Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Londyński Natłok
London street shoot
EDIT - brak pliku
gdariusz
03-10-2016, 09:15
Zdjecie nie zaciekawia ...
Zdjecie nie zaciekawia ...
Co masz na mysli ?? Konstruktywna krytyka mile widziana ;)
Sent from my iPhone using Tapatalk
gdariusz
03-10-2016, 14:14
Popatrz na to zdjecie i powiedz co widzisz na nim interesującego oprócz faktu, ze jest widoczna twarz jakiejś kobiety. Gdzie jest to "cos" ? Gdzie sa emocje ? Moze jakiś kontrast lub cos co sugeruje cos ? Ja nie widzę nic. Dla mnie zdjecie jest bez wartości. Co nie znaczy, ze jesteś złym fotografem czy ja bardzo dobrym. Nie o to chodzi ... A na dodatek nie widać w zdjeciu Twojego zaangażowania ...
Londyn ma tyle możliwości ... jedz na Camden Town ...
Londyn ma tyle możliwości ... jedz na Camden Town ...
Niestety nie mam az tyle czasu zeby sie co chwile wybierac do londynu (chodz to jakas godzina dwie drogi odemnie) a co do zdjecia to sa to moje pierwsze pstryki na streecie tak wiec jeszcze wszystko przedemna mam nadzieje ze nastepne i przyciagna uwage ;)
Sent from my iPhone using Tapatalk
Ja dałbym inny tytuł: "Włosy". ;)
gdariusz
03-10-2016, 18:21
Dumny jesteś z tej fotografii ?
2pompony
03-10-2016, 19:44
to taki street w rozumieniu ogólnym :mrgreen::mrgreen:
W dodatku klasyczny przypadek. :)
Czyli: wychodzimy na ulicę i kręcimy młynka uwiązanym na sznurku telefonem, ustawiwszy go tak, żeby zdjęcie robiło się co 2 sekundy. A po powrocie do domu zgrywamy zdjęćia z karty intonując pieśń 'Serdeczna Matko' - modląc się, żeby przynajmniej jedno zdjęcie pokazało cokolwiek interesującego.
A jak nie ma nawet tego, mówimy sobie jak co niektórzy młodsi stażem moderatorzy, że jak nie ma kompletnie nic dobrego, to z definicji to co jest na zdjęciach jest właśnie wyjątkowo artystyczne i interesujące. I jeszcze tylko musimy pilnie wmawiać sobie i innym, że street tym się różni od wszystkich innych typów fotografii na świecie, że nie musi mieć ani kadru, ani kompozycji, ani dobrego pomysłu, ani światła, obróbki, dowcipu, ciekawego skojarzenia, polotu czy finezji.
Słowem im jest gorzej, tym jest lepiej, bo to street (rozumienia ogólnego). Kolejny nabrany na ten szajs. :)
Do Autora
Póki co, jak chcesz w przyszłości robić dobre zdjęćia skupiłbym się na wszystkim innym, tylko nie streecie: od aktu czy architektury poprzez makro czy martwe naturki aż po użytkowe zastosowania. Słowem każdy typ fotografii, w którym cokolwiek trzeba umieć, czymś się wykazać, czegoś dokonać. Nauczyłbym się czegoś o kadrowaniu czy kompozycji, czegoś o kolorze, o świetle, o czymkolwiek co ma w fotografii znaczenie, a nauczywszy się, próbowałbym przekuć te teorie w realne fotografie.
Bo jak teraz pójdziesz w miasto i zaczniesz pstrykać bez jakiegokolwiek pojęcia fotki tzw. streetowe - czyli pstryki jak popadnie, bez pomysłu, celu i sensu - skończysz jak cała reszta tych, co tu uprawiają streeta, produkując 'zdjęćia' jak powyżej i dziwiąc się, czemu nikt tego ani nie chce oglądać, ani nie poważa, ani nie zapamięta dłużej niz na kilka sekund...
Może te słowa wydadzą Ci się twarde i nieempatyczne - ale mówię to jako osoba która po pierwsze dobrze życzy, po drugie już widziała niejednego streetowca w rozumieniu ogólnym, i widziała jak niechlubnie się takie zapędy kończą... Poważnie mówię - jak chcesz kiedyś robić dobry street (taki poważny, nie rozumeinia ogólnego), naucz się robić wszystkie inne zdjęcia i dopiero wtedy popróbuj, bo bez tego będziesz skazany na wieczne gnioty.
W dodatku klasyczny przypadek. :)
Czyli: wychodzimy na ulicę i kręcimy młynka uwiązanym na sznurku telefonem, ustawiwszy go tak, żeby zdjęcie robiło się co 2 sekundy. A po powrocie do domu zgrywamy zdjęćia z karty intonując pieśń 'Serdeczna Matko' - modląc się, żeby przynajmniej jedno zdjęcie pokazało cokolwiek interesującego.
