Zobacz pełną wersję : Koniec amatorskiego sprzetu?
Ciekawa dyskusja na temat możliwej ewolucji amatoskiego sprzętu fotograficznego.
Pierwszy punkt widzenia pana Northrupa oraz odpowiedz na stronie wideo EOSHD
http://www.eoshd.com/2016/11/save-consumer-camera-dont/
Jedna rzecz się jak narazie potwierdza: ceny idą w górę :mrgreen:
sprzęt foto zaczyna szybko ewoluować w kierunku ... smartfonów.
np dwu obiektywowe/matrycowe smartfony jak iPhone 7 czy LG G5 są już naprawdę fajnymi amatorskimi "aparatami" dla bardziej wymagających.
Kwestia kilku lat jak "padną" systemy m4/3, 1 cal czy inne kompakty, produkcja zaczyna maleć więc i ceny obecnych systemów będą przez jakiś czas rosły.
W dłuższej perspektywie na rynku na dłużej zostaną systemy: średni format, FF, może APS-C z nastawieniem na segment PRO.
Już kilka lat temu zauważyłem trend przechodzenia z "dużych aparatów" na smartfony i w wynikach finansowych zaczęło się to potwierdzać.
Czy to źle?
Ja sobie chwalę obecną super wygodę smartfonów pomimo że mam system FF Nikona i Canona to muszę się przyznać że coraz mniej fotografuje lustrzankami a więcej telefonem który mam zawsze przy sobie a zdjęcia automatycznie lądują mi chmurze i udostępniam je błyskawicznie.
Jeszcze kilka lat amatorzy będą się "bawić" lustrzankami czy bezlustrkowcami :)
Też to wieszczę już od jakiegoś czasu. Nastąpi polaryzacja sprzętu foto na cholernie drogi zaawansowany (lustrzanki czy bezlusterkowce z wymiennymi obiektywami) i popularny, wbudowany w telefony. Klasa średnia, w miarę niedrogiego sprzętu dla amatorów, zaniknie. Spadek produkcji wymusi wzrost cen, sprzęt stanie się niedostępny dla średnozamożnych nabywców, więc ostatecznie produkcja zostanie zatrzymana.
To także oznacza, że większość znanych obecnie producentów sprzętu albo zniknie, albo podzieli los Leiki i Hasselblada, tzn. cholernie drogi sprzęt niszowy dla bardzo zamożnych, ciągłe problemy finansowe firmy, funkcjonowanie na granicy przetrwania, i dziwne mariaże jak Hasselblada z Sony.
Dlatego nikon wypuszcza D3400 i D5600 gdzie cena katalogowa jest taka sama jak poprzedników ale jest wielki nacisk na ceny promocyjne, u nas póki co nie wiele się zmieniło bo rynek malutki ale w uk, niemczech i francji promocje na samo body D3400 trafiają się po 250 euro, a D5600 zobaczymy ciekawe ceny w najbliższym czasie pewnie, myślę że taki kierunek będzie, czyli kastracja i oferowanie niskich cen klientowi mimo utrzymywania wysokich cen katalogowych.
Czyli to dobre, zmniejszy się ilość pro-pseudo fotografów. Sprzęt będzie drogi i dostępny dla tych co go potrzebują, ciężej będzie dostępny dla użytkowników amatorów którzy będą chcieli rozpocząć swoją przygodę z fotografią. Pewnie nowi slubniacy będą zalamani, jak z dotacji tylko będzie można kupić body i jedno średnie szkło, zamiast już kompletu.
Czyli to dobre, zmniejszy się ilość pro-pseudo fotografów. Sprzęt będzie drogi i dostępny dla tych co go potrzebują, ciężej będzie dostępny dla użytkowników amatorów którzy będą chcieli rozpocząć swoją przygodę z fotografią. Pewnie nowi slubniacy będą zalamani, jak z dotacji tylko będzie można kupić body i jedno średnie szkło, zamiast już kompletu.
Te dotacje to jedna wielka sciema, a placimy za nie wszyscy. Ciekawe jaki procent dotowanych utrzymuje sie na rynku przez minimum dwa, trzy lata.
