Zobacz pełną wersję : [ Olympus ] Ambasador stracił wiarę
był ambasadorem, stracił wiarę a teraz dał opis z innej perspektywy - trawa już nie jest tak zielona?
http://www.diyphotography.net/lost-faith-micro-four-thirds-switched-sony-mirrorless/
czułem że to bardziej wiara jest niż rzeczywistość, ale system mi się nadal podoba znaczy wygląda świetnie
Dziwie się, że w ogóle tak długo wytrzymał... On rzeczywiście musiał mieć więcej wiary niż rozumu, aby oczekiwać od m4/3 takich samych osiągów na wysokim ISO jak od FX.
miałem podobne przemyślenia jak pan ambasador gdy przechodziłem z fuji na Df`a, ale "hajp" na m-lessy jest tak ogromny, że zostałem zakrzyczany przez wyznawców Fuji.
No to teraz tylko czekać jak mu canon albo nikon da sprzęt i okaże się że znowu jest lepiej ;)
Jak ktoś gdzieś już tam kiedyś napisał - "każda potwora znajdzie swojego amatora". Kto poważnie traktuje wypowiedzi jakichś ambasadorów marki, tej czy innej, czy tam akurat zmieniających wyznanie...? Kasa, kasa... tylko to się liczy, a "papier" wszystko przyjmie :)
- - - - kolejny post - - - - - -
No to teraz tylko czekać jak mu canon albo nikon da sprzęt i okaże się że znowu jest lepiej ;)
Dokładnie tak :)
No to teraz tylko czekać jak mu canon albo nikon da sprzęt i okaże się że znowu jest lepiej ;)
Możemy na przykład przypomnieć nagle olśnienie "ambasadora" Nikona (i Adobe) pana Scott'a Kelby i jego przejście do kanonierów.
Eh, przesadzacie! Czy człowiek nie ma prawa do zmiany przekonań? Przekonania często oparte są na wierze w coś i na emocjach, niekoniecznie muszą być uzasadnione racjonalnie. Człowiek często wierzy życzeniowo, tzn. wierzy w to, jakie chciałby, żeby coś było.
Poza tym, technika się zmienia, i coś, co kiedyś było dobre, po jakimś czasie może zostać wyprzedzone przez coś innego.
Co nie zmienia faktu, że ja od samego początku dość kpiąco podchodziłem do formatu 4/3 i mikro 4/3, bo rozmiar kadru nieodmiennie kojarzył mi się z systemem 110 Pocket Instamatic (13 x 17 mm).
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/220pxAgfamatic_Pocket4000-1.jpg
źródło (https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/13/Agfamatic_Pocket-4000.jpg/220px-Agfamatic_Pocket-4000.jpg)
miałem podobne przemyślenia jak pan ambasador gdy przechodziłem z fuji na Df`a, ale "hajp" na m-lessy jest tak ogromny, że zostałem zakrzyczany przez wyznawców Fuji.
Nadaje się na scenariusz do programu "Trudne sprawy" albo "Życie bez wstydu" :D
darekw1967r
19-01-2017, 14:25
Gosc mial przemyslenia i chcial cos zmienic aby bylo mu lepiej.
Nasuwa sie pytanie czy to lepiej to jest naprawde lepiej czy chodzi tak naprawde o... gonienie kroliczka ;)
Mam to szczescie, ze nigdy nie przywiazuje sie do danego systemu i mam dystans do calego tego kotla... potrzeb, marzen i super funkcjonalnosci ;)
W ogole i szczegole chodzi o to aby zdrowym i szczesliwym byc ;)
Facet totalnie nie potrafi się zachować. Skoro był ambasadorem firmy, swoje przemyślenia powinien zachować dla siebie, ewentualne enigmatycznie napomknąć, że jego potrzeby jako fotografa zaczęły się oddalać od koncepcji Olympusa. Fakt, że wypisuje takie rzeczy trudno nazwać inaczej niż gówniarstwem. W dodatku robi z siebie kretyna, naprawdę potrzebował aż tyle czasu żeby zobaczyć różnicę w obrazowaniu? Najgorsze jest to, że przez takich buraków sporo ludzi łapie się na ten czy inny system, a potem jeszcze taki typ ma na tyle tupetu, żeby im powiedzieć że dali się oszukać.
