PDA

Zobacz pełną wersję : Technika fotografii w domu bez lampy



Moniczkowska
20-01-2017, 21:45
Witam, oczywiście moje pytanie kieruje do Was fachowców, bo dopiero raczkuje w temacie. Czy jest jakiś złoty środek do robienia ostrych i w miarę jasnych zdjęć w domu? mam dwie lampy 2x85 + d90 + 35 mm afs. Nie chcę używać lampy błyskowej, po 1 mam tylko ta wbudowana, po 2 nie potrafię z nią zrobić przyzwoitego zdj bo pojawiają się brzydkie cienie na tle winylowym.zalezy mi na niskim ISO więc wartości powyżej 200 odpadają. Czas ustawiam na min 1/600 bo robię zdj dzieciakom a one nie zastygaja w ruchu niestety, no i f 1,8. Generalnie jak jest światło dzienne to jest w miarę, ale później już lipa. Zdjęcia nie ostre jak z nokii3310. Co zrobić? Kupić jakieś dodatkowe oświetlenie? Zewnętrzna lampę błysk(jak tak to co z tym cieniem)? Z góry dziękuję.

Kojocisko
20-01-2017, 22:11
Czytać, oglądać, ćwiczyć. Oczywiście brakuje ci światła. IMO także ustawiasz zbyt krótki czas.
Możesz zacząć np. tu: https://www.youtube.com/user/zieniu/videos

Moniczkowska
20-01-2017, 22:31
Ok więc ćwiczę dalej

ksh
20-01-2017, 22:39
Tło trzeba doświetlić jakoś osobno, inaczej zawsze będzie ciemniejsze, lampa błyskowa skierowana w sufit lub w ściany doświetli pomieszczenie i pozwoli robić zdjęcia bez statywu.

Moniczkowska
20-01-2017, 22:58
Ok, wiec tu moje pytanie - jaka wybrać skromna tania lampę?

r_m
20-01-2017, 23:08
Czy jest jakiś złoty środek do robienia ostrych i w miarę jasnych zdjęć w domu? mam dwie lampy 2x85
Napisałbym pół żartem (ale pół serio), że pierwszą połową "złotego środka" byłoby przeznaczenie tych "profesjonalnych żarówek fotograficznych" do oświetlenia piwnicy albo strychu (o ile dobrze zrozumiałem, że masz takie "przerośnięte świetlówki kompaktowe" o mocy 85W), a drugą połową "złotego środka" poczytanie o podstawach fotografii ;)

Zrozumienie zależności między trzema wartościami wpływającymi na poprawne naświetlenie zdjęcia pomoże Ci w doborze odpowiedniego sprzętu: te zmienne to czułość(ISO), czas naświetlania i przysłona. Przysłonę dobierasz taką, żeby mieć odpowiednio dużą głębię ostrości (nie zawsze "1.8" jest najlepsze, zwłaszcza przy małych odległościach i ruchliwych "obiektach zdjęć"). Dalej mamy ISO, wybierasz takie, którego jakość jeszcze jest wystarczająca dla Twoich potrzeb. Pozostaje dobranie czasu naświetlania, jeśli "1/600" jest maksymalnym, przy którym masz "zamrożony" ruch, to moc światła ciągłego musiałaby być bliższa kW, a nie W (tzn. kilowatom, a nie watom). Na pewno znasz ogrodowe, budowlane, podwórzowe halogeny - mała kostka dająca bardzo mocno po oczach, więc sobie wyobraź, że potrzebowałabyś np. dwie takie kostki w pokoju, żeby uzyskać poprawną ekspozycję - nierealne, niewygodne, niekomfortowe i niebezpieczne, prawda?
Ok, to już wiemy, że w ten sposób niby się da (trzeba mieć naprawdę bardzo dużo światła), ale praktycznie tego się nie robi. Co można zrobić? Zapewnić podobnie dużo (a nawet kilka razy więcej) światła, jednak nie świecącego ciągle, tylko przez ułamek sekundy. Na pewno zauważyłaś, że zdjęcia oświetlone błyskiem lampy są ostre, "zamrożone", nawet, jeśli masz o wiele dłuższy czas naświetlania, niż "1/600" - i to jest rozwiązanie. W aparacie możesz spokojnie ustawić ISO200, zapewniając maksymalnie dobra jakość (techniczną) zdjęć, możesz wydłużyć czas naświetlania do np. 1/160 czy 1/125 sekundy, i dać wymaganą przysłonę, np. 1.8, 2 czy 2.8. Zrobisz zdjęcie - będzie ciemne, prawie nic nie będzie widać, i tak ma być. Teraz dodajesz do tego dodatkową, zewnętrzną lampę błyskową (na razie pomijamy jaką, jak ustawioną) - i nagle się okazuje, że zdjęcie jest poprawnie naświetlone, a "szybko przemieszczające się obiekty" są złapane nawet w połowie mrugnięcia oka, przy zachowaniu wymyślonej przez Ciebie głębi ostrości.

