Zobacz pełną wersję : [ Portret ] Paula
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/11/DSC_69104-1.jpg?
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/ycs98a1npshrny0/DSC_6910-4.jpg?)
Nie wiem czy dobrze zamieściłem zdjęcie, jeśli nie to proszę mod. o poprawę.
Na twarzy modelki jest tyle tapety, że aż trudno się to ogląda.
Światło nierównomiernie rozkłada się na twarzy, a szkoda.
Z tego co wiem to żona nie maluję się jakoś mocno, twarz się świeci, ale to pewnie przez rozświetlacz. Próbowałem coś z tym zrobić ale mi nie wychodziło, ale dzięki za opinie.
Nie odbierz źle mojego wcześniejszego postu, po prostu sam zobacz twarz Twojej żony na tej fotce a inne w tym dziele.
Jestem laikiem, ale jak laik takie rzeczy zauważa to wiesz... :-)
Spoko, nie obrażam się:-) brak doświadczenia wychodzi na jaw.
Ja tu tapety nie widzę. Ładne kolory i fajnie dobrana głębia ostrości - to mi się podoba.
Dlatego, że do zdjęć stosuje się inny makijaż - matowy. Wszelkie błyszczące fatalnie wychodzą na zdjęciach.
Ponieważ jesteście już po ślubie, więc was już to osobiście nie dotyczy. Warto o tym pamiętać, szczególnie, gdyby właśnie taka okazja zdarzyła się gdzieś w rodzinie. Profesjonalna makijażystka będzie o tym wiedziała, czasem jednak makijaż robią koleżanki panny młodej... A wtedy taki błyszczący może trochę zepsuć zdjęcia.
Doświetlenie splaszczyło obraz. Dodatkowo "uaktywniło" błyszczący makijaż jeszcze bardziej.
Zdjęcie przyjemne w odbiorze. Bardzo lubię zielone tło. Ogólnie pozytywnie, tylko następnym razem - kontrola tego błyszczenia - inny makijaż i bardziej miękkie światło doświetlające.
No tak, rozświetlacz może wygląda ok na codzień, świeża twarz i w ogóle, ale do zdjęć to już niekoniecznie. Dzięki za opinie i sugestie :-)
Piękna modelka, ale przydałoby się jednak umyć Jej twarz, potem tylko podkreślić oczęta i dobrze oświetlić, lampą lub blendą. Cień od nosa nie pomaga.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/11/DSC_6905-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/kdobptbmosfhnc3/DSC_6905.jpg)
Wrzucam jeszcze jedno do oceny, pomińmy świecącą twarz-bo to już wiem :-)
Modelka Ci za to głowy nie urwała ?
Zmarszczki na twarzy, dziwne ułożenie głowy co z kolei powoduje dziwny wygląd szyi, włosy wyszły źle.
Tło zupełnie nieciekawe ( ja wiem, niektórzy kochają bokeh ), jakby wklejone ( duże różnice w oświetleniu ).
Po prostu nie.
Pierwsze było dużo lepsze.
Głowę mam na swoim miejscu :-) konstruktywna krytyka zawsze na długo utkwi w pamięci.
Mało naturalnie głowa skręcona, jak by patrzala na coś i myślała "co ja tu kur... robię ?".
Takie moje odczucie. Jeśli chodzi o "zmarszczki" to dobrze, że nie ma retuszu !! Jeszcze tylko zmyć tapetę i będzie ok - naturalna, bez 2h photoshopa i usuwania wszystkich nierówności :-)
Tło mogło by być mniej rozmyte i trochę jaśniejsze.
Taka tam opinia amatora :-)
Takie moje odczucie. Jeśli chodzi o "zmarszczki" to dobrze, że nie ma retuszu !! Jeszcze tylko zmyć tapetę i będzie ok - naturalna, bez 2h photoshopa i usuwania wszystkich nierówności :-)
Ale kto mówi o retuszu ? Na pierwszym problemu nie ma, pojawia się na drugim, zapewne przez grę światła i cienia, czyli złe oświetlenie oraz złe umalowanie modelki.
Xavier80
08-11-2016, 22:34
Jedynka jest dla mnie całkiem fajna, trochę razi może to rozmyte drzewo w tle "wyrastające" z lewego ramienia. Oba zdjęcia moim zdaniem wymagają zdecydowanie większej obróbki. Naturalnie nie chodzi mi o zrobienie z miej figury woskowej, natomiast odrobina czasu poświęcona w postprocesie wniosłaby z pewnością wartość dodaną. Popracuj trochę nad ich obróbką, w końcu to Twoja żona :)
Nie przywaliłeś zdjęć lampą?
Delikatniej z fotkami. Postaraj się o więcej światła i więcej subtelności. Teraz zdjęcia są zbyt dosłowne.
ps. prywatna żona to najtrudniejszy "obiekt" do fotografowania i najostrzejszy krytyk ;)
Spraw żonie frajdę i poszukaj wizażystki. Poproś o delikatny makijaż do portretu. Dobry makijaż powoduje, że retusz to właściwie tylko ostatni szlif.