Facet totalnie nie potrafi się zachować. Skoro był ambasadorem firmy, swoje przemyślenia powinien zachować dla siebie, ewentualne enigmatycznie napomknąć, że jego potrzeby jako fotografa zaczęły się oddalać od koncepcji Olympusa. Fakt, że wypisuje takie rzeczy trudno nazwać inaczej niż gówniarstwem. W dodatku robi z siebie kretyna, naprawdę potrzebował aż tyle czasu żeby zobaczyć różnicę w obrazowaniu? Najgorsze jest to, że przez takich buraków sporo ludzi łapie się na ten czy inny system, a potem jeszcze taki typ ma na tyle tupetu, żeby im powiedzieć że dali się oszukać.
zgadzam sie
Nie przesadzajcie. Potrzeby czasem się po prostu zmieniają. To, że aktualnie lepiej mu z pełną klatką, nie znaczy jeszcze, że wcześniej mikro 4/3 w zupełności mu wystarczało. Wcale nikogo nie musiał oszukiwać.
Facet totalnie nie potrafi się zachować. Skoro był ambasadorem firmy, swoje przemyślenia powinien zachować dla siebie, ewentualne enigmatycznie napomknąć, że jego potrzeby jako fotografa zaczęły się oddalać od koncepcji Olympusa. Fakt, że wypisuje takie rzeczy trudno nazwać inaczej niż gówniarstwem. W dodatku robi z siebie kretyna, naprawdę potrzebował aż tyle czasu żeby zobaczyć różnicę w obrazowaniu? Najgorsze jest to, że przez takich buraków sporo ludzi łapie się na ten czy inny system, a potem jeszcze taki typ ma na tyle tupetu, żeby im powiedzieć że dali się oszukać.
Może się obraził, bo mu nie wypłacili 13-tej pensji?
Ambasador marki to szerokie pojęcie bo może polegać na marketowym częstowaniu klientów parówkami, a może też być otrzymywanie przez pięć lat najnowszego modelu danej marki samochodu albo zaopatrywanie w najnowszy aktualny sprzęt foto, gościu poczuł się mocny, umowa się zakończyła i poszedł dorabiać w innej marce sprzętu foto, tyle w tym tajemnicy.
A ja jako, ze jestem juz troche starszy to spodziewam sie, ze za rok, dwa pan napisze podebny artykul o Sony.
Gość napisał, że Olympus nie chciał słuchać żadnych jego opinii o udostępnianym mu sprzęcie. Tak, jakby on jako ambasador miał reklamować sprzęt, i nic ponadto. Poza tym, stwierdził też, że wyglądało na to, że w firmie projektowaniem aparatów zajmowali się ludzie, którzy sami nimi nie fotografowali.
Wygląda mi to na koleją odsłonę znanej historyjki:
- Panie, a do czego to coś służy?
- Do sprzedawania.
Niestety, gdy patrzę na historię Olympusa, wygląda mi na to, że taka polityka dominuje w tej firmie od połowy lat 80-tych, czyli od epoki aparatów OM nie-AF.
Olympusy OM z AF (OM-707, i OM-101 z Power Focus) były kompletną porażką i zdecydowanie służyły do sprzedawania, a nie do fotografowania, potem Olympus poszedł w dziwne lustrzanki z obiektywami niewymiennymi, wbudowanymi na stałe (seria IS), a gdy wypuścił pierwsze lustrzanki cyfrowe, to w formacie kadru takim. jak Pocket Instamatic 110. Wiadomo było, że z tak małej matrycy wiele się nie wyciśnie. Ona ma połowę powierzchni APS-C. APS-C ma połowę powierzchni FF. No to o czym my tu mówimy? Cudów nie będzie, bo być nie może.
