Zobacz pełną wersję : Nikon D90 i jaki następny
Witam,
Obecnie posiadam Nikona D90 + obiektywy 50mm, 35mm, i kitówkę 18-105mm. Z racji tego, że mój aparat to już staruszek i ma trochę zdjęć na swoim koncie potrzebuję drugiego aparatu. Wykonuję fotoreportaże jak i zdjęcia w plenerze. Interesuje mnie samo body do max 3tyś. Jestem zadowolona z mojego zestawu ale uważam, że jak już kupować to coś lepszego. Myślałam nad Nikon D3100 ale może ktoś mógłby mi coś jeszcze polecić?
Pozdrawiam
Sloniacz
18-09-2016, 21:23
Obawiam się, że przyzwyczajony do dobrego wizjera skończysz na serii d7000. Wszystko poniżej ma sporo gorszy wizjer od d90 (miałem podobny dylemat jak przesiadałem się z d80)
Sent from my Redmi Note 3 using Tapatalk
Przesiadka z D90 na D3100 w mojej opinii to jak przesiadka z malucha do trabanta. Brak wbudowanego w body systemu AF, czyli przy stałkach pozostanie Ci ostrzenie ręczne. A to przy reportażach raczej mocno utrudni prace. Jedynym rozsądnym wyjściem jest D7100/7200. Ja trzy tygodnie temu przesiadłem się z 90 na 7100 i powiem, że naprawdę - zaznaczę, że dla mnie - to ogromna różnica, oczywiście na korzyść D7100. Jeżeli potrzebujesz lepszego ISO, to wybór raczej powinien paść na 7200, bo teoretycznie na papierze lepiej sobie radzi na wysokich czułościach.
Bezpośredni następcy D90 to kolejno D7000, D7100, D7200. 3xxx, 5xxxx to niższa pólka.
dziękuje bardzo za odpowiedzi, pomyślę nad 7100 :)
Świetna pucha. Poczytaj testy i recenzje. Jeżeli będziesz miała jakieś pytania, to zapraszam na PW, chętnie pomogę :) Napisze jeszcze, że wart jest swojej ceny.
Obawiam się, że przyzwyczajony do dobrego wizjera skończysz na serii d7000. Wszystko poniżej ma sporo gorszy wizjer od d90 (miałem podobny dylemat jak przesiadałem się z d80)
Sent from my Redmi Note 3 using Tapatalk
Niekoniecznie. Moja koleżanka przeszła z D300 na D5100 i jest zadowolona.
Sloniacz
19-09-2016, 05:00
Jeśli ktoś głównie używa live view to odchylany ekranik w d5100 oczywiście wygra. Dla mnie jednak jasny wizjer to must have. Jak ktoś już wspomniał d5xxx to już niższa półka a lekko używane d7100 można dostać już za około 2500zł
Sent from my Redmi Note 3 using Tapatalk
Wystarczy trochę cierpliwości w szukaniu. Mi się udało kupić z przelotem 5500 klatek za 2100 zł, i to tutaj na forum. Mimo wszystko, poniżej serii D7xxx bym nie schodził. Odchylany ekranik to raczej mało przydatna rzecz przy reporterce :)
Brak wbudowanego w body systemu AF, czyli przy stałkach pozostanie Ci ostrzenie ręczne.
Że co, proszę?
Nikon D3100 nie ma wbudowanego silnika AF w body. Wiec przy wiekszosci stalek pozostaje manualne ostrzenie.
Wymęczone na G2
madebyzosiek
19-09-2016, 09:35
Nikon D3100 nie ma wbudowanego silnika AF w body. Wiec przy wiekszosci stalek pozostaje manualne ostrzenie.
Z tą większością to przesadzasz, raczej chodzi o starsze, a to już nie taka większość. Większość stałek to AF-Sy, a tam silnik w body już potrzebny nie jest. Ale ja też poniżej D7000 bym nie schodził przy przesiadaniu się z D90. D3100 ma podobną matrycę i nic nowego w Twój fotograficzny świat nie wniesie. Ja bym pomyślał o D300/300s lub D7000/7100. A jeżeli już ma być seria niższa, to D5100. Pozdrawiam serdecznie :)
Pelna zgoda. Ale jezeli sie nie myle, to posiadane stalki przez autorke watku nie maja silnika af.
