PDA

Zobacz pełną wersję : Serwer plików Zyxel NAS326



fafniak
15-01-2017, 12:21
Szukałem bo był temat na forum ale ni cholery nie mogę znaleźć

szukam czegoś co stanie się takim "backupem" i może też serwerem domowym.
Ponieważ jestem totalnie zielony to te wszelkie testy i opisy kompletnie do mnie nie trafiają.
Ten zyxel cenowo jest akceptowalny, natomiast jeżeli ktoś byłby w stanie wytłumaczyć zalety i wady urządzeń od strony osoby robiącej i przetrzymującej zdjęcia.

greku792
15-01-2017, 13:11
Całkiem niezły lecz ma jedną wadę, 512RAM przez co potrafi strasznie lagować, miałem NAS z 512RAM i szybko zmieniłem na takiego co ma 1GB RAM, różnica kolosalna.

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka

fafniak
15-01-2017, 13:13
o to ciekawa informacja.
Dziękuję

Kojocisko
15-01-2017, 13:39
Na tym rynku rządzą QNAP i Synology. Ich urządzania są w miarę wydajne (w swojej klasie) i bardzo dobrze oprogramowane (systemy operacyjne dla macierzy). Co więcej cały czas to oprogramowanie rozwijają.
I w zasadzie na tym rynku to te firmy wyznaczają standardy.
Ja mam akurat Synology, ale szukając urządzenia bym wybierał spośród tych dwóch firm. A mają całą gamę - od najprostszych jednodyskowych do wydajnych kombajnów w RAID 5 i 10.
Różnica to właśnie wydajność i jakość oprogramowania do zarządzania NAS.

RobertMiernik
15-01-2017, 13:41
Zależy czego potrzebujesz. Zyxel ma koszmarny interfejs, jeśli chcesz postawić za szafą i używać tylko do kopiowania plików tam i nazad to się nada. Jeśli oczekujesz czegoś więcej to aktualnie Qnap albo Synology tylko są rozsądnymi rozwiązaniami.

ksh
15-01-2017, 14:03
Zainteresuj się QNAP TS-212P bo to chyba najtańsza opcja, która ma dobre oprogramowanie i pozwala na zewnętrzne IP, w cenie jest stała domena, soft Qnap Resilio Sync, Qnap Sync i inne chmury więc można synchronizować z komputerem, dostęp do katalogu zdalnie jak i w sieci, można podpinać katalog w adobe.
Mam zamiar to kupić, a info od znajomego co używa już pół roku.

CC_PL
15-01-2017, 20:28
QNAP i Synology stały się takim wzorcem dla innych marek NAS, coś jak Volkswagen w samochodach.

Ja przyglądam się ostatnio NAS-om i nie tylko Zyxel, ale też inne firmy strasznie żałują pamięci RAM. Zwykle można dołożyć we własnym zakresie, ale tracisz gwarancję. A cena upgradeu RAM jest wysoka w stosunku do tego co Ci dadzą :) (Ogólnie NASy chyba zrobiły się modne, dobrze się sprzedają i firmy próbują z klienta zedrzeć ile się da). RAM jak ktoś tu napisał to jedna z kluczowych rzeczy dla wydajności NAS. Jeśli dobrze pamiętam to FreeNAS (darmowy system operacyjny do budowy serwerów sieciowych) zaleca 1GB pamięci na 1TB dysku :) Ani QNAP, ani Synology czy Zyxel, WD, Seagate nie spełniają tego zalecenia, a jeśli nawet uda Ci się rozszerzyć u nich RAM to oddasz w sklepie worek pięniędzy. Ciekawą alternatywą jest wykonanie NAS-a samodzielnie w oparciu o np. FreeNAS, OpenMediaVault lub podobny system.