Lampa błyskowa to nie tylko takie coś małego, wyskakującego znad obiektywu. Lampy są różne, są takie zakładane na aparat, i takie większe, podłączane do gniazdka. Do lamp można dokładać różne elementy, zmieniające sposób, w jaki rozchodzi się światło, najprostszym takim elementem jest biała parasolka. Parasolka ustawiona odpowiednio blisko danego przedmiotu jest (z punktu widzenia tego przedmiotu) o wiele większa, niż palnik lampy w aparacie, dlatego światło przechodzące przez taką parasolkę nie daje aż tak ostrych cieni, jak lampa wbudowana. Takich modyfikatorów światła do lamp błyskowych jest bardzo dużo, do lamp studyjnych o wiele łatwiej się je dobiera, bo lampy studyjne zostały zaprojektowane do użycia z modyfikatorami. Do lamp "reporterskich" (takich na sanki aparatu) też są, ale nie pracują aż tak dobrze, jak ze studyjnymi.
Pytasz co z cieniem: proste, trzeba tak ustawić scenę (aparat, lampę, fotografowany obiekt, tło), żeby na tle nie było cienia. Sposobów jest kilka, można odsunąć obiekt od tła (cień będzie na podłodze, nie na ścianie tła), można inaczej (w innym miejscu) ustawić lampę, można zastosować inny modyfikator (np. jeśli lampa świeciła "gołym palnikiem" można założyć duża parasolkę), można dodać drugą (trzecią, czwartą) lampę, można zrobić to wszystko naraz, zależnie od Twoich oczekiwań wobec konkretnego zdjęcia.

Ja wiem, że "dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach", ale tu są fotografowie (wszyscy wieszają psy na fotografach - gdy muszą im zapłacić za "tylko pstryknął"), więc nie możemy się krępować ;) - "skromną tanią" to jest ile zł?

ablazy
20-01-2017, 23:19
też to przerabiałem, bez doświetlenia lampą nie było mi łatwo zrobić jasne i ostre zdjęcia w niedoświetlonym pomieszczeniu, szczególnie dzieciakom które ciągle się ruszają. Do tego dobry balans bieli przy świetlówkach energooszczędnych jest ciężko ustawić. Pokupowałem stopniowo trzy tanie manualne lampy, najtańsze statywy i wyzwalacz radiowy. Jak chcę zrobić sesję dzieciakowi przy zabawie, stawiam z boku w bezpiecznym miejscu lampę na statywie z parasolką, we większym pokoju stawiam czasami drugą lampę w przeciwległym rogu, skierowaną w sufit. Dobieram moc błysku na wyzwalaczu, robię kilka zdjęć próbnych, ustawiam na manual i jadę z koksem. W zależności od miejsca gdzie złapię dzieciaka to mam albo lekko prześwietlone albo niedoświetlone, ale robię w rawach i potem koryguję to suwakiem przy obróbce
Zaletą jest to że dzieciakowi nie świecisz po oczach, bo błyska się raz że przez parasolkę, dwa że gdzieś z boku. Trzeba tylko uważać na odbicia parasolki w oknach i nie łapać kadrów z samą parasolką w tle.
Teraz nawet za dnia jak jest jasno w pokoju to często stawiam w najciemniejszym kącie parasolkę z lampą i doświetlam, jest lepsza dynamika tych zdjęć. Żaden ze mnie spec w fotografi, może są lepsze sposoby ale piszę co sam wykombinowałem :)

ksh
20-01-2017, 23:26
Głupio mi wciskać coś co sprzedaję na giełdzie (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=278971) ale osobiście uważam że to dobry pomysł na początek ale niech się wypowiedzą krytycznie inni bo ogólnie chińskie lampy poza yongnuo są traktowane po macoszemu tu ;)

Moniczkowska
21-01-2017, 08:38
Głupio mi wciskać coś co sprzedaję na giełdzie (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=278971) ale osobiście uważam że to dobry pomysł na początek ale niech się wypowiedzą krytycznie inni bo ogólnie chińskie lampy poza yongnuo są traktowane po macoszemu tu ;)
Więc jestem wstępnie zainteresowana jeśli będzie grać z d90?

