PDA

Zobacz pełną wersję : Publikacja wizerunku bez zgody osoby sfotografowanej



nelka161
20-01-2017, 16:21
Witam serdecznie!

Jestem tu nowa i zwracam się do Was, bo jesteście chyba moją ostatnią deską ratunku.

Sprawa wygląda tak:
Około 8-9 lat temu znajomy fotograf zrobił mi zdjęcia, za które ani on nie dostał ode mnie pieniędzy, ani ja nie wzięłam od niego za pozowanie. Umieściłam je na swojej stronie internetowej, gdzie z założenia tylko poglądowo ludzie mogą je obejrzeć i ocenić jeśli chcą, bez zgody na udostępnianie czy inne wykorzystywanie. Niecały miesiąc temu przypadkowo dowiedziałam się, że znalazł się śmiałek, który moje zdjęcie sobie skopiował i na Facebooku, pod nim napisał treść ogłoszenia związanego z jego tematyką (oferta szkoleń). Kilka dni temu przeglądając z ciekawości jego profil (a właściwie blog, jak on to nazywa) zauważyłam, że po raz pierwszy zrobił to już w lutym 2016 i robił to kilkukrotnie do tej pory oferując kolejne kursy. Poszłam z tym do p. adwokat, aby dowiedzieć się czy mam prawo rościć o odszkodowanie za bezprawne wykorzystanie mojego wizerunku. Powiedziała mi, że musi dokładnie sprawę wybadać, a ja przed kolejnym spotkaniem mam za zadanie określić się na ile wyceniam swój wizerunek (ile chciałabym odszkodowania za wykorzystanie tego zdjęcia bez mojej zgody) i dodatkowo za ile mogłabym je odsprzedać temu facetowi żeby dalej już legalnie mógł je udostępniać w kolejnych ogłoszeniach gdyby chciał je kupić.

Mam zatem do Was kilka pytań:
1. Na ile mogłabym wycenić swój wizerunek żeby była to jakaś wiarygodna cena, którą sąd mógłby mi bez problemu przyznać w razie gdyby ugoda nie była możliwa?
2. Ile może kosztować takie zdjęcie gdybym chciała je sprzedać? Wpisując w Google i kilka innych wyszukiwarek nie ma zbyt wiele zdjęć o tej tematyce, a w kadrze widać tylko mnie z instrumentem, więc czytając Wasze forum odniosłam wrażenie, że to zdjęcie potencjalnie mogłoby mieć większą wartość ze względu na rzadką tematykę i niepowtarzalność.
3. Czy mam w ogóle prawo je sprzedać skoro robił mi je fotograf, czy jeśli nie zawarliśmy między sobą umowy, zdjęcia przeszły na moją własność i mogę z nimi robić co chcę, nawet sprzedać?
4. Czy fotograf również ma prawo w tym wypadku rościć o odszkodowanie od tego faceta, który je udostępnił?

Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc i pozdrawiam :)

spiritus
20-01-2017, 16:29
Kolejna prowokacja? Kolejna osoba działająca jako prawnik osoby poszkodowanej? :D

Nie możesz sprzedać nie swojego zdjęcia! Zdjęcie należy do fotografa a nie do Ciebie... Ty tam tylko jesteś. Możesz wnosić o publikację wizerunku bez zgody jedynie... ale nie wiem czy przypadkiem pierwsze nie należy poinformować oskarżonego o popełnionym czynie.


Co do tego ile kasy za wizerunek... im ładniejsza tym więcej :D

GonzoG
20-01-2017, 16:37
Zdjęcia sprzedać może jedynie osoba mająca do nich prawa materialne. Jeśli nie masz umowy z fotografem o przeniesieniu takich praw, to nie możesz nic sprzedać.

nelka161
20-01-2017, 17:12
W żadnym wypadku, to nie żadna prowokacja! Po prostu skończyli mi się znajomi, którzy mogliby mieć o tej sprawie jakiekolwiek pojęcie...



Zdjęcia sprzedać może jedynie osoba mająca do nich prawa materialne. Jeśli nie masz umowy z fotografem o przeniesieniu takich praw, to nie możesz nic sprzedać.