Przykład konfiguracji: https://wiki.freenas.org/index.php/Uncle_Fester%27s_Guide

Na YT masz setki poradników jak zbudować swój NAS, będzie albo sporo taniej, albo sporo lepiej (przynajmniej w kwestii wydajności) za te same pieniądze. Warto się oprzeć na platformie ITX w takim wypadku (jeśli priorytetem jest estetyka i małe rozmiary), gdzie możesz spokojnie wpakować do 4 (czasami 6) dysków SATA III.

Co do Zyxela, kolega ma 526 (4-bay) - spisuje się dobrze, ale nie jest to demon prędkości. Zresztą dotyczy to wielu NAS-ów poniżej 1000-1300 zł.

fafniak
15-01-2017, 20:34
podstawową funkcją jest to aby kopiowac pliki

Gdyby udało się z jednego dysku wydzielić folder ktory miałbym dostępny poprzez sieć - byłoby miło

RobertMiernik
15-01-2017, 20:40
Jeśli to jedyne wymagania, to spokojnie bierz najtańszy dostępny sprzęt z wystarczającą pojemnością/ilością dysków. Wystarczy.

Jeśli by dyski miały być osobno to staraj się wybierać takie przeznaczone do NASów, zwykłe komputerowe od biedy też dadzą radę, ale te NASowe przystosowane są do pracy w trybie 24/7 a nie są dużo droższe.

Kurtz
16-01-2017, 05:40
A propos NAS - przy dyskach 3TB+ używanie RAID5 jest mocno ryzykowne, szczególnie na dyskach konsumenckich z rząd wielkości wyższą częstotliwością występowania błędów. Sugerowałbym RAID10 ( wydajność ) bądź RAID6 ( pojemność ).

Składanie samemu NAS zostawiłbym dla geeków i nerdów. Platformy gotowe mają dużo niższe zużycie prądu, gwarancję, w niektórych przypadkach sensowne oprogramowanie i są gotowe do użycia po zakupie. Synology ma niezłą renomę.

Prędkość NAS zależy głównie od zastosowanego CPU. Niestety, tańsze zazwyczaj nie zaoferują wystarczającej wydajności ( poniżej realnej przepustowości sieci 1Gbps ). Warto w sieci zastosować Jumbo Frames, jeżeli zależy nam na zwiększeniu transferu między NAS a komputerem - w zależności od sytuacji różnica może być nawet rzędu 10%, aczkolwiek to już trochę bardziej "zaawansowany" temat ;)

RobertMiernik
16-01-2017, 09:16
Jakby się dało Qnapa zainstalować na innym sprzęcie (lapku albo pc) to bym w ciemno w tą stronę szedł, póki się nie da, raczej skazani jesteśmy na oryginalne urządzenia ;/

Pawel92
16-01-2017, 10:30
Wydaje mi się, że jeżeli cala sprawa ma się tylko sprowadzać do archiwizacji, to zwykła "kieszeń" i twardy dysk powinny wystarczyć. Dostęp jest w sumie łatwiejszy i szybszy (USB 3.0 lub eSata). Robiłem tak (i dalej robię) przez lata: zero problemów.
NAS zaczyna mieć sens, jeżeli zamierzamy się bawić w jakiekolwiek RAID-y i/lub potrzebujemy np. serwer plików. O innych zastosowaniach (serwer poczty, bądź WEB) nie wspominam. Dochodzi wówczas sprawa administracji, choćby minimalnej, ale jednak. Skomplikowane to specjalnie nie jest, zwłaszcza na poziomie podstawowym, ale zawsze możne być nieco upierdliwe, zwłaszcza dla ludzi nie pałających się na codzień informatyką.

RobertMiernik
16-01-2017, 10:45
przypominam, że w wymaganiach jest ograniczenie dostępu/udostępnianie wybranych folderów. Tego na dysku USB nie osiągniesz w satysfakcjonujący sposób.
Swoją drogą wygoda czegoś stojącego w szafie nad czymś walającym się po szufladach jest niezrównana

Kurtz
16-01-2017, 17:00
Swoją drogą wygoda czegoś stojącego w szafie nad czymś walającym się po szufladach jest niezrównana
Bezpieczeństwo też, tylko w odwrotną stronę.