Sprzęt z dotacji najczęściej po roku trafia na alledrogo :)
Te dotacje to jedna wielka sciema, a placimy za nie wszyscy. Ciekawe jaki procent dotowanych utrzymuje sie na rynku przez minimum dwa, trzy lata.
placimy za nie wszyscy i to nie tylko przy zakupie. caly czas zwracam uwage na to, ze 90% takich dotacjonistow po prostu psuje rynek zanizajac i jakosc i ceny uslug. nawet jak po 1-2 zamknie biznesik to jego "dzialalnosc" dlugo daje znac o sobie
ps. zeby nie bylo, nie zarabialem i nie zarabiam na zdjeciach
Już kilka lat temu zauważyłem trend przechodzenia z "dużych aparatów" na smartfony i w wynikach finansowych zaczęło się to potwierdzać.
Czy to źle?
Ja sobie chwalę obecną super wygodę smartfonów
Poproszę o wskazanie palcem na czym polega ta super wygoda smartfonów, bo nie dostrzegam...
Czy smartfon poza rozmiarem ma w temacie foto jakiekolwiek zalety?
nikoniarz
24-01-2017, 16:00
Sprzęt będzie drogi i dostępny dla tych co go potrzebują
Nie zapominaj, że istnieje jeszcze grupa osób którzy kupią "dla szpanu" bo po prostu będzie ich stać. Dotyczy to dosłownie każdej dziedziny i tutaj niewiele się zmieni. Zamożni dalej będą kupować bez względu na cenę i na to czy są w stanie wykorzystać taki sprzęt. Dla nich liczy się posiadanie.
Nie zapominaj, że istnieje jeszcze grupa osób którzy kupią "dla szpanu" bo po prostu będzie ich stać. Dotyczy to dosłownie każdej dziedziny i tutaj niewiele się zmieni. Zamożni dalej będą kupować bez względu na cenę i na to czy są w stanie wykorzystać taki sprzęt. Dla nich liczy się posiadanie.
racja, z drugiej strony ci mniej zamozni ponownie odkryja, ze rowniez slabszym sprzetem mozna robic dobre zdjecia.
nikoniarz
24-01-2017, 16:07
racja, z drugiej strony ci mniej zamozni ponownie odkryja, ze rowniez slabszym sprzetem mozna robic dobre zdjecia.
Ale obciach wyjmować taki w gronie "zamożnych". Poza tym muszą się czymś od plebsu wyróżniać.
Poproszę o wskazanie palcem na czym polega ta super wygoda smartfonów, bo nie dostrzegam...
Czy smartfon poza rozmiarem ma w temacie foto jakiekolwiek zalety?
Ja sobie cenię, że mam go zawsze pod ręka. Niby są małe aparaciki "kieszonkowe", ale w większości sytuacji nie miałbym go ze sobą, albo nie chciało by mi się wyciągać (z torby/plecaka, później futerału...). Dodatkowo lubię możliwość natychmiastowej obróbki (czy to choćby filtr na szybko wrzucony czy czasem nieco bardziej skomplikowane grzebanie, czasem po 3 aplikacje do jednej foty używam ze względu na efekty) i puszczenia sobie w sieć (instagram, który traktuję jako taki codziennik/blog). Często takich zdjęć nawet nie chciałoby mi się później zgrać, obrabiać na kompie - a tak mam na szybko to co potrzebuję, czasem czekając gdzieś dłubię sobie w zdjęciach. Z wielu krótkich, luźnych wypadów nie potrzebuję czegokolwiek więcej niż foty z telefonu - zwłaszcza, że są teraz tak przyzwoitej jakości - później do obejrzania później ze znajomymi na telefonie, albo streamując sobie na jakiś TV, cały czas dostępne. Dla mnie mega wygodne.
Czekam na dalszą poprawę jakości zdjęć z telefonów i kolejne ciekawe ficzery. Dwa obiektywy w nowym iphonie to fajna rzecz (bardzo często żałuję, że nie mam czegoś bardziej tele), czekam na następce, bo 7 to ogólnie jednak za mały przeskok między moim 6s. Oby tak dalej to szlo.
A tak bardziej w temacie wątku - szczerze mówiąc nie miałbym chyba nic przeciwko większemu rozwarstwieniu w sprzęcie foto. Amatorski może znikać, pro niech kosztuje jak pro - zawsze to się nieco rynek przerzedzi, wypadną amatorzy robiący po pincet złotych zlecenia (komercyjne czy ślubne, obojętnie). Choć i tak nie jest tak źle już w tym momencie, większość dotacyjnych firm poznikała i się zluzowało, fotografery nie wyskakują z każdego kąta. Albo przynajmniej ja nie mam tak dużo styczności z takim zjawiskiem...
