Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Wenecja - ulice z łez
1.
pocztówki:
EDIT - niestety brak zdjęć na serwerze Flickr.
PiciuD300
23-01-2017, 10:52
Najlepsze 12. 14. i dwie pierwsze pocztówki.
Pojechac do Wenecji zeby zrobic zdjecie pani w rozowej czapce, pana czytajacego gazete lub psa w kurtce to dobry pomysl? Bede zgadywal: dobry! P.S. Ludzie za szyba z kartka "toaleta" tez fajne. Venezia a la carte. Kolega Jai pur robi lepsze zdjecia stad set, jak dla mnie, to wypadek przy pracy.
Pojechac do Wenecji zeby zrobic zdjecie pani w rozowej czapce, pana czytajacego gazete lub psa w kurtce to dobry pomysl? Bede zgadywal: dobry! P.S. Ludzie za szyba z kartka "toaleta" tez fajne. Venezia a la carte. Kolega Jai pur robi lepsze zdjecia stad set, jak dla mnie, to wypadek przy pracy.
sufenta, ja już przywykłem do różnych komentarzy, ale taki brak wrażliwości u Ciebie mnie dziwi - zdjęcie subtelnej relacji pomiędzy dwojgiem ludzi określasz jako "zdjęcie pani w różowej czapce" itd.
i tam nie ma napisu "toaleta"
i Jai pur nie robi lepszych zdjęć - robi właśnie takie;)
Jai pur, dziekuje za komplement. Nie napisalem, ze zdjecia sa zle, ale ze mozna je zrobic wszedzie- nie ma potrzeby jechac tyli swiat, zeby bogu ducha winna pania-w-rozowej-czapce-pozostajaca-w-relacji sfotografowac. Wenecja to Canal Grande, Ponte Di Rialto, Santa Maria Della Salute i cos tam jeszcze. Capisci? Ciao.
No właśnie za mało Wenecji na tych zdjęciach, szkoda, mimo, że dobre
Tu nie ma co szukać Wenecji wszak to street miał być ... dla mnie ułożyły się w kolejności 12, 13 (pani w lisie i mina pieska bezcenne :)) oraz 14.
Jedynie z tytułem nie mogę się odnaleźć...
kurako92
23-01-2017, 19:46
Powiem tak, faktycznie zdjęcia nie mają dużo z Wenecji, ale co z tego jak są fajne? Nie wszystkie, ale większość mi się podoba
Podobają mi się w sumie wszystkie. Widzę pomysł w każdym ujęciu. Najbardziej do mnie przemawiają 11, 13, 14, 15 i pocztówka nr.2. Na 12-ce, jak dla mnie, coś bym zrobił inaczej z GO.
PS. Nie wzmiankował bym nic o Wenecji. Mniej by było zawiedzionych kolegów ;-)
Podobają mi się w sumie wszystkie. Widzę pomysł w każdym ujęciu.
A byłbyś w stanie to opisać ?
to są zdjęciaa w stylu jai pura i tyle
- - - - kolejny post - - - - - -
niektóre są świetne a niektóre straszne ale i tak nie do podrobienia
A byłbyś w stanie to opisać ?
Cóż, wydaje mi się ze dostrzegam jakiś szczegół bądź kilka szczegółów bądź tez sytuacje godną, przynajmniej wg. moich kryteriów, wysiłku przycisnięcia spustu.
Widzę pomysł w każdym ujęciu.
Możesz pokusić sie o opis ?
Leniwy amator jestem. Podaj numer od 1 do 15 :wink:
A ja wybieram 4 i 14, choć niekoniecznie pod hasłem "Wenecja"
Jest parę fajnych zdjęć.
Nie czaje tytułu, ale co tam...zbyt błyskotliwy nie jestem :-P
6-Pan-gazeta. Pomysł nie jest jakimś wielkim odkryciem, ale zdjęcie zaciekawia i uruchamia wyobraźnie. Jak wygląda człowiek z drugiej strony? :-)
8-Pan w odbiciu. Nie potrafię tego sprecyzować, ale lustro zawsze kojarzy mi się z innym światem :-) I dlatego tego typu zdjęcia mi się podobają.
15- niby nic, ale jednak coś :-) Odbicia w szkłach fajnie wyglądają :-)
13-Moim zdaniem najlepsze zdjęcie z setu. Fajna "symbioza" ratlerka z panią w kapeluszu :-) Bardzo do siebie pasują. Prawie na pewno to jego właścicielka :-D I tylko ten mały piesek wie, że został zarejestrowany :-)
Leniwy amator jestem. Podaj numer od 1 do 15 :wink:
Powiedzmy ze dwa zdjęcia - tak "na rybkę" podaję numerki :
5 i 10
Naprawdę z ciekawości się pytam.