A jak nie ma nawet tego, mówimy sobie jak co niektórzy młodsi stażem moderatorzy, że jak nie ma kompletnie nic dobrego, to z definicji to co jest na zdjęciach jest właśnie wyjątkowo artystyczne i interesujące. I jeszcze tylko musimy pilnie wmawiać sobie i innym, że street tym się różni od wszystkich innych typów fotografii na świecie, że nie musi mieć ani kadru, ani kompozycji, ani dobrego pomysłu, ani światła, obróbki, dowcipu, ciekawego skojarzenia, polotu czy finezji.
Słowem im jest gorzej, tym jest lepiej, bo to street (rozumienia ogólnego). Kolejny nabrany na ten szajs. :)
Do Autora
Póki co, jak chcesz w przyszłości robić dobre zdjęćia skupiłbym się na wszystkim innym, tylko nie streecie: od aktu czy architektury poprzez makro czy martwe naturki aż po użytkowe zastosowania. Słowem każdy typ fotografii, w którym cokolwiek trzeba umieć, czymś się wykazać, czegoś dokonać. Nauczyłbym się czegoś o kadrowaniu czy kompozycji, czegoś o kolorze, o świetle, o czymkolwiek co ma w fotografii znaczenie, a nauczywszy się, próbowałbym przekuć te teorie w realne fotografie.
Bo jak teraz pójdziesz w miasto i zaczniesz pstrykać bez jakiegokolwiek pojęcia fotki tzw. streetowe - czyli pstryki jak popadnie, bez pomysłu, celu i sensu - skończysz jak cała reszta tych, co tu uprawiają streeta, produkując 'zdjęćia' jak powyżej i dziwiąc się, czemu nikt tego ani nie chce oglądać, ani nie poważa, ani nie zapamięta dłużej niz na kilka sekund...
Może te słowa wydadzą Ci się twarde i nieempatyczne - ale mówię to jako osoba która po pierwsze dobrze życzy, po drugie już widziała niejednego streetowca w rozumieniu ogólnym, i widziała jak niechlubnie się takie zapędy kończą... Poważnie mówię - jak chcesz kiedyś robić dobry street (taki poważny, nie rozumeinia ogólnego), naucz się robić wszystkie inne zdjęcia i dopiero wtedy popróbuj, bo bez tego będziesz skazany na wieczne gnioty.
2pompony co do innych typow foto to mysle ze juz co nieco wiem o kadrowaniu (a przynajmniej tak mi sie zdaje) + teraz ksztalce sie w kierunku foto za jakies 3 miesiace bede bronic sowich prac (jak sie uda to i wystawa mala bedzie) a co najwazniejsze za jakis rok planuje zaczac szkole wyzsza w kierunku foto (po wstepnych rozmowach z moimi pracami juz mam wtep jedynie brakuje mi papierku ktory miejmy nadzieje za niedlugo dostane) a co potem to zobaczymy, jak narazie moje prace sa doceniane przez profesjonalnych fotografow (w uk) tak wiec oby tak dalej i do przodu a slowa krytyki jak najbardziej mile widziane co do komentazy typu "jestes dumny z tego zdjecia" nawet sie nie odnosze bo facet moze byc dumny jak splodzi syna zasadzi drzewo i postawi dom . Moim zdaniem kazdy ma inny punkt widzenia ja swojego dalej szukam i miejmy nadzieje ze sie wkoncu wstrzele i moze i wam sie spodoba ;)
Sent from my iPhone using Tapatalk
2pompony
04-10-2016, 03:22
Gratuluję, że Twoje prace są doceniane przez 'profesjonalnych fotografów' jak to sam mówisz - trochę szkoda, że akurat tych prac tu nei pokazałeś, bo może byłoby lepiej z przyjęciem.
Po drugie jestem całkiem pewien, że jeśli prawdziwi 'profesjonalni fotografowie' chwalą Twoje prace - stoisz na najlepszej drodze do tego, żeby osiągnąć w rewelacyjnie krótkim czasie absolutne mistrzostwo i dołączysz do światowej czołówki.
I ostatnia rzecz - nie staraj się jak sam mówisz wstrzelić się w nasze gusty, bo mam nadzieję, że nie szukasz czczego poklasku, tylko przyszedłeś szukać rad i nauki jak polepszyć warsztat i myślenie fotograficzne. Jeśli chcesz się 'wstrzelać' i masz nadzieję na to, że komuś się spodoba - zamieść parę zdjęć (zwłaszcza tych docenionych przez 'profesjonalnych fotografów') na fotka.pl, a ręczę że entuzjastycznych komentarzy w rodzaju słodziutkie! lub ale to głębokie! będziesz miał tyle, że nie udźwigniesz wszystkiego.
