Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Berlińczycy
Jeden z kolegów zarzucił, że mało ambicjonalnie podchodzę omijając krytykę, więc wrzucam mój ostatni materiał z Berlina. Może komuś będzie się chciało coś napisać...
Tytuł tłumaczy wiele. Nie szukałem bardzo zawiłych sytuacji, siedmiu planów, anegdot - bardziej ludzi w zwykłych, ulicznych scenach.
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/30140172182_8517b418ce_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/MVog85)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/29625761883_94335ef7d4_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/M8VLRZ)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/29624728034_a1e385553f_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/M8Qtx1)
4.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/29625744873_c2c6afd3c7_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/M8VFNH)
5.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/30255535735_e3cb8f889f_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/N6zwFR)
6.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/30255532785_5beb021b74_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/N6zvNZ)
7.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/29625757593_fc4aa8d8e6_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/M8VKA2)
8.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/30255534445_eeabf05515_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/N6zwiB)
9.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/30255588385_747c2960f5_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/N6zNkB)
10.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/30169938011_e9d7b7f999_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/MY1Pt2)
11.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/30255565235_11b9994907_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/N6zFst)
12.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/30255530565_934c4aee0b_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/N6zv9H)
13.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/29624767604_a79595c0a6_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/M8QFif)
14.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/29958645540_c4ef13e344_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/MDkTzo)
15.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/30255531515_6fdc201bf7_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/N6zvr6)
16.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/30170010281_e255dc2575_o-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/MY2bX4)
mirekkania
11-10-2016, 18:15
Jak wiesz, nie lubię streeta, dlatego chętnie sie wypowiem.
Gdyby usunąc zdjęcia 3, 4, 5, 6, 8, 9 i 15 powstałby bardzo fajny dokument. I na bardzo dobrym poziomie.
Nie lubisz streeta oglądać, czy robić?
streeta się robi najłatwiej na świecie, nie ma w tym żadnej filozofii ;-)
edit; trzeba mieć szeroki kąt i umieć szybko uciekać :mrgreen:
zeberek1
11-10-2016, 19:15
Albo... powiesić aparat na pasku przez ramie i co jakiś czas niech on sam wyzwala migawkę... powstaną w większości identyczne foty... Takie niestety bardzo często odnoszę wrażenie oglądając streetowe dzieła.
Nie ma kolega racji. Jako dobrzy katolicy wszyscy chemy byc jak Jezus Chrystus, jako street-fotografowie chcemy byc jak Henri Cartier-Bresson. Jego zdjecia (Cartier-Bresson a nie Jezusa) sa ladne i dosc roznorodne. Pzdr. P.S. Z setu 12. i 7.gdyby kadr byl czystszy i wyrazistszy i gdyby byly czarno-biale.
mirekkania
11-10-2016, 21:01
Nie lubisz streeta oglądać, czy robić?
Nie lubię streeta we współczesnej formie. Pewnie pamiętasz moje "idealne zdjęcie streetowe", którym opisałem panujące zasady tego nurtu. Było idealne w definicji. Równiez idealnie do dupy.
Lubie za to fotografię dokumentalną i koncepcyjną. Street tez był kiedyś fotografią dokumentalną, zanim go nie zniszczyła banda krzyczących ignorantów. Tutejszy set ma ogromny potencjał na świetne połaczenie fotografii dokumentalnej z koncepcją i oderwanie się od sztampy.
edit; trzeba mieć szeroki kąt i umieć szybko uciekać :mrgreen:
Większośc zdjęć ulicznych, które widziałem własnie tak powstało. To najgorsze, co można zakładac, idac z aparatem między ludzi. Dlatego i współczesny street jest taki jaki jest.
Bardzo mi sie podoba fota nr2 Bardzo!
Mirku, "street" to bardzo pokraczne określenie. Ni pies to, ni wydra. Do bandy krzyczących ignorantów, dodam jeszcze tanich efekciarzy.
Mnie interesuje kombinacja/kompozycja elementów graficznych w celu uzyskania abstrakcyjnego, czasem nawet surrealistycznego efektu i dlatego zdjęcia numer pięć będę bronił do upadłego.
Ja śmiem twierdzić, ze 2 jest genialna. I w zasadzie sama wystarczy jako kwintesencja tytułu.
A ja lubię streeta oglądać, i ten set podoba mi się niemal w całości.
Nr 9 wygląda jakby powstał przypadkiem, i nie wiem co o nim sądzić, choć właśnie z tego powodu zatrzymał moją uwagę.