Cały czas wracam do formatu 110, bo był on pośmiewiskiem wszystkich fotografujących, nie pozwalając uzyskać sensownej jakości obrazu, w dodatku marnując ok. 40% powierzchni błony światłoczułej (za którą płacił klient!) na umieszczoną między kadrami w dużych odstępach perforację. Bez sensu. To naprawdę służyło do sprzedawania, i systemowi 110 nie pomogło nawet wyprodukowanie lustrzanek przez Minoltę i Pentaxa. Musiał umrzeć, bo kadr był za mały i dawał beznadziejną jakość. A kosztował tyle, co film małoobrazkowy.
I cały czas mam to w pamięci, gdy słyszę o formacie 4/3.
jurkarol
19-01-2017, 17:51
może go zaczął przerażac coraz większy bełkot marketingowy? bo to co i jak Olympus pisze w ulotkach to kabaret
...Wiadomo było, że z tak małej matrycy wiele się nie wyciśnie. Ona ma połowę powierzchni APS-C. APS-C ma połowę powierzchni FF. No to o czym my tu mówimy? Cudów nie będzie, bo być nie może...
Jak ktoś sobie kupował Olka (lub inny m4/3) i myślał, ze będzie miał to samo, w każdych warunkach, co z matryca FF, to się mógł lekko rozczarować. Mówić, że nie da się tymi aparatami robić dobrych zdjęć to drobna przesada. Znam przynajmniej jedną osobę, której zdjęcia z Olka bardzo mi się podobają: moja Pani. Wiem, pewnie nie jestem obiektywny :mrgreen:
To nie jest tak, że się nie da, bo da się, przynajmniej w jakimś zakresie, ale nie można oczekiwać rzeczy niemożliwych.
Idea m43 dla mnie to niezwykle małe gabaryty oferujące świetną jakość obrazka. Tak na prawdę, to niewiele rożni się ona od innych systemów/formatów:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/szum-1.jpg
źródło (http://michu.pentax.org.pl/rozne/szum.jpg)
Choć oczywiście z topowymi puszkami (D810, K-1, 5DMkIV) różnica będzie doskonale widoczna. Ale w tym wszystkim przecież nie chodzi o to, by mieć najlepszy aparat, ale o to, czy jakość obrazowania nam odpowiada/wystarcza. Pod tym względem już od kilku lat dla mnie jest OKO. Dla mnie istotną rzeczą są gabaryty. I tu system ów wyraźnie się wyróżnia - przykład standardowych zoomów ze światłosiłą 2.8:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/Lens28-1.jpg
źródło (http://michu.pentax.org.pl/rozne/Lens28.jpg)
Dzięki temu aparat mam ZAWSZE przy sobie.
Reasumując - każdy z nas ma różne oczekiwania, potrzeby. Osobiście nie szukam papierowej głębi ostrości i nie muszę używać ISO 12.000 by robić zdjęcia. Po prostu ważne jest to, że mam przy sobie aparat.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/mgla-1.jpg
źródło (http://michu.pentax.org.pl/rozne/mgla.jpg)
Co się zaś tyczy pana Nicholasa Gooddena - dziwnym wydaje mi się fakt, że osoba z takim doświadczeniem nie jest świadoma swoich potrzeb. Ale z drugiej strony uczymy się przez całe życie...
Idea m43 dla mnie to niezwykle małe gabaryty oferujące świetną jakość obrazka.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/Lens28-1.jpg
źródło (http://michu.pentax.org.pl/rozne/Lens28.jpg)
Dzięki temu aparat mam ZAWSZE przy sobie...
Naturalnie, wszystko zależy od tego, co się rozumie przez określenia "niezwykle małe gabaryty" oraz "świetna jakość obrazka".
Osobiście mam przy sobie zawsze telefon i daje mi on świetną jakość obrazka. Jak na telefon.
Idea m43 dla mnie to niezwykle małe gabaryty oferujące świetną jakość obrazka. Tak na prawdę, to niewiele rożni się ona od innych systemów/formatów:
http://michu.pentax.org.pl/rozne/szum.jpg
źródło (http://michu.pentax.org.pl/rozne/szum.jpg)
No i właśnie mowa o bełkocie marketingowym... ISO 12800 w olku to nie 12800, a co najwyżej 6400... Olek oszukuje na ISO.