Moniczkowska
21-01-2017, 10:05
Napisałbym pół żartem (ale pół serio), że pierwszą połową "złotego środka" byłoby przeznaczenie tych "profesjonalnych żarówek fotograficznych" do oświetlenia piwnicy albo strychu (o ile dobrze zrozumiałem, że masz takie "przerośnięte świetlówki kompaktowe" o mocy 85W), a drugą połową "złotego środka" poczytanie o podstawach fotografii ;)

Zrozumienie zależności między trzema wartościami wpływającymi na poprawne naświetlenie zdjęcia pomoże Ci w doborze odpowiedniego sprzętu: te zmienne to czułość(ISO), czas naświetlania i przysłona. Przysłonę dobierasz taką, żeby mieć odpowiednio dużą głębię ostrości (nie zawsze "1.8" jest najlepsze, zwłaszcza przy małych odległościach i ruchliwych "obiektach zdjęć"). Dalej mamy ISO, wybierasz takie, którego jakość jeszcze jest wystarczająca dla Twoich potrzeb. Pozostaje dobranie czasu naświetlania, jeśli "1/600" jest maksymalnym, przy którym masz "zamrożony" ruch, to moc światła ciągłego musiałaby być bliższa kW, a nie W (tzn. kilowatom, a nie watom). Na pewno znasz ogrodowe, budowlane, podwórzowe halogeny - mała kostka dająca bardzo mocno po oczach, więc sobie wyobraź, że potrzebowałabyś np. dwie takie kostki w pokoju, żeby uzyskać poprawną ekspozycję - nierealne, niewygodne, niekomfortowe i niebezpieczne, prawda?
Ok, to już wiemy, że w ten sposób niby się da (trzeba mieć naprawdę bardzo dużo światła), ale praktycznie tego się nie robi. Co można zrobić? Zapewnić podobnie dużo (a nawet kilka razy więcej) światła, jednak nie świecącego ciągle, tylko przez ułamek sekundy. Na pewno zauważyłaś, że zdjęcia oświetlone błyskiem lampy są ostre, "zamrożone", nawet, jeśli masz o wiele dłuższy czas naświetlania, niż "1/600" - i to jest rozwiązanie. W aparacie możesz spokojnie ustawić ISO200, zapewniając maksymalnie dobra jakość (techniczną) zdjęć, możesz wydłużyć czas naświetlania do np. 1/160 czy 1/125 sekundy, i dać wymaganą przysłonę, np. 1.8, 2 czy 2.8. Zrobisz zdjęcie - będzie ciemne, prawie nic nie będzie widać, i tak ma być. Teraz dodajesz do tego dodatkową, zewnętrzną lampę błyskową (na razie pomijamy jaką, jak ustawioną) - i nagle się okazuje, że zdjęcie jest poprawnie naświetlone, a "szybko przemieszczające się obiekty" są złapane nawet w połowie mrugnięcia oka, przy zachowaniu wymyślonej przez Ciebie głębi ostrości.

Lampa błyskowa to nie tylko takie coś małego, wyskakującego znad obiektywu. Lampy są różne, są takie zakładane na aparat, i takie większe, podłączane do gniazdka. Do lamp można dokładać różne elementy, zmieniające sposób, w jaki rozchodzi się światło, najprostszym takim elementem jest biała parasolka. Parasolka ustawiona odpowiednio blisko danego przedmiotu jest (z punktu widzenia tego przedmiotu) o wiele większa, niż palnik lampy w aparacie, dlatego światło przechodzące przez taką parasolkę nie daje aż tak ostrych cieni, jak lampa wbudowana. Takich modyfikatorów światła do lamp błyskowych jest bardzo dużo, do lamp studyjnych o wiele łatwiej się je dobiera, bo lampy studyjne zostały zaprojektowane do użycia z modyfikatorami. Do lamp "reporterskich" (takich na sanki aparatu) też są, ale nie pracują aż tak dobrze, jak ze studyjnymi.
Pytasz co z cieniem: proste, trzeba tak ustawić scenę (aparat, lampę, fotografowany obiekt, tło), żeby na tle nie było cienia. Sposobów jest kilka, można odsunąć obiekt od tła (cień będzie na podłodze, nie na ścianie tła), można inaczej (w innym miejscu) ustawić lampę, można zastosować inny modyfikator (np. jeśli lampa świeciła "gołym palnikiem" można założyć duża parasolkę), można dodać drugą (trzecią, czwartą) lampę, można zrobić to wszystko naraz, zależnie od Twoich oczekiwań wobec konkretnego zdjęcia.

Ja wiem, że "dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach", ale tu są fotografowie (wszyscy wieszają psy na fotografach - gdy muszą im zapłacić za "tylko pstryknął"), więc nie możemy się krępować ;) - "skromną tanią" to jest ile zł?