Ale obciach wyjmować taki w gronie "zamożnych". Poza tym muszą się czymś od plebsu wyróżniać.
skoro tak do tego podchodzisz, to pociesze cie, ze na pewno beda jakies dodatkowe obudowy imitujace te drozsze body ;-)
nikoniarz
24-01-2017, 16:24
skoro tak do tego podchodzisz, to pociesze cie, ze na pewno beda jakies dodatkowe obudowy imitujace te drozsze body ;-)
Skoro do tej pory się nie pojawiły to wątpię... Zresztą zamożni nie muszą "udawać" ;)
Skoro do tej pory się nie pojawiły to wątpię... Zresztą zamożni nie muszą "udawać" ;)
nie pojawily, bo nie bylo takiej potrzeby. rynek nie lubi prozni ;-) poza tym, o ile dobrze zrozumialem, to "udawanie" dotyczylo tych zamoznych inaczej. ;-)
nikoniarz
24-01-2017, 16:32
Tak jak napisałem- zamożni będą kupować drogi sprzęt a nie jakieś atrapy :D
Tak jak napisałem- zamożni będą kupować drogi sprzęt a nie jakieś atrapy :D
nie wiem czy ja pisze tak niewyraznie, czy jak .?!
pioterkow
24-01-2017, 21:09
Najlepszy aparat to taki który ma się zawsze przy sobie - i tutaj smartfonysię sprawdzają. :)
A mają już naprawdę zadowalającą jakość. Robiłem ostatnio wydruk zdjęcia wnuczki z iPhone7 w formacie A3 i naprawdę nie można narzekać.
Wiadomo że żaden smartfon nie zastąpi D5 w fotografii sportu, ptaków itp. ale do zwykłych zastosowań spokojnie wystarcza. Zwłaszcza że ogromna większość zdjęć powstaje wyłącznie na potrzeby internetu.
I faktycznie może dojść za jakiś czas do takiej sytuacji że "amatorskie" aparaty zostaną zastąpione smartfonami a zostanie profesjonalny sprzęt typu Phase One czy Hassel do określonych zastosowań.
Pożyjemy zobaczymy... ;)
Schwefel
24-01-2017, 21:10
Poproszę o wskazanie palcem na czym polega ta super wygoda smartfonów, bo nie dostrzegam...
Czy smartfon poza rozmiarem ma w temacie foto jakiekolwiek zalety?
Przy specyficznym wykorzystywaniu jak "kopiowanie" tekstu czy to książek czy stron ma niezaprzeczalną zaletę w postaci dużej GO i możliwości wysłania od razu w chmurę.
Także wszelkie inne zdjęcia typu notatnikowego, np. tablica informacyjna w budynku, itd., gdzie byłoby za dużo przepisywania, także zdjęcia urządzeń w trakcie naprawy, żeby było wiadomo, jak to potem złożyć do kupy, itd.
Kopę lat temu na studiach... Smartfonów jeszcze nie było, w tradycyjnym telefonie miałem 1,3MPix... Ale to były możliwości!!
Zdjęcie notatek, wyników pomiarów, danych urządzeń itd... Szybko i niepozornie - niezauważenie. Z aparatem fotograficznym bez szans.
Także telefony robiły zdjęcia już wcześniej. Aparaty fotograficzne jednak lepiej i jakoś tę rywalizację przeżyły.
Kurczę, ale dzieciak! Studiował, jak w komórkach były już aparaty! :-D
jurkarol
25-01-2017, 10:56
tradycyjny telefon to był na korbke :)
hostman22
25-01-2017, 19:09
już trzecia strona leci i nikt nie napisał, że analogi najpierw muszą wyginąć... :o.... szok :lol::lol::lol::lol::lol::lol::wink:
jurkarol
26-01-2017, 00:03
kliszowce nie zginą. a być może jakaś firma wypuści nowy model kliszowca dla niszy postrzelencow
Tia... A producenci filmów przestaną je produkować, i co wtedy? Wyklepiemy se nowe filmy w garażu na kolanie?
jurkarol
26-01-2017, 01:50
wrócimy do chlorku złota i srebra
Sami będziemy se wylewać mokre płyty kolodionowe.