Reasumując - zamiast się wstrzeliwać jak bym po prostu połykał tyle rad ile tylko zdołam żeby robić lepsze zdjęcia, ale każdy robi co lubi, bo sam sobie jest sterem, żeglarzem i czym tam chce...
2pompony, piszesz strasznie 'złośliwie'...
skarcity
04-10-2016, 08:53
2pompony, piszesz strasznie 'złośliwie'...
Mi się wydaje, że adekwatnie do wypowiedzi autora wątku. Ale prawda zwykle leży gdzieś po środku :-)
Wydaje mi się też, że sedno sprawy leży nie w uznaniu "profesjonalnych fotografów" bo takich jest jak psów, a w uznaniu u "profesjonalnych fotografów z uk". Chyba każdy przyzna, że to istotna różnica.
Zdjęcie - słaby kadr, słaby kompozycja, słabe ukazanie tematu - natłoku nie widać, nic ciekawego nie widać. Najgorsze jest to, że w zdjęciu najlepsze jest logo, które samo w sobie jest kiczowate.
Pozdrawiam
jurkarol
04-10-2016, 09:24
mnie się bardzo krytyka 2pomponow podoba. bystra, konkretna i złośliwa ironiczna czasem - a co w tym złego?
bo w ostatnich czasach mamy tylko mialkie glaskanie, aby nie urazić a zachęcić (czesto do popełniania tych samych błędów). przez wyjątkowo nierozumiejacych jest prędko okreslana jako 'hejt', bo jakiekolwiek roznice zdan nie sa mike widziane, no i z tego potem wynika prawdziwa wojna.
taka dygresja, bo myślę że w tym watku autor rozumie krytykę.
Gratuluję, że Twoje prace są doceniane przez 'profesjonalnych fotografów' jak to sam mówisz - trochę szkoda, że akurat tych prac tu nei pokazałeś, bo może byłoby lepiej z przyjęciem.
Prace te sa oceniane na uczelni czesto przez spore grono tak wiec nie ma sensu pokazywac ich tutaj ;) nie czekam az wkoncu powiecie "ale to zaje...ste" tylko wlasnie na krytyke moze bez tej calej otoczki ktora robisz wkolo siebie ale przynajmniej starasz sie cos wskazac i doradzic za co dziekuje ;)
Sent from my iPhone using Tapatalk
Mi się wydaje, że adekwatnie do wypowiedzi autora wątku. Ale prawda zwykle leży gdzieś po środku :-)
Wydaje mi się też, że sedno sprawy leży nie w uznaniu "profesjonalnych fotografów" bo takich jest jak psów, a w uznaniu u "profesjonalnych fotografów z uk". Chyba każdy przyzna, że to istotna różnica.
Zdjęcie - słaby kadr, słaby kompozycja, słabe ukazanie tematu - natłoku nie widać, nic ciekawego nie widać. Najgorsze jest to, że w zdjęciu najlepsze jest logo, które samo w sobie jest kiczowate.
Pozdrawiam
Mysle ze osoba ktora wyklada na uniwerstecie o fotografii technikach kadrowania itd itp ma nieco wieksza wiedze niz my tutaj zgromadzeni ;) piszac profesjonalny fotograf nie mialem na mysli pierwszego lepszego kotleciaza z dotacji i nie zrozumcie mnie tu zle ;)
Sent from my iPhone using Tapatalk
Mysle ze osoba ktora wyklada na uniwerstecie o fotografii technikach kadrowania itd itp ma nieco wieksza wiedze niz my tutaj zgromadzeni ;)
Teoretyczną a i owszem, tylko co z tego... W moim zawodzie (automatyka przemysłowa) za dużo już widziałem teoretyków, którzy polegli na obiekcie....
2pompony
04-10-2016, 13:09
OK, powiem teraz bez osłonek i owijania w bawełnę, może nawet w punktach, dla jasności.
1. Mam złośliwe komentarze? Może wyłącznie troszeczkę, dla zaowalowania czy ukrycie gorzkiej prawdy i powiedzenia jej autorowi w możliwie mało bolesny sposób. Jeśli miałbym określać po danym zdjęciu na poważnie i bez owijania w bawełnę, musiałbym powiedzieć: chłopie, poszukaj sobie innego hobby, może garncarstwo artystyczne albo hodowla kaktusów w słoiczku będzie lepsza, bo w fotografii jesteś przypadkiem beznadziejnym. Myślicie, że autor by się bardziej ucieszył?