Jednym słowem żarówki do piwnicy. Zamontować w ich miejsce blyskowe? (jakiej mocy będa ok?) plus lampa na sanki? Budżet dla tej lampy to max 300 zł.

- - - - kolejny post - - - - - -


Witam, oczywiście moje pytanie kieruje do Was fachowców, bo dopiero raczkuje w temacie. Czy jest jakiś złoty środek do robienia ostrych i w miarę jasnych zdjęć w domu? mam dwie lampy 2x85 + d90 + 35 mm afs. Nie chcę używać lampy błyskowej, po 1 mam tylko ta wbudowana, po 2 nie potrafię z nią zrobić przyzwoitego zdj bo pojawiają się brzydkie cienie na tle winylowym.zalezy mi na niskim ISO więc wartości powyżej 200 odpadają. Czas ustawiam na min 1/600 bo robię zdj dzieciakom a one nie zastygaja w ruchu niestety, no i f 1,8. Generalnie jak jest światło dzienne to jest w miarę, ale później już lipa. Zdjęcia nie ostre jak z nokii3310. Co zrobić? Kupić jakieś dodatkowe oświetlenie? Zewnętrzna lampę błysk(jak tak to co z tym cieniem)? Z góry dziękuję.

Mój błąd - czas oczywiście 160 lub 200

- - - - kolejny post - - - - - -


Więc jestem wstępnie zainteresowana jeśli będzie grać z d90?

I jeszcze coś.. Jak ta lampa ma się do sb600 bo taka właśnie też znalazłam na internetach za ok 300 zł?

r_m
21-01-2017, 11:10
Ok, 300zł to niewiele, ale coś da się zrobić.
Masz dwie lampy, czyli masz dwa statywy - odpada konieczność zakupu.
Te "lampy" to gołe oprawki z wkręconymi świetlówkami, czy oprawki z parasolkami, czy softboxy?
Parasolki można wykorzystać, całą resztę najlepiej sprzedać (ogłoszenia, allegro).
Do dokupienia: uchwyt dzięki któremu da się założyć lampę na statyw, i dołożyć parasolkę (najtańsze uchwyty zaczynają się od ok.40zł), jeśli masz parasolkę to możesz od niej zacząć, choć jeśli jest srebrna, lepiej dokupić białą (chyba 20zł).

Masz d90, więc zarówno lampę z ogłoszenia kolegi jak i sb600 możesz wyzwalać (i sterować - zmieniać ustawienia) z aparatu. Obydwie trzeba traktować jako używane, bez gwarancji (lampa kolegi jest nowa, ale nie wiem czy z gwarancją). Nie podejmuję się wskazania co warto kupić - w przypadku sb600 jest fabryczny serwis w razie problemów, lecz ewentualna poważniejsza naprawa może być nieopłacalna, w przypadku chińskiej - nie wiem jak wygląda sprawa serwisu, więc nawet to nie jest żadną wskazówką do wyboru.

Do 300zł można znaleźć albo najtańsze nowe lampy studyjne, albo używane trochę lepsze i mocniejsze, ale na początek chyba lepiej wybrać taką mniejszą, zasilaną z 4 akumulatorków "paluszków" (typ AA, jeśli nie masz to do ceny lampy dojdzie ładowarka i 4 akumulatorki). Jest bardziej uniwersalna, użyjesz jej nie tylko postawionej w kącie, ale też na aparacie.

Moniczkowska
21-01-2017, 11:36
Ok, 300zł to niewiele, ale coś da się zrobić.
Masz dwie lampy, czyli masz dwa statywy - odpada konieczność zakupu.
Te "lampy" to gołe oprawki z wkręconymi świetlówkami, czy oprawki z parasolkami, czy softboxy?
Parasolki można wykorzystać, całą resztę najlepiej sprzedać (ogłoszenia, allegro).
Do dokupienia: uchwyt dzięki któremu da się założyć lampę na statyw, i dołożyć parasolkę (najtańsze uchwyty zaczynają się od ok.40zł), jeśli masz parasolkę to możesz od niej zacząć, choć jeśli jest srebrna, lepiej dokupić białą (chyba 20zł).

Masz d90, więc zarówno lampę z ogłoszenia kolegi jak i sb600 możesz wyzwalać (i sterować - zmieniać ustawienia) z aparatu. Obydwie trzeba traktować jako używane, bez gwarancji (lampa kolegi jest nowa, ale nie wiem czy z gwarancją). Nie podejmuję się wskazania co warto kupić - w przypadku sb600 jest fabryczny serwis w razie problemów, lecz ewentualna poważniejsza naprawa może być nieopłacalna, w przypadku chińskiej - nie wiem jak wygląda sprawa serwisu, więc nawet to nie jest żadną wskazówką do wyboru.