Wymęczone na G2
jack_friends
19-09-2016, 10:03
Ja się przesiadłem z D90 i D300s. Póki co mogę stwierdzić że D90 przy nim to taka zabawka. Akurat w moim przypadku cena za D300s była dość niska więc nie brałem pod uwagę modelu ani 7100 ani 7200. Póki co muszę ogarnąć nową puszkę bo trzeba się do niej przyzwyczaić bo jest nieco inaczej niż w D90 więc póki co wertuję instrukcję.
madebyzosiek
19-09-2016, 10:19
Nikon D3100 nie ma wbudowanego silnika AF w body. Wiec przy wiekszosci stalek pozostaje manualne ostrzenie.
Wymęczone na G2
Nie odbierz mnie, że się czepiam, ale z opisu "mam 35 i 50" nie wynika czy są to wersje G czy D ;) Co nie zmienia faktu, że lepiej mieć śrubokręt w body, niż go nie mieć. Ja na przykład wymieniłem 35DX na 35 2.0D, bo to znacznie lepsze szkiełko pod każdym względem i bez śrubokręta taka zmiana byłaby bez sensu ;)
Zdecydowanie jeśli wybór jest między jakimś starszym D5xxx, a D7000 to warto ten drugi brać ze względu na śrubokręt, cls, hss, pomiar światła z manualnymi i ergonomie, jednak trzeba pamiętać że D7000 ma szalone af i czasami chlapnie na matryce, wiem co pisze bo mam obecnie D7000, co prawda nie chlapie, a af przestał szaleć po zrobieniu micro regulacji w body każdego obiektywu, wiec jest dobrze, a z obrazka w porównaniu do D90 można być bardzo ale to bardzo zadowolonym.
Przy zakupie używanego trzeba dobrze oglądać sprzęt bo na alledrogo wymęczone sztuki często z pięknym przebiegiem parę tysięcy i oczywiście używane sporadycznie :)
z opisu "mam 35 i 50" nie wynika czy są to wersje G czy D ;)
Gwoli ścisłości - bardziej chodzi o bycie AF-S, niż G czy D. Choć z reguły jedno wynika z drugiego (ale nie zawsze). :)
madebyzosiek
19-09-2016, 11:14
Gwoli ścisłości - bardziej chodzi o bycie AF-S, niż G czy D. Choć z reguły jedno wynika z drugiego (ale nie zawsze). :)
Prawdę rzeczesz :) Choć w przypadku 35 i 50 byłoby słusznie z G i D również, to są obiektywy G, które nie są AF-S. Wszak G oznacza, że pierścienia przysłony brak :)
3xxx i 5xxx przy d90 to są zabawki. Weź w ręke jeden i drugi to zobaczysz różnice. Pomijam jakość obrazka bo jednak technologia idzie do przodu, ale guzikologia jest ważniejsza.
Ważniejsza niż jakość obrazka?
Raczej nie, jak ktoś widzi zdjęcie nie za bardzo go interesuje czy zrobiono je D80 czy D4, czy autor grzebał w menu podczas jego robienia, czy miał pokrętła i guziki "na wierzchu". Ważne będzie to co widzi, efekt końcowy, dlatego guziki guzikami ale obrazek musi być na odpowiednim poziomie zwłaszcza teraz gdy "ładnie wyglądające" zdjęcie można zrobić smartphonem.
Efekt końcowy jest taki, że na niskich czułościach różnicy nie zobaczysz. A Ci co przerabiali temat więdzą jak trudno jest przeskoczyć z czegoś gdzie zmiana ISO, tryb AF bądź pomiar światła następuje niemalże bez odrywania oka od wizjera. Ważne to w fotografii przyrodniczej jak i portretach, gdzie nie ma czasu za bardzo na majsterkowanie w menu. O poziomie artystycznym zdjęć tutaj się nie mówi tylko o komforcie, gdyby każdy to olewał to mielibyśmy do wyboru tylko podstawowe aparaty i profesjonalne. Żadnych półśrodków.
ska
Jakie to portrety, ze nie ma czasu ?
Biegacz na bieżni ?
Jakie to krajobrazy, że nie ma czasu?
Wybuch wulkanu ?
Daj przykłady zdjęciowe, proszę.
cz4rnuch
29-09-2016, 09:17
Ja, mając taką fajną siekierę jak Ska, poprosiłbym po prostu modelkę, biegacza i wulkan by się nie ruszali i na spokojnie zmieniałbym parametry. Myślę, że by mnie posłuchali (wątpliwości mam jedynie co do wulkanu).