Już na kilku portalach pokazywali, jak mocno różnią się parametry ekspozycji w olku vs. C/N przy jednakowych warunkach.
W rzeczywistości porównanie wygląda tak:
https://www.dpreview.com/reviews/image-comparison/fullscreen?attr18=daylight&attr13_0=olympus_em1ii&attr13_1=canon_eos80d&attr13_2=nikon_d7100&attr13_3=nikon_d750&attr15_0=raw&attr15_1=raw&attr15_2=raw&attr15_3=raw&attr16_0=12800&attr16_1=6400&attr16_2=6400&attr16_3=6400&attr126_0=normal&normalization=compare&widget=1&x=0&y=0
Nie wiem jak w Olku (tak, wiem, wątek z ambasadorem dotyczy tego producenta), ale ja odnoszę się do m43 i tu mam na myśli Panasonika.
Pawel - oczywiście, każdy z nas ma własny punkt widzenia. Liczy się jedno - zdjęcia (plus przyjemność z obsługi). Jeżeli Ty jesteś zadowolony ze swojego telefonu - rewelacja, zazdroszczę.
Obawiam się Michu, że popadasz w lekką demagogię. To, że Olympus oszukuje na ISO, to jedno, ale przykłady szumów na ISO 12800 są o tyle bezsensowne, że każdy aparat wypada tam nieakceptowalnie. Mnie osobiście ISO powyżej 1600 nie interesuje, a do niektórych zastosowań nie użyłbym powyżej 400. Ważniejsza jest dla mnie struktura obrazu, a nie szum i tutaj to co do tej pory obrabiałem z matryc m4/3 kompletnie mi nie pasowało. Sam w sobie system m4/3 nie jest złą koncepcją. Obecnie technika poszła na tyle do przodu, że do zastosowań amatorskich może być nawet lepszy (pod warunkiem, że będzie stosownie tańszy i stosownie mniejszy, co często spełnione nie jest). Do zastosowań profesjonalnych są inne konstrukcje, ten kto z tym polemizuje kończy jak ten nieszczęsny ambasador. Oczywiście na upartego da się, tak jak na upartego da się Golfem po polu jeździć, ale są samochody bardziej do tego przeznaczone.
Ciekawe są te Twoje przykłady "małych gabarytów", ja bym je akurat przytoczył żeby dowodzić czegoś zupełnie przeciwnego. Małe gabaryty to ma Ricoh GR i do tego obiektyw, który po złożeniu nie odstaje od korpusu.
Nie wiem jak w Olku (tak, wiem, wątek z ambasadorem dotyczy tego producenta), ale ja odnoszę się do m43 i tu mam na myśli Panasonika.
Pawel - oczywiście, każdy z nas ma własny punkt widzenia. Liczy się jedno - zdjęcia (plus przyjemność z obsługi). Jeżeli Ty jesteś zadowolony ze swojego telefonu - rewelacja, zazdroszczę.
Dla porządku, to moje uwagi odnosiłem do Olka EM1 oraz jego szkiełek 12-40, 45, 60 i 75. Nie mam nic do jego obrazka. Jak na Olka to jest całkiem OK.
darekw1967r
19-01-2017, 22:57
Mnie w m.4/3 zirytowalo, ze tak pozno wypuscili jasne zoomy o stalej jasnosci.
Mnie w m.4/3 zirytowalo, ze tak pozno wypuscili jasne zoomy o stalej jasnosci.
Fuji było szybsze?
Edyta mówi, że nawet Pan ambasador zauważył iż Sony nie ma żadnych sensownych obiektywów - sam używa Voitka. :)
A ja jako, ze jestem juz troche starszy to spodziewam sie, ze za rok, dwa pan napisze podebny artykul o Sony.
Wszystko w tym temacie.
cz4rnuch
20-01-2017, 10:13
Co za bełkot. I jeszcze wisienka na torcie: "THE ENDLESS CHOICE OF COMPATIBLE LENSES FOR THE SONY SYSTEM". Ten pan pisząc, że przestał być ambasadorem Olyego zapomniał chyba dodać, że ma nowego pracodawcę (a może dodał, ale już nie poświęcę się żeby to coś drugi raz przeczytać). Ciekawi mnie też jakich jego sugestii nie posłuchali inżynierowie Olympusa? Może chciał żeby wpakowali do środka OM-D fullfrejma, ale takiego żeby pasowały do niego te pchlane słoiczki od m43?
