Zobacz pełną wersję : jaka przestrzeń kolorów wg...Was ?
Z jakiej korzystacie przestrzeni sRGB I czy sRGB III. W instrukcji pisze że 1 przestrzeń jest do portretów a 3 jest do krajobrazów. Jak dotąd korzystałem z 1 a nie 3 a że jadę fotografować głównie krajobrazy to nie wiem czy wybrać 3...Co Wy na to ? :?:
Pozdrawiam
Moshica
ja jade na III ale i tak nie wiem czy to majkies znaczenie bo robie tylko i wylacznie w rawach
Jak masz dylemat wybierz IIke - jest najszersza :D
Z moich skromnych doświadczeń: I - jakoś najładniej wygląda skóra w tej przestrzeni (niby do portretów :wink: ), do krajobrazów, zieleni itp. jest trochę "blada", ale jak się dobrze ustawi contrast, saturation itd. to jest całkiem fajnie.
II - głównie do przyrody - bardzoładnie zielenie wyglądają, ale np. portrety gorzej - dziwna ciemna skóra
III - bardzo ładna zieleń i brązy.
Ja teraz mam I, jakoś najłatwiej mi poźniej skorygować kolory itd.
Zaznaczam ze czeka mnie 3600km do przejechania w 2 tygodnie i 1,5GB to jest za mało na NEFy, niestety na zakup foobanku odpada ....pozostają Jpegi !
Pozdrawiam
Moshica
Zaznaczam ze czeka mnie 3600km do przejechania w 2 tygodnie i 1,5GB to jest za mało na NEFy, niestety na zakup foobanku odpada ....pozostają Jpegi !
Pozdrawiam
Moshica
Myślę, że popełniasz spory błąd. Zakup fotobanku możesz sobie odpuścić nigdzie nie wyjeżdżając. Pamiętaj, że ujęć z wyjazdu już nie powtórzysz. Po co potem żałować marnych 300 zł na fotobank?
Ja miałem identyczny dylemat przed wyjazdem na wakacje. Kupiłem obudowę na dysk za 150 zł, do tego dysk 40 GB i przywiozłem 9 GB NEF-ów.
Matko Boska - 1500 zdjeć? Toś chyba facił 24/7!!! Gdzieś ty był - jakiś rajski,tropikalny plenerek z okropnie chetnymi do pozowania, roznegliżowanymi, piersiastymi autochtonkami o czekoladowych ciałach?
Matko Boska - 1500 zdjeć? Toś chyba facił 24/7!!! Gdzieś ty był - jakiś rajski,tropikalny plenerek z okropnie chetnymi do pozowania, roznegliżowanymi, piersiastymi autochtonkami o czekoladowych ciałach?
Czekaj... 3 GB :) Jakieś 370 fotek, a kraj prawie tropikalny - Chorwacja. Modeli i modelek duuużo.
No faktycznie, w Chorwacji jest to i owo do sfocenia - Chorwatki, Plitvice, Chorwatki, Krk, Chorwatki, Dubrovnik, Chorwatki, Hvar, Chorwatki... 370 to powiem ci maławo, pewnie sie nadużywało Karlowaczko... :D
No faktycznie, w Chorwacji jest to i owo do sfocenia - Chorwatki, Plitvice, Chorwatki, Krk, Chorwatki, Dubrovnik, Chorwatki, Hvar, Chorwatki...
zapomniales o Chorwatkach :mrgreen: tego akurat tam nie mozna zapomniec :D
a swoja droga, to w Grecji bez wiekszego wysilku w 2 tygodnie zrobilem 2700. tylko dlatego tak malo, ze w drugim tygodniu juz wszystko na wyspie mialem obcykane i nie chcialo mi sie powtarzac. bo jakby teren byl bardziej rozlegly, to na 3000 by sie bynajmniej nie skonczylo
problem nie jest zrobic. tylko wywolac. bo potem siedzisz miesiac i "zawijasz je w te sreberka" :oops:
No faktycznie, w Chorwacji jest to i owo do sfocenia - Chorwatki, Plitvice, Chorwatki, Krk, Chorwatki, Dubrovnik, Chorwatki, Hvar, Chorwatki... 370 to powiem ci maławo, pewnie sie nadużywało Karlowaczko... :D
Bleeeee, Karlovacko mi nie podchodziło. Zakochałem się w Ozujsko :) A Plitvice, Hvar i Dubrownik zostawiłem sobie na następny wyjazd :)
PS Gdzieś Ty widział ładne Chorwatki?
Na plażach - w sumie marne szanse na to, że to były Chorwatki...
Ja bym się chyba zastrzelił gdybym miał obrobić 15 GB NEF'ów. Początkowo tak robiłem, ale to straszna strata czasu, zwłaszcza przy pamiątkowych zdjęciach o nijakiej wartości artystycznej. Używam NEF'a do zdjęc na których naprawdę mi zależy, wolę obrabiać 10 dobrych fotek niż 500 nijakich.
