PDA

Zobacz pełną wersję : Gambia i Senegal



bajcy
05-12-2016, 20:55
Witam Was w mojej fotorelacji z podróży, która pokazała mi, że życie nabiera innego znaczenia, że życie trzeba szanować i doceniać to, co się z niego ma, bo tak naprawdę są miejsca, gdzie jest znacznie gorzej i ludzie, którzy tak naprawdę niewiele od tego życia mają...

Może jednak od początku.
Jak wiecie z opisu, wraz z moją Gosią wybrałem się na wycieczkę po Afryce, a konkretnie do Gambii i Senegalu.
Znajomi po powrocie pytali, dlaczego akurat tam? Co nas skłoniło, żeby tam pojechać? Otóż, tak jak odpowiadam im, tak samo odpowiem i Wam - był to czysty przypadek.
Kierowaliśmy się głównie tym, żeby było bardzo ciepło i inaczej niż "wszyscy" nie chcieliśmy Tajlandii, Egiptu czy tym podobnego, choć mieliśmy wiele ciekawych ofert m.in. Chiny, Indie, Dubaj, Kenia czy nawet wcześniej wymieniona Tajlandia.
Chiny odpadły ze względu na pogodę, jaka tam panuje w listopadzie, Indie - bo tak naprawdę tam się więcej jeździło niż zwiedzało, Dubaj - pewnie pięknie, bo bogato itp., ale to jeszcze nie dla nas, Kenia - bo nie było objazdówki, zaś Tajlandia? Po prostu jeszcze nie teraz.
Senegambia wydała nam się idealna pod względem kierunku, pogody, atrakcji no i ceny, więc tak też się stało, rezerwacja, formalności i już po 2 tyg. lecimy...
Wybaczcie za długi wstęp, ale jakoś tak chcę dokładnie opisać, co i jak;)
Oczywiście wylot z Warszawy, troszkę nam nie po drodze, gdyż z Sącza to kawał drogi, no ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma:)
Po prawie 9 godzinach lotu lądujemy w Gambii na lotnisku w Bandżulu, na dzień dobry zderzenie z tym, co nas czeka. W Polsce temp. ok 0 C, a tam 26 C o godzinie 22 :)
Na lotnisku brak klimatyzacji, wypełnianie ulotek (coś a la wiza) odprawa paszportowa no i jazda do hotelu.
W hotelu Palma Rima jesteśmy ok. 23. Szybki meldunek, kolacja, prysznic i do spania, rano wyjazd do Senegalu.
W nocy ciężko zasnąć, klimatyzacji brak, ba... nawet gniazdka nie było, więc o załadowaniu telefonu można zapomnieć, do tego zza okna dochodzi głośna muzyka. Jednak trud lotu bierze górę i udaje się zasnąć, rano już wiemy, gdzie była ta "impreza" Właśnie w tej wioseczce, która jest za tymi "zasiekami"

1.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/1_zpsidbdynlr-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/1_zpsidbdynlr.jpg~original)

2. a tak prezentuje się mur, który sprawiał, że człowiek od razu czuje się bezpieczniej:)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/2_zps9ampaqqk-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/2_zps9ampaqqk.jpg~original)

Zresztą, gdyby mur nie pomógł, to jeszcze dodatkowo dwóch chłopców siedziało w rogach ogrodzenia i obserwowało, co się wokoło dzieje.
Dzień 1.
Szybkie śniadanie, pakowanie i wyruszamy w stronę Senegalu, kilka km od hotelu zatrzymujemy się, by rozmienić pieniądze w kantorze. Oczywiście na ulicy jest pełno naganiaczy, którzy są w stanie nawet zanieść Cię na plecach, byle byś u nich wymienił gotówkę a później coś jeszcze kupił. Po wymianie pieniędzy i zakupieniu wody ruszamy w kierunku promu, by dostać się do Barra'y i dalej już do granicy. Na prom udaje się dość szybko dostać, wiadomo - pieniądze robią swoje, zresztą inaczej tam się nie da. Pierwsze wjeżdżają samochody, a później wchodzą tłumy ludzi.
Patrząc w jakim stanie jest nasz "stateczek" można mocno się zastanawiać, jak długo on wytrzyma. Początkowo nie możemy opuścić autobusu, przewodnik przekazuje nam mnóstwo uwag i zaleceń, do których ładnie się stosujemy. Po ustaleniu wszystkiego wyruszamy na "zwiedzanie" promu.
Tubab (Biały) jest największą atrakcją i od razu daje się to odczuć. Zamiast my im, to oni nam zaczynają robić zdjęcia, zagadują itp. ale nie, ja się nie dam... Od razu aparat w łapę i szukam.. Jest, z pięknymi oczami, uśmiechnięta. Podchodzę, pytam czy mogę zrobić zdjęcie, mama się zgadza, a dziewczynka lekko przestraszona próbuje się chować, jednak po namowie rodzica patrzy pięknie w obiektyw.

3.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/11/1_zpsyihwbwoc-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/1_zpsyihwbwoc.jpg~original)

Dziewczynka była przesłodka, gdyby nie to, że się poruszyła mogłem mieć o wiele lepsze zdjęcie, niestety nie zwróciłem uwagi i został mały niedosyt.
Na promie spędziliśmy około 1 h, wystarczająco dużo czasu na robienie zdjęć ludzi, a później brzegu do którego dobijaliśmy

4.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/3_zps9kvsxfwv-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/3_zps9kvsxfwv.jpg~original)

5.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/5_zpskf5qafjz-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/5_zpskf5qafjz.jpg~original)

6.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/4_zpsorrfxvpv-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/4_zpsorrfxvpv.jpg~original)

Już prawie końcówka, jeszcze kilka minut i ruszamy dalej w drogę odkrywać świat...

