PDA

Zobacz pełną wersję : zabezbieczenie sprzetu przed kradzieżą



robank
27-12-2016, 11:30
witam serdecznie forumowiczów,
za ok 2 miesiące wybieram się na miesięczne wakacje marzeń no i oczywiście zabieram ze sobą cały mój fotograficzny dobytek. Oprócz zwiedzania gdzie torba ze sprzętem będzie w miarę bezpieczna, będzie również plażowanie, no i tu pojawia się problem bo będzie nas tylko dwoje ja i moja dziewczyna, Wchodzenie do wody na przemian nie ma żadnego sensu bo jaka to przyjemność gdy dziewczyna za brzegu pilnuje dobytku, a znowu pluskanie się razem ze strachem czy aby sprzęt nie zmienił już właściciela też odpada. Zastanawiałem się nad jakimś zabezpieczeniem torby przed kradzieżą i tu właśnie pytanie do Was szanowni forumowicze, jak sobie radzicie w takich sytuacjach, czy macie jakieś sprawdzone sposoby, kupujecie jakieś gadżety, alarmy?
pozdrawiam

esperal
27-12-2016, 14:36
Zaminowanie plaży wokół legowiska

ksh
27-12-2016, 14:53
Najtaniej wyjdzie zatrudnienie osoby do pilnowania, gorzej jak ona zgarnie wszystko i ucieknie ;)

wojtekd3
27-12-2016, 15:11
Drogi sprzęt fotograficzny na plaży - zrób intensywną sesję i odnieś zabawki w dobrze strzeżone miejsce (hotel, mieszkanie). Potem już korzystaj z wody i słońca bezstresowo.

Krzychoo_
27-12-2016, 15:16
Ubezpieczyć i to wszystko co możesz zrobić. Upewnij się tylko czy nie ma jakiegoś haczyka w przypadku wypłaty odszkodowania.

RobertMiernik
27-12-2016, 15:24
ubezpieczenie nie obejmuje zostawienia sprzętu bez opieki na plaży w czasie kompania się w morzu z dziewczyną... (bez też zresztą...)

Propozycja już padła - sesja, sprzęt do pokoju a później plażowanie, innej opcji nie ma.

robank
27-12-2016, 15:39
Dzieki za podpowiedzi, szczególnie tą o zaminowaniu plaźy wezmę pod uwagę :-)
Sprzęt będzie ubezpieczony ale to przecież nie gwarantuje, że nie bede okradziony.
Co do zrobienia sesji i zostawienia sprzętu w hotelu to nie zawsze się tak da. To wyjazd z intensywnym zwiedzaniem np małych rajskich wysepek i zostawienie sprzętu w hotelu to totalne nieporozumienie , tak samo jako robienie tej samej wycieczki 2 razy.
Poszukałem trochę w netcie i chyba udało mi się rozwiązać problem a przynajmniej ograniczyć ryzyko :-)

FelTom
27-12-2016, 16:29
Zaminowanie plaży wokół legowiska
Pozostaje później problem z rozminowaniem, żeby z powrotem dostać się do sprzętu... No i gorzej, jeśli sam miner wpadnie w rozstawione przez siebie miny...

Wydaje mi się, że lepiej swoje skarby... Zakopać ;)

andystar
27-12-2016, 17:02
Sprzęt fotograficzny, a szczególnie obiektywy, które maja ruchome elementy nienawidzi plaży ( szczególnie z drobnym miłym dla stóp piaskiem). Zawsze po wakacjach na allegro jest sporo sprzętu "poplażowego".
Jest on najczęściej opisany jako niesprawdzony z powodu braku baterii lub podobne głupoty.
Ja ten problem rozwiązałem, kupując kompakt SONY HX5 (używany w idealnym stanie za 200 zł). Nie stresuje się gdyby go ukradli lub gdyby zapiaszczył się. Zdjęcia i filmy (pamiątkowe) wnuków wychodzą wystarczająco dobrze.

poste
27-12-2016, 21:11
Zasadnicze pytanie, dokąd jedziesz? Są miejsca, gdzie sprzęt można zostawić bez większego ryzyka. Ale najrozsądniejsze jest nie zabieranie lustrzanki na plażę, przynajmniej nie za często. Trudno o jakieś spektakularne zdjęcia w palącym słońcu dnia.

