Zobacz pełną wersję : Odzyskanie zdjęć z aparatu analogowego
Zależy mi bardzo na odzyskaniu utraconych zdjęć rodzinnych zrobionych aparatem analogowym (głównie w roku 1997 i 1999 ).
klisze wywołane zostały i rodzice zaraz po wywołaniu wyrzucali klisze, więc nie posiadam kliszy.. Problem w tych, że połowa zdjęć wywołanych się potraciła, lub poniszczyła , a nie wykonał nikt więcej odbitek....
Zdjęcia były wywoływane w osiedlowym studium fotografii pro-art. ale czy jest jakakolwiek szansa, że po takim czasie będą posiadać jeszcze w archiwach klisze lub odbitki?
czy da się w jakikolwiek sposób odzzyskać zdjęcia z aparatu analogowego, jak nie posiadam kliszy? cena nie gra roli, zależy mi bardzo więc jestem w stanie dużo zapłacić.
jest to aparat zakupiony w 1994 roku, kolorowy normalne zdjęcia wywoływaliśmy w formacie 10x13
Ale to raczej dowiesz się w tym foto labie gdzie były zdjęcia wywoływane, a co do odzyskiwania w inny sposób to polecam temat do śmiesznych przenieść bo może rozwinąć się sporo ciekawych wątków.
Aparat analogowy nie ma żadnych nośników przechowujących zdjęcia, wszystkie możliwości wymieniłeś.
Czyli jedyna szansa - to spytać w foto labie, czy posiadają w archiwum klisze lub odbitki ? i podać numery kliszy (na tych odbitkach co mam na odwrocie są jakieś numery)
foto lab posiada archiwa, gdzie archiwizuje klisze i odbitki ? po wywołaniu zdjęć
A niby kto i po co miałby archiwizować cudze zdjęcia ??
Klisza była w jednym egzemplarzu i jak wyrzucona, to przepadła. Zdjęcia podobnie.
Użytkownik u góry napisał, że dowiem się tego w foto labie, stąd pomyślałem, że jest szansa, że fotograf prowadzi archiwum jakieś...
fotograf jak wywołuje zdjęcia z kliszy to oddaje wsyztsko klientowi? żadne dane z tych zdjęc nie zostają w foto labie?
Mocne to... ;) :lol: Jedyne rozwiązanie to chyba maszyna czasu... ;) :)
Ale masz świadomość, że w analogowym labie nie było możliwości archiwizacji zdjęć? Taki lab działa jak maszynowy powiększalnik. Laby cyfrowe wprowadzono w połowie lat dziewięćdziesiątych zeszłego wieku, ale wątpię żeby osiedlowy punkt miał takie nowinki chwilę później.
Tu może pomóc tylko dr Emmet Brown. :)
Użytkownik u góry napisał, że dowiem się tego w foto labie...Napisałem o tym ponieważ to ty powinieneś tam się udać i zapytać, inna sprawa że szanse że ktoś archiwizuje zdjęcia przynoszone do wywołania jest nikła, proste pytanie, po co miałby to robić, nawet nie powinien tego robić bez zgody autora.
no ok, jutro pójdę i spytam
te osiedlowe laboratorium powstała od razu jako studio fotografii cyfrowej w 1996 roku.
a jak wygląda takie wywołanie zdjęć z kliszy? te zdjęcia są gdzieś wrzucane na kompa, czy tworzona jakaś kopia w labie, że mogłoby w ogóle coś być zaarchiwizowane
gdzieś czytałem w necie, że jakiś fotograf pisal, ze wszystkei zdjęcia trzyma w archiwum minimum 6 msc, stąd przyszła mi myśl, by sprawdzić, czy nie mają w archiwum jeszcze
naczesany
03-01-2017, 22:02
Mocne to... ;) :lol: Jedyne rozwiązanie to chyba maszyna czasu... ;) :)
To bardzo mocne było :)
A tak z ciekawości zapytam, ponieważ mam sporo klisz wywoływanych przez mojego ojca w latach 60-tych 70 - jest jakieś urządzenie, które mogło by mi "zgrać", przenieść klatki kliszy do formy cyfrowej?
Można by je wtedy poddać cyfrowej obróbce w programie graficznym. Pytam z ciekawości, może byłaby fajna zabawa.