Do 300zł można znaleźć albo najtańsze nowe lampy studyjne, albo używane trochę lepsze i mocniejsze, ale na początek chyba lepiej wybrać taką mniejszą, zasilaną z 4 akumulatorków "paluszków" (typ AA, jeśli nie masz to do ceny lampy dojdzie ładowarka i 4 akumulatorki). Jest bardziej uniwersalna, użyjesz jej nie tylko postawionej w kącie, ale też na aparacie.

Mam parasole transparentne i oprawy do tych dużych żarówek (parasol mocowany do oprawy) czy starczy lampa studyjna 100ws? Która ma.mocowanie do parasola? pewnie wykorzystalabym do tego swój statyw parasol +plus lampa błysk od kolegi z giełdy. Będzie ok? A i czy taka lampa studyjna będzie mi blyskac po wyzwoleniu lampy na aparacie?

Moniczkowska
21-01-2017, 12:55
Mam parasole transparentne i oprawy do tych dużych żarówek (parasol mocowany do oprawy) czy starczy lampa studyjna 100ws? Która ma.mocowanie do parasola? pewnie wykorzystalabym do tego swój statyw parasol +plus lampa błysk od kolegi z giełdy. Będzie ok? A i czy taka lampa studyjna będzie mi blyskac po wyzwoleniu lampy na aparacie?

I jeszcze jedno pytanie- lampy studyjne mają żarówkę modelująca, rozumiem że pozwala ona kontrolować rozkład światła. Jak to w praktyce wygląda? Zrowka świeci się cały czas, a po wyzwoleniu błysku -gaśnie, po czym znów się zapala?

Matt.
21-01-2017, 13:07
I jeszcze jedno pytanie- lampy studyjne mają żarówkę modelująca, rozumiem że pozwala ona kontrolować rozkład światła. Jak to w praktyce wygląda? Zrowka świeci się cały czas, a po wyzwoleniu błysku -gaśnie, po czym znów się zapala?

Dokladnie tak ;) tyle ze swiatlo gasnie przed wyzwoleniem blysku i zapala sie zaraz po jego wyzwoleniu ;) w wiekszosci lamp jest tez mozliwosc korygowania jego mocy tak zeby nie oslepialo nam Modela/modelki


Sent from my iPhone using Tapatalk

Moniczkowska
21-01-2017, 13:14
Ok ponownie więc pytanie czy w lampie studyjnej 100 ws będzie ok?

ablazy
21-01-2017, 13:57
Ok ponownie więc pytanie czy w lampie studyjnej 100 ws będzie ok?

lampy studyjne jak sama nazwa wskazuje do studia są dobre ale na użytek domowy mało praktyczne bo musisz zasilać z gniazdka albo akumulatora. lampa reporterska, lekki statyw i parasolka np 80cm albo 100cm i masz mobilny zestawik z którym możesz biegać po domu i nie ciągniesz za sobą kabli. No i reporteska ma tą zaletę że możesz ją założyć na aparat, co też jest czasami potrzebne.
No chyba że chcesz w jednym miejscu fotografować. I reporterską i studyjną musisz wyzwolić tak samo - albo po kablu albo radiowo albo błyskiem z lampy wbudowanej w aparat

Moniczkowska
21-01-2017, 14:02
lampy studyjne jak sama nazwa wskazuje do studia są dobre ale na użytek domowy mało praktyczne bo musisz zasilać z gniazdka albo akumulatora. lampa reporterska, lekki statyw i parasolka np 80cm albo 100cm i masz mobilny zestawik z którym możesz biegać po domu i nie ciągniesz za sobą kabli. No i reporteska ma tą zaletę że możesz ją założyć na aparat, co też jest czasami potrzebne.
No chyba że chcesz w jednym miejscu fotografować. I reporterską i studyjną musisz wyzwolić tak samo - albo po kablu albo radiowo albo błyskiem z lampy wbudowanej w aparat

Ok, jestem więc już bliżej rozwiązania tematu. Szukam więc dwóch reporterskich. Swoją drogą nie za bardzo rozumiem dlaczego ludzie sprzedają używane lampy prawie za dwa razy większa cenę niż dokładnie te same ale nowe na aliexpress.

ablazy
21-01-2017, 14:29
Ok, jestem więc już bliżej rozwiązania tematu. Szukam więc dwóch reporterskich. Swoją drogą nie za bardzo rozumiem dlaczego ludzie sprzedają używane lampy prawie za dwa razy większa cenę niż dokładnie te same ale nowe na aliexpress.

