PDA

Zobacz pełną wersję : Jak "wybić" z głowy pannie młodej sesje w dniu ślubu?



spiritus
07-08-2016, 12:32
Siema
Kolega się żeni i jego przyszła żona chce sesje w dniu ślubu. Chłop do mnie pisze zrozpaczony abym mu podał listę argumentów dlaczego nie warto robić sesji w dniu ślubu. Ja jako foto na ślubie byłem dwa razy i tylko raz był plener w tym samym dniu. Z tym krótkim doświadczeniem napisałem tylko tyle, że sesja trwała 4h (a nie dwie jak ma w zamiarze wybranka kumpla), suknia była brudna (podobnie jak garnitur młodego), jak wróciliśmy to przyjechaliśmy nie na wesele a na stypę (nikt nie tańczył, nikt nic nie śpiewał tylko smutni goście siedzieli bo nie było PM.
Jakie Wy mieliście doświadczenia?

ksh
07-08-2016, 13:50
Wypowiem się jako osoba z boku, a nie z branży.
Sesja po ślubie to cyrk i szopka, zdjęcia nie dla siebie tylko do albumu z wymuszonymi pozami, minami i zero klimatu, pewnie wielu parom to odpowiada i jest to zależne od indywidualnego podejścia.
Jednak ładna sesja po to świetna pamiątka bez problemów jakie mogą wyjść.

W rosji sesje robi się tego samego dnia pod pomnikiem lenina koło urzędu ;)

lukasz.antoniak
07-08-2016, 14:06
Poza argumentami ktore wymieniles powiedz ze PM musza byc rozluznieni podczas pleneru aby zdjecia wyszly przyzwoite, a nie myslec co wlasnie robia goscie na sali i pospieszac fotografa. Sesja zdjeciowa trwa stosunkowo dlugo. Jesli bedzie koniecznie chciala robic ja bezposrednio po ceremonii, to zalicza tylko jedno najblizsze miejsce w biegu, a nie kilka ciekawych scenerii na spokojnie. Dziwna Panna Mloda. Znajomi chcieli miec kilka zdjec wieczorem, wiec fotograf rozstawil cale oswietlenie w ogrodzie i poprosil ich na 30 minut (gdy juz wesele sie dobrze bawilo). Reszta sesji odbyla sie kolejnego dnia.

kkokosz
07-08-2016, 14:08
Wszystko zależy od tego, co ma być na tej sesji. Jeśli to będzie grzeczna przechadzka po parkowych alejkach z kilkoma pozami, z którą PM i fotograf uwiną się w pół godzinki, to dlaczego nie. Ale jak to ma być sesja "plenerowa", z tymi wszystkimi scenkami na rowerze na polu, bieganiem boso po pomostach czy przytulaniem drzew/kamieni/starych murów, czyli sesja na 2-3h połączona z dużym ryzykiem ubrudzenia/rozdarcia ubrania, to jakoś tego nie widzę (pomijam już tutaj fakt, że goście, którzy powinni się bawić na uroczystości z PM, siedzą i piją do siebie)

kornikbp
07-08-2016, 14:27
Skoro ona wie lepiej to albo robisz 2h sztukę dla sztuki w dniu ślubu("nasz klient - nasz pan") albo odeślij do konkurencji. Bo wydaje mi się, że ktoś tu chce zrobić z Ciebie "jelenia", co by nie płacić w oddzielnym dniu za usługę Tobie, fryzjerce, makijaż itd

zbyszekD7000
07-08-2016, 14:27
To chyba można skwitować krótko, po co PM było wesele skoro goście mają się bawić bez nich ;)
(no chyba że to ma być parę fotek w parku jak pisał kkokosz)

tomfoot
07-08-2016, 14:36
Jedyny argument "za", to że Panna chce jak najszybciej mieć za sobą ten paskudny dzień ������

david555
07-08-2016, 14:39
To chyba można skwitować krótko, po co PM było wesele skoro goście mają się bawić bez nich ;)

Komedia. :D

RobertMiernik
07-08-2016, 14:41
Dla dużej części (normalnych) ludzi, zdjęcia ze ślubu to pamiątka wydarzenia. Chodzi o to, żeby było widać wujka Henia i babcię Czesię.