12,14 i 16 mi "nie leżą" pozostałe- BRAWO. Pozdrawiam.
Dziękuję za ciekawe komentarze.
Co do streeta, to ja w jego obronie nie stanę. Już kiedyś pisałem, że obraz fotografii ulicznej jaki ukształtował się w ostatnich latach i kojarzony jest z tym terminem niezbyt mi odpowiada. Wizualnie bywa to nieraz ciekawe, ale ...
Jednym z czynników, które mnie drażnią jest traktowanie człowieka jako elementu w ulicznym cyrku osobliwości. Na dodatek sztucznie kreowanym przez fotografa.To często prowadzi do bylejakości podejścia. Takie odnoszę wrażenie. Wolę na ludzi spojrzeć przez pryzmat społeczny, choć jakiejś sztywnej granicy nie da się wytyczyć.
Mirku, wybór zdjęć, edycja to moja słaba strona - tym bardziej dziękuję.
Jednocześnie - chory - dzięki za obronę 5-ki.
mirekkania
12-10-2016, 10:12
zdjęcia numer pięć będę bronił do upadłego.
Mi chodzi o dokument. Selekcja którą tu proponuję, nie polega na odrzuceniu "złych zdjęc", a na pozostawieniu tych, które ze sobą korespondują i tworzą wspólną całość. Dlatego 5 odrzucam, bo nie pasuje mi do całości. Mimo, że jest w temacie i zawiera ciekawe elementy, zarówno kompozycyjne jak i informacyjne. To nie znaczy, że 5 jest zdjeciem "do usunięcia z dysku" - nie. Możliwe, że w innym zestawieniu byłoby wręcz pożądane. Może tez spokojnie egzystować jako zdjęcie pojedyńcze. Jest wieloplan, są figury geometryczne, jest ciekawe światło, jest ten frapujący plasterek na szyi dziewczyny, z jeszcze bardziej intrygującym kółkiem, co może je czynić ciekawym. Chociaz dla mnie ono idzie za bardzo w kierunku współczesnych tryndów streetowych, czyli "ass-shotów z partyzanta". Wszak widac, ze wykonał je dojrzały i świadomy fotograf - patrz wymienione wcześniej elementy - więc to nie jest typowa streetowa sieczka pt.: idę za przebierańcami i cykam zdjęcie zza pazuchy, tnąc niemca i rozgladając się po dachach okolicznych domów, ale ja niżej cenię zdjęcie od tyłu. W fotografii, zdecydowanie wole "od przodu" i "od boku". Na "od tyłu" są lepsze sytuacje i raczej nie na ulicy. Ale z drugiej strony, jak inaczej złapać plasterek z kółkiem na karku, jeśli nie "od tyłu"? :)
Dokument opiera się na falowaniu. Opowiadamy historię falując od lepszych zdjęc, poprzez słabsze, znowu do lepszych, mocniejszych. Sztuką jest taka edycja materiału, żeby to falowanie porywało, łapało za gruczoły łzowe lub ślinianki i puszczało z uczuciem spełnienia.
Zgadzamy się w podstawowym założeniu przy podejsciu do fotografii, że powinna miec "założenie". Czyli podnosimy aparat do oka w konkretnym celu. W zdjeciach JeanPierre'a widac nadrzędne założenie, co czyni ten materiał bardzo dobrą bazą do edycji. Myślę, że gdyby usiąść nad tym - równiez tym, czego nie pokazał - można by sklecić niezgorszą całość. Ale chyba się powtarzam... ;)
W każdym razie, wizyta tutaj była miła i interesująca.
- - - - kolejny post - - - - - -
edycja to moja słaba strona - tym bardziej dziękuję.
Przychodzi taki moment, że każdy ma z tym problem. Niezwykle cenne jest, że sie do tego momentu doszło, bo problemy z edycja mają wszyscy. Mniejsze, większe, ale jednak. Bardzo przeciez doświadczeni fotografowie, którzy juz dawno mogliby spoczac na laurach nadal szukają złotego Graala edycji. To chyba jeden z cenniejszych etapów rozwoju fotograficznego.
lubię takie merytoryczne komentarze na forum :-)
cz4rnuch
12-10-2016, 14:50
W piąteczce widzę 2 bardzo fajnie wypatrzone motywy, wątki (jak zwał tak zwał) w tym jeden intrygujący. Czyli mnie również bardzo się podoba.
bardzo fajne, lubię takie zdjęcia
Dawno, bardzo dawno nie widziałem tak dobrego zestawu tutaj.