Nie problem, że czegoś nie będą produkować, problemem będzie cena. Jak filmy zaczną kosztować dwa-trzy razy tyle, to i tak się znajdą osoby co je kupią, akcesoria do tradycyjnej ciemni nadal są produkowane, ale cena przyprawia o zawrót głowy. Tak samo mogą się skończyć firmowe i tanie obiektywy/aparaty, zostaną zarezerwowane dla zawodowców, nadzieja w chińczykach i jeszcze manualne konstrukcje Samyanga napawają optymizmem ;) Część kolegów z forum się ucieszy, coraz mniejsza konkurencja, za kilka lat ciocia z lustrzanką entry level i kitem nie zabierze im fuchy - żart oczywiście ;)
Ale lustrzanki amatorskie nie podrożały tak jak bezlusterkowce, które jakies 1,5 roku temu były sporo tańsze, na półce stały samsungi NX300 z kitem za 1299zł, w promocji nawet po 999zł, sony A5000 z kitem 1499zł, olympusy i panasonic w cenie ~1500 tez był, do tego tańsze samsungi NX1100 i NX3000, potem samsung wycofuje się, sony zaczyna szaleć cenami, panas/olympus wprowadza wiel modeli zaawansowanych i znika wiel ciekawych tanich modeli.
Teraz lustrzanke canona i nikona kupi się tanio w stosunku do bezluster, nikon D3300 i canon 1300D z kitem za 1600zł bywają w promocjach, a nowy D3400 w okresie świątecznym z kitem nawet ~1500zł kosztował zagranicą.
Na razie zaawansowane kompakty i bezlustra poszły w górę, cóż dobrze, że mam X10 kupiony za 999zł, teraz zaawansowany kompakt 1700-2500zł ;) Kwestia jeszcze, że mniej masowa produkcja to zawsze wyższe ceny, dobrze że mi tak mało do szczęścia potrzeba :)
Kompakt dla zaawansowanego amatora to np sony A6300 czyli cena z półki D7200 plus opłata za każdą z literek logo sony, tak sobie poukładali rynek i marketing, sony A6500 porównują do D500 :)
W fuji cenami też szaleją zwłaszcza za obiektywy.
Może jeszcze kwestia zarobków, to nie aparaty są drogie, tylko ja mało zarabiam. Fuji to chociaż od początku nie ukrywało się z cenami nie dla ludu, może ma niezłe obiektywy, ale mi jakoś ten system nie podchodzi poza dizajnem. Jedyny system bezlusterkowy nad którym się zastanawiałem kilka lat temu to u4/3, ceny były znośne do tego rozsądne wymiary, wybór obiektywów i rynek wtórny. D70s daje radę, czekam aż D300s/D7100/D700/DF stanieje, jeszcze filmów na zapas kupić muszę ;)
nie wiem ile macie lat ;-)
ale kto pamieta cenę nikona f90x kiedy pojawił się na rynku. Nikon F4 ? to była góra, wielka góra pieniędzy!
Dziś jest jakieś szaleństwo. Co chwile wypuszczają nowe modele któe nie różnią się niczym, oprócz jakiś drobnostek!
Niech nikon wypuszcza puszkę co 5 lat. Niech będzie coraz lepsza. Kupcy się zawsze znajda.
No Nikon nie może wypuszczać co 5 lat bo inni wypuszczają częściej :)
Ciekawą politykę ma Sony, utrzymując w sprzedaży "stare" modele, ale w atrakcyjniejszej cenie, a nie zastępując wcześniejszy model często wykastrowanym nowszym (i z wyższą ceną ofkorz)
sprzęt foto zaczyna szybko ewoluować w kierunku ... smartfonów.
np dwu obiektywowe/matrycowe smartfony jak iPhone 7 czy LG G5 są już naprawdę fajnymi amatorskimi "aparatami" dla bardziej wymagających.
Kwestia kilku lat jak "padną" systemy m4/3, 1 cal czy inne kompakty, produkcja zaczyna maleć więc i ceny obecnych systemów będą przez jakiś czas rosły.
W dłuższej perspektywie na rynku na dłużej zostaną systemy: średni format, FF, może APS-C z nastawieniem na segment PRO.
Już kilka lat temu zauważyłem trend przechodzenia z "dużych aparatów" na smartfony i w wynikach finansowych zaczęło się to potwierdzać.
Czy to źle?
Ja sobie chwalę obecną super wygodę smartfonów pomimo że mam system FF Nikona i Canona to muszę się przyznać że coraz mniej fotografuje lustrzankami a więcej telefonem który mam zawsze przy sobie a zdjęcia automatycznie lądują mi chmurze i udostępniam je błyskawicznie.