kurako92
27-12-2016, 21:19
Dzieki za podpowiedzi, szczególnie tą o zaminowaniu plaźy wezmę pod uwagę :-)
Sprzęt będzie ubezpieczony ale to przecież nie gwarantuje, że nie bede okradziony.
Co do zrobienia sesji i zostawienia sprzętu w hotelu to nie zawsze się tak da. To wyjazd z intensywnym zwiedzaniem np małych rajskich wysepek i zostawienie sprzętu w hotelu to totalne nieporozumienie , tak samo jako robienie tej samej wycieczki 2 razy.
Poszukałem trochę w netcie i chyba udało mi się rozwiązać problem a przynajmniej ograniczyć ryzyko :-)
To czekamy jakie to rozwiązanie :D

robank
28-12-2016, 01:02
Zasadnicze pytanie, dokąd jedziesz? Są miejsca, gdzie sprzęt można zostawić bez większego ryzyka. Ale najrozsądniejsze jest nie zabieranie lustrzanki na plażę, przynajmniej nie za często. Trudno o jakieś spektakularne zdjęcia w palącym słońcu dnia.

Tajlandia, Malezja i prawdopodobnie Wietnam. Wracając do plaży to nie powiedziane że będę robił zdjęcia ale mogę mieć ze sobą plecak ze sprzętem i o niego się martwię, tak jak pisałem już wcześniej, nie zawsze będę miał możliwość zostawienia go w hotelu lub innym bezpiecznym miejscu, Znalazłem coś takiego jak doberman bag alarm, nic takiego wielkiego ale przyczepia się go do torby i po uzbrojeniu alarmu 4-cyfrowym kodem każde poruszenie urządzenia powoduję włączenie się głośnego alarmu, żadna rewelacja ale podejrzewam że potrafi wystraszyć złodzieja, kosztuje też niedużo wiec co szkodzi mi go wypróbować

poste
28-12-2016, 01:42
Zachowaj trochę rozsądku, a nie musisz się martwić o pozostawiony na chwilę plecak ze sprzętem. To bezpieczne kraje, a plaże zwykle puste (jak na standardy europejskie). Bardziej martwiłbym się, żeby gumy nie popuchły w słońcu, niż że ktoś ukradnie, jak na parę minut pójdę do wody.

cz4rnuch
28-12-2016, 12:35
Robiłem island hopping w Malezji na Borneo i na zachodnim wybrzeżu i tam raczej nie musisz się bać o sprzęt. Podobnie z Wietnamem, ludzie są tam bardzo fajni i uczynni. W Tajlandii może być różnie ale i tam nie ma tragedii. Mnie nic złego się nie przydarzyło, może poza próbami naciągania w Bangkoku (który jak wiadomo nie jest bajkowy więc pewnie nie o to Ci chodzi). Na małych, bezludnych wysepkach są tylko turyści i obsługa rejsów więc złodziei tam nie uświadczysz. Na bardziej uczęszczanych plażach są ratownicy, możesz u nich zostawić plecak na przechowanie. Albo w knajpce, kawiarni, wypożyczalni sprzętu itd. Innym wyjściem jest zabranie na plaże uszczelnionego kompakcika, który wypluje nienajgorszej jakości zdjęcia. Na rajskiej plaży i tak fotka wyjdzie bajkowo. Taki sprzęt nie jest drogi a możesz go nawet zabrać na pływanko.

madebyzosiek
28-12-2016, 12:45
Sprzęt fotograficzny, a szczególnie obiektywy, które maja ruchome elementy nienawidzi plaży ( szczególnie z drobnym miłym dla stóp piaskiem). Zawsze po wakacjach na allegro jest sporo sprzętu "poplażowego".
Jest on najczęściej opisany jako niesprawdzony z powodu braku baterii lub podobne głupoty.
Ja ten problem rozwiązałem, kupując kompakt SONY HX5 (używany w idealnym stanie za 200 zł). Nie stresuje się gdyby go ukradli lub gdyby zapiaszczył się. Zdjęcia i filmy (pamiątkowe) wnuków wychodzą wystarczająco dobrze.