5: na rozpoznawalnym (włoskim) tle widzimy czarną, zupełnie nierozpoznawalną (pompon?) postać w stylu Szpiega z Krainy Deszczowcow. Na myśl przychodzą rozmaite filmy typu Bond. Aż chciało by się wiedzieć: kto to jest?
10: z jednej strony (w górze) baśniowa, jakże bogata i tyrystyczna Wenecja, z drugiej (u podnórza?) zwykli, ciężko pracujący codziennie ludzi. Przywożą towar, aby ci z góry mogli sobie w południe zjeść na tarasie np. frutti di mare.
Ale może mam za dużą wyobraźnię :wink:
5: na rozpoznawalnym (włoskim) tle widzimy czarną, zupełnie nierozpoznawalną (pompon?) postać w stylu Szpiega z Krainy Deszczowcow. Na myśl przychodzą rozmaite filmy typu Bond. Aż chciało by się wiedzieć: kto to jest?
10: z jednej strony (w górze) baśniowa, jakże bogata i tyrystyczna Wenecja, z drugiej (u podnórza?) zwykli, ciężko pracujący codziennie ludzi. Przywożą towar, aby ci z góry mogli sobie w południe zjeść na tarasie np. frutti di mare.
Ale może mam za dużą wyobraźnię :wink:
Dziękuje.
Mnie dziwi kadrowanie, czy to już fuji?
Tak - Fuji
- Paweł - dzięki za ciekawy opis
Dodam tyko do 5-ki, że spotkałem wielu miejscowych, tak podejrzewam po sposobie bycia, ubranych w zupełnie wyjątkowy sposób. Bardzo elegancko, ale nie butikowo. Nosili wikwintne kapelusze, czarne peleryny, galanterię jakby z innej epoki. Wzbudzali ciekawość i tworzyli aurę tejemnicy. Chciałem pokazać jakiś detal ubioru i tę tajemnicę na zdjęciu.
cz4rnuch
24-01-2017, 13:23
Bardzo spodobał mi się ten zestaw. Szczególnie trzy zdjęcia o których już wcześniej była mowa (5,9 i jedno z bonusowych).
PS A tak na marginesie to jestem ciekaw czy w "Paris"ie Erwitt'a nie jest za mało tego całego Parisa?
...PS A tak na marginesie to jestem ciekaw czy w "Paris"ie Erwitt'a nie jest za mało tego całego Parisa?
No chyba nie pozostaje nam nic innego jak tylko wywołać pana Elliota do tablicy...:wink: No i oczywiście pociągnąć za odpowiedzialność.
Uważaj Jai pur, bo z tą Wenecją bez Wenecji, to Ci się ostatni raz upiekło :mrgreen:
Koledzy naprawde widzieli (w ksiazce lub na wystawie) zdjecia Elliota Erwitta z Paryza, czy tylko zajawki w necie wygooglane? Miejscowi w kapeluszach i pelerynach?
... Nie napisalem, ze zdjecia sa zle, ale ze mozna je zrobic wszedzie- nie ma potrzeby jechac tyli swiat, zeby bogu ducha winna pania-w-rozowej-czapce-pozostajaca-w-relacji sfotografowac. Wenecja to Canal Grande, Ponte Di Rialto, Santa Maria Della Salute i cos tam jeszcze. Capisci? Ciao.
Koledzy naprawde widzieli (w ksiazce lub na wystawie) zdjecia Elliota Erwitta z Paryza, czy tylko zajawki w necie wygooglane?
sufenta, takie wypowiedzi daleko przekraczają granice, już nie tylko regulaminowego, ale po prostu merytorycznego i życzliwego (nie mylić z chwaleniem) komentowania zdjęć
zastanawiam się, skąd tem zarozumiały ton - czy to efekt wysokiej samooceny wywołanej popełnionymi w Wenecji zdjęciami? - tymi z linku w stopce
i jaki wpływ na ich powstanie mogły mieć posiadane albumy i odwiedzone wystawy?