Jeszcze kilka lat amatorzy będą się "bawić" lustrzankami czy bezlustrkowcami :)
Huawei P10 leica :-) aż dziwne że nikt nie pisze o tym na forum ;-)
To jest tak samo jak się ludziom wydawało że w XXI wieku wszyscy będą w miastach jeździć smartami i temu podobnymi małymi autkami, jednak szybko się okazało że miejsce na parkingu jest takie samo dla smarta jak i dla vana czy suva, a dzieci i zakupy gdzieś musza się zmieścić :)
takie małe porównanie
produkcja aparatów fotograficznych na przestrzeni lat, według typów: analog, kompakt, lustrzanki, bezlustra i smartfony
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/03/PvH1oTK-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/PvH1oTK.jpg)
Czyli kompakty to historia właściwie, a bezlustra to nisza na rynku.
No, a niedawno ktoś pokazał nowy smartfon, z wbudowanym zoomem 5x - zastosowano rozwiązanie takie, jak w bardzo płaskich kompaktach z niewysuwanym obiektywem (np. tych podwodnych), w których "obiektyw" zaczyna się pryzmatem, łamiącym bieg światła o 90 stopni, i właściwy obiektyw jest równoległy do płaszczyzny aparatu, a nie prostopadły, jak w klasycznym aparacie. Dzięki temu obiektyw ani nie musi się wysuwać, ani też aparat nie musi być rozbudowany w głąb, może być płaski. Gdy to rozwiną, smartfony będą mogły mieć zoomy 3, 5, 10 razy, jak kompakty, a pewnie jeszcze trochę, i coraz więcej aparatów wbudowanych w smartfony będzie mogło mieć ręczne sterowanie ekspozycją, możliwość zapisu RAW, itd. Komu wtedy na co będzie aparat kompaktowy?
Jak wpakują matryce m4/3 to panas/oly zbankrutuje ;)
no owszem kompakty są tanie ale ten Huawei P10 leica zjada je na śniadanie ;-)
myslę, że za kilka lat będzie ciekawie, znaczy poczujemy się niejednokrotnie zaskoczeni...
nie wiem ile macie lat ;-)
ale kto pamieta cenę nikona f90x kiedy pojawił się na rynku. Nikon F4 ? to była góra, wielka góra pieniędzy!
Nie wiem, ile masz lat, ale jak kupowałem F90X bodajże w 1996, albo 1997 roku, to płaciłem 3500 zł. Z dystybucji niemieckiej co prawda, ale był to koszt, o ile pamiętam średnich trzech wypłat w budżetówce. Tak więc tanio nie było, ale nie znowu jakaś góra pieniędzy.
No, a niedawno ktoś pokazał nowy smartfon, z wbudowanym zoomem 5x - zastosowano rozwiązanie takie, jak w bardzo płaskich kompaktach z niewysuwanym obiektywem (np. tych podwodnych), w których "obiektyw" zaczyna się pryzmatem, łamiącym bieg światła o 90 stopni, i właściwy obiektyw jest równoległy do płaszczyzny aparatu, a nie prostopadły, jak w klasycznym aparacie. Dzięki temu obiektyw ani nie musi się wysuwać, ani też aparat nie musi być rozbudowany w głąb, może być płaski. Gdy to rozwiną, smartfony będą mogły mieć zoomy 3, 5, 10 razy, jak kompakty, a pewnie jeszcze trochę, i coraz więcej aparatów wbudowanych w smartfony będzie mogło mieć ręczne sterowanie ekspozycją, możliwość zapisu RAW, itd. Komu wtedy na co będzie aparat kompaktowy?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/03/oppo5xopticalzoomfe24117058-2.jpg
źródło (https://i.wpimg.pl/730x0/m.komorkomania.pl/oppo-5x-optical-zoom-fe2-4117058.jpg)
http://komorkomania.pl/34306,smartfony-z-5-krotnym-bezstratnym-zoomem-juz-wkrotce
nikoniarz
09-03-2017, 19:56
Prawie 10 lat temu miałem telefon z zoomem optycznym 3x. W sumie to mam, bo do dziś leży w pudle. Niestety, ale wielkości fizycznej matrycy się nie przeskoczy.
A ten tel spoczywający w spokoju to http://www.gsmarena.com/samsung_g810-review-231.php
sprocket
10-03-2017, 14:14
Jest jeszcze jedna zaleta focenia ze smartfona, latwosc zrobienia zdjecia, lustrzanek ludzie sie poprostu boja, mnie juz nawet nie rusza azjata z telefonem na patyku :)
Już są apki do rozmywania tła i nakładania kółeczek imitujących lustrzankę według ich twórców :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.