To w takim razie chcąc je teraz sprzedać musiałabym odnaleźć fotografa który mi je robił i teraz spisywać z nim umowę, którą mogliśmy spisać 8 lat temu?

GonzoG
20-01-2017, 17:26
Tak, jednak nie mało kto chce ot tak przekazać prawa materialne. Przekazanie takie uniemożliwia fotografowi dalszego dysponowania zdjęciami.
Właścicielem zdjęć jest ich autor - czyli fotograf i tylko on ma prawo do ich sprzedaży.

nelka161
20-01-2017, 17:38
Tak, jednak nie mało kto chce ot tak przekazać prawa materialne. Przekazanie takie uniemożliwia fotografowi dalszego dysponowania zdjęciami.
Właścicielem zdjęć jest ich autor - czyli fotograf i tylko on ma prawo do ich sprzedaży.

Ok, ale nie jest też tak, że to fotograf chcąc sprzedać moje zdjęcie musi mieć spisaną ze mną jakąś umowę, albo powinnam dostać od niego jakąś zapłatę za pozowanie żebym nie miała do ich wykorzystywania żadnych praw?

Mane
20-01-2017, 17:43
A może osoba wykorzystująca fotografie kupiła zdjęcia od fotografa? :) Czy taka ścieżka została sprawdzona?

nelka161
20-01-2017, 17:52
Na razie wykluczamy tą opcję, ale na pewno to sprawdzimy dla pewności. Najbardziej prawdopodobna jest wersja, że to zdjęcie skopiowano z mojej strony internetowej, bo można to zdjęcie znaleźć wpisując odpowiednią frazę w wyszukiwarce Google, a stamtąd "Odwiedzić stronę" na której jest umieszczone. Poza tym ten fotograf już dawno nie ma moich zdjęć w swoim portfolio na stronie www (sprawdzałam kilka lat temu) i wątpię żeby jakimś dziwnym trafem znalazł faceta aż z Zielonej Góry żeby mu to zdjęcie sprzedać. Choć jak już pisałam wcześniej, sprawę dla pewności potwierdzimy (o ile jeszcze mnie pamięta i ma moje zdjęcia)

poste
20-01-2017, 19:19
To Twój wizerunek i możesz gościa pozwać. To on musi udowodnić, czy ma prawo do wykorzystywania tych zdjęć, np. czy je kupił. Jeśli te zdjęcia sprzedał Twój fotograf, to powinien mieć Twoją zgodę na wykorzystanie wizerunku. To podstawy, co do zasady. Zwróć uwagę, że Twój wizerunek jest czym innym niż prawa autorskie do zdjęcia.
Znajdź adwokata specjalizującego się w takich sprawach, bo widać, że pani adwokat, u której byłaś nie ma o tym pojęcia.

Aeon88
20-01-2017, 20:56
Możesz żądać odszkodowania z tytułu bezprawnego wykorzystania Twojego wizerunku. Jeśli chcesz zdjęcie sprzedać, musisz się dogadać z fotografem - ty masz prawo do wizerunku na zdjęciu, on prawa majątkowe do samego zdjęcia. Razem sprzedacie, osobno nie.

nelka161
21-01-2017, 12:34
No dobrze.... To, że mogę żądać odszkodowania za bezprawne wykorzystanie mojego wizerunku już wiem... Problem jeszcze mam z wyceną wizerunku... Może wśród Was jest ktoś, kto wie, czy jest ustalona jakaś norma kwotowa, granica do której sąd realnie mógłby mi przyznać odszkodowanie?
Zdaję sobie sprawę z tego, że wizerunek osoby powszechnie znanej jest więcej wart niż osoby, która właściwie nawet nie jest modelką. Z drugiej strony dla każdego wizerunek może być prywatnie mniej lub więcej wart. Jak sądzicie, czy w tym wypadku kwota np. 8000zł byłaby realna w moim przypadku?
Wiadomo, chciałabym wywalczyć ile się da, ale oczekuję dziecka (pojawi się już w marcu) i nie uśmiecha mi się biegać po sądach akurat w tym momencie... Wolałabym załatwić sprawę ugodowo, a jeśli odszkodowanie będzie zbyt wygórowane, to na pewno będzie mu się opłacało wtedy sądzić się ze mną i walczyć o jak najniższe odszkodowanie...