Dla mnie - i jest to słowo klucz ;-) - nie widziałem tu zdjęć tak bliskich moim streetowym gustom.
1, 2, 5, 13 - chylę czoła. Gratuluję oka, zazdroszczę, aż mnie kłuje.
3, 6, 7, 8, 10, 11, 12, 14, 15, - bardzo dobre kadry.
4,9 - odbiegają od reszty
16 - klasyk, ale zawsze smaczny
Jeszcze raz - wielkie gratulacje!
Świetny materiał. Dla mnie w całości fajnie, ale też super się czyta takie merytoryczne komentarze jak napisał mirekkania. Można się wiele nauczyć. Szczególnie, że bardzo mi blisko do takiego właśnie podejścia podejścia. Interesuję się fotoreportażem i dokumentem a nie przepadam za typowym streetem a Jaipur właśnie uprawia street, który mnie się podoba.
cybulski
15-12-2016, 18:45
Ciekawe światło. Lubię street jednak faktycznie, mimo tego że "łatwo się robi" jak napisał przedmówca to nie jest tak łatwo zrobić coś interesującego. Tutaj wg mnie udało się zrobić koledze Jai pur interesujący materiał.
Przeczytałem, oglądam zdjęcia i już mi się ciśnie żeby Cię krytyka nie ominęła, kiedy spojrzałem na autora. Nie domyśliłbym się, za dużo ludzi za mało budynków. Kolega może mieć rację że za mało ambicjonalnie podchodzisz (Ominąć krytykę dalej możesz, wypuszczając drugim uchem.) Zresztą sam się zdradzasz
„Nie szukałem bardzo zawiłych sytuacji, siedmiu planów, anegdot - bardziej ludzi w zwykłych, ulicznych scenach.”
Street nie jest fotografią komercyjną, nie ma na celu pokazania piękna obrazu, a raczej pokazująca umiejętności fotografa. W znalezieniu się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie, w którym migawka musiała być wyzwolona. Lub wypatrzeniu czegoś, co zmienia pogląd na rzeczywistość. Również szczęście, zbieg okoliczności zwłaszcza w ślepych kadrach, ale trudno jednoznacznie stwierdzić czy było pstryknięte bez oka.
To są rzeczy, które liczą się dla mnie najbardziej. Wiadomo, że zawsze są wyjątki i zwłaszcza w streecie jest ich dużo. ale taki jest filar.
Są też indywidualne kadry, które rozumie tylko fotograf, po prostu ma do nich osobisty sentyment.
Jest tu kilka fajnych zdjęć, między nimi są też takie, którym kompozycja odbiera uroku.
Wracając do tej ilości ludzi w Niemczech. Tu doszukiwałbym się plusa za walkę na rzecz wolności fotografii.
Przeczytałem, oglądam zdjęcia i już mi się ciśnie żeby Cię krytyka nie ominęła, kiedy spojrzałem na autora. Nie domyśliłbym się, za dużo ludzi za mało budynków. Kolega może mieć rację że za mało ambicjonalnie podchodzisz (Ominąć krytykę dalej możesz, wypuszczając drugim uchem.) Zresztą sam się zdradzasz
âNie szukałem bardzo zawiłych sytuacji, siedmiu planów, anegdot - bardziej ludzi w zwykłych, ulicznych scenach.â
Street nie jest fotografią komercyjną, nie ma na celu pokazania piękna obrazu, a raczej pokazująca umiejętności fotografa. W znalezieniu się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie, w którym migawka musiała być wyzwolona. Lub wypatrzeniu czegoś, co zmienia pogląd na rzeczywistość. Również szczęście, zbieg okoliczności zwłaszcza w ślepych kadrach, ale trudno jednoznacznie stwierdzić czy było pstryknięte bez oka.
To są rzeczy, które liczą się dla mnie najbardziej. Wiadomo, że zawsze są wyjątki i zwłaszcza w streecie jest ich dużo. ale taki jest filar.
Są też indywidualne kadry, które rozumie tylko fotograf, po prostu ma do nich osobisty sentyment.
Jest tu kilka fajnych zdjęć, między nimi są też takie, którym kompozycja odbiera uroku.
Wracając do tej ilości ludzi w Niemczech. Tu doszukiwałbym się plusa za walkę na rzecz wolności fotografii.
Co to miało znaczyć?
To było do autora zdjęć i to on miał się zastanowić.