Patrz, że ja o tym nie wiedziałem... Chyba zaraz wystawię większość swojego sprzętu jako niesprawdzonego... Ale zaraz... Wszystko mi działa ;)
Co do specjalnych zabezpieczeń, chyba wystarczy zdrowy rozsądek... I tak wydaje mi się, że łatwiej stracić sprzęt nad naszym Bałtykiem, niż za granicą. Wystarczy pamiętać, że trzeba go pilnować i tyle. Udanej podróży :)
Zdjęć nie zapomnij wrzucić :)

RobertMiernik
28-12-2016, 12:52
Nie wszyscy doczytali chyba

Chłop chce zostawić plecak ze sprzętem leżący na piachu i iść do wodzy z dziewczyną.

Nie wiem co masz w plecaku ale nawet z 'alarmem' masz 25% szans na to, że wszystko będzie w porządku, i 50/50 że nerwicy i zeza dostaniesz od zerkania na plecak albo że zajęty dziewczyną nawet nie zauważysz jak plecak zniknie...

To już chyba lepiej kupić żeglarski plastikowy worek, one są wodoszczelne, i zabierać ze sobą sprzęt do wody...


przypominam też że sprzęt stracony w ten sposób, nie podlega ubezpieczeniu

cz4rnuch
28-12-2016, 13:10
To, że ktoś pyta o to jak zabezpieczyć plecak pozostawiony na plaży nie oznacza chyba, że nie można mu tego odradzać? Sam zaopiniowałeś pozytywnie radę szybka sesja i plecak do hotelu, co nie jest ani wygodne, ani nie spełnia podstawowego warunku, którym jest pozostawienie plecaka na plaży. Światła na plaży jest pod dostatkiem, jakieś bokeje to tylko strata drugiego planu, który w przypadku egzotycznej wyspy przynajmniej moim zdaniem jest równie ważny co selfikowa mordka. Oddanie plecaka na przechowanie to pomysł, który nic nie kosztuje, jest skuteczny i sprawdzony. Tani, wodoodporny kompakt na lądzie wystarczy a ponadto wzbogaci album zdjęciowy o fotki podwodne, których luszczanką nie zrobimy. Oba rozwiązania zapewniają też spokojną głowę a to na urlopie rzecz bezcenna.

PS W Malezji kontynentalnej i na Borneo jest wiele raf, które są dostępne bezpośrednio z plaży lub z łodzi, które robią island hopping. Podobnie jest z Tajlandią. Bardzo żałowałem, że nie miałem czym obfotografować tego pięknego, podwodnego świata.

RobertMiernik
28-12-2016, 13:49
Nie lubię cytować Twojego nicka, bo google się na mnie później brzydko patrzy ;)

W każdym razie tak, zdecydowanie rozwiązań jest dużo, ja komentowałem ostatnią propozycję autora - alarm przy poruszeniu torbą, czyli de facto postawienie plecaka ze sprzętem na piachu na środku plaży.
i to uważam za słaby pomysł a nie ogólnie wszystkie pomysły w tym wątku, bo jak zauważyłeś, też tu pisałem ;>

Jeśli są budki, knajpy to pół biedy, może się uda dogadać, ale co zrobisz jak wrócisz a pani kelnerka powie 'nic mi pan nie zostawiał'? ;>

Na takie wyprawy zabieram sprzęt, do którego nie jestem przywiązany emocjonalnie. Jest to jest, jak ukradną albo się zniszczy - trudno, jedyną konsekwencją będzie brak zdjęć z dalszej części podroży - zostanie telefon a nie traum :)

cz4rnuch
28-12-2016, 14:08
Pani z budki nie zaryzykuje, bo w przeciwieństwie do złodzeja nie ma gdzie uciec a policja mogłaby popsuć jej interesy. Gdyby podróż odbywała się w krajach arabskich to uogólniając miałbym może jakieś opory, ale w Malezji takie rzeczy się po prostu nie wydarzą i piszę to na serio.

