PDA

Zobacz pełną wersję : Muszę pochwalić serwis Nikona!



kurczeblade
01-03-2017, 22:11
Zawszę się obawiałem (przez wiele negatywnych opinii na forum) serwisu Nikona, na forum bardzo często i dużo ludzi wystawiało negatywne opinie na temat autoryzowanego serwisu w WWA. Właśnie odebrałem dwa aparaty z serwisu i jestem bardzo zadowolony z naprawy, jak i z kontaktu z Panami z serwisu i jeśli ktoś z serwisu to czyta, jestem bardzo wdzięczny za efektywną prace :) Opiszę nieco sytuacje.

Po pierwsze, jestem totalnym laikiem w wysyłaniu sprzętu do serwisu. Nigdy nic nie wysyłałem do serwisu na gwarancji i poza gwarancją (farciarz) :) mam dwa aparaty objęte akcją serwisową, D600 i D750 z tego D600 już jakieś lata świetlne poza gwarancją, D750 miał chyba jeden msc. gwarancji. Nie wiedziałem jak się do wysłania zabrać, zadzwoniłem na infolinie serwisu, odebrała Pani i mniej więcej wszystko wyjaśniła mi jak ma wyglądać wysyłka, poprosiła o maila, na którego przesłała numer klienta dla DHL'a wraz z pełną instrukcją krok po kroku jak przygotować paczkę i przesłać sprzęt. Zamówiłem kuriera, następnego dnia dostałem maila od Nikona z potwierdzeniem odbioru sprzętu i hasło z loginem do zakładki serwis coby sobie obserwować sytuacje naprawy. W między czasie przypomniało mi się że w D750 jest pęknięta szybka od wyświetlacza, zadzwoniłem do Nikona, Pan poinformował mnie że orientacyjnie wymiana takiej szybki to koszt 50-100zł max. Minął tydzień, więc kolejny telefon do Nikona w celu doinformowania się co się dzieje ze sprzętem, Pan dokładnie wszystko wyjaśnił i określił mniej więcej ile trzeba czekać na naprawę. Wczoraj naprawa się zakończyła, i aparaty zostały wysłane. Dziś przyjechał kurier, mimo tego że czekałem wcześniej na wiadomość mailową o koszt pokrycia kosztów szybki do wyświetlacza, maila nie dostałem, a aparat miał w gratisie wymienioną szybkę:)

Aparaty czyste, wymienione gumy, migawki- shuter plate, wyczyszczone, AF wyregulowane do wzorca. Sprzęt jak nowy :)

Chyba nie jest tak źle z tym serwisem, co ? :D

merkator
01-03-2017, 23:06
Farciarz czy artykuł sponsorowany ? :lol:

Czy jesteś objęty programem dla profesjonalistów ? Bo moim zdaniem ma to duże znaczenie w sposobie i terminach obsługi klienta przez serwis.

PanMarecq
01-03-2017, 23:41
No nieźle, ja jak mi coś z lustrem się stało w d610 to chyba razem z miesiąc czekałem, a na ten kod to chyba 2-3 tygodnie ;). Ps. na jakiej podstawie wysłałeś D600? Napisałeś a tak o spójrzcie na niego? :)

bulinko
02-03-2017, 03:36
Dobra, przyznaj się ile ci zapłacili za komentarz :D

stachmuszel
02-03-2017, 10:28
Chyba Panowie przesadzacie lekko ;-)

tomfoot
02-03-2017, 11:50
Nie od dziś wiadomo, ze serwis Nikona zupełnie inaczej traktuje wybitnych fotografow. Szczególnie ślubnych, oczywiście. Wiec sytuacja opisana powyżej mogla miec miejsce.

kurczeblade
02-03-2017, 15:27
Zaznaczę że tomfoot a mam w ignorowanych, więc nie wiem co napisał. Ale jeśli to w stosunku do mojej osoby, to zapewne jakaś ironia :D

Wracając do tematu. Nie jestem zarejestrowany w NPS. Nie płacili mi za opinie (szkoda) :D Opisałem jak to wyglądało. Pierwszy raz w życiu coś wysyłam do serwisu i byłem przerażony ze muszę wysłać sprzęt o takiej wartości nie wiedząc jak to zrobić na początku. Ale serwis pokierował za rączkę :)


