PDA

Zobacz pełną wersję : Interesujące fakty o sprzęcie foto (przygódka z Foto Plus w Krakowie)



2pompony
26-09-2016, 13:58
Pochwalony!


Wiecie dlaczego kompakty nie mają problemu Back/Front Focusa? Bo mają obiektyw zamocowany na stałe, i w związku z tym jego odległość od matrycy się nie zmienia, a w lustrzankach się zmienia - stąd problemy z BF/FF.


Wiecie, że mniejsze matryce są lepsze? Ja wiem nawet dlaczego - bo mają mniejsze winietowanie i w ogóle mniejsze zniekształcenia.


Wiecie dlaczego obiektywy do lustrzanek (poza tymi absolutnie topowymi) są gorsze od tych w kompaktach? Bo są złożone z szeregu soczewek pomiędzy którymi jest powietrze, a wtedy występują największe 'zniekształcenia' i 'straty'.


Wiecie, że tylko najdroższe pełnoklatkowe lustrzanki mają 'oprogramowanie matrycy', podczas gdy takie DXowe nie - więc kompakty są nawet pod tym kątem lepsze od takich szmatławych Dxów, bo kompakty 'to mają'?






Moja wiedza na temat sprzętu foto uległą naprawdę dramatycznej poprawie od dzisiejszego telefonu. :) A było tak:



Miałem szczere chęci, żeby wydać 2400 i kupić Tamrona 16-300 gdzieś w Krakowie, bo potrzebuję obiektywu który działa przyzwoicie gdzieś w granicach 16-120 jako spacerzooma na wyjazd, a Nikona 16-80 za tak przesadzone pieniądze nie kupię dla zasady. OK, padło na Tamiego.

Jest w Krakowie sklep, w którym kupiłem dwa body, kilka obiektywów, lampę, filtry, pamięci i resztę badziewia - to Foto Plus na Studenckiej. Normalnie wszystkim raczej polecam, bo chłopcy w sklepie - jak to normalnie sprzedawcy - potrafią wciskać kit, ale jak widzą, że przychodzi gość i jakieś pojęcie ma, raczej starają się doradzić w miarę dobrze. Nie to, żeby odsyłali do konkurencji że tam jest szkło 30 złotych taniej - co to, to rzecz jasna nie - ale przynajmniej starają się pomóc, i w miarę możliwości mało mącić w głowie klienta.

No to dzwonię do nich w sprawie tego Tamrona i pierwsze pytanie jakie zadaję, to czy dodzwoniłem sie do sklepu, czy do biura handlowego. Do biura.

Opisuję w czym rzecz: ze chcę Tamiego, ale chcę wybrać, czy mają więcej egzemplarzy (na jutro mogą być dwa do Nikona), że potrzebuję go jako niekłopotliwą spacerówkę, że mam N18-200... Tu chciałem dodać, że znam wady 18-200, ale spodziewam się, że w Tamronie przynajmniej nie będzie gorzej w zakresie 16-120 czy coś - ale usłyszałem od pana z biura handlowego: niech pan nie mówi więcej, bo tylko pan słucha własnego głosu. Niech pan posłucha mnie, bo lepiej posłuchać osoby z 'naprawdę dużym doświadczeniem', żeby pan się czegoś nauczył o sprzęcie i miał w ogóle jakieś pojęcie. Po czym zapodał takie mądrości, od których opadła mi szczęka, poważnie.





Nie żebym jakoś szczególnie się żalił. Po prostu doszło do tego, że teraz mi głupio iść do nich i nawet obejrzeć ten obiektyw, bo wyjdę na kompletnego profana nieznającego się na sprzęcie...

!AGresT
26-09-2016, 14:15
Moja wiedza na temat sprzętu foto uległą naprawdę dramatycznej poprawie od dzisiejszego telefonu.

Widzisz, są jeszcze na świecie dobrzy ludzie.

A co do tego powietrza między soczewkami, to przecież sklep w Krakowie jest. Przypadek?

emet_b
26-09-2016, 14:28
Widzisz, są jeszcze na świecie dobrzy ludzie.

A co do tego powietrza między soczewkami, to przecież sklep w Krakowie jest. Przypadek?

:D
+1
łosiemznaków

PiKa
26-09-2016, 14:30
Że niby krakowski smog?

