PDA

Zobacz pełną wersję : Lampy światła ciągłego z parasolkami.



B0gusi4
29-01-2017, 21:05
Jestem amatorką fotografii, najbardziej lubię robić zdjęcia portretowe lub rodzinne, dlatego zamierzam zrobić w domu małe studio. Posiadam dwie lampy światła ciągłego 125W 5500K 220-240V 50/60Hz.
Chcę dokupić do nich parasolki lub modyfikatory (parasolki-softboxy). Co powinnam wybrac? Jakiej wielkości? Jaki rodzaj? Transparentny czy odbijający? Paraboliczny czy sferyczny? Który lepiej się sprawdza? A może parasol 3w1?

Planuję także zakup tła, na początek białego, jaki rodzaj/materiał się sprawdza? Winyl?

r_m
30-01-2017, 03:28
Na początek wyrazy współczucia z powodu zakupu lamp nadających się do piwnicy, korytarza, ale nie bardzo do zdjęć ;)
Zobacz to zdjęcie https://8.allegroimg.com/original/013970/4f9e451c4178b094bd271f6f6908
Doskonale pokazuje taki zestaw o którym piszesz "w akcji" - zwróć uwagę ile światła z lampy jest wykorzystywane (czyli odbijane przez parasol, w stronę oświetlanego przedmiotu), a ile jest tracone (ucieka na boki, w małym pomieszczeniu odbija się od ścian, wprowadzając zafarby jeśli ściany są kolorowe, w dużym pomieszczeniu "traci się" bezpowrotnie). Dodatkowo możesz poszukać w sieci informacji o "CRI" ("color rendering index", wartość 80 nie jest duża, jest niska jak na potrzeby fotografii). Jak już masz te lampy, sprawdź jakie dają parametry naświetlania (ISO, czas, przysłona). Przy zdjęciach studyjnych ustalasz sobie wymaganą głębię ostrości (przysłona), wymaganą "jakość" zdjęć (ISO - chodzi o "szumy", niektórzy są "szumofobami"). Żeby zachować poprawną ekspozycję musisz dopasować "resztę" do tych wcześniej ustawionych wartości, używając światła błyskowego regulujesz ekspozycję "ilością światła" (regulacja mocy błysku, na lampie), używając tego rodzaju światła ciągłego nie masz żadnej regulacji mocy, więc musisz odpowiednio dobrać czas naświetlania (może Ci wyjść 1/10 sekundy, a to jest za dużo jak na "żywe obiekty").
Po tym wszystkim możesz dojść do (słusznego) wniosku, że to się nie nadaje do zdjęć jakie chciałabyś robić, i zaczniesz z przerażeniem myśleć o wydatkach i lampach błyskowych (wielu początkujących fotografów jest bardziej przerażonych tym, że błysku "nie widać" tak jak światła ciągłego, niż koniecznością większych wydatków), ale można się tego nauczyć :)

- - - - kolejny post - - - - - -

Jeśli chcesz mieć na zdjęciu całkiem białe tło, bez żadnych szczegółów, musisz je dodatkowo oświetlić (odrębne, dodatkowe lampy tylko na tło), a osoby fotografowane muszą być wystarczająco daleko od tła, żeby światło odbite od tła nie "rozlewało się" po krawędziach sylwetki - to tak w skrócie ;)
A wydawało się, że będzie tak prosto, dwie "profesjonalne" pokręcone świetlówki, jakiś biały kawałek agrowłókniny - przepraszam, "profesjonalnego tła polipropylenowego" i już będzie profesjonalny efekt ;)

ksh
30-01-2017, 10:33
Dwie żarówki i to jeszcze z parasolkami to jak poprzednik napisał jako tako do piwnicy wystarczy żeby pod nogi świeciło :)
Taki (http://img.clasf.com.br/2016/04/25/Kit-Iluminao-Estdio-Atena-C-Softbox-50x70-Pksb01-20160425233846.jpg) zestaw jakiś czas temu widziałem był do zdjęć siedzących dzieci przy stoliku z zabawkami, to było osiem żarówek 85W plus błysk w tło i tak trzeba było jeśli dobrze pamiętam ISO na 400 podnosić, do większych postaci softboxy za małe zdecydowanie.

Co do tła to tanie są ~280cm ale to też nie jest szeroko.

To co masz wystarczy do zdjęć drobnych przedmiotów.