No nieźle, ja jak mi coś z lustrem się stało w d610 to chyba razem z miesiąc czekałem, a na ten kod to chyba 2-3 tygodnie . Ps. na jakiej podstawie wysłałeś D600? Napisałeś a tak o spójrzcie na niego?
Numer dostałem w ten sam dzień w którym zadzwoniłem. W formularzu serwisowym, napisałem że D600 podlega akcji serwisowej. Że występują problemy z kurzeniem się matrycy, dodałem że matryca była czyszczona wg. pkt. w instrukcji. Żeby dopilnować sprawy, dzwoniłem do serwisu, pytając się na czym stoi sprawa, Pan serwisant po numerach zlecenia szukał sprzętu i wszystko wyjaśniał.

merkator
02-03-2017, 15:38
Ile dni to wszystko trwało, licząc od wysyłki do powrotu sprzętu ? Domniemuję, że wszystko szło kurierem DHL, czyli doręczenie < 24 h.

kurczeblade
02-03-2017, 16:07
merkator
- w poniedziałek 13.02, lub wtorek 14.02 był u mnie kurier po sprzęt.
- 15.02 sprzęt dostał status naprawy w serwisie.
- 01.03 dostałem paczkę ze sprzętem. Wcześniej oczywiście info. na maila że będzie kurier i numer paczki do śledzenia.

Wychodzi jakoś 13 dni roboczych. Czyli trochę ponad 2 tygodnie. Ale trzeba zaznaczyć że były dwa aparaty do ogarnięcia :)

merkator
02-03-2017, 16:27
Ja 10.02 miałem info o przyjęciu sprzętu do serwisu, dwa tygodnie później wycenę kalibracji szkieł, dziś dostałem wycenę kalibracji korpusu.
Pani w e-mailu zapewniała, że wszystko zamknie się w 1.5-2 tygodnie. Nie mam zastrzeżeń do jakości usług i kosztów, tu jest OK. Natomiast uważam, że na jakimś etapie bardzo kuleje komunikacja, a to wkurza klientów. Brak rzetelnej informacji na temat ile trzeba będzie czekać na realizację zlecenia i częste przekroczenia zapewnianych terminów nie wpływają na dobre imię firmy. Czasem są sytuacje w których byłbym skłonny zapłacić dodatkowo za ekspres, z uwagi na inne okoliczności.
Pozostaje pogratulować koledze szybkiej naprawy sprzętu ... :lol:

krzysztofz24
02-03-2017, 16:37
A ja stawiam ze to szybke to omylkowo dostales w gratisie:-).
Bo nie zleciles tego na poczatku, tylko pozniej telefonicznie.
I ktos z wycena sie kropnal;-).

Ale nawet pomijajac to, to cieszy ze sprawnie ogarneli temat.

siemalysy
02-03-2017, 19:46
Siemanko ;-)

Też niedawno wysyłałem sprzęt do serwisu. Body i dwa obiektywy. Czekałem ok dwóch tygodni na realizację, 01.02 wysyłka, a 16.02 kurier dostarczył sprzęt do domu. Kontaktowałem się z nimi drogą e-mailową przed wysłaniem. Chciałem wysłać tylko N 35mm do kalibracji. Serwis zaproponował też kalibrację AF w body. Pomyślałem też, że przy okazji zapytam o czyszczenie brudu z wizjera. W odpowiedzi dostałem szacunkowe koszty. W wiadomości z serwisu dostałem też wszystkie dane z nr klienta w DHL. Postanowiłem wysłać też kita do sprawdzenia. Dla każdego obiektywu z osobna, dla body też napisałem i wydrukowałem co chciałbym żeby zrobili. Dołączyłem te kartki z danymi adresowymi do pudełek. Tak jak koledzy wcześniej pisali, kolejnego dnia po wysyłce dostałem wiadomość dotyczącą mojego sprzętu, jak też kody do sprawdzenia statusu naprawy. Przez długi okres status był "w oczekiwaniu na naprawę...", tak kilka dni przed wysyłką zmieniać się zaczął na "zlecenie zamknięte". Nie miałem potrzeby kontaktu z serwisem. Założyłem sobie, że po upływie dwóch tygodni jak status się nie zmieni zadzwonię do nich. Nie było jednak takiej potrzeby bo pierwszy z obiektywów był już zrobiony. Czekałem również na wiadomość dotyczącą czyszczenia wizjera, ale takiej się nie doczekałem. Po rozpakowaniu boby okazało się, że wizjer jest czysty, a ja nie musiałem ponosić żadnych kosztów. Jak na pierwszą styczność z serwisem Nikona jestem zadowolony ;-)

kurczeblade
02-03-2017, 20:45
A ja stawiam ze to szybke to omylkowo dostales w gratisie:-).
Bo nie zleciles tego na poczatku, tylko pozniej telefonicznie.
I ktos z wycena sie kropnal;-).