dobierając lampy pamiętaj, że zdalne wyzwalanie wiąże się z tym że a) musisz się zdecydować jak chcesz wyzwalać, b) najczęściej będziesz musiała ręcznie ustawiać na nich moc palnika, tak aby uzyskać dobry efekt - to o tyle ważne, że nie musisz kupować drogich lamp z TTL tylko najprostrze manualne
ja kupiłem sterownik radiowy, który montuję na stopce aparatu. mogę nim wyzwalać lampy i modyfikować moc palnika i zoom na lampach - jest to wygodne bo żeby coś przestawić w nich nie latam pomiędzy lampami
chiński wyzwalacz + dwie lampy z nim gadające to koszt około 1100 zł czyli tyle ile kosztuje jedna lampa nikona o podobnej mocy do tej jednej chińskiej

Moniczkowska
21-01-2017, 14:44
dobierając lampy pamiętaj, że zdalne wyzwalanie wiąże się z tym że a) musisz się zdecydować jak chcesz wyzwalać, b) najczęściej będziesz musiała ręcznie ustawiać na nich moc palnika, tak aby uzyskać dobry efekt - to o tyle ważne, że nie musisz kupować drogich lamp z TTL tylko najprostrze manualne
ja kupiłem sterownik radiowy, który montuję na stopce aparatu. mogę nim wyzwalać lampy i modyfikować moc palnika i zoom na lampach - jest to wygodne bo żeby coś przestawić w nich nie latam pomiędzy lampami
chiński wyzwalacz + dwie lampy z nim gadające to koszt około 1100 zł czyli tyle ile kosztuje jedna lampa nikona o podobnej mocy do tej jednej chińskiej

No dobrze, a jak do tego się mają chińczyki
Meike MK-950 Mark II i-TTL
Andoer AD-980II i-ttl hss
Obydwie za ok 45 dolarow

ksh
21-01-2017, 14:57
Meike 950 ma bardzo małą moc błysku, andoer 980II / triopo 982II najtaniej jest 54$ na dzień dzisiejszy z tego co widzę.
Pamiętaj że od wczoraj chiny świętują nowy rok i ruszy wszystko u nich jako tako dopiero od 6 lutego.

Moniczkowska
21-01-2017, 15:06
Więc te tripo i tak wychodzi jakieś 220 zł z wysyłką. Czy to właśnie nie najtańsza opcja? Biorąc pod uwagę nawet zakup dwóch szt.. Jeśli wezmę pod uwagę jakieś najtańsze i lampy używane i do tego wyzwalacze to też uzbiera się 400 zł.
A cena 300 zł za Andoer 980 II wystawiony na giełdzie jest cena ostateczna?

ablazy
21-01-2017, 16:59
Musisz tak kombinować żeby lampy były kompatybilne z wyzwalaczem, żeby to ze sobą gadało. nie wiem czy jak kupisz różne lampy i wyzwalacz to razem zadziała - sprawadź przed zakupem. Ja mam system oparty na yongnuo wyzwalacz radiowy yn 560tx + 3 lampy yn560IV
Te lampy jednocześnie mogą też być wyzwalaczami, czyli mogę z jedną lampą na aparacie sterować pozostałymi albo z wyzwalaczen na aparacie sterować wszystkimi lampami zdalnie. Do tego trzy tanie statywy, kilka paradolek, mały softbox, snoot zrobiony z pojemnika po czipsach i mam milion możliwości doświetlenia i kombinowania, nawet z najtańszą lustrzanką i obiektywami wychodzą dużo ładniejsze zdjęcia niż robione czymś drogim ale bez doświetlania

r_m
22-01-2017, 03:49
tyle ze swiatlo gasnie przed wyzwoleniem blysku i zapala sie zaraz po jego wyzwoleniu

Przepraszam, ale kto Ci naopowiadał takich bajek (żeby nie napisać dosadniej...)?
W każdej instrukcji lampy jest dokładnie napisane, czym jest to gaśnięcie lampy.
Jeśli instrukcjom nie można wierzyć, to tak na zdrowy rozum: po co miałoby gasnąć światło pilotujące przed błyskiem?

Moniczkowska: widziałem, że już nie myślisz o najtańszych, najsłabszych lampach studyjnych, i dobrze :)
Co do zakupu bezpośrednio z Chin, to jest najtaniej, ale z gwarancją także w Chinach. I z nadzieją, że chiński sprzedawca uzna gwarancję, gdyby były jakieś problemy. Jeśli kupujesz taką samą lampę w naszym sklepie, płacisz cło, podatek, marżę importera, marżę sklepu i koszt utrzymania serwisu, jednak w razie problemów masz gwarancję i rękojmię. Dla niektórych osób jest to ważne.