!AGresT
26-09-2016, 14:32
Krakowski, to raczej smok.

Nbogdan
26-09-2016, 14:38
Od dzisiaj robię zdjęcia telefonem.
Będą najlepsze, bo mniejszej matrycy i bardziej "na stałe" obiektywu to nie znajdę.
Bez powietrza, telefon wodoszczelny mam:mrgreen:
Lustrzanki i inne niemałomatrycowce to zło:twisted:

Matt.
26-09-2016, 15:31
Od dzisiaj robię zdjęcia telefonem.
Będą najlepsze, bo mniejszej matrycy i bardziej "na stałe" obiektywu to nie znajdę.
Bez powietrza, telefon wodoszczelny mam:mrgreen:
Lustrzanki i inne niemałomatrycowce to zło:twisted:

Radzil bym pierwsze sprawdzic czy twoj telefon posiada oprogramowana matryce aparatu ;)
Ps
Jak ja sie ciesze ze u mnie w miescie naprawde doradzaja i sluza fachowa porada a nie .... ;)

Sent from my iPhone using Tapatalk

Rafał_Sz
26-09-2016, 15:53
Moja wiedza na temat sprzętu foto uległą naprawdę dramatycznej poprawie od dzisiejszego telefonu. :)




Nie rozumiem w czym problem. :mrgreen: Nie dość, że to wiedza na wskroś profesjonalna, to jeszcze darmowa. A klient jeszcze narzeka. Ach ta nasza polska mentalność! ;):D

2pompony
26-09-2016, 15:55
Jak ja sie ciesze ze u mnie w miescie naprawde doradzaja i sluza fachowa porada a nie .... ;)


No właśnie... Nie powiem co prawda, żeby po jednym telefonie nagle renoma sklepu poleciała na pysk i legła w gruzach - ale traktować ich poważnie też już nie bardzo można.

Ja rozumiem, że mają większą marżę na kompaktach niż na Tamronach, rozumiem że każdy chce zarobić i poleca to, na czym więćej zarabia... No właśnie - ale poleca, a nie sadzi takie farmazony, przy których ciężko wytrzymać nie parskając śmiechem. Skoro przy jednym niezbyt drogim obiektywie tak rżną głupa, jak ich traktować poważniej przy czymś większym?

Ech, wszystko się powoli stacza i schodzi na psy... Szkoda, bo lubiłem ten sklep.

Merde
26-09-2016, 15:59
Ech, wszystko się powoli stacza i schodzi na psy... Szkoda, bo lubiłem ten sklep.
No dobra, ale w czym rzecz? Że ktoś z biura, kto niespecjalnie musi się znać, nawciskał ci głupot? Ciesz się, że nie odebrała sprzątaczka... :-)

2pompony
26-09-2016, 16:06
W sumie to masz rację. W końcu nie chciał mi sprzedać miotły, tylko jednak jakiegoś kompakta - więc tematycznie wszystko zostałoby w rodzinie. :)



Poza tym to nie było zwykłe biuro. To było Biuro HANDLOWE!

:)

cz4rnuch
26-09-2016, 16:40
Następnym razem poproś o przekierowanie do doradcy (sprzedawcy).

Ogryzek
26-09-2016, 17:28
Kup ten obiektyw i powiedz temu panu, że mu wybaczasz.

Rycerz
26-09-2016, 17:32
pytanie.
Czy on gada takie głupoty żeby sprzedać, czy naprawdę wierzy, że to prawda ;-) Bo jeśli to drugie - to katastrofa.


Przypomina mi się rozmowa z przedstawicielem bardzo znanej marki piwa, jak chciał sprzedać swój produkt w naszej knajpie. Znaczy nie piwa tylko koncernowego wyrobu piwopodobnego ;-) Ale gość zalewał takie banialuki... i wszystko było śmiesznie aż do czasu, gdy wskazał, że moje lane piwo to kicha w porównaniu z jego. Moje Pale Ale to kicha? Bo jego koncernowy lager ma smak! Pożegnałem się ozięble :-P
co drugie słowo w zdaniu to klasa premium i te pe...

