Zobacz pełną wersję : Program wspomagający układanie albumu wyklejanego
Witam,
Czy spotkał się ktoś z jakimś programem wspomagającym układanie odbitek o różnym rozmiarze w albumie wyklejanym?
Przydałoby się coś gdzie można:
wybrać ilość kartek albumu,
wybrać wielkość albumu,
rozmieszczać dowolną ilość zdjęć na stronie po wybraniu wielkości zdjęcia,
automatyczne przenoszenie zdjęcia z następnej lub na następną stronę,
liczy ile stron zostało wypełnionych zdjeciami,
kopiowanie i segregowanie formatami wybranych zdjęć do osobnego katalogu.
W taki sposób mniej więcej wyobrażam sobie program, który będzie pomagał szybko ułożyć album wyklejany o różnych formatach zdjęć i różnych ilościach zdjęć na jednej stronie...
Zwracam uwagę, że nie chodzi o układanie fotoalbumów, tylko projektowanie ułożenia albumu tradycyjnego.
2pompony
29-08-2016, 23:13
Zwracam uwagę, że nie chodzi o układanie fotoalbumów, tylko projektowanie ułożenia albumu tradycyjnego.
A jaka to różnica dla programu, skoro i tak i tak ma położyć na stronie o danych wymiarach obrazki o wybranym formacie... To czy je położy na stronie fotoalbumu, czy albumu tradycyjnego, nie ma specjalnie znaczenia, więć nei upierałbym się, że to musi być album tradycyjny, a nie fotoalbum.
Carlos_lo
29-08-2016, 23:18
sa apki - bodajze najlepszefoto na stronie ma do sciagniecia, z tego co sie zorientowalem jest troche tego, ale nie uzywam, bo sam sobie ukladam - wiecej frajdy i nie takie trudne tworzenie wzorcow
--------
no signature
Kto jeszcze wykleja albumy toż to VHS fotografii
Ci, którzy dostają zlecenia od ludzi jeżdżących samochodami np.marki Rolls-Royce.
Na marginesie: fotoksiążki to takie disco polo fotografii ślubnej ;)
A jaka to różnica dla programu, skoro i tak i tak ma położyć na stronie o danych wymiarach obrazki o wybranym formacie... To czy je położy na stronie fotoalbumu, czy albumu tradycyjnego, nie ma specjalnie znaczenia, więć nei upierałbym się, że to musi być album tradycyjny, a nie fotoalbum.
Taka różnica że w przypadku układania albumu wyklejanego przydąłoby się ustalać format według ktorego byłby później robiony eksport zdjeć o danym formacie. Poza tym przydąłoby się, żeby można było wstawiać zdjecia w środek albumu tak, żeby pozostałe z przodu zdjecia przesuwały sie automatycznie dalej. projaktowanie albumu wyklejanego a fotoalbumu to zupełnie dwie różne rzeczy.
2pompony
20-09-2016, 21:36
Nie to, żebym chciał się wykłócać, ale ja poważnie nie widzę różnicy.
I tu i tu trzeba ustalić format eksportu, i tu i tu jak się wstawi (gdziekolwiek) jakieś zdjęcie, to następne pozostałe się przesuną same... Nie rozumiem na czym miałaby polegać różnica, ale widocznie czegoś istotnego nie wiem.
Rafał_Sz
22-09-2016, 07:56
Kto jeszcze wykleja albumy toż to VHS fotografii
Ja dla samego siebie. Nie znoszę oglądania zdjęć na ekranie. Zarąbistej jakości wydruk naklejony na czarną kartę jest wizualnie nie do przebicia.
Nie do przebicia to jest fotoalbum ze zdjęciami i z podkładem z różnych warstw które sam sobie układam. Jestem fanem tych albumów. Powtarzam sie ale nie wyklejam już zwykłych albumów są po prostu ... biedne.
e nie wyklejam już zwykłych albumów są po prostu ... biedne.
tradycyjny album jest wybierany przez ludzi z klasa, ktorzy rozumieja fotografie. ktos slusznie napisal, ze te wszystkie fotoalbumy to takie disco polo... no ale zdecydowana wiekszosc najlepiej sie bawi przy DP, wiec i wybory sa takie a nie inne. ;)
Tia i tylko zdjęcie przerobione na bw lub sepię nosi znamiona magicznego artycyzmu :-)
jesli takie lubisz, to nikt Ci nie broni.
Gdzie napisałem że lubię?
2pompony
22-09-2016, 14:10
ktos slusznie napisal, ze te wszystkie fotoalbumy to takie disco polo...
To jest porównanie tej klasy, jak powiedzenie, że każdy utwór w którym gra jakiś elektroniczny klawisz to disco polo... Rzadko słyszę - jeśli idzie o porównania - większa głupotę.
