Aeon88
09-08-2016, 12:40
Witam,
Mam w canonie 6D opcję nagrywania z timecode czyli kodem czasowym. Nagrywamy na 2 lustrzanki. Funkcja działa, timecode leci cały dzień, pliki dostają swój kod czasowy przy każdym włączeniu nagrywania. Niby wszystko jest ok, ale jest jeden problem - przychodzę do domu, zgrywam materiał, wrzucam w Premiere Pro CC, układam klipy na osi czasu wg timecode i niestety materiał nie jest dobrze zsynchronizowany.. Ja rozumiem że mogę wcisnąć reset kodu czasowego na obu aparatach ułamek sekundy później na jednym niż na drugim, ale powinienem przesunąć pliki z jednego aparatu o odpowiedni kawałek czasu i reszta z całego dnia powinna być ok.
Problem jest dziwny, mam po 200 plików z każdego aparatu, i tak naprawdę co 3-4 pliki przesunięcie między aparatami jest inne - zsynchronizuję całość na samym początku jak wchodzę do domu, ale już jak ubieram młodego 3 ujęcia dalej pracownika ujęcie jest 0,5s wcześniej. 3 ujęcia dalej znowu jest równo, kolejne 4 ujęcia dalej to moje ujęcie (klip na osi czasu) jest 1s wcześniej. Tak przecież nie powinno być, kod czasowy jest z dokładnością do klatki, a nie sekundy, więc nie rozumiem czemu się rozjeżdża różnie w różnym czasie :/ aparat jest walnięty czy co? Bateria z żadnego z aparatów nie była wyciągana od resetu kodu czasowego aż do ujęć w kościele, więc nawet jeśli to by psuło kod czasowy (odłączenie zasilania) to pierwszy rozjazd powinien być w kościele, a nie co 3 ujęcia, i to co chwila inaczej :/ Wkurza mnie to bo nie mogę w jednym miejscu zsynchronizować mojego ujęcia z ujęciem pracownika i mieć całego dnia idealnie zsynchronizowanego, a przecież właśnie po to jest ten kod czasowy :/
Mieliście taki problem? Jak sobie z tym poradzić? Wiem że to canon a nie nikon ale idea chyba wszędzie powinna działać jednakowo?
Mam w canonie 6D opcję nagrywania z timecode czyli kodem czasowym. Nagrywamy na 2 lustrzanki. Funkcja działa, timecode leci cały dzień, pliki dostają swój kod czasowy przy każdym włączeniu nagrywania. Niby wszystko jest ok, ale jest jeden problem - przychodzę do domu, zgrywam materiał, wrzucam w Premiere Pro CC, układam klipy na osi czasu wg timecode i niestety materiał nie jest dobrze zsynchronizowany.. Ja rozumiem że mogę wcisnąć reset kodu czasowego na obu aparatach ułamek sekundy później na jednym niż na drugim, ale powinienem przesunąć pliki z jednego aparatu o odpowiedni kawałek czasu i reszta z całego dnia powinna być ok.
Problem jest dziwny, mam po 200 plików z każdego aparatu, i tak naprawdę co 3-4 pliki przesunięcie między aparatami jest inne - zsynchronizuję całość na samym początku jak wchodzę do domu, ale już jak ubieram młodego 3 ujęcia dalej pracownika ujęcie jest 0,5s wcześniej. 3 ujęcia dalej znowu jest równo, kolejne 4 ujęcia dalej to moje ujęcie (klip na osi czasu) jest 1s wcześniej. Tak przecież nie powinno być, kod czasowy jest z dokładnością do klatki, a nie sekundy, więc nie rozumiem czemu się rozjeżdża różnie w różnym czasie :/ aparat jest walnięty czy co? Bateria z żadnego z aparatów nie była wyciągana od resetu kodu czasowego aż do ujęć w kościele, więc nawet jeśli to by psuło kod czasowy (odłączenie zasilania) to pierwszy rozjazd powinien być w kościele, a nie co 3 ujęcia, i to co chwila inaczej :/ Wkurza mnie to bo nie mogę w jednym miejscu zsynchronizować mojego ujęcia z ujęciem pracownika i mieć całego dnia idealnie zsynchronizowanego, a przecież właśnie po to jest ten kod czasowy :/
Mieliście taki problem? Jak sobie z tym poradzić? Wiem że to canon a nie nikon ale idea chyba wszędzie powinna działać jednakowo?