Umówmy się, ze standardowej panny młodej modelki nie będzie, (i nie chodzi o wygląd a doświadczenie) można zrobić ślitaśną sesję z piknymi kadrami ale potem wchodzi się na strony fotografów ślubnych i okazuje się, że takich piknych kadrów było już pińcet i w sumie jakby zrobić szablon z dziurą na głowę to na jedno by wyszło.

Ludzie podchodzą do tematu na luzie i bez spinki, po co ich przekonywać, że 7 lajków na fb za piękne zdjęcie o wschodzie słońca skoro tego nie potrzebują i nie chcą...


Edit: Nie wiem na jakich wy weselach bywacie (pewnie jako, że służbowo to macie więcej okazji) ale w życiu nie byłem na weselu, które mogłoby przypominać stypę - a na całkiem niemałej ich liczbie byłem, łącznie z kilkoma (OMG!!) bezalkoholowymi...

spiritus
07-08-2016, 14:59
@lukasz.antoniak
O rozluźnieniu też mówiłem młodemu (tylko nie napisałem- zapomniałem).

Co do sesji to nie mam pojęcia jak ma wyglądać czy to zwykły spacer czy pozowanie.

Dzięki tym co napisali i czekam na resztę aby się wypowiedziała ;)

@Robert
Ja wiem, że wesela są różne ale szczerze mówiąc to jeszcze nie byłem na weselu (jako gość) co by młodzi gdzieś pojechali na zdjęcia.
Nie wierzę w bezalkoholowe wesela, zawsze jakiś dobry wujek ma odpowiednie zaopatrzenie :D

RobertMiernik
07-08-2016, 18:01
@Robert
Ja wiem, że wesela są różne ale szczerze mówiąc to jeszcze nie byłem na weselu (jako gość) co by młodzi gdzieś pojechali na zdjęcia.
Nie wierzę w bezalkoholowe wesela, zawsze jakiś dobry wujek ma odpowiednie zaopatrzenie :D

W stanach jest kilka milionów ludzi nie wierzących w ewolucję, lądowanie na księżycu i dla przeciwieństwa wierzących w płaską ziemię i że Elwis żyje ;)

A ja byłem na kilku takich, moje własne też tak wyglądało - nic niezwykłego i zdecydowanie polecam. To nie jest wydarzenie fotograficzno-modowe tylko rodzinne i zdjęcia są pitnastym priorytetem dla dużej części zwyczajnych ludzi...

RomanZWrocławia
07-08-2016, 19:54
A czemu nie tego samego dnia? Bo nie będzie szans rozwinąć skrzydeł talentu dostatecznie szeroko? Weźcie to poczucie misji i artyzmu wsadźcie sobie w buty. Klientka płaci klientka ma - ABSOLUTNIE NIEZBĘDNIE należy poinformować co w wyniku takiej sesji dostanie. kropka. To są najwspanialsze sesje, bez spiny, siedmiu lokalizacji od świtu do nocy, Coś wyjdzie - fajnie, nie wyjdzie - uprzedzałem. W tygodniu wolne na spotkanie z rodziną, a nie kolejny dzień "robienia w sztuce" Jakość naszych zdjęć NIE JEST najwyższym priorytetem. Czasem jest nim pozamiatanie tematu ślub w jeden dzień.

david555
07-08-2016, 20:25
Nie znam się na przesądach związanych z matrimonio, ale czy nie można wykonać sesji plenerowej na kilka dni przed ceremonią ?

Wiem, że sporo świeżo upieczonych par, ma zaklepane wyjazdy od razu po weselu i wówczas pozostaje tylko dzień ślubu, albo termin grubo po.

A tak, można sobie zrobić na luziku, co tam komu przyjdzie do głowy.

DaroD300S
08-08-2016, 07:45
Siema
Kolega się żeni i jego przyszła żona chce sesje w dniu ślubu. Chłop do mnie pisze zrozpaczony abym mu podał listę argumentów dlaczego nie warto robić sesji w dniu ślubu. Ja jako foto na ślubie byłem dwa razy i tylko raz był plener w tym samym dniu. Z tym krótkim doświadczeniem napisałem tylko tyle, że sesja trwała 4h (a nie dwie jak ma w zamiarze wybranka kumpla), suknia była brudna (podobnie jak garnitur młodego), jak wróciliśmy to przyjechaliśmy nie na wesele a na stypę (nikt nie tańczył, nikt nic nie śpiewał tylko smutni goście siedzieli bo nie było PM.
Jakie Wy mieliście doświadczenia?
Z mojego doświadczenia. Staram się zabrać podczas przerwy między kolejnymi atrakcjami, PM chociaż na pół godziny gdzieś w pobliże sali weselnej lub wieczorem na oświetlony rynek. To są jednak zdjęcia zrobione w dniu ślubu. Emocje, fryzura, makijaż, tego się powtórzy w innym dniu.