7.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/6_zpsgxtabzh8-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/6_zpsgxtabzh8.jpg~original)

Po dopłynięciu udajemy się do pobliskiej knajpki, by spotkać się z miejscowym kantorem, gdyż musimy rozmienić pieniądze na senegalskie, a że tam ciężko o kantor, to po prostu sam on do nas przyjdzie, po około 30 minutach zjawia się i zaczynają się interesy, a tak to mniej więcej wygląda:

8.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/7_zpsza5asuu2-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/7_zpsza5asuu2.jpg~original)

w barze oczywiście wszystkiego pilnuje ochrona, pan był bardzo ciekaw mojego sprzętu, więc sam po prosił, czy nie mógłbym mu zrobić zdjęcia i pokazać jak wygląda, po czym później osobiście mógł sobie porobić zdjęcia, pewnie gdybym miał czasu więcej, to by mnie zagadał na śmierć, ale na szczęście grupa już wychodziła więc i ja odejść musiałem, przy okazji zdążył mnie wkurzyć, bo uciekła mi ciekawa postać do sfotografowania, a wyrwać sprzętu z ręki mu nie mogłem...

9.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/8_zpsukejilml-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/8_zpsukejilml.jpg~original)

Po wypiciu zimnej Coca-Coli ze starej szklanej butelki kierujemy się do granicy z Senegalem. Podróż mija spokojnie, w miłej atmosferze. pani pilot zaczyna opowiadać nam wiele ciekawostek, szkolić nas, co możemy, a czego nie itp. Przede wszystkim zakaz fotografowania policji, wojska, przejścia granicznego itp

10. Typowa ulica, tak naprawdę asfalt jest tylko na głównych drogach, reszta wygląda w taki sposób.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/9_zpsnhnobdaw-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/9_zpsnhnobdaw.jpg~original)

Po drodze mamy pierwszą atrakcję, "spacer z lwami" w Parku Fatahala, jest to wydatek rzędu 45 euro, czy warto? Hm... każdy pewnie podejdzie do tego indywidualnie, ale jeśli mógłbym to opisać po swojemu, to napiszę tak: Z jednej strony warto, bo w sumie pewnie nigdy nie będzie okazji, żeby w innej sytuacji podejść bliżej do tego zwierzęcia, zaś z drugiej strony to takie dziwne, bo zwierzęta wiedzą, gdzie mają się zatrzymać, gdzie wskoczyć na drzewo, gdzie dostaną jedzenie itp. Co 10 m od prowadzących słychać tylko "photo" i stoimy czekając, aż inni zrobią po kilka zdjęć tak naprawdę tego samego. Oceniłbym to na takie -3, ale sami oceńcie..

11.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/38_zpsben7gc6r-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/38_zpsben7gc6r.jpg~original)

12.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/111201_zpsd6psh3zx-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/111%201_zpsd6psh3zx.jpg~original)

13.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/39_zpsv9nixlk8-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/39_zpsv9nixlk8.jpg~original)

14.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/111202_zpsn7g2dqen-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/111%202_zpsn7g2dqen.jpg~original)

Po spacerze z lwami udajemy się w stronę naszego pierwszego noclegu, Keur Saloum zrobił tego dnia na nas największe wrażenie. Śpimy w "Ulach" które są położone w środku lasku, do tego mamy super basen, zejście do rzeki Gambia z długim molem, po dachach budynków skaczą małpki, latają kolorowe ptaszki, nietoperze i jaszczurki, zresztą ta ostatnia zamieszkała w naszym pokoju. Co ciekawe, nim dostaliśmy się do hotelu, musieliśmy odbić mocno od głównej drogi, przejechać wioskę, która była w opłakanym stanie (jadąc przez nią mocno się obawiałem naszego noclegu)

15.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/222_zpsldqxyfn3-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/222_zpsldqxyfn3.jpg~original)

Jak się będzie podobać , to ciąg dalszy nastąpi, jak nie... to i tak pewnie nastąpi:)

CDN...

moshica
05-12-2016, 21:37
Janusz gdybym wiedział wcześniej poleciałbym z Wami, wiesz że mnie to kręci:-)
Dawaj dalsze opisy bo robi się ciekawie. A te 2 lwice to było jednak warto !

bajcy
05-12-2016, 21:58
Ale to już nie dziś, :)

jarekf34
05-12-2016, 22:16
Z przyjemnością obejrzałem i poczytałem :) Czekam Janusz na następną część :)

frogi
05-12-2016, 22:18
Interesujące :) , proszę dalej.

Rycerz
05-12-2016, 22:49
opis fajny.
zdjęcia mnie średnio porwały ;-)
czekam na więcej...

bajcy
05-12-2016, 22:57
opis fajny.
zdjęcia mnie średnio porwały ;-)
czekam na więcej...