Coś jak kopiowanie filmów z VHS do formy cyfrowej.
no ok, jutro pójdę i spytam
te osiedlowe laboratorium powstała od razu jako studio fotografii cyfrowej w 1996 roku.
a jak wygląda takie wywołanie zdjęć z kliszy? te zdjęcia są gdzieś wrzucane na kompa, czy tworzona jakaś kopia w labie, że mogłoby w ogóle coś być zaarchiwizowane
gdzieś czytałem w necie, że jakiś fotograf pisal, ze wszystkei zdjęcia trzyma w archiwum minimum 6 msc, stąd przyszła mi myśl, by sprawdzić, czy nie mają w archiwum jeszcze
Błonę (nie kliszę) wrzuca się do chemii i jest wywoływana - nie ma żadnej kopii.
Zdjęcia naświetla się na papier świecąc przez wywołaną błonę - zdjęć też nich nie przechowuje, bo trzeba by na to potężnych magazynów.
To bardzo mocne było :)
A tak z ciekawości zapytam, ponieważ mam sporo klisz wywoływanych przez mojego ojca w latach 60-tych 70 - jest jakieś urządzenie, które mogło by mi "zgrać", przenieść klatki kliszy do formy cyfrowej?
Można by je wtedy poddać cyfrowej obróbce w programie graficznym. Pytam z ciekawości, może byłaby fajna zabawa.
Coś jak kopiowanie filmów z VHS do formy cyfrowej.
Negatywy i pozytywy robi się bardzo prosto - wrzuca do skanera i naciska guzik.
Jeśli chodzi o wideo - są 2 opcje:
1. urządzenia zgrywające (taki magnetowid z opcją zgrywania na dysk)
2. karta przechwytywania wideo do komputera, podłączasz do niego odtwarzacz wideo i zgrywasz na komputer.
madebyzosiek
03-01-2017, 22:19
To bardzo mocne było :)
A tak z ciekawości zapytam, ponieważ mam sporo klisz wywoływanych przez mojego ojca w latach 60-tych 70 - jest jakieś urządzenie, które mogło by mi "zgrać", przenieść klatki kliszy do formy cyfrowej?
Można by je wtedy poddać cyfrowej obróbce w programie graficznym. Pytam z ciekawości, może byłaby fajna zabawa.
Coś jak kopiowanie filmów z VHS do formy cyfrowej.
To magiczne coś nazywa się skaner :) Jak chcesz mieć uniwersalny, to kup sobie jakiegoś Epsona z serii V. Jak chcesz mieć do kliszy tylko, to ja polecam Reflecte CrystalScan 7200, bo mam i sobie chwalę :)
no ok, jutro pójdę i spytam
te osiedlowe laboratorium powstała od razu jako studio fotografii cyfrowej w 1996 roku.
a jak wygląda takie wywołanie zdjęć z kliszy? te zdjęcia są gdzieś wrzucane na kompa, czy tworzona jakaś kopia w labie, że mogłoby w ogóle coś być zaarchiwizowane
gdzieś czytałem w necie, że jakiś fotograf pisal, ze wszystkei zdjęcia trzyma w archiwum minimum 6 msc, stąd przyszła mi myśl, by sprawdzić, czy nie mają w archiwum jeszcze
Chyba jakiś pasjonat i amator cudzych żon trzymałby zdjęcia klientów i to przez 20 lat :) Nie ma szans, dobra rada - negatywów się nie wyrzuca, nigdy ;)
To magiczne coś nazywa się skaner :) Jak chcesz mieć uniwersalny, to kup sobie jakiegoś Epsona z serii V. Jak chcesz mieć do kliszy tylko, to ja polecam Reflecte CrystalScan 7200, bo mam i sobie chwalę :)
Chyba jakiś pasjonat i amator cudzych żon trzymałby zdjęcia klientów i to przez 20 lat :) Nie ma szans, dobra rada - negatywów się nie wyrzuca, nigdy ;)
ja o tym doskonale wiem :( ale wyrzucili rodzice, daaawno tmeu, gdy byłem małym dzieckiem, a zdjęć mi bardzo szkoda i myślę, jak tu mogę je odzyskać, ale chyba nie ma żadnych szans, skoro nie mam kliszy....