Co za bełkot. I jeszcze wisienka na torcie: "THE ENDLESS CHOICE OF COMPATIBLE LENSES FOR THE SONY SYSTEM".
jak sie na to popatrzy... to to moze sie wydawac nieskonczone ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/CanonEFLensseries-1.jpg
źródło (http://imagesandcameras.com/wp-content/uploads/2013/05/Canon-EF-Lens-series.jpg)
ale ja mimo wszystko wole te szkla podpinac do normalnego korpusu, nie do paczki od fajek/mydelniczki :lol:
Korpus musi być duży i czarny. Zdecydowanie większy i czarniejszy, niż ma sąsiad.
cz4rnuch
20-01-2017, 12:17
jak sie na to popatrzy... to to moze sie wydawac nieskonczone ;) We wcześniejszym systemie nie było tych możliwości?
...ale ja mimo wszystko wole te szkla podpinac do normalnego korpusu, nie do paczki od fajek/mydelniczki :lol:Jeśli mowa o komforcie to jednak istotne jest o jakich szkłach piszemy. Ja zdecydowanie wole te mniejsze.
We wcześniejszym systemie nie było tych możliwości?
bylo, ale bez AF-a i bez kontroli przeslony
do Soniaczy mozna podpinac adaptery EOS przenoszace AF i kontrole przeslony (jaki by wtedy ten AF nie byl... to sa bezlusterkowce, wiec... :) ).
ta mozliwosc poniekad sprzedaje z 1/3 tych korpusow Sony :) no bo przeciez nie kleska urodzaju natywnych szkiel... ;)
Jeśli mowa o komforcie to jednak istotne jest o jakich szkłach piszemy. Ja zdecydowanie wole te mniejsze.
ale w tych mniejszych nie znajdziesz np. uczciwego optycznie UWA, zwlaszcza do bezlusterkowcow. a puszki typu A7r kupuje sie glownie do landszaftow i tam uczciwy zoom UWA jest jednym z obowiazkowych szkiel.
cz4rnuch
20-01-2017, 13:48
Zapomniałem o tym AFie, ale z punktu widzenia zawodowca te przejściówki z AFem są pewnie nie do przyjęcia, bo działa to słabo, a z punktu widzenia amatora to raczej drogi interes a efekt ten sam czyli AF do niczego. Z tego co wyczytałem w tym artykule to ten pan jest raczej zawodowcem i do tego na nowym systemie używa szkła (szkieł?) manualnego. Prawda jest taka, że obiektywów pod nowy system tego pana nie ma a te, które są to olbrzymy, w dodatku bardzo drogie. A w artykule tego nie ma, są za to zachwyty nie wiadomo z jakiego powodu. Co do tego kto używa A7 to znam z tego i z innego forum kilka osób, które ten sprzęt mają i chyba żadna z nich nie jest landszafciarzem. Nie uogólniałbym. Co do UWA to za bardzo się nie rozglądałem, ale to nie jest dla mnie szkło pierwszej potrzeby. Gdyby nim było to może bym rozważał pozostanie przy lustrzance lub wejście w EOS M, bo tam jest tani 11-22 za tysiunc czysta, podobno znośny.
Zapomniałem o tym AFie, ale z punktu widzenia zawodowca te przejściówki z AFem są pewnie nie do przyjęcia, bo działa to słabo, a z punktu widzenia amatora to raczej drogi interes a efekt ten sam czyli AF do niczego.
nie mialem w reku, to sie nie wypowiem. ale jak nie jest gorzej niz 6D (pod wzgledem szybkosci) no to przeciez tragedii nie ma. a to jest badz co badz dosc nisko postawiona poprzeczka ;)
i tak, mam na mysli amatora. 99% landszafciarzy z drogim sprzetem to amatorzy. maja dobra prace albo bogate zone, i to im utrzymuje sprzet ;)
Z tego co wyczytałem w tym artykule to ten pan jest raczej zawodowcem i do tego na nowym systemie używa szkła (szkieł?) manualnego.