PS W cytatach można mnie też zwać murzynki3m.

poste
28-12-2016, 18:40
robank
Wrócisz to będziesz się śmiał ze swoich obaw ;)
W krajach, które wymieniłeś, na małych wysepkach możesz zostawić plecak ze sprzętem bez obaw. Możesz powiesić na szyi aparat i iść na nocne foty w mieście. Odrobina rozsądku i będzie bez przygód. Możesz oczywiście kupić taką torbę, może wypłoszy np. małpę, która będzie dobierała się do bagażu. O, właśnie, jakaś małpa, ptaki czy dzik może dobrać się do bagażu na pustej plaży.

Pani kelnerka a'la szatniarz ze znanego powiedzenia... bez komentarza. Naprawdę tam są inne realia.

Tompie
28-12-2016, 20:16
Ja bym mógł w tym temacie polecić z lektur produkty Safepaq.
Odporne torby i plecaki na przecięcia i rozerwania. Z linkami antykradzieżowymi, które można przypiąć do np. Drzewa

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

robank
29-12-2016, 15:39
Wielkie dzięki za wszelkie sugestie i rady, może rzeczywiście panikuje ale lepiej troszkę paniki niż utrata sprzętu [emoji12]

RobertMiernik
29-12-2016, 23:35
A propos kto robi te plecaki safepaq bo znaleźć nie mogę same śmieci z ceneow

cz4rnuch
29-12-2016, 23:59
Wielkie dzięki za wszelkie sugestie i rady, może rzeczywiście panikuje ale lepiej troszkę paniki niż utrata sprzętu [emoji12]

Na plaży nic Ci nie grozi :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/1ReAbeq-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/1ReAbeq.jpg)

Ważne byś miał spokojną głowę a jak to osiągniesz to już jest mniej ważne.

jalk
30-12-2016, 10:26
A nie myślałeś o ograniczeniu sprzętu ? Patrząc w stopkę szkła masz zacne, ale klockowate. Dokupić do 50 tki coś szerszego pokroju nikkora 24/2.8 i masz komplet, no może poza złapaniem małpy na wierzchłku palmy :) Masz mniej dzwigania i martwienia się o sprzęt, dziewczyna więcej miejsca w bagażu na kosmetyki :) i najważniejsze, odpada odwieczna walka jakiej ogniskowej użyć i czy na pewno mam pokryty cały zakres. Jedź chłopie rozkoszować się wyjazdem, a nie walczyć ze sprzętem :) Pozdrawiam.

poste
31-12-2016, 10:24
A nie myślałeś o ograniczeniu sprzętu ? Patrząc w stopkę szkła masz zacne, ale klockowate. Dokupić do 50 tki coś szerszego pokroju nikkora 24/2.8 i masz komplet, no może poza złapaniem małpy na wierzchłku palmy :) Masz mniej dzwigania i martwienia się o sprzęt, dziewczyna więcej miejsca w bagażu na kosmetyki :) i najważniejsze, odpada odwieczna walka jakiej ogniskowej użyć i czy na pewno mam pokryty cały zakres. Jedź chłopie rozkoszować się wyjazdem, a nie walczyć ze sprzętem :) Pozdrawiam.

O ile z uwagą o wielkości szkieł do FX zgodzę się, o tyle dalsza część Twojej wypowiedzi wprawiła mnie w zdumienie. Szczególnie zdanie "...i najważniejsze, odpada odwieczna walka jakiej ogniskowej użyć", to dla mnie coś zupełnie nowego ;). Dotychczas wydawało mi się, że zoom daje swobodę kadrowania a nie stres, jakiej ogniskowej użyć :D. Myślałem, że niewiele opinii w internecie może mnie zaskoczyć, ale się myliłem :grin:

jalk
31-12-2016, 11:01
Wziąłeś to zbyt dosłownie. Zoom daje swobodę, a stałka wymusza więcej myślenia nad kadrem. Po prostu ja widziałem już sytuacje "turystyczne", gdzie nadmiar sprzętu, bardziej przeszkadzał niż pomagał w robieniu zdjęć :)
Inna sprawa że sam jestem zwolennikiem stałek i sobie wolę podeść lub odejść :) niż kręcić kółkiem i się zastanawiać, czy to już, czy jeszcze ciut :lol:

barracuda
31-12-2016, 11:10
Czytam stopkę autora i zastanawiam się czy w ogóle jest sens brać sprzęt ze sobą, skoro i tak zdjęcia nie wyjdą :)
A tak poważnie, to nie polecam zostawiania plecaka nawet na chwilę bez opieki na plaży. Ja tak kiedyś zrobiłem, była to co prawda Tunezja, więc trochę inna kultura i plecak był praktycznie pusty, bez żadnego istotnego i drogiego wyposażenia, ale poszliśmy do wody na zaledwie kilka minut i plecak zniknął bez śladu.
Bazując na swoim doświadczeniu odradzam podejmowanie takiego ryzyka. Chyba, że plaża całkiem pusta i plecak blisko, cały czas na oku, to jeszcze można przemyśleć, ale ryzyko pozostanie.

A druga sprawa o której już ktoś też wspomniał... Sam widzę, że zdjęcia robione na plaży o jakiejś mało ciekawej, pod względem światła, porze dnia lepiej zrobić jakimś średnio drogim kompaktem, bo to niewiele zmieni pod kątem jakości, a głowa spokojniejsza i dużo wygodniej.

poste
31-12-2016, 11:12
Acha, czyli to był tzw. "skrót myślowy" ;)
Ja to widzę tak, że zoom bynajmniej nie zwalnia z myślenia nad kadrem, a stałka w podobnej sytuacji zmusza do kombinowania, jak obejść brak sprzętowy. Jeśli żonglowanie obiektywami i ciągłe bieganie w poszukiwaniu kadru jest tym, czego oczekujesz na wakacjach... miłej zabawy ;) (to też taki "skrót myślowy").


barracuda
Azja płd.wsch to zupełnie inna kultura, mentalność i ludzie. Proponuję sprawdzić.

barracuda
31-12-2016, 11:15
barracuda
Azja płd.wsch to zupełnie inna kultura, mentalność i ludzie. Proponuję sprawdzić.

Przeczytaj dokładnie, wspomniałem o tym fakcie w moim poście.

jalk
31-12-2016, 11:24
Widzę, że się możemy przekomarzać dość długo :) to napiszę inaczej. Na wyjazd czysto fotograficzny wziąłbym cały plecak sprzętu, natomiast na turystyczny "wyjazd życia" bym go mocno ograniczył.

poste
31-12-2016, 11:45
Napiszę to inaczej, na wyjazd czysto fotograficzny wziąłbym ze 2-3 obiektywy. Na "wyjazd życia" cały plecak szprzętu ;)
Na wyjeździe fotograficznym mniej więcej wiem, co będę fotografował. Na wakacjach trafiają się różne sytuacje.
barracuda
Przeczytałem to, co napisałeś. Tym niemniej ze swojej przygody w Tunezji wyciągnąłeś wnioski dotyczące podróży do Tajlandii.
Co do zdjęć na plaży w południe to się zgodzę, sam o tym wspominałem. Ale z drugiej strony,jeśli gdzieś jesteś raz w życiu i akurat tylko w południe, to też warto mieć pamiątkę, tak, że trochę rozumiem kolegę. Poza tym, jeśli nawet czekasz do wieczora/popołudnia, to i tak często trzeba mieć sprzęt przy sobie. A kompakcik to przydatna sprawa, np AW130.

Tompie
31-12-2016, 18:15
A propos kto robi te plecaki safepaq bo znaleźć nie mogę same śmieci z ceneow
Poniżej jest link do strony producenta tych pancernych toreb wszelkiego rodzaju.

Zabezpieczenia mają niezłe.
Nawet do użytku codziennego są niezłe te torby np. W komunikacji miejskiej dla ludzi z "lepkimi rączkami".

Na YouTube dużo testów jest pokazanych. W realu też fajnie wyglądają.

PACSAFE

http://www.pacsafe.com/camera-bag-accessories/camera-packs.html

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

RobertMiernik
01-01-2017, 16:25
Dzieki miałem nadzieję że coś na laptaka znajdę.

Zdebik
01-01-2017, 16:48
Trzeba miec cohones, zeby caly plecak zostawic na plazy i isc sie kapac (albo byc idiota). Moze lepiej zakop plecak pod kocem (jak nikt nie bedzie patrzyl).