Pewnie masz rację, ale to jest właśnie największy minus wyjazdu z biura, bo jesteś uzależniony od ludzi, nie masz czasu na dłuższe posiadywanie, wyczekiwanie itp, ale może później będzie lepiej;)
Pozdrawiam

kurako92
05-12-2016, 23:37
Powiem tak, bardzo mi się podobała twoja relacja z wyjazdu i czekam na kolejną część, pochwal się prosze na koniec ile trzeba $ przyoszczedzic żeby sobie pozwolić na taki wyjazd bo zaczynam zbierać :)

moshica
05-12-2016, 23:38
Widzisz Wojtek a Janusz mnie nir zabrał na tę imprezę i jak tu żyć Panie :-) ?

bajcy
05-12-2016, 23:46
Na pobudzenie ciekawości powiem, że przy dobrym oszczędzaniu, powiedzmy 500 zł na miesiąc, to po 10 miesiącach jesteś w stanie pojechać i nie martwić się, że zabraknie gotowki:)

basket
06-12-2016, 12:44
Czytam i z przyjemnością oglądam. Czekam oczywiście na ciąg dalszy :-)

kurako92
06-12-2016, 13:21
Na pobudzenie ciekawości powiem, że przy dobrym oszczędzaniu, powiedzmy 500 zł na miesiąc, to po 10 miesiącach jesteś w stanie pojechać i nie martwić się, że zabraknie gotowki:)
To nie ma tak najgorzej, myślałem że więcej, a byłeś tydzień czy dwa? To kwota dla osoby czy pary? :) bo w sumie to ma znaczenie

moshica
06-12-2016, 13:48
Kwota na osobę Wojtku, 5k to z wydatkami na miejscu tyle wychodzi, 9 dniowa impreza. Mam nadzieję że nie oberwie mi się za moją wcinkę w tej podróży ;-)

kurako92
06-12-2016, 14:00
Uuu [emoji14] to trzeba 1000 miesięcznie odkładać :d albo mieć 3 dzieci i dostawac raz do roku taka podróż dla rodziców za darmo od państwa :d

moshica
06-12-2016, 14:20
Albo rezygnować z innych przyjemności, coś o tym wiem ;-)

Dark
07-12-2016, 08:53
Albo rezygnować z innych przyjemności, coś o tym wiem ;-)

Dokładnie. Jak się zaciśnie pasa, to czasem sam człowiek nie zdaje sobie sprawy ile może wysupłać ;)

Jakbym jechał w te rejony to pewnie nie odpinałbym szkła makro. Masz może jakieś foty "robactwa"? Afryka jest pod tym względem szczególnie interesująca :)

bajcy
07-12-2016, 21:45
To nie ma tak najgorzej, myślałem że więcej, a byłeś tydzień czy dwa? To kwota dla osoby czy pary? :) bo w sumie to ma znaczenie
Tak jak Paweł pisał, jest to na osobę. Byłem dokładnie od 18tego do 26tego listopada. Nie chcę teraz się rozpisywać, bo na końcu, przy podsumowaniu chciałbym wszystko dokładnie rozpisać


Czytam i z przyjemnością oglądam. Czekam oczywiście na ciąg dalszy :-)
Miło mi to słyszeć, postaram się by druga część była jeszcze lepsza i ciekawsza:)

Kwota na osobę Wojtku, 5k to z wydatkami na miejscu tyle wychodzi, 9 dniowa impreza. Mam nadzieję że nie oberwie mi się za moją wcinkę w tej podróży ;-)
Spoko Paweł, jesteś mądrzejszy by już Ci to pisałem na PW:) ale przynajmniej możesz czasem za mnie odpowiedzieć, bo nie zawsze niestety ja mogę


Uuu [emoji14] to trzeba 1000 miesięcznie odkładać :d albo mieć 3 dzieci i dostawac raz do roku taka podróż dla rodziców za darmo od państwa :d
wcale to nie jest takie trudne i nie trzeba być milionerem, żeby na fajne wczasy pojechać. Jak przeliczyłem ile jestem w stanie wydać na pierdoły, na rzeczy które nie do końca są mi potrzebne, to może i nawet na dwie wycieczki by się uzbierało:)


Dokładnie. Jak się zaciśnie pasa, to czasem sam człowiek nie zdaje sobie sprawy ile może wysupłać ;)

Jakbym jechał w te rejony to pewnie nie odpinałbym szkła makro. Masz może jakieś foty "robactwa"? Afryka jest pod tym względem szczególnie interesująca :)

Dobrze Prawisz, po prostu ludzie są przyzwyczajeni do nie żałowania sobie i czasem takie kwoty są dla nich kosmiczne, a tak na prawdę wiele osób pewnie by to odłożyło w pół roku, oczywiście zakładając że nie jest się jedynym żywicielem rodziny:)
Co do robactwa, szczerze i bez bicia się przyznaję, jakoś nawet się tym nie zainteresowałem, nie mam niczego do macro, jedynie to można fajne ptaszki czasem strzelić bądź jaszczurki, nawet jedną mam z przypadku:)

cz4rnuch
07-12-2016, 22:56
...wcale to nie jest takie trudne i nie trzeba być milionerem, żeby na fajne wczasy pojechać. Jak przeliczyłem ile jestem w stanie wydać na pierdoły, na rzeczy które nie do końca są mi potrzebne, to może i nawet na dwie wycieczki by się uzbierało:)... Się zgadzam po całości, bo ludzie naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego, że nawet nie zbijając kokosów da się uzbierać na kilka wyjazdów rocznie. Piszę to bez zająknięcia, bo przerabiam to corocznie na sobie. Nie zmienia to jednak faktu, że podana kwota brzmi jak jakieś mega gwiezdnowojenne myto dla rainbowa czy innej itaki. Cholera, to tylko tydzień jest przecie. Wiem, dżentelmeni o kasie (szczepieniach, ubezpieczeniach i drinkach po północy) nie rozmawiają.