Nie dziw się 2pompony, piorą im mózgi, mają plany sprzedażowe, fakty ich nie obchodzą.

puch24
26-09-2016, 17:44
A ja podejrzewam, że gościu w biurze handlowym wie, jak zamówić towar i jak wysłać, jak wystawić fakturę i zamówić kuriera, a o samym towarze może nic nie wiedzieć. Może wczoraj pracował w biurze handlowym w sklepie z dywanami albo guzikami.

samek
26-09-2016, 17:49
No dobra, ale w czym rzecz? Że ktoś z biura, kto niespecjalnie musi się znać, nawciskał ci głupot? Ciesz się, że nie odebrała sprzątaczka... :-)
To jest biuro handlowe.
W latach ok. 2007-08 była tam niejaka Pani Patrycja i tego typu sytuacje nie spotkały mnie nigdy.
Szkoda, że takie rzeczy się dzieją. Dobrze wspominam ten sklep.

Pawel92
26-09-2016, 17:59
Przepraszam, ale ja nie za bardzo rozumiem: co z tym co powiedział ten pan z biura jest nie tak? Z Krakowa, to musi mieć racje. No może nie?

nikoniarz
26-09-2016, 18:25
Dziwię się, że kogoś jeszcze może interesować co mówią sprzedawcy... Szczególnie w przypadku klientów mających "swój rozum". Jednym uchem się wpuszcza, a drugim wypuszcza.

jaś
26-09-2016, 18:33
facet nie spodziewał się że tamrona kupuje ktoś kto ma jakieś pojęcie o sprzęcie ot cała tajemnica :mrgreen:, ja tam kiedyś kupowałem sigmę (ze stopki) kompetentni i przyjaźni byli - bardzo, lowepro tam kupuję i jeszcze jakieś drobiazgi by się znalazły, o korpus tam kupiłem też - na cashbacka brałem :mrgreen:.

Kolekcjoner
26-09-2016, 23:55
Ja mam jakoś tak że sklepy mnie męczą. Męczą mnie te rozmowy, wymądrzania się pseudofachowców albo gości po jakiś szkoleniach handlowych, te pytania, które nie powinny padać etc. Dawno żadnego sprzętu nie kupiłem w sklepie stacjonarnym i w sumie nie czuję jakiegoś dyskomfortu z tym związanego.
Niestety przez telefon albo mailowo też można przyjąć niebezpieczną dawkę głupot.

cz4rnuch
27-09-2016, 00:00
Chłopcy i dziewczęta z działu handlowego jakimś sposobem wcześniej dowiedzieli się, że będzie telefon od Pomponiarza i postanowili, że spróbują wkręcić dobrego klienta, który żart doceni i kontaktów nie zerwie. Wszystko poszło zgodnie z planem.

PiKa
27-09-2016, 08:26
W latach ok. 2007-08 była tam niejaka Pani Patrycja i tego typu sytuacje nie spotkały mnie nigdy.


Pani Patrycja (nie wiem czy ta sama) dalej tam pracuje - o ile dobrze pamiętam właśnie do niej mnie przekierowano gdy miałem pytania o obiektywy.

Ja się do nich zraziłem (do sklepu stacjonarnego) bo wzbraniali się przyjąć zwrot towaru...

freefly
27-09-2016, 09:55
No to dzwonię do nich w sprawie tego Tamrona i pierwsze pytanie jakie zadaję, to czy dodzwoniłem sie do sklepu, czy do biura handlowego. Do biura.

Opisuję w czym rzecz: ze chcę Tamiego, ale chcę wybrać, czy mają więcej egzemplarzy (na jutro mogą być dwa do Nikona), że potrzebuję go jako niekłopotliwą spacerówkę, że mam N18-200... Tu chciałem dodać, że znam wady 18-200, ale spodziewam się, że w Tamronie przynajmniej nie będzie gorzej w zakresie 16-120 czy coś - ale usłyszałem od pana z biura handlowego: niech pan nie mówi więcej, bo tylko pan słucha własnego głosu. Niech pan posłucha mnie, bo lepiej posłuchać osoby z 'naprawdę dużym doświadczeniem', żeby pan się czegoś nauczył o sprzęcie i miał w ogóle jakieś pojęcie. Po czym zapodał takie mądrości, od których opadła mi szczęka, poważnie.