zawodowiec? z Olympusem?
zawodowym to on moze jest sprzedawca, jak to sie w moich stronach mowi "gebakken lucht" (https://en.wiktionary.org/wiki/gebakken_lucht)
Prawda jest taka, że obiektywów pod nowy system tego pana nie ma a te, które są to olbrzymy, w dodatku bardzo drogie. A w artykule tego nie ma, są za to zachwyty nie wiadomo z jakiego powodu.
osobiste wrazenie...? "ten typ tak ma" ;)
Ja w ogóle dziwię się trochę, że ludzie kupują aparaty z AF, żeby potem z tego nie korzystać, i podłączać obiektywy bez AF. Jak chcą korzystać z obiektywów bez AF, to niech kupują aparaty bez AF. :-P
Tak samo, jak nie rozumiem, po co komu aparat z wymyślnym systemem pomiaru błysku TTL, żeby potem podłączać do tego ręczną lampę jakiejś podłej firmy i kombinować z naświetlaniem.
cz4rnuch
20-01-2017, 14:32
Puchu, czasami tak to jest, że się kupuje to co najbardziej odpowiada naszym potrzebom i jest na rynku a nie nasz aparat ideał. Połowa ludzi dojeżdża codziennie do pracy samochodem bez pasażerów i jakoś nikt się nie dziwi, że nie kupili auta jednoosobowego. Z aparatami jest podobnie. Poza tym nie każdego stać na dopłatę do aparatu bez AFu, za to z czerwoną kropką.
Ja w ogóle dziwię się trochę, że ludzie kupują aparaty z AF, żeby potem z tego nie korzystać, i podłączać obiektywy bez AF. Jak chcą korzystać z obiektywów bez AF, to niech kupują aparaty bez AF. :-P
Tak samo, jak nie rozumiem, po co komu aparat z wymyślnym systemem pomiaru błysku TTL, żeby potem podłączać do tego ręczną lampę jakiejś podłej firmy i kombinować z naświetlaniem.
A jakie obecnie produkowane aparaty cyfrowe nie mają AF? Oprócz Leici oczywiście.
Jeśli miałbym wybór kupić takiego A7 bez AFu, za połowę ceny i z lepszym wizjerem to pewnie bym się skusił.
Jakby nie patrzeć to do Sony podepniemy każde szkło FF, a 50mm pozostanie 50mm. Leica ma swoją eMke ale tam jakoby ograniczamy się do szkieł z ich mocowaniem i systemem dalmierzowym, jest też SL tyle że kosztuje kilkukrotnie więcej niż A7.
No przecież kpię sobie. Tylko po co Ci w aparacie funkcje, które kupujesz i za które płacisz, a z których "programowo" nie korzystasz, zamiast systemowych obiektywów i lamp podłączając do aparatki coś innego? Zwłaszcza, że funkcje te stworzono, by ułatwić fotografowanie. Po co więc je sobie utrudniać? To tak, jakbym mając w aparacie AF, dalmierz, matówkę i focus peaking z uporem maniaka i tak ustawiał ostrość wg skali odległości na obiektywie. A zamiast wymyślnego systemu pomiaru błysku wielolampowego TTL używał magnezji w proszku...
A po to żeby nie klnąć później w domu że AF nie trafił, nie wysyłać każdego z obiektywów do serwisu z FF/BF czy też modlić się o to czy w gorszych warunkach raczy ten autofokus zadziałać. Nie neguje istnienia tego systemu bo w wielu dziedzinach jest nieodzowny, mi akurat zbędny w tym co robię.
Oczywiście korzystam z peakingu i powiększenia kadru, bardzo przydatne rzeczy.
Jeśli doswietlam lampą to nie błyskową.
No i tak jak napisałem powyżej chętnie bym kupił takie A7 bez AFu w niższej cenie, ale jakoś brak takich aparatów na rynku.