bajcy
07-12-2016, 23:31
Po przyjechaniu do "hotelu", zakwaterowaniu - była możliwa dodatkowa wycieczka na obserwację ptaków, które zlatują się do spania i przy tym wyspa baobabów. My akurat nie skorzystaliśmy, czego w sumie później mocno żałowałem, z dwóch powodów odpuściliśmy: następnego dnia jechaliśmy do rezerwatu właśnie z ptakami, zaś baobaby widzieliśmy codziennie przy drodze.
No ale dobrze, skoro zostajemy, to coś trzeba robić- idziemy pozwiedzać, oczywiście kierujemy się w stronę molo, gdzie mogliśmy zobaczyć pierwsze namorzyny

16.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/2201_zpsjmdwzyrg-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/2%201_zpsjmdwzyrg.jpg~original)

17.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/2202_zps1rwg5ixo-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/2%202_zps1rwg5ixo.jpg~original)

18.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/126_zpsvxwghvao-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/126_zpsvxwghvao.jpg~original)

Z racji, że jest spokojnie i pięknie, nie ma ludzi, postanawiamy troszkę pobiwakować, nacieszyć się piękną słoneczną pogodą i widokami.
Co chwilę przepływa jakaś łódka,

19.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/127_zpsgyf5s2sn-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/127_zpsgyf5s2sn.jpg~original)

gdzieś przelatuje ptaszek, jaszczurka- dla mnie, Europejczyka który mało co podróżuje, który od kilku miesięcy spędza więcej czasu w samochodzie, to jest coś mega, coś, co pozwala mi zapomnieć o wszystkim i to dosłownie, po prostu czas tam zupełnie inaczej płynie.

20.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/2%205_zps5nyajvus.jpg~original)

21.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/2208_zps2bhmzk1y-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/2%208_zps2bhmzk1y.jpg~original)

Po jakiejś godzinie idziemy popływać troszkę w basenie, woda idealna, warunki super, do tego małpki
skaczące po dachu - no cud, miód i orzeszki:)
Słoneczko lekko zachodzi, więc idziemy jeszcze raz na molo - oczywiście, wcześniej tego nie opisałem, ale to molo było w takim stanie, że ja (ważę ok. 90 kg) szedłem środkiem, bo bałem się, że pod ciężarem deseczki mogą się złamać:) No ale, to przecież Afryka jest...

22.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/2209_zps0j0r4aim-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/2%209_zps0j0r4aim.jpg~original)

Po kilkunastu minutach wracamy na taras, na którym są hamaki, Gosia moja odpoczywa leżąc, a ja próbuję coś pstryknąć.

23.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/2206_zpsltwgcs1a-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/2%206_zpsltwgcs1a.jpg~original)

Spędzamy dobrą godzinę, ci, co byli zobaczyć ptaszki, wracają i wszyscy szykujemy się do kolacji.
Co ciekawe, podczas posiłku towarzyszą mili goście, zobaczcie sami...

24.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/2204_zpsgj3olgr4-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/2%204_zpsgj3olgr4.jpg~original)

25.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/2203_zpsy2i2fjoj-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/2%203_zpsy2i2fjoj.jpg~original)

Dzięki nim nie mamy problemu że przy tej duchocie dokuczają nam komary, muchy, muszki i inne robactwa. I tak niestety ten piękny dzień się skończył. Wszyscy zjedli, wypiliśmy piwko no i do naszych "Uli", w których klimatyzacja się mocno przydaje, zwłaszcza że szczeliny w drzwiach sięgają nawet kilku dobrych cm, no ale jak to Gambijczycy i Senegalczycy mówią: "No problem, no stress", który po kilku dniach może już doprowadzić do szału.
Rano pobudka i zbieramy się na śniadanie. Przy jedzonku znów mamy gościa, który nic z naszej obecności sobie nie robi
26.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/5_zpszwrrmku4-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/5_zpszwrrmku4.jpg~original)
Po śniadaniu wyruszamy w stronę St. Louis. Dość długa droga, która zajmuje nam prawie cały dzień, po drodze zatrzymujemy się, by zobaczyć, jak wygląda drzewko hibiskusa i jak pracują "rolnicy" przy zbiórce orzeszków ziemnych. Jednak nie będę się tutaj rozpisywał, bo zdjęcia mnie nie puszczą, więc zostawię to do następnej fotorelacji .
Mam prośbę, wszelkie pytanie zostawcie na koniec, bo tak to nam się wątek strasznie mocno rozciągnie, oczywiście pozostałe komentarze są mile widziane;)

moshica
07-12-2016, 23:42
No więc fajne ptactwo, robactwo i wampiry tam były:-) nie mogę się doczekać tego co lubię czyli off roadu po pustyni w stronę Dakaru, czekam Janusz cierpliwie :-)

bajcy
07-12-2016, 23:49
No więc fajne ptactwo, robactwo i wampiry tam były:-) nie mogę się doczekać tego co lubię czyli off roadu po pustyni w stronę Dakaru, czekam Janusz cierpliwie :-)

No to jeszcze poczekasz:) bo to dopiero drugi dzień:D
a jeszcze jest rezerwat z ptakami, St. Louis i rezerwat ze zwierzątkami (w większości kopytne) i dopiero Dakar:) a Dakar to nie wiem,czy nie będzie na 2 wątki, no i jeszcze wyspa Goree dojdzie.
Dlatego tak jak pisałem, będę wdzięczny, jeśli nie będzie tutaj za wiele pytań, bo zrobi się bałagan i później przejść z jednego do drugiego wątku będzie zajmowało kilka stron.
Zresztą pod koniec będę wdzięczny jeśli Admin zepnie to w jedną całość:)