Ale nawet pomijajac to, to cieszy ze sprawnie ogarneli temat.

Zleciłem to wcześniej. Ale podczas rozmowy telefonicznej wspomniałem ponownie, chcąc dowiedzieć się na jakie koszta muszę się przygotować. W statusie naprawy D600 było to też opisane, dodatkowo D600 przez cały czas miał status "oczekuje na kosztorys" w tym czasie d750 miał status "oczekuje na naprawę" Więc wątpię żeby się ktoś pomylił :)

siemalysy to wzorowo :)

Rycerz
02-03-2017, 23:36
Nie od dziś wiadomo, ze serwis Nikona zupełnie inaczej traktuje wybitnych fotografow. Szczególnie ślubnych, oczywiście. Wiec sytuacja opisana powyżej mogla miec miejsce.

może serwis się zmienia???

TomK
03-03-2017, 15:03
Ja korzystam z serwisu w ramach NPS i mam mieszane uczucia. Na jesieni na wycenę naprawy 24-70 czekałem ponad tydzień (wg regulaminu robią to w dniu otrzymania sprzętu albo w 24godziny), w lutym wysłałem D700 na wymianę migawki - po 3 dniach zadzwoniłem co z wycenę i dopiero wzięli się za robotę i w godzinę miałem wycenę - naprawa z przesyłkami trwała 10 dni.

W ub. roku osobiście zawiozłem D810 na naprawę gwarancyjną (padła elektronika) - naprawa trwała 3 tygodnie!!!!

Co najśmieszniejsze - podczas wypełniania samych papierów serwisowych przez Pana odpowiedzialnego za NPS (fakt że wypełniał papiery ze 3 razy bo w każdym wyrazie była literówka....) - człowiek od "zwykłych" klientów obsłużył trzy osoby - łącznie z podaniem kosztów naprawy i czasu oczekiwania....

Plus za to, że robota jest zawsze wykonana dobrze i sprzęt jest zawsze dokładnie czyszczony. No i w ramach npsu da się dogadać, że na czas naprawy dadzą jakiś aparat na testy :D no ale wtedy trzeba się udać do nich osobiście


Wcześniej kilkanaście lat pracowałem na Canonie i tam wg mnie serwis dużo lepszy i szybszy bez programów dla profesjonalistów (choć podobno ostatnio taki wprowadzili) - wystarczyło, że był to sprzęt dla profesjonalistów. Do nich wysyłałem aparat w poniedziałek, a w czwartek kurier pukał do drzwi z naprawionym sprzętem.

mackaron
03-03-2017, 15:10
może serwis się zmienia???



raczej zwija... ptacy cwierkają ze oddzial nikon polska sie likwiduje

FelTom
03-03-2017, 17:01
Zawszę się obawiałem (przez wiele negatywnych opinii na forum) serwisu Nikona, na forum bardzo często i dużo ludzi wystawiało negatywne opinie na temat autoryzowanego serwisu w WWA. Właśnie odebrałem dwa aparaty z serwisu i jestem bardzo zadowolony z naprawy, jak i z kontaktu z Panami z serwisu i jeśli ktoś z serwisu to czyta, jestem bardzo wdzięczny za efektywną prace :) Opiszę nieco sytuacje.