Nie żebym jakoś szczególnie się żalił. Po prostu doszło do tego, że teraz mi głupio iść do nich i nawet obejrzeć ten obiektyw, bo wyjdę na kompletnego profana nieznającego się na sprzęcie...


To w końcu chcesz kupić obiektyw, czy być postrzegany jako omnibus ?
Po co w ogóle w takie dyskusje wdawać się z handlowcem.

nowart
27-09-2016, 11:38
rozumiem że każdy chce zarobić i poleca to, na czym więćej zarabia... .
Zapewniam, że nie każdy...

Z Krakowa, to musi mieć racje. No może nie?
Nic dodać, nic ująć...

jurkarol
27-09-2016, 13:22
o nie wiem czy warszawiacy nie mają większej racji ;)

2pompony
27-09-2016, 15:59
Warszawiacy mają najwięcej (i najmojszej) racji jak mówią nie o krakusach, tylko o wszystkich innych na świecie. :)




A w sprawie obiektywu (na szczęście jest w Krakowie inny sklep, który je ma) po krótkim namyśle przyjąłem następującą strategię: wchodzę do sklepu i przez mocno zaciśnięte zęby cedzę nadzwyczaj powoli cztery słowa: szesnaście trzysta nikon. Natychmiast.

Teraz pozostaje mi tylko wyćwiczyć przed lustrem odpowiednią minę i jak będę gotowy idę!

:)

cz4rnuch
27-09-2016, 16:14
Do wyćwiczenia odpowiedniej miny polecam przypomnieć sobie "Taksówkarza". Jak dojdziesz do perfekcji to możliwe, że dostaniesz obiektyw w gratisie.

FelTom
27-09-2016, 18:57
"Dzień dobry. Proszę pana, czy macie na stanie kilka sztuk obiektywu... Tamron 16-300? Czy macie tablice testowe, dobry monitor i Imatest z możliwością przetestowania, czy mam zabrać swoje?"
Zapewniam Cię, że pan jeśli pozbierał by "szczękę z podłogi, nie byłby w stanie wydusić słowa "kompakt", bo po prostu nie przeszło by przez usta w otoczeniu takich słów jak "tablice testowe" czy "Imatest"...
A jak Ty poprosiłeś o kilka spacerzoomów i zacząłeś snuć plany o spacerach po Tajlandii... Niekłopotliwych spacerzoomach... Itd... To i "pan sprzedawca" popłynął razem z Tobą ;)

Plus tego jest taki, że rozmawiając rzeczowo i konkretnie, nie usłyszałbyś takich niesamowitych technicznych opowieści... ;)

notdot
27-09-2016, 19:49
przez mocno zaciśnięte zęby cedzę nadzwyczaj powoli cztery słowa: szesnaście trzysta nikon. Natychmiast.
a ze światłem 3,5-5,6 czy 3,5-6,3 ? Szanowny panie i jesli nikor to 18-300
a przypadkiem dobrej używki tej jaśniejszej nie chcesz mam na zbyciu ;-)

ksh
27-09-2016, 20:11
Ja z tym sklepem miałem tylko raz styczność, trafiłem na pracownika mało zainteresowanego sprzedażą wtedy D750 z obiektywem, więc udałem się do AB FOTO gdzie pracownik jak się okazało chciał coś sprzedać, no to musiałem u nich kupić :)

Za to ciekawe fantasmagorie słyszałem w eurortv jak byłem ze znajomym po D5300 z 18-105, gościu latał koło nas cały czas z lustrzankami sony i udowadniał że to lepszy sprzęt, jego argumenty były takie "sony to najlepsza firma sprzętu foto", "najlepsi fotografowie na świecie używają sony", sony robi najlepsze telewizory", "nawet konsole do gier mają najlepsze"...

notdot
27-09-2016, 20:12
A ja mam same pozytywne wrażenia z tym sklepem, swego czasu szkło jedno chciałem kupić i chyba dobrą godzinkę tam sobie testowałem, rozmawiałem całkiem sensownie i fachowa pomoc też była, tak samo o statywach czy filtrach
Więc jeden powie tak, drugi inaczej.