- - - - kolejny post - - - - - -


Się zgadzam po całości, bo ludzie naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego, że nawet nie zbijając kokosów da się uzbierać na kilka wyjazdów rocznie. Piszę to bez zająknięcia, bo przerabiam to corocznie na sobie. Nie zmienia to jednak faktu, że podana kwota brzmi jak jakieś mega gwiezdnowojenne myto dla rainbowa czy innej itaki. Cholera, to tylko tydzień jest przecie. Wiem, dżentelmeni o kasie (szczepieniach, ubezpieczeniach i drinkach po północy) nie rozmawiają.

Myślę, że jak pod koniec opisze co i jak, to troszkę Ci się odmieni podejście:)
Ja odniosłem wrażenie, że Rainbow wiele z tej wycieczki nie ma...

moshica
07-12-2016, 23:50
No więc uważnie i grzecznie będziemy oczekiwać i czytać dalszych relacji.

cz4rnuch
08-12-2016, 00:55
...Myślę, że jak pod koniec opisze co i jak, to troszkę Ci się odmieni podejście:)
Ja odniosłem wrażenie, że Rainbow wiele z tej wycieczki nie ma... Za darmo tego raczej nie robią ;) Poza tym ja już za stary jestem i za dużo wycieczek od turoperatorów przerobiłem żeby mi się coś odmieniło. Podejście właśnie mi ewaluowało w stronę samodzielnych wyjazdów. No i jak powiada mój kolega z pracy: " Urlop, mój obsmarkany przyjacielu, minimum trzy tygodnie" :) Mimo, to na relację rzucę okiem, bo nie byłem. Pozdrawiam i nie zagłuszam.

bajcy
08-12-2016, 09:32
Za darmo tego raczej nie robią ;) Poza tym ja już za stary jestem i za dużo wycieczek od turoperatorów przerobiłem żeby mi się coś odmieniło. Podejście właśnie mi ewaluowało w stronę samodzielnych wyjazdów. No i jak powiada mój kolega z pracy: " Urlop, mój obsmarkany przyjacielu, minimum trzy tygodnie" :) Mimo, to na relację rzucę okiem, bo nie byłem. Pozdrawiam i nie zagłuszam.
Oczywiście, że nie za darmo, poza tym wiadome, każdy chce zarobić. Ale patrząc z drugiej strony, to trzeba opłacić 2 tubylców( kierowca i przewodni ) do tego dochodzą łapówki, które w Senegalu są na każdym kroku, wjazd na prom, przejście przez granicę i nawet przejazd główna ulica.
Ale tak jAK mówiłem, opiszę to wszystko dokładnie na końcu. Choć oczywiście, na własną rękę jest taniej, czy dużo taniej...ciężko to określić

cz4rnuch
08-12-2016, 10:54
Planując podróż na własną rękę też trzeba się liczyć z tym, że czymś trzeba podróżować i kogoś wynająć do pomocy, a łapówek w podróży też sporo zapłaciłem (czasami po dwie w jednym miejscu - jedną żeby np gdzieś wjechać a potem drugą żeby z tego samego miejsca wyjechać :)). Tak jest w większości krajów gdzie jest bieda i trzeba sobie jakoś radzić. Mnie to nie odstrasza. Ale biura podróży utrzymują też tony pracowników biurowych, stoiska w hipermarketach, infolinie, prawników, rezydentów, płacą zusy, opłacają za grube miliony reklamy w telewizorniach a to wszystko idzie z twojej kieszeni. Pisząc o kosztach wyraziłem się trochę zbyt ogólnie bo nie znam ani Gambii ani Senegalu i nie wiem czy tam jest tanio. Podejrzewam jednak, że gdyby udało się znaleźć promocyjny bilet lotniczy to taka podróż byłaby jednak sporo tańsza. Z tym może być oczywiście problem bo w przeciwieństwie do Kenii lub Tanzanii, które ćwiczyłem i gdzie promocje się trafiają, ani G ani S jakoś nie obiły mi się o oczy. W sumie to niepotrzebnie o kosztach wspominałem, bo nieelegancko jest komuś w portfel zaglądać, ale po prostu czasami daję się sprowokować, gdy słyszę o tych mitycznych kosztach podróży. Mój były szef, który zarabiał pewnie ze 4 razy więcej ode mnie też mi się kiedyś żalił, że go na podróże nie stać, bo ma dziecko i żonę (która raczej też nie zapindalała pro bono). Dla mnie ważniejsza od kosztów jest jakość podróży. Sam o tym wspomniałeś. Z "wycieczką" jesteśmy trochę uwiązani. Do przewodnika (choć Ci dobrzy wiedzą, że czasami ludzi trzeba spuścić ze smyczy) i jego rozkładu dnia, do hoteli (często na obrzeżach miast gdzie wieczorem nie ma co robić) do wybranych przez organizatora restauracji itd. Na takich wycieczkach ciężko wejść w interakcję z tambylcami (bo przeca nie ma czasu) a to też ważne. Ja tam wolę sam sobie panować. Nawet jeśli taka wycieczka wyniesie mnie drożej niż z biura i zajmie mi to dwa razy więcej czasu to będzie to czas dobrze wykorzystany. Przy czym zaznaczam, że nie jestem żadnym wrogiem wycieczek zorganizowanych, bo raz że czasami rzeczywiście są one tanie a dwa, że nie zawsze jest czas by sobie wszystko samemu zaplanować lub nie ma czasu by podróż rozwlec a chce się jak najwięcej zobaczyć (choć sam uważam, że nie zawsze więcej znaczy lepiej).