Po pierwsze, jestem totalnym laikiem w wysyłaniu sprzętu do serwisu. Nigdy nic nie wysyłałem do serwisu na gwarancji i poza gwarancją (farciarz) :) mam dwa aparaty objęte akcją serwisową, D600 i D750 z tego D600 już jakieś lata świetlne poza gwarancją, D750 miał chyba jeden msc. gwarancji. Nie wiedziałem jak się do wysłania zabrać, zadzwoniłem na infolinie serwisu, odebrała Pani i mniej więcej wszystko wyjaśniła mi jak ma wyglądać wysyłka, poprosiła o maila, na którego przesłała numer klienta dla DHL'a wraz z pełną instrukcją krok po kroku jak przygotować paczkę i przesłać sprzęt. Zamówiłem kuriera, następnego dnia dostałem maila od Nikona z potwierdzeniem odbioru sprzętu i hasło z loginem do zakładki serwis coby sobie obserwować sytuacje naprawy. W między czasie przypomniało mi się że w D750 jest pęknięta szybka od wyświetlacza, zadzwoniłem do Nikona, Pan poinformował mnie że orientacyjnie wymiana takiej szybki to koszt 50-100zł max. Minął tydzień, więc kolejny telefon do Nikona w celu doinformowania się co się dzieje ze sprzętem, Pan dokładnie wszystko wyjaśnił i określił mniej więcej ile trzeba czekać na naprawę. Wczoraj naprawa się zakończyła, i aparaty zostały wysłane. Dziś przyjechał kurier, mimo tego że czekałem wcześniej na wiadomość mailową o koszt pokrycia kosztów szybki do wyświetlacza, maila nie dostałem, a aparat miał w gratisie wymienioną szybkę:)

Aparaty czyste, wymienione gumy, migawki- shuter plate, wyczyszczone, AF wyregulowane do wzorca. Sprzęt jak nowy :)

Chyba nie jest tak źle z tym serwisem, co ? :D

Domyślam się, że na formularzu reklamacyjnym podpisałeś się nickiem z forum? ;) Jesteś zbyt rozpoznawalny, żeby serwis chciał ryzykować negatywną opinię.
W podobnym tonie zażartował tomfoot, którego masz w ignorowanych, ale coś w tym może być. Nie od dziś popularność przynosi pewne korzyści.
Pytanie brzmi tylko, czy serwisanci zorientowali się, czy to czysty przypadek?

robin102
03-03-2017, 17:54
raczej zwija... ptacy cwierkają ze oddzial nikon polska sie likwiduje
i oby szybciej, wtedy będziemy słać graty do serwisu do Czech albo do Niemiec. W Czechach bardzo fajna obsługa.

stachmuszel
03-03-2017, 19:55
Może i fajna, ale czy dla Polaków? Wielokrotnie jak jestem na Czechach odczuwam niechęć do nas.

nikoniarz
03-03-2017, 19:56
Może i fajna, ale czy dla Polaków? Wielokrotnie jak jestem na Czechach odczuwam niechęć do nas.

Nic nowego. Odczuwam to samo. A co do serwisu- wydaje mi się, że ciągle będzie w Polsce...

tomfoot
04-03-2017, 19:25
Może i fajna, ale czy dla Polaków? Wielokrotnie jak jestem na Czechach odczuwam niechęć do nas.

Wiesz, jak jesteś na Czechach to mogą oni nie bywać z tego zadowoleni. :-) Może Czeszki byłyby bardziej zadowolone.

kurczeblade
05-03-2017, 13:56
Domyślam się, że na formularzu reklamacyjnym podpisałeś się nickiem z forum? ;) Jesteś zbyt rozpoznawalny, żeby serwis chciał ryzykować negatywną opinię.
W podobnym tonie zażartował tomfoot, którego masz w ignorowanych, ale coś w tym może być. Nie od dziś popularność przynosi pewne korzyści.
Pytanie brzmi tylko, czy serwisanci zorientowali się, czy to czysty przypadek?

Myślisz że bali się że obsmarowałbym im tyłek w necie ? Z drugiej strony, skąd mają wiedzieć kim jest "kurczeblade" :) jedynie co to mogli zobaczyć moje pf podczas mailowania, bo mam w automatycznym podpisie link do portfolio - ale do popularnego mi daleko. Wątpię żeby ktoś wziął to pod uwagę i mam nadzieję że serwis wziął się zwyczajnie w garść, jeśli faktycznie mieli poprzednio takie złe opinie, chcą to może poprawić.

FelTom
05-03-2017, 15:23
Też mam nadzieję, że serwis wziął się w garść.