Xavier80
08-11-2016, 22:57
Zgadzam się z amirezem. Moim zdaniem jednak nad tymi zdjęciami spokojnie jesteś w stanie popracować
Słuchając tych wszystkich opinii, stosując sie do nich i brnąc coraz głębiej w stylistykę jaka na forach jest uważana za prawidłową/optymalną, osiągniesz sukces i zaczniesz robić zdjęcia które bedą akceptowane przez ogół forowiczów i prawdopodobnie przez żonę i jej koleżanki. I te zdjęcia bedą tak samo interesujące ;)
Mi zdjecie numer 2 znacznie bardziej się podoba właśnie ze względu na trochę "nietypową" pozycję. Na przyszłość zwróć uwagę na to co dzieje się z szyją .
Co do światła to masz 2 możliwości.
1 - odcinasz lampę błyskową i zapominasz o niej a starasz sie wykorzystać światło zastane. Dzięki temu nauczysz sie trochę obserwować otoczenie pod tym kątem.
2 - do całości zestawu dokupujesz akcesoria pozwalające rozproszyć światło lampy.
W obydwu przypadkach należałoby kupić statyw do lampy , mocowanie blendy, blendę biało-srebrną. Taki zestaw niewiele waży ale niestety zajmuje miejsce. I na to nie ma dobrego rozwiązania.
Jeżeli zakupisz taki zestaw, to w przypadku zastosowania się do punktu pierwszego, będziesz miał szansę na leciutkie wypełnienie cieni lub lekkie doświetlenie oczu, czyli "zrobienie oka temu misiu" ;) . A czasem zastosowanie blendy jako murzyna czyli odcięcia światła.
W przypadku zastosowania sie do punktu numer dwa, uzyskasz mozliwosc odbicia światła lampy od powierzchni blendy, co daje bardziej rozproszone światło i świecenie cała powierzchnią blendy. Wielkość świecącej powierzchni wpływa bezpośrednio ne zmiękczanie krawędzi światło/cień i znacznie delikatniejszy "wynik"operowania światłem.
W obydwu przypadkach musisz zwracać większa uwagę na relację światła zastanego i tego które TY serwujesz;). Znacznie wyższy poziom "twojego" światł i tylko na modelce a w dodatku od strony aparatu, powoduje okropne wrażenie sztuczności.
Dzięki wszystkim za swoje rady, przydadzą się na pewno.
Jeśli chodzi o pozowanie to było trudno bo "modelka" miała swoje wizję (bo jak mam pozować to tak jak ja chcę albo w ogóle) :-)
Co do sprzętu to mam wszystko co trzeba do dobrego portretu, blendę,octę,beuty dish, wyzwalacze hss, no ale co z tego że sprzętu kupa jak fotograf d...a.
Druga sprawa to to,że samemu ciężko ogarnąć te wszystkie sprzęty, póki co to chyba więcej samą blendą powalczę.
Staram się na zewnątrz nie doświetlać zdjęć. Ma to tą zaletę, iż:
1. Model/modelka nie odcina się za bardzo od tła
2. Jeśli nie jest zbyt słonecznie - nie pojawiają się takie nachalne cienie
3. Jest możliwość użycia większej dziury i co za tym idzie fajniejszego bokehu
4. Odpada problem ze świecącymi podkładami.
Tak czy inaczej, powyższe zdjęcia należąłoby minimalnie rozjaśnić, zlikwidować odblaski, balans bieli (teraz skóra wpada z brązu w siność). Zobacz na 2 o ile lepiej wygląda (jej) lewy policzek od prawego - kwestia równomiernego oświetlenia i cienia.
PS
Masz to zdjęcie w rawie?
pierwsze zdjęcie zdecydowanie lepsze od drugiego. Na drugim modelka wyszła bardzo niekorzystnie
Staram się na zewnątrz nie doświetlać zdjęć. Ma to tą zaletę, iż:
1. Model/modelka nie odcina się za bardzo od tła
2. Jeśli nie jest zbyt słonecznie - nie pojawiają się takie nachalne cienie
3. Jest możliwość użycia większej dziury i co za tym idzie fajniejszego bokehu
4. Odpada problem ze świecącymi podkładami.
Tak czy inaczej, powyższe zdjęcia należąłoby minimalnie rozjaśnić, zlikwidować odblaski, balans bieli (teraz skóra wpada z brązu w siność). Zobacz na 2 o ile lepiej wygląda (jej) lewy policzek od prawego - kwestia równomiernego oświetlenia i cienia.
PS
Masz to zdjęcie w rawie?
Dzięki za zabranie głosu, świecenie lampą mi się podoba i dlatego skompletowałem do tego zestaw potrzebnych akcesoriów, mam nadzieję że z czasem efekty będą coraz lepsze. Próbuję coś tam suwakami walczyć w lightroomie, niestety elekty też słabe :-) raw nie mam, jak coś to tylko jpg.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.