PS. Zwykle używam sRGB III
Wlasnie siedze w Irlandii (10 dni szwedania sie po wyspie, w D70 mam jakies 200 NEFow i wiecej nie bedzie) do tego 4 rolki HP5+ i 5 rolek Velvii ... ciekawe kiedy znajdujecie czas na przegladniecie tych 2500 zdjec.
Wlasnie siedze w Irlandii (10 dni szwedania sie po wyspie, w D70 mam jakies 200 NEFow i wiecej nie bedzie) do tego 4 rolki HP5+ i 5 rolek Velvii ... ciekawe kiedy znajdujecie czas na przegladniecie tych 2500 zdjec.
nie qmam :/ oszczedzam caly rok na urlop, laduje w miedzyczasie pare groszy w sprzet zeby miec gwarancje, ze wartosciowe zdjecia mi nie uciekna... tylko po to, zeby potem ich nie robic??? kompletnie bez sensu
wyjazd na wakacje do "egzotycznego" kraju to okazja zeby porobic nie tylko przyrode, ale tez ludzi, miejsca i sytuacje. na to trzeba troche klatek poswiecic. mam sie wstydzic, ze zrobilem duzo zdjec, bo widzialem duzo tematow na nie i nie wahalem sie nacisnac spust? to zle, ze majac cyfre nie powstrzymuje sie glupio przed zrobieniem zdjecia, ktorego niezrobienia potem moglbym zalowac? jesli nie kosztuje mnie film?
praktyka zyciowa:
1. jesli widac cos wartego sfotografowania, to warto to uwiecznic
2. czasem zdjecia, ktore w chwili wykonania nie przekonuja, po wywolaniu okazuja sie calkiem dobre
3. w tematach "ruchomych" warto zrobic 2-3 klatki zamiast jednej. czasem nawet wiecej
4. zeby wbic sie w rytm fotografowania okolicy (zeby umysl byl na fotograficznym "haju"), trzeba caly czas fotografowac. z aparatem pod reka, w kazdej chwili gotowym do strzalu. nigdy nie wiadomo, co wyjdzie zza rogu, albo co zrobi siedzacy naprzeciwko dzieciak
5. jak juz sie trzyma ten aparat pod reka to zdjecia sie same robia. ostatnim co by mi wtedy przyszlo do glowy, jest powstrzymanie sie przed nacisnieciem spustu w imie... nie zrobienia za duzej ilosci zdjec :( urlop trwa tylko 2 tygodnie i potem nie ma okazji do zrobienia czegos, na co sie machnelo reka. albo powtorki. przy tak razacej dysproporcji, ja osobiscie wole robic zdjecia az do odruchow wymiotnych na widok aparatu. i dluzej. wyjazd i zabawki fotograficzne kosztuja zbyt duzo, zeby potem nic z nich nie wyniklo przez wlasna glupote. proste
MzMarcin
08-09-2005, 13:33
akustyk,
W 110% się z Tobą zgadzam. Nic dodać nic ująć.
Bo są dwie szkoły. Jedni fotografują, fotografują, jak na haju.
A inni robią zdjecie jak to ostatnie dłuugo za nimi pochodzi i w desperacji nawet już ich kopnie w dupe, sterroryzuje i zmusi do naciśniecia migawki.
Wole nie zrobic zdjecia niz zrobic gniota ktorego bede sie wtydzil. Cenie swoj wlasny czas i nie stac mnie na spedzanie pol roku na ogladaniu 2500 gniotkow z wakacji. Jesli w 200 zdjeciach nie zrobie nic godnego uwagi to w 2500 tez raczej nie.
Mozna fotografowac i cykac jak karabin maszynowy ... cyfrowka jedna odmozdza, a tlumacznie "robie za darmo" to czysty populizm.
Akustyk, znow wyskakujesz przed szereg ... czytaj uwaznie to co napisalem, jesli uwazasz ze 5 rolek Velvii, 200 RAWow i 4 rolki HP5+ to jakbym nie zrobil wogole zdjec to nadajemy na innych falach ... podziwiam takich wyprozniaczy kart co potem na WWW wrzuca 2500 gniotow z wakacji i daje linka na pl.rec.foto. Robi sie OT ... robcie jak uwazacie.
A co do tematu glownego to RAW i olac przestrzen kolorow.
Akustyk, znow wyskakujesz przed szereg ... czytaj uwaznie to co napisalem, jesli uwazasz ze 5 rolek Velvii, 200 RAWow i 4 rolki HP5+ to jakbym nie zrobil wogole zdjec to nadajemy na innych falach ...
przeciez to Ty wyskoczyles z uproszczeniem, ze zrobienie 2500 zdjec to jest nie wiadomo jak dziwne. otoz nie.
fotografia nie konczy sie tylko na rzeczach, ktore mozna "wychodzic", i ktore mozna zalatwic jednym dobrym strzalem. sa takie sytuacje, kiedy trzeba narobic troche klatek.
ja nie mowie, ze tyle ile zrobiles to duzo czy malo. jesli uwazasz, ze sfotografowales to co chciales i nie zmarnowales jakiejs szansy na dobre zdjecie - to znaczy, ze jest to ilosc odpowiednia.