Myślę jednak, że czytają forum. Chcą, czy nie. Forum dotyczy marki, po części więc także i ich pracy.
Co by nie mówić / pisać o Tobie, zgadzać się lub nie, to pewną popularność uzyskałeś. Czasem mam wrażenie, że niektórzy wchodzą na wątki tylko po to, żeby się z Tobą posprzeczać ;) To ta gorsza strona popularności. Ta lepsza to ewentualne ułatwienia, takie jak to.
Inaczej by wyglądał wątek, gdybyś to Ty ich obsmarował na forum, za fatalną obsługę serwisową, a inaczej gdy ja. Twój wątek byłby pewnie kilkukrotnie dłuższy niż mój. A co za tym idzie inną popularność i konsekwencje.

Może też termin oddania zrobił swoje. Jest poza sezonem, może więc mają mniej pracy?

robin102
06-03-2017, 00:02
Może i fajna, ale czy dla Polaków? Wielokrotnie jak jestem na Czechach odczuwam niechęć do nas.
No to fajnym narodem jesteśmy. Ruscy nas nie lubią, Czesi nas nie lubią, Niemcy nas gazowali.

Czeski serwis Olympusa dwa razy mi aparaty po gwarancji drobne naprawy za freee robił, więc może i serwis nikona taki sam :)

yacekk
07-03-2017, 13:49
Zawszę się obawiałem (przez wiele negatywnych opinii na forum) serwisu Nikona, na forum bardzo często i dużo ludzi wystawiało negatywne opinie na temat autoryzowanego serwisu w WWA. Właśnie odebrałem dwa aparaty z serwisu i jestem bardzo zadowolony z naprawy, jak i z kontaktu z Panami z serwisu i jeśli ktoś z serwisu to czyta, jestem bardzo wdzięczny za efektywną prace :) Opiszę nieco sytuacje.

Po pierwsze, jestem totalnym laikiem w wysyłaniu sprzętu do serwisu. Nigdy nic nie wysyłałem do serwisu na gwarancji i poza gwarancją (farciarz) :) mam dwa aparaty objęte akcją serwisową, D600 i D750 z tego D600 już jakieś lata świetlne poza gwarancją, D750 miał chyba jeden msc. gwarancji. Nie wiedziałem jak się do wysłania zabrać, zadzwoniłem na infolinie serwisu, odebrała Pani i mniej więcej wszystko wyjaśniła mi jak ma wyglądać wysyłka, poprosiła o maila, na którego przesłała numer klienta dla DHL'a wraz z pełną instrukcją krok po kroku jak przygotować paczkę i przesłać sprzęt. Zamówiłem kuriera, następnego dnia dostałem maila od Nikona z potwierdzeniem odbioru sprzętu i hasło z loginem do zakładki serwis coby sobie obserwować sytuacje naprawy. W między czasie przypomniało mi się że w D750 jest pęknięta szybka od wyświetlacza, zadzwoniłem do Nikona, Pan poinformował mnie że orientacyjnie wymiana takiej szybki to koszt 50-100zł max. Minął tydzień, więc kolejny telefon do Nikona w celu doinformowania się co się dzieje ze sprzętem, Pan dokładnie wszystko wyjaśnił i określił mniej więcej ile trzeba czekać na naprawę. Wczoraj naprawa się zakończyła, i aparaty zostały wysłane. Dziś przyjechał kurier, mimo tego że czekałem wcześniej na wiadomość mailową o koszt pokrycia kosztów szybki do wyświetlacza, maila nie dostałem, a aparat miał w gratisie wymienioną szybkę:)

Aparaty czyste, wymienione gumy, migawki- shuter plate, wyczyszczone, AF wyregulowane do wzorca. Sprzęt jak nowy :)

Chyba nie jest tak źle z tym serwisem, co ? :D

Ja tez wysłałem D600 i 750 i 3 szkła 16 lutego. Aktualnie czekam nadal na status zakończone itp
Co Ci zrobili z D600?

kurczeblade
08-03-2017, 15:48
yacekk może czas do nich zadzwonić i troszkę naciskać ? Ewentualnie mogą mieć dużo pracy. Ja chyba dzwoniłem z 3x i wysłałem z 2x maile podczas czasu serwisowania.

W D600
Dokładne czyszczenie komory lustra, mechanizmu lustra i matrycy. Podjęcie środków zabezpieczających w celu ograniczenia dostępu/rozpraszania kurzu.