PS Z tego wszystkiego to chyba najbardziej w zorganizowanych wkurza mnie katering. Jestem obżartuchem i szlag mnie trafia gdy jedząc kolację albo kontynentalne śniadanko w hotelu lub podpłaconej knajpie wiem, że gdzieś tam w centrum miasta, na szczycie góry lub na pięknej plaży czeka na mnie moja wymarzona restauracyjka, trattoria albo babcine uliczne stoisko z wybornym żarełkiem.

PS Słodki Jezu, ale OT. Z góry przepraszam i już obiecuję, że kończę pierdoczenie.

nowart
08-12-2016, 14:17
cz4rnuch, gdybyś szukał to rainbow właśnie częsty wyprzedaje czartery do gambii, można wyrwać bez problemu za 600-800zł, nawet teraz leżą za 1070zł.

bajcy
10-12-2016, 22:03
Rano znów jak co dzień, pobudka, śniadanie i jedziemy dalej w trasę,
na dziś zaplanowane mamy zwiedzanie parku narodowego Djoudj. Jest to jeden z największych parków narodowych świata, w którym możemy spotkać takie ptaki jak: pelikany, kormorany czy flamingi, nam tych ostatnich nie udało się spotkać, ale za to mogliśmy inne różne okazy podziwiać.
Park od 1981 roku jest wpisany do UNESCO i jest bardzo ważnym punktem dla ptaków migrujących z Europy przez Saharę. No ale dobrze, dość tej nauki:)

Wyjeżdżamy z St. Louis w stronę Parku. Podróż trwa około 1.30 h, początkowo droga wiedzie przez wioski, później zaś odbijamy i już drogą bitą kierujemy się do celu.
Podróż nie jest łatwa, dziury, koleiny czy inne utrudnienia nie ułatwiają jazdy, ale przynajmniej wrażenia ciekawsze.
Po drodze co rusz jakiś guziec przelatuje nam drogę.
27.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/57_zpsfdowbe2a-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/57_zpsfdowbe2a.jpg~original)

W końcu docieramy na miejsce. Wszyscy pakują się szybko do łódki, by zająć jak najlepsze miejsca, a ja cierpliwie czekam i w końcu dostaję miejsce na samym końcu koło naszego "kapitana" łodzi.
Troszkę czasu nam zajmuje organizacja, ale udaje się i płyniemy, by podziwiać "okazy"

W tym temacie za wiele się nie będę rozpisywał, więc wrzucę w większości zdjęcia, to zaczynamy...

28.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/20_zpseml8jrvj-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/20_zpseml8jrvj.jpg~original)

29.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/21_zpswni7f3pu-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/21_zpswni7f3pu.jpg~original)

30.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/22_zpsrjvn5sse-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/22_zpsrjvn5sse.jpg~original)

31.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/24_zpsncsulbzq-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/24_zpsncsulbzq.jpg~original)

32.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/27_zps0lwv4u23-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/27_zps0lwv4u23.jpg~original)

33.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/53_zpsbvstczja.jpg~original)

34.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/28_zpshgnwdvf9-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/28_zpshgnwdvf9.jpg~original)

35.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/51_zpsrvv8yxif-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/51_zpsrvv8yxif.jpg~original)

36.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/54_zpsr00trpjm.jpg~original)

37.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/56_zpsycktpejk-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/56_zpsycktpejk.jpg~original)

38.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/45_zps95o3576l-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/45_zps95o3576l.jpg~original)

Poza ptaszkami można spotkać też inne ciekawe zwierzątka

39.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/18_zpsdm4803if.jpg~original)

40.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/52_zpseroekemk.jpg~original)

Spędziliśmy tam coś ponad 2 godziny, bardzo ciekawe...
Jeśli miałbym to porównać np. do spaceru z lwami, to zdecydowanie podobało się mi bardziej na łódce, zwłaszcza że miejsce miałem idealne do obserwacji, na dodatek operator łódki co chwileczkę mnie trącał pokazując to, czego ja nie widziałem.
W drodze powrotnej przez drogę przeleciała nam dość duża jaszczurka:)

41.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/58_zpsncydtexr-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/58_zpsncydtexr.jpg~original)

Po wszystkim wracamy na zwiedzanie St. Louis, miasta, które nie dość, że było pierwszą stolicą Senegalu, to jeszcze jest wpisane do UNESCO...

smutniacha
11-12-2016, 15:28
Oglądam i czytam z wielką przyjemnością.
Pozdrawiam.

bajcy
13-12-2016, 20:51
Tym razem udajemy się do St. Louis- Pierwszej stolicy Senegalu, dodatkowo wpisanej do UNESCO. Właściwie miasto pierwszy raz widzieliśmy jadąc z Keur Saloum, ale rano wybraliśmy się do Parku Narodowego z ptaszkami, a po powrocie było małe zwiedzanie byłej stolicy.

Zapraszam...

Już wjeżdżając do samego miasta wiedziałem, że to będzie właśnie ten punkt wyprawy, który zaskoczy mnie w każdy możliwy sposób....