- - - - kolejny post - - - - - -


A czemu nie tego samego dnia? Bo nie będzie szans rozwinąć skrzydeł talentu dostatecznie szeroko? Weźcie to poczucie misji i artyzmu wsadźcie sobie w buty. Klientka płaci klientka ma - ABSOLUTNIE NIEZBĘDNIE należy poinformować co w wyniku takiej sesji dostanie. kropka. To są najwspanialsze sesje, bez spiny, siedmiu lokalizacji od świtu do nocy, Coś wyjdzie - fajnie, nie wyjdzie - uprzedzałem. W tygodniu wolne na spotkanie z rodziną, a nie kolejny dzień "robienia w sztuce" Jakość naszych zdjęć NIE JEST najwyższym priorytetem. Czasem jest nim pozamiatanie tematu ślub w jeden dzień.
Masz kolego rację. Jak zaczynałem przygodę z fotografią ślubną ( jeszcze XX w) to NIKT nie robił sesji w inny dniu. Ba, mało popularne były sesje w plenerze. Studio, jakieś tła z ładnymi widokami, pół godziny i następna para. Co to były za czasy......

rybuuu
08-08-2016, 15:58
Niedawno brałam ślub (w czerwcu) i przyznaję, że nie miałam ochoty na dodatkową sesję plenerową.
Rozumiem doskonale, że dla kogoś to dodatkowy atut, świetna zabawa, znajomi mieli i oni też chcą, bla bla bla.
Z mojego punktu widzenia po prostu było to niepotrzebne, gdyż:
a. nie stać nie było specjalnie na dodatkową sesję,
b. nie stać mnie było na kolejne zrobienie się od góry do dołu jak na ślub,
c. nie miałam potrzeby robić sobie kolejnych 20 zdjęć jak przytulamy się w zbożu, bo wiedziałam, że będę miała dużo zdjęć ślubnych, na których ja i mąż wyglądamy najlepiej jak się da, więc dodatkowe spotkania uznałam za przerost formy nad treścią.

Wesele miałam w ładnym pałacyku, przeszliśmy się na pół godziny po okolicy, fotograf poza materiałem reportażowym cyknął nam parę portretów... i już. Jestem zadowolona, dostałam to, czego chciałam. Goście nie ucierpieli, mieli co robić - na stołach stał alkohol, grała muzyka, było dobre jedzenie, więc się nie nudzili.

Uważam, że nie powinieneś wciskać czegoś klientom na siłę, jeżeli czegoś nie chcą.
Dla przykładu - wodzirej zespołowy wmuszał mi non stop, że mam za wszelką cenę robić podziękowania dla rodziców z szopką na środku sali, chociaż ani ja ani rodzice nie chcieliśmy tego. Był upierdliwy nawet w dniu wesela. I choć grał najlepiej jak umiał, to zirytował mnie ostro. Skończyło się tak, że obsługę pałacową, fotografa itp. polecam wszystkim, a muzyka już nie, bo zwyczajnie wkurza mnie, jak ktoś mi wmawia, co jest dla mnie najlepsze. :) Nie idź tą drogą, bo tylko ich zrazisz do siebie. Zrób to, o co Cię proszą, i zrób to najlepiej jak umiesz. Tyle.