Ps. Czy wykorzystujesz w swoim aparacie tryby HDR, zdjęcia poklatkowe, automatyczne panoramy, zielone tryby i inne takie? Nie? To po co za nie płacisz?
Za nie akurat niewiele się płaci, bo one są tylko bitami i bajtami w kodzie, raz napisanym i kopiowanym do kolejnych modeli aparatów. Ich koszt jednostkowy jest znikomy, by nie rzecz, że zaniedbywalny.
Natomiast AF czy pomiar błysku to więcej niż rozwiązanie czysto programowe, wymaga też trochę "twardego", za które płacimy, czy nam się to podoba, czy nie.
Ale, jak mówiłem, trochę sobie pokpiwam.
Kiedyś, jak ktoś nie lubił tych nowoczesnych fidrygałek, to zamiast np. Nikona F90X, mógł sobie kupić Nikona FM2, i nadal używać z nim tych samych obiektywów i lamp. :-P
cz4rnuch
20-01-2017, 16:47
To, że są bitami w kodzie to nie znaczy, że za nie nie zapłacisz. Pakiet Adobe to też kod. Ile co konkretnie kosztuje to się nie podejmuję wyceniać, ale z tego co mi się kiedyś o oczy obiło to sony ma własny sklepik z apkami do aparatów i same apki do hdrów czy zdjęć poklatkowych po 5 dyszek chyba kosztują. Nie czepiam się, ale chodzi po prostu o to, że nie kupisz aparatu, który ma wszystkie funkcje których potrzebujesz i żadnych zbędnych. To dadzą Ci być może jakieś customy, ale ceny takich zabawek mało kogo do zakupu zachęcają.
W sumie nie bardzo wiem o czym ten cały wątek.
Mając do wyboru najnowszy lśniący OMD vs A7rII wybór jest *oczywisty.
* - pomijając sytuacje robienia zdjęć pod prysznicem, na biegunie północnym, w górnych partiach Alp oraz osoby z pękniętym kręgosłupem / zanikiem mięśni.
W stosunku do E-M1 mk II, to ta A7II wcale duża nie jest, a nawet nieco mniejsza.
Fajnie że razem z Panasoniciem wprowadzili i wypromowali bezlustra, ale prawda jest taka że Sony im skopało tyłek swoimi matrycami. Teraz chyba pozostaje walczyć o niszę w rynku stylowymi gadżetami jak PEN-F. Profesjonalistów nie przyciągną, fizyki nie oszukają. Co najwyżej mogą więcej płacić "ambasadorom" aby pisali te bajki dalej.
Właśnie nie wiem też do końca o co wszystkim chodzi. Przecież to oczywiste, że ci wszyscy wielcy "ambasadorowie" to zwykłe banery reklamowe - dostali hajs/sprzęt, albo co mniej zaradni jakiś szajs do testów i klepią laurki dla producentów. Czytać/oglądać takich gości to kompletna strata czasu - za grosz wiarygodności (oczywiście mam na myśli wszelkie wzmianki sprzętowo-techniczne), a już brać pod uwagę ich zdanie przy kupnie czegokolwiek to zwyczajne frajerstwo.
Właśnie nie wiem też do końca o co wszystkim chodzi. Przecież to oczywiste, że ci wszyscy wielcy "ambasadorowie" to zwykłe banery reklamowe - dostali hajs/sprzęt, albo co mniej zaradni jakiś szajs do testów i klepią laurki dla producentów. Czytać/oglądać takich gości to kompletna strata czasu - za grosz wiarygodności (oczywiście mam na myśli wszelkie wzmianki sprzętowo-techniczne), a już brać pod uwagę ich zdanie przy kupnie czegokolwiek to zwyczajne frajerstwo.
Tę wypowiedź należałoby oprawić w ramki i zacytować w każdym wątku poświęconym ambasadorem fotograficznych marek, ich recenzjom, stronom internetowym itd...
M 4/3 ma jedną fajną rzecz - normalne proporcje kadru. :P Chciałbym, aby któryś producent poszerzył kadr FF do 3/4 i zrobił do tego obiektyw portretowy z tiltem. :P
Mówisz masz - nowe Fuji "średnioformatowe" ma takie proporcje.