jurkarol
27-09-2016, 21:30
e no euroagd to nie ma specjalistów. raz mi kit wciskal gość ze Sony rx100 ma matrycę 1przez2/3.
ja uwielbiam kiedy nadgorliwy sprzedawca spec, gdy mówię ze przymierze dany obiektyw, pyta - a do czego? ja na to, ze do Fuji, Nikona...a taki dalej - ale co chcę robić (przy zoomie dajmy na to).
-a takie różne to i owo wie pan pstrykam.
to taki gorliwy daje spokój.

a foto-plus jest miły

FelTom
27-09-2016, 21:55
Skoro już tak mówimy o sklepowych perypetiach i sprzedawcach...
Kiedyś chciałem zobaczyć efekt 3D w wykonaniu Samsungów... Mam obiektyw 45/1.8 3D, problem w tym, że wówczas ani korpusu, ani TV do obejrzenia efektu... Rodziło się pytanie, czy warto dokupić korpus i TV z tą funkcją?

Wybrałem się do Saturna, gdzie na dziale foto pozwolili mi podpiąć 45mm do Samsunga NX300, zrobiłem zdjęcia 3D... Poszedłem na dział TV... Młody i rezolutny sprzedawca znalazł TV z funkcją, okulary itd... Skonfigurował wszystko co potrzeba... A nawet spytał, czy filmy 3D też? Cofnąłem się na dział foto nakręcić krotki filmik i znowu na dział TV...

Rewelacyjna sytuacja, miałem do czynienia z entuzjastą, kimś, kto się znał na tym co robi, był chętny do pomocy i zainteresowany poszerzeniem swojej i klienta wiedzy. A sprzedawca był młodszy niż średnia w sklepie.
Nic, tylko pójść do kierownika, żeby złożyć należne pochwały i podziękowania za zaangażowanie i pomoc pracownika. Szkoda, że sklepy skrzętnie ukrywają książki skarg i wniosków... Oraz utrudniają tę procedurę.

jaś
09-10-2016, 20:16
kiedyś dawno dawno temu (internety już były ale sklepów jeszcze nie było w internecie bo przeglądarki dopiero powstawały) jak się kupowało przez telefon w kraju za wielką wodą to zwykle gość ściemniał że ma dwie wersje ta droższa z powłokami antyodblaskowymi robionymi w japonii ta słabsza miała miec powłoki "jakieś" - kupiłem oczywiście tą z "jakimiś" powłokami i nie dopłaciłem 100$ do japońskich powłok - każdy czas (znaczy każde pokolenie) ma swoją nawijkę i swoją ściemę.

jeśli chodzi sklep z wątku to chętnie w nim kupuję, nawet chętniej niż przez internety

Borat1979
09-10-2016, 21:04
A w sprawie obiektywu (na szczęście jest w Krakowie inny sklep, który je ma) po krótkim namyśle przyjąłem następującą strategię: wchodzę do sklepu i przez mocno zaciśnięte zęby cedzę nadzwyczaj powoli cztery słowa: szesnaście trzysta nikon. Natychmiast.

Teraz pozostaje mi tylko wyćwiczyć przed lustrem odpowiednią minę i jak będę gotowy idę!

:)

Jest jeszcze sposób na głuchoniemego :D


A tak poważnie to wchodzę do sklepu mówię co mnie interesuje, nie wdaję się w niepotrzebne dyskusje, płace i wychodzę.

elanek
10-10-2016, 10:30
Sprzedawać mają. Kiedyś kupiłem tak D7000 i całą przepychankę z tymi oszustami z Nikona zacząłem w sklepie. Najpierw robili ze mnie idiotę, że niby sprzęt działa. Potem udawali, że współczują. W międzyczasie polecali i żenili puchy innym, nieświadomym klientom. Oczywiście przy mnie.

pioterkow
16-10-2016, 16:57
wchodzę do sklepu mówię co mnie interesuje, nie wdaję się w niepotrzebne dyskusje, płace i wychodzę.

