Zobacz pełną wersję : Zaległość podatkowa jak sprawdzić
Ktoś z was może wie jak sprawdzić czy ma się jakieś zaległości podatkowe, np od sprzedaży auta, domu, itp. Szczególnie sprzed x lat.
Osoba prywatna, nie działalność, żadnych faktur, rachunków itp
Tylko żeby nie wkopać się na zasadzie, skoro pan pyta to na pewno coś znajdziemy ;-)
Krzychoo_
07-02-2017, 15:40
Tylko przez złożenie wniosku w Urzędzie Skarbowym z prośbą o wydanie zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami, z podaniem własnego numeru NIP. Jeżeli coś było i się przedawniło to US to wykaże na piśmie. Nie znam innej metody, nie ma jakiś rejestrów, które można sobie przeglądać.
Ok, dzięki.
A jak będzie jednak jakaś zaległość podatkowa, to najpierw napiszą co i jak, czy od razy dowalą karę, odsetki, itp?
Gdybyś z czymś zalegał to już byś wiedział :-)
No właśnie nie wiem, bo niby mają ileś lat na sprawdzenie, a słyszałem o sprawie podobnej do mojej, że się czaili 5 lat i dowalili odsetki i wyszło dużo kasy
Krzychoo_
07-02-2017, 16:20
Jeżeli coś zalegasz to US będzie cię ścigał, zapewniam. Nie da się tego nie zauważyć :)
Natomiast szeregowy urzędnik US będzie czekał z egzekucją należności do końca okresu przedawnienia, tj. do 5 lat. Za te 5 lat dostaniesz do zapłaty odsetki i o nie właśnie chodzi. Im wyższa kwota, którą będziesz musiał zapłacić tym więcej dla urzędnika, który wykrył nieprawidłowość. Zatem w twoim interesie leży zdobycie tego zaświadczenia i uregulowanie jak najszybciej zaległości, będzie taniej.
Dzięki,
przez eupap wysłałem wniosek o zaświadczenie z niezaleganiem, zobaczymy co odpiszą :D
A opłatę złotych polskich dwadzieścia i jeden wniosłeś?
Jezeli sprzedawałeś jako osoba prywatna (bez działalności) i ani ty, ani kupujący nie zarejestrowaliście w US umowy kupna sprzedaży to raczej nic nie będzie z tego tytułu do zapłaty, bo najpierw musieliby chyba jakis tytuł z naliczeniem podatku wystawić.
Opłaty nie wniosłem, bo nie wiedziałem, że trzeba. Czekam na odpowiedź albo wezwanie do zapłaty opłaty administracyjnej
Według przepisów które wtedy obowiązywały za sprzedaż powinienem odprowadzić podatek chyba, że spełnię pewien warunek, który moim zdaniem spełniłem. Tylko, że tego wszystkiego nie zgłosiłem do urzędu. I tu jest pies pogrzebany, bo teoretycznie nawet jak nie zgłosisz to i tak obowiązek podatkowy istnieje. Tak się dowiedziałem od zaprzyjaźnionej księgowej. Więc to że nie zgłosiłeś, albo że nie wiedziałeś nie oznacza, że podatek trzeba było zapłacić. A teraz po x latach ten podatek mógł obrosnąć w odsetki. No i karę.
Stąd pytanie jak na wstępie, czy jestem im coś winien, mimo, że nie zgłosiłem, ale też teoretycznie nie musiałem, bo spełniłem warunki by podatku nie płacić.
Teoretycznie powinno się ująć w deklaracji zarówno dochód jak i zwolnienie od podatku, to tak w skrócie, a US może cie ścigać nie tyle za coś o czym nie wie tylko np za informacje z donosu przyjaznej duszy, która zrobiła to dla dobra ludzkości.
Aha i nie ma wytłumaczenia że "nie wiedziałem" że trzeba zapłacić, zgłosić, złożyć deklaracje itp.
A to ja wiem, że nie da się wytłumaczyć "nie wiedziałem"
Pseudo przyjaznych osób w tym przypadku raczej nie ma - nie ten rodzaj transakcji
Natomiast nie złożyłem oświadczenia, a 5 lat od faktu minęło dawno temu, stąd pytanie czy liczą odsetki czy jednak jestem czysty :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.