PiKa
21-01-2017, 12:46
Co do kwot to się nie znam, ale przypuszczam, że zależą też od skali użycia zdjęcia, czyli mniej się dostanie jeśli ktoś używał zdjęcia na swoim blogu, więcej jeśli w reklamie telewizyjnej

mcleod
21-01-2017, 12:58
Nie ma sztywno określonej kwoty, zależy to od okoliczności przypadku (celu użycia, jego zarobkowego charakteru, ewentualnych negatywnych skutków dla osoby prezentowanej, czasu naruszenia dobra osobistego itd.). Wydaje mi się, że 8 tys. zł jest nierealne.

poste
21-01-2017, 14:33
Składając pozew możesz wymienić każdą kwotę, tyle, że opłata za złożenie pozwu jest jakimś procentem roszczenia. Nie wiesz, ile będzie chciał adwokat, od tego zacznij, bo może się okazać, że z tych 8k niewiele zostanie dla Ciebie. No i oznacza to dla Ciebie wydatki na początek, a perspektywa korzystnego wyroku a zwłaszcza egzekucji w praktyce nie jest taka oczywista i na pewno nie szybka.
Dobre pismo "straszące" od prawnika to najtańszy sposób na wyrwanie odszkodowania, ale pewnie nie w takiej kwocie i zależy też od odporności tego gościa.

SerU
21-01-2017, 16:06
Możemy założyć, że mamy tutaj do czynienia z dwoma problemami: naruszenie praw autorskich fotografa i naruszenie prawa do ochrony wizerunku. Dlaczego tylko założyć? Bo nic nie jest takie proste, jak się wydaje.
Niestety nie wiemy skąd potencjalny obwiniony ma te zdjęcia (jeśli kupił je na stocku, to co?). W takim przypadku on prawa nie złamał, a złamał je fotograf, który sprzedaje zdjęcia nie mając na to Twojej zgody (tzw. model release). Problemem jednak może być udowodnienie tego, bo skoro Twoje zdjęcia były kiedyś u niego na stronie jako część portfolio, to jednak jakąś zgodę musiał mieć, skoro Ci to nie przeszkadzało (jest coś takiego jak umowa ustna). Wprawdzie masz prawo w dowolnym momencie z niej zrezygnować i zaniechać zgody na publikację swojego wizerunku, ale z Twojego opisu wynika, że nigdy tego nie zrobiłaś. Fotograf po prostu zdjęcia usunął, ale Twoja zgoda na upublicznienie wizerunku trwa nadal.

Zakładając, że potencjalny obwiniony ukradł zdjęcie z Twojej strony, nie skontaktował się z fotografem i oczywiście z Tobą, to rzeczywiście naruszone tu zostały prawa autorskie i prawo do ochrony wizerunku. Zalecam zabezpieczenie dowodów (notariusz, zrzuty ekranu itp) i skontaktowanie się z fotografem celem ustalenia dalszego sposobu działania. Wszystko zależy od korzyści, jakie obwiniony mógł osiągnąć używając tych zdjęć. Fotograf może ubiegać się o standardową stawkę za zdjęcie komercyjne użytkowane przez okres czasu, który jesteście w stanie udowodnić plus oszkodowanie, Ty natomiast za wykorzystanie wizerunku w celach komercyjnych bez zgody (bodaj na tym forum była kiedyś opisywana historia kogoś, kogo wizerunek bez jego zgody był wykorzystywany do reklamowania bodaj myjni samochodowej - jak ktoś to pamięta, to niech podrzuci link).
Kwot odszkodowań nie podam, bo polskie realia nie są mi znane. W UK odszkodowania/rekompensaty za komercyjne wykorzystanie zdjęć bez zgody autora idą w tysiące funtów (wiem, bo miałem podobną sytuację - też skradziono mi zdjęcia i używano do celów komercyjnych). U mnie nie było jednak problemu z wizerunkiem, bo nie było na nich żadnych osób.

spiritus
21-01-2017, 16:51
Też szukałem akcji z myjnią ale trafiłem na to:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=61367