42.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/64_zpss9fbpgaa-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/64_zpss9fbpgaa.jpg~original)

Nasz Hotel usytuowany był w dość specyficznym miejscu, z jednej strony była rzeka Senegal zaś z drugiej ocean Atlantycki. Tak na prawdę przejście z jednej strony na drugą mogło zając nie więcej niż 5 minut. By dostać się do hotelu musieliśmy przejechać przez wioskę rybacką... co tam w tej wiosce się działo... Takiego smrodu nigdy nie czułem, takiego syfu nigdy nie widziałem, po prostu syf, gnój, bród a w tym wszystkim bawiące się dzieci...
Nie, ja nie jestem delikatny, wybredny, ja po prostu nie przypuszczałem że ludzie są w stanie w takich warunkach żyć..
W Hotelu spędziliśmy 2 noce. Hotel bardzo urokliwy, oczywiście zachowany w klimacie poprzednich. Klimatyzowane, czyste schludne- dla mnie idealne na wypoczynek. Oczywiście nie obeszło się bez małych niedociągnięć, ale co jak co, nasz przewodnik dbał by wszyscy byli zadowoleni i mieli tak jak chcą.
Po śniadaniu wyruszamy na zwiedzanie ptaków, które wcześniej opisywałem, zaś z powrotem zatrzymujemy się w mieście by poznać jago historię, kulturę i poczuć się jak to jest być w mieście Jazz-u(odbywa się tak co roku festiwal Jazz-owy.).
Po przyjeździe na miejsce, krótka rozmowa i mamy czas wolny dla siebie. Chwilę spacerujemy, jednak z każdym krokiem, z każdą minutą nasz spacer przeradza się w coraz większy stres- ludzie zaczynają początkowo zwracać na nas uwagę, dzieciaki krzyczą za nami "TUBAB, TUBAB", faceci zaczepiają Gosię, nawet i starsi nie odpuszczają, podchodzą i zaczynają zagadywać- niby nic, ale nie rozumieją słowa NIE, DAJ SPOKÓJ, na silę próbują za nami iść, coś mówić, robić. Jeden próbuje nas zaprowadzić do swojego domu, bo rzekomo trzyma w nim Pelikana. Dało się wyczuć lekką agresję od Pana, gdy nie zgodziliśmy się na odwiedzenie jego mieszkania.

43.(konstruktorem mostu był Gustave Eiffel, a most nazywa się Faidherbe Bridge na rzece Senegal)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/154_zps56woll6e.jpg~original)

Zawijamy się i wracamy do miejsca w którym wszyscy mamy się spotkać.
Po jakiejś godzinie wszyscy wracają i czekamy na atrakcje, jaką ma być przejażdżka końmi po starówce St. Louis. Dla mnie to żadna atrakcja widząc w jakim stanie są konie, Gosia moja jeszcze bardziej wkurzona, nie chce wsiąść no ale nie mieliśmy wyjścia i zrezygnować nie mogliśmy.
Wkurzeni ale jedziemy...

44.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/156_zps5lpjas8t-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/156_zps5lpjas8t.jpg~original)

Czasem można było spotkać czystą ulicę
45.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/60_zpsndpnirf9-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/60_zpsndpnirf9.jpg~original)

46.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/63_zpsamv70gdb-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/63_zpsamv70gdb.jpg~original)

Ale oczywiście Francuski akcent musi być;)

47.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/157_zpseijganwh-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/157_zpseijganwh.jpg~original)

Ja rozumiem, jest to zabudowa kolonialna, ktoś na to przeznacza kasę, ale właśnie to jest obraz, jak pieniądze są nie szanowane i trwonione.
Dojeżdżamy do miejsca, z którego widać Mauretanię, nawracamy i jedziemy w stronę wioski rybackiej.
Zatrzymujemy się by oglądać jak wypływają łodzie na połów, kilka metrów od nas spotykamy grupkę dzieciaków, które urządziły sobie zabawę "mordujemy psa" i to dosłownie. Uzbrojeni w kije, kamienie- zagonili biednego psiaka w róg, na szczęście schował się im pod ciężkie, metalowe rury, ale i tak kijami go dosięgali. Pilot i przewodnik dość mocno interweniowali, rozgonili dziecinadę, czy to na długo wystarczyło? Na pewno na czas, w którym my tam byliśmy. Przykry widok, który jeszcze bardziej zraził mnie do ludzi zamieszkujących tą wioskę.

48.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/61_zpsg2dzumjd-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/61_zpsg2dzumjd.jpg~original)

49.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/62_zpsqkdfpfrc-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/62_zpsqkdfpfrc.jpg~original)

50.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/65_zpsucfx6f5v.jpg~original)

51.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/67_zpsc7taeqvf-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/67_zpsc7taeqvf.jpg~original)

52.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/159_zpsswzeig63-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/159_zpsswzeig63.jpg~original)

53.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/68_zpsj6lszyio-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/68_zpsj6lszyio.jpg~original)

Jeden z dzieciaków, po jego agresywności do świata można było go ocenić, jako głównego prowodyra całego zajścia z pieskiem
54.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/66_zpspyabu37y-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/66_zpspyabu37y.jpg~original)

Wracamy do hotelu by przygotować się na kolację. Z racji, że czasu jest jeszcze dość sporo, wybieramy się na spacer wzdłuż oceanu, gdzie znów dotyka nas po raz kolejny to, co w centrum miasta St. Louis. Gdyby nie to, że był odpływ, tak na prawdę nie bylibyśmy wstanie normalnie iść po plaży. Ilość śmieci i strach przed wbiciem sobie czegoś do nogi brał górę- co chwilę rozbite butelki, plastiki, stare sieci, haczyki od wędki, ale najlepszy był obraz rozkładającej się kozy- jest to przykład, że nawet mając tak piękne plaże nie umieją tego wykorzystać, dlatego skąd ta bieda bierze? Bo przecież im więcej jeździmy po tej Afryce, tym nasz punkt widzenia się zmienia...
Na zakończenie dnia, możemy podziwiać piękny zachód słońca....

