PDA

Zobacz pełną wersję : światłomierz z trzema metodami pomiaru światła



lian
16-03-2017, 23:27
Dzień dobry,
Piszę na tym forum swój pierwszy post. Więc bardzo mi miło.

Czasy idą takie, że niestety po aparat trzeba sięgnąć i być punkiem w cyfrowym świecie. Takie oto mam widzimisię, żeby robić zdjęcia na filmach, po 15 latach przerwy. Dostępność czy raczej przystępność narzędzi, które wtedy dla mnie były wyłącznie marzeniem i czytałem o nich z zapartym tchem w fotokurierze, zachęca do starego hobby. No i idąc za ciosem - pomyślałem o średnim formacie. Wszystko już kupione, statyw kupiony, filmy w lodówce, provie i velvie i ilford - bo czarnobiałe głównie będę robić.

Muszę jednak nabyć solidny światłomierz. Bo można. Pytanie jaki? Albo inne pytanie: czy da się zakupić światłomierz w cenie 400-600zł używany do pomiaru padającego, odbitego i punktowego. Właśnie ten punktowy tutaj stwarza trudność, gdyż mało światłomierzy go posiada. Jeśli się nie da to kupię ten pistolet pentaxa i zwykły światłomierz. Ale fajnie byłoby mieć wszystko w jednym. Pomiaru światła błyskowego może nie być. Fajnie żeby był dokładny również w półmroku bo lubię robić zdjęcia wieczorem przy świetle lamp żarowych. Ważna jest dla mnie jakość wykonania i pewność wyników. Jeśli ten polaris za 1400 to jest pierwsze najtańsze rozwiązanie, to być może właśnie o czymś takim należy pomyśleć? Chodzi o to, czy da się taniej na początek, wszak produktów jest wiele i eksploracja ebaya na tę chwilę nie daje pełnej wiedzy o produktach.
Będę wdzięczny za propozycje i z góry dziękuję.

amirez
17-03-2017, 10:36
Na światłomierzach się nie znam, ale drogie hobby kolega sobie zafundował ;)

biegly
26-03-2017, 00:13
600 zł, to za mało może być!
Kenko KFM-2100 (https://www.youtube.com/watch?v=25EuKBI9gX4)
Sekonic (http://www.sekonic.com/poland/) ma kilka w swojej ofercie.

Nawet z drugiej ręki, tanio nie będzie!

lian
30-03-2017, 23:36
amirez,
Drogie to pojęcie względne :) Raczej tanie moim zdaniem w porównaniu do efektów, bo pewnie żeby taką jakość wyciągnąć z cyfry, to trzeba kupić sprzęt w cenie auta.

biegły,
ciekawy ten Kenko. Tu jest tańszy polaris http://fotozakupy.pl/product-pol-6312-Swiatlomierz-Polaris-DUAL-5-uniw.html?gclid=CIaIwfmV_9ICFYaHsgod1CUEnQ
Ale też i nie to samo, bo Polaris w punkcie ma 5% a nie jeden. Nie mam tu doświadczenia, ale to może być mało. W tych 600zł mieści się używana minolta z nasadkami. Ale słusznie ktoś napisał że używanie tego jest uciążliwe, bo te nasadki się tam niby wkręca i wykręca. I teraz jak robiąc zdjęcie chcesz zrobić pomiary więcej niż jedną metodą, to zajmujesz się zabawą z nasadkami.

Skłaniam się więc do nowego polarisa i to tylko dlatego że ma sensor diodowy. Jeśli powiecie że to nie ma znaczenia, ta najwygodniej i najekonomiczniej będzie kupić używany światłomierz ale bez punktowego i jak na moje potrzeby używka za 500zł to będzie wypas. I dodtakowo kupię pistoletowy do punktowego, jakiegoś pentaxa lub soligora.

90s
06-04-2017, 10:23
Witaj Lian
Przy takim budżecie możesz mieć ciężko by kupisz takie urządzenie. Nie zastanawiałeś się nad aparatem cyfrowym który nie dość że posiada takie trzy pomiary to mógłbyś też sprawdzać ekspozycje i histogram na nim przed wykonaniem zdjęcia głównego. Podobnie kiedyś robiono polaroidem przed wykonaniem zdjęcia np LF.

lian
11-04-2017, 21:25
Raczej nie kupię aparatu cyfrowego po to żeby mierzyć nim światło.

Kupiłem już swiatłomierz POLARIS DUAL 5 używany na ebay za 100 funtów. Nowy kosztuje 1400-1700zł, więc okazja, jest to nowoczesne urządzenie z aktualnej produkcji. Na początek wystarczy. 5 stopni przy spocie to trochę dużo, ale nie chciałem na początek starych pentaxów dających jeden stopień, ponieważ nie wiadomo jak to mierzy po latach.

Cóż, trzeba zacząć fotografowanie. Szukam filtrów B&W 40.5mm jakby co. I podgrzewaczy do kuwet. pzdr