Wymiana:
Shutter Plate Unit
Rubber Unit

merkator
13-03-2017, 17:56
No i ja muszę pochwalić serwis nikona, ale nie ten na Łopuszańskiej, bo sprzęt wrócił do mnie po 4 tygodniach z ustawionym językiem czeskim ;)
Chyba coś jest w tej miejskiej plotce o przenoszeniu serwisu do sąsiadów z południa.
Zakres prac jaki zleciłem to czyszczenie matrycy, kalibracja szkieł i ustawienie AF w korpusie. Jak strzelę kilka fotek w weekend to zobaczę czy jest lepiej.

merkator
13-03-2017, 21:32
Już nie muszę chwalić serwis nikona ...
Miała być kalibracja bo powoli zakres mikroregulacji AF wyczerpywał się, ale sprzęt zdjęcia robił i to całkiem dobrze. Po powrocie z serwisu sprzęt zdjęć nie robi, bo nie jest sprawny :( O regulacji AF wolę nawet nie wspominać. Po prostu wstyd.

kurczeblade
13-03-2017, 22:11
Po powrocie z serwisu sprzęt zdjęć nie robi, bo nie jest sprawny

Uuuu :/ ale co się stało? opisz.

merkator
13-03-2017, 22:41
Prawie 3 lata temu zmieniłem system z m4/3 Panasonic'a na nikona. Kupiłem nowy D7000, uznałem że 16 M zupełnie mi wystarczy. Z kumplem, (nikoniarzem od wielu lat) testowaliśmy jego bogatą szklarnię. Nie zauważyliśmy, że na bagnecie jednego z obiektywów wykręciła się śrubka ograniczająca obrót na bagnecie. Szkło zaklinowało się i jego zdjęcie wymagało interwencji serwisu. Cóż, gwarancja nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych. Długo to trwało, ale zrobili. Od tego czasu systematycznie AF płynął sobie w jedną stronę i co jakiś czas musiałem zwiększać korektę w korpusie. Brałem to na karb wcześniejszej ingerencji w mechanizmy AF. Kiedy uznałem, że wartość korekty jest zbyt duża skontaktowałem się z serwisem pytając o koszty i termin wykonania kalibracji korpusu i szkieł. Warunki były do przyjęcia, więc spakowałem graty i wysłałem do serwisu. Czekałem miesiąc, w międzyczasie akceptowałem kolejne kosztorysy. Dziś odebrałem w DHL'u paczkę, zapłaciłem i w domu złożyłem sprzęt. Jeden obiektyw działa ale coś dziwnie w środku brzęczy, jednak ostrzy, a drugi nie reaguje na naciśnięcie spustu. Po prostu cisza, nie działa. Napisałem maila z reklamacją i mam nadzieję, że jutro dostanę jakąś odpowiedź. Nie ukrywam, że jestem bardzo zawiedziony. W pracy zawodowej korzystam ze sprzętu firm Leica oraz Nikon, i tam nigdy nie doświadczyłem takiej wtopy. Ktoś po prostu weryfikuje wykonanie czynności serwisowych i sprawność sprzętu zwracanego klientowi. Tu najwyraźniej ten etap nie istnieje. Ot i cała historia.

FelTom
13-03-2017, 22:55
Lecą w kulki na żywca.
Jeszcze w dzisiejszych czasach, gdzie informacja to potęga i w oka mgnieniu można wyjść na konowała przed większością potencjalnych klientów...
Ciekawe, jak postapią?? Choć to, co opisałeś, nie powinno się wydarzyć.

kurczeblade
14-03-2017, 12:17
merkator dzwoń, pisze maile ile wlezie. Ja bym nie popuścił, naciskał ich z każdej strony. Generalnie szkoda że taki rozrzut w tym serwisie jest, jeden zadowolony, a drugi nie. Każda naprawa powinna poprawnie przeprowadzona.

yacekk
14-03-2017, 15:27
Odebrałem wczoraj zabawki. Jest super. Poczyszczone, nowe migawki, regulacja AF, nowe gumy itp. Czekania niespełna miesiąc. Ostatni raz korzystałem z serwisu chyba w 2009. Oby tak dalej.

merkator
14-03-2017, 15:47
Jak na razie zachowali się bardzo ładnie, przeprosili i zaproponowali przesłanie sprzętu do serwisu na ich koszt. To w końcu zaawansowana elektronika i różne rzeczy mogą się wydarzyć.