Jakie to portrety, ze nie ma czasu ?
Portrety dzieci, swoich - nieswoich. Portrety ludzi, fotografia uliczna. Dobre ujęcie może szybko uciec chyba, że walisz w automacie- twoja sprawa.
Jakie to krajobrazy, że nie ma czasu?
Wybuch wulkanu ?
Wybuch wulkanu to akurat zjawisko przyrodnicze a o krajobrazach nie była mowa.
Moim zdaniem temat został wyczerpany. Każdy ma swoje priorytety. Jak zmieniać to tylko na podobną puche d300 lub d7000 i tyle w temacie.
Temat został wyczerpany.
To jedno, z czym masz racje.
W pozostałych sprawach, robisz ludziom "wode z mózgu".
Zdjęcia najlepsze, zostały zrobione manualnie. Bez guzików, gripów, bajerów.
Dojdziesz do tego wniosku byc moze wtedy, gdy przez Twoje rece przejdzie sprzet z najwyższej półki. Szczerze Ci tego życzę.
Co do automatu - to tez funkcja, z której trzeba potrafic skorzystać :) a bezmyślna pstrykanina guziczkami, nic nie zmieni. Tego też sie kiedyś dowiesz.
Żaden to wstyd, świadomie pstryknąć coś na pełnym auto.
A to, ktorego trybu sie używa...to juz sprawa wyboru i chwili.
Ja np w 99% mam pełen manual. Lecz czasami - mam tez pełne auto, z auto iso nawet. Ale tylko wtedy, gdy efekt końcowy nie musi być w 101% przewidywalny "z góry".
Ps.
...i nie gadaj publicznie takich rzeczy. O portretach, krajobrazach czy innych. To bzdury są. I tak (po imieniu) należy to nazwać.
(Moze wspomniany wybuch wulkanu, to okoliczność, której nie sfocisz. Bo licho wie, co sie stanie za sekundę. Wszystko inne, da sie przewidzieć.)
Początkujący są gotowi w to uwiezyc...że fotki zrobi za nich dodatkowy przycisk na body. Lub ze bez szybkiego dostępu do zmiany pomiaru, nie zrobia fotki dziecka.
A tajemnicą jest tylko "doświadczenie". Nic wiecej.
Mi doświadczenie podpowiada, żeby nie wdawać się w takie dyskusje, gdzie w każdym zdaniu starasz się udowadniać swoje racje. I co gorsza robić z ludzi totalnych głupców. Nie wiesz jakie zakątki świata zwiedziłem i jaki sprzęt przeszedł przez moje ręce. Ale na pewno wiem jedno, gdyby te doświadczenie profesjonalnych fotografów było tak ambitne, to po co im body wielkości chlebaka? przecież dużo taniej i wygodniej zaopatrzyć się w d5200 z jednym kółkiem i czterema guzikami funkcyjnymi. Dyskusja jest bez sensu i schodzi na dno.
cz4rnuch
30-09-2016, 09:14
Pełne auto a więc takie w którym nie mamy kontroli nad ekspozycją ani nawet nad tym gdzie zostanie ustawiona ostrość nie należy jednak do sytuacji o których da się powiedzieć, że efekt końcowy jest w 101% przewidywalny.
Pełne auto a więc takie w którym nie mamy kontroli nad ekspozycją ani nawet nad tym gdzie zostanie ustawiona ostrość nie należy jednak do sytuacji o których da się powiedzieć, że efekt końcowy jest w 101% przewidywalny.
Brakuje umiejętności czytania ze zrozumieniem :)
@ ska
Pisałeś juz o problemach jakie masz z portretem i krajobrazem.
Teraz mieszasz w to innych, z pro body.
Bez sensu.
Ide sobie :)
cz4rnuch
30-09-2016, 09:52
D90, nie bądź chamski. Nie nie zauważyłem. A kolega ska nie pisał ani o krajobrazie (tylko o przyrodzie więc pewnie chodziło mu o zwierza) ani o bezmyślnym guzikowaniu i kręceniu tarczami. Dyskutuj, ale nie zaniżaj poziomu.
cz4rnuch
30-09-2016, 20:17
Ignoruj :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.