Sądziłem, że jak mam aparat, ktorym były robione to może da się jakoś odzyskać np z obiektywu, ale skoro nie ma tam żadnego nośnika przechwoującego dane, to też brak jakichkolwiek szans
Borat1979
03-01-2017, 22:53
Sądziłem, że jak mam aparat, ktorym były robione to może da się jakoś odzyskać np z obiektywu
Aż się zaksztusiłem i oplułem monitor :lol: :mrgreen:
Może jest gdziś w szafie lampa błyskowa to może z nie odzyskasz :lol:
To magiczne coś nazywa się skaner :) Jak chcesz mieć uniwersalny, to kup sobie jakiegoś Epsona z serii V. Jak chcesz mieć do kliszy tylko, to ja polecam Reflecte CrystalScan 7200, bo mam i sobie chwalę :)
Chyba jakiś pasjonat i amator cudzych żon trzymałby zdjęcia klientów i to przez 20 lat :) Nie ma szans, dobra rada - negatywów się nie wyrzuca, nigdy ;)
Aż się zaksztusiłem i oplułem monitor :lol: :mrgreen:
Może jest gdziś w szafie lampa błyskowa to może z nie odzyskasz :lol:
został tylko aparat.
naczesany
03-01-2017, 23:53
Panowie. Drugi cytat w tym wątku od koesh. Jakiś prorok czy co? Temat się rozwinął he he :)
Gdyby tak można było z obiektywu ... to równie dobrze z okularów prababci by się dało.
cezary-k
04-01-2017, 04:27
A autor wątku tak na poważnie ???
Sam już nie wiem, czy ma tak odjechane poczucie humoru, czy może ... szkoda gadać ;)
sprocket
04-01-2017, 06:10
Dlatego zbieram kolekcjonuje te aparaty na klisze :) by kiedys pokazac mlodym ja to sie robilo zdjecia kiedy nie bylo paneli dotykowych i cyfrowek ;)
Rozumiem, więc jedyną szansą jest podjęcie próby znalezienia wyrzuconych prawie 20 lat temu kliszy gdzieś w stratosferze
co się dzieje z kliszami wyrzuconymi na smietnik? zosstaja spalone, zniszczone - wtedy nie znajde na pewno
co się dzieje z kliszami wyrzuconymi na smietnik? zosstaja spalone, zniszczone - wtedy nie znajde na pewno
Jest specjalna, tajna komórka rządowa, która szuka starych klisz po śmietnikach odzyskuje je, konserwuje, potem skanuje i archiwizuje. Jednak ze względu na tajność komórki, musiałbyś w niej zacząć pracować, a potem jeżeli uzyskałbyś odpowiednio wysoki stopień uprawnień, miałbyś dostęp m. in. do tych zdjęć.
już myslałem by dać ogłoszenia na internet, że szukam tych kliszy ;D może ktoś w świecie jest w posiadaniu ich ! :D
wszak czasem czyta się, że jakiś fotograf znalazł stare klisze i wywołał zdjęcia
RobertMiernik
04-01-2017, 11:40
LoOpY nie troluj proszę, bo zbyt oczywiste to już jest i przestało być śmieszne.
Jest specjalna, tajna komórka rządowa, która szuka starych klisz po śmietnikach odzyskuje je, konserwuje, potem skanuje i archiwizuje. Jednak ze względu na tajność komórki, musiałbyś w niej zacząć pracować, a potem jeżeli uzyskałbyś odpowiednio wysoki stopień uprawnień, miałbyś dostęp m. in. do tych zdjęć.
daj mi proszę do nich namiar jakiś, pośledze, popytam może jednak się uda je zdobyć !
madebyzosiek
04-01-2017, 11:54
Bardzo nam było miło poprawić sobie humor na Nowy Rok, do czego autor wątku przyczynił się mocno, ale chyba czas wrócić na ziemię... Zamykam temat, było miło :)
No to fajnie! Pośmialiśmy się trochę, ale chyba już wystarczy...
Zdjęcia z kliszy da się odzyskać jedynie jak się ma tę kliszę, to tak dla pewności dodam.
Istnieją skanery do klisz i można w ten sposób archiwizować, digitalizować i ewentualnie potem cyfrowo obrabiać takie zdjęcia. Nie mniej w tym przypadku też potrzebna jest ta klisza, przynajmniej na początku.
EDIT: kolega był szybszy ode mnie...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.