jalk
08-08-2016, 17:32
A ja brałem ślub prawie 10 lat temu i mieliśmy szybki plener tego samego dnia. I na dzień dzisiejszy zrobilibyśmy dokładnie tak samo. Strona wizualna młodych, emocje, nie do podrobienia innego dnia, moim zdaniem i wiem, że to dzisiaj nie modne. Znam też pary, które przeginają w drugą stronę, ślub latem lub jesienią a plener w śniegu, ale mamy wolny kraj :) Patrzysz wtedy na zdjęcia i coś się nie zgadza :)

spiritus
08-08-2016, 19:44
Niedawno brałam ślub (w czerwcu) i przyznaję, że nie miałam ochoty na dodatkową sesję plenerową.
Rozumiem doskonale, że dla kogoś to dodatkowy atut, świetna zabawa, znajomi mieli i oni też chcą, bla bla bla.
Z mojego punktu widzenia po prostu było to niepotrzebne, gdyż:
a. nie stać nie było specjalnie na dodatkową sesję,
b. nie stać mnie było na kolejne zrobienie się od góry do dołu jak na ślub,
c. nie miałam potrzeby robić sobie kolejnych 20 zdjęć jak przytulamy się w zbożu, bo wiedziałam, że będę miała dużo zdjęć ślubnych, na których ja i mąż wyglądamy najlepiej jak się da, więc dodatkowe spotkania uznałam za przerost formy nad treścią.

Wesele miałam w ładnym pałacyku, przeszliśmy się na pół godziny po okolicy, fotograf poza materiałem reportażowym cyknął nam parę portretów... i już. Jestem zadowolona, dostałam to, czego chciałam. Goście nie ucierpieli, mieli co robić - na stołach stał alkohol, grała muzyka, było dobre jedzenie, więc się nie nudzili.

Uważam, że nie powinieneś wciskać czegoś klientom na siłę, jeżeli czegoś nie chcą.
Dla przykładu - wodzirej zespołowy wmuszał mi non stop, że mam za wszelką cenę robić podziękowania dla rodziców z szopką na środku sali, chociaż ani ja ani rodzice nie chcieliśmy tego. Był upierdliwy nawet w dniu wesela. I choć grał najlepiej jak umiał, to zirytował mnie ostro. Skończyło się tak, że obsługę pałacową, fotografa itp. polecam wszystkim, a muzyka już nie, bo zwyczajnie wkurza mnie, jak ktoś mi wmawia, co jest dla mnie najlepsze. :) Nie idź tą drogą, bo tylko ich zrazisz do siebie. Zrób to, o co Cię proszą, i zrób to najlepiej jak umiesz. Tyle.


Się trochę nie rozumiemy :D
Nie ja będę fotografem a jedynie gościem weselnym, młody to mój kolega, który chce bardzo mieć sesję w inny dzień i mnie prosi o pomoc. Nie wiem jaką wizję ma panna młoda na sesję ale znając życie to się "do 2h nie wyrobią". Z tego co wiem to kasa u nich nie ma znaczenia ;)

stock
09-08-2016, 09:46
to Ty adwokat kolegi jesteś czy co ?
Można robić w dniu sluby i mozna robić tydzień/miesiąc później. Tu i tu sa plusy i minusy. Niech się kolega dogada z żoną sam. Bo to oni spędza ze soba całe życie (teoretycznie) i będa musieli wiele trudniejszych kwestii wspólnie rozstrzygac. I przy nich fotki slubne to zwyczajny pryszcz na tyłku. W łózku tez im będziesz doradzał kto ma wyżej nogi trzymac ? :) moim zdaniem powinni sobie to dogadac sami i wspólną wizję przedstawić fotografowi. Osoba trzecia jest tu zbędna zupełnie. Kolega jakis niepełnosprawny czy co ? Sam myślec nie potrafi ?

Jarecky83
09-08-2016, 13:22
Ja też jestem zdania, że krótki plener w dniu ślubu to nic złego. Skoro tego Panna Młoda chce, to dlaczego chcesz jej to wybijać z głowy? Taka sesja w dniu ślubu ma swój urok, jest naturalna, bez spinki i jest pamiątką z tego właśnie dnia. Sam taką sesję robiłem, podczas mojego debiutu ślubnego http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=273818, krótki plener przed ceremonią i Młodzi bardzo zadowoleni;)
ps. w minioną niedzielę widziałem pewną Parę Młodą podczas sesji na Starym Rynku w Poznaniu ok. godz.15, upał, ostre słońce, tłumy ludzi, Pan Młody wyglądał jakby tam był za karę;)

rybuuu
09-08-2016, 14:15
Wybacz, myślałam, że piszesz jako fotograf.