cz4rnuch
25-01-2017, 10:15
Na pytanie czy widziałem cały album EE o Paryżu napiszę, zgodnie z prawdą, że widziałem choć właściwie nie powinienem, bo pytanie wyjątkowo złośliwe i lekko prostactwem zalatuje. Tak się nie dyskutuje. Do stylu wypowiedzi kolegi sufenta jestem już jednak przyzwyczajony więc nie robi to na mnie większego wrażenia. Już większe wrażenie robi na mnie pierwszy cytat, który zapodał Jai pur. Ja nikomu nie bronię widzieć Wenecję tak jak ona wygląda na pocztówkach, ale jeśli ktoś kto popełnił kilka stereotypowych, klasycznych weneckich ujęć i obrobił je w ten a nie inny sposób mieni się od niej specjalistą i narzuca innych swój sposób myślenia to już wysokiego szczebla zarozumialstwo. Wracając jeszcze na chwilę do tytułu, to myślę, że niektórzy za bardzo się zafiksowali na jego pierwszym członie a mnie zdaje się, że to właśnie to co myślniku bardziej odpowiada temu co jest na zdjęciach, jest niejednoznaczne i dopuszcza pewną dowolność, także w interpretacji. Gdyby do tego podejść w ten właśnie sposób myślę, że nie byłoby tej całej dyskusji i nieporozumień. Pozdrawiam.
Coś dopiszę od siebie.
Zdjęcia mi się nie podobają.
Być może dla części oglądających są one na tyle wyraziste że tym samym opowiadają jakaś historię, uruchamiają wyobraźnię.
Nie wiem dlaczego, ale na mnie kompletnie nie działają. Być może chodzi o ułożenie linii w kadrze, plam barwnych, kontrastów. Czasem jest zbyt dużo elementów w kadrze ale chyba głownie chodzi (ja tak odbieram) brak uporządkowania jakiegoś, ułożenia w kadrze. Na to nakłada się brak ciekawego zdarzenia.
Najciekawszym zdjęciem jest to gdzie facet fotografuje koszule. Jest naprawdę dobre.
A czy to było w Wenecji czy innym Zimbabwe niewiele mnie interesuje.
Mam wrażenie że widziałem dużo zdjec tego autora, które były znacznie ciekawsze.
Pewnie jak zwykle narażam sie ogółowi forumowemu ale nie potrafię inaczej ;)
Jai pur, moje wypowiedzi nie przekraczaja zadnych granic. Ani "daleko" ani "blisko". Posiadanie i czytanie (!) ksiazek ma decydujacy wplyw na to co sie w twojej (kazdej) glowie dzieje. To samo mozna o powiedziec o wystawach np. fotograficznych- do konca wrzesnia mozna bylo zdjecia Elliota Erwitta w Wiedniu ogladac. Zadnego z moich zdjec "popelnionego" gdziekolwiek nie wstawilem w celu wywolywania zachwytow lecz w celu wysluchania mozliwie bezlitosnej krytyki. P.S. Granic nie przekracza sie daleko lecz po prostu przekracza. P.S.2. moje zdjecia w Wenecji "popelnione" sa po prostu slabe- slabe kadry, slaba technika, slaby edit. Pzdr.
Coś dopiszę od siebie.
Zdjęcia mi się nie podobają.
...
Pewnie jak zwykle narażam sie ogółowi forumowemu ale nie potrafię inaczej ;)
chyba nikomu się nie narażasz, bo i dlaczego
kilka zdjęć w innych wątkach kiedyś Ci się podobało, więc odbieram to jako szczerość - co więcej cenię sobie co piszesz
robię takie zdjęcia, jakie sprawiają mi radość, nie liczę na tłumy pochlebców, ale na to, że kogoś zaciekawią, nawet jeśli się nie spodobają
- - - - kolejny post - - - - - -
Wracając jeszcze na chwilę do tytułu, to myślę, że niektórzy za bardzo się zafiksowali na jego pierwszym członie a mnie zdaje się, że to właśnie to co myślniku bardziej odpowiada temu co jest na zdjęciach, jest niejednoznaczne i dopuszcza pewną dowolność, także w interpretacji. Gdyby do tego podejść w ten właśnie sposób myślę, że nie byłoby tej całej dyskusji i nieporozumień. Pozdrawiam.
Dziękuję, w tym dziale, jak założyłem, jest dopuszczalna duża dowolność - to nie miała być relacja, jak w turystyce fotograficznej
Arogancja to kwestia charakteru..
A ja widzę że to nie Grójec, dziwne. A tytuł nie powinien budzić konkretnych oczekiwań, bo to zamykanie się na odbiór, przecież. Jak można dużo czytać i tego nie rozumieć?
cybulski
25-01-2017, 12:48
Mnie podoba sie zdjęcie z fruwającymi koszulami i fotografującym turystą.
