qba_
14-12-2016, 21:53
Witam,
W sumie temat mówi wszystko, ale... postaram się szerzej opisać problem.
Po godzinach spędzonych na forach kupiłem swoją pierwsza lustrzankę - używanego D5100 z obiektywem 18-105mm
Mam problem z autofocusem, który po prostu nie działa od razu po włączeniu aparatu.
Kiedy wciskam spust migawki do połowy, słychać jak "coś się dzieje" wewnątrz obudowy, ale ostrości nie łapie.
Dopiero po chwili (często, jak trochę pomogę mu pokrętłem ostrości), zaczyna działać i jest OK do wyłączenia aparatu.
Mogę robić dużo zdjęć i autofocus działa bez zająknięcia. Niestety jak chwilę poleży po wyłączeniu - jest ten sam objaw.
Cóż mu dolega? Jest na to jakaś recepta? A może ten typ tak ma?
Pozdrawiam!
W sumie temat mówi wszystko, ale... postaram się szerzej opisać problem.
Po godzinach spędzonych na forach kupiłem swoją pierwsza lustrzankę - używanego D5100 z obiektywem 18-105mm
Mam problem z autofocusem, który po prostu nie działa od razu po włączeniu aparatu.
Kiedy wciskam spust migawki do połowy, słychać jak "coś się dzieje" wewnątrz obudowy, ale ostrości nie łapie.
Dopiero po chwili (często, jak trochę pomogę mu pokrętłem ostrości), zaczyna działać i jest OK do wyłączenia aparatu.
Mogę robić dużo zdjęć i autofocus działa bez zająknięcia. Niestety jak chwilę poleży po wyłączeniu - jest ten sam objaw.
Cóż mu dolega? Jest na to jakaś recepta? A może ten typ tak ma?
Pozdrawiam!