Aaale... tym bardziej nie rozumiem, w czym masz problem.
Stock odpisał Ci dość brutalnie, ale chyba taka prawda. Będziesz teraz napuszczał kumpla na przyszłą żonę, żeby jej wybić z głowy plener? Szczerze - jak już mają się o to pokłócić, to lepiej ręki do tego nie przykładaj. :) Byłam w tym miejscu dwa miesiące temu i uwierz mi, że po ponad roku przygotowań nic bardziej nie denerwuje niż roszczeniowi goście, którzy mają jakieś uwagi do organizacji. Młodzi muszą się sami dogadać. To chyba jedyna koleżeńska rada jaką możemy Ci dać.


Fajnie, jeżeli fotograf to kolejny uczestnik wesela, który sprawia, że uroczystość dostaje +100 do ********ości i wszyscy goście go kochają, ale to nie jest jego obowiązek. On ma przyjść i zrobić dobry reportaż. Jeżeli życzeniem pary jest plener w dniu ślubu, to fotografa nie powinno obchodzić, czy goście się będą nudzili bez pary przez godzinę, tylko powinien wykonać swoją pracę według ustaleń. Za to dostaje pieniądze.

david555
09-08-2016, 14:46
@rybuuu

Brawo, bardzo trafnie ujęte.

Dobrze, że 40 lat temu nie było podobnych problemów. :)

FelTom
09-08-2016, 16:55
@Rybuuu w zasadzie, wszystko świetnie już wyjaśniła.

Ciekaw jestem, jak zamierzaliście przekonać inteligentną dziewczynę, która w dodatku ma rację, do swojego głupiego pomysłu? Nawet stado fotografów by tu nie pomogło.

Za zdjęciami w inny dzień niż ślub, przemawia tylko więcej czasu, który można zdjęciom poświęcić, nic więcej. No tak, wynagrodzenie fotografa też. Ale to chyba nie po stronie zalet.

Chyba wszystkie już zalety zdjęć w dniu ślubu, przedstawiła @Rybuuu.
1. Mniejsze koszty.
2. Sumarycznie mniej poświęconego ("straconego") czasu. Mam na myśli czas na przygotowania i dojazdy.
3. Nie trzeba dwa razy się szykować.

4. Zdjęcia w dniu ślubu, są zdjęciami wiernymi, oprócz wartości fotograficznej, mają wartość dokumentalną. Zdjęcia w inny dzień w strojach ślubnych, to brutalnie powiedziawszy: szopka lub maskarada. Bal przebierańców w strojach ślubnych. Nawet średnio bystry oglądający zdjęcia zauważy różnice, pomiędzy zdjęciami wykonanymi w dniu ślubu, a zdjęciami wykonanymi na sesji innego dnia.

5. Najważniejsze na koniec. Zdjęcia w dniu ślubu, pokazują te jedyne i niepowtarzalne uczucie, które widać najbardziej, tylko tego jednego, jedynego dnia. W kolejny inny dzień to już nie to samo. Musztarda po obiedzie.

Na koniec. Pociesz lepiej kolegę. Jego przyszła żona ma rację. Lepiej zrobisz, jak jemu wyperswadujesz z głowy ten głupi pomysł z przenoszeniem zdjęć na inny dzień. Generalnie jestem tego zdania, co przedmówcy, że lepiej się do takich spraw nie wtrącać. Jeśli jednak pan młody to twój kolega i poprosił Cię o to... To jemu głupi pomysł już byś mógł wybić z głowy ;)

spiritus
09-08-2016, 20:13
Ogólnie to mu napisałem swój punkt patrzenia. Kilka zalet z sesją w dniu ślubu też. Napisałem mu, że założę temat na forum aby nie miał oparcia tylko o mnie ale też i o innych podsyłając mu link więc wszystko sobie czyta ;)

P.S.
Ogólnie to on mimo tego czy sesja w dniu ślubu będzie czy też nie to będzie wyglądał jak "gdyby był tam za karę" :D

david555
09-08-2016, 20:58
P.S.
Ogólnie to on mimo tego czy sesja w dniu ślubu będzie czy też nie to będzie wyglądał jak "gdyby był tam za karę" :D

To niech się chłop nie żeni. :)
Widziałem już ślub, na którym pan młody płakał i to wcale nie ze szczęścia. :D

spiritus
09-08-2016, 21:14
To niech się chłop nie żeni. :)
Widziałem już ślub, na którym pan młody płakał i to wcale nie ze szczęścia. :D

Swój własny? :D :D :D

Dex
09-08-2016, 21:40
Stare, ale... ;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/help_me_groom-1.jpg
źródło (http://www.guzer.com/pictures/help_me_groom.jpg)

david555
09-08-2016, 21:49
Swój własny? :D :D :D

Ja akurat, ożeniłem się z własnej woli. :D

... ale sycylijskie ożenki, to nie rzadkość, nawet w Polsce. ;)

rybuuu
09-08-2016, 22:07
Również polecam Młodemu zastanowić się nad ślubem, skoro potrzebuje "oparcia" kumpli i obcych ludzi z forum, żeby przedyskutować coś z przyszłą żoną. :)
Wbrew pozorom nie piszę tego złośliwie.