natomiast w moim przypadku odpowiednia byla ilosc 2700 bo po prostu tyle zrobilem, nie tlukac wcale na ilosc. i co z tego, ze przejrzenie tych zdjec wymaga duzo czasu? mam 52 pozostale tygodnie w roku, ktore moge na to poswiecic. i wole miec nawet kilka zdjec za duzo, niz cos wartosciowego stracic. bo takie robie zdjecia a nie inne.
podziwiam takich wyprozniaczy kart co potem na WWW wrzuca 2500 gniotow z wakacji i daje linka na pl.rec.foto. Robi sie OT ... robcie jak uwazacie.
teraz to nie rozumiem skad przekonanie, ze jesli jest taka ilosc to musza to byc gnioty.
przeczytaj sobie ten artykul i przemysl: http://www.digit.pl/artykuly/47897.html
jesli nie zmienisz zdania, to napisz do GW, ze ich fotografowie to gniociarze, bo zrobili tak duzo zdjec
teraz to nie rozumiem skad przekonanie, ze jesli jest taka ilosc to musza to byc gnioty.
przeczytaj sobie ten artykul i przemysl: http://www.digit.pl/artykuly/47897.html
jesli nie zmienisz zdania, to napisz do GW, ze ich fotografowie to gniociarze, bo zrobili tak duzo zdjec
Z całym szacunkiem akustyku, ale co ma fotografia reportażowa do krajobrazówki? Owszem, i tutaj zdarzają sie dynamiczne zjawiska, ale bez jaj - nikt na landszafcik nie sadzi sie z aparatem 8kl/sek!
teraz to nie rozumiem skad przekonanie, ze jesli jest taka ilosc to musza to byc gnioty.
przeczytaj sobie ten artykul i przemysl: http://www.digit.pl/artykuly/47897.html
jesli nie zmienisz zdania, to napisz do GW, ze ich fotografowie to gniociarze, bo zrobili tak duzo zdjec
Z całym szacunkiem akustyku, ale co ma fotografia reportażowa do krajobrazówki? Owszem, i tutaj zdarzają sie dynamiczne zjawiska, ale bez jaj - nikt na landszafcik nie sadzi sie z aparatem 8kl/sek!
No tyż prowda.
Z drugiej strony "Bracketing" mile wskazany, bo matryca jeszcze w powijakach z pojemnością tonalna.
Ps. na kanikule wyklepałem cirka 1,5 giga NEF=jpg i 1,5 filmu diapozytywowego. Z tego pokazałem w sumie może 15-20 szt. I gdybym machną więcej pewnie do pokazania też by się nadawało może z 20.
Z całym szacunkiem akustyku, ale co ma fotografia reportażowa do krajobrazówki? Owszem, i tutaj zdarzają sie dynamiczne zjawiska, ale bez jaj - nikt na landszafcik nie sadzi sie z aparatem 8kl/sek!
no dobrze, ale czy ja napisalem, ze te skrytykowane 2700 zrobilem landszaftom?
ale owszem, nie aparatem 8fps.
No tyż prowda.
Z drugiej strony "Bracketing" mile wskazany, bo matryca jeszcze w powijakach z pojemnością tonalna.
Co to, to tak! Ze slajdem zresztą też bracketing jak najbardziej! Po to Bozia dała PSa, żeby wreszcie drzewka były zielone i niebo nieprzepalone!
no dobrze, ale czy ja napisalem, ze te skrytykowane 2700 zrobilem landszaftom?
ale owszem, nie aparatem 8fps.
No dobrze, jak nie landszafty to Greczynki - też temat dość nieruchawy... :D
No dobrze, jak nie landszafty to Greczynki - też temat dość nieruchawy... :D
i Chorwatki!
a Greczynki sa fuj. jeszcze mlode to jakos ujda, ale po pierwszej ciazy to... potwornosc. zbrodnia na ludzkosci
a Greczynki sa fuj. jeszcze mlode to jakos ujda, ale po pierwszej ciazy to... potwornosc. zbrodnia na ludzkosci
Ten temat przeszedł zadziwiającą ewolucję ;))
Ten temat przeszedł zadziwiającą ewolucję ;))
ech... toz nie od dzis wiadomo, ze od czego by sie nie zaczelo, i tak skonczy sie na tzw. "dupach" :mrgreen:
a tak w temacie krajobrazu i walenia duzej ilosci zdjec:
http://www.photosig.com/go/photos/view?id=1602526
polecam opis. to nie jest wbrew pozorom taka rzadkosc. a kto jak kto, ale ten facet do ciolkow nie nalezy i zna sie na rzeczy
Cieszę sieze mój temat ewoluował w kierunku "dup" nie ma co w końcu aparat wykorzystuje sie do róznych celów i motywów... 8)
Co do ilości robionych zdjęć to przychylam się do wypowiedzi że im wiecej tym lepiej. W dużej mierze "artystycznych" zdjęć w tej ilości moze być nei wiele, ale przecież robimy je dla siebie, no chyba że ktoś prezentuje swoje prace i ma jeszcze z tego kasę. Idealnie byłoby mieć 2700ujęć / 2700 ujęć poprawnych, no ale .....co się będę rozpisywał. :D
Pozdrawiam
Moshica
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.