Krzychoo_
22-01-2017, 09:17
Moniczkowska, zanim zaczniesz kupować sprzęt, wykorzystaj do końca to co masz.
W sytuacji gdy masz mało światła musisz:
- używać niskich przysłon, żeby dużo światła doszło do matrycy, czyli f1.8 lub f2, masz taki obiektyw,
- używać wysokiego ISO, żeby poprawnie naświetlić klatkę, czyli ISO1600 lub więcej,
- używać długich czasów, żeby jak najwięcej światła zastanego zostało zarejestrowane, czyli dla obiektywu 35 mm czas 1/40 sek lub 1/50.
Ustaw sobie aparat w trybie M, czas 1/40 sek, f1.8, ISO3200 i zrób fotkę przy tych 2 lampach, które masz. Sprawdź sama czy to ma sens. Zacznij od portretów dzieci, które nie biegają, bo biegających w świetle 2 żarówek bez ISO 10000 się może nie udać złapać.
Lampa błyskowa zdecydowanie pomoże, ale przy tych 2 żarówkach też da się coś pstryknąć. Mam w domu miesięczne dziecko, błyskać nie chcę. Mam żarówkę fotograficzną 85W, zakrywam ją białą parasolką i na ISO2500, F2.8 i T1/50 sek zdjęcia wychodzą niezłe. Spróbuj i ty.

ablazy
22-01-2017, 10:17
Moniczkowska, zanim zaczniesz kupować sprzęt, wykorzystaj do końca to co masz.
W sytuacji gdy masz mało światła musisz:
- używać niskich przysłon, żeby dużo światła doszło do matrycy, czyli f1.8 lub f2, masz taki obiektyw,
- używać wysokiego ISO, żeby poprawnie naświetlić klatkę, czyli ISO1600 lub więcej,
- używać długich czasów, żeby jak najwięcej światła zastanego zostało zarejestrowane, czyli dla obiektywu 35 mm czas 1/40 sek lub 1/50.
Ustaw sobie aparat w trybie M, czas 1/40 sek, f1.8, ISO3200 i zrób fotkę przy tych 2 lampach, które masz. Sprawdź sama czy to ma sens. Zacznij od portretów dzieci, które nie biegają, bo biegających w świetle 2 żarówek bez ISO 10000 się może nie udać złapać.
Lampa błyskowa zdecydowanie pomoże, ale przy tych 2 żarówkach też da się coś pstryknąć. Mam w domu miesięczne dziecko, błyskać nie chcę. Mam żarówkę fotograficzną 85W, zakrywam ją białą parasolką i na ISO2500, F2.8 i T1/50 sek zdjęcia wychodzą niezłe. Spróbuj i ty.

jak miałem maultkie dzieci też nie błyskalem i robiłem tak jak mowisz, czyli wykorzystywałem światło zastane albo z żarówki. w lato jeszcze uszło bo wiadomo ale zimą już słabo było, wtedy miałem d3300, tam iso pow 1600 to już była kaszana, w miarę sensowne zdjęcia wychodziły przy oknie, reszta na takich długich czasach i szerokiej przysłonie to często albo mydlo albo poruszone albo kolory słabe albo szumy
teraz jak przeglądam to widzę jaka przepaść jest w jakości fotek.

Zdebik
22-01-2017, 12:19
Nie ma gotowej recepty, musisz sie dostosowac do warunkow i gdy swiatlo jest odpowiedniej jakosci, robic przy zastanym, gdy go brak blyskac.

ksh
22-01-2017, 12:41
Mi się wydaje że ludzie mają opory przed błyskaniem bo widzą co daje lampa wbudowana, tak samo lampa w trybie auto nie zawsze daje to co byś się chciało, lampa ma doświetlać, pomagać w zrobieniu zdjęcia i nie trzeba się bać jej używania.

