PDA

Zobacz pełną wersję : D810 - problem z wbudowaną lampą



PITT
14-03-2017, 13:35
Hej
dziwna sprawa i w zasadzie pierwszy raz na coś takiego trafiłem po wielu puszkach nikona...
przy otwieraniu wew. lampy coś jakby nie stykało i nie wykrywa że jest otwarta, czyli jak lekko przymknę klapkę flasha to pojawia się ikona flasha
wygląda to tak jakby ewidentnie coś nie stykało w tym czujniku otwarcia lampy
trafiłem na to zupełnie przypadkowo bo praktycznie nigdy z wbudowanej lampy nie korzystam
aparat jest na gwar. jeszcze sporo ponad rok, więc zastanawiam się czy drążyć teraz temat czy przy okazji np. czyszczenia matrycy to zgłosić, rozumiem że jedyny sposób dostania się do tego czujnika to otwarcie puszki?

Zdebik
14-03-2017, 15:10
Hej
dziwna sprawa i w zasadzie pierwszy raz na coś takiego trafiłem po wielu puszkach nikona...
przy otwieraniu wew. lampy coś jakby nie stykało i nie wykrywa że jest otwarta, czyli jak lekko przymknę klapkę flasha to pojawia się ikona flasha
wygląda to tak jakby ewidentnie coś nie stykało w tym czujniku otwarcia lampy
trafiłem na to zupełnie przypadkowo bo praktycznie nigdy z wbudowanej lampy nie korzystam
aparat jest na gwar. jeszcze sporo ponad rok, więc zastanawiam się czy drążyć teraz temat czy przy okazji np. czyszczenia matrycy to zgłosić, rozumiem że jedyny sposób dostania się do tego czujnika to otwarcie puszki?
Drążyc temat!

PITT
16-06-2017, 11:43
jednak się skusiłem i zaniosłem nikona do serwisu, leży tam od 4 maja i cały czas jest status: oczekiwanie na dostawę części zamiennych...
wiem ile może potrwać naprawa, czasami aż włos jeży się na głowie jak czytam że autoryzowany serwis trzyma aparaty po kilka m-cy... to nie jest przecież produkcja aparatu na specjalne zamówienie a naprawa, która powinna a wręcz musi być naprawiona możliwie jak najszybciej.
Śmieszne jest też to że bardzo często aparaty nie należą do tych najtańszych i jeśli ktoś jest wyjęty z pracy przez np. 2-3 m-ce to chyba powinien na ten czasu kupić sobie drugą puszkę :)
Niebawem będą 2 m-ce, aparat ma niecały rok, więc jest to naprawa gwarancyjna a nie pogwarancyjna... czy faktycznie ten zapis w regulaminie że pomimo ustalonego czasu 14 dni, naprawa może się przedłużyć z powodu dostawy cześci zamiennych, daje serwisowi furtkę na trzymanie aparatu kilka m-cy?
Jak to wygląda w praktyce bo zapewne wiele osób już to przerabiało.
Czy ktoś ma porównanie do serwisu Canona? Dla mnie zmiana systemu nie stanowi problemu a nic mnie bardziej nie irytuje jak tego typu sytuacje.
W zasadzie to myślę czy nie spróbować Fuji skoro i tak aparat się naprawia i naprawia :)

PITT
23-06-2017, 11:57
temat załatwiony, trochę to trwało, ale najważniejsze że wszystko ok.