RobertMiernik
16-01-2017, 17:03
Bardzo błędne założenie.
Dysk wyjmowany za każdym razem z szuflady ma 67,3 razy większe prawdopodobieństwo awarii w wyniku upuszczenia niż ten stojący cały czas w szafie...

CC_PL
17-01-2017, 00:54
zwykłe komputerowe od biedy też dadzą radę, ale te NASowe przystosowane są do pracy w trybie 24/7 a nie są dużo droższe

Tańsze dyski wytrzymują około trzy lata ciągłej pracy (po tym czasie rozpadają się zwykle łożyska). Więc nie jest tak źle, a fafniak nie koniecznie potrzebuje wykorzystywać je 24/7. Dysk pod NAS są lepiej przygotowane i bardziej niezawodne, ale różnica w cenie jest b. duża. Co do RAID, to szóstka ma sens przy większej liczbie dysków, a fafniak mówi o dwóch napędach :)

greku792
17-01-2017, 09:41
Ja używam i jestem zadowolony Seagate BlackArmor NAS 400, już kilka latek ma na karku lecz dalej śmiga aż miło.

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka

Mane
17-01-2017, 17:12
Mój "NAS" chodzi od jakichś 8-10 lat 24/7 jeszcze żaden dysk mi się nie rozleciał, a pracują pracowały w nim różne caviary, greeny, barracudy, wszystko poniżej półki WD Red. Co ciekawe w tym czasie padło kilka dysków w stacjonarce i laptopach.
Co jakiś czas wymieniam dyski na większe, a stare czasami sprzedaję, ale częściej służą jako backup przez podstawkę na USB.

Kurtz
17-01-2017, 17:43
Bardzo błędne założenie.
Dysk wyjmowany za każdym razem z szuflady ma 67,3 razy większe prawdopodobieństwo awarii w wyniku upuszczenia niż ten stojący cały czas w szafie...

Dysk będący cały czas online jest podatny na wszelkie zagrożenia informatyczne. Cryptolockery, przypadkowe usunięcie danych, etc. To zagrożenie cały czas rośnie.
Założenie nie jest błędne. Jeżeli mówimy o kopiach zapasowych, to trzeba stosować zarówno kopie online jak i offline bo mają one różne cechy.

Mane
17-01-2017, 18:18
To nie dysk jest podatny tylko użytkownik, siedzę w IT ze 20 lat, nigdy mi się nic takiego nie przytrafiło, ale nie raz miałem do czynienia z takimi dyskami/komputerami, i ciągle tłumaczę nie klikać co popadnie aby szybciej, czytać, myśleć :)

PS: Im więcej backupów, tym możliwość zaszyfrowania większej ilości dysków :D

RobertMiernik
17-01-2017, 19:17
Nigdy nie widziałem, żeby coś się samo z siebie zaszyfrowało.

Czy podepniesz się do dysku przez USB czy przez IP zaszyfruje się tak samo

Kurtz
17-01-2017, 19:49
Ja nie wiem, czy nie rozumiecie problemu czy celowo bawicie się w demagogię?

Dyski w NAS są dyskami pracującymi online cały czas. W większości przypadków 24/7. Zwiększa to okres w którym dane mogą być zaszyfrowane. Dysk HDD pod USB podpinam do komputera na 30-60 minut, co kilka dni. Jest to rzędy wielkości krócej niż 24/7.
NAS podpięty jest do sieci i udostępnia różne usługi. Czasem nawet możliwość połączenia z Internetu - stwarza to bardzo dużą powierzchnię ataku.
Dane w NAS to kopia online - i ok, jest to wygodne, prostsze do operowania, etc. Ale dane w kopii online są generalnie dużo bardziej zagrożone niż dane w kopii offline, o ile nie żongluje się HDD na których są kopie offline, czy nie wrzuca ich do ogniska.
Biorąc pod uwagę jak rozprzestrzeniają się Cryptolockery, jakie są nowe metody infekcji i wiedzę z zakresu IT i bezpieczeństwa przeciętnego użytkownika, uważam, że backupy offline na dyskach podpinanych przez USB są bezpieczniejsze niż dane na NAS.