Matt.
22-01-2017, 13:05
r_m polecam poczytac instrukcje np taniej quantuum R600 gdzie jest jasno napisana ze lampa modelujaca gasnie przed blyskiem ;) a swiatlo modelujace gasnie przed blyskiem poto zeby nie wplynac w jaki kolwiek sposob na swiatlo blyskowe ;)


Sent from my iPhone using Tapatalk

r_m
22-01-2017, 16:54
r_m polecam poczytac instrukcje np taniej quantuum R600 gdzie jest jasno napisana ze lampa modelujaca gasnie przed blyskiem ;) a swiatlo modelujace gasnie przed blyskiem poto zeby nie wplynac w jaki kolwiek sposob na swiatlo blyskowe ;)

Ok, to w inny sposób. Znajdź w okolicy jakąkolwiek żarówkę (tradycyjną, najlepiej halogenową - piloty w lampach są najczęściej halogenowe), zamknij oczy, włącz ją, i po chwili wyłącz i natychmiast po wyłączeniu patrz na żarówkę. Mogę się założyć, że zobaczysz jak żarnik powoli przygasa, nie zgaśnie natychmiast po wyłączeniu. A teraz zastanów się, jaki musiałby być czas opóźnienia pomiędzy wyłączeniem żarówki (mającej dość duża bezwładność cieplną) i momentem błysku, i czy musiałby zależeć od mocy żarówki, czy nie (niektóre studyjne lampy błyskowe mają piloty 650W, inne - tradycyjne żarówki 60W). Kolejny etap to zastanowienie się, jaki wpływ na naświetlenie klatki miałoby np. 0.5sekundowe opóźnienie zapłonu palnika (błysku) po wyłączeniu pilota, dla czasu naświetlania 1/160s.

Moniczkowska
22-01-2017, 18:00
Wszelkie kombinacje z przesłoną, czasem i ISO przetrenowalam.. Ewidentnie mam za mało światła wkoło. Tak jak mowilam, bynajmniej w moim d90 przy tych warunkach co mam powyżej 350 nie wejdę, więc nawet już tym nie operuje. Dzieciaki mam 2.5 roku i 8 miesięcy więc jedyne opcje to leki na uspokojenie żeby wysiedzialy w miejscu (ale raczej nie będę próbować) albo większe światło w postaci błysku. Pora zimowa więc dziennego mało, a tyle fot tracę właśnie przez te rozmycie, brak ostrości że mnie szlak trafia. Po przeczytaniu waszych porad które są dla mnie naprawdę cenne, jestem już bliżej podjęcia decyzji na co się zdecydować. Teraz rozglądam się za lampa blyskowa która wstawię na statyw plus softbox okta 80 cm i oprawa na lampę z pilotem 150w. Z pozostałym oświetleniem będę dodatkowo kombinowac

ksh
22-01-2017, 18:39
Kup manualną lampę, wyzwalacz na sanki, do tego statyw i parasolkę transparentną i masz opcje najtańszą bo gdzieś 200zł całość wyjdzie, na doświetlenie pomieszczenia wystarczy, nie będzie efektu negatywnego od lampy błyskowej i już, nie pchaj się w studyjne chińczyki, kable, wielkie softboxy itd.

r_m
22-01-2017, 18:59
Kup manualną lampę, wyzwalacz na sanki, do tego statyw i parasolkę transparentną i masz opcje najtańszą bo gdzieś 200zł całość wyjdzie

Mimo ceny byłbym za tym, żeby kupić lampę z TTL, trochę drożej, ale zyskuje się większe możliwości (chyba statyw i parasolki już są, od tych żarówek, na początek można - w pokoju - próbować wyzwalania z wbudowanej, optycznie, nie radiowo).

Moniczkowska
22-01-2017, 19:50
Właśnie mam na oku lampę Andoer 980 za 215 zł. Ma ittl. Parasole też mam. No i ten softbox strasznie mi się podoba ;). Ciekawa jestem właśnie, czy efekty z tym softboxem w porównaniu do białej parasolki będę się jakoś strasznie różnic?

ablazy
22-01-2017, 23:29
softbox doświetli ci z bliska bardziej skupionym światłem, dobre jak złapiesz dzieciaka w promieniu metr, dwa od softboxa, bliżej mocno ci prześwietli, dalej będziesz miała ciemno.
Parasolka transparentna rozproszy ci ładnie światło w miarę równomiernie po dość dużym pokoju z minimalnymi ceniami,
Parasolka odbijająca da trochę ostrzejsze światło i cienie co transparentna
Lampa w sufit to taka wielka parasolka nad głową ale oczy są w cieniu bo światło pada pionowo z góry. Jak ktoś łysy to świeci mu się glaca :)
No i jak wszystko zapniesz to masz mix tego wszystkiego. Dobre doświetlenie to sztuka generalnie

Najładniejsze portreciki bez światła zastanego wyszły mi z użyciem softboxa ale musiałem "upolować" młodzież w ograniczonym polu gdzie jego swiatło najładniej maluje.
A jak mam w miarę dobre światło zastane to robię bez doświetlenia bliżej okien i ewentualnie delikatnie podbijam parasolką z ciemnych stron tak żeby zwiększyć dynamikę zdjęcia i ładnie doświetlić cienie, ale żeby nie zdominować tego zastanego.