Krzychoo_
30-01-2017, 10:39
Jeżeli już kupiłaś to je wykorzystaj. Parasolki do zabawy wystarczą najtańsze, ale ważne żeby były odbijające. Muszą być czarne z jednej strony, żeby światło jakoś ukierunkować, inaczej część światła się odbije, reszta przeleci przez parasolkę, odbije się od ścian i sufitu i dostaniesz kulę światła, zamiast kierunkowego.
Polecam te parasolki softboxy, wielkość taka, żeby Ci się zmieściły w pokoju, zacznij od 80-100 cm.
Będziesz musiała robić zdjęcia na ISO1600-2000, przesłonie F2, żeby dostać jakiś sensowy czas naświetlania, typu 1/80-1/100 sek.
Powodzenia i nie zrażaj się jak nie będzie wychodziło.

ksh
30-01-2017, 10:50
Z parasolek bardzo dobre są takie (http://cdn3.volusion.com/rxsqt.mdqzw/v/vspfiles/photos/8080%20octagon%20UMBRELLA%20SOFTBOX-8.jpg) i nawet z tej jednej żarówki światło się ukierunkuje bo wiele go nie ma.

frogi
30-01-2017, 11:07
Z mojego skromnego doświadczenia z takimi żarówkami i dwiema parasolkami (odbijające, biała i srebrna) wynika taka konkluzja - pobawić się tym można, w portret jak najbardziej :)
Jednak baaardzo szybko stwierdzisz że to dokładnie tylko zabawki i bez czegoś mocniejszego się nie obejdzie :)

Krzychoo_
30-01-2017, 12:15
Chyba każdy ma takie doświadczenia :) Ciągłe jest dla początkującego bardziej atrakcyjne, bo łatwiej je ogarnąć i widać efekt na żywo. Żarówka jest też tańsza od choćby lampy błyskowej. Dlatego zawsze polecam kupno tanich parasolek do tego, wydatku 200-300 zł na zestaw ze statywem nie będzie żal.

Vargas
30-01-2017, 16:14
Jednym słowem bez softboxu się nie obejdzie tak ?

r_m
30-01-2017, 16:39
Vargas - oczywiście, że się obejdzie, zależy, co kto potrzebuje.


Ciągłe jest dla początkującego bardziej atrakcyjne, bo łatwiej je ogarnąć i widać efekt na żywo.
Niby tak, ale to tylko kwestia decyzji i determinacji. Przy aparatach "na film" sprawdzenie efektów ustawienia zwykłej lampy błyskowej było odsunięte w czasie, na cyfrze to jest kwestia naciśnięcia spustu i już widać, co nam wyszło.
Ludzie boja się błysku, bo myślą, że sobie nie dadzą rady, jeśli "nie widać", ale gdy tylko zechcą, są w stanie się nauczyć wszystkiego.


Żarówka jest też tańsza od choćby lampy błyskowej. Dlatego zawsze polecam kupno tanich parasolek do tego, wydatku 200-300 zł na zestaw ze statywem nie będzie żal.
Żarówka jest tańsza, ale to są wyrzucone pieniądze. Czyta się ogłoszenia, oferty sklepów, i widać "profesjonalny zestaw światła ciągłego", z podkreśleniem profesjonalnej temperatury barwowej i profesjonalnych efektów w łatwy do ustawienia (bo ciągłe, bo widać...) sposób, więc jeśli coś kosztuje 1/3 ceny błyskowych, i jest łatwiejsze, to po co przepłacać - i ludzie się w to pakują.

Krzychoo_
30-01-2017, 19:11
Z wyrzucaniem pieniędzy może się różnie okazać. Bo ktoś stwierdzi, że to zabawa nie dla niego i nic innego nie kupi. Przy takim oświetleniu "studyjnym" pojawiają się też problemy natury niefotograficznej a np. dentystycznej. Po rozstawieniu 2 statywów z parasolkami w pokoju 10 m2 okazuje się, że łatwiej jest potknąć się o to wszystko i wybić zęby niż zrobić satysfakcjonujące zdjęcie. A 2-3 stówy by przekonać się, że mam za mały pokój to cena całkiem ok.
Nie wiem czemu, ale spora część amatorów woli bawić się w takie "studyjne" oświetlenie niż kupić 1 lampę błyskową i odkryć, że światło odbite od sufitu czy ściany jest jak najbardziej ok. przy fotografii amatorskiej. TTL nawet przy ciemnym kicie poradzi sobie z doświetleniem pokoju 20 m2 i nic nie trzeba rozstawiać. W weekend pstryknąłem znajomemu kilka fotek na ślubie cywilnym, niewielka salka, biały sufit. Zdjęcia oglądali jak oczarowani, bo pierwszy raz widzieli światło lampy błyskowej odbite od sufitu. Taki analfabetyzm fotograficzny ery smartfonów.
Tym niemniej zachęcam autorkę wątku do zakupu tych parasolek i statywu, przydadzą się później do strobbingu :)

