Zobacz pełną wersję : Ostre zdjęcia makro w fotografii stomatologicznej
Cześć! To mój pierwszy wpis na forum, więc najpierw - Dzień dobry wszystkim.
A teraz do rzeczy:
W swojej pracy coraz częściej robię zdjęcia. Mam do dyspozycji 2 body (D7100 i D80), 2 obiektywy (Nikkor AF-S Micro 105 mm f/2.8G IF-ED VR oraz Nikkor AF-S Micro 60 mm f/2.8G ED), i dwie formy oświetlenia (R1C1 oraz Quadralite RX400). Jako tako radzę sobie ze zrobieniem typowego zdjęcia sytuacyjnego (do kilku zębów w kadrze), natomiast bardzo chciałbym uzyskać ostre zbliżenie na pewne szczegóły (do wykorzystania w trakcie szkoleń), jak np. pęknięcia szkliwa. Mam jednak wrażenie, że moje zdjęcia po wykadrowaniu nie dają dostatecznie ostrego obrazu.
Ustawienia na których pracuję to: Tryb Manualny, ISO 100 (z lampą RX400) lub 200 (R1C1), Aperture f/22, Shutter Speed 200. RAW+JPG Fine.
Czy możecie doradzić które z moich sprzętów najlepiej zestawić i czy robić coś z ustawieniami aby mieć szansę na uzyskanie dużych i ostrych zbliżeń i zobrazowania jak najdrobniejszychdetali (pamiętając, że nie mogę się przysunąć do zęba bliżej, niż pozwala mi granica twarzy pacjenta).
Przeczytałem ileś wątków, ale tematy fotografowania oczu muchy na trójnogu ma jednak niewiele wspólnego z moimi realiami.
Wrzuć przykład takiego niesatysfakcjonujacego zdjęcia - zarówno oryginał jak i zdjęcie ostateczne.
Aperture f/22
Dlaczego aż tak przymknięte, czy próbowałeś np z f/16 lub nawet bardziej otwarte ?
Największą rozdzielczość uzyskasz na przysłonie 5,6-11. Powyżej zaczyna się wpływ dyfrakcji. Jeśli obiekt mieści się w GO, to zmniejsz przysłonę.
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=267191
Może faktycznie spróbuję przy mocniej otwartej przesłonie, np. f/11.
Dam znać jak tylko to przetestuję.
Czy jakiś zasadniczy wpływ na jakoś zdjęć będzie miało Body? Zamiana d80 na 7100?
D7100 ma dużo większą gęstość niż D80. Pozwoli to na uzyskanie większego powiększenia. Ma też mniejsze szumy.
Mam w takim razie pytanie (wybaczcie, jeśli coś pierniczę, ale w temacie fotografii nawet do amatora trochę mi jeszcze brakuje):
Najpierw objaśnienie sytuacji: fotografuję zęby w trakcie zabiegu. Pacjent leży, w ustach ma bardzo jasne lusterko wewnątrzustne, a ja fotografuję obraz w w tym lusterku, najczęściej zęby widziane z góry. Głębia ostrości na której mi zależy to jakieś 10 mm (od szczytu zęba do poziomu dziąsła, może minimalnie dalej).
Jak rozumiem, dla zminimalizowania zjawiska dyfrakcji dla obiektywu 60 mm warto ustawić wartość przesłony w okolicach 9-13. Ponieważ w tej sytuacji tracę głębię ostrości względem f22, powinienem odsunąć się od ust pacjenta, ale jednocześnie uzyskuję zdjęcie, które będę musiał agresywniej wykadrować, czyli tracę na rozdzielczości. Czy jestem w stanie obliczyć optymalną odległość przy której uzyskam ok. 10 mm głębi ostrości przy maskymalnej ostrości zdjęcia i zachowaniu największej ilości detali po wykadrowaniu?
Odsunięcie się od obiektu i kadrowanie, to nic innego jak zmniejszenie rozmiaru matrycy, co zwiększa GO. Ale traci się na ilości pikseli. Może zmienić lustrzankę na coś o mniejszej, ale gęstszej matrycy? Na początek proponuję Nikon 1. Będzie można użyć tych samych lamp i nawet obiektywów.
Wydaje mi się, że jestem blisko ogarnięcia tematu do granic możliwości mojego aktualnego body.
Jak zauważyliśmy wyżej, problemem może być dyfrakcja uwidaczniająca się przy wysokich wartościach przesłony (zatem im bardziej zamkniemy przesłonę, tym większy problem dyfrakcji i utrata ostrości obrazu). Oczywistym zatem było obniżenie wartości F.