FelTom
14-03-2017, 18:13
No nie wiem. Brak sprawdzenia efektów własnej pracy się kłania. Niewiele to kosztuje, a oszczędza później: czas, transport, koszty i nerwy.
Dobrze, że to przed sezonem...

merkator
14-03-2017, 18:31
No nie wiem. Brak sprawdzenia efektów własnej pracy się kłania. Niewiele to kosztuje, a oszczędza później: czas, transport, koszty i nerwy.
Dobrze, że to przed sezonem...

Jak bym miał biznes fotograficzny to pewnie bym psioczył i uruchomił zapasowy korpus, ale że jest to hobby to mam pewien luzik. Dlatego też, zdecydowałem się na wysłanie sprzęta do serwisu poza sezonem, licząc się z tym, że wiele może się wydarzyć. I chyba miałem nosa.

Nie mogę stwierdzić, że poprzednio zrobili mi naprawę źle, owszem było długo, ale musieli jakąś część pobrać z magazynu w Japonii. Poza płynącym AF nie miałem żadnych kłopotów ze sprzętem po naprawie, a w końcu musieli rozebrać połowę korpusu by zdjąć trefne szkło. Na pewno aparat po skręceniu nie zachowywał się jak ten z fabryki, bo wszelkie luzy i naprężenia powstałe w trakcie naprawy, musiały się skompensować, stąd wędrujący AF. Tak się składa, że mam blade pojęcie na temat mechaniki i optyki precyzyjnej, oraz częściej korzystam z pomocy serwisantów niż tylko w zagadnieniach fotograficznych, stąd też mam dla nich wyrozumiałość jak również potrafię w miarę rzetelnie ocenić wyniki ich pracy.

FelTom
14-03-2017, 20:32
To fakt, mechanika precyzyjna jest bardzo wymagająca. Większość urządzeń ma to do siebie, że zmiana w jednym miejscu pociąga za sobą zmiany w innym.

Jest takie powiedzenie:
Może być szybko, tanio, dobrze, ale jednocześnie tylko dwie rzeczy na raz.
1. Jeśli szybko i tanio, nigdy nie będzie dobrze.
2. Jeśli jest szybko i dobrze, nigdy nie będzie tanio.
3. Jeśli jest tanio i dobrze,nigdy nie będzie szybko...itd.

Niemniej jednak podstawowa sprawa - sprawdzić - oszczędza to czas, nerwy i pieniądze.

Jeśli się miało wydarzyć, dobrze że teraz a nie w sezonie. W wakacje, na wiosnę, nawet amatorowi aparat się przydaje.

Jeszcze jedna rzecz, przeprosili i zobowiązali się do poprawienia. Nie każdego na to stać - przyznać się do winy.

zbig.eu
15-03-2017, 14:51
Ja niestety nie zmieniłem negatywnej opinii o serwisie w Polsce. Kiedyś miałem D7000, ale po "naprawie" wykonanej przez serwis w Polsce uznałem, że chyba lepiej pozbyć się tego sprzętu i tak zrobiłem. Nie miałem już do niego zdrowia.
Teraz został mi jeszcze D750 - obecnie w naprawie gwarancyjnej.
Co do tej naprawy wychodzi na to, że byłem chyba zbytnim optymistą po informacjach, że jakość serwisu Nikona w Polsce się poprawia - spodziewałem się, że w 14 dni naprawę gwarancyjną uda się zrobić (tym bardziej, że jak oddawałem sprzęt - to takie miałem info - niestety ustne).
Po wielu bezskutecznych próbach kontaktu z serwisem (moim zdaniem nie sposób się tam dodzwonić, na maile nie odpowiadają) udało mi się dowiedzieć, że powinienem być szczęśliwy, jak w ciągu 3 tygodni aparat zostanie zdjęty z półki do analizy. Naprawa to następny etap, który też musi potrwać, a co gorsza jak się okaże że trzeba jeszcze coś sprowadzić z Japonii - to moim zdaniem są duże szanse, że miesiąca zabraknie.
Jak czytam to forum, to wyłania mi się obraz że powinienem być bardzo szczęśliwy, jeżeli uda mi się coś naprawić na gwarancji w Nikon Polska w terminie krótszym niż miesiąc.
Dla mnie sytuacja, w której sprzęt musi poleżeć na półce 3 tygodnie, aby ktoś łaskawie wziął go do ręki jest nieakceptowalna. Tłumaczenie się serwisu nawałem pracy (bo teraz tak dużo jest sprzętu w serwisie) też jest kiepskie marketingowo. Jeżeli mam taką strategię, że produkuję buble, które zalewają mi serwis - to chyba elementem takiej strategii powinno być odpowiednie zwiększenie zasobów serwisowych.
Czy ktoś z Was pisał może skargę do Centrali Nikona (chociażby europejskiej)? Właśnie się to tego przymierzam - i zastanawiam się, czy to ma sens. Czy poza Polską też jest tak kiepsko ze standardami jakości – czy to domena naszej lokalnej placówki?