To było do autora zdjęć i to on miał się zastanowić.
Zastanowić się mogę, tylko nie odczytałem chyba Twojego przekazu.
Nie wiem, jak się do tego odnieść. Co więcej, nie bardzo chcę brnąć w rozważania nt. streeta i jakichś tam założeń. Ja robię często zdjęcia na ulicy, ale to tylko tyle - nie czuję się mentalnie ze streetem związany.
PiciuD300
19-12-2016, 22:36
Dysonans między zdjęciami i komentarzami pokazuje, że jednak nie wszyscy jesteśmy Berlińczykami.
. .
To Twoja sprawa jak się do tego odniesiesz, każdy idzie inną droga.
Mi w Twojej fotografii brakuje decydującego momentu, zdjęć gdzie liczy się refleks, i opowieści jakiejś historyjki.
Cisnęło mnie na krytykę bo kolega zarzucał Ci że jej unikasz.
Nie chcę oceniać poszczególnych zdjęć bo taki reportaż uliczny właśnie powinien być brany jako set ale o edycji pisali inni, łatwiej byłoby z mniejszą ilością zdjęć.
I mieć na uwadze to żeby się zdjęcia nie powtarzały tematycznie,albo tylko się powtarzały można też dla spójności zacząć dniem a kończyć nocą. Ale to wszystko zależy co chcesz pokazać.
cybulski
20-12-2016, 00:12
Definicja streetu jest taka iż nie jest to reportaż. Z tego hofman co piszesz to pasuje to definicji reportażu.
...
Mi w Twojej fotografii brakuje decydującego momentu, zdjęć gdzie liczy się refleks, i opowieści jakiejś historyjki.
Cisnęło mnie na krytykę bo kolega zarzucał Ci że jej unikasz.
Nie chcę oceniać poszczególnych zdjęć bo taki reportaż uliczny właśnie powinien być brany jako set ale o edycji pisali inni, łatwiej byłoby z mniejszą ilością zdjęć.
I mieć na uwadze to żeby się zdjęcia nie powtarzały tematycznie,albo tylko się powtarzały można też dla spójności zacząć dniem a kończyć nocą. Ale to wszystko zależy co chcesz pokazać.
tu już zrozumiałem
i wszystko się zgadza;) ja żadnego "candid moment" nie szukam, nie mam też super refleksu, ale...
...
- nigdy nie robię w trybie seryjnym, staram się więc trafić w układ elementów, ułożeń postaci, mimiki twarzy które w/g mnie mają jakąś naturalną harmonię
- wiele pokazanych zdjęć wymagało bardzo szybkiej reakcji, jeśli tego nie widać, to tym lepiej, to znaczy, że wyszło naturalnie i nie nerwowo
podsumowując, łatwiej powiedzieć, niż zrobić
co do ilości zdjęć, to na Forum wrzucam na szybko i bez dłuższych przemyśleń, staram się to okiełznać na miarę swoich możliwości na mojej stronie
to gdzieś z okolic Budapester Strasse?
Definicja streetu jest taka iż nie jest to reportaż. Z tego hofman co piszesz to pasuje to definicji reportażu.
Ja bym się tu nie zgodził, bo ile nie każdy reportaż jest streetem tak każdy street jest reportażem ze spacerów fotografa.
co do ilości zdjęć, to na Forum wrzucam na szybko i bez dłuższych przemyśleń, staram się to okiełznać na miarę swoich możliwości na mojej stronie
Jak napisałem na końcu, wszystko zależy co chcesz pokazać.
Ja jestem odbiorcą dla takich zdjęć, ale wcześniej jakoś bardziej się starałeś, ostre cienie we Włoszech czy nostalgiczne blokowe boisko piłkarskie.
cybulski
21-12-2016, 00:36
No bo jeśli reportaż to powinniśmy opowiadać "o czymś" w więcej niż jednym ujęciu a jeśli łapiemy momenty niepowiązane ze sobą to dla mnie jest właśnie street
i nie musi tu być początku rozwinięcia ani puenty.
Ale poniekąd tak tu jest że zdjęcia opowiadają o ludziach mieszkających w Berlinie, reportaż wcale nie musi być o konkretnym zdarzeniu.
Nie przez przypadek ten dział nazywa się Ludzie - fotografia uliczna, reportaż, mimo to że dział z reportażem istnieje osobno.
cybulski
21-12-2016, 11:38
W sumie to się z Tobą zgadzam ale próbuję też "przypasować" do tego co piszą w definicjach streetu.