Mane
17-01-2017, 20:14
Same się zaszyfrują, nie bardzo rozumiem?
Nic się samo nie szyfruje, albo użytkownik świadomie szyfruje swoje dane, albo nie ogarnia podstaw obsługi i szyfruje nieświadomie, ale to dalej zasługa użytkownika.

Widziałeś jakiś przypadek, żeby cryptologer zaszyfrował jakiegoś NASa Synology czy QNP?

Sinobrody
17-01-2017, 20:23
Koledzy mają zapewne "złośliwe" zaszyfrowanie.
Jako naoczny świadek zaszyfrowania danych u znajomego przez zepto: zaszyfrowane zostały dokumenty użytkownika (dokumenty, arkusze, obrazy) na dysku lokalnym oraz wszystkie zasoby podmapowane. Serwery NAS i inne zasoby do których użytkownik miał dostęp nawet zachowanymi danymi logowania nie zostały naruszone.
Zawsze najlepsza nawet kopia jest podatna na utratę w iakikolwiek sposób. Najlepiej mieć kilka zarówno online jak i offline i to w różnych lokalizacjach.

Kurtz
17-01-2017, 20:25
Nawet stare cryptolockery szyfrują udziały sieciowe. Tak, widziałem takie przypadki. Nie rozumiem skąd pomysł, że miałoby być inaczej? Udział sieciowy z NAS jest podmontowany, więc cryptolocker ma do niego dostęp bez żadnych problemów.
Nowe cryptolockery mają moduły które wykonują podstawowe ataki na urządzenia w sieci lokalnej szukając właśnie NASów i innych urządzeń pracujących pod kontrolą systemu Linuksowego ze słabymi hasłami, albo wbudowanymi backdoorami, etc.

RobertMiernik
17-01-2017, 20:43
japierdziu
a jak piorun pitolnie to pożar usmaży wszystko na popiół i trzeba mieć backup w schronie atomowym w górach skalistych

Kurtz
17-01-2017, 21:04
japierdziu
a jak piorun pitolnie to pożar usmaży wszystko na popiół i trzeba mieć backup w schronie atomowym w górach skalistych

I to jest właśnie profesjonalne podejście do tematu ryzyka i zarządzania ryzykiem. Gratuluję.

greku792
17-01-2017, 21:14
Tak samo nas jak i dysk usb są podatne na zaszyfrowanie, jeżeli użytkownik klika we wszystko co popadnie to ma cryptolockera na dysku swojego komputera i podpinajac usb nawet na 1 minutę ma dane również zaszyfrowanie. Najważniejsza jest świadomość użytków w co klikają a nie jaki rodzaj dysku używamy. Ale to moje zdanie.

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka

CC_PL
17-01-2017, 21:39
+1 Kurtz - pełna zgoda.

NAS to duża wygoda, ale tak jak pisze kolega, dane tam nie są zbyt bezpieczne (jak jest podłączony do sieci internetowej) :)

Kurtz
17-01-2017, 21:40
1. Żeby złapać cryptolockera czy inny syf wcale nie trzeba nic klikać. Nie trzeba nawet wchodzić na "dziwne" strony. Fakt, rozsyłanie mailami, phishing/spearphishing to najpopularniejsze metody, ale nie jedyne.
2. Zaszyfrowanie AES256 dysku 1TB przez USB3.0 nie zajmie minuty tylko dużo dłużej, nawet na szybkim komputerze.
3. Cryptolockery zazwyczaj szyfrują wszystkie pliki z określonymi rozszerzeniami od razu po uruchomieniu. Zazwyczaj też, użytkownik dość szybko to wykrywa ( jak nie może otworzyć ważnych plików ). W trakcie działania cryptolockera, "na pewno" będzie miał on dostęp do podmontowanych udziałów. Do dysku na USB z szafy tylko "być może" - jeżeli będą wtedy podpięte. Idea kopii offline polega na tym, że podpina się ją do systemów online na jak najkrótszy okres jak najrzadziej.