M 4/3 ma jedną fajną rzecz - normalne proporcje kadru. :P Chciałbym, aby któryś producent poszerzył kadr FF do 3/4 i zrobił do tego obiektyw portretowy z tiltem. :PWyższe modele nikona mają możliwość kadrowania bardziej w kwadracie (czyli 5:4) - tak jak potrzeba na powiększenia wystawowe czy jak preferowane w portrecie.
Nie poszerzy nikt kadru - lustro by musiało być dłuższe i by nie mogło latać (komora lustra jest za płytka). No i pole krycia musiało by być większe - szkła dawałyby więskszą winietę.
Dlatego musieliby stworzyć nowy format i nowe szkła. Nie musi być to lustro (nawet byłoby to nieporządane ;)).
Fuji nie ma dobrej portretówki jak na razie. No i nie ma tilta. Jest jeden fajny aparat, który ma to wszystko, ale to analog (Fuji GX680 + Fujinon 180/3,5).
Może przyciąć - tak, jak Panasonic daje możliwość ustawienia proporcji 3:2 czy 1:1.
Wtedy tracisz GO. Przycinanie nic też nie da, jak się nie ma gdzie cofnąć. ;)
M 4/3 ma jedną fajną rzecz - normalne proporcje kadru. :P Chciałbym, aby któryś producent poszerzył kadr FF do 3/4 i zrobił do tego obiektyw portretowy z tiltem. :P
Te "normalne" proporcje kadru, to dla mnie glowna przyczyna, dla ktorej nawet nie rozwazalem m43 jako malego systemu dla siebie. Mimo ze sa tam praktycznie wszystkie szkielka jakich bym potrzebowal, a jakosc obrazka do docelowych zastosowan wystarczajaca...
No ale kazdemu co lubi...
Ja nie używam m4/3 ze względu na małą matrycę. Ciekawe kiedy i czy kiedykolwiek ktoś się zorientuje, że tilt to genialna sprawa w portrecie.
Wtedy tracisz GO. Przycinanie nic też nie da, jak się nie ma gdzie cofnąć. ;)
Nie tracisz GO, bo ogniskowa się nie zmienia. To tak, jakbyś wydrukował zdjęcie w proporcjach 3:2 i obciął boki do 4:3. GO na wydruku się nie zmieni.
Zmieni się, bo będziesz w innej odległości.
Zmieni się, bo będziesz w innej odległości.
i zauwazysz ta rozznice?
tak realnie...
Zmieni się, bo będziesz w innej odległości.
No tak, bo jak się nie cofniesz te pół kroku, to zdjęcie nie wyjdzie. Wszystko przez te proporcje 4:3.
Borat1979
25-01-2017, 23:40
Eh, przesadzacie! Czy człowiek nie ma prawa do zmiany przekonań?
Ale tu nie o przekonania tylko o kasę chodzi.
jurkarol
26-01-2017, 00:06
Ale tu nie o przekonania tylko o kasę chodzi.
no jak to nie: kasa go przekonała
Niestety Olympus do portretu to słaby wybór.
Porównanie aparatów OMD do A7mek to bardzo dziwny pomysł.
Zresztą autor w sumie sam to podkreślił.
"I know the Sony costs quite a bit more and I’m comparing a Ferrari with a Ford Focus."
Jedyne, co może łączyć oba aparaty, to fakt, że oba nimi są i że są bezlusterkowcami ;)
Cała reszta jak gabaryty, jakość obrazka czy cena, to zupełnie inna bajka.
Sam posiadam Nikona oraz Fuji i nigdy bym się nie zdecydował na ich porównanie w podobny sposób co autor.
A jeśli faktycznie był ambasadorem marki Olympus, to zachował się baaardzo nieprofesjonalnie.
Eh, nie wiemy, do czego zobowiązywała go umowa z Olympusem, i do czego zobowiązywał się Olympus. Z chwilą ustania "stosunku" być może mogą już mówić o sobie co chcą. Facetowi Olympus przestał wystarczać, może liczył na dalszy rozwój, a tymczasem firma zatrzymała się.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.