Co do reszty ..... mam wrażenie, że wszystkie zdjęcia powstały na jednej ogniskowej a wtedy wymaga to od fotografującego posiadania zooma w nogach, czego tutaj chyba zabrakło.
Na wyjazdy moim zdaniem lepszym wyjściem jest stałka na jednym body a na drugim "spacerniak".
Mnie podoba sie zdjęcie z fruwającymi koszulami i fotografującym turystą.
Co wy z tym fotografującym turystą? :-P Przecież on nie robi zdjęć :-)
cybulski
25-01-2017, 13:07
faktycznie on wiesza pranie :)
Mnie podoba sie zdjęcie z fruwającymi koszulami i fotografującym turystą.
Co do reszty ..... mam wrażenie, że wszystkie zdjęcia powstały na jednej ogniskowej a wtedy wymaga to od fotografującego posiadania zooma w nogach, czego tutaj chyba zabrakło.
Na wyjazdy moim zdaniem lepszym wyjściem jest stałka na jednym body a na drugim "spacerniak".
masz mylne wrażenie, powstały na ogniskowych od 28 do 50 mm dla małego obrazka (a nawet jedno na 85 mm) i widać z daleka, że to nie jedna ogniskowa
i zooma w nogach nie zabrakło, 11 na 15 zdjęć z zestawu było zrobionych z odległości nie większej, jak 2 metry
Co wy z tym fotografującym turystą? :-P Przecież on nie robi zdjęć :-)
ten turysta to starsza pani wieszająca pranie, tylko komin robi za aparat;)
ten turysta to starsza pani wieszająca pranie, tylko komin robi za aparat;)
Dlatego marzy mi sie aby była tu galeria która pozwala dać obrazek 1600 na dłuższym boku
zwyczajowo, wkleję jeszcze kilka zdjęć do obejrzenia na luzie
19.
EDIT - niestety brak zdjęć na serwerze Flickr.
Pozytywne zaskoczenie, widać że się postarałeś.
Dalej set wydaje się zbyt długi i jakby był uszczuplony o te kilka zdjęć to by wyglądał dużo lepiej jako całość.
od 5 w dół pomijając 11 wykwintnie.
cybulski
31-01-2017, 23:21
W całym secie zdjęcia z vaporetto raczej niczego nie wnoszą ciekawego. Skoro już padło tu jedno nazwisko klasyka to pojadę drugim klasykiem https://www.instagram.com/p/BP7z3tKA0YV/?taken-by=vale_c15
To w sumie pozytywne, że ten wątek spowodował chęć sięgnięcia do klasyków - jak już jesteśmy przy street-fashion w Włoszech, to polecam Ferdinando Sciannę, choć gołych cycków raczej nie będzie;)
A wracając do Wenecji, to nie wyobrażam sobie, bym nie pokazał zdjęć z vaporetto. Te chwile zawieszenia w transporcie miejskim, gdy ludzie zamyślają się, zasypiają, lub dla kontrastu tłoczą się, itd - tu na dodatek na wodzie - są dla mnie bardzo ciekawe. A że można powiedzieć, że to nic nie wnosi - pewnie można tak powiedzieć o większości zdjęć z setu, bo to zdjęcia dość ulotne, skupione na klimacie i detalu, a nie na zdarzeniach.
Dziękuję za wszystkie komentarze, dzięki nim dodałem odrobinę więcej Wenecji w zestawie na mojej stronie i kilka rzeczy do przemyśleń też się znalazło:)
//EDIT
BRAK ZDJĘCIA, wygasł zewnętrzny hosting. Zachęcamy do umieszczania zdjęć na hostingu forum.
cybulski
02-02-2017, 15:00
Ja już Ciebie Jai pur rozgryzłem, najpierw dajesz foty żebyśmy się popastwili a potem wrzucasz coraz lepsze .... a tu cisza :) z naszej strony. Vaporetto z cyckami klasyka wnosi dużo ... innego spojrzenia na Wenecję ;)
cybulski
02-02-2017, 17:38
znalazłem goły cycek u Ferdinando Scianni http://theredlist.com/wiki-2-16-601-790-view-social-documentary-profile-scianna-fernandino.html :) choć faktycznie nie z Wenecji niestety
...... to polecam Ferdinando Sciannę, choć gołych cycków raczej nie będzie;)
......
Nie jestem ekspertem od street foto, ale ja wybieram portret z 15 - odbicie w okularach wygląda świetnie i 29 też się podoba.
6, 12, 13, 17 (pranie) - tych kadrów zazdroszczę:)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.