zbig.eu
22-03-2017, 22:16
Witam ponownie,

Chyba wszystko idzie "zgodnie z planem".
W trzecim tygodniu od oddania do serwisu status naprawy gwarancyjnej zmienił się na "SPRZĘT OCZEKUJE NA DOSTAWĘ CZĘŚCI ZAMIENNYCH."
Zastanawiam się, czy rzeczywiście zaistniałą taka potrzeba - czy po prostu z automatu system to ustawił aby pojawiło się wrażenie, że już w trzecim tygodniu bezczynnego leżenia na półce ktoś wreszcie wziął sprzęt do ręki .....

zbig.eu
27-03-2017, 13:43
Postanowiłem na razie zainterweniować lokalnie poprzez stronę Nikona (SERWIS -> SERWIS I POMOC TECHNICZNA -> Skontaktuj się z działem obsługi klienta).
Wygląda na to, że jest to chyba najlepszy sposób na kontakt z polskim serwisem dla osób, które nie posiadają jakichś tajemnych numerów telefonu bezpośrednio do konkretnych osób. Wydaje się, że zapytania wpisane przez formularz kontaktowy są analizowane przez systemy centralne i nie mogą tak łatwo być ignorowane jak emaile czy próby połączeń telefonicznych. Z mojego doświadczenia wynika, że w tym kanale kontaktu odpowiadają do 24 h (zazwyczaj szybciej). Oczywiście w każdym mailu proponują kontakt mailowy i telefoniczny - ale to chyba tylko dla ściemy, bo z moich doświadczeń wynika, że szkoda na to zachodu.

Wracając do sedna - z informacji jakie udało mi się uzyskać już w tym tygodniu naprawa gwarancyjna mojego aparatu powinna zostać wykonana - jeżeli tak się stanie, to rzutem na taśmę zmieszczę się z naprawą w miesiącu czasu.
Z analizy różnych wpisów wyłania mi się obraz, że teraz pozostał mi jeszcze do zaliczenia jeden "żelazny punkt" procesu naprawy w Nikon Polska - czyli jej schrzanienie i poprawka, po której to już sprzęt będzie działał poprawnie. Po cichu mam nadzieję, że mnie to nie spotka - być może jestem zbyt naiwny licząc na to, że jak sprzęt jest objęty NPS-em to szanse na poprawna naprawę już za pierwszym podejściem są większe - ale czas pokaże. Nie omieszkam się pochwalić jak wszystko się skończyło.

merkator
30-03-2017, 16:38
No, teraz mogę pochwalić serwis nikona ;) Co prawda była dogrywka, bo za pierwszym razem zdarzyła się niedoróbka i reklamowałem, ale dziś odebrałem sprzęt, spróbowałem przy różnych ustawieniach i jest OK. Miałem do skorygowania AF w korpusie oraz dwa szkła. N18-105 w zakresie 70-105 mm ostrzył różnie, teraz jest poprawa, ostry w całym zakresie. Natomiast N55-300 tak słabo oceniany w porównaniu z N70-300 i T70-300, po dopieszczeniu przez serwis ma zdecydowaną poprawę w zakresie 200-300 mm. Po prostu z fabryki wychodzą tak by działały, na zasadzie amatorowi wystarczy, a dopiero po "zaopiekowaniu" się przez serwisanta nabierają rumieńców. Jeśli macie szkła na gwarancji to bez namysłu dawać na serwis, a jeśli już nie, to i tak te 2-3 stówy za kalibrację i konserwację sprzętu jest tego warte.