrzowie fotografii. Dzisiaj zmienia się to coraz bardziej gwałtownie i zdecydowanie w złą stronę. Odchodzi się od rzeczy wartościowych, w kierunku rzeczy popularnych, czy po prostu takich, jakie się sprzedają. Zmienia się system wartości względem którego oceniane są zdjęcia. Zamiast kunsztu jest ekstrawaganckość, zamiast pomysłu obróbka.
Uwaga kolegi fafniak dotycząca dyskusji na forum i podejścia innych użytkowników jak najbardziej trafna.
Niezbyt dobrze pamiętam gdzie sie nie zgadzaliśmy ale to chyba nieistotne ;)
Kanony piękna zmieniają się i to jest normalne. Gorzej gdy wraz z nimi burzone są zasady kompozycji, doboru barw itp. bez jakiegoś uzasadnienia. Bo jeżeli to jest świadomy zabieg stylistyczny - to ja jestem jak najbardziej ZA. Natomiast "bo tak wyszło" , "bo nie interesuje mnie zachowanie zasad" , " sie g... znacie" - nie jest argumentem "za" tylko raczej "przeciw"
adam.nowicki90
03-04-2017, 11:47
Wiecie, odkąd popularność zdobył Instagram, potem Snapchat. Filtry, emotki, naklejki to nic już nie będzie takie samo.
Dodałbym jeszcze jedna kategorię. Forumową ;)
Narzekacie na sposób postrzegania przez zwykłego Kowalskiego, sprowadzając problem do GO (w uproszczeniu)
Przejrzyjcie oczy i spójrzcie na własne forumowe podwórko. Zdjęcia które "podobają sie" to w przeważającej ilości krajobrazy i zdjęcia dziewczyn.
Ciekawe zdjęcia uciekają niezauważone ( dzieciak z odkurzaczem ( bardzo ciekawe kompozycyjnie, nie pomnę kto zrobił), skoczek wśród kłódek na moście (ikit) i wiele innych. Po prostu jak zbiorowisko nie roznice sie zbytnio od tego przeciętnego Kowalskiego. Różnica sprowadza sie do wiedzy o ostrości GO i kompozycji ale postrzeganie co ładne/ciekawe/warte zainteresowania, jest podobne. Krajobraz, ładna kobitka ahhh No i ślubne fotki ;)
Mało tego, mało kto potrafi spokojnie i rozsądnie dyskutować. Tworzą się przedziwne sposoby rozmowy polegające na wyśmiania i dyskredytowaniu odmiennego zdania interlokutora. Ewidentne błędy kompozycyjne, kadrowe kwitowane sa głupimi odpowiedziami i by nie zaostrzać sytuacji pomijane milczeniem. Tak tworzą sie "nowe zasady" , gdzie podstawowy błąd zaczyna być akceptowany a nie jest jakas konwencją, zabiegiem stylistycznym który konsekwentnie wykorzystuje autor.
Narzekacie na fejsika? Serio? No cóż, niedawno zobaczyłem kilka zdjeć jednego z forowiczów, gdzie tak zniekształcił kobitę że spokojnie wpisuje się w stylistykę komórkowego fotografowania " z gory" selfie".
Z forum znikają ludzie o odmiennym postrzeganiu co "ciekawe" i mający całkiem sporo do powiedzenia a i chcący czasem podyskutować.
Tak to w dużym skrócie widzę. Pisanie z tabletu jest koszmarne , nie chce mi sie
To się z tobą zgadzam. Często ludzie na forum zachwycają się nie fotografią, tylko tym kogo ona przedstawia. Czym ładniejsza modelka i płytsza GO tym zdjęcie lepsze.
Dodałbym jeszcze jedna kategorię. Forumową ;)
Narzekacie na sposób postrzegania przez zwykłego Kowalskiego, sprowadzając problem do GO (w uproszczeniu)
Przejrzyjcie oczy i spójrzcie na własne forumowe podwórko. Zdjęcia które "podobają sie" to w przeważającej ilości krajobrazy i zdjęcia dziewczyn.