I to jest właśnie najwłaściwsze podejście do zakupów - oszczęda czas i nerwy. :)
Chociaż ja czasami lubie posłuchać żeby dowiedzieć się że np. Leica M240 cyt.: “ma nie tylko najlepszą matrycę na świecie opartą na MIKROKRYSZTAŁACH, ale ta matryca ma SPECJALNE oprogramowanie której wywiad amerykański używa do odczytywania zdjęć z satelitów i dlatego zdjęcia są takie ostre i wyraźne”…
Z litości przemilcze który to sklep i jacy “geniusze” gadają takie głupoty.
Ale nieco żenujące to jest… Choć w sumie śmieszne. :mrgreen:
Często odnoszę wrażenie że sprzedawcy nie mają pojęcia o towarze który sprzedają.
I o ile w warzywniaku nie każdym musi znać się na gatunkach pomidorów czy rzodkiewki to w tzw. "specjalistycznych" sklepach foto jakaś wiedza powinna być wymagana...

manfred
16-10-2016, 17:19
Opisuję w czym rzecz: ze chcę Tamiego, ale chcę wybrać, czy mają więcej egzemplarzy (na jutro mogą być dwa do Nikona), że potrzebuję go jako niekłopotliwą spacerówkę, że mam N18-200... Tu chciałem dodać, że znam wady 18-200, ale spodziewam się, że w Tamronie przynajmniej nie będzie gorzej w zakresie 16-120 czy coś
Niech pan posłucha mnie, bo lepiej posłuchać osoby z 'naprawdę dużym doświadczeniem', żeby pan się czegoś nauczył o sprzęcie i miał w ogóle jakieś pojęcie. Po czym zapodał takie mądrości, od których opadła mi szczęka, poważnie.





Nie żebym jakoś szczególnie się żalił. Po prostu doszło do tego, że teraz mi głupio iść do nich i nawet obejrzeć ten obiektyw, bo wyjdę na kompletnego profana nieznającego się na sprzęcie...



Byłem tam wczoraj na zakupach i facet rzetelnie podszedł do tematu nie wciskał mi kitów i jeszcze sam z siebie dał rabat choć nie prosiłem się.

Kolekcjoner
16-10-2016, 17:31
Często odnoszę wrażenie że sprzedawcy nie mają pojęcia o towarze który sprzedają.
I o ile w warzywniaku nie każdym musi znać się na gatunkach pomidorów czy rzodkiewki to w tzw. "specjalistycznych" sklepach foto jakaś wiedza powinna być wymagana...
Przyczyna tego stanu rzeczy jest dość trywialna, natomiast problem wiedzy sprzedawcy robi się rzeczywiście istotny jak masz kupić jakiś zaawansowany sprzęt a nie jesteś specjalistą w branży.

mex
16-10-2016, 20:24
2pompony, moim zdaniem sprzedawca popłynął z tematem bo usłyszał magiczne słowo "spacerzoom". Zwyczajnie pomyślał, że teraz będzie miał pole do popisu.
Najważniejszy jest świadomy wybór. Szukasz konkretnego Tamrona, przygotują Ci, tak jak wspomniałeś... dwie sztuki i z nich wybierzesz tą jedną, konkretną. Jeśli nie będziesz przekonany do zakupu to poprosisz o następny egzemplarz do sprawdzenia. Nie będą w stanie załatwić to kupisz w innym sklepie.

Mnie zazwyczaj sprzedawcy rolowali w sklepach Lee, Wrangler czy Levis kiedy kupowałem spodnie. Zawsze szedłem z przekonaniem, a nawet pewnością, że interesują mnie jedynie dżinsy o kroju "Regular". Niestety zawsze wracałem z jakimiś wynalazkami w torbie. Żona nauczyła mnie żeby filtrować sklepowy bełkot i na sam koniec powtórzyć dobitnie co chcesz kupić.

manfred
16-10-2016, 20:33
Zapewniam Was, że sprzedawcy od odzieży sportowej tak zwanej "termoaktywnej" ci to dopiero leją wodę. Chyba nie ma póki co lepszych mistrzów. Nawet ja jak kiedyś dawno temu pralki sprzedawałem nie robiłem ludzi tak w uja. :-)

normo
18-10-2016, 21:27
2pompony - a nie zapytałeś przez grzeczność oczywiście, czy to powietrze pomiędzy soczewkami to jakieś extra alpejskie jest, czy nasze ? Bo jak nasze, to trzeba by szybko do serwisu na gwarancji wymienić ! Współczuję Ci traumy... łączę się w bólu -
dobrego dnia !
normo

Rycerz
22-10-2016, 19:28
alpejskie? to jakaś nuda

musi na bank być japońskie szczególnie, że większość szkieł powstaje teraz w chinach ;-)