r_m
30-01-2017, 19:34
Z wyrzucaniem pieniędzy może się różnie okazać. Bo ktoś stwierdzi, że to zabawa nie dla niego i nic innego nie kupi.
No właśnie przy takim oświetleniu można łatwo dojść do wniosku, że nic się nie da zrobić, więc nie ma sensu kupowanie czegoś innego, a wystarczyłaby jedna lampa błyskowa, statyw, parasolka i blenda ;)

B0gusi4
31-01-2017, 17:38
Bardzo dziękuję za cenne rady! :D
Jak na początek to nie jest źle, lepsze to, niż zwykle światło "domowe" :) Z czasem pewnie zacznę bardziej zagłębiać się w fotografię, więc przyjdzie czas na faktycznie profesjonalne lampy. Chyba zacznę już teraz na nie odkładać ;)

- - - - kolejny post - - - - - -

"To co masz wystarczy do zdjęć drobnych przedmiotów."

Dokładnie tak, żarówki były w zestawie z namiotem bezcieniowym do małych produktów. Postanowiłam je po prostu jeszcze do czegoś wykorzystać ;)

- - - - kolejny post - - - - - -

Bardzo dziękuję! Tego właśnie potrzebowałam :) A do zdjęć "portretowych" lepiej srebrne czy złote parasolki?

r_m
31-01-2017, 17:50
A do zdjęć "portretowych" lepiej srebrne czy złote parasolki?

Takie, jakie lubisz :)
Ja stawiałbym na białe lub dwupowłokowe (białe z zakładaną srebrno-czarną czaszą).

ksh
31-01-2017, 17:57
Możesz też dać do jednej parasolki odbijającej obie żarówki, w elektrycznych kupisz rozdzielacz na dwie żarówki e27 za grosze, i próbować to światło odbijać blendą srebrną albo przynajmniej kawałkiem styropianu, może to dac lepszy efekt niż dwie słabe parasolki.

Wujot
31-01-2017, 19:05
Bardzo dziękuję za cenne rady! :D
Jak na początek to nie jest źle, lepsze to, niż zwykle światło "domowe" :) Z czasem pewnie zacznę bardziej zagłębiać się w fotografię, więc przyjdzie czas na faktycznie profesjonalne lampy. Chyba zacznę już teraz na nie odkładać ;)

- - - - kolejny post - - - - - -

"To co masz wystarczy do zdjęć drobnych przedmiotów."

Dokładnie tak, żarówki były w zestawie z namiotem bezcieniowym do małych produktów. Postanowiłam je po prostu jeszcze do czegoś wykorzystać ;)

- - - - kolejny post - - - - - -

Bardzo dziękuję! Tego właśnie potrzebowałam :) A do zdjęć "portretowych" lepiej srebrne czy złote parasolki?

już to kiedyś pisałem - ten zestaw to absurd. Świetlówka emituje światło na boki. Tylko minimalna część światła trafi na odbłyśnik. Za to nie wysłonięte przez parasolkę światło poodbija się sufitu siejąc niekontrolowanym światłem, które zdominuje fotę
Oprawa powinna
- odbijać światło w stronę motywu
- wysłonić resztę strumienia

z tego powodu oprawy są na tyle głębokie aby osłonić i wykorzystać żarówkę. Jedyne co możesz sensownie zrobić to:
- używać żarówki bokiem tak aby wykorzystać znaczącą część strumienia
- zbudować własny odbłyśnik (wzdłuż osi żarówki.

Odbłyśnik możesz zrobić z białego kartonu - powinien mieć wymiar około 50 x 50 cm. Na odbłyśnik możesz założyć niezbyt gęsty materiał rozpraszający - np bardzo delikatną podszewkę. Choć wcale nie będzie to konieczne.

Aby Ci uzmysłowić jak bardzo nieodpowiednie jest to oświetlenie to użyję porównania do auta gdzie ktoś by założył koła w poprzek samochodu. Jeśli wydaje Ci się to absurdalne to ta żarówka z parasolką jest dokładnie identycznym pomysłem

Pozdro
Wiesiek