Zejście z F22, którego dotychczas używałem do F/11 (Nikkor 60 mm AF-S daje podobno najostrzejszy obraz przy F w granicach 9-13) generuje 2 problemy:
1. Tracę głębię ostrości
2. Przy mojej lampie (przypominam - 400 Ws), nawet 1/128 mocy generowała przepalenia obrazu
Ponieważ za cholerę nie byłem w stanie dalej osłabiać mocy światła, musiałem poszukać innego rozwiązania. Pierwsze co przyszło mi do głowy, to Shutter Speed - im szybciej cykam fotę, tym mniej światła powinno dotrzeć do matrycy. Panowie (i Panie), ile ja się nakombinowałem, żeby odkryć jak uzyskać czasy poniżej 1/200 s! W wielu miejscach znajdywałem nawet informację, że w D80 jest to nie wykonalne. Nawet włączenie Auto FP nic nie zmieniało. Ale coś tam poklikałem i dało radę. Przy okazji nauczyłem się co nieco o HSS.
Obecnie testuję ustawienia strzelając fotki modelu gipsowego i mam wrażenie, że poczyniłem wielki krok naprzód - przy ustawieniach lampy na 1/32 mocy, shutter speed na 1/250 sekundy, ISO 100 i F/11 fotki o zadowalającym powiększeniu są ostre jak brzytwa. Teraz tylko zastanawia mnie gdzie jest granica i jak najlepiej technicznie podejść do jej określenia.
Jutro potestuję ustawienia w gabinecie (a nie jest to proste, bo człowiek leżący w fotelu dentystycznym z otwartą gębą ma relatywnie niską tolerancję to walenia mu w pysk mocnym światłem z odległości 10 cm co 30 sekund :P).
Dzięki Wam i odrobinie uporu w ciągu 2 ostatnich dni poczyniłem ogromne kroki w rozumieniu fotografii. Dzięki! :)
BTW. Zaczynam bardzo pożądać jakiegoś pełnoklatkowca. ;)
Jak masz za dużo światła to lampa systemowa z HSS byłaby najlepszym wyjściem, nawet chińczyk za 300zł, ewentualnie co masz na tej lampie studyjnej, softbox i nakładanie na niego kolejnych materiałów osłabi błysk.
Czas jest krótszy jak 1/250s spowoduje brak synchronizacji z lampą studyjną i zacznie pojawiać się od dołu zaciemniony kadr, niżej tylko AutoFP/HSS z lampą obsługującą to.
Co do pełnej klatki, wiele nie zyskasz.
Przy pełnej klatce raczej tylko straci.
1. mniejsza GO przy tym samym kadrze
2. mniejsza efektywna maksymalna skala odwzorowania
3. mniejsza możliwość powiększania zdjęcia (przez przycinanie), bo mniej upakowana matryc - dla porównania 24 Mpix w DX oznacza, że w FX musiałoby być ~55 Mpix.
A dlaczego nie bierzesz do tych zdjęć d7100? Powinno być ostrzej. I Nikkora 105, który pozwoli na oddalenie aparatu od obiektu?
Ponadto sam przecież możesz sprawdzić, czy widzisz wpływ dyfrakcji czy generalnie spadek jakości po przymknięciu.
A dlaczego nie bierzesz do tych zdjęć d7100? Powinno być ostrzej. I Nikkora 105, który pozwoli na oddalenie aparatu od obiektu?
Ponadto sam przecież możesz sprawdzić, czy widzisz wpływ dyfrakcji czy generalnie spadek jakości po przymknięciu.Zestaw Nikon D7100 + Nikkor 105 + R1C1 to zestaw gabinetowy z którego korzysta kilku lekarzyi powinien być non stop dostępny w razie potrzeby (czasami mogę coś na chwilę przełożyć), natomiast zestaw Nikon D80 + Nikkor 60 + Pierścieniowa to mój zestaw prywatny (body pożyczone bezterminowo od rodziny).
Początkowo chciałem kupić obiektyw 105, ale 60 jest bardziej uniwersalny i lżejszy przy zachowaniu tej samej jakości zdjęć. Oczywiście przy 105 faktycznie mogę się ciut odsunąć, ale z drugiej strony im dalej od ust pacjenta, tym bardziej policzki i usta blokują światło. Szkłem 60 jest mi również łatwiej strzelić foto portretowe (ze 105 pacjent musi stać dosyć daleko, co może fajnie działa w terenie, ale na ograniczonej przestrzneni gabinetu łatwo nie jest). To oczywiście temat do dyskusji o gustach, ale taki zestaw teraz mam.
To zdjęcie kolegi:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/2v9w7sn-2.png
źródło (http://i65.tinypic.com/2v9w7sn.png)
Zdjęcie przedstawia detal z preparacji zęba pod koronę. Bardzo dokładnie widać zarys szkliwa, a nawet drobne pęknięcia. W moich zdjęciach na takim kadrze szkliwo było zasadniczo mniej ostre. Dziś pobawię się nowymi ustawieniami w gabinecie i może wieczorem uda mi się wrzucić jakąś fotkę.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.