Ale Jean Pierre to nie stritowiec, nie łazi i nie pstryka z ukrycia, na pałę jak leci, nie wiadomo czego dorabiając temu ideologię i pouczając lepszych od siebie jak mają fotografować.
cybulski
21-12-2016, 13:37
A to jest uwaga do przedmówcy czy do mnie bo nie zrozumiałem z kontekstu wypowiedzi ?? :)
Ale Jean Pierre to nie stritowiec, nie łazi i nie pstryka z ukrycia, na pałę jak leci, nie wiadomo czego dorabiając temu ideologię i pouczając lepszych od siebie jak mają fotografować.
No bo jeśli reportaż to powinniśmy opowiadać "o czymś" w więcej niż jednym ujęciu [...]
Dlaczego? :)
Jednozdjęciowy reportaż? Jak najbardziej... -- przykład (http://www.fotopolis.pl/i/images/1/9/4/dz03NzA=_src_79194-tlazar-wallstreet_03.jpg) (autor T. Lazar). Pojedynczą fotografią też możemy opowiadać. ;)
Jeśli chodzi o wrzucone zdjęcia -- 2 jest naprawdę bardzo dobre, 13 i 16 niezłe. Reszty mogłoby nie być.
Nie ma jednozdjęciowego fotoreportażu. Ten przykład to jest po prostu REWELACYJNE, RASOWE zdjęcie prasowe, które opowiada historię, ale to nie jest fotoreportaż.
Wyciąg z regulaminu WPP 2016:
"Story entries will contain between 2 and 10 pictures."
Nie ma jednozdjęciowego fotoreportażu.
Bardzo lubię tak dobrze uargumentowane twierdzenia. ;)
Ten przykład to jest po prostu REWELACYJNE, RASOWE zdjęcie prasowe, które opowiada historię, ale to nie jest fotoreportaż.
Faktycznie, jest przy okazji prasówką, ale kompletnie nie wyklucza to przynależności do innych dziedzin fotografii (choćby portretu).
Wyciąg z regulaminu WPP 2016:
"Story entries will contain between 2 and 10 pictures."
Regulamin WPP nie definiuje pojęć, to tylko zbiór reguł. Na wikipedii w definicji fotoreportażu piszą o co najmniej 3 zdjęciach. No i kto ma rację? :D
Nie da się autorytarnie stwierdzić, że 3 zdjęcia stanowią repo, a 2 już nie. Nie bawiąc się w sztuczne ubieranie czegoś w ramy wystarczy zaznaczyć, że reportaż opowiada historię, a z ilu zdjęć złożoną... sprawa nieistotna.
BTW to podlinkowane przeze mnie zdjęcie zostało nagrodzone na WPP w kategorii "Ludzie w wiadomościach", a zostało brutalnie wyrwane z przesłanego cyklu (reportażu) "Wall Street". Czyli jak widać kategoryzacja w fotografii jest mocno uznaniowa.
PS Przepraszam autora wątku za OT, już nie będę. ;)
Ale Jean Pierre to nie stritowiec, nie łazi i nie pstryka z ukrycia, na pałę jak leci, nie wiadomo czego dorabiając temu ideologię i pouczając lepszych od siebie jak mają fotografować.
skromność to zaleta, ale byłbym nieszczery nie dziękując Ci za ten wpis - nie tylko ze względu na miłe słowa pod moim adresem, ale głównie za celny opis częstej na Forum maniery
Dlaczego? :)
Jeśli chodzi o wrzucone zdjęcia -- 2 jest naprawdę bardzo dobre, 13 i 16 niezłe. Reszty mogłoby nie być.
dziwi mnie to stwierdzenie, bo jeżeli tak, to wcale tych zdjęć mogłoby nie być, mi wcale nie zależy na zrobieniu jednego, czy kilku atrakcyjnych zdjęć - staram się oczywiście by były ciekawe wizualnie, ale głównie chodzi o całość
tego roku zrobiłem dwa materiały, każdy w kilka dni - o Warszawie i Berlinie, oba pokazują te miasta przez pryzmat ludzi na ulicach, okiem turysty, z założenia pobieżnie, ale dla mnie wystarczająco czytelnie pokazując różnice między oboma - a te są większe niż "kilka godzin jazdy pociągiem"
szkoda, że o takich odczuciach nikt nie pisze
PS Przepraszam autora wątku za OT, już nie będę. ;)
nie masz za co, z każdej dyskusji coś ciekawego można wynieść
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.