greku792
17-01-2017, 22:19
Zgadza się, lecz w dużej mierze użytkownik sam doprowadza poprzez klikanie na stronach, klikajac w nieznane maile itp. Ja w pracy poblokowałem wszytkie strony wykluczajac tylko te które sa uzutkownikom potrzebne do pracy i mam święty spokój, co prawda na początku był "bunt" bo nie można nic poczytać, nic kupić itp. lecz z czasem się przyzwyczili.

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka

Kurtz
17-01-2017, 22:40
I bardzo dobrze, ale to nie do końca o tym temat ;)
Użytkownik domowy nie poblokuje sobie wszystkiego, chodzi po różnych stronach, a biorąc pod uwagę, że zagrożenia coraz częściej są rozprowadzane poprzez sieci reklamowe, to tak naprawdę nie wiadomo na jakiej stronie może się pojawić syf.
Jest wiele rzeczy które zmniejszają ryzyko i warto wiedzieć jakie działania można podjąć, aby było bezpieczniej, ale nie zmienia to wiele w kwestii backupów. Zagrożeń całkowicie nie da się wyeliminować i trzeba o tym pamiętać. Kopia offline zawsze ma pewne przewagi nad kopią online i vice versa.

Mane
17-01-2017, 22:40
1. Żeby złapać cryptolockera czy inny syf wcale nie trzeba nic klikać. Nie trzeba nawet wchodzić na "dziwne" strony. Fakt, rozsyłanie mailami, phishing/spearphishing to najpopularniejsze metody, ale nie jedyne.
Czyli jednak trzeba coś kliknąć... :)

Kurtz
17-01-2017, 22:44
Czyli jednak trzeba coś kliknąć... :)

Wystarczy wejść na stronę Internetową która zaserwuje reklamę z jakiejś dużej firmy serwującej reklamy, bądź na blog/stronę na nieaktualizowanym wordpresie, joomli czy czymś innym, która została przejęta i służy do serwowania malware - takich stron są co najmniej setki tysięcy, jak nie miliony w Internecie, sieci reklamowe, szczególnie te mniejsze i średnie są wykorzystywane do rozsyłania malware na co dzień.

PS.
Wejść na stronę Internetową można nic nie "klikając" a jedynie pisząc na klawiaturze. Chyba, że używamy innej definicji klikania.

fafniak
17-01-2017, 22:52
Panowie... temat jest o swoistym backupie ."..
Rozwiazanie dladebila....

Mane
17-01-2017, 23:38
Dokładnie, na głupotę użyszkodnika nie poradzi żadne backup :)

rychu_cmg
03-02-2017, 17:07
Podepnę się pod temat. W komputerze mam już 4 dyski i zaczyna na nich brakować mi miejsca. Myślę nad serwerem NAS na minimum 4 dyski - 2 dyski po 4 terabajty teraz reszta miejsca 'na zaś' . Będę na nich przechowywał zdjęcia i surowe wideo z kamery. Czy można odrabiać zdjęcia bezpośrednio z NAS-a? Jakie modele możecie polecić

czupacabra
03-02-2017, 17:26
Coś z synology lub qnap


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Kurtz
03-02-2017, 20:12
Czy można odrabiać zdjęcia bezpośrednio z NAS-a? Jakie modele możecie polecić
Można, ale w przypadku standardowego NAS i sieci 1Gbps to może mocno spowalniać pracę ( zależy jaki masz komputer ).