Aeon88
09-08-2016, 22:23
Powiedz tylko że z powodu ograniczonego czasu oraz możliwości efekt sesji wykonanej w dniu ślubu może odbiegać od tego co masz w portfolio jeśli chodzi o sesje plenerowe, które były wykonywane na luzie w innym dniu. Ciężko o spontan i ciekawe miejsce tuż obok wesela na które trzeba wrócić czystym po 2h zdjęć. A jak ona zdecyduje - jej sprawa, bo to jej wesele :) trzeba to uszanować :)

!AGresT
10-08-2016, 07:57
Ja akurat, ożeniłem się z własnej woli.

Tak przynajmniej twierdzi żona ;)

elanek
10-08-2016, 08:01
Fotografowałem w Krakowie kiedyś ślub ludzików, którzy zażyczyli sobie krótkiej sesji z rana w ogrodzie botanicznym. Potem ślubik na Skałce, lokal i do domu :)
Dało się. Mam z drugiej strony klientów, dla których sesja jest równie ważna jak ślub.

major
10-08-2016, 15:44
Jak już idziecie z PM na sesję w dniu ślubu to częściej z przed ceremonią czy po?

RobertMiernik
10-08-2016, 16:26
Jak przed?
Żeby o 18 było to i tak będzie miała mało czasu na przygotowania...
W trakcie, po rosole i pierwszym tańcu

PiotrekW
11-08-2016, 13:23
Byłem raz na ślubie, gdzie po kościele wszyscy goście pojechali na salę weselną, zasiedli za stoły i zjedli obiad. W tym czasie młodzi byli na sesji plenerowej. Jak przyjechali pod salę, to grajek ich zapowiedział, rodzice wyszli, chleb, sól te sprawy. Goście wyszli na salę taneczną, młodzi odtańczyli pierwszy taniec i dalej już było prawie normalnie :) Dało się? Dało :)

Badyl81
12-08-2016, 11:59
Eeee tam, ja byłem kiedyś na takim, że po kościele goście pojechali na salę weselną, ale nie weszli i czekali na PM, która miała sesję plenerową. Dotarli po jakiejś godzinie chyba. Goście odegrali im marsza na powitanie, tyle, że swoimi pustymi brzuchami ;) Można? Można!

d90
12-08-2016, 13:24
Byłem raz na ślubie, gdzie po kościele wszyscy goście pojechali na salę weselną, zasiedli za stoły i zjedli obiad. W tym czasie młodzi byli na sesji plenerowej. Jak przyjechali pod salę, to grajek ich zapowiedział, rodzice wyszli, chleb, sól te sprawy. Goście wyszli na salę taneczną, młodzi odtańczyli pierwszy taniec i dalej już było prawie normalnie :) Dało się? Dało :)

Dokładnie tak samo robiłem pare (sporo) razy.
Ludzie czasu nie maja. Kasa to czesto nie problem.
Trzeba brac pomoc na takie kotlety. Samemu sił brakuje, bo tempo zabójcze.
Ale nie tylko - da sie - ale - to czesto norma.
Ślubów w pl w sumie nie robiłem. Wiec pisze o uk.

Choc plenery sa tez bardzo popularne, to jednak nie kazdy ma czas.
A miejsca do przyjęć weselnych sa czesto położone w pieknych okolicach.
Dlatego PM wybierają, czy chca miec wode, pagórki czy co tam jeszcze pod ręka.
W pl dojazd rodziny nad morze czy w góry, czesto jest niemożliwy bo daleko i droga ciężka.
Ale nie wszedzie sa takie dziadowskie drogi na swiecie :)

W dniu ślubu, oczywiscie !!!
Bo kasa leci, a dzien pracy do przodu.
Mozna w wolnym czasie na spacerek isc za to :)

Dla ciekawskich - tylko w pl robimy wszystko az po druk.