Oczekiwania
55.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/142_zpsdalfsg0o-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/142_zpsdalfsg0o.jpg~original)

Rzeczywistość
56.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/141_zpsu3lhqxkg-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/141_zpsu3lhqxkg.jpg~original)

Wybaczcie, że tak dużo jest napisane. Mam nadzieję, że wiele tych błędów nie ma, a jak są to z góry przepraszam, jednak chciałem Wam to zobrazować jak najlepiej umiałem.
Najbardziej boli mnie, że nie mam zdjęcia w momencie powrotu łodzi do brzegu po połowie, bo tam jest wtedy istny meksyk....

PiKa
13-12-2016, 23:29
Przygnębiające :(

pgi
14-12-2016, 23:27
Przygnębiające :(
lol, myślę, że nie trudno znaleźć zdjęcia z Afryki, które są bardziej przygnębiające. Pracowałem w kilku krajach Afryki i jak znajdę wolną chwilę to wrzucę zdjęcia miejsc, jakich nie ogląda turysta. Najsmutniejsze jest to, że ten piękny kontynent jest co raz bardziej zdewastowany i nie ma przed sobą dobrej przyszłości, imo. To samo dzieje się w Azji, ale tam degradacja przyrody przekłada się na nieco lepszy doraźny byt.

bajcy
18-12-2016, 18:36
Kolejna nasza wycieczka była w drodze do Dakarau. Odwiedziliśmy park narodowy Bandia.

Rezerwat ma powierzchnię około 3.500 hektarów, nie byłem nigdy w innych więc bardzo się cieszyłem, że zobaczę zwierzątka w naturalnym środowisku. I pewnie by tak było, gdyby nie zbyt duża ingerencja ludzi.
Spotykamy nosorożca, a widać że On sobie je sianko, które ktoś mu tam przyniósł, malutki niesmak.
W parku można spotkać takie zwierzątka jak: strusie, nosorożce, żyrafy i kilka kopytnych bawoły, antylopy, zebry itp. no i oczywiście są też małpki.
Pakujemy się do ciężarówki i ruszamy...

57.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/30_zpsleniewxx-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/30_zpsleniewxx.jpg~original)

58.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/75_zpszrvzltmx.jpg~original)

59.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/73_zps1tuf8erk-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/73_zps1tuf8erk.jpg~original)

60.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/77_zpsh5tz0pae-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/77_zpsh5tz0pae.jpg~original)

61.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/33_zpsqurykbqc-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/33_zpsqurykbqc.jpg~original)

62.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/74_zpsxganfbvb-1.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/74_zpsxganfbvb.jpg~original)

63.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/31_zpswq7gmj9y-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/31_zpswq7gmj9y.jpg~original)

64.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/145_zps0svlldfo-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/145_zps0svlldfo.jpg~original)

65.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/144_zpsudl8jji1-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/144_zpsudl8jji1.jpg~original)

66.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/80_zpsuzgvnhdv-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/80_zpsuzgvnhdv.jpg~original)

67.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/72_zpsdxkxieo2-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/72_zpsdxkxieo2.jpg~original)

Po objeździe mam godzinną przerwę na obiad, przy którym cały czas towarzyszą nam mili goście, którzy co chwilę patrzą by coś ukraść.

68.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/34_zpspnrpdiyz-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/34_zpspnrpdiyz.jpg~original)

69.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/148_zpsatfy9yuq-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/148_zpsatfy9yuq.jpg~original)

Po jedzonku poszliśmy oglądnąć jeszcze jedną atrakcję, było to moje pierwsze spotkanie z tym zwierzem na żywo...
70.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/83_zpscdavyoh4-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/83_zpscdavyoh4.jpg~original)

71.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/36_zpstm0t6pt0-2.jpg~original
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a235/bajcy1bajcy/36_zpstm0t6pt0.jpg~original)

Po wszystkim obraliśmy kierunek na Dakar.
Co do samego zwiedzania, niby fajnie ale lekki niedosyt pozostał. Zwierzęta super, są blisko itd, ale ja bym to porównał do takiego ZOO tylko ciut większego.
Oczywiście, będąc w Senegalu szkoda byłoby taką atrakcję ominąć, ale jednak nie jest to coś, co robi na człowieku jakieś mega wrażenie, może poza hienami. Zdecydowanie lepszy rezerwat jest z Pelikanami.

CDN...
Pozdrawiam

PiKa
18-12-2016, 20:57
lol, myślę, że nie trudno znaleźć zdjęcia z Afryki, które są bardziej przygnębiające. Pracowałem w kilku krajach Afryki i jak znajdę wolną chwilę to wrzucę zdjęcia miejsc, jakich nie ogląda turysta. Najsmutniejsze jest to, że ten piękny kontynent jest co raz bardziej zdewastowany i nie ma przed sobą dobrej przyszłości, imo. To samo dzieje się w Azji, ale tam degradacja przyrody przekłada się na nieco lepszy doraźny byt.

Wrzuć.

Akurat miałem na myśli psa i konie...