Ciekawe zdjęcia uciekają niezauważone ( dzieciak z odkurzaczem ( bardzo ciekawe kompozycyjnie, nie pomnę kto zrobił), skoczek wśród kłódek na moście (ikit) i wiele innych. Po prostu jak zbiorowisko nie roznice sie zbytnio od tego przeciętnego Kowalskiego. Różnica sprowadza sie do wiedzy o ostrości GO i kompozycji ale postrzeganie co ładne/ciekawe/warte zainteresowania, jest podobne. Krajobraz, ładna kobitka ahhh No i ślubne fotki ;)
Mało tego, mało kto potrafi spokojnie i rozsądnie dyskutować. Tworzą się przedziwne sposoby rozmowy polegające na wyśmiania i dyskredytowaniu odmiennego zdania interlokutora. Ewidentne błędy kompozycyjne, kadrowe kwitowane sa głupimi odpowiedziami i by nie zaostrzać sytuacji pomijane milczeniem. Tak tworzą sie "nowe zasady" , gdzie podstawowy błąd zaczyna być akceptowany a nie jest jakas konwencją, zabiegiem stylistycznym który konsekwentnie wykorzystuje autor.
Narzekacie na fejsika? Serio? No cóż, niedawno zobaczyłem kilka zdjeć jednego z forowiczów, gdzie tak zniekształcił kobitę że spokojnie wpisuje się w stylistykę komórkowego fotografowania " z gory" selfie".
Z forum znikają ludzie o odmiennym postrzeganiu co "ciekawe" i mający całkiem sporo do powiedzenia a i chcący czasem podyskutować.
Tak to w dużym skrócie widzę. Pisanie z tabletu jest koszmarne , nie chce mi sie
świetnie napisane, w kilku zdaniach ująłeś moje chaotyczne myśli, których nie potrafiłem odpowiednio poskładać w głowie.
To się z tobą zgadzam. Często ludzie na forum zachwycają się nie fotografią, tylko tym kogo ona przedstawia. Czym ładniejsza modelka i płytsza GO tym zdjęcie lepsze.
Powiedziałbym, że często obiekt fotografowany nie jest ważny. Byle GO była płytka.
No i jak weszliśmy na nasze podwórko to wątek umarł.
A o czym tu mówić? Niedawno przeglądałem portal ze zdjęciami modelek, aktorek robionymi przez profesjonalnych fotografów... Istna tragedia. Mała GO to pikuś. Poucinane ręce, nogi i co tylko dało się ciąć. Wyprane kolory w zdjęciach reklamowych. Nieostrości w produktowych. Na jakieś 200-300 tys zdjęć, które przejrzałem mniej jak 5% można nazwać artystyczne, z przesłaniem. 10-15% po prostu ładne. 25-30% da sięoglądać. Reszta to taki badziew, że nie da się oglądać bez kaca giganta.
AdamDabrowski
05-04-2017, 11:43
Takie czasy nastały w kulturze że wszystko można pokazać w Internecie.
Dominuje obraz i dźwięk bo to dociera do mózgu najszybciej.
Każdy ma inne poczucie estetyki i nawet najlepsza produkcja nie obroni się, bo zatopiona jest w morzu
przeciętności. Potrzebny jest przewodnik - guru do oceny obrazu bądź dźwięku, do zaprezentowania tego co jest rzeczywiście piękne.
Muzyka? Wyłącznie na żywo, taka jaka jest. Fotografia, ten sam problem, korekta wszystkiego.
Dlatego bawię się w fotografię uliczną, to jest życie a nie laboratorium, tak wygląda w danej chwili świat i chcę go utrwalić.
Zdjęcie, czasem kadrowanie i korekta jasności. Tak ja to widzę i przekazuję innym. Czasem przez przypadek coś rejestruję ciekawego.
Kocham robić zdjęcia fotografom, nie ich modelom, ale im kiedy pracują.
Zabawa, z pełną świadomością że robię to wyłącznie dla własnej przyjemności.
Nie zarobiłem nigdy przysłowiowego grosza za to zrobiłem, do tego hobby zwyczajnie dokładam.
Jestem dyletantem ale zawsze kochałem oglądać zdjęcia zrobione przez wielkich mistrzów.
Internet zaspakaja moje potrzeby w tym zakresie całkowicie.
Pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.