Fotoalbumy, jak każde inne wydawnictwo quasi książkowe można wydać jako błękitno-różowe monstrum ze stronami z tłem w kwiatuszki, albo jako ekskluzywne wydawnictwo prezentujące zdjęcia na najwyższym edytorskim poziomie. Wszystko zalezy kto ma jaka wiedzę, umiejętności i gust. Można zrobić książkę, która ujmuje elegancją i szykiem, jak ktoś zna warsztat i ma do tego dryg - zrobi cuda. A można też postępować jak miliony wiejskich weselistów, którzy mając jeden programik na jakiejś stronce wybierają najpierw ładne tło w serduszka, a potem wskazują katalog ze zdjęćiami - a program robi resztę.
Tylko po co uogólniać, że wszystkie fotoalbumy tak będą wyglądać, jak te podmiejsko-wiejskie weselnicze?
MZ różnica jest w większości przypadków taka, jak pomiędzy ręcznie wykonanym rzemiosłem a masowo produkowaną tandetą. Z jednej strony masz rzecz, w którą ktoś włożył pracę, umiejętności, kunszt - zwłaszcza, jeśli album jest jeszcze wykonany ręcznie wedle sztuki introligatorskiej, a nie wszystko puszczone na maszynie, masówka... Poza tym, może to trochę trudne do zwerbalizowania, ale ja to czuję tak, że album wyklejany jest - ja wiem? - taki bardziej osobisty, intymny, jednostkowy, niepowtarzalny. To już moje bardzo subiektywne odczucie, ale fotoksiążkę czy fotoalbum zawsze można puścić z maszyny jeszcze raz, nie czuć w nim wspomnień - ot, książeczka jak inne na półce, zawsze da się kupić nową. Nie neguję fotoalbumów czy fotoksiążek, ale dla nich miałbym zastosowanie np. do prezentacji jakichś pstryków z wakacji, takie tam. A z ważnych w życiu chwil raczej wolałbym album tradycyjny z wklejanymi fotografiami. Ewentualnie album ze zdjęciami wydrukowanymi na wysokiej jakości, grubym papierze artystycznym. Tak ja to widzę i taką mam koncepcję.
2pompony
22-09-2016, 15:21
To zależy gdzie i jak się wykonuje książkę. Ja sam jak widuję niektóre fotoalbumy okazyjne (chrzciny, komunie, śluby czy inne popijawy), to mam wrażenie, że projektował je ślepiec, a wykonywał robot po lobotomii i utracie połowy śrubek, ale nie zawsze tak musi być.
Siedzę w biznesie projektowania książek przez wiele lat życia zawodowego i widziałem perełki, przy których dostaje się zawrotu głowy od zachwytu. Fakt, nie jest to popularne zobaczyć książkę, która edytorsko rzuca na kolana, ale to akurat nei jest dowód. Zawsze perełki są rzadsze niz szmira i chłam.
Jak ze wszystkim - jeśli ktoś ma tzw. dryg, dodatkowo zleci to porządnej firmie, a nie wujkowi z bindownicą - jest spora szansa na zrobienie czegoś wartościowego. Dlatego trzeba się pytać o gramaturę papieru, uszlachetnianie, technologię (klejone, czy może szyte, a jeśli tak to czym), oprawę i parę innych rzeczy. Jeśli się to uzgodni i dopilnuje, będzie efekt wow. A jeśli się produkcję robi zaznaczając same najtańsze opcje - no to trudno się dziwić, że wychodzi zmięta gazetka...
W zasadzie masz rację, ponieważ są oczywiście firmy, które wykonują piękne fotoalbumy (np. oglądałem, co prawda tylko na stronie, a nie w realu - Krukbook i wygląda to naprawdę dobrze, też parę produkcji zagranicznych), ale - tak jak powiedziałeś - raczej jest to rzadkość, zwłaszcza, że porządne dobranie elementów, dobór dobrej technologii, opraw, jakości druku i papieru (tak jak wspomniałem w swoim poście wyżej o dobraniu wysokiej klasy, grubych papierów artystycznych do wydruku) - to wszystko kosztuje i to sporo, a ponadto w tym wszystkim niezbędna jest zasadnicza cecha - gust, smak i wyczucie estetyki. No i wiedza jak, co można, jak to zestawić, dobrać. I to już podchodzi raczej pod produkt jednostkowy, prawie rzemieślniczy. Natomiast za bzdurę uważam deprecjonowanie albumów tradycyjnych, wyklejanych, bo wyglądają "biednie" - bo nie można dodać warstw w tle... Mniej znaczy więcej ;-)
No, ale jak też już wcześniej ktoś zauważył, to kwestia targetu, dla kogo pracujemy i co my sami chcemy robić...
Tylko po co uogólniać, że wszystkie fotoalbumy tak będą wyglądać, jak te podmiejsko-wiejskie weselnicze?
Właśnie.
Ale to samo można zrobić z albumem fotograficznym, zwłaszcza za 50 zł.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.