Osobiscie ceniłem sobie np wizyte w urzędzie.
Dwie godziny z zycia, karty pamięci oddawałem.
Nie trza siedziec przed kompem !!! Agencja robi reszte !!!
Stawki ?
Do dwóch godzin pracy, czyli dojazd moj etc i powrót - płacone od 200 funciaków.

Dla niektórych tragiczna wada - sprzedać trzeba - wszystkie - prawa do zdjec.
Ale to przeciez praca. Sie zarabia, sie robi :) do tego w jeden dzień czesto, jak w podanym przykładzie :)

Ps.
Kotletów już nie robie. Nie chce mi sie :)

PabloC
12-08-2016, 21:05
Zamiast tracić czas na wybijanie z głowy sesji w dniu ślubu skoncentruj się na szukaniu fajnych kadrów w pobliżu miejsca gdzie odbędzie się zabawa. Warto pojechać tam kilka dni wcześniej i połazić po okolicy. Często można znaleźć ciekawe miejscówki obok sali. Młoda będzie zadowolona, Ty zrobisz robotę = będziesz zadowolony, a młody też po czasie będzie się cieszył że nie musi w inny dzień biegać po mieście z miejsca na miejsce ;)

spiritus
13-08-2016, 10:08
Zamiast tracić czas na wybijanie z głowy sesji w dniu ślubu skoncentruj się na szukaniu fajnych kadrów w pobliżu miejsca gdzie odbędzie się zabawa. Warto pojechać tam kilka dni wcześniej i połazić po okolicy. Często można znaleźć ciekawe miejscówki obok sali. Młoda będzie zadowolona, Ty zrobisz robotę = będziesz zadowolony, a młody też po czasie będzie się cieszył że nie musi w inny dzień biegać po mieście z miejsca na miejsce ;)

yyy.... ale ja chcę tylko się tam wytańczyć, najeść i napić wódki z kolegami, ja NIE CHCĘ pracować :D

robin102
14-08-2016, 22:52
Jak już idziecie z PM na sesję w dniu ślubu to częściej z przed ceremonią czy po?
Przed ceremonią bardzo ryzykowna sprawa/Nawet jeśli wygospodarują czas to są zestresowani, spięci i niestety ogromne ryzyko utytłania ubrań ślubnych w czymś tam, moja PM konkretnie w błotku dól sukni uwaliła i płacz był i zgrzytanie zębami. Na szczęście nie mój pomysł to był :P


. Mam z drugiej strony klientów, dla których sesja jest równie ważna jak ślub.
Czasem się wydaje, że niektórzy ten ślub biorą dla sesji plenerowej :D

acil
17-08-2016, 11:39
moim zdaniem sesja plenerowa w trakcie wesela nie jest dobrym pomysłem przede wszystkim dlatego, że jest robiona na szybko. Nie rozumiem też dlaczego panny młode dośc często się przy tym upierają. Sesja w podczas imprezy uniemozliwia przecież wyjechanie w dużo bardziej atrakcyjny teren niż otoczenie restauracji i to uważam powinien być główny argument za nie robieniem zdjęć w trakcie wesela.

!AGresT
17-08-2016, 13:03
To ja też coś od siebie.
Sąsiadów córka wychodziła za mąż w ostatnią niedzielę. Mieli znajomego fotografo-kamerzystę na całą imprezę a mnie grzecznościowo (przyjaźnimy się) uprosili na pół godzinki sesji koło restauracji po weselnym obiedzie. Wzbraniałem się mocno bo, po pierwsze nie robię tego typu zdjęć a po drugie naczytałem się jaki to zły pomysł i namawiałem do sesji w inny dzień. Jednak sąsiadka powiedziała, ze wie co robi (tak to organizując) i basta.
Młodzi ustawili się w kilku miejscach, w kilku przysiedli, popatrzyli na siebie, pocałowali i poszli dalej bawić.
Wczoraj sąsiedzi przyszli obejrzeć zdjęcia i byli zachwyceni - zobaczyli na nich te emocje, które chcieli uwiecznić. Tak jak młodzi są bardzo zadowoleni i mają dokładnie to czego oczekiwali.
Wychodzi więc na to, że każdy ma swoją rację.