2. Sprawa 'profesjonalnych fotografów'... Ok, powiem to otwarcie: osoba, która na poważnie (nie dla prowokacji czy wygłupu) wystawia takie zdjęcia jak powyżej - otwarcie pokazuje że nie wie nic o kompozycji i dobrych kadrów nei widziała nawet w książce, nie mówiąc o tym, zeby je samodzielnie spróbować. I sprawny fotograf to rozpozna natychmiast, a taki profesjonalny nie tylko powinien to rozpoznać, ale i nauczyć robić dobre. Bo to nie jest tak jak się wydaje początkującym, że dobry kadr to się czasem zrobi, a czasem nie - zależy jak wyjdzie... To trzeba umieć.
Podobnie jak szef kuchni w dobrej restauracji: jeśli ktoś pokazuje rozgotowany gulasz z pietruszki w kolorze ścierki do podłogi i pyta czy to dobry rosół - to to nei jest kucharz, nawet nie kuchcik, to jest ciura nadający się do opróżniania kubłów. I dobry szef kuchni musi umieć to rozpoznać.
3. Czy autor kłamie w sprawie 'profesjonalnych fotografów' i przesadza, że tak go doceniają... Na moje oko tak, ale tu przypomina mi się historia z mojego życia, w której jako osoba z pewną biegłością w obróbce graficznej miałem wstąpić do grona belferskiego i nauczać robiąc wykłady w prywatnej szkole. Na początku nawet mi się spodobało, że mogę nie tylko komuś pomóc, ale jeszcze wziąć za to pieniądze od organizatora szkoły, ale przeszło mi po pierwszej poważniejszej rozmowei.
Dowiedziałem się, że zasadniczo mam tylko dwa zadania i nic poza tym: raz - niczego broń boże nie nauczyć, dwa - wszystkim mówić że się świetnie zapowiadają i w związku z tym powinni kontynuować szkołę na następnych semestrach. Czyli zamiast czegoś nauczyć i ewentualnie odsiać zairna od plew miałem być prostym naganiaczem klienteli organizatorowi.
Wracając do bolesnej sprawy autora - myślę, że sprawa ma się tak: albo robi świetne zdjęcia którymi wszyscy są zachwyceni, z tym że pokazał nam tutaj dla zgrywy wyjątkowego gniota, albo jest konfabulantem udającym, że już właśnie wstąpił w szeregi Akademii i jest bliski osiągnięcia stanu boskiej iluminacji, albo zapisał się do płatnej szkoły, gdzie tzw. profesorowie mówią mu: dobrze Karol, dobrze, świetnei ci idzie, masz gigantyczne zadatki, już robisz extra zdjęćia, będą z ciebie ludzie, tylko musisz kontynuować naukę na przyszłym semestrze...
4. Wszystko to powiedziałem bez złośliwości, otwartym textem i szczerze. I jak, tak lepiej?
Jarecky83
06-10-2016, 13:47
Tytuł wątku nieco mylący, spodziewałem się prawdziwego londyńskiego natłoku...a tu kilka osób, jak w każdym większym polskim mieście na przejściu dla pieszych....
Na tym zdjeciu widac, jak bardzo wazny jest tytul (oprocz innych jeszcze waznejszych spraw o ktorych tu powiedziano).
Nazwales zdjecie "Londynski natlok" i w ten sposob poza innymi technicznymi sprawami dobiłeś swoje zdjęcie. Ani tu Londynu ani natłoku. Czyli mozna zakladac ze zdjecie Ci sie pomylilo przy wrzucaniu, albo nie potrafisz ukazac tego co chciałeś na zdjęciu.
Jarecky83
06-10-2016, 18:24
Na tym zdjeciu widac, jak bardzo wazny jest tytul (oprocz innych jeszcze waznejszych spraw o ktorych tu powiedziano).
Nazwales zdjecie "Londynski natlok" i w ten sposob poza innymi technicznymi sprawami dobiłeś swoje zdjęcie. Ani tu Londynu ani natłoku. Czyli mozna zakladac ze zdjecie Ci sie pomylilo przy wrzucaniu, albo nie potrafisz ukazac tego co chciałeś na zdjęciu.
Zgadzam się. Już nie raz wchodziłem w jakiś wątek bo zaciekawił mnie tytuł, tutaj byłem ciekawy tego tłumu w Londynie, myślałem że będzie jakoś fajnie setki osób na londyńskich ulicach, czy też w metrze a tu rozczarowanie...
Zdjęcie powinno nosić tytuł raczej "Zamyślona Azjatka";)
jurkarol
07-10-2016, 13:42
a jakby usunąć tytul, to co byśmy widzieli?
może dodać obszerny opis a la national geographic czy wpp?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.